Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Sporo było na tym Raw króciutkich walk, dało się to jednak oglądać...

 

- Prawdziwe tuzy dołączyły do Battle Royal - Gabriel, Clay, Young, Santino, Ryder... star power walki wzrósł niesamowicie :D

 

- Bardzo się cieszę, że Harper dostarcza mi (w końcu) argumentów za jego obroną. Od debiutu Wyattów broniłem go uparcie twierdząc, że facet w ringu jest najlepszy z całej rodzinki, najwyższa pora, by WWE dało mu to w końcu pokazać. Na plus świetny motyw z końcówką walki oraz old school przed nią - te sceny z Ceną w lustrze przypominały mi stare feudy Takera, choćby sytuację w której "zabił" go Orton.

 

- Mocno face'owa tarcza obija Rybaxela a następnie wykręca świetne starcie z Real Americans. Tego, że walka będzie dobra można było być pewnym (bądźmy szczerzy: Swagger, Cesaro, Rollins i Ambrose to ścisła czołówka), zwraca natomiast uwagę fakt, iż "dobrej" Tarczy dość mocno rozbudowano move-set. Oby tak dalej.

 

- Segment z Arnoldem i kolegą był tak zły, że aż dobry :D

 

- Zmiana mistrzyni div na WM-ce jest raczej pewna i... w sumie dobrze, znudzić się już zdążył ten reign. Ale jak będzie toto wyglądało? Gauntlet? Battle Royale? Bo raczej nie fatal-12-way. Ale cóż, to miłe że fedka zapewniła całemu rosterowi wypłatę za największą galę w roku... nawet Rosa Mendes się załapała :twisted:

 

- Segment z Takerem zepsuła kompletnie kamera, która pokazała kołyszący się baner pod ringiem - było wiadomo, co się stanie. Ale śmiesznie to wyglądało, jak Brock pukał do trumny :D Szkoda tylko, że do niej na koniec nie wleciał.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- Segment z Takerem zepsuła kompletnie kamera, która pokazała kołyszący się baner pod ringiem - było wiadomo, co się stanie.

 

Też to zauważyłem i chciałem o tym napisać, ale ten baner ruszał się też później, a było to spowodowane przez te urządzenia do robienia sztucznej mgły, które dmuchały w tamtą stronę. Tak wiec jest 50/50 procent możliwości że zaliczyli faktycznie botcha w tamtym momencie :grin:

 

A byłoby wiadomo co się stanie i bez wątpliwości związanych z tym poruszającym się banerem, bo przecież że zapowiedzianego Takera zrezygnować nie mogli, a ta szopka z wejściem trumny zajęła jednak trochę czasu, więc coś musiało z tego wyniknąć.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zarówno pierwszy segment, jak i wywiad z Hunterem zrobiony trochę na jedno kopyto, nie wniosło to zbyt wiele do dwóch najwazniejszych programów, najlepiej zapamiętałem soczystego bitchslapa od Stefci i tragicznego Speara na Ortonie.

 

Bardzo podobało mi sie zakończenie walki Ceny i Harpera - gasną światła, pyk pyk i mamy bezradnego Janusza w masce kozy. Do tego zbiorowe halucynacje zarowno Johna, jak i fanów - ktoś podobno widzial maskę kozy w lustrze :)

 

Vickie wreszcie się na coś przydaje i zapowiada całkiem ciekawą, moim zdaniem walkę Div na Wrestlemanii. Wiadomo było, że AJ i tak tytuł straci, więc lepiej jest przegrać z jedną z 12 niż jedną z 3 kobiet. Od razu przyszedł mi do głowy (najprostszy) scenariusz - April kosi kolejne jobberki aż do ostatniej, którą okazuje się Tamina, zadowolona mistrzyni nakazuje podłożyć się swojej podwładnej, ta jednak podejmuje z nią walkę i finalne wychodzi z pasem. Mamy nowego champa + AJ wychodzi na jeszcze większego kota niż jest, tylko czy Tamina zasługuje na takie wyróżnienie?

