Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wyniki tapingu Smackdown na 08/01/2010r


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 153
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Smackdown

 

 

Dolph Ziggler b. Kane via countout.

 

Chris Jericho & The Hart Dynasty b. Cryme Time & R-Truth

 

Luke Gallows b. Matt Hardy

 

Beth Phoenix b. Layla El

 

Rey Mysterio b. Batista

  • Odpowiedzi 19
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    3

  • LooseCannon

    3

  • Spayki

    3

  • Naseem Achmedov

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmm, wiadomo czy Rey czysto zaliczył pin na Batiście?

  • Posty:  287
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Walka Tag Teamowa wcale nie taka zła, jestem pozytywnie zaskoczony, że Jericho przyniósł swojemu teamowi zwycięstwo poprzez Submission. To nawet nie było Walls of Jericho, to był stary Liontamer :P Zawsze jakieś odświeżenie, bo jak na jeden z bardziej rozpoznawalnych finisherów to dość rzadko ktoś po nim tapował.

  • Posty:  520
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

oglądałem już FNS i muszę przyznać, że zakończenie no 1 Conteders match było trochę niebywałe... Rey wykonał 619 i Batista zaczął się zwijać z bólu, po czym rozległ się theme Undertakera, zgasły światła, a gdy zaświeciły się z powrotem i Rey i Undertaker leżeli i zwijali się z bólu a na ringu nie było sędziego... Jeszcze raz theme Undertakera i byłoby tego na tyle... ale wiem że na Royal Rumble zobaczymy Triple Threat Match...

8407598924ba0fe619b015.jpg


  • Posty:  1 157
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego pisze, że Rey Mysterio wygrał jak nie wiadomo, kto wygrał. Jeśli Vince chciał nas zaskoczyć/wzbudzić zdumienie(czy cokolwiek innego) to mu się nie udało. Było to zupełnie bez sensu, ale zobaczymy co będą mówić o tym za tydzień.

  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Do dupy końcówka Smacka. Kiedyś przynajmniej jak gasło światło to na środku ringu pojawiał się Undertaker, teraz nawet tego się nie chciało. Żadna filozofia - gaśnie światło, zapala się, Batista i później Rey leżą "poobijani" zwijając się z bólu. Nic specjalnego. Szkoda, że tak się zakończył ten Main Event, naprawdę szkoda...

 

Wiem, obejrzałem. Tym samym postawiony przeze mnie "znak zapytania" był jak najbardziej na miejscu :)

 

Nie kumam jednak innej rzeczy: wszystko to dąży do Triple Threat Matchu na RR. Pytanie tylko, jaki w tym interes ma Undertaker? Przecież zawsze łatwiej jest przybić jednego rywala, aniżeli wygrać w - bądź co bądź - stypulacji obarczonej pewnym odsetkiem loteryjności.


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dziwne zakończenie main eventu najbardziej mnie kłuło w oczy (oprócz jak zwykle zamulającego Batistę to jak zwykle co tydzień jest stardardem, jedyne co byłó w nim ciekawe to jego nowe butki), gdzie do cholery podział się Scott Armstrong? Czyli na 100 % mamy na Royal Rumble Triple Threat Match... Takera chyba już raczej nie zobaczymy na Smackach aż do RR więc raczej powtórkę z rozrywki typu Batek vs Rey co tydzień mamy jak w banku ;/

 

Promo Punka nawet ciekawe... Teraz co tydzień będzie jeździł od miasta do miasta z maszynką i strzygł kolesiom włosy? :P

 

O walce Gallowsa z Hardym wypowiem się krótko: Vince wyślij w końcu Matta na urlop ze ścisłą dietą gdyż tego się oglądać nie da ;/

 

Oj szybki powrót Edge'a by się przydał....


  • Posty:  260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja obejrzałem tygodniówkę i jedyne co mnie zaskoczyło to nowe buty Batisty :lol:

Walka Matta Hardego i tak była najlepsza w ostatnich paru tygodniach, a nawet miesiącach :roll:

Kane z Zigim jak zwykle trzymali jakiś tam poziom, co nie oznacza, że było źle.

Fajne zakończenie pojedynku tag teamów, jednak końcówka main eventu kompletnie bez sensu, a o Batiście to się nie będę nawet wypowiadał :twisted:


  • Posty:  369
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego nikt nie pisze o najfajniejszej sprawie - komentarzach Matta Strikera:

"JTG - Just That Good, Jedi To Gucci..."

Na Batistę zamroczonego "Batista's got Johny Walker's eyes" :twisted:

 

Na Morrisona na forum narzekano, że mic skillsy słabe, a mi się ten segment z Drew bardzo podobał. Fajnie naśladował szkocki akcent i ładnie wszystko zakończył brawlem!

