Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

That's the Art of War (Vegard Jacobsen RP)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Wbrew przyjętym schematom realizator nie przeniósł nas w miejsce pobytu Vegarda. Miast tego widzimy stylowy żyrandol mieniący się w blasku pobliskich reflektorów. Przed dłuższą chwilę słyszymy niewyraźne szmery, które stopniowo przechodzą w entuzjastyczny krzyk wielotysięcznej publiczności. Na ekranie pojawia się krwistoczerwony napis:

 

EWF Wrestlepalooza XCIX "Zło i występek" - 27.06.2009 - Warszawa, Polska

Dark Match:

Ieshige vs Vegard Jacobsen

 

Kamera przesuwa się w dół ukazując nam ring. Warszawiacy z wyraźnym zainteresowaniem przyglądają się zmaganiom dwóch nowych nabytków federacji. Jacobsen przed wylotem do Korei jest iście nordycko blady, a na gładko ogolonych policzkach nie widać ani śladu brody. Z kolei u Ieshige widać ostatki tłuszczu, którego ostatniecze pozbył się doświadczony ciężkim życiem pośród wyspiarskich plaż i kniei. Walka, jak na Dark Match, zaskukuje zaciętością i dramaturgią. W pewnym momencie Ieshige kontruje Powerbomb Norwega w Facebuster, po czym błyskawicznie wchodzi na narożnik i wykańcza wikinga Flying DDT.

 

1:0

EWF HD "Aborcja" - 26.07.2009 - Lublin, Polska

6-Man Elimination No DQ Match:

Jimmy Hendrixon vs Ieshige vs Vegard Jacobsen vs Mr Nalep vs Oscar Knifer vs Johnny Thornpike

 

W bratobójczej bitwie wyspiarzy Vegard i Shige potwierdzają pochwały ze strony krytyków pewnie eliminując przeciwników i wygrywając wraz z Hendrixonem. Nie sposób jednak zapomnieć o końcowych sekundach walki, kiedy to Antoni Bryndza w ostatniej chwili uratował Norwega przed Big Fuckin Killerem oponenta.

 

2:1

 

EWF HD "Aborcja" - 26.07.2009 - Lublin, Polska

Daemusin Championship Gauntlet No DQ Match:

Reebok vs Jimmy Hendrixon vs Vegard Jacobsen vs Ieshige

 

Ieshige eliminuje Vegarda poprzez bezczelny roll-up, jednak parę minut poźniej ma okazję pożałować swych grzechów. Nieco zarośnięty już Norweg powraca na ring i dewastuje swego wroga kijem kendo, po czym wciska go w kaftan bezpieczeństwa. Sytuację wykorzystuje wszędobylski Hendrixon odliczając bezbronnego Shige.

 

2:1

 

EWF HD "Eutanazja" - 16.08.2009 - Białystok, Polska

Daemusin Championship Finisher on a Table Match:

Jimmy Hendrixon © vs Vegard Jacobsen

 

To, co wówczas się wydarzyło, można nazwać najwyżej parodią walki. Jimmy zostaje bezlitośnie pobity przez Reeboka, po czym do kwadratowego pierścienia w towarzystwie Angel wpada Ieshige. Wykorzystuje on zmęczenie Vegarda masakrując jego głowę metalową rurką. Nikt nie ma wątpliwości, że to dopiero rozgrzewka.

 

3:1

EWF HD "Ekskomunika" - 30.08.2009 - Bydgoszcz, Polska

 

Podczas owej wyjątkowej gali obaj wrogowie postanawiają o zawieszeniu broni i nie interweniują w swoich meczach. Ieshige zdobywa Deamusin Title Shot, podczas gdy Vegard przegrywa Ladder Match o ten pas.

 

4:1

 

EWF Wrestlepalooza 100 - 27.09.2009 - Chorzów, Polska

Daemusin Championship Falls Count Anywhere Match:

Ieshige vs Reebok © vs Vegard Jacobsen

 

Bierna postawa Reeboka od początku zwiastowała zmianę posiadacza reaktywowanego Stolica Title. Ieshige próbuje dobić Vegarda swym finisherem, lecz zamiast tego otrzymuje DDT. Norweg błyskawicznie wciela w życie techniki opanowane podczas wielomiesięcznego treningu w Oslo. Kilka precyzyjnych kopnięć pozwala mu po raz pierwszy wykorzystać finisher - Wings of Seagull. Shige zostaje pokonany, a Jacobsen odnosi pierwszy znaczący sukces w drodze po FTW Title.

