Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA po "wielkiej" rewolucji.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ale dlaczego JJ nie przygrzmocił Bishoffowi, gdy ten go totalnie ośmiesza. Ten angle jest tak głupawy, że aż nieśmieszny...

 

rzeczywiscie, robienie z niego burgermana nie jest za bardzo chwytliwym posunięciem, jakby chwilę pomyśleć dałoby się podać 10 lepszych rozwiązań. Aczkolwiek wszystko ma tu sens: Jarrett stworzył federację, ale nie ma już wg storyline, głownej decyzyjności, ma ją Dixie, która powierzyła władzę w ręcę Hogana/Erica. Dlatego też Double J musi grać jak mu Easy E zagra.

 

 

a co do themu Hogana - to nie przypadkiem Jimmy Hart ma prawa do tego kawałka?

 

 

Impact w moim odczuciu niezbyt rewelacyjny, ale rażących błędów nie było poza paroma "drobnostkami" jak np wieloryby w ringu, powinno się zrobić jakiś angle z greenpeace...

 

Hogan w finałowym segmencie był głównie pokazywany od pasa w góre :) czyżby sztuczne biodro aż tak dawało o sobie znać ;P

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg

  • Odpowiedzi 116
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ceglak

    17

  • hardy0525

    10

  • pokrytyśniegiem

    9

  • Diesel

    8

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  369
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czemu chodzi o pierścień z konkurencyjnego fedu? To proste - ten fed przywłaszczył sobie prawo do kreowania nowego wizerunku historii wrestlingu, więc lepszego odniesienia nie ma.

No niby masz rację, ale ja już wcześniej pisałem, że TNA powinno mieć własną tożsamość zamiast opierać się na WWE. Wkurza mnie, że ciągle widzę tu coś co już było u Vince'a: Feud, podobny gimmick itp. Team 3D chwali się mistrzostwem TT w WWE i ten Hall of Fame teraz. Przecież logicznie myślący fan będzie chciał to prześledzić od początku i tym samym sięgnie do zbiorów WWE :???:

Przecież możnabyło wymyśleć jakiś inny przedmiot od Hulka np. chustę.

 

Jeśli chodzi o JJ i Foley'a to kreują ich na głupków. Uważam tak, bo zawsze wchodzą do Bishoffa wkurzeni, a wychodzą skołowani. Już tak przez 2 miechy - Ile można? :evil:

I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

 

DRINK UNTIL YOU SINK!

 

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride

3072429474c657d5bdd659.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ale dlaczego JJ nie przygrzmocił Bishoffowi, gdy ten go totalnie ośmiesza. Ten angle jest tak głupawy, że aż nieśmieszny...

 

Jestem w stanie dać uciąć sobie rękę, że na następnym Impackcie JJ dostanie kolejną, równie upokarzającą robotę. Dlaczego ? Cały ten angle to klon z WCW, a dokładniej początku roku 99 kiedy to Flair pokonał Bishoffa i został prezydentem, a potem zrobił z Erica pracownika technicznego. ;)

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Naprawdę w TNA robi się ciekawie.... Tak jak pisałem wcześniej, cieszy mnie odpowiednia liczba scenek "poza ringowych", które również dodają "prawdziwości" jeżeli chodzi o odbiór TNA jako prawdziwej, sportowej federacji... to lubię 8)

Feud Andersona i Angle'a naprawdę się rozkręca, oby tak dalej... Co jeszcze? Liczyłem, że ten brawl w końcówce trochę potrwa, że zobaczymy krew i kilka ciekawych akcji... Ale może to miało tylko nadać smaczku fanom i 8 marca zobaczymy coś konkretniejszego? 8)

btw. Co X-Pac napisał na plecał? :wink: Początkowo miałem wrażenie, że będzie to DX :lol: ... Pewnie miało to swoją historię w przeszłości, ale nie sięgam pamięcią w tym biznesie tak daleko, żeby pamiętać co to znaczyło w dawnym DX lub NWO....


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

btw. Co X-Pac napisał na plecał? Początkowo miałem wrażenie, że będzie to DX ... Pewnie miało to swoją historię w przeszłości, ale nie sięgam pamięcią w tym biznesie tak daleko, żeby pamiętać co to znaczyło w dawnym DX lub NWO....