 

Ostatni segment i ta stara, dobra trumna z podwójnym dnem zawsze się sprawdza, mimo, iż widzieliśmy to niejednokrotnie, tym razem Brock odegrał przerażenie chyba lepiej, niż sam Heyman :)

 

Say hello to my little friend, Razor Ramon. Rok temu mieliśmy mocarny skład Hall of Fame, a ten wydaje mi się znacznie bardziej napakowany. Najlepsza klasa w historii?

 

Przyjemnie oglądało mi się to RAW, walki były dosyć szybkie i nie zabierały czasu, gdzie miały być efektowne, tam były (Americans vs Shield), segmentów dało sie słuchać z przyjemnością, myślałem, że większą rolę odegra publika, ci jednak byli dziś dosyć poprawni politycznie :D

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  3 669
  • Reputacja:   71
  • Dołączył:  20.12.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Po RAW emocje u mnie nadal są burzliwe. Wszystko za sprawą zapowiedzianej walkij AJ vs roster Div. Jedno jest pewne AJ straci na WM pas bo trzeba było by cudu by stało się inaczej. Utrata pasa będzie bardzo bolesna zarówno dla AJ jaki oczywiście dla mnie. Mam tylko nadzieję, że mają już coś super dobrego przygotowanego dla AJ kiedy to nie będzie już Divas Champion. Oczywiście jestem szczęśliwa, że AJ dostała tak długi run i, że był on wspaniały.

Pojawiły sie też takie domysły, że dlatego AJ dostała taką walkę a nie inną na WM, gdyż ma być to kara dla niej za to, ze jest z Punkiem, który ma obecnie nie za dobre relacje z WWE.

Mam nadzieję, ze jak już zmieni się mistrzyni Div to będzie to jedna z Bellasek.

2025collage.png


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W kwestii title runu AJ ... ostatnie co pamiętam z tego jej reignu to segment z Survivor Series (!) sprzed sławetnej walki 7 on 7 - znaczy to mniej więcej tyle że od tamtego czasu nie działo się na szczycie dywizji kobiet nic. Na ile to wina bookerów, a na ile konsekwencje cyrków z Punkiem czy Tribute to the Troops, ale ten run był słaby (dygresja na luźną chwilę .... który z obecnych title reignów nie jest słaby). Poprzez sztampowy booking który "podbudowywuje" pretendentki tuż przed PPV, AJ jobbuje połowę walk, a w kwestii mikrofonowej została sprowadzona do parteru (czyt. reszty kobiet) bardzo brutalnie od wizyty u żołnierzy. AJ jest świetna i też ją uwielbiam, ale nie nazywajmy tego zbyt długiego (w 2014 AJ nie zrobiła nic godnego uwagi ... moze poza walką na 3-rzędnym ME z Natalyą) runu dobrym - długość akruat w tym przypadku nie równa się jakości. Najwyższa pora kończyć ten nieśmieszny dowcip, a bookerzy myśląc chyba podobnie, chcą ją upokorzyć tym Battle Royalem - jaki run, taka strata pasa.

 

Swoją drogą jak to jest że każdy posiadacz pasów w obecnym Dabju jest bookowany tak chujowo - Randy albo moczy, albo fartem broni pasa (z wyjątkiem TLC); Ambrose nie broni wcale tworząc na naszych oczach najgorszy run z jakimkolwiek pasem ever; AJ też głównie moczy; Usosów gdzieś wcieło, a poprzednich posiadzaczy pasów TT nawet nie wspominam (Rhodesi brutalnie spłyceni, a NAO ... istny dramat). Jedynie Big E jako tako się prezentuje ale to tylko dlatego że jego run dla odmiany jest w miarę krótki i jego ostatni booking nie razi tak mocno po oczach. Konkluzja na przyszłość - czy Bryan czy ktokolwiek zdobędzie pas WWE WHC, możemy spodziewać się padaki w kwestii bookingu.


