Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  257
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mimo, że wszystko skazuje na trzecią już ich walkę na WrestleManii to nadal są małe szanse, że do tego nie dojdzie. Tryplak pokazał gestem na RAW, że nie ma ochoty już na walkę

 

Albo ten gest oznacza coś w stylu "już mi Ciebie żal". Pamiętacie, żę Undertaker na ostatniej Wrestlemani nie potrafił wyjść z ringu o własnych siłach. Wiec chciał może dać mu do zrozumienia, że tym razem będzie jeszcze gorzej. Różnie to można interpretować. Ja przeboleję tę walkę, ale pod warunkiem, że streak nie zostanie obalony. Kiedyś gdy dyskutowałem z Ghostwriter'em stwierdził on, że streak to coś więcej niż pas WWE, czy WHC. Podpisuje się pod tymi słowami, twierdzę tak samo. Nie chce żeby go przerwał nawet Shawn Michaels, pomimo że wciąż jest moim ulubionym zawodnikiem.

Zapraszam na fanpage! Jeśli możesz, zostaw like'a. Dzieki!

 

Sadiztik Fanpage


  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do momentu Huntera i Undertakera z RAW to uważam podobnie jak jeden z użytkowników. Ten gest Trypla mógł oznaczać że nie chce tej walki z powodu zakończenia poprzedniej. Wyglądało to tak jakby chciał powiedzieć:"Już dosyć, nie chce ryzykować resztek Twojego zdrowia". Pewnie na kolejnych RAW Taker będzie chciał doprowadzić do tej walki i udowodnić że jeszcze jest w stanie stoczyć zwycięski pojedynek. Może warunkiem Trypla będzie sędzia specjalny. :wink:

Ot taki fantasy booking :smile:


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie była to swego rodzaju prowokacja ze strony Takera, która miała na celu wzbudzić taką sportową złość w HHH, żeby spróbował po raz kolejny. Gest HHH był jak dla mnie jednoznaczny, oznaczał : " Nie tym razem stary, już nie". Prawdopodobnie i tak skończy się na ich walce, więc mam nadzieję, że w jej promocję wmiesza się Michaels. Mógłby przekonywać Huntera, że jest w stanie to zrobić itd. Naprawdę zaczynam dostrzegać w tym storylinie potencjał, i mam nadzieję, że WWE tego nie spartoli.

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  10 376
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

Może mi ktoś wytłumaczyć, jaki jest sens (logika) w "staraniach" Takera o rewanż z Tryplem? Grabarz wygrał poprzednią walkę czysto i szczerze mówiąc, to ewentualnie Hunter powinien zabiegać o jakiś rematch. Totalną głupotą i brakiem logiki jest dla mnie to, że teraz to DeadMan ma latać za Tryplakiem, żeby ten łaskawie zgodził się z nim ponownie zawalczyć na WM'ce. Jaki gość może mieć ku temu powód (poza oczywiście chorą fantazją bookerów)?

 

 

Ja to widzę tak, ze Taker chce się, zemścić za to co mówił HHH, po ich pojedynku. Chce pokazać, że tym razem nie będzie schodzić z ringu ledwo żywy, a wygra w normalny sposób. Zresztą łączy się to też z poklepaniem po ramieniu Trypla, które w tym wypadku można odebrać jako "nie stary, chcę żebyś jeszcze żył przez jakiś czas"

Wiem, że naciągane, ale to jedyna opcja jaka przychodzi mi do głowy i tak to też sobie tłumaczę :P

 

