Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda, że nie jest to śmieszne :)

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  419
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

PG FOREVER!

 

http://www.images22.com/pics/04/vincemcmahon.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ja oglądając to Raw czułem się, jakbym oglądał replay z ostatniego ME. Big E vs 3MB, Hunico i-ska vs rodzinka... jeszcze brakowało, by Natalya Aksanę obiła i mielibyśmy komplet. Słabo.

 

hmm, a czy tak nie jest co tydzień ? A co Wyatów, to musiał się ktoś im podłożyć. Więc ja nie widzę różnicy w tym czy zrobili to zamaskowani czy 3MB.

 

Może to kwestia tego, że co tydzień nie oglądam ME, a wczoraj nie miałem nic do roboty i... ;)

 

Ale żeby nie było: Raw było ok. Nic ponad to, ale bywały gorsze.

 

Fajna była walka Cesaro-Cena. Oby tylko ex-Antonio nie skończył jak poprzedni mid-carder dający z nim dobrą walkę... gdzie jest dziś pan Sandow?

 

Fajnie zaprezentował się Kane. Sszczerze mówiąc mi walczący w podkoszulku i spodniach od garniaka "corporate Kane" podchodzi znacznie bardziej, niż Kane clown z Team Hell No. No i pozazdrościć sylwetki, szczególnie w tym wieku.

 

Fajny był stand-off między brodatymi i rozpadającą się (jak co poniedziałek) Tarczą, show skradło jednak promo Braya i spółki wyświetlone na ekranie. Dobrze, że nie oglądałem tego w nocy, miałbym bowiem koszmary :)

 

No i Swaggera też dało się oglądać. I to zaróno podczas walki, jak i później, w roli cheerleaderki dla kolegi. Jakoś jego zachowanie nie świadczy o zazdrości i tego typu sprawach...

 

Z rzeczy gorszych:

 

- Santino... cóż, 2v2 jako zapychacz na EC jest chyba pewny, kolejna diva zaliczy na PPV swój debiut. I tylko facetów szkoda, obaj są bowiem więcej warci. Tak, Marella też.

 

- Colter. Te jego teksty podczas walki Big. E. (niezbyt zresztą ciekawej) przypominały mi przekomarzanie się gimnazjalistów, do tego Zeb brzmiał tak, jakby chwilami nie pamiętał tekstu. Słabo, oj słabo.

 

- Batista. Na ringu mamy go póki co tyle, co part-timerów (a jak już na nim był, to wypadł gorzej od większości z nich), za kulisami zaś... no szału to on wciąż nie robi.

 

- Zadyma na koniec: jaki miało to sens? Ok, pokazali się uczestnicy najważniejszych walk na PPV, czy mieszanie dwóch oddzielnych wątków miało jakiś sens? Tarcza wpadła bić Rudego bo...? Reszta wybiegła ponieważ? Wiem, że to detal, ale ja jednak zwracam na takie rzeczy uwagę.

 

- Bracia Uso pretendentami do tytułu. To, jak już ktoś napisał, samo w sobie świadczy o porażającej słabości dywizji tagów. A jeszcze 2-3 miesiące temu mieliśmy nadmiar solidnych zespołów...

 

- ME się odbył. Po raz kolejny więcej o nim powiedzieć nie można.

 

P.S.

Czyli mamy pierwsze tarcia i nawiązanie konfliktu z finałem na WM.BNB wchodzi w interakcję z figurką Takera harleyowca. 8)

 

Czyli co, na WM 30 Undertaker vs Bad News Barrett? 8)

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Podoba mi się, że Cena, wymieniając uczestników EC Matchu, na koniec zostawił Bryana. I kiedy wszyscy wychodzili, by pogadać, Daniel znów był na końcu. I z nową koszulką. No kto jest teraz najważniejszy?

