Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie rajcuje mnie Batista.

 

Jego powrót był przeciętny. Publika nie reagowała (ile razy można zwalać brak reakcji na publikę?). Na majku miał oklepany tekst - podobno mic jest jego mocną stroną ... nie było tego widać. Ubrał się jak pośmiewisko (facet w tym wieku raczej nie powienien się ubierać jak 20 latek), te przyciasne spodnie prawie wydłubały mi oczy.

 

Z braku czasu obejrzałem jedynie powrót Batisty i tak jak kolega wyżej uważam że to co pokazał było delikatnie mówiąc kiepskie. Nie dość że już na samej rampie przy swoich stałych motywach wyglądał jak dziecko we mgle, to w ringu wydawało mi się że jest pierwszy raz w federacji bo chodził jak na szpilkach. Za dużo nie powiedział, a i Batista bomb nie było udane, bo wyglądał jakby bał się że mu spodnie pękną. Cóż, zawiódł mnie mocno i jak będzie się prezentował tak jak dzisiaj przez cały feud z del Rio to dziękuję za jego obecność. A i w tych za ciasnych ciuchach i gejowsko ciasnej kurtce wyglądał jakby dopiero się dorobił na lewych interesach, albo szukał chłopaka... Idąc tym tropem zapewne w pierwszej swojej walce po powrocie wystąpi w przyciasnych majtach albo stringach...

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cóż, zawiódł mnie mocno i jak będzie się prezentował tak jak dzisiaj przez cały feud z del Rio to dziękuję za jego obecność. A i w tych za ciasnych ciuchach i gejowsko ciasnej kurtce wyglądał jakby dopiero się dorobił na lewych interesach, albo szukał chłopaka... Idąc tym tropem zapewne w pierwszej swojej walce po powrocie wystąpi w przyciasnych majtach albo stringach...

Matko Boska,brak mi słów...ludzie to potrafią się do wszystkiego przyczepić^^

Był długi segment,wrócił na samą końcówkę wiec czego się spodziewaliście? Dali mu mało czasu i tyle.

Aaaa ,co do ubrania to nie każdemu się musi to podobać,ale chyba zdążyliśmy się przyzwyczaić ,że zawodnicy którzy wychodzą do ringu nie koniecznie muszą się wszystkim podobać... na ten przykład wystarczy podać Johna ,który za 3 lata osiągnie 40 stkę na karku,a mimo to chodzi w za długich bluzkach niczym 15 latek. Może czasem trzeba wrzucić na luz ?


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dziwny ten powrót Batisty, bo był taki oczywisty. Wszystko to, o czym się spekulowało, więc pójście po Ortona i konfrontacja z del Rio miały miejsce (szkoda, że Batista Bomb wykonany w taki, a nie inny sposób, brakowało impetu). WWE nie siliło się na kreatywność w żaden sposób i niepowiedziane, że to źle, bo czasem kreatywność WWE jest porażająca (i przerażająca wówczas).

 

Strasznie naciągany był ten brawl Ceny z Ortonem na koniec. Randy uciekł, Jasiu sobie za nim szedł. Randy popchnął jakiegoś gościa na Johna, ten się nim zajmował, jakby ten facet przyjął potężnego bumpa. No i też słaby motyw z tą kamerą, która miała rejestrować przyjście Ceny, a włączyła się, jak jego jeszcze nie było widać w kadrze - pierdoła, ale mnie to się rzuciło w oczy.

Edytowane przez demku
Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po tym RAW tylko mi namieszali w głowie co do RR...

