Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mógłbym to napisać w kontrowersyjnych opiniach, ale zamieszczę tutaj.

W main eventach WWE, przynajmniej dopóki wszystkim rządzi Vince, nie ma miejsca dla bardziej krągłych wrestlerów. Dlatego po ewentualnym rozpadzie rodzinki, która de facto jeszcze nawet nie debiutowała w głównym rosterze :), Bray Wayatt, o ile nie stanie się ulubieńcem publiczności, według mnie nie ma szans na pójście śladami Punka.

Gdy Bray był jeszcze Husky Harrisem, pojawiały się porównania do Dusty Rhodesa i wróżenie szybkiej kariery. Moim zdaniem czasy, gdy koleś o takich gabarytach coś znaczył, już minęły. Widać to na przykładzie pozycji Samoa Joe w TNA, którego z rok temu przymierzano rzekomo do WWE.

Skoro teoretycznie tylko bycie over z fanami jest szansą dla Bray`a, nasuwa się kolejne pytanie. Czy Wayatt jest w stanie zaoferować coś więcej w gimmicku innym niż psychopatycznego guru? Nie wrócił przecież do NXT z powodu konieczności szlifowania umiejętności ringowych.

Stay negative

132907833053c542ed6bddd.jpg


  • Posty:  242
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie chodziło bardziej, że jesli na prawde jest taki dobry i nie zacznie przynudzać po kilku tygodniach to mysle, że umiejetnościi sie obronią...poza niby Vince nie da zrobic kariery komus kto nie waży 100 kg i nie ma sylwetki Adonisa, a Punker jednak zrobił, a przy Cenie, Lesnarze, HHH, Rudym wygląda jak patyk...

  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ależ się uczepiliście dalszego losu Bray'a po rozpadzie Wariatów... Nie rozumiem po co i dlaczego już mówicie co będzie po rozpadzie jego rodzinki, która rzekomo jeszcze nie zadebiutowała :? Facet jest naprawdę dobrym, a nawet bardzo dobrym zawodnikiem, jest szybki, silny, ma bardzo dobre mic skille i ring skille, a więc jeśli Vince nie wykorzysta go tak jak należy, to jest kompletnym idiotą... Wyatt po rozpadzie może zostać nowym chłopcem Heymana (o czym ostatnio było bardzo głośno) i oby tak było (nie żaden McIntye, Kidd, czy ktokolwiek inny z jobberki) a będzie to jedna z najlepszych decyzji jakakolwiek padła co do chłopców Heymana, na miarę CM Punka i Lesnara... Drugim idealnym kandydatem, aby dostać Heymana jako menadżera jest Corey Graves. Tyle w tym temacie ode mnie.

 

Edit: Pieprzycie głupoty z tym, że bardzo dawno tacy pulchni zawodnicy byli brani na poważnie :? A co z Świętej Pamięci Umagą (moim zdaniem nie został on doceniony tak jak powinien być, ale jednak coś znaczył) , którego śmiem porównać do Braya, który moim zdaniem jest jeszcze lepszy.


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przecież Umaga był jobberem dla Main Eventerów.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przecież Umaga był jobberem dla Main Eventerów.

Tak wiem i przez to dopisałem w nawiasie:

(moim zdaniem nie został on doceniony tak jak powinien być, ale jednak coś znaczył)

  • Posty:  405
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Panowie, dajmy rodzince zadebiutować :) Wyatt jeszcze nie postawił stopy na ringu RAW, a wy wróżycie co będzie za 6 miesięcy, za rok. Poczekamy, zobaczymy. Pojawienie się familii w Main Rosterze dla mnie może oznaczać 2 rzeczy. Albo Vince i CT mają dla nich jakiś dobry program na długi czas i zostaną tam na dłużej, albo po prostu byli już za dobrzy na NXT i nie wiedzieli jak ich dalej rozwinąć, więc wrzucili ich na RAW i będą przez jakiś czas jechać wszystkich jak Ryback na początku swojego pobytu na RAW + jakieś promo Braya. Z Rybackiem mogą mieć jeszcze jedną wspólną cechę, a mianowicie kiedy już doczłapią się do title shota, to zaraz potem spadną baaaardzo nisko, tak jak teraz zacznie spadać Ryback po walce o pas WWE.

  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja losem Wayattów się zbytnio nie przejmuję (nie mylić z tym, że jestem spokojny o ich karierę :D ). Po prostu uważam, że WWE, jako poważna firma, powinna przewidywać, co zrobi z taką ekipą, gdy się znudzą jako kolektyw. Nie chodzi o to, że martwię się tym, kogo wywalą za rok, ale chciałbym chociaż raz zobaczyć stajnię/rodzinę/sektę/stowarzyszenie, które rozpadają się z innej przyczyny niż konflikt wewnętrzny.

 

Co do większych wrestlerów typu Bray, to zazwyczaj tańczą (Rikishi, Brodus Clay) albo sieją postrach w midcardzie (Umaga).