 

W porównaniu, z tym co ringowo działo się na Raw to Smack jest mistrzostwem.

 

Hart Dynasty nabijało się z występu Breta na Raw, więc powinno to ukrócić wszystkie nasze domysły co do promowania młodziaków przez Hitmana. DNO - zmarnowany potencjalny angle :sad:

 

Koniec Smacka głupawy, ale to nic - niech się Taker oszczędza na PPV!

I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

 

DRINK UNTIL YOU SINK!

 

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride

3072429474c657d5bdd659.jpg


  • Posty:  439
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na Morrisona na forum narzekano, że mic skillsy słabe, a mi się ten segment z Drew bardzo podobał

 

Morrison ma głos dwunastoletniego chłopaka i brzmi mało naturalnie. Jednak widać u niego postępy. Rozwija się i bardzo dobrze, bo to naprawdę unikalny zawodnik, który praktycznie z tygodnia na tydzień produkuje dobre walki. Miz przy nim wygląda jak kompletny amator jeżeli chodzi o skille czysto ringowe. Niestety, jest dokładnie odwrotnie jeśli chodzi o gadkę i odgrywanie roli. Natomiast Drew jest bardzo niedoceniany na forum. Ludzie psioczą na niego jak na drugiego Khaliego. Tymczasem Szkot wcale nie jest gorszy od takiego Sheamusa. Ja osobiście lubię jego postać, ten twardy akcent (nie nazwałbym go szkockim, brzmi trochę fake ale i tak jest zajebisty), brutalność i zaangażowanie. Jego proma są dla mnie o wiele ciekawsze niż proma Sheamusa, zdecydowanie lepiej też wygląda (przynajmniej nie przypomina wampira który nigdy w życiu nie zobaczył Słońca). Widzę w nim talent i jestem ciekawy, jak dalej potoczą się jego losy. Z nowych twarzy to mój ulubieniec na spółkę z Zigglerem i tymi dwoma oszołomami z ECW :D

Zapraszam do mojego diary

WWF 1998: Here comes the crap!

10921402264bd2c1c1cf977.jpg


  • Posty:  369
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No nie przesadzajmy z tym głosem Morrisona - nie jest tak źle.

Czy Drew jest znowu taki fajny... Głos jego mi się podoba, gimmick niezły, ale nic nie pokazuje na ringu - taki Orton dla ubogich: kop, cios, popchnięcie na rurę. Nie wiem czy to wina pieprzonych bookerów, czy on nic nie umie :???:

Nie jestem fanem Zigglera, ale faktycznie to jemu należał się pas IC, a nie McIntyre. Teraz Ziggy musi się wyżywać na dziadku Kane, zamiast dostać push.

Wracając do Morrisona to mógłby już skończyć feud z Drew i iść w górę. Niech odbije pas IC albo niech dostanie push do ME, bo narazie Taker nie ma godnych przeciwników na smacku.

A Sheamusa będę bronił - jest ROZPOZNAWALNY i dlatego zaistniał. Umiejętności przyjdą z czasem. Przypomina mi się debiut pewnego innego rudzielca 20 lat temu. Wiecie o kogo mi chodzi? :D

I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

 

DRINK UNTIL YOU SINK!

 

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride

3072429474c657d5bdd659.jpg


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przypomina mi się debiut pewnego innego rudzielca 20 lat temu. Wiecie o kogo mi chodzi? :D

 

O Undertakera, hehe :)


  • Posty:  439
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.04.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie oglądałem debiutu Takera na żywo tylko "po latach", ale muszę oddać, że obecny Sheamus jest znacznie lepszy niż Taker 20 lat temu. Szybszy, bardziej agresywny. Deadman przebył naprawdę długą drogę od tamtego czasu ;>

Zapraszam do mojego diary

WWF 1998: Here comes the crap!

