Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Szkoła Przetrwania


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  25
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dastin- Gdzie ja jestem do ku**y. Ani jednego ludzkiego życia

Dastin myśli o wszystkim co go otacza i nie może pojąć jak się tu znalazł.

Widzi w oddali jaskinie i jakąś oaze. Postanowił sie rozejżeć

Gdy uświadomił sobie że nie ma sposobu na ucieczkę z wyspy postanowił poszukać coś do jedzenia. Dastin jednak był mieszczuchem i nie wiedział jak sie do tego zabrać. Nagle wpadł na pomysł żeby poszukać jedzenia na drzewach. Po kilku godzinach szukania znalazł drzewo z bananami. Próbował sie na wspiąć na drzewo ale mu sie nie udawało. Po 20 minutach włożonych w próby wejścia na drzewo wpadł na pomysł by znaleźć jakąś linke i ją przywiązać do swojego ciała i drzewa. Jednak Dastin nie mógł znaleźć żadnej linki ani niczego co by za nią posłużyło. I zauważył zachodzące słońce, postanowił dotrzeć do gór w których widział niewielką jaskinie. Po drodze wpadł w niewielką dziurę gdyż było już ciemno której nie zauważył. Gdy próbował zrobić krok uświadomił sobie że skręcił sobie kostkę. Nagle zapadł zmrok, chłopak słyszał jakieś odgłosy zwierząt więc postanowił przenocować na drzewie, które miało grube gałęzie nisko ziemi. Gdy męczył sie wejść na drzewo odezwała sie skręcona kostka więc postanowił zebrać trochę liści z drzewa ponieważ były ogromnie i polożyć je pod drzewem i sie na nich przespać. Gdy udało mu sie zrobił łożko z liści, zaczeło wyłaniać się słońce z gór i postanowił czym prędzej zasnąć.

 

Po kilku godzinach snu. Obudziło go rażące słońce i burczący brzuch. Dastin

odrazu wpadł na pomysł by z gałęzi zrobił włócznie i z ostrego kamienia nóż. Gdy już to zrobił wpadł na pmysł by kamieniem wyciągnąć z drzewa kore która mu posłuży za linke.

Gdy już ją zdobył postanowił znów spróbować wejść na drzewo z bananami. Ale podczas drogi, kosta go zaczynała coraz mocniej boleć. Lecz gdy dotarł na miejsce, zapomniał o bólu i bardzo szybko wspioł sie na drzewo i zebrał banany. Gdy wziął sie do uczty z bananów zauważył że nie nadają sie do jedzenia. Wkurzony Dastin kopnął w drzewo ale na jego nieszczęście tą nogą która miała skręconą kostką. A jego znany krzyk " KURWA" spłoszył wszystkie ptaki i zwierzęta z okolicy. Dastin zaczynał wpadać w depresje i myślał cały czas o tym że sie z tej cholernej wyspy nigdy nie wydostanie. Lecz pozbierał mętlik w głowie i z przekonaniem zaczął kroczyć w strone gór. Gdy był nie daleko celu zauważył niewielkie źródło na wschodniej części gór. Postanowił pujść w strone źródła i miał nadzieje że mu sie poszczęści. Gdy dotarł na miejsce znów na jego nieszczęście okazało sie że w wodzie leżało coś zdechłego i woda nie nadawała się do picia. Wkurzony Dastin myślał że może wypije troche tej wody i na zawsze wydostanie sie z tej wyspy. Ale szybko wywalił tę myśl z głowy i postanowił wejść do jednej z jaskiń z nadzieją że w niej będzie woda. Ale najpierw poszedł do małego lasku i zebrał troche drewna na ognisko i pochodnie. Ale znów zapadł zmrok i postanowił przespać sie w tym lasku. Tak więć rozpalił ognisko i zasnoł przy świetle ognia.

 

Wstał znów ok południa. Z wielka pewnością siebie szedł w strone jaskini w gorącu. Gdy do niej doszedł próbował zapalić pochodnie ale poraz kolejny nie sprzyjało mu szczęśćie. Lecz nagle jakby z proźby Boga zakrzesił się ogień. Dastin wparował w Jaskinie w poszukiwaniu wody. I nagle usłyszał dźwięk wody uderzającej o skały. Szedł do tego miejsca ok 10 min ale gdy sie napił nie mógł wytrzymać z radości. Nagle zaczoł mówić do siebie.