 

4:2

EWF Wrestlepalooza CI "Dyrektywa zdrady" - 29.11.2009 - Konin, Polska

Vegard Jacobsen & Ieshige vs Crash Martin & Curtis Woods

 

Jak przewidywano, nasi bohaterowie z łatwością uporali się z przeciwnikami. Zwycięstwo miało jednak gorzki smak. Tuż po walce Ieshige zaatakował Jacobsena nawiązując długi brawl przerwany dopiero przez oddział GRU.

 

5:3

 

Komu przypadnie kolejny punkt?

 

Wrestlepalooza 102 - Jekaterynburg

10 Bottles of Vodka Match

Niechaj historia zbierze swe żniwo.

 

Ekran zasnuwa ciemność.

 

***

 

Vegard: Daleko jeszcze?

 

Hans: Cierpliwości. Niebawem będziemy na miejscu.

 

Mroźne powietrze i gęsto padający śnieg bynajmniej nie irytowały zrodzonego na północy chłopaka. Ileż to razy przedzierał się przez srebrzyste zaspy w drodze do osad rzemieślniczych? Uzbrojeni w Rutinoscorbin Jekaterynburgczycy nieufnie spoglądali na opadające leniwie płatki, lecz dla niego był to tylko jeden z nielicznych akcentów przypominających dom.

Prawdziwym powodem rozdrażnienia było zachowanie Hansa. Stary mors ciągnął go za rękaw w stronę coraz to bardziej zapuszczonych osiedli. Poszarzałe bloki skupiały się tu w artystyczną kompozycję nędzy i rozpaczy. Ciemne zaułki między nimi wypełniała lokalna degrengolada racząc się ziołem. W pewnym momencie towarzysz Vegarda skręcił w stronę jednej z klatek. Na jej schodach rozciągnął się brodaty dziadyga. Szeroki uśmiech, mętny wzrok i rozbita nieopodal butelka wskazywały na bezcelowość jakiejkolwiek konwersacji. Hans ominął go ostrożnie na schodach.

 

Hans: To tutaj (wskazał na drzwi od piwnicy). Wejdź pierwszy.

 

Daemusin champion uraczył go swą najbardziej sceptyczną miną, ale wykonał polecenie. Mrok korytarza rozjaśniała zwisająca z sufitu żarówka.

 

Hans: Teraz w prawo.

 

Vegard ruszył naprzód w głąb wilgotnych podziemi. Gdzieniegdzie dało się wyczuć kwaśny odór gnijącej gorzały. Niebawem Norweg zatęsknił za owym fetorem, gdy nozdrza zapchały mu średniowieczne pokłady kurzu. W końcu jednak drogę zagrodziły mu drewniane, butwiejące drzwi. Wrestler usłyszał w pobliżu ciche pomruki.

 

Hans: Śmiało, jesteśmy na miejscu.

 

Siedemnastolatek wsunął się do środka.

Piwnica była niewielka, lecz brak typowych tego typu miejscom rupieci czynił ją wszechstronną. Jedynymi meblami były cztery krzesła oraz okrągły stół, pośródku którego żarzyła się naftowa lampa oświetlająca dwie postacie.

Przygarbiony staruszek spojrzał na niego uważnie marszcząc czoło. Jego dorodną łysinę zdobiły liczne plamy starości, lecz w oczach widać było przebłyski dawnej energii. Tuż przed nim rozpościerała się pożółkła mapa, w którą wpatrywała się również...

 

Vegard (ze zdziwieniem): Liv! Myślałem, że jesteś w Kazachstanie.

 

Norweżka podniosła głowę z ujmującym uśmiechem.

 

Liv: Też tak sądziłam. Sam jednak wiesz, że życie bywa przewrotne. Pozwól, że przedstawię ci...

 

Staruszek: Wystarczy tych grzeczności, dzieciaczki. Naród ma pracować, a nie leżeć na piasku. Skoro wszyscy dotarliśmy, niniejszym ogłaszam początek obrad Nadzwyczajnej Norweskiej Rady Ocalenia Kraju ku chwale świętego Franciszka z Asyżu.

 

Jacobsen dopiero teraz przyjrzał mu się uważniej. Starca spowijał czarny habit przepasany sznurem o trzech węzłach. Wrestler skrzywił się nieznacznie - w młodości wielokrotnie słyszał o barbarzyństwie monoteistycznych duchownych. Mimo to odrzekł uprzejmie:

 

Vegard: Że co?

 

Brat: Naszym zadaniem jest załagodzenie napiętej sytuacji w centrum Europy. Usiądź, proszę. Zerknij na środek mapy. Krzyżykiem oznaczone jest miejsce, w ktróym aktualnie się znajdujemy.

