Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Liczyłem, na jakiś mega speech, a on wbił i milczeniem wręcz potwierdził słowa Jericho o kopiowaniu.

Przecież o to właśnie Punkowi chodziło, genialne to było moim zdaniem. Poza tym, mają jeszcze mnóstwo czasu, dla mnie dobrze że póki co nie dojdzie do "wojny na słowa" (która zapowiada się epicko swoją drogą). Ten feud, gdyby odciągnąć go od tego niewypału zwanego "it begins" ma niesamowity potencjał i mam wielką nadzieję, że nie zmanrują tego tak jak w przypadku Y2J/Edge (tyczy się to też samej walki).

 

Sheamus znów dostaje cieniasa do rozwalenia ku uciesze publiki i będzie to pewnie tak trwało, aż do gali po Elimination Chamber.

Najgorsze jest to, że nie ma żadnego przeciwnika na horyzoncie i obawiam się, że w tym roku zwycięzca RR będzie jedynie taką 'doczepką' do głównego feudu o WHC (czy to Barretta z Ortonem, czy Bryana z kimś tam). Mogli już temu Jericho dać zwycięstwo.

 

PS: Świetny segment na backstage z Triple H'em i Laurinaitisem.

PS2: Fajna karta na PPV póki co. Uwielbiam EC matche, a dochodzi do tego rzadko używany Ambulance match między Kanem i Ceną.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

maly619 napisał/a:

Liczyłem, na jakiś mega speech, a on wbił i milczeniem wręcz potwierdził słowa Jericho o kopiowaniu.

 

Przecież o to właśnie Punkowi chodziło, genialne to było moim zdaniem. Poza tym, mają jeszcze mnóstwo czasu, dla mnie dobrze że póki co nie dojdzie do "wojny na słowa" (która zapowiada się epicko swoją drogą). Ten feud, gdyby odciągnąć go od tego niewypału zwanego "it begins" ma niesamowity potencjał i mam wielką nadzieję, że nie zmanrują tego tak jak w przypadku Y2J/Edge (tyczy się to też samej walki).

 

Jak zaczął się ten szał na CM Punka napisałem, że teraz, to wystarczyłoby, żeby pojawił się on na ringu i nic nie mówił i ludzie już by szaleli. Widać, że trwa to dalej. Ok, rozumiem, wam się to podobało. Mi nie.

 

Cytat:

Sheamus znów dostaje cieniasa do rozwalenia ku uciesze publiki i będzie to pewnie tak trwało, aż do gali po Elimination Chamber.

 

Najgorsze jest to, że nie ma żadnego przeciwnika na horyzoncie i obawiam się, że w tym roku zwycięzca RR będzie jedynie taką 'doczepką' do głównego feudu o WHC (czy to Barretta z Ortonem, czy Bryana z kimś tam). Mogli już temu Jericho dać zwycięstwo.

 

Spokojnie, wszystko w swoim czasie ;) Przypomnij sobie jak było rok temu. Z kim walczył zeszłoroczny zwycięzca Royal Rumble na EC? Z Kofim Kingstonem. Więc Del Rio rok temu również dostał kogoś na przeczekanie. Nie widzę więc w tym problemu, żeby Sheamus też tak rozwalał różnych jobberów, a dopiero po EC zaczął feud o pas na porządnie.


  • Posty:  15
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mam nadzieje że rudy zacznie jakiś faud o pas bo te walki z jooberami..... To już może lepiej walke z Otungą niż o pas WHC :D

  • Posty:  108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sytuacja na początku RAW pokazuje, że miałem rację. HHH nie chce walczyć z Takerem, bo obawia się o niego, a Taker przez to, jak zszedł z tej walki, nie czuje się do końca wygranym i chce rewanżu.

