Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Sytauacja Breta Harta


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiem jak pozostałym osobom się podoba (lub nie podoba) sytuacja z Bretem. To co widziałem na wczorajszym Raw przerosło moje oczekiwania (negatywne) nastawione na kolejne spotkanie Breta i Vinca na Raw.

 

Wszyscy (przynajmniej większość) mają w pamięci Montreal, a także świeżą sytuację z 4 stycznia. Moim zdaniem nie powinno być Breta w takiej sytuacji na Raw. Nie powinien się godzić na to co się stało 4 stycznia, a tym bardziej na to co dzisiaj wyprawiał Vince i (o dziwo! :| ) Batista. Spodziewałem się, że po tej nieprzyjemnej scence z pierwszego Raw w tym roku, tym razem Bret się odwdzięczy. Nie zawiodłem się, jednak interwencja Batisty (w ogóle to co on robił na Raw?) i to splunięcie McMahona w twarz Bretowi, to był szczyt wszystkiego. Moim zdaniem taki storyline poniża wciąż Breta, którego walki pamiętam z odległych czasów, a po którym nie spodziewałbym się zgody na takie "zeszmacenie" na oczach wszystkich widzów. Zastanawiam się czy będzie to kontynuowane i zakończy się jakimś pojedynkiem Bret-Vince, czy może to jest tylko zrobione tak jednorazowo, żeby Wujek Vince mógł sobie nabić kasę. Dodatkowo zastanawia mnie obecność Dave i to, że wszyscy spodziewali się interwencji Johna. Może szykują nam się dwa tagteamy Bret/John i Vince/Dave :lol:

 

Jeżeli jeszcze pojawi się taka sytuacja to zacznę się zastanawiać czy cały ten Montreal ScrewJob nie był ustawiony w porozumieniu Shawn/Vince/Bret, a zachowanie Hitmana było tylko świetną grą aktorską.

 

Chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat i zachęcić do dyskusji.

  • Odpowiedzi 90
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    11

  • Vercyn

    8

  • AX

    7

  • Bonkol

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  728
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.11.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Faktycznie niesmaczna była ta sytuacja na dzisiejszym raw :? Dziwię się że Bret się na to zgadza , ale jego sprawa . Tylko że nie wiadomo jak to się zakończy , może pojedynkiem bret vs vince na wm :D i wtedy bret się zrewanżuje xd
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w żadnym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów,bez podawania przyczyny.

15526227894b75c90031222.gif


  • Posty:  1 334
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem Bret jest zwyczajnie bez kasy, bo jak inaczej tłumaczyć sobie jego niedawne wycieczki po Europie z American Wrestling Rampage? Chęcią zwiedzenia pięknego kontynentu i pozdrowienia swoich fanów? Gimme a break. Że niby nudziło mu się w domu? Też dobre :)

 

Do Montreal Screwjob mam zdrowy stosunek - w całej tej sprawie trzymałem stronę Hitmana (ale nie z powodu tego, co mu zrobiono, tylko dlatego JAK to zrobiono - VKM mógł przecież i tak postawić na swoim tak czy inaczej), ale zawsze też sądziłem, że reakcje Harta i jego zacietrzewienie są co najmniej przesadzone.

Dlatego teraz, kiedy nagle po tylu latach mu "przeszło" nie potrafię znaleźć dla sytuacji, w której się znalazł innego uzasadnienia niż "pecunia non olet". Niestety, problem w tym, że postępując w ten sposób Hitman rozmienia swoją sławę na drobne. Ale tylko wśród starszych fanów - Ci młodzi tak naprawdę mają go głęboko w nosie i biją brawo tylko dlatego, że "Bret Hart wielkim wrestlerem był". Taki sam cheer jak Hart dostałby pewnie Million Dollar Man albo jakiś inny Warrior... Świetnie to było widać zresztą nawet 4 stycznia, kiedy Hart ok, dostał owację, ale obiektywnie rzecz biorąc w stosunku do legendy jaką jest, dość cienkie były to brawka ;)

What is the difference between Sheamus and the World War II? WW II is over ;)

