Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  61
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tyle, że gimmick American Bad Ass został wymyślony przez Undertakera, więc to byłby ukłon w jego stronę. :smile:

  • Posty:  1 009
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wpadłem przed chwilą na ciekawy pomysł. Co wy na to, żeby Undertaker wbił na Smackdown Elimination Chamber i wygrał pas wagi ciężkiej. Wtedy walczyłby z najaranym wygraniem RR Sheamusem. W sumie niegłupie, ale wtedy Sheamus nie wygrałby pasa, a wolałbym żeby wreszcie po tylu latach pretendent z RR wygrał pas.

48798430952f294e69c1e4.jpg


  • Posty:  240
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do Jerycho i Punka to teraz jasne już jest co znaczyły słowa "The end of the world as you know it". Dlatego było dziś tyle razy podkreślane kto jest najlepszym wrestlerem na świecie (a raczej Punk podrkeślał). Więc logiczne wydaje mi się, że Jerycho skończy świat, w którym Punk "szefuje". różnica jest taka, że "after" royal rumble, a nie "at".

  • Posty:  54
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obawiam się tylko, że tak naprawdę nic to nie zmieni, a Taker przez np. różne mind games w stronę Trypla będzie domagać się walki na WM i w końcu ją dostanie.

 

Podsunąłeś mi pewną myśl, może dla jednych głupią, ale może dla niektórych byłoby to fajne rozwiązanie. Powiedzmy, że Undertaker proponuje Triplakowi kolejną ich walkę na Wrestlemanii. HHH odmawia, bo nie chce po raz kolejny walczyć z Deadmanem.

Grabarz będzie przekonywał Huntera, by ten zgodził się na kolejną walkę różnymi sposobami.

Powiedzmy, że np. Taker swoimi "nadprzyrodzonymi mocami" będzie w pewnym stopniu "dokuczał" Triple H, aby ten się w końcu poważnie wk****, co doprowadzi do tego, że HHH będzie chciał tej walki. Jak już pisałem, pomysł może być głupi, ale ja nigdy jakiegoś specjalnego talentu do pisania scenariuszy nie miałem :). Jeżeli na prawdę nie zobaczymy walki Undertaker vs Triple H na WM 28, to najprawdopodobniejszym przeciwnikiem grabarza staję się Kane. Trudno jest mi wymyślić, z kim Deadman mógłby stoczyć swój ostatni pojedynek. Zapewne w walce z Hunterem założeniem byłoby starcie Streak vs Carrer, ale to głupie rozwiązanie, bo nie po to przez 19/20 lat passa zwycięstw Takera była budowana, by ją przerywać. A z drugiej strony Triplak jest w stanie jeszcze trochę powalczyć. Także podsumowując. Dla Undertakera prawdopodobnymi przeciwnikami są jedynie Kane i Triple H, bo na jakąś powracającą gwiazdę, która nie walczyła z Takerem na WM'ce nie ma co liczyć. Mogliby na prawdę do walki przeciwko Umarlakowi wystawić Chrisa Jericho, a jego feud z CM Punkiem przełożyć na okres po Wm'ce z finalną walką na Summerslam.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Patrząc na obecny roster WWE to za wiele osób nie ma, które były by wiarygodnym rywalem dla Takera(chodzi mi oczywiście o młodszych zawodników).

 

Przeczytaj dalszą cześć mojego posta. Ja uważam, że wcale nie jest nam potrzebny wiarygodny rywal.

 

Wpadłem przed chwilą na ciekawy pomysł. Co wy na to, żeby Undertaker wbił na Smackdown Elimination Chamber i wygrał pas wagi ciężkiej. Wtedy walczyłby z najaranym wygraniem RR Sheamusem. W sumie niegłupie, ale wtedy Sheamus nie wygrałby pasa, a wolałbym żeby wreszcie po tylu latach pretendent z RR wygrał pas.

 

Tyle, że wtedy dostajemy jedną walkę, zamiast dwóch. Ja wolałbym jednak, żeby Taker nie miał pasa i jego walka była o streak, a jacyś inni zawodnicy mieli walkę o pas.