Wiesz, próbowałem sobie też to w ten sposób wytłumaczyć ("nie wygrałem ostatnio wyraźnie, dominowałeś przez większość walki - a więc chcę rewanżu, żeby udowodnić, że tamto zwycięstwo to nie był fart"), ale dalej jakoś to do mnie nie przemawia. Jeżeli wrestling to "rozrywka sportowa", to coś z tym sportem jednak wspólnego mieć powinien, a tam - nie ważne o ile sekund, czy centymetrów się wygrało, ważne że się wygrało i basta. Z miejsca przypomina mi się sytuacja z MMA, gdzie Spider bronił pasa w starciu z Sonnen'em, przez 4 i pół rundy Mistrz był wcierany w glebę przez pretendenta (masakrycznie wygrywał na punkty), a na 1,5 minuty przed końcem - Silva zdusił go w trójkącie i było po zawodach. I kto później srał się, aby doprowadzić do rewanżu? Mistrz, który teoretycznie miał od chuja szczęścia, że to wygrał? No way! Pretendent, który finalnie zmoczył (co jest oczywistą oczywistością). Tak samo więc tutaj, w kwestiach walki Grabarza z Tryplem, to jednak ten drugi powinien mieć niedosyt i gnębić Takera o rewanż. Po prostu głupio to wygląda, kiedy zwycięzca ma teraz stawać na uszach, aby pokonany dał mu szanse rewanżu (w ogóle samo słowo "rewanż" brzmi śmiesznie w tej sytuacji).

Swoją drogą kolejna walka z Hunterem też jakoś nie budzi u mnie większych emocji (choć pewnie będzie równie wciągająca jak pierwsza). Jeżeli nie dorzucą tam Michaelsa jako Sędziego, to w ogóle będzie "emocjonalna lipa", bo skoro Tryplak nie zabookował sobie wygranej rok temu, to i nie zrobi sobie tego teraz (minus 100 do dramaturgii). Tak czy siak - sądzę, że by tego nie zrobił, ale z Shawnem jako Reef'em, można przynajmniej się zastanawiać nad tym, czy HBK nie będzie chciał pomóc kumplowi i odegrać się Grabażowi za wysłanie na emeryturę (pojawia się masa ciekawych rzeczy, które można tu wykorzystać). Jeszcze lepiej zamiast wciskać Shawna jako Sędziego, byłoby go przywrócić na jedną walkę i zmontować triple threat (streak vs. kariera Nochala) DeadMan vs. HHH vs. HBK. Pod kątem wizualnym byłoby to zapewne świetne (w końcu Shawn zrobiłby pewnie swoje), a poza tym - można by się było zastanawiać, jak podejdzie do tego Michaels, który i tak będąc na emeryturze (tak więc nie mając nic do stracenia), mógłby oficjalnie pomagać koleżce zachować pracę i przełamać streak Grabarza... Oczywiście ta opcja to czysta fantazja, bo HBK nie pali się do powrotu na ring.

Osobiście wolałbym zamiast walki z Hunterem (w końcu to już będzie jego trzecie podejście do przełamania streaku... Litości! :roll: ), żeby Takerowi dali face'owego Ortona (skoro Cena w tym roku odpada). Niby Randal już próbował robić "skok na streak", ale był wówczas heelem i był o wiele słabiej wypromowany. Myślę, że pod kątem dramaturgii byłoby to o wiele mocniejsze niż kolejna walka z mężem Stefki.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  18
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No ciekawe raw , dobrze walczył Ziggler chodź dobrze że wygrał Orton.

walka Kofiego z Mizem świetna , kofi mu pokazał gdzie raki zimują piękny Trouble in paradise.

Szkoda tylko że Eve tak szybko przegrała .

A motyw z Undertakerem był super , nagłe wejście i rozmowa z Tripel H pewnie będzie powtórka z ostatniej WM w jakiś ciekawym wydaniu .

17356688884f2970082e177.jpg


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

nagłe wejście i rozmowa z Tripel H

 

Po pierwsze: Triple H

Po drugie: Gdzie ty kolego widziałeś rozmowe HHH z Grabarzem ? Przecież to odbyło się na tych samych zasadach co rok temu, czyli milczenie.

