Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wiecznym face'm być...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Kurczę, a tobie tłumaczyć i nadal nie zrozumiesz. Podlizywanie się Batisty złemu obecnie Vince'owi jest zrobione tylko po to, by publiczność (która nadal go lubi) miała więcej powodów do nienawidzenia go. Co do radzenia sobie w walce - to w ogóle nie zależy od wrestlera, Rey niszczył już nawet takich kolosów jak Big Show i Kane, chyba po takich akcjach nie wierzysz, że wynik walki nie jest ustalony? Rey z Takerem nie radził sobie dlatego, że Undertaker jest "zmarłym" i trzeba bookować go na potężnego, by ludzie kupili kolejną obronę streaku na Wrestlemanii.

 

[ Dodano: 2010-03-14, 19:57 ]

Kurczę, a tobie tłumaczyć i nadal nie zrozumiesz. Podlizywanie się Batisty złemu obecnie Vince'owi jest zrobione tylko po to, by publiczność (która nadal go lubi) miała więcej powodów do nienawidzenia go. Co do radzenia sobie w walce - to w ogóle nie zależy od wrestlera, Rey niszczył już nawet takich kolosów jak Big Show i Kane, chyba po takich akcjach nie wierzysz, że wynik walki nie jest ustalony? Rey z Takerem nie radził sobie dlatego, że Undertaker jest "zmarłym" i trzeba bookować go na potężnego, by ludzie kupili kolejną obronę streaku na Wrestlemanii.


  • Posty:  186
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mianowicie radzi sobie z Batista na SmackDown! ale juz z Undertakerem nie potrafi sobie poradzić na SD albo na RR.

Batistę pokonał przez spryt i lekceważenie przeciwnika,Taker natomiast jest bardzo doświadczonym zawodnikiem(oczywiście tak było w storylinie bo naprawdę to obaj by zmiażdżyli Reya)

Możę i po nim nie jeżdzą bo zawsze jest na zawołanie McMahona. Batista pomórz mi zgnoić Breta. Pomógł. Pomóż mi pokonać Cene. Pomógł. I to jest własnie cały Batista. Podlizuje się McMahonowi żeby wejść jako 30 na RR albo zeby mieć pas WWE

To znowu storyline,myślisz,że to wszystko tak było naprawdę,że to są ich prawdziwe relacje?muszę cię zasmucić ale się grubo mylisz ;)

 

A tak w ogóle to twój podpis już trochę nie na miejscu,ponieważ Matt z Jeffem storylinowo się już pogodzili :)(oczywiście piszę storylinowo bo tak naprawdę to oni nigdy nie byli pokłóceni,nie wiem jak się sytuacja z Punkiem imała,nie wiem czy naprawdę się nie lubili czy lubili,tego nie powiem)

15215924054bc5b9bcc5078.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja lubie i faceow i heeli bo bez jednych lub drugich nie byłoby wrestlingu

Bo na tym nasza psaja polega. Postrzegania najprostrzego świata w kategorii biały- czarny, zły- dobry...no i heel-face.

Ja patrząc na Jasia mam pewny dysonans poznawczy. Z jednej strony podziwiam jego charyzmę, niektóre dobre wypowiedzi, zachowania. No ale z drugiej strony widzę go w ringu, widzę nudę, klasyczne i utarte zagrania itd. Czy on jest Hoganem XXI wieku? Można widzieć pewne podobieństwa, lecz Cena to Cena, Hulster to Hulster.

Możesz mieć to nawet w dwunastnicy, ale nie ma tego w dupie McMachon i dlatego będziesz skazany na Cenę do usranej śmierci, chyba, że zrezygnujesz z oglądania WWE.

Chyba że Cena się wypali, przejdzie nieudany heel turn w momencie kryzysu,czy rozjebią go kontuzje. Ja mu tego oczywiście nie życzę. Aaa, no może jeszcze sam zrezygnować, poświęcając się aktorstwu. Nie wiem, jak mu idzie przed kamerą filmową, nie widziałem żadnego z jego filmów.

Ja nie rozumiem tego jeżdżenia po Reyu, gdyż to wspaniały wrestler, zdarzy mu się błąd jak każdemu doskonały nie jest, ale określenia typu krasnal czy ryj doprowadzają mnie do białej gorączki, co jego to wina, że nie urósł i jego syn nawet jest większy od niego.

Przyznaje, mnie bawiła scena z jego synem, dlatego też mogli do tego segmentu zaprosić tylko żonę i córkę. I wspaniamym wrestlerem...on był, choć nadal potrafi zrobić bardzo dobrą walkę. Spędził w ringu wiekszość swejego życia, (około 20 lat?, nie wiem dokładnie kiedy po raz pierwszy wskoczył na ring w Meksyku), przez co należy mu się szacunek. Boje się jednak, że mania 619 może być sztucznie podtrzymywana przez WWE, za którą nie będzie szła forma zmęczonego Reya zmagającego się z kontuzjami.

