Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  46
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poczekałem praę dni z tym postem zeby jeszcze raz dokładnie przeanalizować tą galę. Ogólnie Raw nie porwało. Na początku dostalismy WWE Championship i jeśli chodzi o ten No Dq match to pozytywnie się zaskoczylem bo nie spodziewalem się że walka mi się spodoba. A jednak Punk potrafi nawet największe drewno pociągnąć za soba i wykręcić dobrą walkę. Oczywiście można było się spodziewać zwycięstwa Brooksa bo wciąż ma on feud o pas z Jericho. Po walce bardzo dobre promo Chrisa a Punk znowu w jego cieniu. Bardzo mi się podoba to nawiązywanie do alkoholu w tym feudzie i wogóle Chris jako heel jest znakomity. Punk znowu musial grać jaki on jest wkurzony ale i jednocześnie podłamany. Następnej walki nie będę omawiał. Poprostu Santino obronił tytuł i cieszę się z tego powodu bo bardzo lubię włocha. Nie będę omawiał calej karty, powiem jeszcze o rzeczach które mi sie spodobały. Bardzo dobre promo Brocka mimo jego zwalonych mic skillsów. Fajny ma nowy gear. Po za tym fajne promo przed Main Eventem dal Cena o tym że ma zamiar walczyć z Lesnarem. Takiego Cenę lubię. Oczywiście zaskoczeniem wygrana Tensaia ale trzeba go jednak torche podpromować i nie było lepszego dla niego przeciwnika niż Cena. Ogólnie raw oceniam na 3+/6 przede wszystkim dzięki promom Chrisa, Brocka i Ceny.

16656976574f563ccb83644.gif


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Troche boli fakt prowadzenie feudu Punk vs Jericho. Nie chce powiedziec, ze jest zle, ale CM jest w cieniu mikrofonowych umiejetnosci Y2Ja. Dobrze wiemy, ze potrafi mu dotrzymac kroku - a nawet byc wyzej w hierarchii - a WWE trzyma klodke na jego ustach. Jest notorycznie oczerniany, i jedyne co robi, to spuszcza glowe.

 

Po raz kolejny, świetny speech w feudzie o pas WWE. Niestety, Punk wypada blado, przy umiejętnościach Jericho. Ich rywalizacja jest prowadzona tak, że Jericho ładnie jedzie Chicago Made'a, a ten tylko spuszcza głowe. Mam coraz większe wrażenie, że Chris wygra w Chicago, i ostatecznie poniży mistrza.

 

Jericho na moje to góruje zdecydowanie nad Punkiem w storylinie. Chicago SF to dobre rozwiązanie, bo nie jestem taki pewny triumfu Brooksa, aczkolwiek gdybym miał typować, to jednak postawiłbym na niego.

 

Po walce bardzo dobre promo Chrisa a Punk znowu w jego cieniu.

 

Przeczytałem te posty przed obejrzeniem RAW i spodziewałem się, że Y2J zjadł podczas tego show Punka. Pomijając już fakt, że Varchlak prawie przepisał to, co napisał N!KO (nie jest pierwszyzną, że N!KO nadaje ton wypowiedziom innych forumowiczów) stwierdzam, że trochę przesadziliście. OK… Heel zawsze ma większe pole do popisu, a face musi pieprzyć pod publikę. Więc lepiej, żeby wypowiedzi Punka były bardziej tweenerowate. Z drugiej strony to nadal jest ten Punk i majkowo jest jak najbardziej w porządku. Po prostu wykonuje swoją robotę face’a. W tej historii ma łamać się po atakach Y2J i tak się dzieje.

 

Feud jest niestety tylko taki sobie i z tym jestem w stanie się zgodzić. Przy majku obaj panowie trzymają poziom. Gorzej że wszystko co mówią i co dzieje się w tym feudzie nie porywa. Mieliśmy przebłysk w segmencie, gdy Jericho potraktował Booksa butelką. Ale to za mało. Nie zmienia to faktu, że nadal są to Jericho i Punk. Po prostu dwóch świetnych aktorów biorących udział w filmie z niezbyt dobrym scenariuszem (ale też nie jest to całkowicie beznadziejny film - bywały i gorsze i lepsze storyline’y w historii tej federacji, także z udziałem zawodników o renomie Jericho i Punka).