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- Nareszcie stało się. Czekałem kiedy w końcu spodnie Batisty odmówią posłuszeństwa. Co raz wchodząc widziałem, że ma ograniczone pole ruchu i to stać się musiało. Dobrze dla niego, że nie było to aż tak widoczne bo beka byłaby jeszcze większa. Co do pierwszego segmentu to mógł się podobać. Ciągłe kłótnie trzech heelowych osób należą do rzadkości dlatego nie powinny dziwić takie na wpół shootowe proma. Zastanawiające jest tylko to w jakim kierunku poszliby gdyby nie Bryan i Triple H? Jak narazie wygląda to tak jakby właśnie ta dwójka walczyła o pas a Orton i Batista byli tylko statystami.

 

-Normalna walka, która ma wyłonić pretendenta do pasa mid cardowego? Tego sie nie spodziewałem bo byłem pewny, że ten pas spuścili w klopie tak jak to miało miejsce przy poprzednik mistrzach. Christian wraca do miejsca w którym było czy to rok temu czy dwa lata temu. Gdzieś tam obija się o ten pas IC ale niewiele z tego wychodzi. Zdecydowanie lepszym wyborem byłby Ziggler, który co jakiś czas powraca jako jedna z alternatyw,. Zaszkodzić mu to nie może bo jego pozycja i tak jest słaba a i gotowy program mamy jak na wyciągnięcie ręki. Kto jak nie on byłby dla Big E lepszym rywalem?

 

-Nie było Daniela Bryana ale był za to wywiad z Triple H przy którym warto się zatrzymać choćby z jednego powodu. Hunter użył sformułowania "reality era". Czy jest to rzeczywiście początek nowej ery? nie sądze chociaż spekulacje już się rozpoczęły. Bardziej uważam to jako podkreślenie heelowej natury Tryplaka, pokazanie jego ego i tego, że to on sprawuje władzę w federacji. Nie przykuwałbym do tego większej uwagi chociaż nie zdziwiłbym się gdyby było to związane z chociażby powrotem Mcmahona.

 

-Cena i jego halucynacje skojarzyło mi się z nieśmiertelnym feudem Warriora i Hogana z WCW XD Jeszcze tylko Bishoffa brakuje. A tak na serio podobał mi się motyw z ukrzyżowaniem. Nie dość, że był to motyw wprowadzający sporo świeżości to na dodatek zmienił Cenę - wreszcie nie było typowego terminatorzenia i cukierkowych uśmieszków.

 

-The Shield przszli face turn oraz zmierzą się z Kanem i New Age Outlaws o czym wiemy już od ostatniego Smackdown. Zastanowiła mnie tylko jedna rzecz - brak reakcji. Nie dość, że nie dostawali cheeru (jeżeli był to niewielki) ale przy segmentach z zaplecza dało się usłyczeć buczenie. Czyżby publiczność jeszcze nie zauważyła, że to już face'owa grupa?

 

-Dobrze, że Lesnar dostaje mało mikrofonu bo jego "let's do this" rozniosło mnie na łopatki. Jeżeli chodzi o cały feud Takera z Lesnarem to w dalszym ciągu nie mogę tego kupić. Nie dość, że każde kolejne segmenty są przewidywalne i mało logiczne (jaki sens miała tak długa wejściówka z trumną skoro nie miało to pprzełożenia na późniejsze wydarzenia?) to nie widzę dalszego punktu zaczepienia. Szkoda, że nie poszli drogą personalną i nie przywołali ich konfliktu z jednego z UFC - byłoby zdecydowanie ciekawiej.


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A może dlatego, że zachowują się ciągle jak heelowie ?

  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Spodnie Batisty w końcu nie wytrzymały, chociaż przyznam się szczerzę, że zobaczyłem to dopiero na jednym z memów, a nie w trakcie oglądania RAW. Co do samego segmentu to fajnie wypadł tylko szkoda, że Batista i Orton są bardziej tłem dla konfliktu Daniel Bryan - Triple H. Ludzie zastanawiają się kto wygra walkę Triple H vs. Daniel Bryan na WrestleManii, bo oczekują, że zwycięzca tego starcia wyjdzie z największej gali roku z najważniejszym pasem federacji. Czy tak będzie? Trudno powiedzieć.