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

A tak w ogóle to twój podpis już trochę nie na miejscu,ponieważ Matt z Jeffem storylinowo się już pogodzili :)(oczywiście piszę storylinowo bo tak naprawdę to oni nigdy nie byli pokłóceni,nie wiem jak się sytuacja z Punkiem imała,nie wiem czy naprawdę się nie lubili czy lubili,tego nie powiem)

 

Jeff i Punk raczej wrogami nigdy nie byli, w wywiadzie na Eurosport CM Punk twierdził, że feud z Jeffem to była "świetna przygoda" :)

 

Cenę kontuzje rzeczywiście mogą zjeść, często pojawiają się newsy, że ma kłopoty z plecami. Co do kariery aktorskiej - ja raczej spodziewam się kariery muzycznej, chodziły plotki, że ma robić jakiś projekt z R-Truthem, poza tym wydał już jedną płytę. Na pewno zrobiłby karierę jako raper, choćby dzięki wiernym dzieciakom kupującym jego płyty :)

 

Rey się starzeje, ale ciągle jego walki są całkiem fajne, osobiście wolę innych High Flyerów niż Rey (z latania to on obecnie ma tylko splash, legdrop i seated senton), a sytuacja z synkiem w zamierzeniu miała śmiesznie wypaść. Rey sam powiedział: "It's my (taller than me) son Dominik" :D


  • Posty:  290
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a sytuacja z synkiem w zamierzeniu miała śmiesznie wypaść. Rey sam powiedział: "It's my (taller than me) son Dominik" :D

Ta sytuacja pokazuje ze Rey ma dystans do siebie,potrafi śmiać się sam z siebie.

Gdy już zaczołem o tym to chciałbym też trochę poruszyć temat wrestlera na ringu i jego charakteru a zachowania w życiu codziennym. Taki Rey Czy John Cena są na ringu ludźmi których się lubi za to że walczą czysto,nikogo nie obrażają,dają z siebie wszystko. W życiu codziennym też są ludźmi którzy nie odmówią autograf fanowi,zrobią zdjęcie,porozmawiają.Też podoba mi się to że Cena spotyka się ze swoimi niepełnosprawnymi fanami. Pokazuje to że John naprawdę ceni swoich fanów,w końcu bez fanów nie odniósł by takiego sukcesu(po prostu docenia fanów). Teraz taki Orton który lekceważy fanów,jest wobec nich arogancki i wredny. Na ringu jest złym , zimnym draniem mającym za nic zasady,jak na heela przystało to jest ok.Jednak gdy jest wręcz chamski wobec fanów to coś jest nie ok. To jest jeden z powodów dlaczego nie lubię Ortona. Powinien doceniać fanów i szanować ich ponieważ dzięki nim ma pracę.


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

-Raven-, a temat jest o mojej [czyli każdego] ewentualnej niechęci do face'ów, czy o zachciankach McMahona?

 

Jasne, że o indywidualnej niechęci i masz prawo nie lubić Ceny chociażby nawet za krzywy zgryz czy niemodne adidasy w których śmiga :D Rozmowa jednak ostatnio zeszła na to dlaczego Vince z uporem maniaka pushuje Cenę i stąd też mój komentarz. Ja także nie przepadam za Ceną (choć daleki jestem od jakiejś nienawiści bo jest u Vince'a sporo gorszych wrestlerów), ale doskonale rozumiem dlaczego Janusz jest cały czas na topie i jeszcze długo tam będzie, czy mi się to podoba czy nie.

 

Chyba że Cena się wypali, przejdzie nieudany heel turn w momencie kryzysu,czy rozjebią go kontuzje.

 

Wypalenie jest wątpliwe, bo widać że Janusz jest typem pasjonata i jeszcze jest (stosunkowo) zbyt krótko w biznesie na wypałkę.

Co do "nieudanego heelturnu" to większość zbyt długo tego wyczekuje a Cenaminator zbyt dobrze sprawował się jako heel żeby to mogło nie wypalić. Z resztą nad heel turnem Jana, największego face'a w federacji - creativ team wywróci swe mózgi na lewą stronę aby wyszło to tip-top.

Z kontuzjami - nigdy nic nie wiadomo, ale Cena znowu nie wykonuje aż tak niebezpiecznych akcji, żeby było w przypadku jego postaci podwyższone ryzyko. Choć oczywiście jak każdy, Cena jest na kontuzje narażony i mogą go one wyeliminować z biznesu na krócej bądź dłużej.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  452
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  18.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ostatnio spostrzegłem u Ceny jeszcze jeden niekorzystny element. Są to jego speeche, w których regularnie się przechwala czego to nie zrobi ze swoim przeciwnikiem. Moim zdaniem tego typu powiedzonka zarezerwowane są dla heel'ów. W WWE niejeden "zły" wychwala się mniej niż John.
Człowiek przede wszystkim.