10921402264bd2c1c1cf977.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie oglądałem debiutu Takera na żywo tylko "po latach", ale muszę oddać, że obecny Sheamus jest znacznie lepszy niż Taker 20 lat temu. Szybszy, bardziej agresywny. Deadman przebył naprawdę długą drogę od tamtego czasu ;>

 

Ja za to oglądałem debiut na żywo Takera i Calaway wciągał wówczas obecnego Shamusa nosem, tak agresją (oczywiście nie porównujmy agresji dziś i 20 lat temu. Calaway na starcie był mega-destroyerem, czego mimo wszystko nie da się dzisiaj powiedzieć o Celcie, który spyla przed Ceną z ringu) jak i szybkością (z tym, że Grabarz wówczas był jak skrzyżowanie zombie z kobrą - krążył wolno dookoła ofiary żeby nagle mega szybko skontrować lub bardzo szybko zapodać jakąś akcję. Wynikało to z jego gimmicku "istoty nie do końca z tego świata"). Debiutujący Undertaker kasował w każdej materii debiutującego Celta (ring skillsy i odgrywanie gimmicku), może poza wyglądem fizycznym, bo Shamus jest odpowiednio (tak jak lubi Vince) skoksowany a Calaway "jechał" na wzroście i zajebiście chwytliwym gimmicku.

Reasumując - debiutujący Taker zrobił na mnie 100 razy większe wrażenie niż debiutujący Shamus, który poza gimmickiem obecnie nic wielkiego nie pokazuje (nawet jako dominator, bo wygraną z Ceną zabookowali mu w sposób na maksa świadczący o farcie a nie przewadze nad rywalem).

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala, gala...jaka była? Bez szału, lecz nawet było czym oko nacieszy c.

Poprawiła się współpraca między Kanem a Zigglerem, jednak końcówka została napisana tragicznie, nierealnie i absolutnie naciąganie.

W końcu!!!! WAlls of Jericho kończące walkę! Ciekaw tylko jestem, czy współpraca Kanadyjczyków będzie jeszcze jakoś rozposana, czy był to tylko jednorazowy wystep?

Sam pojedynek był dobry, lecz niestety znowu z jobbowaniem Cryme Tyme.

Walka Matta Hardego i tak była najlepsza w ostatnich paru tygodniach, a nawet miesiącach

dokładnie, nie porwał mnie z siedzenia, ale jakoś tą walkę poprowadził, jakoś z niej wyglądał.

I to sranie w banie z Undertakerem, Reyem i Batistą.Zmarnowany main event będący tylko wstępem pod ppv. Szkoda czasu antenowego.

 

[ Dodano: 2010-01-10, 19:35 ]

Nie oglądałem debiutu Takera na żywo tylko "po latach", ale muszę oddać, że obecny Sheamus jest znacznie lepszy niż Taker 20 lat temu

a ja wam napisze,że wrestling jest inny. Był wówczas inny, kiedy legenda się kreowała i teraz jest inny, kiedy Seamus debiutuje i zdobywa pas. no mozna dywagować i porównywać przeszłośc do teraźniejszości, ale trudno w tym aspekcie znaleść choć trochę obiektywności. Może kiedyś Irlandczyk przekdzie na Smackdown i spotka się z Grabażem, wówczas zobaczymy, na co stać młodego byczka :P

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Rocky Romero zostaje w NJPW. We wtorkowym Wrestling Observer Live Romero potwierdził Bryanowi Alvarezowi, że zostaje w rosterze NJPW. Planuje też wkrótce wrócić do CMLL. Szkolony przez Antonio Inoki w oryginalnym NJPW LA Dojo, Romero spędził większość kariery występując głównie dla CMLL i NJPW. W 2024 roku dołączył do AEW i stał się stałym bywalcem telewizji jako członek Conglomeration. Później zrobił heel turn i dołączył do Don Callis Family. Romero był gościem WOL, by promować galę New
    • Grok
      Dzisiejszy odcinek WWE NXT kręci się wokół pasów – dojdzie do obrony aż czterech tytułów. NXT Women’s Championship: Sol Ruca vs. Jacy Jayne Sol Ruca dostanie pierwszą w karierze szansę na NXT Women’s Championship i zmierzy się z Jacy Jayne, którą wyeliminowała z Royal Rumble w zeszłym miesiącu. Napięcie między Ruca a Zarią może wpłynąć na to starcie, bo WWE dalej buduje story o rozpadzie ich przyjaźni. North American Championship: Ethan Page vs. Myles Borne Tydzień po ustanowieniu rekord
    • Grok
      Big E rozumie, dlaczego fani tak ostro krytykowali rozwój wydarzeń po jego rozstaniu z The New Day. W grudniu 2024 roku doszło do angle'a, w którym Kofi Kingston i Xavier Woods zdradzili Big E i wyrzucili go z New Day. Fani liczyli, że ten wątek doprowadzi do czegoś więcej, ale nie doczekali się znaczącej kontynuacji, bo Big E nie może wracać na ring po złamaniu szyi w 2022 roku. Big E, w rozmowie z The Takedown on SI, przyznał, że wziął udział w tym wątku, mimo że zdawał sobie sprawę, iż pr
    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
×
×
  • Dodaj nową pozycję...