 

Za to, gdy tak pisaliście o Kanie, to pomyślałem, czemu by nie połączyć ich w drużynę? Można by nawet pokusić się o powrót Shawna i mamy BoD vs DX na WM ;)


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obecnym gimmickiem chcę mi się już rzygać i szczerze, wolałbym żeby w ogóle nie wracał!

To sobie przewiń i nie oglądaj^^

Obciął sobie włosy ,bo miał wolne i widocznie miał taką ochotę,nie rozumiem czego się czepiacie tej peruki?

Ważne jest to,czy zrobią dobra walkę ,jak będzie podbudowany feud i to jest istotne! A nie brak włosów no dajcie spokój.

 

Alert napisał/a:

Punk miał by przegrać na WM ?? Really ?? really ?? really ??!!

 

 

A co on jest, pod ochroną, że nie może przegrać?

 

Jak dobrze pamiętam,to Jericho zapowiadał,że nie wraca na stałe tylko na jakiś okres czasu,a jeżeli to prawda to wygrana jest mu niepotrzebna i czysto jobnie Punkowi.


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

maly619 napisał/a:

Alert napisał/a:

Punk miał by przegrać na WM ?? Really ?? really ?? really ??!!

 

 

A co on jest, pod ochroną, że nie może przegrać?

 

 

Jak dobrze pamiętam,to Jericho zapowiadał,że nie wraca na stałe tylko na jakiś okres czasu,a jeżeli to prawda to wygrana jest mu niepotrzebna i czysto jobnie Punkowi.

 

Jeśli miałby zaraz po WMce odejść, to nie widzę kompletnie powodu jego powrotu i może byłoby lepiej, gdyby wcale nie wracał. A tak poza tym, to nie wierzę w to. Na pewno będzie dłużej występować (nie mówię na stałe, ale na pewno dłużej niż tylko do WMki)


  • Posty:  57
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw było dosyc dobre wpierw myślałem ze te włosy Takera sa prawdziwe ale to peruka szkoda ze nie powrocil w gimnicku Badass chociaz na koniec swojej kariery mogl by stoczyc pojedynek na Wrestlemani z HHH w tym gimnicku

Juz powoli nudzi mi sie ten Brodus Clay wciaz squashe mogli by mu dac np.Hunico do walki moze stoczyli by wyrownany pojedynek bo juz nikt niechce ogladac squashow a jego towarzyszki bardzo fajne hehe... :razz:


  • Posty:  41
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Laurinaitis w końcu został zwolniony czy nie? Bo trypel chyba nie skonczyl gadac zanim powrocił phenom

  • Posty:  359
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

OMFG, Boże, Ja pierdole...

 

Co to ma być? Te "It Begins" to porażka i mimo że sam mówiłem, że to co robi Jericho nie jest złe to teraz mówię, że to shit. Te story z Chrisem nie ma sensu (niby to specjalność TNA..).. nie mówiąc o zajebiście mdłym rozpoczęciu story.. atak na rywala? Nudne, przewidywalne, mdłe.. nie wiem co za debil na to wpadł.

 

Ucieszyłem się jak Miz chwycił za mikrofon, ale czemu do cholery przerwał z Kofim? Tak z perspektywy czasu jak to widzę to wolałbym już walkę Punka i Miza na WM!.

 

A jak Taker wyszedł przerwać Trajpelowi to nie mam wątpliwości, że tą WM najprawdopodobniej odpuszczę. Sorry, mam oglądać coś takiego tylko dlatego, że to WM? Mam to gdzieś, może nazywać się jakkolwiek, ale poziom ten będzie tragiczny (jeśli moje scenariusze się sprawdzą).

 

Punk vs Jericho - rzygać się na myśl "It Begins" i zawód zostanie

HHH vs Taker - nc.

Sheamus vs Bryan - dno

Orton vs Wade - dno

Big Show vs Shaquille - wtf?