W niezłej walce Bryan pokonał Christiana, który wyszedł na rasowego heela. A potem wygrał przez DQ z typowym chuliganem, Kanem. Powiedziałbym, że się z tym ostatnim pospieszyli, ale po czymś takim musi dojść do rewanżu.

 

Pokazali fragmenty walk Emmy z NXT - powinni ją tak przedstawić od razu.

 

Reigns na luzie poskładał WSMa. Pięknie wypada w tej sytuacji Ambrose :D

Nadal nie wierzę w to, że 6 Man Tag na PPV to będzie super walka godna zapamiętania, ale podbudowali to fajnie i mam chęć to obejrzeć.

 

Cesaro vs Cena - za dużo headlocków na początku, później jedno tragiczne DDT... Ale to małe rysy, to było dobre. Na pewno lepsze od walki Jasia z obiema połówkami Real Americans... Właśnie sobie przypomniałem o tym szajsie.

 

O'Neil vs Young trafiło do karty PPV... Jakoś przeboleję.

Na niedzielnej gali pojawią się też wieczni pretendenci, Usos, a podejmą NAO. Czymś trzeba było tą kartę zapchać.

 

ME to niestety nie była powtórka z RAW po WM29. Tego starcia publika nie naprawiła. A końcowy brawl... Strasznie zbędne, no i trzeba było zostawić starcie Shieldsów z Wyattami do PPV, skoro już się na to nie pokusili w ich segmencie.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiem, jak można uznawać za plus tygodniówki fakt, że tradycji stało się zadość i RAW poprzedzające PPV rozpoczęło się odklepaniem przez main eventerów różnych wariacji formułki "Jestem najlepszy i wygram właśnie ja!" :roll:

Jedynym pozytywny aspekt był taki, że wyszedł Daniel Bryan i wytknął pozostałym uczestnikom ec matchu ich sztampowe teksty (np. "one more match" Christiana).

 

RAW na tym samym poziomie co w zeszłym tygodniu-mizeria.

Gdybym miał tak na siłę znaleźć jakieś pozytywy, to wskazałbym:

-znośną walkę Ceny z Cesaro,

-rozsądne prowadzenie postaci Romka (jeszcze pół roku temu moim faworytem był Rollins, a teraz zostałem przekonany do zmiany zdania i kibicowania Reignsowi),

-kolejny dobry występ Usos.

 

Za kilka dni ostatni przystanek przed WrestleManią, a w WWE nie dzieje się nic, co mogłoby przykuć uwagę widzów. Mam nadzieję, że to tylko przejaw geniuszu Vince`a, który chce uśpić czujność fanów, a nie wypalenie zawodowe creative teamu.

Stay negative

132907833053c542ed6bddd.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przemowa John'a Cena'y

Na dzień dobry Cena (swoją drogą dawno nie było Jasia w początkowym segmencie :P ). Właściwie to wszyscy uczestnicy komory. Najwięcej do powiedzenia miał Bryan. Christian atakuje go znienacka. Mam nadzieję, że nie będzie znowu c**o - Heel'em. :?

 

Pierwsza walka - Christian vs Daniel Bryan

Daniel szczęśliwie wygrywa. Christian Heel'ował tutaj sporo. Jeśli go sturn'ują to będzie to turn z niczego.

 

Druga walka - Daniel Bryan vs Kane

Kane uwalania swoją agresją i rozbija bródkę. Zastanawiam się ile to jeszcze potrwa. Powinno się to tradycyjnie skończyć ich walką, ale póki co nic na to nie wskazuje. Zarząd, biorąc pod uwagę wcześniejsze sytuacje, gdy zbeształ Kane'a za wdanie się w bójkę z Daniel'em raczej jest przeciwny ich walce.

 

Wywiad z Shield nie przyniósł nic nowego, ale grę Ambrose'a ogląda się świetnie. :D

 

Trzecia walka - Fandango vs Santino Marella

Niestety, ale nasza, nowa gwiazdka chyba utonie w basenie błazenady u boku swojego Santino. :???:

 

Henry poważnie bierze nadchodzący pojedynek. Czyżby druzgocząca klęska?