 

Po 1: Punk. Dostaje numer jeden w RR mecz, czyli powinien mieć najtrudniej, stawiają go w pozycji przegranej. To często kończy się w WWE wygraną. Jedynka zwiększa szanse Punka na zwycięstwo. Jednak w tle pozostaje szefostwo i konflikt poszedł dalej, ta jedynka to prezencik od przedstawiciela władzy jakim jest Kane. No właśnie...chyba jednak skłaniam sie ku temu, że Punk bohatersko, kozacząc nie raz, będzie szedł po wygraną, ale w ostatniej chwili przeszkodzi mu ktoś z "góry". Kane ? Najszybciej on, chociaż wolałbym Triple H'a. I wtedy ich feud, na który bardzo czekam i mam spore nadzieje co do niego, się rozpocznie. No ciekawe jak to będzie wyglądać...Co sie kryje za numerem 1 dla CM Punka. Może ten niby początek feudu HHH vs. Punka to zmyła ? Orton, mimo chwilowych spięć z szefem, jednak dzieki niemu ma swoje tytuły...więc to też ma sens....

 

Po 2: Daniel Bryan. Znowu zlał Braya. Co to oznacza ? Wtopę na RR. Dla mnie jest niemal pewne, że Daniel polegnie na RR. Ok. Szef rodzinki to też dobry projekt i w ogóle, powinien sie jakos wypromować. Zasługuje na to. Tylko co z Dragonem teraz ? Opcja lansowana na forum przez Pape Raven'a ? Czyli obity Daniel wchodzi jako numer 30 na przykład i zgarnia wygraną ? Byłbym za. Tylko czy WWE tego chce ? W to już wątpię, chociaż chciałbym się miło zaskoczyć.

 

Po 3: Batista. Zapowiedział wygraną w RR i to może zmniejszyć jego szanse. Dodatkowo łatwo obił Del Rio. Czyżby jednak ich feud miał mieć dłuższy storyline ? Widze to tak, że na RR Batista wypadnie po przez jakąs sztuczke Alberto. Jakoś tak mi się to widzi. Według mnie po tym RAW szanse Batisty zmalały.

 

Podsumowując...im bliżej RR tym mniej wiem i dobrze. Zapowiadają się spore emocje na niedzielnym PPV :)

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Matko Boska,brak mi słów...ludzie to potrafią się do wszystkiego przyczepić^^

Był długi segment,wrócił na samą końcówkę wiec czego się spodziewaliście? Dali mu mało czasu i tyle.

Aaaa ,co do ubrania to nie każdemu się musi to podobać,ale chyba zdążyliśmy się przyzwyczaić ,że zawodnicy którzy wychodzą do ringu nie koniecznie muszą się wszystkim podobać... na ten przykład wystarczy podać Johna ,który za 3 lata osiągnie 40 stkę na karku,a mimo to chodzi w za długich bluzkach niczym 15 latek. Może czasem trzeba wrzucić na luz ?

 

Skoro tak bardzo reklamowali jego powrót to chyba jasne że oczekiwałem czegoś lepszego niż wepchanie go na końcówkę segmentu i dwie wykonane kalecznie akcje. Choćby jakiś segment, który by trochę nawiązał do tego, czemu ma dość czekania i wraca. Coś tam wydukał, ale jednak to za mało jak na 4 lata nieobecności. Wiem że wrócił żeby poskładać Alberto, a zaatakowanie go jest pierwszym krokiem, ale ten Batista wydaje mi się gorszy od tego dawnego, ale to się zweryfikuje w najbliższym czasie.

 

Co do Ceny, to taki jest jego styl od zawsze i do tego się przyzwyczailiśmy, a Batista z tego co pamiętam nie ubierał się tak kiedyś, dlatego się do tego przyczepiłem. Nie zwróciłbyś uwagi np. na ulicy na kogoś w przyciasnych spodniach? Zapewne tak, wiec tym bardziej można zwrócić uwagę na wielkiego gościa, który ledwo zgina nogi w kolanach przez za ciasne gacie.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powrót Batisty wypadł jako tako. Cóż, WWE zrobiło lepszą robotę odmładzając go niż sam Dave ale powiększonych policzków i podniesionych brwi nawet efekty komputerowe nie usuną... Dobrze przynajmniej że w oczy uderzyły mnie tylko rurki i Batista pojawił się bez dredów na czubku głowy. News flash dla Dave'a... odmładzać się nie znaczy ubierać jak 17 letnie emo cipki -,-. Batista Bomb na Albercie (swoją drogą, kto ma dwa kciuki i mówił że Del Rio będzie gościem do poskładania? Ten gość xD), był mizerny i strasznie drewniany jednak biorąc pod uwagę to że Basista zaliczył czteroletnią przerwę, musimy dać mu czas by się rozwinął i przypomniał sobie jak wrestling wygląda.