-Tak K****. W końcu mi sie poszczęściło. Ale i tak to nie jest to samo co poczuć w ustach dobrego polskiego Żywca. Lecz na teń dzień musze o tym zapomnieć. Tylko Bóg wie czy mi sie uda przeżyć na tej przeklętej wyspie ale Bóg wie że zawsze byłem jego wiernym wyznawcom.

Lecz w tym momencie pochodnia zgasła a Dastin znów powiedział swoje słowo Kurw*.

Ale jakby sam Bóg go kierował gdyż Dastin szybciej z niej wyszedł niż doszedł do wody.

Dastin postanowił poszukać jakiegos jedzienia. Ale znów zapadła noc Dastin skrył sie w jaskini i w końcu mógł spędzić noc w cieple z dala od wiatru.

 

Tym razem Datin pewny siebie wstał i pomaszerował ku morzu. Gdy do niego doszedł zauważył że w morzu pływa dużo ryb. Choć sam Dastin miał chęć tylko odświeżenia sie wpadł na pomysł by włócznią spróbować złapać jakąś rybe. Dastin troche popływał a następnie wzioł sie za łowienie. Po ok. 30 próbach udało mu sie złapać nie największą rybe ale zawsze cos. Dastin z wiedzą że od 3 dni nic nie jadł, zaczoł ją wżerać na surowo. Gdy sie już najadł aż do wieczora łowił ryby na kolejne dni zdolał złapać 3 ryby. W drodze do jaskini wzioł troche chrustu na ognisko i poszedł zadowolony z dzisiejszego dnia do jaskini. [Podczas robienia sobie kolacji czyli ryb z ogniska mówił sam do siebie jak to było mieszkać w polsce.]

Dastin- Oj jakie to były czasy. Dobre piwo na śniadanie do wybornej kolacji winko. Wspaniała dziewczyna, kochająca rodzina. I wspólne zabawy ze swoimi dziećmi. Ach szkoda że na dzień dzisiejszy to nie wróci. Ale no ni trzeba sie wziąść w garść i troche poćwiczyć i stać sie człowiekiem survivalu.

 

Kolejnego dnia Dastin zjadł kolejną rybe i zaczoł sobie ćwiczyć. Pompki i brzuszki cały czas myśląc że miał występować w EWF. Nagle pomyślał że to może to samo co Big Brother i zaczął szukać kamer. Lecz po godzinie zmarnowanej na szukaniu czegokolwiek związanego z ludzmi. Stracił zapał i dał sobie spokój. Upolował płaszczkę i znów poszedł do jaskiki. Choć to była połowa dnia nie miał juz ochoty na cokolwiek i postanowił wejść na górę i pooglądać widoki. Gdy sie na nią wspiął zauważyć oaze z źródłem i drzewami. Wziął wszystko co miał i udał sie w jej kierunku. Lecz w połowie drogi zabrakło mu wody i skwar zaczął mu dokuczać. Ale po 2 godzinach udręki doszedł do celu i skosztował wody i wspiął sie na drzewo a następnie zasnął okryty gałezią z liściamu. Postanowił tu zostać przez jakiś czas.

 

Kolejnego dnia przypomniał sobie słowa trenera że trening czyni mistrza więc zaczął biegać wokół oazy. Podnosił głazy. Na drzewach uprawiał le parkour. A następnie robił sprinty od morza do oazy. przy okazji polując na ryby. Lecz jedno mu doskwierało najbardziej brak bliskiej mu osoby. A także swojej rodziny. :cry:

A po treningu zrobił krzyż za pomocą kamienia kory i gałęzi, następnie zaczął się modlić do boga by się wydostać z tej wyspy. I wpadł na pomysł by wybudować sobie mały domek z gałęzi. Wiedział jak sie do tego zabrać ponieważ oglądał Discovery szkoła przetrwania. Gdy wbił gałęzi w ziemie związał kilkanaście gałęzi korą i położył jako dach a następnie przywiązał go do ścian. By nie przeciekało obłożył dach grubą warstwą liści.

 

 

 

Koniec, Rp nr 2

  • 2 miesiące temu...
  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ja Myung Agissi

    1

  • Ruckus

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Słabo, moim zdaniem za dużo "płaczesz" w nowym miejscu, to jest zbyteczne. :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...