 

4 LIFE - czyli na całe życie. Używane podczas przez nWo, by podkreślić ich przynależność do grupy: nWo is 4 life!

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

American Made zostało nagrane przez wspólny projekt muzyczny Hogana i Jimmy'ego Harta, który najprawdopodobniej nie podlegał pod WCW. Analogicznie w bibliotece WWE nie znalazło się Enter Sandman. Dlaczego wobec tego na DVDs WWE poświęconych Hulkowi pojawia się American Made? Nie wiem, być może Vince podpisał z Jimmym jakąś umowę na wykorzystanie tego theme'u, albo też dogadał się z samym Hulksterem, który przecież okazjonalnie występował w WWE.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  359
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

btw. Co X-Pac napisał na plecał? Początkowo miałem wrażenie, że będzie to DX ... Pewnie miało to swoją historię w przeszłości, ale nie sięgam pamięcią w tym biznesie tak daleko, żeby pamiętać co to znaczyło w dawnym DX lub NWO....

 

4 LIFE - czyli na całe życie. Używane podczas przez nWo, by podkreślić ich przynależność do grupy: nWo is 4 life!

Już sobie wyobrażam walkę Scot, X-Pac VS Nash, Young. Nash odwraca sie od Younga, łącząc się z Hallem i X-Packiem, do tego dochodzi jeszcze Hogan, który niebawem ma być tym złym i mamy nową grupę pod nazwą... 4 Life. :)


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

pokrytyśniegiem, chyba nieuważnie oglądasz TNA, bo to nowe nWo ma już nazwę The Band ;).

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  126
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

o ja to nie da rady zmienic? :sad:

  • Posty:  452
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  18.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Już sobie wyobrażam walkę Scot, X-Pac VS Nash, Young. Nash odwraca sie od Younga, łącząc się z Hallem i X-Packiem, do tego dochodzi jeszcze Hogan, który niebawem ma być tym złym i mamy nową grupę pod nazwą... 4 Life. :)

 

Nie chciałbym, aby pomyślano, że znowu narzekam, ale taki scenariusz byłby kompletnie nielogiczny. Pomiędzy Nash'em, a the bANd jest 17 lat przyjaźni, a sam Kevin podkreślał, że są jak bracia. Jeśli już doszło do ich rozłączenia, to powinno to trwać dłużej, bo po zachowaniu Big Sexy widać było, że jest mocno zdenerwowany, a takiej zdrady się szybko, o ile w ogóle, nie wybacza. Oczywiście Hogan, po przejściu na złą stronę, spokojnie mógłby wręczyć stałe kontrakty Hall'woi i Pac'owi oraz objąć nad nimi rządy, ewentualnie wcielić jeszcze parę heel'ów.

Teraz scenariusz optymistyczny :D . Jak wiemy Hall zdradził już Nash'a w WCW, a ich rozłąka nie trwała zbyt długo. Jak widać Hulk ma sentyment do oklepanych już schematów, jak choćby Srew Job, i bez oporów wprowadził by taki storyline.

Człowiek przede wszystkim.

  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Ten "screw job" był jedynie złośliwością wymierzoną w Breta. To był zaledwie segment, nawet nie angle. Najlepiej świadczy o tym krótki żywot tej historii.

 

The Band też jest w dziwnej sytuacji, jakby w zawieszeniu. Myślę, że pierwotne plany dla tej stajni były inne, ale niedyspozycja Halla spowodowała, że ktoś z creative teamu powiedział: dobra, Scott, masz dwa miesiące, żeby doprowadzić się do stanu używalności. W tym czasie będziesz tylko wpadał na gale i robił zadymy, więc będziesz cały czas obecny w tv. Potem jakoś znowu połączymy cię z Nashem. Myślę, że do LockDown wszystko się wykrystalizuje.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ostatni iMPACT! pod względem segmentów bardzo silny. NAwet Bubba dał rade i z Hoganem zrobili coś z czego można być dumnym. Niestety kwestię walk pominę...

 

brak kontynuacji wątka the Band i innych pokazuje jak mało czasu mają albo inaczej mówiąc jakimi pierdołami się momentami zajmują. Walka Morley - Jarrett totalnie niepotrzebna. Coraz mniej mnie interesuje co Eric zrobi z Jeffem bo wszystko to już widziałem na Nitro(jak pogrywano z Dugganem, albo Flair z Bischoffem).