  • Posty:  631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Taa, niezły był ten do Vince'a - "Kiedy będziesz stary podniosę cię z wózka inwalidzkiego i wepchnę sztuczną szczękę do gardła" - naprawdę heelowy, aż na Extreme ocenzurowali (tam było "przywalę ci z całej siły w twarz"). Prawda jest taka, że Cena nie jest face'em tylko ze względu na zachowanie, ale ze względu na fanów, którzy nie wiedzieć czemu modlą się do niego.

  • Posty:  186
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Taa, niezły był ten do Vince'a - "Kiedy będziesz stary podniosę cię z wózka inwalidzkiego i wepchnę sztuczną szczękę do gardła" - naprawdę heelowy, aż na Extreme ocenzurowali (tam było "przywalę ci z całej siły w twarz"). Prawda jest taka, że Cena nie jest face'em tylko ze względu na zachowanie, ale ze względu na fanów, którzy nie wiedzieć czemu modlą się do niego.

Nie Cena się nie zachowuję jak face,mniejsza o to,że rzuca w publiczność koszulki,czapki i wszystko co ma pod ręką do oddania,gra zagorzałego patriotę USA i rozpisywany jest przez bookerów jako superbohater,ale nie przecież on się zachowuję jak heel pełną gembą.Rozumiem twoje zdanie,bo owszem Cena czasami potrafi się mocno przechwalać i "pociskać" heelom,ale gdyby nie to,że fani reagują na to jak reagują nie pisano by mu takich speechy :)

Wszystko jest przemyślane aby Cena "podlizywał" się publice.

 

Jeszcze dodam,że rozśmieszyło mnie dzisiejsze RAW odnośnie Ceny,żeby nie było daję w spoiler:

 

Cena otrzymuję Chokeslam i pin tylko do dwóch,próba uderzenia prawą ręką,unik i szykuję się nam AA :twisted: ,na szczęście Batista odwrócił uwagę,Right Hand Hook i po sprawie,jakby Cena wykonał f-u na Showie i go przypiął,po czym próba interwencji Animala i także f-u to chyba bym się załamał :roll:

 

15215924054bc5b9bcc5078.jpg


  • Posty:  631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Ja po prostu mówię, że speeche ma nieraz heelowe. Przecież każdy face ma trochę z heela tak naprawdę, wiele zależy od publiczności. Gdy Rey przybiega i bije Gallowsa odwracając uwagę CM Punka - jest to face'owe zachowanie. Lecz gdyby to CM Punka napadł kumpla Reya - byłoby to heelowe, bo CM jest heelem. Edge też początkowo po powrocie nie był 100% face, stał się nim mniej więcej po powrocie na ring, bo wcześniej napadał nawet Takera (wprawdzie za karę za uderzenie, ale zawsze). A co do tego, że Cena to drewno - jak dla mnie da się go oglądać, tak naprawdę nie wkurza jego moveset, który zły nie jest, lecz raczej to, że tworzy z niego głupie combo i ma nierealistyczne "przypływy adrenaliny"(jak to nazywa Pan Supron), u takiego Takera jest to przynajmniej uzasadnione - w końcu ma on gimmick w stylu zombie.

  • Posty:  186
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja po prostu mówię, że speeche ma nieraz heelowe. Przecież każdy face ma trochę z heela tak naprawdę, wiele zależy od publiczności. Gdy Rey przybiega i bije Gallowsa odwracając uwagę CM Punka - jest to face'owe zachowanie. Lecz gdyby to CM Punka napadł kumpla Reya - byłoby to heelowe, bo CM jest heelem

I tu się zgodzę,gdy to face atakuję heela to jest okej i dostaję pop,ale gdy atakuję face'a to już się to przeradza w heelturn.Face dla publiczności to coś w rodzaju superbohatera,walczy,atakuję heeli za co ludzie go uwielbiają(pamiętam jaki Hardy dostał pop gdy zaatakował Punka),a jeżeli heel zaatakuję face'a - dużo ludzi go lubi,automatycznie ci co go lubią wygwizdują owego heela - "prawo dżungli" :twisted:

15215924054bc5b9bcc5078.jpg


  • Posty:  452
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  18.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jest jednak drobna różnica. Gdy atakauje face, to jest to często w odwecie za wcześniejszy atak swojego akutalnego przeciwnika. Jest to atak "niegroźny", mający na celu wyłącznie osłabienie przeciwnika i pokazanie kto jest lepszy. W przypadku heel'a jest inny podtekst. Ataki takie są nastawione na kontuzjowanie przecwinika, jego całkowite wyniszczenie i ośmieszenie. Zwróćcie uwagę, że ataki heel'a są zwykle z użyciem broni, co ma na celu zwiększenie brutalności owego ataku.
Człowiek przede wszystkim.
  • 6 miesięcy temu...

