Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

FCW czyli Pierwszy stopień w drodze na szczyt


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  359
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

FCW obejrzane. Odcinek mi się bardzo podobał tylko jeden mankament - nie przesadzają z ilością prom Acension? Ale pomijając, stable bardzo dobre. Zajebiście mi się podobało jak Conor wykonał Elbow na ring, a reszta stajni dostała adrenaliny i odwrócili uwagę Cassady'ego. Sam Conor jest świetny, chociaż jego gimmick w NXT człowieka - szczura (nie wiem jak inaczej to nazwać :? ) mi się niezbyt podobał.. a tu widzę, że może być z niego porządny midcarder.

 

Taniec Maddoxa mi trochę przypomina ten Kendricka. Sam brat Dolpha nie zachwycił, chociaż trzeba dać mu jeszcze szansę.

 

Podczas ME zauważyłem, że reakcja na Husky'ego jest całkiem zacna. Od początku lubiłem tego gościa i nie rozumiem czemu jeszcze jest w FCW. Mamy kontynuację feudu między tymi panami.

 

Dean Ambrose - kolejny kandydat do MR. Dziwi mnie trochę, że zaatakował zarówno Setha jak i Regala.. będzie prowadził 2 feudy, czy co?

 

No i ciekawi mnie brak Cesaro, bo słyszałem, że w poprzednim odcinku był.

  • Odpowiedzi 316
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • N!KO

    52

  • 8693

    43

  • E_9

    42

  • Yao

    15

Top użytkownicy w tym temacie

  • N!KO

    N!KO 52 odpowiedzi

  • 8693

    8693 43 odpowiedzi

  • E_9

    E_9 42 odpowiedzi

  • Yao

    Yao 15 odpowiedzi


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i ciekawi mnie brak Cesaro, bo słyszałem, że w poprzednim odcinku był.

 

Był w poprzednim odcinku, na pożarcie/pokaz/debiut w ringu dostał rozwojowego jobbera Mike'a Daltona. Nie było źle z ograniczeniem jego move setu, nadal ma swój świetny finisher oraz akcje z Europan Uppercutterm jak ja to nazywam: Free Fall into Europan Uppercutter. Nad micem musi popracować i się wyluzować, był spięty i nie dobrze mu to wyszło. Jestem ciekawy jak negocjacje kontraktu z Chrisem Hero, bo raczej o tym co rozmarzaliśmy tzn. o walce team Punk/ Castagnoli/ Hero możemy zapomnieć.


  • Posty:  359
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z tego co pamiętam to Uppercutty na scenie niezależnej wykonywał świetnie, więc niech je i tu używa. xD

  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie chce mi się opisywać całego odcinka, nie chce mi się wspominać pierwszego występu Cesaro w FCW... za to powiem kilka słów o facecie, którego ochrzcili Dean Ambrose. Facet jest genialny i na prawdę nie wiem co jeszcze robi w rozwojówce, no ale okej:

 

Przede wszystkim gimmick. Od czasów Ortona i feudu z rodziną właściciela WWE nie widziałem w federacji postaci, która tak odgrywa charakter psychola. Zachowanie po Main Evencie i walce ex Blacka na prawdę świetne.

 

Ringowo również jest ładnie... z resztą, większość postaci, która coś tam znaczyła na "niezależnej" coś potrafi, mamy więc kolejny argument do wrzucenia go do głównego worka z gwiazdami.

 

Co do jego dalszych występów w FCW... atak na Blacka mam nadzieję, że zakończył ich spór, a teraz troszkę pobiega za Regalem, który po walce z Punkiem może się okazać drugą połówką furtki na RAW lub Smackdown!

 

PS: I proszę... nie zmieniajcie mu gimmicku! ;)


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dean Ambrose dalej szaleje co cieszy, bo owy gimmick psychola wg mnie odgrywa nie tyle co lepiej co równie dobrze jak Edge tuż przed walką z Undertakerem na Summerslam 2008 (Ortona z 2009 pomijam gdyż uważam że można było wycisnąć z tego jeszcze więcej). Jeśli Dean zaprezentuje się z dobrej strony w feudzie z Regalem to tuż po WM-ce 28 będziemy mieli nowego zawodnika w głównym rosterze. Myślę że Winc zobaczy w Moxley'u maszynę do zarabiania pieniędzy.

