Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dopiero dzisiaj znalazłem czas, by nadrobić Raw i podczas oglądania wzięła mnie taka oto refleksja. Punk przez lata walczył o to, by znaleźć się w main evencie WrestleManii, a tymczasem na największej, bo jubileuszowej, trzydziestej gali to bardzo wiele wskazuje, że będziemy mówić "WM is Daniel Bryan", bo dostanie dwie, wielkie walki, z czego ta druga będzie kończyć show - kolejny dowód na to, że pokora i cierpliwość nagradzają :wink:

 

Generalnie ten segment z okupowaniem Raw jest prawdopodobnie jednym z najlepszych w ostatnim czasie i zgadzam się, że przejdzie do historii. Każdy rozegrał to świetnie - Bryan, który zrobił swoje, czy Stephanie, która mi szczerze zaimponowała swoją grą. Do tego były smaczki podchodzące pod komedię, tj. bezradni ochroniarze i Hunter, który wyglądał, jakby chciał powiedzieć "fuck this shit" i miał zamiar rzucić się sam na wszystkich - dla mnie bomba.

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  1 066
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W mojej drodze ku tysięcznemu postowi jak również na drodze do wrestlemanii podzielę się refleksją z ostatniego RAW.

Jak widać myliłem się bo sądziłem że Punk wypełni lukę braku face'a w main evencie. To miejsce wypełni Danielson. Na chwilę obecną moje przewidywania krążą wokół zwycięstwa Bryana (z pomocą) oraz heel turnu podczas walki o pasy. W sumie tą operację można by przełożyć na później po odbębnieniu walki z Batistą czy Ortonem ale to jest XXX. Tu potrzebne jest jakieś solidne pierdolnięcie jak pisałem wcześniej. 10 lat temu zwycięstwo Benoita było manifestacją docenienia wrestlerów pracowitych, dobrych technicznie i jednocześnie przypieczętowaniem pushu dla Cripplera. Taki manewr w 2014 nie ma sensu bo Bryan już dawno został doceniony, zebrał już nie mały plon dokonań w WWE. Jeśli na gali nie pojawi się Phil Brooks to odwrócenie Bryana mogło by sprawić że gala o jak narazie słabej karcie zostałaby zapamiętana. 30 man battle royal imienia Andre the Gianta bez żadnej stawki to uważam mało atrakcyjny akcent takiej gali.

Moim zdaniem zmarnowano powrót Animala do WWE. Jest praktycznie niezauważalny zważywszy że wygral RR. Z żalem to pisze bo jestem jego fanem.

szpaler drzewek wydaje się kłaniać w powitalnym geście

205322999744c9c3acda6ae.jpg


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

10 lat temu zwycięstwo Benoita było manifestacją docenienia wrestlerów pracowitych, dobrych technicznie i jednocześnie przypieczętowaniem pushu dla Cripplera. Taki manewr w 2014 nie ma sensu bo Bryan już dawno został doceniony, zebrał już nie mały plon dokonań w WWE.

 

:???: Storyline'owo od Summerslam Bryan cały czas jest pogrążany przez korporacje, zrealizowanie walizki przez Ortona, odebranie pasa, atak na niego przez Michaelsa, walka 3 vs 1 z Wyat Family, brak występu w Royal Rumble Matchu. Atak Kane'a na EC gdzie DB miał pewne zwycięstwo i pas, czy według ciebie dwie wygrane walki na Wrestlemani 30 nie spowodują że to wszystko zostanie zmazane ?

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wreszcie coś zaczęło się dziać na linii Orton-Batista. Sporo tygodni WWE przespało, żeby promować ten pojedynek. Sam Randy z Davem do tego odpowiednio podeszli, ubliżając sobie argumentami fanów. Finalnie i tak przebił ich Triple H, korzystając z tego samego motywu - gwiazdy Hollywood i utalentowani, których trzeba trzymać za rączkę. Nowa stypulacja podoba mi się bardziej, choć szanse na triumf szefostwa się zwiększyły - dalej stawiam na DB.