 

Shield ma swoją zemstę, a ja jestem coraz bardziej zdegustowany Reignsem. Nie widzę w nim nic co mogłoby być interesujące, bo jego mimika, charyzma i postawa w ringu nie dają podstaw do mocnego pushowania. Uwidacznia się też to, że po rozpadzie Shield Ambrose i Rollins mogą być heel'owym tag teamem jak to głoszą newsy.

 

Fajnie urządzili Cenę, chociaż czy to zasługiwało na "This is awesome"? Moim zdaniem nie. Ogólnie publika dała czadu i dało się w niej dostrzec smartowość ... czasami aż przesadną.

 

Całkiem solidny skład walki o miano pretendenta do pasa Intercontinental. Nie sądzę, aby Christian zdobył pas na dwa tygodnie przed WrestleManią, chociaż z drugiej strony i tak na największej gali roku walki o ten pas nie będzie, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Walka całkiem fajna i przez chwilę w głowie zaświtała mi kuriozalna myśl, że Ziggler może to wygrać.

 

Alligance Miza to istna żenada, bo zmienia się jak w kalejdoskopie. Teraz znów jest heelem, chociaż zapewne gdy będzie potrzebny im face do zjechania to sięgną właśnie po niego.

 

Kurcze aż szkoda się tego Sandowa robi. Przegrywa wszystko, a teraz przyjobbował Sin Carze przegrywając w kilka minut. Wielkim fanem jego talentu nigdy nie byłem, ale jest na tyle solidny, aby nie jobbować komu popadnie.

 

Mini feudzik braci Rhodes z Fandango elementem Andre The Giant Memorial Battle Royal, bo innej opcji nie widzę. Tak naprawdę nie wiem czy jest to potrzebne. Rhodsi stracili swoją reakcję i w oczach fanów są zwykłymi mid cardami, a Fandango ... to Fandango.

 

Chyba czas AJ Lee z pasem się skończył. Nie sądzę, aby udało się jej obronić pas tym bardziej, że podobno ostro jej się obrywa za Punka. Nie mam pojęcia jak ma wyglądać ta walka, ale zapewne wkrótce to wyjaśnią.

 

Lesnar przy mikrofonie ostro zassał, a jego wejście zabrzmiało jakby wypowiadała się mała dziewczynka, a nie potężny mężczyzna. Ogólnie segment - przyznam się szczerze - średnio mi podszedł, bo wyraźnie było widać ruchy obok trumny co z łatwością można podpiąć pod ucieczkę Undertakera z trumny, a później jego ponowne wejście. Ogólnie te mistyczne śpiewy trwały zbyt długo, bo nie wierze, że Taker aż tak długo wytaczał się z trumny. Z pewnością można było to rozwiązać lepiej.

 

Ogólnie RAW wypadło całkiem dobrze. Nie nudziłem się i nie uważam czasu za stracony, a o to przecież chodzi.


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fajny otwierający segment. Naprawdę, jeśli chodzi o mikrofon to nie ma lepszej od Stephanii (wybacz AJ :D), córcia szefa wie jak manipulować publicznością. Natomiast Orton i Batista, fajnie że zaczynają się sprzeczać ale Orton znów wchodzi w dupę by się wymigać ze starcia a nie takiego heelowego Randalla chciałem oglądać. Segment raczej nic nie wniósł do storyline'u ale całej trójki słuchało się dobrze.

 

Gdyby nie fakt że parę tygodni wcześniej obejrzałem DDT4 to powiedziałbym że ten Fatal 4 Way był bajeczny :D. Na poziom WWE to to było naprawdę dobre a i obsada przyjemnie mnie zaskoczyła. Z jakiegoś powodu liczyłem na Zigglera... z resztą, spodziewałem się każdego tylko nie Christiana.