 

Ale nie samym Ambrosem FCW żyje (co prawda tak nie uważam, ale...). Ten chłopak jest pewniakiem do głównego rosteru, tak jak może nim być Antonio Cesaro. Szwajcara nie oglądałem nigdy jakoś szczególnie, ale w swoim debiucie ringowym w FCW pokazał jak powinno sie squashować jobberów. 4 porządne, nie jakieś byle jakie scoop slamy czy inne zwykłe suplexy, tylko typowo z indy, movesy którymi mnie kupił na wejściu (Tilt a whirl Backbreaker, ten side slam backbreaker, Swiss Death i Ricola Bomb w głównym rosterze właściwie mu wystarczą). Na majku jak sądze nie pokazał jeszcze tego czego naprawdę potrafi więc narazie to jest jedyna przeszkoda.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

FCW:

Już trzecia tygodniówka obejrzana pod rząd :) .

 

Czyżby Briley Pierce już nie zajmował się przeprowadzaniem wywiadów?? Taki lekki off-top na temat tego zawodnika. Dziwi mnie fakt, że jest jednym z najbardziej utalentowanych zawodników WWE w Main Rosterze. Jak na dwie walki to mogę powiedzieć, że kompletnie niczym mi nie zaimponował, czyste zjechanie 2 razy pod rząd przez Brada Maddoxa, na debiucie jako mięso armatnie, ale dajmy mu jeszcze czas ze względu jakiego ma brata...

 

Cesaro vs Parker:

Jestem ciekawy jak idą negocjacje podpisania kontraktu z CC. Pojedynek całkiem ładny. Ale prócz tego, że był ładny to nic szczególnego się nie wydarzyło i nie mam co dalej się o nim rozpisywać. Castagnoli ma ciekawy taunt niczym James Thompson hah.

 

Cryme Tyme V2 vs Maddox/Pierce:

A jednak nie, Briley nadal zajmuje się przeprowadzaniem wywiadów, a już myślałem, że po ostatniej porażce, że niby ''sam wziął się za siebie i zaczął trenować'' taki bieg storylineu. Pierce wskoczył do walki w garniaku, no jestem ciekaw czy i tym razem tak skończy jak ostatnio... a otrzymał gimmick nieco podobny do Colina Deanleya, Ricarda Rodgrigueza(MR) tzn. musi pajacować i wniedowierzać w to co właśnie czyni. Walka podobny miała przebieg jak Rodriguez/Del Rio vs Hart/Cena jak nie identyczny bez pewnego szczegółu.

 

Rowan vs Washington:

Kompletnie szara, bezbarwna, nudna postać kontra jej przeciwieństwo. Szybka wygrana. O tej walce też nie mam nic szczególnego do powiedzenia.

 

Ambrose vs Regal:

Czyli cały epizod był robiony specjalnie pod tą walkę to świetnie!! Drugi raz dzisiaj obejrzę Williama w walce z kimś kto jest również świetny ;D . Dean ma ciekawy theme song. Sprowadzenie tego talentu do FCW to było bardzo dobre posunięcie, bo szkoda by było gdyby znalazł się w TNA a tak już na starcie, gdzie trudno się wybić Dean jest nie długo w FCW a już jest pierwszym kandytantem na wrzucenie go do głównego rosteru. Całkiem inaczej ta walka wyglądała jak z DB tutaj przyjaźń ze strony Williama się skończyła, no w końcu jakiś feud pomiędzy nimi zaistniał. Regal bawił się przeciwnikiem jak tylko chciał. W ogóle to Ambrose wygląda jaki miniaturka Regala hah :D . Trzeba zaznaczyć, że Dean perfekcyjnie sprzedawał uraz ręki, którą nic nie mógł zrobić. Motywy ze znęcaniem się nad bezbronnym przeciwniku jak najbardziej były na miejscu, bardzo ucieszyły mnie. Idealnie dopasowane zakończenie walki przez wspaniale pasujący to tego wszystkiego finisher.


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

FCW:

 

Ascension vs Cassady/ Jordan/ Dalton:

Takie wstępne moje zdanie na temat drugiej trójki, nie za dobrze ich przyszłość wygląda. A nawet jestem zdania, że za nie długo mogą oni polecieć albo służyć tak jak obecnie jako jobberzy Dalton jako rozwojowy jobber, ostanio Cassady też posłużył jako jobber. A Jordan dopiero ma debiut w ringu... Hahah i świetnego motywu u tej stajni nie zabrakło. Najpierw 4 zmiany pod rząd z kopnięciami, a na koniec Body Splash w ring pobudka adrenaliny :) . Conor jako lider mi najbardziej pasuje, dobrze się sprawuje w tej roli.