Stay negative

132907833053c542ed6bddd.jpg


  • Posty:  10 382
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

ale chciałbym chociaż raz zobaczyć stajnię/rodzinę/sektę/stowarzyszenie, które rozpadają się z innej przyczyny niż konflikt wewnętrzny.

 

Bardzo możliwe, że zobaczysz to na przykładzie Zigglera, AJ i Big E :wink: Tak jakoś na chwilę obecną śmierdzi mi to takim "naturalnym rozpadem", po tym co pokazują na galach (gdzie nic się wewnątrz kliki nie stało, a Ziggi wchodzi do ringu bez swojej ekipy).

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Negatyvny napisał/a: ale chciałbym chociaż raz zobaczyć stajnię/rodzinę/sektę/stowarzyszenie, które rozpadają się z innej przyczyny niż konflikt wewnętrzny.

 

 

 

Bardzo możliwe, że zobaczysz to na przykładzie Zigglera, AJ i Big E Tak jakoś na chwilę obecną śmierdzi mi to takim "naturalnym rozpadem", po tym co pokazują na galach (gdzie nic się wewnątrz kliki nie stało, a Ziggi wchodzi do ringu bez swojej ekipy).

 

Dobrze byłoby, gdyby cały ten związek puścili w niepamięć, nie krzyżując dróg Big E z Dolphem. Znając jednak skrupulatność WWE w tak błahych sprawach, dostaniemy jakiś segment na zapleczu, gdzie zobaczymy kłótnię byłych kochanków, co podkreśli jeszcze bardziej heelowatość małej AJ.

Rocznikowo miała 15

13616784565a4bd060e41e5.jpg


  • Posty:  10 382
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Znając jednak skrupulatność WWE w tak błahych sprawach, dostaniemy jakiś segment na zapleczu, gdzie zobaczymy kłótnię byłych kochanków, co podkreśli jeszcze bardziej heelowatość małej AJ.

 

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby AJ odwróciła się od Dolpha podczas jakiegoś pojedynku, który ten chciałby na chama kontynuować (vide: ten z Del Rio), albo olała go po jakiejś przegranej walce, tak co by jeszcze bardziej zaakcentować turn blondasa. Vince lubi taką dosłowność, żeby nawet najgłupszy mark nie miał wątpliwości, że właśnie "dokonało się".

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zupełnie zapomniałem o konkubinacie Dolpha z AJ, więc ten rozpad rzeczywiście przebiega naturalnie :)

albo olała go po jakiejś przegranej walce, tak co by jeszcze bardziej zaakcentować turn blondasa

Dobre rozwiązanie.

Tak w ogóle nie mogę wyobrazić sobie proma Dolpha, które będzie wygłaszał bez towarzystwa mniej (Vickie) lub bardziej (AJ) urodziwej kobitki :?

Stay negative

132907833053c542ed6bddd.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak w ogóle nie mogę wyobrazić sobie proma Dolpha, które będzie wygłaszał bez towarzystwa mniej (Vickie) lub bardziej (AJ) urodziwej kobitki :?

 

W sumie to od powrotu Dolpha nie dostaliśmy chyba jeszcze proma od niego. Ja w przeciwieństwie do Ciebie mogę sobie wyobrazić sytuację z solowym promem Dolpha, ale według mnie będzie ono tylko trochę mniej ciekawe, bo AJ oprócz obecności jakoś bardziej mu nie pomagała. To już bardziej Vickie czyniła jego proma bardziej barwnymi. Jak ktoś jest dobrym mówcą, to bez pomocy AJ na pewno sobie poradzi. Przecież to nie jest Brock Lesnar czy inna kaleka za mikrofonem, żeby potrzebował mówcy lub wsparcia.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  367
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak w ogóle nie mogę wyobrazić sobie proma Dolpha, które będzie wygłaszał bez towarzystwa mniej (Vickie) lub bardziej (AJ) urodziwej kobitki :?

 

W sumie to od powrotu Dolpha nie dostaliśmy chyba jeszcze proma od niego. Ja w przeciwieństwie do Ciebie mogę sobie wyobrazić sytuację z solowym promem Dolpha, ale według mnie będzie ono tylko trochę mniej ciekawe, bo AJ oprócz obecności jakoś bardziej mu nie pomagała. To już bardziej Vickie czyniła jego proma bardziej barwnymi. Jak ktoś jest dobrym mówcą, to bez pomocy AJ na pewno sobie poradzi. Przecież to nie jest Brock Lesnar czy inna kaleka za mikrofonem, żeby potrzebował mówcy lub wsparcia.