 

Triple H pięknie zmielił publiczność. Wygarnął im wszystko co prawdziwe na ich temat i słuchało mi się tego wybitnie dobrze. Kurde... jak wiele czasu minęło odkąd segment z Tryplakiem był tak treściwy :D. Chyba to jego pierwsze promo od czasu tych po SummerSlam w którym dało się wyczuć jego swobodę, prawdziwość i wiarę w to co mówił. Naprawdę szkoda że ta walka skończy jako Co-Main Event bo aż szkoda zmarnować te emocje, promocja prosi się o walkę wieczoru Wrestlemanii.

 

No ja już się walką Harpera z Jasiem tak nie zachwycam. Była dobra ale jednak normalna, nic co by sie ponad poziom wybiło. Luke co prawda pokazał sporo nowego jednak były to wciąż akcję rangi back suplex a najciekawsze stało się po walce, Jasiu z maską owcy na twarzy, oplątany linami wyglądał epicko.

 

A więc tak na temat face'owej tarczy: Dean będzie masochistą, Seth będzie latającą małpką(dlaczego zmienili mu nazwę finishera?) a Reigns wciąż będzie kończył spearami. Co jak co, ale znów na najsłabszego na Raw wyszedł Moxley. Już chyba taki booking federacji... walka z NAO i Kanem już zabookowana,nie spodziewam się niesamowitego widowiska ale pewnie będzie to strawne.

 

Bardziej niż trumna, o ciary przyprawia mnie theme song druidów :D. Uwielbiam tego słuchać, mimo że motyw z trumną strasznie oklepany i piętnaście minut wcześniej wiedziało się co się ma wydarzyć. No i do cholery co oni zrobili z Lesnarem? Koleś wyrywa mikrofon swojemu menadżerowi, chce się napierdalać, wkurwia się gdy okazuje się że trumna jest pusta(co moim zdaniem było strzałem w dziesiątkę)... a na koniec gdy Taker się pojawia wytrzeszcza oczy jakby matka nakryła go na oglądaniu pornoli. Poza tym, drugie spotkanie Takera z Brockiem i drugi raz Brock zostaje obity, jeśli nic nie wydarzy się na przyszłotygodniowym Raw to idąc za złotą zasadą Lesnar powinien na WM'ce wygrać a wiemy że to nie możliwe. Poza tym, Lesnar został dwa razy obity więc jeśli on obije Takera za tydzień jak Punk przed rokiem to ja i tak tego nie kupie...


  • Posty:  156
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.11.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tegotygodniowe Raw wyszło naprawdę dobrze, ale po kolei.

Początek zdecydowanie należy do udanych. Większość tutaj zachwyca się niedziałającym mikrofonem oraz bitch slapem. Mnie również ujęła publika i chanty "CM Punk". Fajnie, że publika jeszcze o nim nie zapomniała. Przynajmniej ta Brooklińska.

Kolejny plus to walka o pretendenta do pasa Interkontynentalnego. Skład tej walki solidny. Każdy z tych wrestlerów w ciągu ostatnich trzech lat był Mistrzem Świata Wagi Ciężkiej. To pokazuje, kto teraz będzie walczył o ten pas. Tylko pytanie, czy Christian wygra ten tytuł? W mojej skromnej opinii uważam, że to się może stać. WWE chce podpromować Main Event, który jest nadawany na żywo w WWE Network, więc może dojść do zmiany posiadacza pasa. Z drugiej jednak strony jest Road To WrestleMania, a na tygodniówce w ostatnim czasie pasy stracili New Age Outlaws, więc kolejna zmiana pasów na tygodniówce nie powinna nastąpić.

Dobrze, że Wyatt'si obili Cenę. Ale w myśl starej zasady - kto dostaje na tygodniówkach, wygrywa na PPV, możemy być pewni, że Cena wygra na WrestleManii.

Według mnie feud Bryana z Triple H'em jest feudem o pas. Batista i Orton robią tylko za tych, którzy się przekomarzają słowami "Ja wygram!". Pas zgarnie Bryan bądź Hunter. Ewentualnie Batista. Z góry wykluczam Ortona, pytanie jest jedno, komu się on jeszcze nie znudził z pasem?