 

Pierwszy segment był naprawdę solidny. Authority przyface'owali i zaczyna mnie denerwować że mistrz WWE Wagi Ciężkiej który powinien być gościem korporacji, ze wszystkich dostaje największy opierdol. No i Orton dał przyzwoity speech, od czasu do czasu mu się zdarzy.

 

O chuj, Shield jeszcze wygrywają o.O. Nie wiem jak WWE przeprowadza rozpad w Tarczownikach skoro mimo wszystko daje im zwycięstwa (do tego przeciwko trzem mistrzom) umacniając ich przy tym jako trio. Romek znów przyterminatorzył, spear musiał być, Dean niestety znów był szary a Rollins wraca do sztampowego "jestem tam żeby dostać wpierdol", mimo wszystko fajnie że to jednak on zakończył walkę a BlackOut wyszedł kozacko :D.

 

Niczego odkrywczego Daniel nie powiedział jednak wypadł przyzwoicie. Gadka "od początku miałem plan" i w sumie jest to logiczne więc nie będę się przyczepiał. Przyczepie się jednak walki Daniela z Brayem na Royal Rumble... skoro i tak wszystko zmierzało w tą stronę to czy walka nie mogłaby odbyć się na choćby Elimination Chamber ? Cała czwórka w Royal Rumble podobałaby mi się bardziej, nawet jesli Daniel miałby wyjebać wszystkich Wyattów z ringu(lub choćby Rowana i Harpera), to jest to co ja bym wolał oglądać. No i kurde, wystarczy pomyśleć jak ładna by była karta na Elimination Chamber gdyby wszystkie moje życzenia się spełniły:

CM Punk vs Kane

Daniel Bryan vs Bray Wyatt

Brock Lesnar vs ktoś

Batista vs Alberto Del Rio (wiedziałem że Dave poskłada Albercika ale chciałbym taką walkę obejrzeć)

Oprócz tego EC Match i jakieś dwa mid cardowe pojedynki. I karta piękna. Szkoda jednak że WWE tego nie wykorzystało i moje życzenia można spuścić w toalecie... nawet jeśli produkt ogółem jest dobry,to CT choć jedną gafę na galę nam zawsze palnie...

 

Emma powoli ukazywana jest światu WWE, wystarczy czekać aż ktoś(heelowa diva aka AJ) ją zaczepi by mieć pretekst do wprowadzenia upośledzonej do Main Rosteru.

 

Z segmentu Punka z Kanem dało się wyciągnąć więcej, niby wszystko zostało przekazane jak należy ale liczyłem że Brooks bardziej zgnoi WCP(Wielkiego Czerwonego Prawnika). Walka z Billym Gunnem też świetna nie była, jeśli NAO zawitają w Main Rosterze na dłużej to Mr. Ass musi popracować nad kondycją. CM Punk jako pierwszy w RR Matchu? Jestem ciekaw kto będzie jego przeciwnikiem, jestem pewien że nie będzie to przypadkowe nazwisko. Pierwszy do głowy przyszedł mi Ryback.

 

Jak po tym można nie mieć pewności o tym że Lesnar na PPV wygra? Co prawda, ciężko będzie kupić jego czyste zwycięstwo po tym jak został zgnojony przez Showa (kumpel z którym oglądałem Raw wyśmiał Lesnara na cały dom) więc możliwe że odbędzie się to w jakimś No DQ matchu a w nim sprawę rozstrzygnie interwencja Heymana.