13629172384628ee9bd26ff.jpg


  • Posty:  478
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z żalem oglądałem końcówkę dzisiejszego RAW. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć, to co się stało 4 stycznia. Ale to co widziałem dzisiaj było nie smaczne. Bret screwed Bret. Spodziewamy się końcu ich feudu na Wrestlemanii, więc założenie sharpshootera już teraz mogło być zbyt wczesne, ale interwencja Batisty i takie poniżenie Harta aż przykro było patrzeć, a na dodatek ta zjebana publika cheer znikomy, co zgrozo zamiast krzyczeń You Suck na Vince i Batiste lub coś to dzieci miały w dupie Harta i wolały zobaczyć jak Cena interweniuje. Nie wiem jak rozłożą ten feud. Ja już bym wolał, żeby Hart się nie pojawił, a nawet jeśli to żeby rozwiązał sprawę w 1-2 episody RAW w Kanadzie. Ja współczuję tym fanom którzy oglądali Harta jak walczył x lat temu i mu aktywnie markowali, bo to co się dzieje teraz pewnie was bardziej boli niż mnie. Ja aż tak długo fanem nie jestem, ale moge zrozumieć, że Hart zabija swoją legendę. Jeszcze wracając do Batisty, można się spodziewać, że dostanie odpowiednie beneficja ze strony Vinca :(

  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Może końcówka RAW była żałosna, ale sprawiła, że z chęcią obejrzę kolejne gale. Moment w którym pojawił się Batista sprawił, że momentalnie przypomniały mi się plotki na temat jego walki z Ceną i nie zdziwię się jak zobaczę coś a la starcie Umaga vs Lashley(a tak naprawdę Trump vs Vince). Myślę, że byłoby to o wiele lepsze rozwiązanie niż walka samego Breta z McMahonem, bo nie od dziś wiadomo jakie problemy ze zdrowiem ma Hitman. Mam też nadzieje, że skoro Hart zdecydował się na występy to będzie to robił od teraz w miarę regularnie i hype związany z prawdopodobnym starciem na WM będzie wzrastał, bo takie występy raz na miesiąc nie wnoszą nic do storyline'u i są tylko kiepskim dodatkiem tak jak w przypadku wczorajszej gali gdzie były mistrz WWF został po raz kolejny ośmieszony.

 

 

Jeżeli jeszcze pojawi się taka sytuacja to zacznę się zastanawiać czy cały ten Montreal ScrewJob nie był ustawiony w porozumieniu Shawn/Vince/Bret, a zachowanie Hitmana było tylko świetną grą aktorską.

 

Jeszcze kilka takich osób i uwierzę w to, że McMahon może niektórym sprzedać każdy kit.

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Pisałem ten fragment z ironią :)

 

Spodziewam się właśnie, że John przestanie się chwilowo (po EC) kręcić wokół pasów, podobnie jak Dave i obaj będą wmieszani w cały ten konflikt na linii Bret-Vince.


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A co, chcielibyście, żeby ludzie cheerowali każde słowo Breta? Publika w Nashville była faktycznie dość "dziwna", ale gdy Hart szykował się do Sharpshootera, to rozległ się największy cheer na gali.

 

W ostatnich latach, gdy Edge'owi albo komuś innemu Michaelsowi zdarzało się założyć Sharpshootera, to doping widowni się tylko wzmagał. Ludziom ta akcja automatycznie kojarzy się z Bretem. Oczywiście, biorę poprawkę na to, że młodzi zostawali przekrzykiwani, albo dołączali się do dopingu, który rozpoczynali starsi.

Generalnie zgadzam sie ze SPoPem, ale myślę, że nie jest tak źle z postrzeganiem Harta przez nastolatków. Wszystko z tego względu, że nie jest to postać, która im się opatrzyła. Przez cały ten czas Bret był postacią owianą można powiedzieć legendą, która pewnego dnia zniknęła i pewnego dnia, w mało oczekiwanym momencie nagle został zapowiedziany jej powrót. Brak żywiołowości młodych to fakt, ale zastanawiam się czy nie jest to m. in. sprawa szacunku, który nabyli do wrestlera z opowieści czy jego walk i który wiąże się z tym postrzeganiem, że to "ktoś więcej" niż wrestler oraz ktoś, kto po raz pierwszy wyszedł z cienia. Niby "teoria spiskowa", ale w zyciu społecznym ma pewne uzasadnienie.