 

Titus już jako mięso armatnie dla Sheamusa. Kolejny nowy heel po Brodusie, który szybko udowodnił, że jest za słaby by go promować. Clay przekreślił się promem na Main Evencie, O'Neill walką na Elimination Chamber.

 

"Mogę wrócić do domu, do swojej plastikowej dziewczyny." Piękna reakcja publiki. Skandują, skandują, padł ten tekst, i pojawiło się "uuu". Wyatt kolejny raz w ogóle nie ustępował Jasiowi. Ba, znów był lepszy. Genialna była zajawka Wyatt przed jego walką pod koniec RAW.

 

Coraz otwarciej można spekulować na temat face-turnu The Shield. Wyraźnie to podkreślili opowiadając się po stronie Lawlera. Oby tylko nie byli przesłodzeni, a wszyscy będą zadowoleni. Pytanie tylko, co z nimi na WMce. Reigns vs Kane, czy Big Red Monster dobierze sobie dwóch heeli?

 

Tapa odchodzi od Kim, Tamina odpycha AJ. Snuka może dołączyć do walki o pas kobiet na WrestleManii, co dodałoby jej uroku. Może nie pod względem ringowym, ale storyline'owo byśmy mogli mówić o czymkolwiek.

 

Skrzydło celebrytów w Hall of Fame zyskuje kogoś, kogo powinno miec od dawna. Może nie jestem jego wielkim fanem, ale facet zrobił o wiele więcej od (większości) pozostałych kolegów z tego grona. Jestem ciekaw jego wypowiedzi. Szczególnie tonu.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oglądanie dzisiejszego RAW poszło mi wyjątkowo szybko. Głównie za sprawą walk, które oprócz starcia wygranego przez Real Americans i No DQ Ortona z Bryanem nie zachecały do oglądania. Rozpad Swaggera i Cesaro w dalszym ciągu jest odkładany, bo dzisiaj wygrali i nawet nie próbowali zabierać sobie ostatniej akcji ani nie zmieniali się wbrew woli partnera. Natomiast w walce mistrza z kozą nie bardzo było co oglądać. No może kendo stick i interwencję Batisty na koniec, która pomogła wygrać Danielowi. Fani chyba pierwszy raz od jego powrotu zapodali jakikolwiek chant nie wbrew Dave’owi, bo chcieli jeszcze jednego Batista Bomb na Ortonie.

 

Bardzo dużo czasu zostało poświęcone feudowi Huntera z Bryanem. W tym tygodniu nie było nawet main eventu, bo zamiast tego dostaliśmy HHH obijającego skutego Daniela. Najbardziej podobała mi się gra Stefci, która wyglądała na tak złą, że jadu było więcej niż w całej hodowli najgroźniejszych węży.

 

Triple H zapewnił sobie walkę o pas w przypadku wygranej z Bryanem. Dzięki temu mamy pewność że nie dostaniemy starcia tylko Batisty z Ortonem. Aż człowiekowi kamień z serca spadł. Dave za mikrofonem po raz kolejny się nie popisał, ale oglądało mi się go trochę lepiej niż ostatnio.

 

Naomi śmiało może przyjąć gimmnick kobiety pirata. Z ta opaską to już jej wiele nie potrzeba.

 

Titus myślał że dostanie push, a tymczasem musiał wejść w głupim przebraniu i przegrać z Rudym. Powodzenia w kolejnych walkach mu nie wróżę.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy segment pozytywnie nakręcił mnie na resztę gali - zarówno Batista, Orton jak i Hunter pojechali po sobie dosyć shootowo, nie używali sztampowych tekstów typu "jestem lepszy i pobije cię na WM", a zasięgnęli po powszechne opinie, zwłaszcza na temat Dave'a :) Cieszę się, że wreszcie na dobre rozpoczął się feud na linii Animal - Viper, lepiej późno niż wcale. Hunter zmienia stypulację - świetnie, ale jego szanse wzrosły o ok. 1%.