 

Czwarta walka - Roman Reigns vs Mark Henry

Naprawdę szybko Roman radzi sobie z rywalem. Kolejna konfrontacja z Wyatt'ami już odważniejsza, ale bez kontaktu fizycznego. Znowu narobili nam tylko smaka. :roll:

 

Segment z braćmi nie był zły, ale Barrett... Jak w przedszkolu. :lol:

 

Piąta walka - Jack Swagger vs Kofi Kingston

Podczas gdy Cesaro będzie się bił z najlepszymi, Swagger próbuje odzyskać uznanie Zeb'a w nic nie znaczących walkach. Pokonał rywala, ale szybko zjawił się Big E. Tak szybko, że aż się zdziwiłem. Sędzia ledwo zdążył unieść rękę Jack'a.

 

Szósta walka - Big E Langston vs Drew McIntyre & Jinder Mahal

Zeb nie wyprowadził z równowagi E, który łatwością kosi rywali.

 

Cena idzie po Cesaro. Jestem ciekaw tej walki, ale wątpię że Antonio wygra. :/

 

Siódma walka - John Cena vs Antonio Cesaro

Serio?! Wiedziałem, że Cena wygra, ale dwoma ruchami?! Po takiej dominacji rywala?! :? Eh... Give me a break :evil:

 

Segment nawet mi się podobał. Batista nieźle pocisnął mistrzowi.

 

Tytus ponownie w duecie z Rene. Pojedynek z Darren'em w głównej karcie? Jestem zaskoczony.

 

Ósma walka - Los Matadores & Sin Cara vs The Wyatt Family

Wygrana rodzinki nie była niespodzianką. Liczyłem na pojawienie się Shield. :P

 

Dziewiąta walka - Billy Gunn vs Jey Uso

Solowa walka. Ciekaw byłem postawy Gunn'a, gdyż to on wydawał mi się w trochę gorszej formie od kolegi. Nie było najgorzej.

 

"Ludzie twierdzą, że moja agresywna strona jest lepsza".

I mają rację, bo Heel'owy Sheamus był o niebo lepszy.

 

Dziesiąta walka - Randy Orton vs Sheamus

Taki sobie ME przerwany przez Shield. Chcieli zrobić rozpierduchę między stajniami i uczestnikami komory. Ok, ale czemu atak na Irlandczyka?

 

RAW przeciętne. Dużo walk, ale w większości mniej ciekawych.

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  47
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dwie walki pod rząd Daniela Bryana

Będę oceniał to jako jedno, bo nie ma sensu się rozdrabniać. Niech WWE nie daje nam tak dużo Bryana, bo szybko się znudzi. Zresztą nie każdy lubi go oglądać, bo ja np. nie lubię go i całego jego YES Movementu. Jego broda w ogóle mi się nie podoba. A w ringu coś potrafi, ale jest dość monotonny. Zaczynają nudzić mnie jego walki. Kane dobrze odegrał swoją rolę. Christian przeszedł heel turn czyli tak jak mówiłem, choć stawiałem bardziej na Sheamusa. Fajnie jednak, że jakieś storyliny się zaczynają, bo to zawsze coś nowego i ciekawego do oglądania w szkiełku komputera.

Ocena walki: 6/10. Jak na opener to trochę słabo.

 

Fandango vs. Santino

Ostatnio bardzo lubię Fandango, a Santino to jeden z moich ulubionych wrestlerów. Wiem, że to komediant, który jest tylko do śmiania się, ale zauważcie, że jest całkiem niezły w ringu. Potrafi wiele, choć gimmick go blokuje. Ale zbyt bardzo sie przyjął w tej roli, żeby teraz to zmienić. Ale mimo wszystko, pasuję mu taka rola i lubię go oglądać. Push dla Fandango to też dobry pomysł, ale powinien dostawać nieco silniejszych przeciwników jeśli WWE ma zamiar zrobić z niego Main Eventera.