 

Nudne, monotonne, mdłe. Nie spodziewałem się cudów, ale to jest naprawdę słaba karta nie potrafiąca mnie w żadnym stopniu zaciekawić. Może do kwietnia mi minie, bo właśnie obejrzałem RAW i czuję się jak debil po zobaczeniu jak Taker przerywa Triple'owi. Może, nie wykluczam.. obecnie przeczuwam, że ta WM to będzie katastrofa.


  • Posty:  15
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW obejrzane, szału nie ma, ale wypowiem się tylko w sprawie powrotu Undertaker'a. Może i mam bujną wyobraźnie i nieco za dużo wymyślam, ale jest kilka możliwych scenariuszy..

 

- Pierwszy i chyba najmniej atrakcyjny. HHH tym klepnięciem po ramieniu tak jakby odmówił, ale Taker go przekona i bez zbędnych fajerwerków dojdzie do ich starcia na WM.

 

- Drugi, już ciekawszy. Tryplak mu odmawia, no i Taker wchodzi mówiąc że każdy się boi czy coś..I że jeżeli nie Tryplak to nikt..No i wtedy wbija Kane i mamy ich feudzik od RAW po EC do samej WM.

 

- Trzeci, chyba najciekawszy ale i najmniej realistyczny. Tu również Tryplak odmawia Takerowi, nikt nie chce walczyć z Umarlakiem. Do federacji na tą jedną walkę wraca jakaś legenda..Shawn Michaels? Marzenie :) Ich obie walki na WM były świetne, ta trzecia myślę że nie była by o wiele gorsza mimo że wynik byłby znany. Oczywiście to tylko mój wymysł, ale motyw z powrotem kogoś kto zakończył już karierę jest możliwy, szczególnie dlatego że Vance podkreślał że chce zrobić najlepszą WM w historii.. :)

 

- Ostatni, podobny do pierwszego, tylko z tą nowością że sędzią specjalnym tego pojedynku będzie HBK. Równie możliwe, myślę że więcej niewiadomych miałoby to starcie..No i emocje gwarantowane..

 

Jak będzie czas pokaże, a nam pozostało jedynie gdybać! Ogólnie RAW średnie, w mojej ocenie takie naciągane 6/10.


  • Posty:  303
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A co on jest, pod ochroną, że nie może przegrać? Jeśli będzie feudowac z Jericho i wejdzie z pasem na WMkę, to na tę chwilę typuję, że przegra. Zresztą, tak narzekaliście, że Jericho wrócił i nie dostał wygranej na RR. A jeśli przegra na WMce, to będzie już dobrze? Przecież to kolejna wielka walka, którą przegra po powrocie. I co, i tym razem nie będzie narzekania, bo rywalem jest CM Punk, a nie Sheamus?

 

Jeśli miałby zaraz po WMce odejść, to nie widzę kompletnie powodu jego powrotu i może byłoby lepiej, gdyby wcale nie wracał. A tak poza tym, to nie wierzę w to. Na pewno będzie dłużej występować (nie mówię na stałe, ale na pewno dłużej niż tylko do WMki)

 

Akurat tak się składa, że jest. Punk rok temu gdy jeszcze był heelem przegrał na WM przeciwko Ortonowi. No i sam Punk chyba poczuł by się bardzo bardzo wyr**** jeżeli przegra drugą WM z rzędu. I nie wierze w to, że face federacji z resztą mistrz WWE przegra swój pojedynek na WM. Ale np zakładając, że Punk straci pas na EC i będzie walczył o jego odzyskanie na WM. To tym bardziej nie widzę jego przegranej. Teraz jeszcze wyobraź sobie co by się działo gdyby Punk przegrał i w ME The Rock przegrywa. Publika zaczęła by chyba rzucać tymi kubkami na ring i tak jak Vince nie lubi jak PPV kończy się buczeniem.. tak tutaj na następny dzień media mówiły by o zamieszkach jakie wybuchły podczas WM. Skoro wiadomo, że Cena po wygranej będzie wygwizdany to fani chociaż dostaną na otuchę to, że Punk wygrał swój pojedynek.