 

Jeżeli chodzi o ER to życzę wygranej Punkowi. Jasne, że szkoda Jericho. Ale liczę, że przedraftują go na SD! i rozrusza ten brand. Najlepiej jakby na dzień dobry skroił z pasa Sheamusa.

 

A propos rudego. Publika na niego buczy, a chanty „Daniel Bryan” i „Yes! Yes!” lecą aż miło. Niestety zamiast przeprosin pod adresem fanów za to co wydarzyło się na WrestleManii (heelturn rudego i najlepiej szybka utrata pasa przez tegoż) dostajemy uporczywe próby przekonania nas do Celtic Warriora i zrobienia z Bryana jeszcze gorszego obwiesia. Byłoby to żenujące, gdyby nie fakt, że Bryan wobec tego wszystkiego wydaje się łapać wiatr w żagle i robi systematyczne postępy przy majku. Cholernie spodobał mi się segment z Kofim i tekst o „open season”.

 

Co do Ninjy :D to podzielam zdanie tych, którzy uważają go za chwilową gwiazdkę, takiego heel-monstera, który wchodzi i sieje postrach na potrzeby jednego lub dwóch feudów z main eventerami (podobno szykują go na Punka), a później zostaje spuszczony do klopa. Sama postać mi się podoba. Przywodzi mi na myśl lata 90 i podobne charaktery, które ucierały (przynajmniej przez jakiś czas) nosa face’om.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  15
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie osobiście postać Tensai'a trochę żenuje, wydaje mi się trochę zagubiony w ringu. Co prawda fajnie się ogląda niektóre akcje i pewien "styl" z dawnych czasów (tak mi się to przynajmniej kojarzy), ale nie mogę się do niego przekonać.

Dał parę mało ekscytujących walk, kończąc jeszcze mniej ekscytującym finisher'em i od razu dostaje na rożen gościa który brał udział w main evencie na ostatnim WM :roll:

Jasiek to Jasiek, ale nawet jemu nie życzę takiego jobbowania.

Mam nadzieję, że nawet jeśli pociągną z samurajem jakiś dłuższy segment to jeżeli nie ringowo to chociaż dopieszczą otoczkę poza ringową godną monster heel'a.

 

 

Punk i Chris na plus jak zawsze, wywiad z Brockiem również dobrze podgrzewa atmosferę przyszłych wydarzeń.


  • Posty:  65
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiedziałem zbytnio gdzie to napisać. Dokładniej o drafcie.

 

Jak wiadomo, Cena ostatnio naprawdę często jobbuje (specjalnie przygotowałem małą tabelę ze wszystkimi PPV od HiAC. W - Wygrana P- Przegrana R-Remis)

 

HiAC Del Rio vs. Punk vs. Cena P

Vengeance Del Rio vs. Cena P

SS AwesomeTruth vs. Rock & Cena W

TLC Brak Ceny

Royal Rumble Kane vs. Cena R

EC Kane vs. Cena W

WM Rock vs. Cena P

 

Bilans : 3 Porażki | 2 Wygrane | 1 remis | 1 raz nie był w karcie

 

Teraz dostaje od Brocka. Mimo, iż nie przepadam ze Ceną, jest to bądź co bądź twarz federacji i nie powinna tak jobbować.

Federacja napewno będzie ten lossing streak zakończyć. Według mnie na najbliższym RAW, na którym odbędzie się Draft możemy zobaczyć po tej gali Cenę na SmackDown! Wtedy by ewentualnie mógł jobbnąć nawet na Extreme Rules Brockowi w Extreme Rules Matchu. A potem spokojnie na SmackDown znowu zacząć powoli podbudowywać znowu swoją postać. Nie mówię, żeby jak Cena przeszedł na Smacka zaczął cały czas wygyrwać, ale Cena mógłby np. wygrać 2-3 PPV z rzędu, a potem jobbnąć. Nie miał bym wtedy nic przeciwko, np. gdyby Cena będąc na SmackDown wygrał swoje wszystkie walki do MiTB, a tam nie zdobył walizki = OGROMNA PROMOCJA DLA ZWYCIĘZCY WALIZKI. A że Cena uznajmy nie miał już długo jak na niego pasa, bo już +/- 7 miesięcy nie zdziwił bym się jakby potem Cena zdobył WHC na SummerSlam. Dobra, rozpędziłem się już za bardzo więc kończę.

Zapraszam do czytania i komentowania mojego Diary.

