Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zapomniałem o czymś wspomnieć, a mianowicie jak strasznie jara mnie teraz postać Hunico, ten strój, theme i poruszanie się do ringu pasuje strasznie do jego twarzy, podoba mi się taki jak to nazwać Meksykański gangster, bandyta ? :P Trochę przypomina mi tych gości z GTA SA, zapomniałem ich nazwy. Gdyby jeszcze dali mu kij bejsbolowy, tak jak Triple H ma młotek, a Sheamus rurkę :twisted: to już w ogóle byłoby pięknie :wink:.

18056192365019276624f15.jpg


  • Posty:  1 541
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zapomniałem o czymś wspomnieć, a mianowicie jak strasznie jara mnie teraz postać Hunico, ten strój, theme i poruszanie się do ringu pasuje strasznie do jego twarzy, podoba mi się taki jak to nazwać Meksykański gangster, bandyta ? :P Trochę przypomina mi tych gości z GTA SA, zapomniałem ich nazwy. Gdyby jeszcze dali mu kij bejsbolowy, tak jak Triple H ma młotek, a Sheamus rurkę :twisted: to już w ogóle byłoby pięknie :wink:.

 

Chodzi Tobie o gang Ballasów? Jeżeli tak to mi także Hunico przypomina właśnie tych gości z GTA SA :D Skoro ten gimmick tak bardzo do niego pasuje to może będą z niego ludzie.

 

Co do samego RAW to niedawno skończyłem oglądać no i muszę przyznać, że podobało mi się o wiele bardziej od tego sprzed tygodnia. No, ale co tu się dziwić skoro zobaczyliśmy Foleya i Rocka. Nawet początkowy segment z Colem i JR'em mi się podobał, a reszta to już wiadomo. Wszystkie feudy zostały dobrze wypromowane oprócz tego z drużynami. SS szczególnie ze strony RAW prezentuje się super i nic jak tylko czekać na tą galę.


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wszystkie feudy zostały dobrze wypromowane oprócz tego z drużynam

 

Wypromowali tą walkę jak się dało, czyli heelowie zaatakowali face'ów ale ci dali radę i wyrzucili ich z ringu...bo jak mieli wypromować pojedynek, który jest zlepkiem wrestlerów nie mający ze sobą nic wspólnego.

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bo jak mieli wypromować pojedynek, który jest zlepkiem wrestlerów nie mający ze sobą nic wspólnego.

Być może ustalając pomiędzy nimi (na co liczę na najbliższym Smacku) solowe pojedynki typu "każdy z każdym"? :) Choć rzeczywiście - do SS tylko jedna (i to w dodatku ta mniej znacząca) tygodniówka, a walka jest średnio wypromowana. W tle nie ma nawet żadnego feudu, a mecz będzie generalnie w oczach zwykłego marka o pietruszkę. Nad czym można ubolewać, bo stypulacja zasługuje na więcej uwagi ze strony bookerów. Wszystkie działa poszły chyba jednak w stronę Rocky'ego i Ceny.

 

Co do The Rocka właśnie, to może odniosę się jeszcze do niego. Rozczarował mnie troszkę... co prawda moment, w którym wykonał finishera na Foleyu był przepiękny (nawet muzyczka się nie zatrzymała, a jej niespodziewane zabrzmienie w hali i pop z tym związany były zajebiste), ale potem było z nim już tylko gorzej. Jego speech średnio mnie usatysfakcjonował, jego wymiana zdań z Mizem była jeszcze gorsza w jego wykonaniu (do tej pory nad tym ubolewam, bo Dwayne miał multum okazji by walnąć w najmniej oczekiwanym momencie swoje "It doesn't matter!"), a po przyjściu Jaśka to już generalnie standardowy scenariusz jakiego mogliśmy się spodziewać. Czyli face'owie obijają heeli. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że Rock "ukradł" Johnowi oponenta spod AA i sam wykonał na nim Rock Bottom.

 

I mimo, że genralnie takie rozwiązanie zwiastuje zgrzyty w teamie "Never before, never again", to na SS dalej w ciemno obstawiam ich wygraną. Ba, chcę żeby wygrali (ich podbudowa do walki na WM'ce nie zasługuje na to, by rozmieniać ją na drobne... jednocześnie by promować za jej pomocą tag, który najpewniej za parę miechów się rozpadnie) - pytanie tylko, czy Vince da radę mnie osobiście zaskoczyć w tym pojedynku czymkolwiek i czy choć raz będę miał wątpliwości co do tego, że drużyna face'ów pojedzie heeli.

