Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  8
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Pragnę i ja się przywitać.

Co prawda pierwszy post, ale czytam od dłuższego czasu. 1000 RAW więc i okazja dobra.

 

Wrestling, a w zasadzie WWE oglądam od kilku lat. Można powiedzieć, że był to powrót, bo zobaczyłem coś znajomego, co oglądałem wcześniej wiele lat temu, a więc WCW Nitro.

 

A teraz do oceny tego RAW. Widzę, że w przeciwieństwie do wielu mi się ten epizod podobał.

Po kolei. Odrazu muszę stwierdzić, że chyba bardziej od jakiegoś czasu interesują mnie segmenty (na tygodniówkach). Walki na tygodniówkach ostatnio rzadko są dobre, bardziej się czeka na PPV.

 

Ciekawe wejście RAW, fajna muzyka, fajna składanka z przeszłości.

 

Potem DX. Było to oczywiście jedynie przypomnienie starych czasów, nie więcej. Akurat to nie mój czas, więc nie zależy mi na tym. Dobrze wypadł Sandow, jednak cały segment DX wg mojej opinii za długi. Ale ogólnie raczej na plus.

 

Potem walka drużynowa. Tylko po to żeby jednak dać jakaś walkę, a żeby nie pominąć wielu istotnych zawodników, a więc tag-team. Czyli za jednym ciosem mamy odrazu kilku załatwionych. Bez historii, czyli tak jak miału być. Minus, można powiedzieć, że przerywnik w segmentach.

 

Charlie Sheen - ta rewelacja. Minus. Hehe nawet nie via satelitte. Czyżby się jakoś nie dogadali i nie chciało mu się "wpaść".

 

Brodus Clay. Jak i inni sądzę, że to tu nie pasowało. Won z tym. A z Mickiem Foleyem to co oni z nim robią, albo co sam z sobą robi, poniżające.

 

Na Trish miło było popatrzeć.

 

Potem mamy ślub. Dla mnie wyszło dobrze i zaskakująco. Jednak też uważam, że AJ raczej się nie sprawdzi, ale to coś nowego i raczej jest oki. Co dziwne miał być wybrany jednocześnie manager Smackdown i RAW, a Chairman ogłasza, że zostaje managerem RAW. Dla wielu z forum to niesamowity jednak ból, że Daniel Bryan nie został wyniesiony tutaj na króla. Czyli nie wzniesiono w glorii, czyli wiadomo całe show nieudane. Jak byłoby odwrotnie to byłoby pianie z zachwytu.

 

Jednak wg mnie o wiele większy prestiż przyniósł mu następny segment, gdzie stanął w jednym ringu z Rockim. Szczególnie jeśli pomyśleć gdzie był kilka lat temu. Można powiedzieć, że się nawet stawiał, co oznacza, że jego pozycja w federacji jest już znacząca. Ciekawe również pojawienie się mistrza WWE. Ogólnie bardzo interesujące zestawienie w ringu. The Rock zaskakująco krótko, ale z zapowiedzią kolejnej walki, a więc jednak.

 

Potem nowy mistrza IC. No cóż nie jestem fanem Miza, jednak trochę mi się nie podobało, jak go zrzucili. Co prawda nigdy nie powinien dostąpić do pasa WWE i to na Wrestlemani. Kiepski mistrz, takich jak miał przeciwników. Teraz zdobył tytuł, niech ma, nawet mi nie przeszkadza.

 

Potem segment z Brockiem. Uważam, że wypadał dobrze. Może jak ktoś zasugerował, że nie logiczne, że Paul decyduje, ale mi się to podoba. Jest to inne i dobrze wyszło. Oczywiście zwróciłem też uwagę, na Stephanie, która dobrze wyszła i wygląda :-)

Podobało mi się też wejście Lesnera, wściekły, za atak na jego "doradcę".

 

Jak zobaczyłem Santino i karła szybko do przodu, na szczęście szybko zniknęli.