 

Nie jestem pewien ale wydaje mi się że Negatyvnemu chodziło o to że Dolph od swojego debiutu otaczał się kobietami pokroju Marii, Vickie czy ostatnio AJ i nie chodzi tu o wygłaszanie prom czy pomaganie tylko ogólnie o to że przez ostatnie lata Dolph miał kogoś przy sobie w ringu a teraz został sam ;)

66487669857979e1f5d8b5.jpg


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Croos, mniej więcej o to mi chodziło :) Zaczynał jako ten, który wszystkim się przedstawia. Później miał chyba super udany debiut na RAW, kiedy walczył z Batistą jak równy z równym. Zaraz potem dołączano do niego kolejne kobiety. Siłą rzeczy miał gimmick nonszalanckiego kobieciarza, który wygrywa kantem. Mam nadzieję, że mają na niego jakiś świeży pomysł. Jednocześnie nie zdziwiłbym się, gdyby wkrótce stanął po stronie wyśmiewanej Kaitlyn i feudował z Langstonem :D
Stay negative

132907833053c542ed6bddd.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak w ogóle nie mogę wyobrazić sobie proma Dolpha, które będzie wygłaszał bez towarzystwa mniej (Vickie) lub bardziej (AJ) urodziwej kobitki :?

 

W sumie to od powrotu Dolpha nie dostaliśmy chyba jeszcze proma od niego. Ja w przeciwieństwie do Ciebie mogę sobie wyobrazić sytuację z solowym promem Dolpha, ale według mnie będzie ono tylko trochę mniej ciekawe, bo AJ oprócz obecności jakoś bardziej mu nie pomagała. To już bardziej Vickie czyniła jego proma bardziej barwnymi. Jak ktoś jest dobrym mówcą, to bez pomocy AJ na pewno sobie poradzi. Przecież to nie jest Brock Lesnar czy inna kaleka za mikrofonem, żeby potrzebował mówcy lub wsparcia.

 

Nie jestem pewien ale wydaje mi się że Negatyvnemu chodziło o to że Dolph od swojego debiutu otaczał się kobietami pokroju Marii, Vickie czy ostatnio AJ i nie chodzi tu o wygłaszanie prom czy pomaganie tylko ogólnie o to że przez ostatnie lata Dolph miał kogoś przy sobie w ringu a teraz został sam ;)

 

Pożyjemy, zobaczymy. Kto wie, może takie rozwiązanie uczyni go jeszcze lepszym zawodnikiem, którego będziemy jeszcze bardziej chcieli oglądać. W końcu jak ktoś otacza się kobietami przez tyle lat, a teraz zostaje sam to może stać się lepszym, bo kobiety rozpraszają jednak :D No chyba że będzie mu brakował wsparcia w walkach, ale liczę że teraz tez sobie poradzi bo fajnie się go ogląda.

28054889252fa02dfba372.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Dakota pamięta o Damage CTRL ;P
    • Kaczy316
      To prawda, odstawała od pozostałych części, szczególnie fabularnie i w sumie głównie, bo mechaniki miała spoko i moim zdaniem ulepszone względem pierwszej części, ale reszta nie zagrała, miejski klimat jak dla mnie nie pasował do serii Devil May Cry i ta część to pokazała, fabuła była taka niezbyt zapadająca w pamięć, była i już i tyle, walczyliśmy z jakimś korpo szczurem o ile dobrze pamiętam, no średnie to było dość.   Też mam takie zdanie, ogólnie 5 i 3 to są najlepsze części wedł
    • KyRenLo
      Tak. Jest to druga część. Jak dla mnie mocno odstająca od pozostałych części. Irytująca w wielu aspektach i trochę kończyłem na siłę, ale nie było sensu zostawiać w trakcie. Jak najbardziej. Wyłączając dwójkę w resztę grało się bardzo dobrze. Piątka była niemal idealna w moich oczach. Seria sama w sobie na zdecydowany plus.
    • Grok
      Pro Wrestling ZERO1 wróciło do TOKYOSQUARE w Itabashi 6 marca, by wyłonić kolejnego pretendenta do ZERO1 World Heavyweight Championship. W main evencie wieczoru Junya Matsunaga pokonał Hayabusę po nieco ponad 20 minutach, zdobywając prawo do wyzwania Masato Tanaki o World Heavyweight Championship. Matsunaga, który jest również jednym z mistrzów NWA Intercontinental Tag Team Champions wraz z Tsugutaką Sato, zamierza zostać podwójnym mistrzem w ZERO1 po pokonaniu rywala Hayabusy w Itabashi. Mats
    • Grok
      Hell in a Cell match mógłby odbyć się na WWE WrestleMania 42, gdyby pierwotne plany zostały zrealizowane. PWInsider donosi, że Hell in a Cell pomiędzy Drew McIntyre a Cody Rhodesem o WWE Championship był jedną z rozważanych propozycji przed WrestleManią, zanim WWE zdecydowało się na inną koncepcję. Obecnie na WrestleMania 42 planowany jest tytułowy pojedynek Rhodes vs. Randy Orton (nie w Hell in a Cell), a McIntyre najpewniej zmierzy się z Jacobem Fatu. To byłby piąty w historii Hell in a Ce
×
×
  • Dodaj nową pozycję...