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Zapomniałem o czymś wspomnieć, a mianowicie jak strasznie jara mnie teraz postać Hunico, ten strój, theme i poruszanie się do ringu pasuje strasznie do jego twarzy, podoba mi się taki jak to nazwać Meksykański gangster, bandyta ? :P Trochę przypomina mi tych gości z GTA SA, zapomniałem ich nazwy. Gdyby jeszcze dali mu kij bejsbolowy, tak jak Triple H ma młotek, a Sheamus rurkę :twisted: to już w ogóle byłoby pięknie :wink:.

 

Chodzi Tobie o gang Ballasów? Jeżeli tak to mi także Hunico przypomina właśnie tych gości z GTA SA :D Skoro ten gimmick tak bardzo do niego pasuje to może będą z niego ludzie.

 

Mi się osobiście podoba postać jaką robią z Hunico i Epico. Przeczuwam że z początku mieli być to zwykli heelowi luchadorzy jednak na razie w WWE niema zapotrzebowania na kolejnych jak wy to mówicie "facetów w maskach". Hunico i Epico rzeczywiści przypominają takich meksykańskich locos i efekt jest ciekawy. Myślę że tag team z takim gimmickiem "meksykańskich gangsta" mógłby się przebić i wnieść coś nowego. Tak więc jeżeli WWE zrobi z nich ludzi na wzór gangsterów z Vatos Locos to może być ciekawie.

#SmartFanZone

  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Być może ustalając pomiędzy nimi (na co liczę na najbliższym Smacku) solowe pojedynki typu "każdy z każdym"? :) Choć rzeczywiście - do SS tylko jedna (i to w dodatku ta mniej znacząca) tygodniówka, a walka jest średnio wypromowana. W tle nie ma nawet żadnego feudu, a mecz będzie generalnie w oczach zwykłego marka o pietruszkę. Nad czym można ubolewać, bo stypulacja zasługuje na więcej uwagi ze strony bookerów

 

Sin Cara and Kofi Kingston vs. Cody Rhodes and Hunico

Dolph Ziggler vs. Mason Ryan

Sheamus vs. Jack Swagger

2x Wade Barrett vs. Randy Orton

 

Mieliśmy więc już 4 pojedynki 1vs1 i jedną walkę tag teamową, dwie tygodniówki i pięć pojedynków to jednak sporo czasu poświęconego na walkę jak sam nazwałeś o pietruszkę.

Między teamami nie ma żadnej historii, a walka nie jest o żaden tytuł to nawet bookerzy nie mają pomysłu na segmenty, bo o czym mają je zrobić ? Stypulacja jak i całe PPV zasługuję na jakiś porządny program, a nie tylko "Dobrzy vs Źli" jak np. w zeszłym program z Nexus, gdzie ta walka miała jakiś sens.

Edytowane przez Anapolon

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mi się osobiście podoba postać jaką robią z Hunico i Epico. Przeczuwam że z początku mieli być to zwykli heelowi luchadorzy jednak na razie w WWE niema zapotrzebowania na kolejnych jak wy to mówicie "facetów w maskach". Hunico i Epico rzeczywiści przypominają takich meksykańskich locos i efekt jest ciekawy. Myślę że tag team z takim gimmickiem "meksykańskich gangsta" mógłby się przebić i wnieść coś nowego. Tak więc jeżeli WWE zrobi z nich ludzi na wzór gangsterów z Vatos Locos to może być ciekawie.

Gimmick ma rzeczywiście ogromny potencjał, ale już jedna federacja pokazała, jak (poprzez m.in. wciskanie do niego ludzi bez grama charyzmy) można to wszystko - krótko mówiąc - zjebać :twisted: . Chodzi mi oczywiście o Mexican America. Porównania wydają się nieuniknione, bo pomiędzy nimi, a tym co się tworzy w WWE... jest naprawdę ogromne podobieństwo. Jednak już teraz przychylniejszym okiem patrzę na twór made in McMahonalnad. W TNA Anarquia jest tragiczny i nie potrafi nic poza wydzieraniem się w mic (ŻAŁOSNY sposób na generowanie heatu). Za to u Hernandeza majk też leży, charyzmy u niego za grosz, a... jest liderem stajni. Obaj w ringu są do dupy.

 

I o ile co z tym pierwszym w kontekście meksykanów z WWE jeszcze nie wiadomo ('czarny Sin Cara' już pokazał jakie ma "umiejętności"), tak w kwestii ringowej Hunico, Epico i Primo wydają się o wiele, wiele ciekawsi. A to już na starcie duży plus.