 

Potem Slater i znowu dobrze. Ten cios faktycznie świetnie przyjął. Z starszej historii WWE wiem powiedzmy nie za dużo, ale Lita podoba mi się coraz bardziej. Ciekawy miała theme song.

 

I dwaj bracia. Trochę to upchnięcie, ale i tak miło było zobaczyć Takera i Kane razem. Chociaż mogli wg mnie jakąś nawiązać do tego, że ostatnim razem to przecież Kane pogrzebał Phenoma. Więc mogli to jakoś pogodzić szybko. Liczyłem na chociaż próbny atak Takera na Kane. Ktoś napisał, że Kane jest facem, eee raczej typowym tweenerem. Dziwnie wyglądało, jak wypychali "zwłoki" z ringu.

 

I oczekiwany finał.

Widzę, jęki zawodu. Nie zgodzę się z nimi. Dla mnie było to zaskakujące. Widzę, że wiele osób było praiwe pewnych tego, że będzie heel turn. Ciekawe to jest, że Ci ludzie wyszukują informacji co się stanie w WWE, potem to oglądają i piszą do bani. A co zrobią potem. No cóż znowu zaczną szukać informacji z WWE.

 

Sama walka - faktycznie słaba, ale powodem chyba tego był finał walki. Zwłaszcza, że Punk w tym roku wszystkie walki ma co najmniej dobre (no chyba, że fan Daniela Bryana widzi jak on przegrywa - wtedy napewno jest fatalna). Ogólnie Punk to najlepszy mistrz od dawna. Tylko problemem jest, że nie wykazuje się za mikrofonem jak kiedyś. Dostaje też w tej kwestii jakby mało czasu.

 

No i końcowy atak na Dwayne'a. Napewno heel turn. I nie zgodzę się, że to błąd WWE. Co Punk jeszcze mógł osiągnąć jako face. Ceny nie przebije. A ogłaszał się już twarzą federacji.

Przed Punkiem może się jednak rysować jeszcze lepsza przyszłość. Żeby wykreować wielką gwiazdę, najpierw musi być ona rewelacyjnym heelem. Po pewnym czasie zmienienie jej na face daje rewelacyjne rezultaty i świetną sprzedaż. Jak będzie zobaczymy. Teraz mamy już prawie pewne starcie The Rocka i CM Punka. Face i heel sprzeda się jeszcze lepiej, a Punk napewno na tym może tylko skorzystać. Trzeba też pamiętać, że teraz startuje już jako inny heel niż wcześniej, napewno dużo bardziej ważniejszy. Ale czy nie będzie tzw. cipo heelem. No cóż, że będzie tylko czysto wygrywał, o tym to należy zapomnieć to WWE i tak też będzie.

Co do Ceny, no cóż tak czy tak walizka przepadła. Pasuje to, główna twarz traci mimo wszystko walizkę.

 

Jeszcze chciałbym odnieść się do tego SCSA, gdzie wielu ma żal, że się nie pojawił.

Dziwne, że nikt nie zwrócił na to uwagi. Wydaje mi się, że głównym czynnikiem dlaczego Stone Cold nie pojawił się na tym odcinku (i nie tylko na tym - patrz Wrestlemania) jest jedno nazwisko - The Rock. Wydaje mi się, a widać to od dawna, że SCSA uważa, że powinien być traktowany co najmniej tak jak The Rock, a może i lepiej. Kiedy ostatnio pojawili się oni razem na tej samej gali? Dlatego pewnie WWE bardzo chciało, żeby on pojawił się na tym odcinku, ale pewnie sam nie chciał. A teraz, gdy się okazuje, że Rock "podwinął" mu tak szykowanego Punka, z heel turnem tak jak chciał, wydaje mi się, że za szybko to SCSA nie zobaczymy w WWE.

 

Co do Edge, to wygląda na to, że on po prostu nie interesuje go to, przecież on tego nie ogląda.