 

 

Co do samej postaci Breta. Byłem jego totalnym markiem, jak wielu userów na tym foerum i nie tylko na tym. Jednak ten powrót nie ziębi mnie ani nie grzeje. I ciągle nie jestem pewny dlaczego tak jest. Przypuszczam, że jest to spowodowane kolejnym i nudnym już schematem w WWE, który przewiduje poniżanie jakiegoś wrestlera przez Vince'a, by potem prezes mógł dostać porządne baty i dostarczyć uśmiechu na twarzy widzów. Był już poniżany Michaels, byli poniżani DX, był poniżany (słownie, co prawda, ale był) Donald Trump. Wszyscy odpłacili się Vince'owi. A teraz czeka nas znowu to samo.

 

Współczuję Bretowi, że jest w na tyle złym stanie, że nie może nawet przyjąć ciosu na twarz i trzeba jego osobą obchodzić się stosunkowo delikatnie (co doskonale pokazał nam segment na ostatnim Raw), ale zdecydowanie nie popieram jego decyzji, by zostać wplątany w feud z McMahonem.


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie ma sensu na razie oceniać powrotu Breta, poczekajmy na rozwój wypadków i co ciekawego (albo i nie) zafundują nam panowie z creative teamu. Fakt faktem, że finalny segment z wczoraj wyszedł dosyć żałośnie. Nawet nie chodzi o to co się działo tylko jak wyglądał w tym wszystkie Bret (swoją drogą dobrze to współgrało z wcześniejszym speechem Harta gdzie wspominał właśnie, że już nigdy więcej nie będzie się czuł żałośnie). Liczę jednak, że sam Hitman ma coś tutaj do gadania i nie da się wplątać w największe bagno a przynajmniej nie bez swojej pełnej aprobaty.

 

AX - myślę, że ta całą teoria na temat stosunku fanów do Hitmana nie jest zbyt celna bo przez cały ten segment słychać było chanty 'Cena' zwłaszcza w końcówce gdzie już nie zamilkły do zejścia RAW z anteny. Po prostu dla tych dzieciaków to 'mega gwiazda' to tylko taki przerywnik i pretekst dla kolejnego pojawienia się ich obecnych idoli. Mnie osobiście dosyć smutno się to ogląda gdy powraca ktoś taki jak Bret i dostaje owacje porównywalną z MVP. Trzeba jednak przyznać, że publika była wczoraj bardzo dziwna (heel heat dla Edga np) i nie stanowi obiektywnego źródła. Sprawdza się jednak po raz któryś, że fani przychodzący na PPV i tygodniówki to zupełnie dwie rożne półki.


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Co do skandowania "Cena" przez fanów, to sam byłem ciekawy czy John przybiegnie na pomoc Hitmanowi, nie dlatego, że darzę go mega sympatią jako wyzwoliciela uciśnionych, ale dlatego, że na zeszłotygodniowym Raw to właśnie John zagrał rolę, tego który wezwał Vinca do zaproszenia i przeproszenia Breta.

 

Mam nadzieję, że za tydzień Bret także będzie na Raw i odwdzięczy się czymś, a przy tym nie zostanie poniżony. Może następnym razem wyjdzie razem z teamem Hartów. W końcu dzisiaj mieliśmy także specjalnego gościa z SD!, którego chyba nikt się nie spodziewał. Gdybym wiedział, że ktoś ma wbiec na pomoc Szefowi, to prędzej postawiłbym na kogoś z dwójki Shawn-Hunter, a tutaj mamy Batistę.


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

AX - myślę, że ta całą teoria na temat stosunku fanów do Hitmana nie jest zbyt celna bo przez cały ten segment słychać było chanty 'Cena' zwłaszcza w końcówce gdzie już nie zamilkły do zejścia RAW z anteny. Po prostu dla tych dzieciaków to 'mega gwiazda' to tylko taki przerywnik i pretekst dla kolejnego pojawienia się ich obecnych idoli. Mnie osobiście dosyć smutno się to ogląda gdy powraca ktoś taki jak Bret i dostaje owacje porównywalną z MVP. Trzeba jednak przyznać, że publika była wczoraj bardzo dziwna (heel heat dla Edga np) i nie stanowi obiektywnego źródła. Sprawdza się jednak po raz któryś, że fani przychodzący na PPV i tygodniówki to zupełnie dwie rożne półki.