Ocena Walki 7/10

 

Roman Reigns vs. Mark Henry

Kolejna wygrana Shield, aż do Elimination Chamber, a potem zejdą do jobberki. Wyatt Family osobiście ich tam zaprowadzą, a to prowadzi do ich rozpada i być może kolejnego feudu.

Ocena Walki: 5/10

 

Kofi Kingston v. Jack Swagger

W poprzedniej walce to on przegrał, a teraz dostał rewanż. Co prawda nie o title shot, ale to Mark Henry lub Rey zasłużyli na rewanż. Kofi i tak, by nie wygrał i wiedziałem, że teraz też mu się nie uda. Ogólnie walka bardzo podobna do Fatal Four Way, tyle że ucięta. Z prostej matematyki wynika, że walka zasługuje na niską ocenę.

Ocena walki: 2/10 (Walka fatal four way dostała ode mnie 5/10, a lepsze połowa jej ekipy została ucięta. Chyba wszystko jasne)

 

Big E Langston vs. 2/3MB

Chyba czas ich gonił, bo Langston musiał wejść zanim Swagger zszedł z ringu. Nigdy nie lubiłem jak ktoś wygrywał w handicap meczu. Tym bardziej jeżeli obaj mogą być jednocześnie w ringu. To psuje wiarygodność WWE i jest po prostu głupie. :x Langstona tak bardzo pchają do przodu, że niedługo wejdzie w main event. Jest to minus, bo myślę, że jeszcze nie jest gotowy, choć lubię jego belly-to-belly suplex.

Ocena: 3/10

 

John Cena vs Cesaro

No obaj pokazali fajne sztuczki i dali ciekawą walkę. Tym postaciom brak jednak trochę gimmicków. Mimo wszystko całkiem niezła walka.

Ocena: 6/10

 

Los Matadores & Sin Cara v. The Wyatt Family

Kolejna walka, w której wynik jest wiadomy od początku. Dobrze, że ten byk nie robi z wyattami tego co z 3MB, bo to jest wkurzające. Wyatt dobrze prezentował się w ringu. Sin Cara też. Bardzo fajna walka.

Ocena 6,5/10

 

 

Jey Uso v. Billy Gunn

Niech USOSi walczą razem, bo na lepsze im to wychodzi. Bez sensu wynik. Billy Gunn ma doświadczenie walki solowej a Uso nie. Trochę głupota WWE.

Ocena: 2/10

 

Randy Orton v. Sheamus

Main Event jak to Main Event. Nie tego się oczekuje. WWE nie stara się tak bardzo już o main eventy jak kiedyś. Szczerze mówiąc to jest nudniejszy niż niektóre poprzednie walki tej samej gali. Ale samo to, że walka jest tak wysoko, mówi, że nie jest źle. Bo tragicznie nie było i można było sobie to obejrzeć.

Ocena: 5/10

 

Całe RAW gorszę od poprzedniego. Liczę na lepsze tygodniówki WWE. Może Network coś zmieni względem jakości. :smile:

Ocena ogólna: 4,5/10

90710519754d4cfe507b8d.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Dziesiąta walka - Randy Orton vs Sheamus

Taki sobie ME przerwany przez Shield. Chcieli zrobić rozpierduchę między stajniami i uczestnikami komory. Ok, ale czemu atak na Irlandczyka?