No nic, zobaczymy jak się ich losy potoczą w WWE. Na pewno (w różnych kombinacjach) mogą powalczyć o pasy TT. Ubolewam trochę nad faktem, że znakomici Usos zostaną pewno przez to raz po raz im podkładani (a oni również z powodzeniem mogliby dzierżyć te tytuły), ale Vince i tak braci chyba nie ma ochoty na razie pushować.

Edytowane przez hadaszyszek

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Chodzi mi oczywiście o Mexican America

Co do tej stajni z TNA to powiem tak. Pomysł TNA miało bardzo dobry i z początku mi się to podobało. Jednak feudy tej stajni i wszystko co się w niej działo były zbytnio nie przemyślane i straszny chaos był w dalszych historiach Mexican America. Wyglądało tak jakby te ich storylinee wymyślali bookerzy na spontana bez chwili głębszego zastanowienia. Znając bookerów WWE to jeżeli Epico,Hunico i Primo mieli by się stać takim Mexican America to tu wszystko byłoby bardziej i staranie przemyślane oraz zanim do takiej stajni dojdzie ci wrestlerzy będą musieli udowodnić na co ich stać w dolnej części karty np z braćmi Uso. Jak dla mnie jeżeli WWE dobrze to rozegra to może powstać dobry tag team lub stajnia na styl LWO lub właśnie Mexican America tyle że w lepszym wydaniu.

#SmartFanZone

  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mieliśmy więc już 4 pojedynki 1vs1 i jedną walkę tag teamową, dwie tygodniówki i pięć pojedynków to jednak sporo czasu poświęconego na walkę jak sam nazwałeś o pietruszkę.

I tylko starcie Captain vs Captain było promowane znaczkiem Survivor Series.

Nie kwestionuję tego, że rzeczywiście dużo czasu poświęcono na promocję, ale kwestionuję to JAK został on wykorzystany.

W tle między tymi drużynami nie ma żadnego feudu tak więc trudno wypromować taki pojedynek.Między teamami nie ma żadnej historii, a walka nie jest o żaden tytuł to nawet bookerzy nie mają pomysłu na segmenty, bo o czym mają je zrobić ? Stypulacja jak i całe PPV zasługuję na jakiś porządny program, a nie tylko "Dobrzy vs Źli" jak np. w zeszłym program z Nexus, gdzie ta walka miała jakiś sens.

To jest już wina bookerów, że nie pomyśleli wcześniej. Wrzucili z dupy zapowiedź walki na wwe.com i tyle. Niestety, ale nie można tego nazwać kreatywnością. W kalendarzu PPVs SS zajmuje szczególne miejsce i można było już z półotra miecha wcześniej pomyśleć o pojedynku specjalnym dla tej właśnie gali. Ja wiem? Storyline z jakąś brutalną kontuzją face'owego midcardera, powrotem, walką na Vengeance z jej sprawcą (dajmy na to Kingston vs Barrett). Ba, już pojedynek Rhodes vs Orton mógł zostać pod tym względem pomyślany.

 

A tak - jak powiedziałeś - mamy standardową zbieraninę face'ów i heeli bez żadnej historii. W jedną tygodniówkę już się tego nie odkręci, ale nie zmienia to faktu, że bookerzy mogli pomyśleć o tym wcześniej.

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pisałem to już w temacie o PPV. To chyba trzeci roku z rzędu, w którym walka ta jest tylko dodatkiem i liczą się w niej jedynie kapitanowie drużyn oraz ich program (tutaj akurat nie wiem jak to stoi z Wadem i Ortonem dokładnie, bo Smacków nie oglądałem ostatnio, ale domyślam się, że do jakiś spięć dochodzi), a wy wspominacie o tym co trzy posty, jakbyście co najmniej Amerykę odkryli.

 

Oczywiśćie, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale z drugiej strony lepsze to niż przymusowe tworzenie feudów między poszczególnymi "dwójkami". No chyba, że checie by średnio co pół roku powstawały nowe stajnie.


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE posługuję się od 2009 roku nazwą "Traditional SS match" czyli to samo w sobie oznacza ze dostajemy coś związanego z tradycją-coś co nie musi mięć zadnego "podłoża" a jedynie ma uświetnić gale jako klasyk.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE posługuję się od 2009 roku nazwą "Traditional SS match" czyli to samo w sobie oznacza ze dostajemy coś związanego z tradycją-coś co nie musi mięć zadnego "podłoża" a jedynie ma uświetnić gale jako klasyk.