  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przyznaje otwarcie, że walki Rey'a stoją na wysokim poziomie i nie mogę powiedzieć, że jest słaby w ringu. Z Ceną jest już trochę gorzej, ale są większe "drewna" od niego. Podsumowując. Czy takie postacie są potrzebne we wrestlignu ? Zdecydowanie TAK. Czy jest szansa, żebym kiedyś polubił tego typu postacie ? Zdecydowanie NIE.

 

Generalnie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Co najwyżej dałbym tym wrestlerom mniejszy push - zwłaszcza Reyowi (chociaż umiejętności koleś ma). Wrestling ogląda dużo dzieciarni. Ja sam zaczynałem emocjonować się wrestlingiem jako uczeń szkoły podstawowej i kibicowałem amerykańskimi super-hero (przynajmniej kiedyś takimi byli) jak Lex Luger i Jim Duggan. Walczący nieczysto wrestlerzy - odpadali. Jeżeli dzisiaj np. 10-latek ma mieć jakiegoś idola we wrestlingu to lepiej, że jest nim Cena czy Rey a nie np. lejący na ringu jakiegoś staruszka Kane (chodzi mi o zadymę Kanea z udziałem taty Swaggera kilka miesięcy temu) czy nawet The Undertaker wykonujący tombstone piledriber na Vickie Guerrero.

14453752125651e0a536c69.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Będę musiał nadrobić, choć już komentatorzy w meczu LAL wspominali o tym, więc wiedziałem co się kroi. Oglądałem z nocy na razie mecz Lakersów i potwierdzili, że bez Lebrona może nie są lepszą druzyną, ale na pewno bardziej zbalansowaną. Duet Luka-Reaves są ich szansą w kolejnych sezonach na miśka, oczywiście jeśli odpowiednio ich obudują - tak jak to zrobili w Dallas z Luką. Wrócił vibe z początku sezonu w Lakers - w zasadzie od pewnego momentu bawili się z Edwardsem i spółką, La Zabawa
    • Grok
      Sobotonny odcinek AEW Collision przyciągnął średnio 370 000 widzów na TNT – to wzrost o 1,4 procenta w porównaniu z poprzednim tygodniem. Jest to drugi najniższy wynik widowni dla tego show od 24 stycznia. W kluczowej grupie 18-49 Collision zanotował rating 0,05. To spadek o 16,7 procenta względem zeszłego tygodnia i najniższy wynik w tej demografii od odcinka z 24 stycznia. Program musiał zmierzyć się z potężną konkurencją: Fox nadawał World Baseball Classic, który przyciągnął największą wi
    • Bastian
      W głównym rosterze odliczanie do WM42, a i w NXT spory młynek, bo na horyzoncie Stand&Deliver, potem sezon po WM i pewnie kilka osób trafi na RAW lub Smackdown. Długa kolejka chętnych do głównego tytułu zarówno u pań, jak i u panów. Jacy Jayne ma pas, za tydzień walka z Sol Rucą i Zarią, chętne na kolejne szanse są Lola Vice (który to już raz?) i Kendal Grey. Ciekaw jestem, kto wygra za tydzień w Houston. Koniec panowania Jayne wydaje się bliski, ale mogą ją zostawić z pasem do Stand&am
    • GGGGG9707
      A tego to nie sprawdzałem nawet ale w takim razie to kolejna nędzna próba samoobrony przez WWE. Dziwna strategia zamkniętej twierdzy udając że wszystko jest super a negatywne opinie to tylko hejterzy, ludzie którzy nie mają pojęcia o biznesie albo boty. Bardzo słabe pojęcie ale z drugiej strony nie dziwne po tym co TKO odstawia. Ostatnio sobie pomyślałem jaki może być ich następny krok aby obrzydzić wrestling i w sumie po tym jak rok temu weszły stoły sponsorskie, była drabina sponsorka (w
    • Grok
      Piątkowy odcinek WWE SmackDown na USA Network przyciągnął średnio 1,19 miliona widzów, co oznacza spadek o 13,7 procenta w porównaniu do poprzedniego tygodnia. To najniższa widownia, jaką SmackDown zanotowało na USA od 23 stycznia – czyli przed wprowadzeniem przez Nielsen nowego sposobu liczenia wskaźników za pomocą systemu Big Data + Panel. Odcinek skupiał się na skutkach wydarzeń z gali Elimination Chamber i zmianie mistrza WWE Championship, gdy Cody Rhodes pokonał Drew McIntyre. Wskaźnik w g
×
×
  • Dodaj nową pozycję...