 

http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=33813&sid=


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A propos rudego. Publika na niego buczy, a chanty „Daniel Bryan” i „Yes! Yes!” lecą aż miło. Niestety zamiast przeprosin pod adresem fanów za to co wydarzyło się na WrestleManii (heelturn rudego i najlepiej szybka utrata pasa przez tegoż) dostajemy uporczywe próby przekonania nas do Celtic Warriora i zrobienia z Bryana jeszcze gorszego obwiesia.

 

Wiesz... Wydaje mi się, że WWE chce nas przeprosić dając Dragonowi walkę o pas na PPV, którą pewnie ciekawie zabookują. Choć przeprosić to raczej złe słowo, bo tak naprawdę Vince w dupie nas ma. Gdyby chłop nie wyniuchał przypływu srebrników na nowych fanach Danielsona to pewnie by Bryana w rematchu z Celtem ponownie zajobbował w squashu. Jednak chanty "Yes! Yes! Yes!" zadziałały na niesamowicie czułe na dźwięk brzęku monet, wielkie serduszko McMahona i te oczarowane tymi krzykami (choć podejrzewam, że bardziej odgłosami pieniędzy w kieszeniach fanów) postanowiło dać mu godny rematch. Niby nic wielkiego, ale przez takie rozwiązanie możemy choć ciut bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość Dragona, tym bardziej, że po tak specyficznej porażce na największej gali w roku istniała dosyć duża szansa, że przywita go jobberlandia.

 

Heel turn Rudzielca jest bardzo mało prawdopodobny (przynajmniej teraz) - federacja bardzo mocno go promowała i bardzo mocno budowała jego postać. Nie po to przecież Vince dawał mu dwukrotnie pas federacji gdy Celt był heelem, oraz bookował go na kozaka, by teraz gdy ma nową face'ową gwiazdkę i zarabia na niej całkiem sporo, turnować ją z powodu mieszanej reakcji publiki (zwłaszcza podczas jego title runu, czyli czasu podczas, którego dla McMahona zarobi najwięcej). Byłoby to strasznie głupie posunięcie z jego strony. Jednocześnie jednak Vince na pewno nie chce wyhodować sobie drugiego Johna Ceny, więc robią z Irlandczyka bohatera (ratującego np. Kofiego Kingstona) by ten dostawał cheer - zrozumiałe posunięcie.

 

Co do robienia z Daniela jeszcze gorszego "obwiesia", to już taka natura cipko heeli i nic się na to nie poradzi.

 

:)

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A propo draftu, to podobno ma go nie być.

 

Skąd takie informacje ? Jestem pewien, że RAW będzie 3-godzinne. Draft w tamtym roku też był mniej więcej w takim okresie ( co uważam za głupotę ) więc teraz jest na niego dobra chwila.

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  437
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wydaje mi się, że WWE chce nas przeprosić dając Dragonowi walkę o pas na PPV, którą pewnie ciekawie zabookują. Choć przeprosić to raczej złe słowo, bo tak naprawdę Vince w dupie nas ma.

 

No jedyne na co możemy liczyć to dobry pojedynek, wynik znany jest z góry .. niestety

BULLET CLUB FO FO FO FOR LIVE

171853244354245ca8e4f56.jpg


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oczywista oczywistość, że zwycięzcą będzie Blady, ale przy rozsądnym bookingu walka nie tylko będzie dobrym ringowo widowiskiem, ale wypromuje także Danielsona, którego wiarygodność po ostatnim PPV została nieco naruszona. I choć Bryan title nie wygra to jeden punkt zdobędzie musowo, a jego zdobycie równa się z pojechaniem choć raz Rudzielca.

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gdyby jeszcze Rudy odklepał... Marzenia :D A teraz sorry za moją niewiedzę, ale mam pytanko : czy w takim meczu, może być count out, lub DQ ? Zbyt dużo takich meczy narazie nie widziałem, więc doświadczenia tutaj nie mam. Ale jeśli punkt można zdobyć przez DQ bankowo tak właśnie Daniel zapunktuje.

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  140
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W tego typu gimnick meczach punkt można uzyskać standardowo przez pinfall lub submission, ale także przez DQ lub count-out. Także arsenał możliwości jest dosyć spory. Więc ze swojej strony wątpię by nowy heros na Smackdown czyściutko odklepał, a szkoda...
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do dyskusji!