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie Punk czystego heel turnu nie przeszedł. Wszystko zależy od tego co powie za tydzień na RAW. Zaatakował Rocka, nie pomógł Cenie, ale pamiętać trzeba, że starcia z Cena miał już jako face, a sam Jasiek przecież miał starcie z Rockiem i też heel turnu nie przeszedł. A poza tym mina Punka, jego gra twarzą. Było widac wahanie się i niepewność. Taka moja opinia. Wszystko wyjaśni się za tydzień jak Punk walnie jakies promo. Zobaczymy czy dalej jest dobrym czy juz złym wrestlerem :P Wolałbym go po jasnej stronie mocy. Jest mocno bookowany i do tego pop jaki otrzymuje. Jak można to przekreślić ? A do feudu Punk vs. The Rock Brooks może podejść jako face, tak jak Cena.

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  10 377
  • Reputacja:   403
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Zastanawia mnie jak to jest? Jeszcze do niedawna AJ to zajebista diva, ze świetną mimiką i doskonale odgrywająca swoją rolę, wprowadzająca świeżość do feudu Punka z Bryanem, a na dokładkę - "wrestler miesiąca" na Attitude (co przecież o czymś świadczy)... Obecnie - może i ładna, ale zupełnie bez charyzmy, nie potrafiąca grać, zaczynająca przynudzać i ogólnie potrafiąca tylko kicać wokół wrestlerów. Czasami jak czytam takie wpisy to zastanawiam się, czy to ja mam jakieś trzaski we łbie na zasadzie "Dr Jackyl - Mr Hyde", czy może gros Forumowiczów po prostu pierdoli tylko żeby pierdolić i zmienia zdanie częściej niż skarpety? :roll:

 

Serio dziwi was to, że Hunter sponiewierał Lesnara? Skoro Trypel ma mu jobnąć (nie widzę innej opcji, po tym jak kretyńsko podłożono go Jaśkowi) na Summer Slamie, to chyba nie spodziewaliście się, że jeszcze na dokładkę będzie dawał sobie spuszczać wpierdol od Brocka co tygodniówkę (zwłaszcza, że Lesnar już wcześniej go zdominował i "połamał" mu łapsko)? Najważniejsze żeby Pan Nos nie odpierdolił maniany na PPV i nie zjebał do końca potencjału tkwiącego w postaci Brocka.

 

Co do turnu Punka, to żeby go oceniać proponowałbym się jeszcze trochę wstrzymać i zobaczyć jak CM'a będą teraz rozpisywać. Nie zmienia to jednak faktu, że turn Punkera niemal całkowicie przekreśla szanse na turn Ceny, a przynajmniej odsuwa go w chuj daleko (niemal słyszę śmiech Bonkola :D ) :(

 

Ja tam się cieszę, że to właśnie Cena nie wykorzystał walizki i nie ma co na to psioczyć. Jaśkowi nic przez to nie ubyło (dla jego postaci to jak pierdnięcie na wietrze), a głowę dam, że Vince'a kusiłoby, aby w końcu ktoś jej historycznie nie wykorzystał (tak co by zaskoczyć fanów). Chcielibyście, aby np. padło na Zigglera, bo McMahon postanowiłby zrobić coś nieszablonowego?

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zastanawia mnie jak to jest? Jeszcze do niedawna AJ to zajebista diva, ze świetną mimiką i doskonale odgrywająca swoją rolę, wprowadzająca świeżość do feudu Punka z Bryanem, a na dokładkę - "wrestler miesiąca" na Attitude (co przecież o czymś świadczy)... Obecnie - może i ładna, ale zupełnie bez charyzmy, nie potrafiąca grać, zaczynająca przynudzać i ogólnie potrafiąca tylko kicać wokół wrestlerów. Czasami jak czytam takie wpisy to zastanawiam się, czy to ja mam jakieś trzaski we łbie na zasadzie "Dr Jackyl - Mr Hyde", czy może gros Forumowiczów po prostu pierdoli tylko żeby pierdolić i zmienia zdanie częściej niż skarpety? :roll:

 

Nie klnij tak, czasem zaglądają tu młodsi, można raz na jakiś czas rzucić wulgaryzmem, ale nie w co drugim zdaniu, to tylko zwykła prośba na przyszłość, zachowujmy jakieś resztki kultury :) Co do AJ to prawda leży po środku. Mnie co prawda nie zdobyła aż tak bardzo w storyline z Punkiem i Bryanem i wtedy głosowałem na Zigglera, ale fakt, dziewczyna z niczego stała się bohaterem feudu z mistrzem WWE, i radziła sobie całkiem dobrze, wszyscy byliśmy pod wrażeniem, jak dobrze radziła sobie z rolą nieobliczalnej a zarazem niewinnej niewiasty. Zwieńczeniem tego miała być walka gdzie była sędzią. Czekaliśmy na coś efektownego, jej postać praktycznie nie została wykorzystana, więc podejrzewam że część odczuła znudzenie tą historią. Teraz ma zostać GMem, co dla mnie wydaje się naciągane. Więcej widziałbym np po AJ z pasem Div, w końcu tamte dywizja potrzebuje kogoś, a tak można podbudować pas, jak i samą AJ. Żeby nie zanudzać i nie rozpisywać się zbytnio, AJ nie jest gorsza w ostatnim czasie, jest inna, ja bym inaczej poprowadził jej postać, writerzy WWE poszli w inną stronę, mam obawy że w złą, bo jako mistrzyni Div mogłaby więcej wnieść niż jako GM, ale czas pokaże, nadal twierdzę że to tylko przejściowa funkcja i potrwa maks miesiąc, ale powodzenia April Jeanette Mendez :)


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Zwieńczeniem tego miała być walka gdzie była sędzią. Czekaliśmy na coś efektownego, jej postać praktycznie nie została wykorzystana, więc podejrzewam że część odczuła znudzenie tą historią. Teraz ma zostać GMem, co dla mnie wydaje się naciągane.

 

WWE zapewne już wtedy wiedziało, że zrobią z AJ GM, więc nie interweniowała jako sędzia, żeby nie opowiadać się po którejś ze stron. Teraz nadal nikt nie wie czy AJ będzie bardziej facową czy heelową menadżerką a jej interwencja w walce Punk - Bryan by jasno określiła jej osobę.

 

A ludzie krytykują bo kogokolwiek by na GM nie wybrano to znalazłby się powód do krytyki.

 

Co do turnu Punka, to żeby go oceniać proponowałbym się jeszcze trochę wstrzymać i zobaczyć jak CM'a będą teraz rozpisywać. Nie zmienia to jednak faktu, że turn Punkera niemal całkowicie przekreśla szanse na turn Ceny, a przynajmniej odsuwa go w chuj daleko (niemal słyszę śmiech Bonkola :D ) :(

 

To wcale nie musiał być turn, przecież Cena podobnie( a nawet niemal identycznie ) potraktował Rocka a turnu nie przeszedł. A dla Johna kolejna ewentualna walka z Rockiem to byłaby szansa na turn czy to przez zatrzymanie pasa na RR czy też zdobycie na Wrestlemanii, ale z heelem Punkiem to wydaje się niemożliwe.

 

Serio dziwi was to, że Hunter sponiewierał Lesnara? Skoro Trypel ma mu jobnąć (nie widzę innej opcji, po tym jak kretyńsko podłożono go Jaśkowi) na Summer Slamie, to chyba nie spodziewaliście się, że jeszcze na dokładkę będzie dawał sobie spuszczać wpierdol od Brocka co tygodniówkę (zwłaszcza, że Lesnar już wcześniej go zdominował i "połamał" mu łapsko)? Najważniejsze żeby Pan Nos nie odpierdolił maniany na PPV i nie zjebał do końca potencjału tkwiącego w postaci Brocka.