To dość prosta wymówka. Równie dobrze można tak zrobić z każdym PPV, które zawiera w sobie jakąś stypulację (a jest ich dużo).

 

Nie mówię o robieniu przymusowych feudów, ale warto było pomyśleć o co najmniej dwóch storyline'ach (Orton vs Barrett i dwójka midcarderów dajmy na to) w kontekście Survivor Series wtedy, kiedy był na to czas. Ba! Przecież równie dobrze zamiast Team Barrett vs Team Orton mógł powstać o wiele lepiej wypromowany mecz Team Nash vs Team HHH. Już na papierze wygląda to ciekawiej. Po prostu, jako że SS zalicza się do "wielkiej czwórki" gal PPV, można by było zacząć traktować charakterystyczny dla niej pojedynek jako swego rodzaju zwieńczenie różnych feudów. W tej chwili jest to zrobione "na odpierdol się" (nawet nie ma zbyt wielkiego konfliktu pomiędzy kapitanami).

Edytowane przez hadaszyszek

„The optimist thinks this is the best of all possible worlds. The pessimist fears it is true.” - J. Robert Oppenheimer

 

„W krainie ślepców jednooki jest królem.”

899277064ec56dc584330.jpg


  • Posty:  129
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Odniosę się do wcześniejszych wypowiedzi, danie Hunico kija do baseball'u byłoby już chyba początkiem otwartej wojny między TNA i WWE. Zobaczcie: dwóch meksykańskich gangsta (Mexican America), jeden ma finishery : Olympic Slam (Kurt Angle) i Senton Bomb (Hardy) , a do tego sygnaturowy kij Stinga ? Troszkę to by było podejrzane. A ja właśnie będę trochę alter, bo mi się Raw NIE podobało. Czemu? No po pierwsze brak Brodusa. Po cichutku liczyłem na jego wtargnięcie po walce Masona Ryana i rozróbę na całego (ten feud miałby potencjał wg mnie i podpromowałby Masona, który jest nieudanym facem). No ale niestety Clay'a nie zobaczyliśmy, a jak zobaczymy to najprawdopodobniej w programie z DiBiasim (chyba tak się to pisze). Kolejny i najważniejszy powód to Rock. WHooopaaa! 324232412341 powrót Rocka ! Szanuje go za jego wkład w historię, epickie feudy z SCSA, ale to już nie te czasy... Lekka przesada z robieniem z tej okazji 3h Raw. A tak, Rocky zrobił Rock Bottom Mickowi, wyszedł w nowym outficie (co mnie osobiście strasznie denerwuje, jeśli 'zawodnik' pojawia się w roku kilka razy i debiutuje cały czas w nowych koszulkach, takie zachowanie to ewidentne i perfidne rżnięcie na kasie) i walnął speecha w którym popisał się nowymi catchprase'ami, jednym żałosnym hasełkiem z nowego outfitu i drugim pokazującym, że jedyne miejsce gdzie Rock walczy jest Twitter. Speech mnie nie porwał, face'owie zgwałcili brzydko mówiąc w walce Awesome Truth, co pokazuje status SS : THE MOST AMAZING, AWESOME, BEAUTIFUL, BEST, IMPOSSIBLE, NEVER BEFORE, NEVER AGAIN, MOST CHARISMATIC TAG TEAM i inni. Choć Awesome Truth wręcz ociekają zaje*istością zostali kompletnie zeszmaceni :/ Co zrobić :/ Mają szansę na wygranie walki na SS, ale jeśli nawet to byłoby to spowodowane brakiem zgody u Ceny i Rocka, a to kompletnie przyćmi ich wkład w walkę. Kolejna sprawa to 15 min. wyjęte i zmarnowane na Jima Rossa i Cole'a. Naprawdę, czy kogokolwiek to obchodzi ? To miało się zakończyć daawno temu. Punk jakoś tam to uratował, ale i tak nie zrozumiałem co on miał do tego. Następnie Mankind i ten oklepany filmik o Cenie. Przyjaciele ... Chciało mi się za przeproszeniem rzygać oglądając to. Uwilebiam Mankinda za jego przeszłośc, ale podobnie jak Rock, nie te czasy ... Segment nudny i źle rozpisany wg mnie. Dobrze, że przynajmniej Dwayne wyszedł i zakończył to tak z impactem. Następna rzecz to zeszmacenie Dolpha. Jego pozycja jest lekko mówiąc wysoce niezadowalająca. Dostał okrutne baty od Ryana, nic nie mógł zrobić, no szkoda ... Nie skomentuję div i pozycji Nataly'i Następnie walka kapitanów... Heele kompletnie zdewastowani, może ktoś pamięta jaka była sytuacja przed Bragging Rights 2010, Team Miza obrywał, obrywał na tygodniówkach i przegrał sromotnie również na samej gali. Tutaj niestety choć jest to SS zapowiada się tak samo. Może ktoś wiedział, ale podczas Raw, którego czas bez reklam to bodajże 2h 15 min było 35 min akcji w ringu. Na plus wyszła walka Tag Teamowa, jestem ogromnym markiem Marka Henry'ego (fajnie to brzmi :P) i choć Henry uciekał, walka nawet nawet, koszulka Marka fajnie, że jest, ale mogliby się trochę bardziej postarać wg mnie, segmenty z Santino zjadliwe, ale to nie Nash powinien w nim uczestniczyć. To chyba wszystko, trochę pohejtowałem, ale takie są moje odczucia po gali... Pozdro