 

Pięknie promujemy mistrzynie div która właśnie trzyma pas najdłużej w historii, po prostu title run godny zapamiętania...

 

Wahałem się cholernie przed Main Eventem na temat tego kto wygra na Royal Rumble. Cena czy Orton? Po dzisiejszym Raw, zgodnie z zasadą "Kto dostał wpierdol na ostatnim Raw przed PPV, wygrywa na samej gali" Randall powinien poradzić sobie z Jasiem. Na Jasia i tak już jest od groma planów na WM'kę, pasa to on raczej nie potrzebuje. Mimo tego, w całej sytuacji wkurza mnie najbardziej to że Cena znów nie wygra w Royal Rumble bo po prostu w nim nie wystąpi(Wychodząc z założenia że pseudo the biggest rematch będzie Main Eventem bo według WWE to odpowiedni kaliber)...

 

Ogółem Raw było naprawdę dobre. Mimo że z niektórymi decyzjami się nie zgadzam to jednak wszystkie story zostały przyzwoicie poprowadzone i przynajmniej w tym roku czekam na Royal Rumble ze względu na sam Royal Rumble Match a nie na świetnego mistrza pod realną groźbą straty tytułu(Rock vs Punk jeśli ktoś nie zrozumiał). 5 dni do Royal Rumble, liczę na parę ciekawych powrotów i wreszcie jakąś elitarną obsadę samego RR Matchu, mam nadzieje że nie zostanę zawiedziony.


  • Posty:  405
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak po tym można nie mieć pewności o tym że Lesnar na PPV wygra? Co prawda, ciężko będzie kupić jego czyste zwycięstwo po tym jak został zgnojony przez Showa (kumpel z którym oglądałem Raw wyśmiał Lesnara na cały dom) więc możliwe że odbędzie się to w jakimś No DQ matchu a w nim sprawę rozstrzygnie interwencja Heymana.

 

To że Lesnar wygra swoją pierwszą walkę po powrocie było oczywiste zaniim zdążył powrócić i cokolwiek zrobić. RR to jedynie przystanek i rozgrzewka przed Wrestlemanią, na której (jeżeli do tej walki dojdzie) umoczy z Undertakerem. Brock jest w WWE głównie dla pieniędzy, ale coś musi wygrać. Trzeba go trochę podbudować, bo tak to z czym by ruszał na Takera?


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

*Podczas powrotu Batisty, który był bez żadnych rewelacji, nie czułem jakichkolwiek emocji. Mogli zostawić to na PPV... Co do samego Dave'a, to ten obecny gość jest tylko cieniem tego, który był jeszcze 4 lata temu. Kiedyś jego taunt podczas wejścia robił wrażenie, dzisiaj wyglądało to komicznie i te jego spodnie :wink: Batista zjedz snickersa.

 

*Na ostatnią konfrontację Showa z Lesnarem przymknąłem oko, bo trzeba było ją rozpocząć z pierdolnięciem, ale ta z najnowszego RAW to już lekka przesada, bo Big Show to nie Goldberg a Lesnar nie Ryback, aby w taki sposób bookować ich konfrontacje i segmenty, bo z dzikiej bestii powstanie zwykły kundel lub w przypadku Brocka- koza... :wink:


  • Posty:  89
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- Powrót Gejtisty :lol: ....oops.... Batisty :D . Spodziewałem się pierdolnięcia ze strony powrotu Dave'a a dostałem Pitbulla wykonującego nie Batista Bomb a zwykłego Powerbomb . Nie tego spodziewałęm się po powrocie Animala . Dostaliśmy zdziadziałego pana w bluzie z lumpeksu i przyciasnych rurkach lol . Oj , Batista musisz zmienić stylistę :lol:

 

- CM Punk vs Billy Gunn - kto by się spodziewał takiej walki na początku 2014 roku ? Chyba nikt . Punk nr 1 w Royal Rumble ? . Teraz jestem w 100 % pewien , że Punk nie wygra tego starcia . Spodziewam się , że ktoś powróci by powstrzymać Punka . Może X-Pac albo Kevin Nash ?