 

Ogólnie Raw wyszło dobrze, w końcu zaczynam czuć, że to jest droga do WrestleManii, choć trochę zbyt późno. Niestety WrestleMania na papierze wygląda gorzej, niż ta z tamtego roku. Jednak Raw dobrze wyszło, feud Lesnara z Undertakerem w końcu nabrał jakiś kolorów. Zapowiedziane zostało, że dostaniemy walkę Shield z dziadkami na WrestleManii oraz pojedynek o pas Div. Battle Royal bądź walka o Divas Championship musi być w Pre-Show, bo niemożliwe, by pokazali tyle wejściówek. Jeszcze raz powiem, Raw solidne.

Fajne diary o dablju dablju i:

http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?p=419110

 

"Look in my eyes, what do you see?"

1221692335316239be3243.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo podobało mi sie zakończenie walki Ceny i Harpera - gasną światła, pyk pyk i mamy bezradnego Janusza w masce kozy. Do tego zbiorowe halucynacje zarowno Johna, jak i fanów - ktoś podobno widzial maskę kozy w lustrze

 

Swoją drogą wystrzegałbym się na miejscu każdej fedki wrestlingowej takich "serialowych" zagrań ... Bo wtedy jasno widać, że to skryptowane a przecież taki cel gal wrestlingowych nie jest. Podobna sytuacja była ze snem Huntera i odwiedzinami u McMahona w szpitalu (sic!) o ile dobrze pamiętam - jak ja mam kupić segmenty na poważnie jak widzę kogoś sen? :grin:

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Początek pokazał, że publika jest głośna. Sam segment... Równie dobrze mogłoby go nie być. Szopka z mikrofonem i rozdarte gacie Batisty to wisienki na torcie.

 

Fatal 4 Way to była dobra rzecz :D Choć bez botchy się nie obyło. Chybiony kopniak Del Rio... Christian vs Big E na ME - chyba to obejrzę.

 

Sin Cara zesquashował Sandowa. I wrócił do wskakiwania na ring nad górną liną. Pewnie dlatego, że w filmie była taka scena. A jak już jesteśmy przy Scoobym - nie polecam filmu :D Jedyna scena, która mnie autentycznie rozwaliła, to wejście superCeny i powstrzymanie wielkiego głazu. Dużą rolę odegrała tu muzyka. Tak niedorzeczny moment, że nie mogłem się nie uśmiechnąć. Tak, wiem, to tylko bajka :)

 

Zemsta Tarczowników oszczędziła nam nudnego starcia Rybaxela. Tak się robi dobrą telewizję z crapa.

 

To, że Tryplak umie gadać, już wiedzieliśmy - on to tylko znowu potwierdził. Bryana nie ma, to sam będzie nakręcał WM - i to z sukcesem.

 

Fandango jest znowu gnieciony, a Goldust chyba znalazł sobie nowego rywala na WM... Summer Rae :twisted:

 

Manganiello i Schwarzenegger w Battle Royal? Ja bym to chciał zobaczyć...

26 miejsc w tej walce jest już obsadzonych. Te 4 brakujące persony mogą być sporymi plusami, kto wie.

 

Podczas wejście Wyattów ktoś zabawił się w Jericho :D

Cena vs Harper... To było na SD!... Ale tam mieli mało czasu. Tutaj niestety dali im więcej. Publika trochę to naprawiała - "Let's go Harper" nie słyszymy codziennie :D I mu się należało, bo coś się starał zrobić.

Co do walki na WM - niby sobie Bray jakoś radzi, ale nadal kiedy na niego patrzę to myślę, że on jest na Jasia za krótki. I jak się tu emocjonować? Jeden moment, kiedy Wyatt się wydawał mocniejszy, to po walce z Bryanem na RR PPV. Potem były albo 6 man tagi, albo mało znaczące singlowe squashe, jak z Kingstonem.

 

Wszystkie divy i Eva Marie zostaną wciśnięte do jednej walki na WM. I to chyba nie będzie Battle Royal 0.o AJ Lee to przegra, ale nie wiem kto wyjdzie z pasem. To jest nawet trochę ciekawe.