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Szczegolnie irytuje ta sytuacja z Takeram, bo o ile mnie pamiec nie myli, to on usilnie staral sie uniknac powtorki z HBKem (ze storylineowego punktu widzenia). Czemu teraz nie robi tego samego w stosunku do Triple H'a? Poza tym, powtorka powtorki, to porazka dla WMki, jak i streaku. Lepiej wypromowac kogokolwiek do starcia z Grabarzem, niz robic kolejna walke emerytow. Powtorka z Michaelsem juz wywolywala kontrowersje. HHH to niewielka roznica, i rowniez daleko bylo do usmiechow. Teraz znowu to samo? Tego kotleta juz nie wypada odgrzewac.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  1 009
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O ile 2 walka z HBK była zrobiona z powodu na retire Shawna, to jak teraz zrobią to samo z Tryplem to będę rzygać, bo ta WM ma potencjał na najlepszą Wrestlemanię od czasu 23. Aktualnie z face'owego punktu widzenia to mam tylko w głowie Ortona, ale już z heelowej strony pojawia się Barrett (jakby wygrał feud z Ortonem to idealnie by się wpasował), Rhodes (ale to już za późno na poważną promocje) i Del Rio (który nie wiadomo czy jeszcze się odnajdzie w WWE po ostatnich runach z pasem).

 

Oby wymyślili coś, żeby już za tydzień para HHH-Taker poszła w 2 inne strony.

48798430952f294e69c1e4.jpg


  • Posty:  613
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pewnie WWE dałoby Nam do zrozumienia, że Taker ma swoje lata i nie ma mało siły, by walczyć tak jak przed laty, dlatego idzie na łatwiznę i chce po raz kolejny pokonać kogoś, kto już jedno/dwa starcia z grabarzem zaprzepaścił. Gdyby walczył z Triplem lub Kanem, to tłumaczyliby to w sposób, ze Taker zna wszystkie ich zagrywki i w starciach, gdzie już ze sobą toczyli bój Deadman rozpracował ich technikę...

Dla mnie to ma mniejszy sens niż to, że Deadman przerwał Tripplowi, bo te przerwał mu rok temu. Mark jest w tej chwili postacią mistyczną i nie wyobrażam sobie, by na koniec swojej kariery postrzegano go za większego Bryana, który chwyta się wszystkiego, żeby wygrać.

 

Co do samego pojedynku HHH z UT, to już wolałbym, żeby Mark wygłosił jakąś mowę w stylu: "obserwowałem Ciebie przez dłuższy czas podczas mojej nieobecności. Zrobiłeś ogromne postępy. Przypominasz mi samego siebie jak zaczynałem w tym biznesie. Dlatego chcę oferować Ci to czego nikt mi nie zaproponował - miejsce w najważniejszej walce na WM." skierowane do jakiejś młodej sprawdzonej gwieździe typu Alberto, Cody czy Dolph. Zaszaleję! Niech nawet zrobią handicapa! I tak będzie mnie to bardziej interesowało niż 19-0 +/- HBK v2.


  • Posty:  10 376
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Co do samego pojedynku HHH z UT, to już wolałbym, żeby Mark wygłosił jakąś mowę w stylu: "obserwowałem Ciebie przez dłuższy czas podczas mojej nieobecności. Zrobiłeś ogromne postępy. Przypominasz mi samego siebie jak zaczynałem w tym biznesie. Dlatego chcę oferować Ci to czego nikt mi nie zaproponował - miejsce w najważniejszej walce na WM." skierowane do jakiejś młodej sprawdzonej gwieździe typu Alberto, Cody czy Dolph. Zaszaleję! Niech nawet zrobią handicapa! I tak będzie mnie to bardziej interesowało niż 19-0 +/- HBK v2.

 

Całkiem niezły pomysł (przynajmniej byłoby to coś innego), tylko niestety mało przystający do mrocznego gimmicku Takera, w którym nie bardzo jest miejsce na takie "gesty dobrej woli". Ja np. rozpisałbym jakiś turniej (na zasadzie: nie ma przeciwnika dla Takera na WM-kę, tak więc musimy go wyłonić") w którym wzięłoby udział np. 8 gwiazd. W finale spotkałyby się jakieś młode, perspektywiczne gwiazdy (np. Ziggler i Rhodes), a walka zakończyła się przez... koniec czasu (bez rozstrzygnięcia), przez co obydwaj dostaliby szansę walki z Grabarzem na WrestleManii. Żeby zwiększyć ich iluzoryczne szanse, można by było zrobić handicap. Młodzi oczywiście by zmoczyli na WM'ce, ale dając świetne widowisko i poprzez ścisłą współpracę - robiąc sporo problemów Grabarzowi, przez co ładnie by się wypromowali. Nie jest to pomysł najwyższych lotów, ale przynajmniej byłoby coś choć trochę innego.