 

Co do Y2J to nie wiadomo oficjalnie na jak długo on będzie.. ale za kulisami mówi się, że miał by być częścią jakiegoś większego storylinu który skończył by się walką na SummerSlam. Oczywiście wszystko może się zmienić. No ale tak ogólnie mówi się za kulisami.

Edytowane przez Alert

  • Posty:  74
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Te story z Chrisem nie ma sensu (niby to specjalność TNA..).. nie mówiąc o zajebiście mdłym rozpoczęciu story.. atak na rywala? Nudne, przewidywalne, mdłe.. nie wiem co za debil na to wpadł.

 

Dobra frustracja frustracją, ale ocenianie story jak nic się jeszcze nie zdarzyło i nawet się nie rozwinął na 2 miesiące przed WM'ką jest głupie.... Poczekaj oceń.

 

Ucieszyłem się jak Miz chwycił za mikrofon, ale czemu do cholery przerwał z Kofim? Tak z perspektywy czasu jak to widzę to wolałbym już walkę Punka i Miza na WM!.

 

Ta trzymała by poziom WM'ki. Podałeś kartę która jest dnem a to jest muł pod tym dnem.

 

A jak Taker wyszedł przerwać Trajpelowi to nie mam wątpliwości, że tą WM najprawdopodobniej odpuszczę. Sorry, mam oglądać coś takiego tylko dlatego, że to WM? Mam to gdzieś, może nazywać się jakkolwiek, ale poziom ten będzie tragiczny (jeśli moje scenariusze się sprawdzą).

 

Kto ci każe to oglądać. Zrozumiemy chyba bez wylewania swojej frustracji właśnie tutaj....

 

obecnie przeczuwam, że ta WM to będzie katastrofa.

 

Obecnie nic nie można stwierdzić, na razie to źle wygląda, lecz nie można oceniać dnia przed zachodem słońca ...

Mów mi Daniel :)

  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW, RAW, RAW. Może nie będę mówił o ogólnych wrażeniach z gali, a o osobistych pomysłach i pewnych odczuciach po ostatnich galach. Miałem nie narzekać, ale wybaczcie...

 

 

Sheamus? Może i lubię kolesia, może i jest charakterystyczny, ale nie widzę go jako kogoś komu przydzielono "Main Event" w Miami. Dlaczego? Bo już wiem, że nie wymyślą mu nic twórczego, daję sobie upierdolić 3 palce, że będzie to standardowy feud, czyli mistrz kontra kandydat do pasa. Pokłócą się kilka razy, kilka razy się poobijają, face będzie ganiał, heel będzie uciekał i tyle. Ktoś pisał o walce face vs face, czyli Rudy i Randy. Ludzie, ja tego nie strawię! Raz, że obecne prowadzenie Ortona jest cholernie mdłe, a drugim argumentem jest kompletny brak chemii między nimi. Kto oglądał ich walki (chociażby heel vs heel) wie o czym mówię.

 

HHH vs Taker? Będzie powtórka z rozrywki... co by się tutaj nie stało będzie hujowo. Triple H złamie "Streak", będzie okropnie. Taker znowu wygra i tyle, będzie okropnie. Czy z tego całego wątku o dwóch legendach da się coś jeszcze wycisnąć? Wątpię... Jednak racjonalnie patrząc nie ma porządnego kandydata do walki z Grabarzem. Ja traktuję "Streak" jak pas, nawet i coś ważniejszego. Kogo bym tu widział? Jasiek, Punk, Orton, coś z tego kalibru, ale jak ktoś mówi mi, że wrzuciłby do walki z Takerem Rhodesa albo Dolpha to chce mi się brechtać. Ludzie, renoma jaką sobie wyrobił Deadman jest porównywalna z magią jego gimmicku i dla mnie osobiście jedynymi rozwiązaniami byłyby tu squashe. Do walki z nim trzeba heavy-wypromowania, równie wielkiej "magii". Można narzekać lub nie, ale HHH ją ma. Mimo wszystko mnie to nie kręci.