 

Dla mnie sponiewieranie Lesnara tylko zwiększyło jego i tak duże szanse na pokonanie Triple H na Summer Slam. Przecież przed walką z Ceną to Brock dominował i przegrał, więc teraz skoro raz czy dwa dominuje Tripel to logiczne wydaje się zwycięstwo Lesnara.

Jedyna wątpliwość to ten kontrakt Brocka na 3 walki ( jeśli jest prawdziwy) więc Vince wcale nie musi budować postaci niszczyciela z Brocka bo nawet po 2 przegranych zainteresowanie 3 ( Undertaker ? ) i tak będzie duże.

 

A i Triple H po zwycięstwie z Brockiem może zechcieć zdobyć pas żeby samemu zmierzyć się z The Rockiem :D

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Serio dziwi was to, że Hunter sponiewierał Lesnara? Skoro Trypel ma mu jobnąć (nie widzę innej opcji, po tym jak kretyńsko podłożono go Jaśkowi) na Summer Slamie, to chyba nie spodziewaliście się, że jeszcze na dokładkę będzie dawał sobie spuszczać wpierdol od Brocka co tygodniówkę (zwłaszcza, że Lesnar już wcześniej go zdominował i "połamał" mu łapsko)?

 

Raven, nie byłoby najmniejszego zająkniecia, gdyby nie to fakt, że Trypel w ogóle kontuzji łapy nie sprzedał, bo to co robił wczesniej nie można nazwać sprzedawaniem kontuzji. Segment mógł kończyć się rozdzieleniem ich przez ochronę, cokolwiek, ale nieeeeeeee Trypel musiał wyjebać go ringu na zbity pysk. A po kontuzji ręki widać ani śladu. SuperTrypelMan...

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  22
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie Punk czystego heel turnu nie przeszedł. Wszystko zależy od tego co powie za tydzień na RAW. Zaatakował Rocka, nie pomógł Cenie, ale pamiętać trzeba, że starcia z Cena miał już jako face, a sam Jasiek przecież miał starcie z Rockiem i też heel turnu nie przeszedł. A poza tym mina Punka, jego gra twarzą. Było widac wahanie się i niepewność. Taka moja opinia. Wszystko wyjaśni się za tydzień jak Punk walnie jakies promo. Zobaczymy czy dalej jest dobrym czy juz złym wrestlerem :P

 

Mimo wszyskiego co napisałeś, chyba jednak Punk ten turn przeszedł. Komentatorzy w WWE nie bez powodu mówią o zawodnku jak o heelu tak jak po ataku CMa na Rocka. Chodzi mi mianowicie o kwestię Lawlera który powiedział mniej więcej: "WWE Universe odwróciło się od CM Punka, albo raczej to Cm Punk odwrócił się od WWE Universe". Tak więc moim zdaniem mamy "nowego" złego w rosterze. Ale czy to dobrze?

 

Wolałbym go po jasnej stronie mocy

 

A ja lubiłem go zarówno po jasnej jak i po ciemniej stronie mocy. Tylko że nosząc biały kapelusz Punk był wspaniały tylko na początku, kiedy mógł mówić kontrowersyjne rzeczy. gdzieś tak po feudzie z Del Rio jego hype zaczął dla mnie opadać, czego nie można powiedzieć jednak o uwielbieniu do jego osoby amerykańskich fanów. Punk nie był nigdy tak over, jak ostatnimi czasy. I choćby z tego względu powinien on jeszcze moim zdaniem przynajmniej z pół roku, a może i nawet rok pofaceować. Poza tym turn był za szybki. Rok z małym hakiem? Trzymajcie mnie.