 

Snadow vs Rollins:

Damien dodając sobie jacket do imageu wygląda jak jakiś olimijski zapaśnik z medalionem, nie wiem po co mu to skoro wcześniej mógłby być drugim Mikem Knoxem z ECW, który później nie wypalił. Cesaro przeszedł hell-turn atakując Setha a może to już ten czas na jego push i rozpoczęcie feudu z nim. Dzięki całemu zamieszaniu medalista dostał mica, na którym tak nijako wyszedł, do mnie nie przemówił. Walka całkiem niezła, ale przewijałem ją. A po walce nawet i Antonio (Claudio) dostał mic, no już w końcu wrzucił na luz dość ładnie wypadł.

 

Harris vs Steamboat vs Kruger:

Husky dostał nową bluzę bardzo fajna. Prawie wszystkich widzę w najbliższym czasie w głównym rosterze prócz samego mistrza. Walka ma bardzo dobry skład zatem musi być bardzo dobra. Fajny motyw z wymianą back chopów. Tak też było walka jak na booking FCW była dobra, szczególnie jej końcówka zaczynając od come-backu czołga z silnikiem ferrari :D


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Blaze9, Castagnoli od początku w FCW był heelem.

 

Co do odcinku, nie oglądałem całości, ale zwrócę uwagę na kilka rzeczy:

 

Cieszy fakt, że Black i Castagnoli przypomną się jako rywale z ROH, mam nadzieję, że dostaną dużo czasu na walki i w końcu ex Claudio zachwyci czymś więcej niż tylko finisherem.

 

Gdzie był Ambrose i Regal? Miałem nadzieję, że to troszkę pociągną... oby to tylko chwilowa przerwa, bo feud z Angolem to życiowa szansa na awans dla Deana.

 

Husky mnie jakoś nie przekonuje... jak oglądałem NXT, a wcześniej czytałem komentarze, że jest bdb jak na grubaska to oczekiwałem cudów i mini kopii Samoa Joe. Jednak to nie to samo i postać Harrisa kompletnie do mnie nie przemawia, widocznie jestem odmieńcem.


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

FCW:

 

Parker/Maltow vs Madddox/Pierce:

A może jednak Briley dostał podobny gimmick do swojego brata, w końcu Natural też nie miał świetnego gimmicku. Wystarczy nawet posłuchać jego rozwojówkowego them songu i każdy sam się domyśli co za idiotyczna nuta. Danny jest strasznie podobny do Justina Gabriela przynajmniej mi go trochę przypomina. Walka nie zachwyca zwykłe starcie, gdzie jak można się domyśleć pomiatali bratem Perfekcyjnego.

 

Graves vs Leakee:

Corney to gość chyba z takim samym imagem jak Curt Hawkins przez to go od razu polubiłem. A Leakee to drugi Kingston chociaż jego w MR nie widzę. I mogliśmy zobaczyć starą akcję kończącą Undertakera Heart Punch. I w dalszym ciągu jako mięso armatnie, ale jakąś tam dominację po swojej stronie miał. Oby to nie skończyło się zwolnieniem, bo jestem ciekawy co ten zawodnik może nam pokazać przypuszczam, że byłby dobry. I co do akcji kończącej to na prawdę, aż tak dużo musi być Samoan Dropów aż dwa?!? Donny Marlow też ma tą samą.

 

Langston vs Hackman:

No w końcu doczekaliśmy się kolejnej walki zwycięzcy ostatniego turnieju Tough Enough ciekawe czy jakoś poprawił się w ring skillach. Coś tam pokazał, walka słaba.

 

3 on 3:

Pierwszy skład ma bardzo dobrych zawodników: Dean Ambrose, Antonio Cesaro, Damien Sandow. Drugi: Seth Rollins, Johny Curtis :? ,Derrick Bateman!! Walka średnia na początku, ale gdy DB z DA wszedli do ringu już było ciekawie. Do movesetu Amborsa zostały skpiowane finishery Regala to dobry znak.