 

Real Americans znowu zjednoczeni, pewnie dostaną nawet title shota jeszcze przed WM.

 

Bryan po raz kolejny podejmuje w comiesięcznym klasyku Ortona, no i znowu, poza walką w/w Americansów było to najlepsze starcie gali, choć poziomem nie zachwyciło. Tym razem to Randy był ciekawiej rozpisany, dominował, no i jego porażka nie była tak uwłaczająca jak zazwyczaj w potyczkach z Dragonem.

 

Również u Shield nastały słoneczne dni. Tym razem zafejsowali już pełną gębą, ich program z Kanem rozwija się, prawdopodobnie znajdzie miejsce na WMce, niewiadomą pozostaje tylko, kto dołączy do Monstera, bo licze na 6 man tag.

 

Bray Wyatt chyba ogląda Total Divas, skoro wie gdzie i z kim mieszka Janusz :D Wspominając o rozwoju konfliktu między tymi panami nie sposób wspomieć o świetnej zajawe ih pojedynku, z podkładem Eminema.

 

Ostatni segment spełnił swoje zadanie - po ubiegłotygodniowym upokorzeniu Hunter musial wziąć srogi rewanż, podzas brawlu zastanawiałem się tylko, czy ktoś pomoże Danielowi, ale nikt konkretny poza Hoganem (tylko na cholerę on tam) nie przyszedł mi do głowy.

 

Na szzęście tydzień zawitamy na Brooklynie, co automatycznie podnosi poziom gali :)

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dobrze wyszedł ten pierwszy segment. Teraz w ME WM zamiast Bryana może być HHH. Nadal wątpię, że Daniel może się tam nie dostać, ale jakieś ziarno niepewności jest.

Paper Champion - zrzyna z TNA? :twisted:

 

Cesaro(no niech będzie, że ze Swaggerem) pokonał mistrzów TT. Rozpadu Amerykanów nie widać :/

 

WWE Slam City - WTF?

 

Podobało mi się, jak Hornswoggle wręczał prezenty niektórym dorosłym, a parę dzieci olał :twisted: A Bad News Barrett to taka potrzebna postać... Niech wróci do komentowania walk, to był jego highlight.

 

Sheamus tego dnia nie mógł przegrać. Tyle dobrego, że nie dostał na pożarcie Christiana po raz setny. I oboje dołączają do Battle Royal, dzięki czemu Zapałka nie jobbnie mu nawet na WM!

 

Za tydzień zobaczymy Scooby Doo na RAW! Juhuuuuuuuuuu!

 

Czy Jasiek dostał feud z Brayem po to, by wreszcie dostawał cheer? Może się uda...

 

Bryan pokonał Ortona w No DQ. Nie tak bardzo temu mieliśmy podobne starcie - oba były dobre. Ale tym razem interweniował Batista. Który nadal nie wykonuje swojego finishera za dobrze.

 

Filmik z Lesnarem był fajny. Szkoda, że nie wspominają o jego wygranych z Takerem. Swoją drogą, pokazując walki o streak, tą zeszłoroczną ładnie olali.

 

Fandango vs Goldust - takie zapychacze to ja mogę oglądać.

 

Czy Shield przeszło face turn?... Wolałbym rozpad. Lepszego miejsca na zakończenie takiej dobrej stajni niż WM nie ma. A chyba nie będą ciągnęli tego wózka przez kolejny rok. No i walka Shield vs Kane/???(Rowan i Harper? NAO?) pewnie nie powali.

 

Naomi wróciła z opaską na oko. Może ją ściągnie do WM30. Gdzie zapewne sięgnie po Divas Title. A AJ może się tam pojawić już bez Taminy.

 

Mr.T w HoF - to już zapowiedzieli nieco wcześniej na FB(i chyba na wwe.com). Niemniej to świetna decyzja, ilu celebrytów pasuje tu bardziej?

 

Big Show może być znaczącą postacią w WM Battle Royal. Czy wygra? Szczerze wątpię, ale to jest możliwe.