Przyznaję, że po promie Trypla odetchnąłem i uwierzyłem, że jednak nie dojdzie do tego. Potem jednak pojawiło się promo (BTW bardzo fajne) Takera. To promo uświadomiło mnie, że jednak ta walka się odbędzie. Dodatkowo kropkę nad i postawiła zapowiedź Shawna za tydzień. Chyba wszyscy wiemy, w jakim celu pojawi się na RAW. Niestety, ale walka HHH vs Taker jest niemalże pewna.

 

Sheamus znów dostaje cieniasa do rozwalenia ku uciesze publiki i będzie to pewnie tak trwało, aż do gali po Elimination Chamber.

 

Czemu wy wszyscy tak dramatyzujecie z tą walką HHH vs Taker. Rok temu była to najlepsza walka na gali, a i wydaje się, że WWE lepiej poprowadzi cały feud lepiej niż rok temu. Nie wiem też co masz do tego co robią z Rudym, bo zawsze tak jest, że w okresie po RR i przed EC zwycięzca RR Matchu nie ma nic do roboty i niszczy jobberów, bo bez sensu jest angażowanie go w jakiś ambitniejszy feud na 3 tygodnie. To samo było z Del Rio rok temu, gdzie bujał się z Kingstonem, z Edge'm było podobnie, choć nie pamiętam szczegółów, to on z kolei w ogóle chyba nie walczył w tym okresie, tylko miał jakieś segmenty.

 

Co do Punka, to w sumie zgadzam się i z tobą Maly i z tobą Sebu. Też liczyłem, że Punk da mocne promo, ale w sumie, lepiej, żeby to, co najlepsze zostawili na okres przed samą WM-ką niż jak mają się wypalić teraz. Tak jak powiedział Sebu mają ogromny potencjał i myślę, że przed samą WM-ką będziemy wszyscy zadowoleni.

 

Źle rozpoczęli ten feud, bo według mnie było by dużo lepiej, jakby Jericho cały czas grał face'a, powiedzmy walczył z Punkiem w tag teamach, żeby strzelali sobie miśki, a na EC mógł przejść z zaskoczenia turn i wyrolować CM'a.

 

Źle też zrobili, że nawiązywali do tego końca świata, ale ten błąd nastąpił już przed RR, a teraz go próbują tuszować. Wydaje mi się, że przed RR Chris wspomniał o końcu śwata, bo wtedy, to on miał jeszcze wygrać RR, a Vince pewnie chciał zaskoczyć i Sheamusa wybrali w ostatniej chwili.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Czemu wy wszyscy tak dramatyzujecie z tą walką HHH vs Taker. Rok temu była to najlepsza walka na gali, a i wydaje się, że WWE lepiej poprowadzi cały feud lepiej niż rok temu.

 

Bo to już było. Proste. Na drugą walkę z Shawnem też narzekałem i też nie podobało mi się to, że znów dostałem to samo, nawet jeśli była to najlepsza walka roku. Po prostu, nie chcę oglądać co roku tego samego, zwłaszcza, że na walce z Takerem można ładnie wypromować któraś z młodszych gwizd (nawet jeśli by przegrała)

 

Nie wiem też co masz do tego co robią z Rudym,

 

Nie wiem, gdzie napisałem, że coś do tego mam :P


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja się powoli przekonuje do walki Takera z HHH...ba nawet podejrzewam ze WWE planowało taką walkę już od roku (podobnie jak Cena z Rockiem). Cała historia mi się coraz bardziej podoba i ma sens - Taker sam wie ze niedługo kończy karierę i po prostu chcę zostać zapamiętany jako ten Phenom do 2010 roku i wierze ze on po prostu będzie w tym roku dominował HHH pod każdym względem...ale właśnie będzie sędziował HBK który za wszelką cenę bedzię pomagał Hunterowi (wersja z zazdrością HBK odpada) i pewne zwycięstwo Takera będzie jeszcze większym czynem i zaraz na RAW po Wrestlemani czekam na Grabarza kierującego słowa - "Wrestlemania 29, utrzymam streak, kończę karierę ... Cena" : )

 

 

PS: Czy tylko ja uwierzyłem w Great Khali vs Orton na WM 28?