 

Razor Ramon wreszcie w HoF. W tym roku mamy mocarną grupę. Z chęcią obejrzę całą galę.

 

Shield vs Real Americans było niezłe. Szkoda, że to Cesaro musiał tak obrywać, ale pokazał się z dobrej strony.

NAO/Kane vs Shield już oficjalne, niestety :P Ta zła trójca w garniakach wygląda dziwnie, trzeba się przyzwyczaić.

 

Znowu usłyszeliśmy, dlaczego Lesnar nie powinien ruszać mikrofonu :D

Wejście Takera... Jak nie będzie czegoś podobnego na WM, to się zawiodę. Skoro mogą na RAW, to tym bardziej tam. Akcja z pustą trumną - było widać, jak się coś rusza przy ringu i trumnie, co mi lekko zepsuło efekt. Ale ogółem było pozytywnie. Bardzo gimmickowo i przerysowanie, ale pozytywnie.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Odniosę się może do dwóch poruszonych wyżej tematów:

 

Nie zgodzę się, że Moxley wyszedł na najsłabszego. Obrywał większość walki, ale zarazem zaliczył najbardziej "epicki" moment starcia - te chwile, gdy odzywa się w nim psychol naprawdę mogą się podobać. Gorzej na tym tle wypada Reigns, który zaczyna drażnić tym ciągłym dziubkiem godnym 13-latki pozującej do "selfie"...

 

Tak czy siak Tarcza reakcję zebrała niewąską - chanty "This is awesome" były, pop (jeszcze nie tak wielki, ale zawsze) był, czego chcieć więcej...

 

I druga sprawa: run AJ. Zdążyliśmy się przyzwyczaić, że AJ lubimy, cenimy i chwalimy, popatrzmy jednak obiektywnie: czy ten jej title run wyróżnia się czymkolwiek prócz długości? Ile pamiętnych momentów nam zaserwowano? Feud z Kaitlyn, pipe-bomb przeciwko Total Divas, ze 3 przyzwoite walki, może (wielkie może) rozejście z Langstonem i... tyle. A już od momentu pojawienia się Taminy (która zresztą powinna, moim zdaniem, przejąć pas jako ten monster heel, którego następnie obije ktoś z TD) mamy równię pochyłą, która sprawiła, że mistrzyni zaczęła mi się ostatnio zwyczajnie nudzić. I chyba nie tylko mi, reakcja na nią też zdążyła już bowiem osłąbnąć.

 

Zgodzę się zresztą, że WWE ma ostatnio wielkie problemy z bookingiem mistrzów. Dobrym przykładem są tu bracia Rhodes, którzy zaliczyli genialny start, w 2-3 miesiące zlecieli jednak do rangi przeciętniaków, których na tygodniówkach obijał każdy kto chciał. NAO? Nie wiem, czy będąc mistrzami wygrali ze dwie walki. Usosi? Proszę was... o runach Ambrose'a (którego mi szkoda, nie jest bowiem jego winą, że przez pół roku dostał może ze 3 obrony), pozbawionego jakiejkolwiek charyzmy Axela czy nawet baaardzo ostatnio przystopowanego (słusznie) Big E nie wspominając.

 

Paradoksalnie na najciekawszego mistrza ostatnich miesięcy wyrasta nam Del Rio, który przynajmniej gwarantował jakieś feudy i solidną walkę na niemal każdym PPV...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

I druga sprawa: run AJ. Zdążyliśmy się przyzwyczaić, że AJ lubimy, cenimy i chwalimy, popatrzmy jednak obiektywnie: czy ten jej title run wyróżnia się czymkolwiek prócz długości? Ile pamiętnych momentów nam zaserwowano? Feud z Kaitlyn, pipe-bomb przeciwko Total Divas, ze 3 przyzwoite walki, może (wielkie może) rozejście z Langstonem i... tyle. A już od momentu pojawienia się Taminy (która zresztą powinna, moim zdaniem, przejąć pas jako ten monster heel, którego następnie obije ktoś z TD) mamy równię pochyłą, która sprawiła, że mistrzyni zaczęła mi się ostatnio zwyczajnie nudzić. I chyba nie tylko mi, reakcja na nią też zdążyła już bowiem osłąbnąć.