  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiem czy tylko ja zwróciłem uwagę na fatalną postawę Otungi w czasie ostatniego pojedynku o pas USA - on jest tragiczny w ringu i szybko wymazuje z pamięci moje przewidywania ze to przyszły mistrz WHC/WWE. Najpierw kompromitacja przy próbie pinu i szukanie dogodnej pozycji do przypięcia by rywal miał szanse położyć nogę na linie (to ma być prawdzie!?) plus katastrofalne sprzedanie cobry -...szkoda bo chłopak ma wszystko oprócz tych feralnych ring skillów.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiesz, może pojawił się jakiś stres, walka była jednak o pas. No ale, skoro tremy nie miał na WM to i na RAW nie powinien się taki problem pojawić.

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  86
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Też sądze, że chłopak ma spory potencjał. Bo ma i wygląd i dobra budowe ciała, świetne mic skille, no ale ten ring skill... no cóż, można tylko powiedzieć, więcej treningów, ring skille na pewno da się poprawić, a kolesia i jego termos ogląda mi się przyjemnie.

  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Daniel Bryan to obecnie najgorętszy towar w WWE, i fakt że podczas jego proma na backstage pokazywali też publiczność, skandującą razem z Danielsonem YES daje nadzieję, że coś się z tego jednak urodzi.

  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wydaje mi się, że WWE chce nas przeprosić dając Dragonowi walkę o pas na PPV, którą pewnie ciekawie zabookują. Choć przeprosić to raczej złe słowo, bo tak naprawdę Vince w dupie nas ma. Gdyby chłop nie wyniuchał przypływu srebrników na nowych fanach Danielsona to pewnie by Bryana w rematchu z Celtem ponownie zajobbował w squashu. Jednak chanty "Yes! Yes! Yes!" zadziałały na niesamowicie czułe na dźwięk brzęku monet, wielkie serduszko McMahona i te oczarowane tymi krzykami (choć podejrzewam, że bardziej odgłosami pieniędzy w kieszeniach fanów) postanowiło dać mu godny rematch.

 

Teoretycznie rzecz biorąc to Bryanowi należał się rewanż tak czy siak. Natomiast z newsów wynikało, że szefostwo WWE napalało się na feud rudego z Del Rio (który zawiązał się już zaraz po WM-ce) i w tym kontekście można od biedy założyć, że - tak jak pisałeś - Danielsona mieli odpuścić, a tylko wobec całego tego zamieszania postanowili jednak feud kontynuować. Bez względu na to walka rewanżowa to będą marne przeprosiny. No chyba, że Bryan po prostu odzyska pas w co trudno uwierzyć.

 

Niby nic wielkiego, ale przez takie rozwiązanie możemy choć ciut bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość Dragona, tym bardziej, że po tak specyficznej porażce na największej gali w roku istniała dosyć duża szansa, że przywita go jobberlandia.

 

Mam podobne odczucia. Wypada mieć nadzieje, że fani „uratują” Danielsona.

 

Heel turn Rudzielca jest bardzo mało prawdopodobny (przynajmniej teraz) - federacja bardzo mocno go promowała i bardzo mocno budowała jego postać. Nie po to przecież Vince dawał mu dwukrotnie pas federacji gdy Celt był heelem, oraz bookował go na kozaka, by teraz gdy ma nową face'ową gwiazdkę i zarabia na niej całkiem sporo, turnować ją z powodu mieszanej reakcji publiki (zwłaszcza podczas jego title runu, czyli czasu podczas, którego dla McMahona zarobi najwięcej). Byłoby to strasznie głupie posunięcie z jego strony. Jednocześnie jednak Vince na pewno nie chce wyhodować sobie drugiego Johna Ceny, więc robią z Irlandczyka bohatera (ratującego np. Kofiego Kingstona) by ten dostawał cheer - zrozumiałe posunięcie.

 

A na jakiej podstawie twierdzisz, że federacja zarabia na rudym sporo? Vince mógłby promować różnych wrestlerów i ciachać na nich kasę (dzisiaj spokojnie mógłby zarabiać więcej np. na Bryanie - o ile już nie zarabia mimo takiego a nie innego bookingu), ale spodobał mu się rudy i jest jak jest. Faceturn to zapewne lepsza szansa na zostanie twarzą federacji i lepszy booking (przykład chociażby Punka), ale nie zmienia to faktu, że dzisiaj szefostwo WWE kocha Sheamusa bardziej niż publiczność.