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  425
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Solidne RAW, poziom czerwonej tygodniówki jest naprawdę dobry i liczę, że taka tendencja utrzyma się na długi czas. Praktycznie do minusów można jedynie zaliczyć przypięcie Rhodesa przez Khaliego (!!), co jest po prostu niewytłumaczalnym dla mnie ruchem, Cody mógł śmiało pokonać Hindusa po Beautiful Disasterze, ew. gdyby to Orton przypiął Cody' ego, to aż tak bym nie narzekał, ale nie podoba mi się to. Podobnie ma się rzecz z przypięciem Zigglera w main evencie - tak ciężko było zajobbować Kofiego lub Miza? Truth źle upadł przy Flip Dive, ale Joey Styles pisał, że wszystko z nim w porządku, tak więc okej. Jericho dał wcześniej bardzo fajnego speecha, tylko lekko pozbawionego sensu, choć z drugiej strony - jakoś się ratować musieli. Ostatni "numer" Chrisa w Elimination Chamber świadczy o tym, że to on i Punk na 100% będą ostatnią dwójką.

Orton ciśnie RKO kolejnemu face' owi, takiego Randalla lubię, choć tak jak pisałem wyżej, za chuja nie wiem, czemu Khali przypiął Rhodesa -.- Nadal utrzymuję, że nowe theme Barretta jest słabiutkie.

Za mało Kane' a, zdecydowanie za mało Kane' a, który naprawdę jest jasną postacią czerwonej tygodniówki. Swoją drogą, Eve podobno złamała nos w walce pań, więc pewnie Kane ją dopadnie, oby nie wyszło z tego nic debilnego. Beth ostro jest promowana jako naczelna heelka, jej krótka wypowiedź przed walką świadczy IMO o tym, że zatrzyma ją dopiero Kharma na Wrestlemanii.

Bryan vs Big Show przewinięte, ile razy można -.- Inna sprawa, że podoba mi się o dziwo obecna postać Danielsona. Myślałem, że AJ walnie Showa z liścia, ale chyba by nie dosięgnęła :twisted:

Triple H dał fajne promo, ale brakowało mi pojawienia się Takera. Nadal uważam, że ta dwójka po prostu musi dostać walkę v3 na Wrestlemanii, a zjawienie się Shawna za tydzień (doskonały ruch) tylko to potwierdzi.

Nie mogę narzekać na to RAW, bo znów nie zawiodło moich oczekiwań. Brawo WWE!

 

PS: Czy tylko ja uwierzyłem w Great Khali vs Orton na WM 28?

 

:twisted: To wcale nie takie niemożliwe, zważywszy na to, że chcą podbić oglądalność w Indiach (TNA atakuje z RKK)


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW:

 

Ten program Tryplaka z Takerem jest bardzo przewidywalny. HHH nie będzie chciał rewanżu, ale Deadman będzie na niego cały czas nalegał aż w końcu ta walka znajdzie swoje miejsca na Wrestlemanii. Dodatkowo HBK za tydzień wszystko ta wiadomość potwierdza. Cały segment/ promo pozwoliłem sobie przypomnieć ponieważ Tryplaka nie lubie. Przewinąłem od początku do proma Jericho. Ale i ono mnie nie wciągnęło mimo to było w miarę dobre. Jestem ciekawy jaki miło związek ten cały zaistniały motyw między Kłodą a Ortonem oby tylko nie wpadli na najgorszy pomysł z możliwych, aby nie zrobili między nimi jakiegoś feudu i zastąpienie Marka Kłodą na całej linii. A tylko powrót Viper! :twisted: W ME rozjebał mnie Dolph udający, że za chwilę przeskoczy nad linami :) Bardzo dobry Main Event, w którym dało się zauważyć, że Jericho spadł i to bardzo z formy. Natomiast Perfekcyjny jak na niego przystało spisał się perfekcyjnie. Epizod był nudny, ale Main Event jakoś go uratował.