  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To dość prosta wymówka. Równie dobrze można tak zrobić z każdym PPV, które zawiera w sobie jakąś stypulację (a jest ich dużo).

No i WWE tak robi jeśli może-nie pamiętam od dawna zeby na Elimination Chamber cała 6 zawodników miała jakiś program przed PPV.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja wiem? Storyline z jakąś brutalną kontuzją face'owego midcardera, powrotem, walką na Vengeance z jej sprawcą (dajmy na to Kingston vs Barrett). Ba, już pojedynek Rhodes vs Orton mógł zostać pod tym względem pomyślany.

 

I co ? Cody brutalnie kontuzjuje Ortona ten wraca i formuje drużynę, która zawalczy z drużyną Codyego na Survivor Series.Podbudowa świetna ale tylko między Rhodesem, a Randym.Pomoc face'ów można by było sobie wytłumaczyć, że nie chcą by ktoś specjalnie kontuzjował innego zawodnika ale czemu heelowie mieli by pomagać Codyemu ? Co ich to obchodzi ? Była by ta sama sytuacja co teraz tylko kapitanowie mieli by między sobą poważny feud.Podobna sytuacja miała miejsce w zeszłym roku między Del Rio a Reyem.

 

W tym roku jedynym sensownym Traditional Survivor Series Matchem był by pojedynek między Teamem HHH, a Teamem Laurinaitis o władze na RAW.Przy takiej walce był pojedynek między zwolennikami władzy Huntera, a zwolennikami władzy Johnego Ace.

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Bayley wciąż ma nadzieję, że ponownie podzieli ring z Mercedes Mone — choć jest już mniej pewna takiego scenariusza niż kiedyś. W wywiadzie dla TalkSport zapytano Bayley, czy ona i Mone kiedykolwiek stoczą kolejny mecz. Dwie bliskie przyjaciółki występują w rywalizujących promocjach od czasu, gdy Mone odeszła z WWE i ostatecznie trafiła do AEW. Niezależnie od tego, czy Mone kiedykolwiek wróci do WWE, Bayley najbardziej zależy na jej szczęściu. „Mam nadzieję, że tak” — powiedziała Bayley o po
    • MattDevitto
      Pewnie niewielu wie, że El Testosteron wygrał już kiedyś King of the Ring
    • MattDevitto
      Takie podejście rozumiem, gorzej jeśli większość ,,ciekawych'' rzeczy dzieje się na x i tym podobnych...Poza tym pamiętajmy, że fani są w różnym wieku i nie zawsze muszą sięgać po media społecznościowe. Sam nie obserwuję w zasadzie nikogo z wrestlerów na x, a takiego ig do dzisiaj nie mam...Choć czasem widzę co nie co na reddicie.
    • CzaQ
      Nikt nic nie mówi, bo wszystko jest jasne i przewidywalne - nie po to Marcin Cesarz Najman przechodził na "sportową emeryturę" żeby teraz na WMce się nie pojawić  
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan 28 lutego obecna mistrzyni Future of STARDOM Champion HANAKO po raz trzeci skutecznie obroniła tytuł przeciwko Akira Kurogane. W powypadkowym backstage'owym wywiadzie HANAKO zaapelowała do Sareee o umieszczenie jej na karcie nadchodzącej gali Sareee-ISM Chapter X Chronicle 15th Anniversary, zaplanowanej na 22 marca w Yokohama Budokan. Od HANAKO: Sareee potrzebowała zaledwie jednego dnia, by odpowiedzieć HANAKO. W rozmowie z Tokyo Sports Sareee ujawniła, że da mistrz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...