 

- Faworyt RR według mnie jest tylko jeden - Batista , choć jego perspektywa walki z Ortonem o pas dla mnie nie jest ciekawa .

13315742274f3f94ee33a37.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jeszcze co do powrotu Animala, newsy mówiły, że wygląda jeszcze lepiej niż przed odejściem... nie wiem, jakoś nie wywołał u mnie reakcji "wow". Wręcz przeciwnie, wydawało mi się jakby był mniejszy... no ale może to ten strój o który tak się wszyscy czepiają :twisted:

  • Posty:  971
  • Reputacja:   191
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Po wczorajszym (dzisiejszym) Raw chyba możemy być pewni, że Punk nie wygra RR matchu bo WWE nie będzie chciało ustawiać go na równi z HBK-iem, który jako jedyny wygrał RR match wchodząc z jedynką (poprawcie mnie, jeśli się mylę).

 

Co do Batisty, upewniłem się że to on dopiero po Batista Bomb na Alberciku, bo cały czas zastanawiałem się czy to nie jakiś Fake Batista grany przez Pitbulla. Ale by był z tego feud.

 

Zaczyna mnie już wnerwiać polityka WWE głosząca, że jak zły to ciota, a dobry to bohater i nikogo się nie boi. No dobra, wnerwiała mnie już dawno, teraz mnie po prostu wku**ia. Randy - no ok, przyzwyczaiłem się, choć na wczorajszej gali ograniczyli mu trochę te zagrywki, ale Brock? Gimme a break.

 

Segment z Kane'm i Punkiem od razu przewinąłem, bo Phila jako ulubieńca tłumów po prostu nie mogę oglądać, tak samo jak Corporate Kane'a.

 

Czekam z niecierpliwością na Royal Rumble, bo to chyba pierwszy raz od dłuuugiego czasu, kiedy WWE będzie mnie w stanie zaskoczyć.

 

wykonującego nie Batista Bomb a zwykłego Powerbomb

Przecież rurki by mu się na dupie rozdarły gdyby usiadł :)

6427638215a28716991f4b.jpg


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bo WWE nie będzie chciało ustawiać go na równi z HBK-iem, który jako jedyny wygrał RR match wchodząc z jedynką (poprawcie mnie, jeśli się mylę).

WWE jest dumne z tego jak ignorujesz Chrisa :)

 

Trochę to burzy Twój argument, bo skoro WWE dało Benoit powtórzyć wyczyn Michaelsa, to czemu nie mieliby powtórzyć tego samego z Brooksem?


  • Posty:  971
  • Reputacja:   191
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

bo WWE nie będzie chciało ustawiać go na równi z HBK-iem, który jako jedyny wygrał RR match wchodząc z jedynką (poprawcie mnie, jeśli się mylę).

WWE jest dumne z tego jak ignorujesz Chrisa :)

 

Po maturze wysyłam list motywacyjny do WWE, albo w zasadzie tylko jakiegoś screena, a na WM 31 przerwę streak Takera. Będę nowym pupilem Vince'a po tym co napisałem :)

 

Trochę to burzy Twój argument, bo skoro WWE dało Benoit powtórzyć wyczyn Michaelsa, to czemu nie mieliby powtórzyć tego samego z Brooksem?

Teraz burzy, po prostu zapomniałem o Krispenie. W takim razie obalam swoją tezę i czekam na show :)

6427638215a28716991f4b.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Vince ty idioto, jak można tak niszczyć i szmacić swoją potencjalną gwiazdę na lata w postaci ADR na koszt dwó-tygodniowej atrakcji (odpowiedzialenj za podniesienia ratingu jednego RAW zapewne) która oprócz pocałowania dupy szefa musiała jeszcze "teatralnie" pocałować ring by pokazać, że on to jednak troche szanuje ten wrestling...pieniądze z connecticut.