 

No ale może ten turn wyjdzie Punkowi na dobre. Może będzie heelem z jajami, no bo przecież będzie go trzeba podbudować na Rocka. Swoją drogą od sławnego proma Punka podejrzewałem, że ma on być planem awaryjnym Vincea na wypadek kontuzji Ceny w obliczu Wrestlemanii. Ale jak widać i tak dostaniemy bitwę Dwaynea z Brooksem.

 

W każdym razie czekam na kolejne Raw, aby osądzić, czy WWE podjęło dobrą decyzję.


  • Posty:  6
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niedlugo wraca Orton i to ja Legend Killera wolałbym jako hella a nie Punka. Wkoncu mamy nadmiar helli. Ilu jest faców a ile tych 2? I boję się, że randy może wrócic jako ten dobry. Co dla mnie będzie głupotą. I ciągle sięzastanawiam co będzie z Ortonem.

  • Posty:  78
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Brodus Clay. Jak i inni sądzę, że to tu nie pasowało. Won z tym. A z Mickiem Foleyem to co oni z nim robią, albo co sam z sobą robi, poniżające

 

Ale zauważ, że właśnie Brodus pojawił się wyłącznie aby Mick Foley wystąpił w gimmicku Dude Love.

 

 

Potem nowy mistrza IC. No cóż nie jestem fanem Miza, jednak trochę mi się nie podobało, jak go zrzucili. Co prawda nigdy nie powinien dostąpić do pasa WWE i to na Wrestlemani. Kiepski mistrz, takich jak miał przeciwników. Teraz zdobył tytuł, niech ma, nawet mi nie przeszkadza.

 

Kiepski mistrz?! Oglądałeś w ogóle Road to Wrestlemania 27? Koleś wymiatał na micu i w tamtym okresie chyba nikt nie mógł mu podskoczyć, no może tylko CM Punk. The Miz jest zajebisty tylko nie zawsze może to udowodnić. Żeby móc co pokazać potrzeba mu przeciwnika z prawdziwego zdarzenia, a nie tak jak ostatnio Santino Marella... Uważam, że danie mu pasa WWE było bardzo trafną decyzją i myślę, że były w Main Evencie aż do dzisiaj gdyby nie ten incydent z Survivor Series i zrzucenie na niego całej winy za nieudaną walkę, w której bądź co bądź brało udział też 3 innych zawodników.

 

 

Jeszcze chciałbym odnieść się do tego SCSA, gdzie wielu ma żal, że się nie pojawił. Dziwne, że nikt nie zwrócił na to uwagi. Wydaje mi się, że głównym czynnikiem dlaczego Stone Cold nie pojawił się na tym odcinku (i nie tylko na tym - patrz Wrestlemania) jest jedno nazwisko - The Rock. Wydaje mi się, a widać to od dawna, że SCSA uważa, że powinien być traktowany co najmniej tak jak The Rock, a może i lepiej. Kiedy ostatnio pojawili się oni razem na tej samej gali? Dlatego pewnie WWE bardzo chciało, żeby on pojawił się na tym odcinku, ale pewnie sam nie chciał. A teraz, gdy się okazuje, że Rock "podwinął" mu tak szykowanego Punka, z heel turnem tak jak chciał, wydaje mi się, że za szybko to SCSA nie zobaczymy w WWE.

 

Stone Cold nie pojawił się na tym RAW ze względu na operację kolana, którą przeszedł 2 lipca. Do tej pory porusza się przy pomocy kul.

 

Dla mnie sponiewieranie Lesnara tylko zwiększyło jego i tak duże szanse na pokonanie Triple H na Summer Slam. Przecież przed walką z Ceną to Brock dominował i przegrał, więc teraz skoro raz czy dwa dominuje Tripel to logiczne wydaje się zwycięstwo Lesnara.

 

Naprawdę myślisz, że to tak działa? Może jeszcze wierzysz w to, że ten kto dostanie wpierdol na ostatniej gali przed PPV, wygra na samym PPV? Bo też takie teorie się pojawiały...