 

a) bo Randal to Mistrz namaszczony przez Authority?

b) bo Tarcza to zbrojne ramie Authority?

c) bo Randal bookowany jest na pizdeusza nie potrafiącego samemu wygrywać ważniejszych walk i potrzebuje pomagierów?

d) bo writerzy chcieli markom pokazać, że gdyby nie atak Tarczowników, to Rudy Heros pewnie by to wygrał? (promocja powracającego Blade'a)

e) Bo Rudi Schubert to face? (heela miała Tarcza atakować?)

f) a+b+c+d+e? :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  373
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie walę tego w spoiler bo potwierdziła to oficjalna strona WWE: Hulk Hogan wraca na RAW :D Widać, że zrobią wszystko aby jak najwięcej ludzi chociaż raz zasiadło WWE Network po tygodniówce. Zapewne dostaniemy w poniedziałek jedną z lepszych/zaskakujących gal, więc pozostaje nam się cieszyć z tego, nawet jeśli nie cieszymy się z powrotu dziadka Hogana.

A tu link ze strony WWE z informacją:

http://www.wwe.com/inside/hulk-hogan-returns-to-wwe-26183295

==Break the Walls Down==

13131994854e2d396000ad8.jpg


  • Posty:  107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.08.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przy tym ostatnim promie to było takie pewne że Taker wyjdzie i robiło się nudno że go jeszcze nie ma. Człowiek myślał - "eh no niech będzie ta walka". Gong i od razu uśmiech na twarzy. Jak to niesamowicie działa na człowieka. Karta na WMXXX już się klaruje - bynajmniej te najważniejsze walki.

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Dokładnie - całą noc człowiek siedzi, wie w sumie czego się spodziewać (choć nie wszystko dostaje, gdzie nowy mistrz?), a na koniec słyszy ten dzwon i z miejsca czuje się młodszy o dobre x lat :)

 

No i wiemy już chyba ostatecznie, że na WM zobaczymy HHH vs Bryan - dobrze to, czy źle?

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ty dziadzie. Ręce opadały, jak słyszałem Twoją muzykę w TNA, a pare miesięcy później i tak mam lekki ciary słysząc „Real American”. Dobra reakcja na Hulkstera, promo z jasnym celem.

 

Del Rio wygrywa z Batista? Oj chcieli go pogłaskać po głowie, żeby się ogarnął i przedłużył kontrakt. Ani pretendent, ani mistrz, nie gwarantują dobrego odbioru Main Eventu WrestleManii. Co gorsza, słuchając promocji obu zawodników na mikrofonie, to ani jeden, ani drugi, nie gwarantuje też, że ten storyline będzie fajny. Generalnie zapowiada się ciężka, sztampowa kupa na razie, a Bryanowi bliżej do Triple H’a.

 

Jeśli Elimination Chamber zamydliło Wam oczy, to WWE przypomina jakie ma plany wobec teamu Real Americans. Jeszcze jeden taki numer Jack i będzie po zawodach :wink:

 

John Cena vs Bray Wyatt na WrestleManii. Pierwszy segment napawa bardzo dużym optymizmem. Spełnią oczekiwania za mikrofonem, pewnie nie dadzą dupy na Manii, tylko szkoda, że pewnie wygra nie ten, co powinien.

 

Undertaker wrócił, czyli plany na WMke nie zostały naruszone. RAW zaczęło się od wielkiej wejściówki, i na jeszcze większej się skończyło. Czas jednak płynie nieubłaganie, a sam Mark wygląda coraz gorzej.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Hulk Hogan powrócił...i tyle. Jasne powrót po tak długim okresie zawsze fajnie wygląda, do tego dochodzi świetna reakcja ale byłem na to przygotowany jak wszyscy. Być może gdyby było to zaskoczenie to inaczej bym do tego podszedł a tak nie wywołało to u mnie żadnych emocji. Być może również dlatego, że Hogan to nie moja era a w TNA zdążyłem go wręcz znienawidzieć. Dodatkowo szkoda, że nie dostał innej roli w tym odcinku. Już wolałbym jego konfrontacje ze Swaggerem aniżeli speech z którego nic nowego się nie dowiedzieliśmy.