 

Dodatkowo nie wiem czy przez czas jego absencji on tak mi zbrzydł. Ale dla mnie to jest mega słabo prezentujący się koleś z facjatą albinosa który nie będzie miała nic do zaoferowania po za nazwiskiem, choć z drugiej strony to też dużo... na obecne WWE.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wolę oglądać tego albinosa niż Daniela Bryana, który wygląda jak skrzat ogrodowy. Dla mnie DB to taka lepsza wersja Santino Marelli. No sorry, ale nie można go brać na poważnie. Daniel Bryan w Main Eventach z WWE WHC ? Oczywiście, ale po solidnej zmianie gimmicku, na jakąś poważną postać, a nie pajaca, który krzyczy przy każdej okazji "Yes!". Co z tego, że dostaje po dupie od Ortona, Shield, Łajattów, najlepiej krzyczeć "Yes!".

 

Widzę, że Batista już zbiera hejty, w sumie spodziewałem się. A jak wygra RR match to będą żale, będziecie hejcić Vinca i WWE jakie to jest do dupy i będą narzekania na tegoroczne RTW. Ale okej będę chyba jedynym który będzie się cieszył z ewentualnej wygranej Batisty :( :P .

 

 

 

Aha, może ktoś mi powiedzieć, dlaczego usunęli Boring News Barreta z RR matchu ? Nie żebym płakał, ale żeby tak bez żadnego wytłumaczenia ?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      AEW Dynamite: A na koniec tygodnia będzie gala PPV. W tym roku jeszcze nic z AEW nie oglądałem, ale może dla gali PPV zrobię wyjątek.
    • KyRenLo
      Już pękło 200 tysięcy: Do rekordu pewnie daleko, ale na podium Blondas podobno wskoczył. WWE róbcie z Blondasa teraz Homelandera i problem z głowy. 
    • Grok
      Maxxine Dupri opowiedziała o hejcie i krytyce, z jaką spotyka się w mediach społecznościowych, i jak z tym sobie radzi. W najnowszym odcinku podcastu Impaulsive zapytano ją, co jest dla niej najtrudniejsze w występach w ringu. Podróże i rozłąka z domem to jedno z jej największych wyzwań. Wrestling w ringu też bywa ciężki, ale właśnie na to się zdecydowała Dupri. Krytyka w social mediach czasem ją dotyka, dlatego zrezygnowała całkowicie z platformy X/Twitter. Dupri podkreśliła, że nadal kor
    • Grok
      Fani WWE poznali Rey Fenix w marcu zeszłego roku. Nie minęło dużo czasu, odkąd jego brat, Penta, pojawił się w głównym rosterze WWE. Bracia zostali przydzieleni do przeciwnych brandów: Penta do Raw, a Fenix do SmackDown. Penta wygrał Intercontinental Championship na Raw w zeszłym tygodniu, co było jego pierwszym tytułem w firmie. Z kolei Fenix walczył o United States Championship kilka razy, ale nie udało mu się zdobyć pierwszego pasa. Bracia zbudowali już reputację jako jeden z najlepszych ta
    • Bastian
      Nie przesadzajmy już z tym profesjonalizmem Ceny. Może i nie walczył pod wpływem jak Jeff Hardy, ale jak każdy gwiazdor w swoim fachu, wykazywał się gigantycznym ego. Rok temu CM Punk nawinął Jasiowi w twarz, parodiując go, że "Cena zakopał więcej talentów niż Undertaker"  Po sławetnym heel turnie sprzed roku Teddy Long wypalił, że pracował z Ceną i wie, że to prawdziwy heel  Dużo się mówiło o tym jak Cena torował wrestlerom drogę do pushu. Pamiętam o Aleksie Rileyu i Kennym Dykstrze. Nawet nied
×
×
  • Dodaj nową pozycję...