It’s Time, Once Again, to Get Aboard the Ho Train!

214441016350278cafd9acb.jpg


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Naprawdę myślisz, że to tak działa? Może jeszcze wierzysz w to, że ten kto dostanie wpierdol na ostatniej gali przed PPV, wygra na samym PPV? Bo też takie teorie się pojawiały...

 

A może kto cały czas dominuje na tygodniówkach ten wygrywa na PPV? Naprawdę w takie coś wierzysz?

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.


  • Posty:  76
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem turn Punka w tej chwili to zły pomysł. Atak na Rockym wcale nie oznacza heel turnu.

Phill jest pewny, że będzie mistrzem także na Royal Rumble i pokazał Dwayne'owi, że z nim nie będzie łatwo jak z Ceną. Poczekajmy do poniedziałku na przemowę Punka i wtedy się przekonamy, czy zostanie facem (tego bym wolał) czy będzie heelem, a może jakoś będzie coś jak np. Ziggler albo Rhodes, że jest złym, ale publika go cheeruje. Zobaczymy :)

 

Jakby Punk miałby być 100%-wym heelem to żeby podbudować go do RR do walki z Rockiem to mogą dać mu Ortona. Viper po powrocie będzie dotawał mega cheer. Może na SummerSlam nie, bo za późno, ale na Night of Champions czemu nie. Brooks by go czysto zjechał i byłby mocnym heelem, który potrafi czysto wygrać.

 

Też tak sobie myśle, to tym "wielkim letnim storylinem" może być AJ jako pani GM :twisted: . Jakby Punk zostałby facem oczywiście. :-)

Edytowane przez łukaszek123

Zapraszam do czytania i komentowania mojego "pamiętnika " :D

 

http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=36930

13733671444f88171103758.jpg


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Atak na Rockym wcale nie oznacza heel turnu.

Phill jest pewny, że będzie mistrzem także na Royal Rumble i pokazał Dwayne'owi, że z nim nie będzie łatwo jak z Ceną. W newsach było, że po zejściu z anteny RAW Rock powiedział "coś śmiesznego" (wiem co, ale to "It's doesn't matter" :D ), wszyscy na widowni się śmiali, John też, a potem Dwayne wymiezrył Cenie People's Elbow. Co i to oznacza, że Rocky przeszedł heel turn?!?!

Nie no,absolutnie się tutaj nie zgodzę.

Zostawiając atak na Rocku,to przecież każda osoba mogła się domyśleć ,że chodzi właśnie o heel turn po zachowaniu Punka ,gdy nie atakuje Big Showa. To czysto heelowska zagrywka.Face nie pomaga drugiemu ? W dodatku dwójka największych faców federacji ?

Potem już atak na Rocku,gdy wykonuje People's elbow na heelowskim Showie? Samo to mówi za siebie.

 

Jeszcze jedno...jak parę osób pisało,że John nie przeszedł turnu,gdy zrobił AA Rockowi przed WM.

Tylko,że to dwie różne sytuacje i Cena po prostu odegrał się za zaczepki ,prowokacje a Punk za co ?

Niepotrzebny turn,ale jednak turn i tyle. Chociaż teraz można czekać na następne RAW ,dzieje się coś ciekawego;]


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Zostawiając atak na Rocku,to przecież każda osoba mogła się domyśleć ,że chodzi właśnie o heel turn po zachowaniu Punka ,gdy nie atakuje Big Showa. To czysto heelowska zagrywka.Face nie pomaga drugiemu ? W dodatku dwójka największych faców federacji ?

 

A pamiętasz co było w zeszłym roku w czasie ataku Johna na Rocku? Jeśli nie to zobacz to sobie jeszcze raz i pokaż mi różnice w zachowaniu Ceny i Punka.

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A pamiętasz co było w zeszłym roku w czasie ataku Johna na Rocku? Jeśli nie to zobacz to sobie jeszcze raz i pokaż mi różnice w zachowaniu Ceny i Punka.