 

Sry, ale w czym tu jest winna sama AJ? Bo ja odbieram to tak, że dla AJ po prostu nie ma godnej rywalki. Wszystkie są marne, a ta jedna prezentuje parę poziomów wyżej i przez to wygląda to tak jak wygląda.


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mały, a co z Tribute to the Troops? Tam AJ była gwiazdą. W negatywnym tego słowa znaczeniu...

 

Inne są słabe, ale bez bookingu dla AJ i Aprilka słabo się prezentuje

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      WrestleMania 42 w WWE zbliża się wielkimi krokami, a Cody Rhodes wypowiedział się o podkreśleniu swojej etykiety „golden boy” na tej gali PLE. W rozmowie z Complex’s Graps the Podcast Rhodes odniósł się do nadchodzącej obrony tytułu przeciwko Randy'emu Ortonowi na WrestleMania 42. Ostatniego tygodnia na SmackDown Rhodes pokonał Drew McIntyre'a, odzyskując pas i miejsce na karcie WrestleManii. Dyskutując o tym starciu, Rhodes zdradził, że kiedyś nazywano go „golden boy” w negatywnym sensie, ale
    • Grok
      Pozostało jeszcze kilka tygodni do WWE WrestleMania 42, a Cody Rhodes już podgrzał atmosferę wokół nadchodzącego PLE. Niedawno w podcaście Complex Graps The Podcast, Rhodes skomentował kartę nadchodzącej WrestleMania 42. Spośród kilku już ogłoszonych meczów o wysokim profilu nazwał to wydarzenie potencjalnie najlepszym 'bell-to-bell' w historii gali. Rhodes podzielił się też myślami o społeczności WWE na WrestleManii i jak bardzo zależy mu, by fani – zwłaszcza debiutanci – wyszli zadow
    • Grok
      Frakcja AEW Death Riders została ogłoszona jako pretendenci do CMLL World Trios Championship. Następnego tygodnia, 20 marca 2026 roku, w Arena Mexico, Death Riders w składzie Jon Moxley, Wheeler Yuta i Daniel Garcia zmierzą się z El Sky Team (Mistico, Mascara Dorada i Neon) o ich CMLL World Trios Championship. CMLL ogłosiło tę walkę za pośrednictwem postu w mediach społecznościowych, w którym Garcia i Yuta rzucili wyzwanie obecnym mistrzom. Moxley dodał, że Death Riders szanują Lucha Lib
    • Grok
      Jamie Hayter z AEW niedawno otworzyła się na temat krytyki, z jaką spotykają się kobiety i mężczyźni w wrestlingu. W świeżym wywiadzie dla Soundsphere Magazine Hayter mówiła o postępach kobiecego wrestlingu w ostatnich latach. Podkreśliła, że zmiany nastąpiły, ale wciąż jest masa roboty do wykonania. Hayter zaznaczyła też, że wrestlerki lądują pod większą lupą niż koledzy z męskiego rosteru: Hayter, lat 30, obecnie tworzy tag team z brytyjską wrestlerką Alex Windsor. Znane jako The Braw
    • Grok
      Oto spoilery z dzisiejszego tapingu AEW Collision w San Jose w Kalifornii. Galę wyemitowano w tę sobotę przed pay-per-view Revolution w niedzielę. Kevin Knight pokonał El Clona po UFO splash w nieco ponad 12 minut. Mecz nie wzbudził wielkiego entuzjazmu. Knight raz się poślizgnął, próbując superplexu z górnej liny. Triangle of Madness (Thekla, Julia Hart i Skye Blue) pokonało Vivę Van i dwie lokalne zawodniczki, gdy Thekla przypięła po spearie w nieco ponad minutę. Po meczu Thekla
×
×
  • Dodaj nową pozycję...