 

Oculus, nowy film o demonicznym lustrze. Pierwsza myśl - czemu go od razu nie rozwalili? To nie zwiastuje genialnej produkcji :D

 

Arnold Schwarzenegger za tydzień na RAW! On, a Scooby Doo... Jest różnica.

 

Konkretnie zakończyli to RAW. HHH i Stefcia wyszli na palantów, Bryan został zmiażdżony. I teraz znowu nie widzę opcji, by Daniel nie wygrał z Tryplakiem. Nie wiem tylko jak z Triple Threatem.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  57
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Naprawdę dobrze oglądało się to RAW.

Promo Wyatta - bardzo, bardzo dobre! Niby to jechanie po superbohaterze, ale włączenie prywatnego życia Johna musiało spowodować "uuuu" publiki. A John o tym co zwykle, ale publika reagowała na jego promo więc OK.

Mr. T w Hall of Fame - bez wątpienia zasłużył pomagając wypromować I WM. Choć o jego pojedynku bokserskim z Piperem wolałbym zapomnieć...

Nienajlepszy wieczór Bryana. Niby wygrał z Ortonem No DQ ale później ciężkie baty od Huntera. Trzeba było podgrzać atmosferę przed ich pojedynkiem i myślę że ten segment spełnił swoje zadanie. Zastanawiałem się kto mógłby przybiec na pomoc Danielowi, ale nikt mi nie przyszedł do głowy. Brak chętnych do sprzeciwieniu się Authority? :grin:

Shield powoli się turnuje. Kane potrzebuje 2 heeli. Sandow mimo tego że jest już w battle royal mógłby dołączyc do DOO.

Najwyższa pora by iskrzyło między Ortonem i Batistą. Obaj wypadli przyzwoicie w pierwszym segmencie. Randy jest przez Dave'a już odbierany jak tweener :-).


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE wyratowało się pierwszym segmentem. Teraz Main Event Wrestlemanii na stówę będzie Triple Threatem i nie będzie problemów z promocją bo dwie walki na Wrestlemanii łączą się w jedną. Nadal jestem pewien wygranej Bryana ale pewnie są i tacy którzy uznają że szansa na pas WWE dla Tryplaka może być wynikiem jego dużego nosa.

 

Chyba dobrze że Cesaro i Swagger nie dostaną walki na Wrestlemanii, nie jest to materiał na największą ze scen i pewnie obydwaj skończyliby w Battle Royalu. Niech WWE na spokojnie do tego wróci po Wrestlemanii a na samej niej niech Amerykanie walczą o pasy.

 

BadNews Barrett chyba nigdy nie zadebiutuje w ringu, będzie stał na tym podeściku, rozdawał Bad Newsy i to tyle. Może trafi do Battle Royal na Wrestlemanii ale wątpię w to.

 

Fajnie wyglądał segment z Jaśkiem i Brayem. John co prawda ciągle gada to samo ale odniósł się do Braya i swoje przekonania przekazał w nieco innej formie. Sam Wyatt po raz kolejny miażdży jaja (tekst o powrocie do plastikowej dziewczyny - bezcenne xD), ich walka może jeszcze nabrać kolorków.

 

Plus że na tym Raw wreszcie coś ruszyło z Batistą i Ortonem, wreszcie zaczęli się besztać a Orton staje w ringu z Danielem Bryanem. Mało w tym było No DQ ale przywykłem już że No DQ Matche to tak naprawdę pojedynek w którym ring i maty poza nim zamieniają się miejscami :D. Bardzo podobała mi się postawa Ortona, dużo trash talku, dogadywanie publiczności, oglądało mi się go cholernie przyjemnie. Oprócz tego Batista walnął chyba najlepszego speara od czasu powrotu, może jednak jest szansa na to że coś sobie przypomni :D.

 

Szkoda że promocja programu Undertakera z Brockiem Lesnarem dostała tak mało czasu. Speech Paula i filmik promocyjny to jednak trochę mało, zobaczymy co Taker zrobi na Main Event, przydałoby się jakieś dłuższe promo.