 

-Nie wierze, że po raz kolejny dali nam oglądać starcie el Rio z Batistą (który swoją drogą wyglądał jeszcze gorzej niż dnia poprzedniego). Dali Alberto wygraną na otarcie łez ale nie to jest najważniejsze. Bardzo dziwny miałem odbiór tych dwóch prom. Gdyby nie fakt, że Bryan idzie w stronę Triple H pomyślałbym, że szykują turn Batisty tylko po to aby dodać Bryana do walki o główny pas. W dalszym ciągu nie wyobrażam sobie jak ta walka - dwóch znienawidzonych osób będzie wyglądać.

 

-Rozpad Real Americans w dalszym ciągu pozostaje świeżym tematem i jednak nie postanowili tego odłożyć w czasie. Co gorsza wszystko wskazuje na walkę na Wrestlemanii. Jestem za rozpadem tej dwójki jednak wolałbym aby ich mini feud toczył się na tygodniówce. Potencjalna walka Cesaro z Sheamusem w którą dałem się już wkręcić byłaby zdecydowanie lepszym wyborem. Jeżeli chodzi o samą walkę z Big E to wypadła ona lepiej z dnia poprzedniego. Przyczepić można się tylko do neutralizera - bardzo niebezpiecznie wyglądał.

 

-Pierwsze potknięcie Rowana. Nie dość, że chłopak ringowo nie ma nic do zaoferowania, jest najgorszy z grupy to jeszcze przyczynił się do kontuzji Ceny. Jeżeli jest to prawdziwy uraz - Kreatywni będą na Cenę chuchać i dmuchać ale jeżeli nie zdąży się wykurować na Wrestlemanię to karta dosyć blado będzie się prezentowała. Będą musieli ratować się kolejną potyczką Wyattów z The Shield. Jeżeli natomiast kontuzja to zabieg storyline'owy to ręce opadają. Ile to już widzieliśmy feudów Ceny z osobą gdzie starają się go chronić różnymi możliwymi kontuzjami?

 

-Ktoś pisał, że obecnie wygląda tak jakby to Bryan feudował z Kanem a nie z Triple H. Właśnie tak to miało wyglądać. Triple H pociąga za sznurki, Kane jest od czarnej roboty. Pokonasz Kane'a, będziesz mógł się dostać do mnie. W tym momencie oficjalnie powinni zakończyć mini feud Bryana z pionkiem i przejść do drugiego etapu. Po tym co obejrzeliśmy, nie wykluczone, że Tryplak po raz kolejny będzie poddawał Bryana kolejnym testom tak aby sprawdzić czy jest gotowy na pojedynek.

 

-Usosi wygrywają pojedynek z minutę? Narzekamy na to co się ostatnio dzieje w dywizji TT w TNA ale obecna sytuacja w WWE też nie wygląda obiecująco. Być może ostatecznie Usosi wygrają pasy na Wrestlemanii ale powinni sobie darować takich walk jak ta na Raw.

 

-Powraca Undertaker czy jak kto woli G.O.A.Taker z racji nowej bródki i jednak zawalczy z Lesnarem. Pojedynek może się udać głownie ze względu na świetny selling Lesnara. Chłop ma to coś jeżeli chodzi o sprzedawanie ciosów i pokazał to przy chokeslamie. Taker potwierdził swoją gotowość do walki ale akurat w tym przypadku wystarczył by mi tylko face-off. Emocje przeniosłyby się na kolejną tygodniówkę.


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Gdyby nie fakt, że Bryan idzie w stronę Triple H pomyślałbym, że szykują turn Batisty tylko po to aby dodać Bryana do walki o główny pas. W dalszym ciągu nie wyobrażam sobie jak ta walka - dwóch znienawidzonych osób będzie wyglądać.

Właśnie na WM miało dojść do turnu, ale oficjele - przez zły odbiór Batisty przez fanów - chcą go odwrócić jeszcze przed PPV i dzisiaj miał być początek.