 

Byłoby to strasznie głupie posunięcie z jego strony. Jednocześnie jednak Vince na pewno nie chce wyhodować sobie drugiego Johna Ceny, więc robią z Irlandczyka bohatera (ratującego np. Kofiego Kingstona) by ten dostawał cheer - zrozumiałe posunięcie.

 

Bzdura. Heelturn Rudego nie byłby głupim posunięciem, a jedynym rozsądnym. Z jednej strony porównujesz z Ceną (I słusznie - już jednego takiego znienawidzonego bohatera federacja ma i boi się go turnować. Po co więc mają się na siłę wmawiać ludziom, że rudy jest „cool” skoro już na początku swojej przygody z pasem WHC zalicza pokaźny heat?), a z drugiej wspominasz o Kofim i nie ciągniesz myśli dalej. Ratowanie Kofiego da rudemu tyle co Cenie gadka o tym jak lubi publiczność. Słowem - gówno mu da.

 

Pomijając już fakt, że Varchlak prawie przepisał to, co napisał N!KO

 

Ten post napisałem na wrestlefans, zanim nawet przeczytałem jego komentarz, i po prostu skopiowałem, a to że on napisał to co ja... no cóz, wielkie umysły myślą to samo :D

 

@wygaśnie.

 

Zapomniałeś dodać, że na WrestleFans napisałeś post niecałą godzinę po tym jak N!KO napisał swojego na forum Attitude. Zatem stwierdzenie, że to on napisał „to samo co ty” brzmi nieco śmiesznie. Ale powiedzmy, że uwierzę, że napisałeś podobne stwierdzenia w nikowym systemie plusów i minusów (co za dziadostwo) w ogóle nie inspirując się prowadzącym AM…

14453752125651e0a536c69.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 23 lutego Mai Sakurai, Natsumi Showzuki i Erina Yamanaka zapisały się w historii, zostając pierwszymi mistrzyniami Marigold 3D Trios Championship. Źródło zdjęcia: Marigold Tuż po ich historycznym triumfie na ring wkroczyła Komomo Minami, która w imieniu swojego teamu z Mayu Iwatani i Victoria Yuzuki rzuciła wyzwanie nowym mistrzyniom. Mecz jest już oficjalnie potwierdzony – 14 marca Sakurai, Showzuki i Yamanaka po raz pierwszy obronią Marigold 3D Trios Championship przed
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE NXT #827 Data: 03.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Orlando, Florida, USA Arena: WWE Performance Center Format: Live Platforma: The CW Komentarz: Booker T & Vic Joseph Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dysk
    • GGGGG9707
      Problem tylko w tym, że gdyby to Orton przeszedł turn (Cody jak wiemy nie chce) to trochę byłaby to powtórka Cena - Cody gdzie legenda Face przechodzi turn na Cody'm (choć tu podczas walki) i odbiera mu nieczysto pas na WM. Generalnie to i tak byłoby bardzo dobre, ale mimo że chcę Ortona z pasem nie wiem czy nie widziałbym tego tak, że Orton turn podczas walki, jednak Cody nie daje się zaskoczyć (nauczka z zeszłego roku) i to Cody wygrywa po czym Orton wściekły demoluje go na SD i ruszamy z feud
    • Bastian
      Zgadzam się. Najlepsza opcja to droga do WM na zasadzie face-face i turn jednego z nich w Las Vegas. Już samo to uczyni te walkę ciekawszą. Fani będą się zastanawiać, kto kogo wyroluje. Heel turn największego face'a federacji to zawsze wydarzenie. Fani czekają na złego Rhodesa. A i Orton ma powody, zby zagrać nieczysto. 15 tytuł po latach i zbliżenie się do rekordu Ceny to nie w kij dmuchał.
    • Przemk0
      Podczas najbliższego odcinka SmackDown, który odbędzie się w Portland, Drew McIntyre stanie do obrony Undisputed WWE Championship przeciwko Cody’emu Rhodesowi. Pojedynek ma istotne znaczenie dla układu walk o mistrzostwo podczas WrestleManii 42. Według informacji podanych przez PWInsider oraz Fightful, wewnątrz WWE istnieje obecnie przekonanie, że podczas piątkowej gali może dojść do zmiany mistrza. Aktualny plan zakłada bowiem doprowadzenie do starcia Cody’ego Rhodesa z Randy’m Ortonem o tytuł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...