 

http://i46.tinypic.com/2wfsaw1.jpg

 

Przenieśmy się zatem na zachód. Zapewne od razu dostrzeżesz zatrważającą potęgę naszego wroga. Dzięki ostatnim zdobyczom terytorialnym Austria dołączyła do wspólnoty potęg militarnych i gospodarczych Europy. Ponadto fikuśny kształt nowych granic państwa stanowił o nadaniu jej nowego, mrożącego krew w żyłach przydomka - Kutas Habsburski. Nie daj się jednak zwieść. To nadal kropelka w ocenie siły radzieckiej. Dlatego właśnie Rosja stanowi jeden z najistotniejszych punktów naszej kampanii.

 

Vegard: Zalecasz mi pertraktacje z Kravenem?

 

Brat: Niezupełnie. Jeśli plan nie wypali, uciekniecie przez Nizinę Zachodnio-Syberyjską do Krasnojarska, gdzie rozpoczniecie nowe, emocjonujące życie w charakterze lokalnych kloszardów. A potem, kto wie! Być może sam Franciszek Aleksandrowicz Rokossowski zaprosi was do swojego obozu?

 

Vegard: Ah, uroczo. O niczym nie marzę bardziej niż o spędzeniu reszty życia w przytulnym, irkuckim gułagu.

 

Brat: Nie lękaj się Vegardzie, albowiem idziemy słuszną drogą, posiadamy pewnych przyjaciół i wiernych sojuszników, przewodzi nam nieśmiertelna idea socjalizmu.

 

Vegard: Jakich to sojuszników masz na myśli?

 

Brat: Rusłan Smirnow chociażby. Podobno utkaliście więzy porozumienia podczas pobytu w Korei.

 

Vegard: Rzeczywiście, Kacap to zacny jegomość. Zwłaszcza po drugiej 0.7. Sądzę, że może zapewnić nam zapewnić wsparcie Ukraińskiej Wspólnoty Drwali oraz lwowskiej inteligencji.

 

Brat: Miałem raczej na myśli drewno na ognisko w łagrze, ale to również sympatyczna perspektywa.

 

Vegard: Co dalej?

 

Brat: Powinniśmy podpisać pakt z feldmarszałkiem SeBą. Zdyscyplinowana armia Prus Wschodnich może okazać się kluczowa w operacjach na południu Bałtyku.

 

Vegard: Obawiam się, że masz nieaktualne informacje. Gwiazda generała dogasa, a jego wojsko poszło w rozsypkę. Na froncie stanowiliby tylko wrzód na norweskim tyłku.

 

Brat: To faktycznie komplikuje sytuację, nie powstrzyma jednak triumfalnego pochodu nordyckich sił zbrojnych. Pamiętajcie, raz zdobytej przewagi nie oddamy nigdy!

 

Hans: Wiwat!

 

Vegard: A zatem?

 

Brat: Mocą udzielonych mi przywilejów ogłaszam niniejszym porzucenie idei otwartej wojny i przejście do partyzantki. Kontynuujcie swą misję, jako robiliście do tej pory. Ja zaś będę się za was modlił do najświętszego sakramentu. Pokój z wami, dzieci.

 

Liv i Hans przeżegnali się grzecznie i wyszli na korytarz. Vegard dźwignął się z krzesła skonsternowany. Już miał opuścić komnatę, lecz ciekawość wzięła górę nad dumą.

 

Vegard: Wybacz mą niedyskrecję, ale... jak właściwie się nazywasz?

 

Brat: Moje imię to relikt, a nazwisko to legenda. Jednak to już dawno straciło znaczenie. Teraz jestem zwykłym zakonnikiem pokutującym za swe dawne grzechy, uniżonym wysłannikiem Episkopatu Polski. Pamiętaj chłopcze, zawsze kieruj się sercem, uczciwością i dobrem partii. Inaczej możesz skończyć jak ja, zapomniany i wyzuty z należnej mi chwały... Do swiedania, tawarisz.

 

Norweg skłonił lekko głowę i opuścił izdebkę. Przyjaciele czekali na niego na końcu korytarza, pochłonięci czytaniem napisów na ścianie.

 

Liv: Co to znaczy "люби́ть пирог"*? ... ach, Vegard! Jak samopoczucie po obradach?

 

Vegard: Bywało lepiej. (skierował wzrok na Hansa) Widziałeś że tak będzie, prawda?

 

Hans: Owszem. Nie myśl jednak, że zmarnowaliśmy czas. Odebrałeś dziś ważną lekcję, która w przyszłości pomoże ci zdobyć FTW Title.

 

Vegard: Lekcję? Niby czego?

 

Hans: Dobrowolnej pokory oczywiście. Och, nie rób takiej miny! Liv niebawem wyjeżdża, powinieneś ją ładnie pożegnać.