 

Również uważam że większy potencjał był w rozpadzie Tarczy. Promocja była jak najbardziej poprawna ale jednak cieszę się z face turnu bo bardzo lubię The Shield i przez pewien czas byłoby mi pusto gdyby po prostu zniknęli. To co mi się teraz podoba to fakt że wszyscy znów są równi, każdy w tym Shield robi coś i każdy coś zrobił w tym beatdownie na Kane'ie. Jeszcze miesiąc temu skończyłoby się na spearze Reignsa a teraz mam wrażenie że najjaśniej świeci Rollins.

 

Bardzo wiele czasu poświęcono jobberom w tym wieloosobowym Tagu... i to są członkowie tego "wielkiego" Andre The Giant Battle Royal :D Ach, kochamy WWE :D. Z takiego składu nikt inny nie może wygrać jak nie Big Show, WWE samo podkreśliło na kogo stawia w tej walce.

 

Końcówka Raw znów mi pokazuje w co tak naprawdę pchane są emocje i co powinno być Main Eventem Wrestlemanii. Nie wierze że po tym co stało się na tym Raw fani nie będą zrywać gardeł na WM'ce aby HHH dostał wpierdol. Wciąż uważam że umieszczenie tego przed Main Eventem będzie samobójstwem. Ale jeszcze przechodząc do segmentu, beatdown był wybitny, trochę minęło odkąd ktoś został tak bardzo zbesztany że czułem jego ból, Triple H naprawdę ma tą moc, on sprzeda wszystko, nawet Big Showa jako noworoczne dziecko.

Edytowane przez DashingNoMore

  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Całe Raw skradł Bray Wyat, swoim krótkim promem kolejny raz pokazał że jest to zdecydowanie Top 3 w WWE jeśli chodzi o umiejętności mikrofonowe. Mało kto umie zgasić Cene, nawet CM Punkowi było ciężko podczas ich konfliktów. Człowiek ten rozkręca się z proma na promo, jesli wygra z Jasiem na największej ze scen to będzie to coś niesamowitego by zawodnik który jeszcze rok temu walczył na NXT uwalał teraz największą gwiazdę wrestlingu ostatniej dekady.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fandango vs Goldust - takie zapychacze to ja mogę oglądać.

 

A ja mam całkiem inne zdanie. Oby jak najmniej takich walk. Tempo szybkie co prawda było ale masa botchy mnie przeraziła. Ta dwójka nie ma po prostu chemii a widać było, że i Goldust zadowolony z walki specjalnie nie był.

 

Nie będe odnosił się do wypowiedzi o całej gali bo wiekszość zrobiła to znakomicie. Słowo tylko o feudzie Lesnara z Takerem. Mówcie co chcecie ale to co się dzieje w ostatnim czasie wokół Takera to jakaś parodia. Z roku na rok jest coraz gorzej, Taker pojawia sie coraz mniej a wiekszość roboty wykonują pretendenci. Powoduje to wrażenie olewania kibiców. Ja wiem, że streak to streak i specjalnie tego promować nie trzeba ale nie widze sensu pogłębiania stanu sztuczności kolejnych walk Deadmana. Heyman wyszedł, rzucił promo, jakiś filmik i tyle...Być mozę w kolejnych tygodniach będzie lepiej ale narazie jestem bardzo zawiedziony


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie dramatyzowałbym tak. Ja nawet powiem, że jest LEPIEJ !!! Zobaczcie na zeszły rok, może i Tejker mało mówił, ale pierwszy raz chyba od dwóch lat widzieliśmy na tygodniówkach brawle z jego udziałem. A to, że został po Wrestlemani i WALCZYŁ!!! na SD i RAw to chyba nawet nie muszę przypominać. Tak samo teraz. Co prawda na Raw go nie było, ale po tygodniówce pojawił się i razem z Ceną brawlowali z Wyatt Family. Tak samo, Deadman pojawi się na Main Event.