 

Cała ta moja "teoria" nie przeczy temu co napisałeś. Zresztą zgadzam się z Tobą. Zgadzam się, że Cena i inni to dla nich obecnie dużo większe postacie, co do których mają jakis stosunek (obojętnie czy pozytywny czy negatywny), gdyż są z nimi na "bieżąco". Zresztą nie ma w tym nic dziwnego. Gdyby teraz ogłoszono powrót Wild Samoans czy innych zawodników z tamtego okresu, to również "wisiałaby" mi ich obecność, bo jarałbym się moimi obecnie ulubionymi zawodnikami.


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie zastanawia jedno...po chuj wzięli to tej całej historyjki Batistę? Jakby nie było kogo, tylko akurat Dave'a. On niby ma być sługusem szefa by dostać title shot? Jakie to naiwne, płytkie i niesmaczne. Bret w tej otoczce wygląda beznadziejnie- chce coś wyjaśniać, a z góry jest przesądzone że dostanie, a nie ma sił się bronić. Ten feud mnie nie porusza i chyba nie poruszy. Chyba że Bret ubierze się na różowo czarno....wiecie czego oczekuje (co się pewnie nie stanie). Inaczej, dupa. Dupa jest tez z tym całym Hart Dynasty i wątpie by było jakiekolwiek nawiązanie tych dwóch motywów.

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie zastanawia jedno...po chuj wzięli to tej całej historyjki Batistę? Jakby nie było kogo, tylko akurat Dave'a. On niby ma być sługusem szefa by dostać title shot?

 

Nawet nie chodzi chyba o Titleshot, tylko o feud McMahona z Hartem, do którego zostaną pewnie przypięci Batista i Cena. Mam nadzieję, że nie będzie to walka o pas, bo wynik jest przesądzony z góry i dla mnie to jest najbardziej żałosne na obecną chwilę.

 

Ten feud mnie nie porusza i chyba nie poruszy. Chyba że Bret ubierze się na różowo czarno....wiecie czego oczekuje (co się pewnie nie stanie). Inaczej, dupa.

Mnie też to wszystko nie porusza. Bret na różowo - czarno? Na Raw Batista miał kłopoty, by go wiarygodnie zaatakować, a jedyną znaną akcją z jego repertuaru, jaką Bret może wykonać bez ryzyka jest Sharpshooter.

 

 

Dupa jest tez z tym całym Hart Dynasty i wątpie by było jakiekolwiek nawiązanie tych dwóch motywów.

Niestety, ale zgadzam się. Pojawienie się Harta byłoby idealną promocją dla tej stajni, ale wygląda na to, że WWE nie ma na razie wobec HD żadnych planów. No, ale nie mówmy jeszcze hop, bo do WM zostało jakieś 9 tygodni i różnie sytuacja może się rozwinąć.


  • Posty:  1 334
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powiem tak: Ja bym nawet nie był tak mocno przeciwny takiemu angle'owi, tzn. wrestler ”prowadzony” przez Harta kontra wrestler ”prowadzony” przez McMahona, ale tylko w sytuacji, w której mogłoby to służyć przypushowaniu jakichś młodych zdolnych. Tak jak w przypadku konfrontacji McMahon vs Trump, kiedy była dobra okazja żeby wypromować Blesnara i ś.p. Umagę. Inna sprawa, co z tego wyszło, ale zdecydowanie lepiej byłoby, aby zamiast konfrontacji Cena vs Batista, która przecież żadnemu z obu panów wiele nie da (co najwyżej zmniejszy ”poważanie” Batisty), ustawić jakichś utalentowanych panów na dorobku. Tyle, że tu historia zatacza koło, bo ciężko znaleźć obecnie gości, którzy mogliby w takim programie brać udział. Morrison? On na ME w najbliższej przyszłości nie ma szans? DiBiase? On do ME będzie nieśmiało pukał drogą prowadzącą przez program z Ortonem. Jest ktoś inny, o kim zapomniałem? Chyba nie bardzo. Niestety...
What is the difference between Sheamus and the World War II? WW II is over ;)

13629172384628ee9bd26ff.jpg


  • Posty:  172
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.03.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie nie zdziwił taki a nie inny booking. To typowe posunięcie Vince'a - najpierw zeszmacić, żeby zostać zeszmaconym. Dziwi mnie natomiast to, że Hitman zgodził się na splunięcie w twarz. No i przykro się robi, gdy patrzy się na formę fizyczną Breta.

Idzie to wyraźnie w stronę pojedynku, o którym piszecie. Ale czy tego się spodziewaliśmy po powrocie Breta? Nie, szkoda, że writerzy i Vince nie potrafią z siebie wiele wykrzesać.