 

Liv: Wyślę ci pocztówkę z Ałmatego. (pocałowała Jacobsena w policzek) Do zobaczenia. Trzymaj się, Hans.

 

Szybkim krokiem wspięła się po schodach na klatkę.

 

Hans: Powinniśmy pójść za jej przykładem. To zatęchłe powietrze szkodzi moim płucom.

 

Vegard: Za chwilę... Albo lepiej idź pozwiedzać Jekaterynburg. Dołączę do ciebie w swoim czasie.

 

Hans: Twoja wola.

 

Wąsacz wyszedł z piwnicy pokasłując. Jacobsen odwrócił się w stronę ściany, gdzie brudny tynk powoli kruszył się i zrywał, a wraz z nim myśli niezliczonych rosyjskich poetów.

 

Vegard: Uwierzyłbyś, że od naszego pierwszego spotkania minęło już pół roku? Dokładnie 27 czerwca, gdy słońce górowało w letnim zenicie, stanęliśmy naprzeciw siebie w trzecim dark matchu. Zapewne pamiętasz to równie dobrze jak ja, wszak dla ciebie również był to debiut. Od tego czasu obaj się zmieniliśmy, rozwinęliśmy. Jednak nasze uczucia wobec siebie ani trochę nie przygasły, co jest piękne i tragiczne zarazem (przejechał palcem po wyjątkowo paskudnym sińcu na policzku). Konkurując wyłącznie ze sobą nie mamy szans wspiąć się na wyższy poziom. Zwyczajnie stoimy w miejscu... a przynajmniej ja. Niemniej dla nas obu już dawno nadszedł czas na rejs ku zdradzieckim wodom sławy i chwały. Pora zmierzyć się z takimi ludźmi jak Izzy Nilsen, Scotty Whiped, Nas Jazzowski, Tool, Vaclav, Psycho... SR-Crazy. Och tak, zwłaszcza z nim. A właściwie to z kimkolwiek, kto akurat dzierży Fidjestøl, Thams, Wirkola Title. Upuszczając z tobą krew musiałem odsunąć swą misję na drugi plan, czego być może będę żałował do końca życia. Moi bracia codzień tracą życie w walkach z nikczemnymi Austriakami, ja tymczasem przygotowuję się do kolejnego pojedynku o pietruszkę. Ieshige - mam już po dziurki w nosie tej zabawy w rurkę i myszkę. Nie mam zamiaru, aby za sto lat trubadurzy wspominali mnie w balladach jako chłopca, który własną głupotą udupił niewinnych mężów Norwegii oraz ich żony i dzieci. Jako idiotę, przez którego Gregor Schlierenzauer po raz dwudziesty zdobył Puchar Świata nie dając żadnych szans swoim rodakom sklasyfikowanym na kolejnych czterdziestu pozycjach. Muszę wrócić na właściwy tor, lecz nie zrobię tego, dopóki nie wyjaśnimy naszych spraw. Na najbliższej Wrestlepaloozie zmierzymy się w 10 Bottles of Vodka Matchu. Intrygująca stypulacja, nie sądzisz? Kto wie, może będziemy musieli ją wypić, robić sobie na głowie lub też ściągnąć z bananowca? Tak czy owak przyjdzie nam z nią obcować. Nie wątpię, że w czasie swej pożałowania godnej egzystencji niejednokroć raczyłeś się napojami z pogranicza Vanisha i kompotu. Tym razem czeka cię coś zupełnie nowego - trunek zacny i szlachetny, w mym kraju stosowany ponadto jako atrybut religijny. Co kurwa, chcesz pewnie zapytać? Nie będę ci tego tłumaczył. W zamian posłuchaj litanii naszych czcigodnych proroków:

 

http://www.youtube.com/watch?v=AbcwOHvoZbA

 

Widzisz? Wódka płynie w mej krwi, podobnie jak talent do wymierzania sprawiedliwości wszelakim podłym pomiotom. To właśnie uczynił Bjoern Einar Romoeren na inaugurujących sezon zawodach w Kuusamo i to samo ja zrobię już niebawem, 10 stycznia w najzacniejszym mieście Uralu. Do zobaczenia, my darling.

 

 

* Zwrot ten w wolnym tłumaczeniu oznacza: Lubię placki.

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg

  • 2 miesiące temu...
  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Milos

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Veguś, nikt Ci nie mówił, że nie wypada dawać linków z yt powyżej 1 minuty w eRPach? :P

 

Tekst ciekawy, masz duży plus za mapkę. ;)

 

Powinno być dobrze, bo postępy są.

 

Ekhym, gdzie mój shot o króla ? :P

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...