 

A co było podczas feudów z Triple H'em ? Tylko proma, proma, i proma....... i to w większości takie same. Dlatego ja powiem wam, że dla mnie nie jest źle tylko lepiej.


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tylko jak WWE ma promować walkę Undertakera z Brockiem Lesnarem? Prom na razie nie ma, brawli też nie. Szansa była w odniesieniu się do ich programu z bodajże 2003 ale widać że WWE nie ma zamiaru tego robić wiec kończy się na "Brock Lesnar jest taki wielki i zły że pokona Undertakera", przyjemnie się tego słucha bo to Paul Heyman i Undertaker ale sztampą jedzie na kilometr. Zobaczymy jeszcze co Taker zrobi na Main Evencie, może teraz już będzie na wszystkich Raw do WM'ki.

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

- Myślę, że WWE kompletnie nie wie, co zrobić na WM-ce z dywizją TT, stąd ta nagła "cofka" w rozpadzie Real Americans. Pasy wypadałoby bronić, zawsze daje to jakąś ewentualność walki...

 

-"Czy mogę na was liczyć? -Ta, jesteśmy zjednoczeni" - ten dialog między Kanem a Tarczą to niezły spoiler...

 

- Przed Titusem nie ma już żadnej przyszłości, to chyba oczywiste. A w ramach bonusa powrót Hornswoggle'a - kogoś, kto nawet nie jest Irlandczykiem :lol:

 

- Jasio dał niezłe promo, Bray dał dobre promo, Heyman dał niezłe (choć nie rewelacyjne) promo... nic, czego bym się nie spodziwał. No może poza szpileczką w stronę Bellaski ;) Po drodze wygrana faceta drugiej z Bellasek, to jednak również zaskakujące nie było. Czy w ostatnich miesiącach Orton choć raz z Bryanem wygrał (czysto)?

 

- Tak btw Goldusta... jak tam jego kontrakt? Bo początkowo miał chyba obowiązywać do WM-ki i starcia z bratem, tak? Z walki nici, ale co dalej? Bo w sumie szkoda by było, gdybyśmy już za trzy tygodnie mieli utracić możliwość oglądania Złotego...

 

- No i oficjalnie: The Shield się nie rozpada, zalicza za to coś w rodzaju face turnu. Naturalnego w sytuacji, jak reaguje na nich (nieco dziś zresztą martwa) publika... Lawlera i jego kiepskie aktorstwo wmieszali w to nieco z dupy, jakiś katalizator był jednak, jak widać, potrzebny...

 

Tak czy inaczej mogę, po raz kolejny, rzec: a nie mówiłem ;P Ja tam się zresztą cieszę, od dawna chciałem zobaczyć kilkumiesięczny run "dobrej" Tarczy - może będzie mi to dane. A rozpaść się jeszcze zdążą, spokojnie ;)

 

Pytanie tylko co z WM-ką. Kane vs 1 z 3 to kompletne marnotrawstwo materiału, szykuje isę więc chyba kolejne w wykonaniu Shield 3 vs 3. Ale z kim do kompletu? NAO? Jak już, to pójdą na Usosów. Harper i Rowan? Bez sensu. To może Rybaxel?

 

- Jack Sparrow i Cameon w ringu, plastikowe siostry za stołem komentatorskim, AJ traci kolejnego ochroniarza. Jak widać nie tylko w TNA rozpady duetu mistrzyni-jej big evil kumpela wypadają niezbyt widowiskowo. Ale to może też kwestia tego, że reign AJ zaczyna się już, przynajmniej mi, powoli nudzić...

 

- Mr.T w HOF... ok, 6/6 ;) Ciężko się do czegoś przyczepić.

 

- Tortury na Bryanie zrobiły wrażenie, na moje oko ten segment twał jednak trochę za długo. Prosiło się, by ktoś wkroczył i przerwał tą maskarę, jak widać nikogo już jednak w tą historię mieszać nie chcieli. Cóż... za to nieco face'owej drobnicy pokazało się w segmencie z backu, gdzie "okazywali troskę" ;)

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

A ja mam całkiem inne zdanie. Oby jak najmniej takich walk. Tempo szybkie co prawda było ale masa botchy mnie przeraziła. Ta dwójka nie ma po prostu chemii a widać było, że i Goldust zadowolony z walki specjalnie nie był.