 

Harris vs Steamboat:

Dwójka zawodników, których domagam się w MR. Świetny skład walki i już wiem, że walka będzie bardzo dobra. To tak jakby można tą walkę nazwać street fightem Orona z Codym. Leją się w ringu, poza ringiem, za barierkami itd. A to jednak jest walka No DQ czyli SF Steamboat wykonał low blow przedramieniem na Huskym. To jest jeszcze lepszy, ponieważ wyszli w ogólę poza arenę, poza budynek. Dobra walka, nie spodziewałem się, że będzie miała taki przebieg może nie dosłyszałem :wink:

 

Ogólnie: Jestem zadowolony z ilości walk, ale jednak te co mogłyby być lepiej rozpisane na piękną walkę (mam na myśli ME) sporo na tym ucierpiały i zostały skrócone. Lubię dużo walk lecz, gdy żadna na tym nie ucierpi w tym przypadku tak nie było wolałbym mniej, a więcej czasu poświęconego dla dwóch z mojego top3 FCW. Chyba każdy zrozumiał moje zdanie???

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

FCW:

 

Maddox/ Pierce vs Parker/ Marlow:

Jestem ciekawy co tym razem nam zaprezentuje The Natural V2. Z takim bookingiem jaki on ma to nie da się tego oglądać, bo to jest żałosne. Drugi Ricardo Rodriguez z MR. A jednak jakiś trochę lepszy booking dostał Arm Drag na jednym z zawodników i nie tylko. CJ Parker ma w swoim move-setcie signature move Morrisona Backbreaker+ Russian Leg Sweep. Byle, żeby to o niczym nie znaczyło ponieważ nie lubię tego gościa. Zostałem mile zaskoczony walka wygrana przez brata Dolpha nareszcie już nie robi za wielką pi*dę. Ładny cheer od universów dla niego za wygraną. Łoł jeszcze większe zaskoczenie, bo wygrał pasy Tag Teamowe!! Bardzo dobrze.

 

Raines vs Hackman:

Ciekawą nutkę ma zwycięzca TE. Walka nudna jak nie wiem co, w porównaniu nawet gorsza niż według was starcie Henry-Show z SS. Obu tych zawodników nie lubie chociaż Calvin ma ciekawy image i finisher. Motyw zakańczający walkę nie co naciągnięty.

 

Speech Cesaro całkiem ciekawie wyszedł. Potrafił mnie nawet zaintersować swoją gadką.

 

Jacked/ Langston vs Jiro/ Sakamaro:

Bardzo dobrze WWE pomyślało, że sprowadziło jakichś Japońców do rozwojówki. Tatsu w końcu może się poczuć zagrożony swoją pozycją i chciałbym, aby wyleciał. Langstona nie poznałem dostał nowy image szpodenki Van Dama, a takie właśnie lubie. Gdyby był sprytny, szybki pomyślałbym, że federacja chciała zrobić z kogoś takiego Sheltona Benjamina. Który już nie chciał podpisywać kontraktu jako kolejny raz (trochę dziwnie ułożyłem to zdanie). od razu Jiro rzucił mi się w oczy, zainteresowała mnie jego postać podobny trochę do Tajiriego. Ciekawe co pokarze w ringu... O nie Mr.Jacked to nikt inny jak gość, którego bałem się debiutu. Jakiś tam Nick wcześniej ten z idiotycznym uśmiechem na avku. Również i Sakamaro ma ciekawy image. Szybka dynamiczna walka, cholera szkoda, że w jednej z ackji padł botch a konkretniej przy Scoop Slamie. Polubiłem Japońców z miejsca, a tu już botch podczas debitu :/ .

Mam nadzieję, że jakoś tam przymkną na to oko. Langston wpadał robił za Lensara.

 

Washington vs Kruger:

Bardzo dobra walka trzymająca w napięciu. Pokazała, że Leo jest tak jakby godnym mistrzem FCW. Przyjął 2 finishery Abrahama po których przerwał pin. Sam Washington również podobnie się zaprezentował.


  • Posty:  877
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.01.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Takie małe pytanie:

Dlaczego Washington nadal jest w FCW ? Miał już swój program w WWE ECW,w którym pokazał zajebiste mic skile, a w ringu też jest bardzo dobry więc czemu go nie ma w głównym rosterze ? Przeskrobał coś czy co ?

Dont Take it personally.. Im just that much smarter than you...

9753791175058a11dcc0cd.jpg


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

TheMiz dobrze wszystko wyjaśnione jest przez N!KO w jednym z jego odcinków AM. Był zbyt (jakby to powiedzieć) arogancki i nie znał słowa pycha. Synonimy tych dwóch określeń.

  • Posty:  437
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

do usunięcia Edytowane przez fifka
BULLET CLUB FO FO FO FOR LIVE

171853244354245ca8e4f56.jpg


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

No to pozostaje nam czekać wyłącznie na przejście do głównego i feud z Yoshim :lol:

  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W ostatnim czasie zacząłem konkretniej interesować się japońskim wrestlingiem, a konkretnie KENTĄ. W ten sposób naszła mnie jedna myśl...