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  369
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się z poprzednikiem. Ten Impact był wypełniony historyjkami, aż trudno sie było w nich połapać... :roll: Walk jak na lekarstwo.

 

Jak zwykle aktorstwo Andersona na wysokim poziomie. Fajny segment. Potem angle slam na Kurcie. :shock: Nie za wielki ten push dla krzykacza? Ledwo przylazł, a już rozwala main eventera Angla jak chce...

 

What Chelsea wants, Chelsea gets... i nie dostała :lol:

I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

 

DRINK UNTIL YOU SINK!

 

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride

3072429474c657d5bdd659.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem iMPACT! był przeciętny, a segment z Andersonem należał do jego najsłabszych punktów. Nie była to parodia na poziomie nWo czy DX, które słynęły z takich przebieranek, co gorsza - nie była to nawet parodia na poziomie samego Mistera. Marny speech, wymuszona charakteryzacja. Wcześniejsze starcia Andersona z Kurtem to poezja entertainmentu, bardzo rozbudziły apetyty.

 

Zgoda, walka Morley vs. Jarrett niepotrzebna, aczkolwiek dobrze mi się oglądało ten backstage brawl. Brakuje mi takich rzeczy w TNA, bo przecież w tej federacji było kiedyś sporo solidnego hardcore'u.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgoda, walka Morley vs. Jarrett niepotrzebna, aczkolwiek dobrze mi się oglądało ten backstage brawl. Brakuje mi takich rzeczy w TNA, bo przecież w tej federacji było kiedyś sporo solidnego hardcore'u.

 

Six, moze nie tyle mi nie chodziło o to że to było niepotrzebne samo w sobie, ale w kwestii tego, ze Morley już był na wylocie z federacji, no i w kontekscie pozniejszej walki z Tomko.

 

 

"You want to set up a footbal league that would compete against the NFL?" - hahahah, Bischoff czasem umie rozbawic :) (cytat z głowy;p)

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Jeśli oni na poważnie myślą o wmieszaniu Zayna w walkę Orton vs. Cody na WM to mamy pierwszego pretendenta do pasa po WM-ce, czyli na Backlash jak mniemam xd
    • Kaczy316
      Kurde, ale to by siadło taki Triple Threacik albo i nawet Fatal 4 Way, ja bym dodał do tego Kiane jeszcze.   To prawda z tą walką, że Panowie spokojnie mogliby dać brutalny pojedynek i łatwo byłoby się w to wkręcić emocjonalnie i tak samo z tymi biletami, o biletach to nawet Meltzer mówił, że na wielu płaszczyznach to nie jest kwestia bookingu, a przynajmniej nie aż tak bardzo jak tego, że ceny są właśnie giga wysokie, miejsce jest to samo co w zeszłym roku, całe Las Vegas jest mega
    • HeymanGuy
      Shotzi podpisała nowy kontrakt z MLW kwitując, iż cieszy się z zaufania w federacji, gdyż w końcu któraś z organizacji w nią uwierzyła.
    • Grok
      Seria WWE Raw w globalnej top 10 Netflixa trwa dalej dzięki odcinkowi po Elimination Chamber z zeszłego tygodnia. Odcinek z 2 marca odnotował 3 miliony odsłon globalnych oraz 5,4 miliona godzin oglądalności globalnej według metryk tygodniowych Tudum Netflixa, co dało mu piąte miejsce (ex aequo) pod względem odsłon globalnych wśród wszystkich programów na świecie w ostatnim tygodniu. W USA uplasował się na trzecim miejscu i był jednym z 23 krajów, w których trafił do top 10. To piąty tydzień
    • Grins
      No mi też jakoś to nie przeszkadza ale będę szczery jednak wolałbym Drew/Cody w Hell in a Cell Matchu i to w takim brutalnym niż to coś co dostaliśmy teraz, jestem uwierzyć że panowie daliby brutalny Main Event WM jakby im tylko pozwolili, a tak to oni myślą że jak zestawili Orton/Cody to nagle wzrosną bilety, nie nie wzrosną dlatego że są w chuj drogie i ogólnie całe Las Vegas jest drogie stąd słabo schodzą im te bilety, przy okazji też nikt nie chce płacić kupe siana aby zobaczyć jak Cody wygr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...