Głównie chodzi mi o to, że to zestawienie w miarę świeże, no i komedia mi pasowała. Ringowo to już jest różnie, ale widywałem gorsze rzeczy w dablju :P Jakąś rozrywkę mi zaserwowali, lepsze to niż Santino vs Slater i tym podobne - więcej od zapychaczy nie wymagam, bo i tak zwykle przewijam.

Goldust ma prawo być niezadowolony, bo choćby finisher wyszedł paskudnie, to prawda.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Pozostało jeszcze kilka tygodni do WWE WrestleMania 42, a Cody Rhodes już podgrzał atmosferę wokół nadchodzącego PLE. Niedawno w podcaście Complex Graps The Podcast, Rhodes skomentował kartę nadchodzącej WrestleMania 42. Spośród kilku już ogłoszonych meczów o wysokim profilu nazwał to wydarzenie potencjalnie najlepszym 'bell-to-bell' w historii gali. Rhodes podzielił się też myślami o społeczności WWE na WrestleManii i jak bardzo zależy mu, by fani – zwłaszcza debiutanci – wyszli zadow
    • Grok
      Frakcja AEW Death Riders została ogłoszona jako pretendenci do CMLL World Trios Championship. Następnego tygodnia, 20 marca 2026 roku, w Arena Mexico, Death Riders w składzie Jon Moxley, Wheeler Yuta i Daniel Garcia zmierzą się z El Sky Team (Mistico, Mascara Dorada i Neon) o ich CMLL World Trios Championship. CMLL ogłosiło tę walkę za pośrednictwem postu w mediach społecznościowych, w którym Garcia i Yuta rzucili wyzwanie obecnym mistrzom. Moxley dodał, że Death Riders szanują Lucha Lib
    • Grok
      Jamie Hayter z AEW niedawno otworzyła się na temat krytyki, z jaką spotykają się kobiety i mężczyźni w wrestlingu. W świeżym wywiadzie dla Soundsphere Magazine Hayter mówiła o postępach kobiecego wrestlingu w ostatnich latach. Podkreśliła, że zmiany nastąpiły, ale wciąż jest masa roboty do wykonania. Hayter zaznaczyła też, że wrestlerki lądują pod większą lupą niż koledzy z męskiego rosteru: Hayter, lat 30, obecnie tworzy tag team z brytyjską wrestlerką Alex Windsor. Znane jako The Braw
    • Grok
      Oto spoilery z dzisiejszego tapingu AEW Collision w San Jose w Kalifornii. Galę wyemitowano w tę sobotę przed pay-per-view Revolution w niedzielę. Kevin Knight pokonał El Clona po UFO splash w nieco ponad 12 minut. Mecz nie wzbudził wielkiego entuzjazmu. Knight raz się poślizgnął, próbując superplexu z górnej liny. Triangle of Madness (Thekla, Julia Hart i Skye Blue) pokonało Vivę Van i dwie lokalne zawodniczki, gdy Thekla przypięła po spearie w nieco ponad minutę. Po meczu Thekla
    • Grok
      Podwójna mistrzyni Willow Nightingale oraz Lena Kross dwukrotnie zabłysną podczas gali AEW Revolution, która odbędzie się w tę niedzielę. Ogłoszono to na Dynamite z środy. Nightingale broni tytułu TBS przed Lena Kross na przedgali Zero Hour. Następnie na głównej karcie Nightingale i Harley Cameron bronią pasów AEW Women’s Tag Team przed duetem Kross i Megan Bayne. Nightingale skutecznie obroniła tytuł TBS przed Persephone na Dynamite i z radością rzuciła wyzwanie na Revolution. W nowym zes
×
×
  • Dodaj nową pozycję...