 

Ocena: 6/10


  • Posty:  108
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No ale te młode gwiazdy nie mają podskoku do Takera. Jedynie Miza bym widział, albo Del Rio, ale oni nie byli za mocno bookowani w ostatnich miesiącach(szczególnie Del Rio). Do tego nawet nie wiadomo, kiedy Meksykanin wróci. Zgadzam się, że mógłby walczyć Andrzej z kimś innym, ale jeżeli miałaby to być młoda gwiazda, to musiałaby być pod to cały czas promowana przez wcześniejszy rok. Mi by też pasował taki Del Rio, ale jeżeli mówilibyśmy jeszcze o tym Del Rio z połowy roku, kiedy miał fajny gimmick submissionera, a nie o tym bądź co bądź zeszmaconym w drugiej połowie roku Del Rio. Swoją drogą to mógł być i być może jest(jeżeli Taker nie skończy kariery po tej Wrestlemanii) dla Del Rio. Coś podobnego jak rok temu było z HHH, czyli osiągnąłem już wszystko, do tego w tak krótkim czasie, teraz czas na streak. Jedyna realna opcja, to był Y2J, ale wolę feud Jericho vs Punk, gdzie wiem, że to będzie stało na dobrym poziomie zarówno na micu jak i w ringu + HHH vs Taker być może z Michealsem jaką sędzią specjalnym, niż HHH vs Punk, którzy mogli by bez stypulacji przymulać, choć trzeba przyznać, że mają ładne podstawy do feudu, na zasadzie, że jednak HHH cały czas robił dobrą minę do złej gry i to on stał za tymi ruchami Laurinaitsa utrudniającymi życie Punkowi. Dlatego mam nadzieję, że HHH nie skończy kariery, bo jest fajną postacią, a jeszcze parę ciekawych feudów z nim może być. Do tego Jericho vs Taker też bez stypulacji mogli by nie uciągnąć. Oczywiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Tryplak z Takerem nie dostaną stypulacji. Wtedy będę pierwszym, który będzie krytykował WWE, bo będę wiedział, że wyjdzie to słabo. Najlepszą opcją było by Last Man Standing. Fajnie by to można wytłumaczyć, na zasadzie, że Taker chce mieć pewność, że teraz, to on będzie ostatni stał na nogach.

  • Posty:  15
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

PS: Czy tylko ja uwierzyłem w Great Khali vs Orton na WM 28?

 

Też mi coś się tak wydaje :P


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No ale ja tylko na chwile... :twisted:

 

http://www.youtube.com/watch?v=B-4UKKXTs8s

Swoją drogą tu 2 theme WM - jak dla mnie też dobry. Ogólnie to jak ja te 55 dni wytrzymam : )

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Przecież Khali pinował Codiego, tylko po to, żeby wypromować go lekko przed PPV. Tak samo tydzień temu dostaliśmy wygraną Kofiego. Promocja tych słabiej wypromowanych, żeby chociaż troszkę bardziej w naszych oczach komory wyglądały na walkę osób o podobnych szansach na wygraną.

  • Posty:  425
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przecież Khali pinował Codiego, tylko po to, żeby wypromować go lekko przed PPV. Tak samo tydzień temu dostaliśmy wygraną Kofiego. Promocja tych słabiej wypromowanych, żeby chociaż troszkę bardziej w naszych oczach komory wyglądały na walkę osób o podobnych szansach na wygraną.

 

Pewnie tak, ale ciężko mi spokojnie przyjąć fakt, że przyszłość federacji czyli Rhodes, jest przypinany przez olbrzyma, z którego nic więcej się nigdy nie wyciśnie. Khaliego promować nie trzeba, wystarczy spojrzeć na jego gabaryty. A co do Kingstona, wydaje mi się, że Kofiego czeka większy push, bo czyste przypięcie Miza to nie lada wyczyn jak na gościa, którego jeszcze dwa miesiące temu przypinał Epico/Primo. Kingston też został ładnie zabookowany w six packu i myślę, że po Wrestlemanii (gdzie upchną go do MiTB) dostanie jakiś feud (np. z Mizem) i jeśli będzie się w nim spisywał tak jak z Ortonem (zniszczenie samochodu choćby), to narzekać nie będę mógł.