Wystarczy sobie przypomnieć,że gdy Rock powrócił ,to poczęstował Johna wiązanką.

Wielokrotne ośmieszania ,budowanie feudu już było powodem,żeby Cena się odegrał.

Tutaj nie chodzi o różnicę tylko o to,że John miał podstawy a Punk zasadniczo ich nie miał. Krótka rozmowa o ewentualnej walce ,zero obrażania.

To jest właśnie ta ZASADNICZA różnica między sytuacją sprzed WM ,a akcja z 1000 Raw


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Wystarczy sobie przypomnieć,że gdy Rock powrócił ,to poczęstował Johna wiązanką.

Wielokrotne ośmieszania ,budowanie feudu już było powodem,żeby Cena się odegrał.

Tutaj nie chodzi o różnicę tylko o to,że John miał podstawy a Punk zasadniczo ich nie miał. Krótka rozmowa o ewentualnej walce ,zero obrażania.

To jest właśnie ta ZASADNICZA różnica między sytuacją sprzed WM ,a akcja z 1000 Raw

 

Obejrzyj sobie moment pierwszego AA Johna i zobaczysz, ze najpierw bodajże Miz z Alexem chyba zaatakowali Rocka a potem Cena wykonał na Rocku AA. Czy to taka wielka różnica jak teraz czy Punku?

I was angry with my friend;

I told my wrath, my wrath did end.

I was angry with my foe:

I told it not, my wrath did grow.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • IIL
      Gabe Kidd, Clark Connors i David Finlay są w AEW... Tak się zastanawiam, czy poza odchodzącym wkrótce na emeryturę Tiger Mask IV ktoś tam jeszcze w NJPW pozostał?  
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #335 Data: 04.03.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: El Paso, Texas, USA Arena: Don Haskins Center Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur & Tony Schiavone Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze Ring of Honor - dysk
    • MattDevitto
      Dałem im szansę i rzuciłem okiem na pierwszy dzień New Japan Cup, ale znowu się zawiodłem. Strasznie przeciętne show z dwoma walkami turniejowymi, gdzie jedna z nich była po prostu katastrofą. Don Fale vs. Wolf nie powinni być nawet brani pod uwagę jako zestawienie na tym etapie, a jak dodamy do tego fatalny booking HoT to wyszła mizeria. Na cagematch z tego co widzę pojedynek walczy o świetną ocenę 1.40/1.50 i nie ma co się dziwić - ten sam szajs co zawsze. W karcie całego show było chyba 8 wal
    • Grok
      AEW ogłosiło dwa nowe mecze o pasy w ramach zaktualizowanej karty AEW Revolution. Kilka tygodni temu Thekla pokonała Kris Statlander, zdobywając AEW Women’s World Championship w Strap match. Później obroniła pas przed Thunder Rosie. Jednak po ich starciu w odcinku Dynamite z 4 marca Statlander powstrzymała Triangle of Madness (Thekla, Julia Hart i Skye Blue) przed atakiem na Rosę. Tuż potem prezydent AEW Tony Khan ogłosił w mediach społecznościowych, że Thekla broni pasa przed Statlander w t
    • Grok
      New Japan Pro-Wrestling prezentuje drugi wieczór turnieju New Japan Cup dziś w Korakuen Hall. Wcześniej zapowiedziano tylko dwa pojedynki. W półgłównej walce Taichi zmierzy się z Renem Naritą z House of Torture. Zwycięzca awansuje do drugiej rundy na starcie z Satoshi Kojimą 12 marca. W walce wieczoru Oleg Boltin zmierzy się z El Phantasmo. Zwycięzca awansuje do drugiej rundy na pojedynek z HENARE, również 12 marca. Oleg wchodzi w ten mecz po zdobyciu NJPW Strong Openweight Championship,
×
×
  • Dodaj nową pozycję...