 

Dlaczego WWE każdego w ostatnim czasie Japończyka bookuje/prowadzi jak uganiającą się za wiśniami małpę? Czy taki ktoś może być poważnie traktowany przez fanów, czy to marków, czy to smartów? Nie bardzo.

 

Przyglądając się temu jak prowadzone są postacie z Japonii w swoim rodzimym kraju aż żal zaciska zwieracze z powodu braku tego w federacji Vince'a. Może i KENTA obecnie w gimmicku podobnym do tych ze Stanów nie jest genialny, ale brutalność i stiffowość move-setu pozostał i to na prawdę boli, że w stanach tego nie wykorzystują, nie robią z nich konkretnych, poważnych osób. Oczywistym jest, że stiffowość w większym stopniu odpada (taka polityka), ale sam Danielson pokazuje, że nawet przy okrojonym dość mocno zbiorze "ciosów" może wyglądać groźnie i wiarygodnie.

 

Dlatego puki nic się nie zmieni nie chciałbym w głównym rosterze żadnego Japońca, to niszczy ich klasę w tym biznesie... za starzy jesteśmy na oglądanie skaczących i głupio się śmiejących ludzi, którzy ukrywają w sobie niezliczone pokłady energii i prawdziwej klasy zapaśnika.

 

;)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Grins
      Właśnie tak moim zdaniem Barrett czy Corey o wiele lepsi na komentatorce, Cole to też klasa sama w sobie w sumie już legenda tego biznesu, niestety drugiego takiego teamu jak Jim Ross/Jerry Lawler nie dostaniemy, ogólnie najlepiej zapowiadał się Mauro Ranallo szkoda że to się tak potoczyło ze musiał odejść, ogólnie też nikt nie ma podjazdu do Tazza czy Joey Stylesa, szczerze powiem wam że nawet Renee Young właśnie się słuchało jak sprzedawała emocje i moim zdaniem jakby tak została przy komentow
    • Grok
      Ostatni main event Johnny'ego TV w CMLL pomógł mu na nowo zakochać się w wrestlingu — nawet jeśli kosztował go utratę włosów. Dawny John Morrison przegrał z Angélem de Oro w meczu hair vs. hair na piątkowej gali CMLL w Arenie Meksyk 27 lutego. W najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet podzielił się przemyśleniami na temat tego doświadczenia i jego znaczenia dla siebie. Johnny TV czuje się obecnie „niewykorzystany” w AEW, co — jak sam mówi — dotyczy wielu ludzi w świecie wrestl
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan To, co początkowo było plotką, stało się rzeczywistością – przedstawiciele legendarnej areny wrestlingowej Shinjuku FACE potwierdzili, że obiekt zamknie podwoje na stałe pod koniec września 2026 roku. Z oficjalnego konta Shinjuku FACE na X: W kontekście wrestlingu w Japonii niemal każda promocja organizowała gale w murach Shinjuku FACE przez ostatnie 21 lat. Po ogłoszeniu zamknięcia liczne gwiazdy Puroresu wydały oświadczenia w tej sprawie. Od Miyu Yamashita: Od W
    • Grok
      JD McDonagh wyjaśnił, dlaczego zdradził Finna Balora na WWE Raw. Na drodze do WrestleManii w poniedziałkowy wieczór rozegrał się kluczowy segment, w którym Judgment Day zaatakowało Balora i wyrzuciło go z grupy. Początkowo wyglądało na to, że McDonagh próbuje załagodzić sytuację między Balorem a Dominikiem Mysterio. Jednak gdy Balor rzucił się na Mysterio, McDonagh powalił go clothesline'em. McDonagh opublikował tweet w roli postaci, obwiniając ego Balora o narastające napięcia w Judgment Da
    • Grins
      Widziałem RAW w skrócie i kolejna dobra tygodniówka od czerwonych, nie wiem co jest grane ale co RAW coś się dzieje, o wiele lepiej mi się to ogląda niż w zeszłym roku gdzie dostaliśmy tylko dwa dobre programy na RAW a reszta to był jeden wielki kicz.  Rollins w tej nowej odsłonie na prawdę wygląda świetnie, prowadzą to na spokojnie i bez zbędnych rewelacji, świetnie że nie porzucili motyw z masked man'em kto wie może rzeczywiście Rollins utworzy z tego swoją stajnie a pod maskami będą s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...