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do Kofiego to jestem niemal pewny ze dostanie tez push a konkretnie zostanie przedraftowany na SD by w okresie spokojniejszym z kimś feudować o ten pas. Może tym razem trochę lepiej się zaprezentuje niż w 2009.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

No ale te młode gwiazdy nie mają podskoku do Takera.

 

Ale dlaczego z Takerem ma walczyć ktoś już wypromowany? Przecież ja mówię o kimś, kto właśnie nie jest na tyle wypromowany, żeby realnie stanąć przed Takerem. Kogoś, kogo na początku będą wszyscy wyśmiewać, że chce przerwać streak, ale on swoimi czynami zacznie przekonywać, że ma realne szanse.

Oczywiście taki feud wymagałby częstego pojawiania się Takera, bo tymi czynami w moich oczach byłyby np. ataki na Takera. Oczywiście ten młody facet, przegrałby w końcu na WMce, ale walka byłaby mega emocjonująca, a np. po walce Taker podałby temu młodemu rękę i w ten sposób oddał szacunek, że próbował.

Czy taki feud, nie wypromowałby zawodnika? Wypromowałby i to bardzo. I w sumie można by to pociągnąć i na dobrym i na złym. Dobry po prostu uścisnąłby rękę Takera, a zły odrzucił by ją, albo nawet sprzedał finiszera i odszedł z ringu.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Gdy Ricky Starks wspomina ważne momenty z kariery wrestlingowej, na czoło wysuwa się „sleeper match” z czasów jego pobytu w AEW. Były gwiazdor AEW, Ricky Starks, gościł w podcaście The Battleground Podcast przed galą NXT Vengeance Day. Zapytany o moment, w którym fani zaczęli postrzegać go jako prawdziwą gwiazdę, wskazał na strap match z Bryanem Danielsonem na AEW All Out 2023 jako oczywisty wybór. Z sentymentem wspomina jednak też eight-man tag match z drugiego odcinka Collision, w którym tea
    • KyRenLo
      Trick vs. Sami: Gunther: Ciekawe. Zastanawiam się i tak wiele opcji pewnie nie ma. Rey nasuwa się sam, a może to Gunther odpowie na wyzwanie Lesnara. W walkę Gunther vs. Oba nie chce mi się jakoś wierzyć.
    • KyRenLo
      Royce Keys:  Biorą typa i nie mają dla niego wcześniej przygotowanych planów
    • Grok
      Rywalizacja z Mercedes Moné była bardzo satysfakcjonującym doświadczeniem dla Kris Statlander. Statlander i Moné zmierzyły się dwukrotnie na galach pay-per-view w 2024 roku, przy czym Moné wygrała oba starcia. Następnie obie wrestlerki wznowiły rywalizację na AEW Full Gear 2025, gdzie tym razem zwycięstwo odniosła Statlander. Wszystkie trzy pojedynki były wysoko oceniane, a Statlander i Moné świetnie się uzupełniały jako przeciwniczki. W podcaście Insight with Chris Van Vliet Statlander wyja
    • Grok
      Istnieje duża różnica między tym, kim jest Kris Statlander w prawdziwym życiu, a gimmickiem wrestlingowym, który odgrywa na TV. W najnowszym odcinku podcastu Insight with Chris Van Vliet Statlander opowiedziała o różnicach między swoją wrestlingową postacią a osobowością poza ringiem. Była mistrzyni AEW Women’s World Championship stara się grać twardzielkę w ringu. Ale w życiu prywatnym to totalna „dork” – wcale nieonieśmielająca postać. Statlander podkreśliła, że jej wczesny gimmick kosmi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...