Pierwsze potknięcie Rowana. Nie dość, że chłopak ringowo nie ma nic do zaoferowania, jest najgorszy z grupy to jeszcze przyczynił się do kontuzji Ceny. Jeżeli jest to prawdziwy uraz - Kreatywni będą na Cenę chuchać i dmuchać ale jeżeli nie zdąży się wykurować na Wrestlemanię to karta dosyć blado będzie się prezentowała. Będą musieli ratować się kolejną potyczką Wyattów z The Shield. Jeżeli natomiast kontuzja to zabieg storyline'owy to ręce opadają. Ile to już widzieliśmy feudów Ceny z osobą gdzie starają się go chronić różnymi możliwymi kontuzjami?

Work :)


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Właśnie na WM miało dojść do turnu, ale oficjele - przez zły odbiór Batisty przez fanów - chcą go odwrócić jeszcze przed PPV i dzisiaj miał być początek.

I do czego ma to prowadzić? Przecież nie będzie walki o pas heel vs heel a skoro Bryan idzie już oficjalnie na HHH to kogo tam mogą wrzucić? No chyba, że pewien pan z Chicago powróci na następnym RAW...

 

Ogólnie RAW było mocno nijakie ale wyniosłem te same plusy z gali co z EC. Konfrontacja Shield z Wyattami jak zawsze spoko, plus wybuczenie Bootisty z budynku sprawia mi olbrzymia przyjemność. Ten koleś jest kompletnie bez formy, po walce podczas proba nie dało się go słuchać bo omal nie odjechał nam na środku ringu z powodu braku powietrza. Dalej nie wierze, że walnie taką gafę i zostawi tą walkę bez zmian na swojej największej wrestlemanii w historii.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Dokładnie. W kwestii debiutu każdy ma swoje zdanie także na ten temat już nie wchodzę. Co do reszty to pełna zgoda, też jestem ciekaw jak wygląda ringowo choć na cuda się nie nastawiam i widzę w nim bardziej komediową postać. Ale jeśli coś tam w ringu potrafi to elegancko. Na razie grunt że potrafi zaciekawić.
    • KyRenLo
      Niewątpliwie tak. Miała pecha, iż odziedziczyła szafkę po nim. Cóż, no może ostatecznie to inni mieli tego pecha trochę więcej Twój ruch.
    • KyRenLo
      Iyo pozostanie w takim razie chyba tylko wbiegnięcie na ring i świętowanie z przyjaciółką, gdy już Ripley zdobędzie złoto. Tak serio to będę bardzo mocno zawiedziony, jeżeli dla Japonki nie znajdzie się zupełnie nic do roboty na WrestleManii.
    • KyRenLo
      Jak dla mnie sam debiut akurat mógł wypaść znacznie lepiej, ale rzeczywiście dalsze losy tego zawodnika póki co mogę zaliczyć na plus. Gdy widzę go na ekranie nie chcę przewijać tylko go oglądać, więc coś w sobie ma. Zobaczymy jak to będzie wyglądać dalej i kiedy w ogóle WWE zamierza go wpuścić do ringu. Ciekawe, co tam potrafi nie, żeby to była jakaś kluczowa umiejętność w WWE, bo tak nie jest. Po prostu ja jestem zainteresowany jak Danhausen w tym elemencie wygląda. Nigdy wcześniej nie widział
    • GGGGG9707
      W temacie o EC broniłem debiut Danhausen'a że przynajmniej było zaskoczenie, że nie dało się nikogo lepszego wymyśleć i w ogóle, choć generalnie samego jego widziałem jako jobbera i taki mały dodatek do gal. W AEW nie zwracałem na niego zbytnio uwagi. Teraz jak już się zadomawia, uważam że świetnie się w WWE sprawdzi i WWE zrobiło dobry deal podpisując go (nie mówię o takim debiucie ale o samym kontrakcie), gość jest w czołówce marchandise, ludzie go lubią no i ogląda się go świetnie. To są
×
×
  • Dodaj nową pozycję...