 

Kurwa, nie mogę... Cały czas mnie szlag trafia jak sobie myślę o myku z Jericho i końcem świata. Po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś postanowił z nas tak chamsko zakpić :shock: Wytłumaczenie tych wszystkich klimatycznych, podkręcających, zapowiadających mega-pierdolnięcie prom, na zasadzie: "Wcześniej Punk mówił o sobie, że jest najlepszy na świecie. Teraz wraca Jericho i skoro w waszym świecie to CM jest najlepszy, to nastąpi koniec świata jaki znacie" - to po prostu kpina i żenada. To tak jakby popierdalać do fabryki kryształów po najmisterniej wykonane kielichy, aby później z nich sobie chlapnąć Denaturat :roll: Przyznam szczerze, że dawno nie czułem takiego rozczarowania po jakichś zapowiedziach. Tylko jak do tego - i tak kretyńskiego - wytłumaczenia ma się "Milczek-Y2J" (bo chciał jako Silent-Ninja zaatakować Punka? :twisted: )? Tego chyba nawet najtęższe umysły Kreatywnych w WWE nie zdołały zgłębić...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  613
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Całkiem niezły pomysł (przynajmniej byłoby to coś innego), tylko niestety mało przystający do mrocznego gimmicku Takera, w którym nie bardzo jest miejsce na takie "gesty dobrej woli".

 

Tak samo jak Kane trenujący Johna do walki z Rockiem? Oczywiście mój pomysł był pisany na szybko i można by było go jakoś pozmieniać np. do "testowania" możliwości młodych gwiazd (czytaj: obijanie ryja co tydzień). W końcu Mark mówi, że nie widzi dla siebie kandydata na WM-kę więc weźmie dwóch w zestawie :twisted:


  • Posty:  10 376
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

Całkiem niezły pomysł (przynajmniej byłoby to coś innego), tylko niestety mało przystający do mrocznego gimmicku Takera, w którym nie bardzo jest miejsce na takie "gesty dobrej woli".

 

 

Tak samo jak Kane trenujący Johna do walki z Rockiem?

 

Z tym, że Kane nie robi tutaj żadnego "gestu dobrej woli" (to nie ma być przysługa dla BezCennego), tylko z premedytacją pierdoli Jaskowi w głowie (bawi się nim), żeby wyciągnąć z niego to, co najgorsze. Zdecydowanie pasuje to do heela lubującego się w mind games'ach :wink:

 

W końcu Mark mówi, że nie widzi dla siebie kandydata na WM-kę więc weźmie dwóch w zestawie :twisted:

 

A na dokładkę - frytki do tego :D Żartuję :wink: Sęk w tym, że szansa przerwania streaku jest czymś tak wyjątkowym (storyline'owo), że dla mnie jest to po prostu nie do kupienia, żeby Taker sam popierdalał i szukał sobie przeciwnika na WrestleManię (coś jakby Bill Gates łaził po pośredniakach i prosił bezrobotnych żeby składali u niego podania o pracę w Microsoft'cie :lol: ). Zawodnicy powinni sami się palić w blokach żeby się załapać do takiej walki, albo wystąpienie w tym starciu danego wrestlera powinno wynikać z jakiegoś sensownego feudu.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ja np. rozpisałbym jakiś turniej (na zasadzie: nie ma przeciwnika dla Takera na WM-kę, tak więc musimy go wyłonić") w którym wzięłoby udział np. 8 gwiazd.