 

Punk vs Jericho? Słuchając plotek zapowiadało się świetnie, a dwójka tych Panów to gwarancja świetnej walki i genialnego programu. Jednak to jak poprowadzili powrót Jericho i rozpoczęcie jego programu z Punkiem woła o pomstę do nieba. Nie tak się promuje programy na WM.

 

To co napisał N!KO o Punku i Bryanie (kur*a, tego jego "Yes" mnie zabija) to jednak święta prawda. Dlaczego? Bo między tą dwójką jest to "coś", coś co wciąga. Mają genialne podłoże pod świetny program między sobą i w dzisiejszym odcinku RAW mieliśmy tego kapitalny skrót. Dwójka "małych chłopców", która od walk przed 20-osobową publiką doczłapała się do najważniejszych pasów w tym biznesie. Co więcej, to obecny heel i baby-face, którzy mimo swojej "sytuacji społecznej" nadal uznają się za przyjaciół i podają sobie nawzajem dłonie. No kurwa, przecież to z góry skazane jest na sukces... Czasami WWE mnie przeraża głupotą. Vince ma nam serwować podobno rozrywkę, a dla mnie, dla 20 letniego huja właśnie takiego programy, mające ogrom realistycznych elementów mają w sobie potencjał i dla nich nadal mogę oglądać jego federację. A tak, zastanawiam się co jakiś czas po co ja to oglądam... Może jednak niektórzy znajomi, którzy twierdzą, że wrestling to shit mają rację? Eh.

 

 

I to tyle... pozdrawiam.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Demolition jest podekscytowane, że w końcu zajmie należne mu miejsce w WWE Hall of Fame. W tym tygodniu ogłoszono, że Demolition (Bill Eadie & Barry Darsow) zostanie wprowadzone do WWE Hall of Fame w piątek weekendu WrestleMania 42. Tuż po tej informacji Eadie i Darsow gościli w podcaście Edlow Podcast, gdzie opowiedzieli, jak wiele to dla nich znaczy. „To trochę przytłaczające, szczerze mówiąc. Dostaliśmy tę wiadomość dopiero kilka dni temu. To zaszczyt, bo być częścią tego świata i doł
    • Kaczy316
      Meh, nie jestem fanem tego zestawienia, a szczególnie dlatego, że pewnie podłożą Samiego Trickowi, nie jestem fanem pushu tego gościa od czasów NXT już i w main rosterze zdania nie zmieniam jak na razie, po jednym segmencie wolałbym już Danhausena, żeby był na jego miejscu, jeśli chodzi o push, który ma o wiele więcej charakteru i charyzmy.   Mam wrażenie, że WWE to nie ma żadnych planów obecnie na Gunthera i to nie mieści mi się w głowie, ja to nawet bym go zestawił z Knightem, ale
    • Nialler
      Ja mam wrażenie, że Hunter zachowuje się tak jak Vince swego czasu jak kompletował mu NXT: "Wezmę go, żeby AEW ich nie miało". Patrz kolejno Black, Rusev, Fenix (o zgrozo), Penta coś znaczy, Starks i Mariah May nie wiem bo nie oglądam NXT co tam u nich, teraz Hobbs. Danhausen i tak w sumie nic nie znaczył więc wywałka. Niefajnie to wygląda.
    • Kaczy316
      Jeśli to prawda to jest to dość śmieszne, to debiut na Royal Rumble nie miał kompletnie znaczenia, kolejny moment dla momentu, bez sensu.
    • Grok
      Przyjaźń Cody'ego Rhodesa miała ogromny wpływ na Ricky'ego Saintsa zarówno prywatnie, jak i zawodowo. W 2020 roku Rhodes ściągnął Saintsa (znanego jako Ricky Starks) do AEW na walkę, co zaowocowało jego kontraktem z tą federacją. Obaj są teraz w WWE – Rhodes w głównym rosterze, a Saints w NXT. Nie widują się często osobiście, ale Rhodes wciąż wspiera Saintsa w karierze i codziennym życiu. Saints występuje w NXT od debiutu w WWE w lutym 2025 roku. Ma szansę zostać dwukrotnym mistrzem NXT, b
×
×
  • Dodaj nową pozycję...