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

W sumie krytykowanie zarządu też nie jest do końca sprawiedliwe. Jak tak patrzy się na Breta to naprawdę mało przychodzi do głowy pomysłów, które można by było sprzedać publiczność, a podczas których do minimum ograniczono by ryzyko kontuzji Breta. Wszystkie segmenty i jakiekolwiek nawiązania do walki wyglądają żałośnie w obie strony co pokazał ostatni RAW. Strasznie sztucznie wyszedł zarówno atak na Harta jak i zemsta Hitmana na McMahonie. I tutaj muszę się z np. SPoPem nie zgodzić, bo pomysł Batista vs Cena naprawdę mi się podoba(tym bardziej, że ostatni program tej dwójki nie mógł być w pełni dokończony przez uraz Ceny). Owszem zgodzę się, że lepiej promować kogoś z młodych albo kogoś kto dzięki temu od razu zostałby main eventerem(Christian), ale zbliża się Wrestlemania, a to PPV trzeba sprzedać z jak największą ilością gwiazd, a starcie Cena vs Batista z podtekstami Hart vs McMahon na pewno będzie elektryzowało wielu fanów WWE na całym świecie.

15974308365193fac7b7921.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Po tym, jak Charlie Dempsey zgodził się na tag team z Tavionem Heightsem, dokonał heel turnu na swojego byłego partnera we wtorek – po zobaczeniu ojca, Williama Regala, i Finlaya, przy rampie. Wyciągnął Heightsa z ringu, zaaplikował German suplex, co dało zwycięstwo Birthright. Dempsey potem wskoczył do ringu i pozował z resztą ekipy, cementując swój status najnowszego członka grupy. Finlay na social mediach wrzucił fotkę siebie i Regala z ekipą zza kulis z podpisem: „Kto by pomyślał! ⁦@WWENXT
    • Grok
      Infamny segment koncertowy Ricky'ego Saintsa z WWE NXT zniknął z oficjalnych kont WWE na social mediach, a Fightful Select ujawniło powody tej decyzji. W zeszłym tygodniu, w odcinku NXT z 3 marca, Saints dał live-koncert reklamowany jako „The Ricky Saints Absolute Experience”. Pomysł nawiązywał do gimmicków koncertowych Joe Hendry'ego i The Rocka, ale nie chwycił. Segment szybko przyciągnął uwagę w social mediach, zanim WWE zdecydowało się go wyciąć. Segment spotkał się z chłodną reakcją b
    • Grok
      Weteranka WWE, Charlotte Flair, niedawno otworzyła się na temat swoich planów po zakończeniu kariery w WWE, podkreślając chęć pomocy innym ludziom. Związana z WWE od 2012 roku, 39-letnia Flair niedawno udzieliła wywiadu dla Bloomberg Talks, gdzie szczegółowo opowiedziała o pomocy ludziom po karierze w WWE. W pełni wyleczona po niepokojącej kontuzji z zeszłego roku, Flair wróciła na Royal Rumble 2025, które wygrała, a następnie zmierzyła się z Tiffany Stratton na WrestleMania 41. Po tym roz
    • Grok
      Turniej drużynowy wyłoni następnych pretendentów do pasów Vanity Project. Tymczasowy GM Robert Stone ogłosił w kulisach we wtorek, że turniej wystartuje w przyszłym tygodniu i finiszuje na evencie NXT w Madison Square Garden Theatre 31 marca. Początkowo w stawce były ekipy The Culling, Sean Legacy & Eli Knight, Hank & Tank, Birthright, OTM oraz DarkState, a w openerze pierwszej rundy Hank & Tank mieli zmierzyć się z Birthright. Saquon Shugars z DarkState nie był zadowolony z taki
    • Grok
      Jon Moxley jest dumny ze swojej frakcji Death Riders i niedawno wychwalał etykę pracy jednej z jej członkiń. W niedawnej rozmowie z Renee Paquette w programie Close Up, Moxley stwierdził, że każdy zawodnik w tej branży powinien pracować tak ciężko jak Marina Shafir. Mimo kilku lat spędzonych w federacji, Shafir zyskała swoje pięć minut dopiero po dołączeniu do Moxleya jako część Death Riders w 2024 roku. W ciągu ostatnich paru lat Shafir wspięła się do grona najbardziej dominujących kobiet
×
×
  • Dodaj nową pozycję...