 

W SD vs RAW 2011 w karierze (czy jak to się tam nazywa: Road to Wrestlemania) był właśnie taki motyw. Turniej o to kto walczy na WMce z Takerem ;)

Sam pomysł jest fajny. Zresztą, dla mnie każda opcja, która uwolni nas od kolejnej walki Taker vs HHH będzie dobra :P


  • Posty:  74
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sam pomysł jest fajny. Zresztą, dla mnie każda opcja, która uwolni nas od kolejnej walki Taker vs HHH będzie dobra :P

 

Zawsze moglibyśmy dostać wspomniany handicap na zasadzie 2 on 1 Streak match:

Santino&Skrzat (v. Vickie) vs Undertaker ;]

 

Turniej rzeczywiście nie byłby głupi ale dość prymitywny :) Naprawdę na to 20:0 mogli by przygotować coś wielkiego czego nie mieliśmy... Ale czy to nie za trudne się wysilić :D W końcu to tylko WM'ka :D

Mów mi Daniel :)

  • Posty:  10 376
  • Reputacja:   402
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

Ja np. rozpisałbym jakiś turniej (na zasadzie: nie ma przeciwnika dla Takera na WM-kę, tak więc musimy go wyłonić") w którym wzięłoby udział np. 8 gwiazd.

 

 

W SD vs RAW 2011 w karierze (czy jak to się tam nazywa: Road to Wrestlemania) był właśnie taki motyw. Turniej o to kto walczy na WMce z Takerem ;)

 

W gierę nie grałem. Tak tylko sobie luźno zaimprowizowałem coś na poczekaniu :wink:

 

Naprawdę na to 20:0 mogli by przygotować coś wielkiego czego nie mieliśmy... Ale czy to nie za trudne się wysilić :D W końcu to tylko WM'ka :D

 

Takim czymś mogłaby być TYLKO I WYŁĄCZNIE walka Takera z Ceną, a jak wiadomo - Jasiek ma już kogo innego wpisanego w karnecik na ten wieczór :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Meh, nie jestem fanem tego zestawienia, a szczególnie dlatego, że pewnie podłożą Samiego Trickowi, nie jestem fanem pushu tego gościa od czasów NXT już i w main rosterze zdania nie zmieniam jak na razie, po jednym segmencie wolałbym już Danhausena, żeby był na jego miejscu, jeśli chodzi o push, który ma o wiele więcej charakteru i charyzmy.   Mam wrażenie, że WWE to nie ma żadnych planów obecnie na Gunthera i to nie mieści mi się w głowie, ja to nawet bym go zestawił z Knightem, ale
    • Nialler
      Ja mam wrażenie, że Hunter zachowuje się tak jak Vince swego czasu jak kompletował mu NXT: "Wezmę go, żeby AEW ich nie miało". Patrz kolejno Black, Rusev, Fenix (o zgrozo), Penta coś znaczy, Starks i Mariah May nie wiem bo nie oglądam NXT co tam u nich, teraz Hobbs. Danhausen i tak w sumie nic nie znaczył więc wywałka. Niefajnie to wygląda.
    • Kaczy316
      Jeśli to prawda to jest to dość śmieszne, to debiut na Royal Rumble nie miał kompletnie znaczenia, kolejny moment dla momentu, bez sensu.
    • Grok
      Przyjaźń Cody'ego Rhodesa miała ogromny wpływ na Ricky'ego Saintsa zarówno prywatnie, jak i zawodowo. W 2020 roku Rhodes ściągnął Saintsa (znanego jako Ricky Starks) do AEW na walkę, co zaowocowało jego kontraktem z tą federacją. Obaj są teraz w WWE – Rhodes w głównym rosterze, a Saints w NXT. Nie widują się często osobiście, ale Rhodes wciąż wspiera Saintsa w karierze i codziennym życiu. Saints występuje w NXT od debiutu w WWE w lutym 2025 roku. Ma szansę zostać dwukrotnym mistrzem NXT, b
    • Grok
      Gdy Ricky Starks wspomina ważne momenty z kariery w wrestlingu, na czoło wysuwa się „sleeper match” z czasów jego pobytu w AEW. Gwiazdor Ricky Starks był gościem podcastu The Battleground Podcast przed galą NXT Vengeance Day. Zapytano go o moment w karierze, kiedy fani przeszli od zwykłego lubienia go do uznawania za prawdziwą gwiazdę. Starks wskazał na strap match z Bryanem Danielsonem z AEW All Out 2023 jako oczywisty wybór. Z sentymentem wspomina jednak też eight-man tag match z drugiego od
×
×
  • Dodaj nową pozycję...