Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Last Word


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dwa dni po jubileuszowej Paloozie. Zapał opadł , stadion wysprzątany, ostatnie części złożonego ringu wyjeżdżają oplecione w materiał, na który spadają na przemian – krople deszczu i płatki śniegu. Strażnik wypuścił samochód po czym zgasił pod butem papierosa. Wąsaty kierowca przeklął po raz kolejny i powoli ruszył w czarną dziurę wypełnioną chorzowskimi budynkami. Zdarte ostatnie plakaty reklamujące największe sportowe wydarzenie ostatnich dni i kolejną : „polską walkę wszechczasów” krzyczały donośnie, że to już za nami … Strażnik zamknął bramę po wyjeżdżającej ciężarówce po czym przyłożył do ucha krótkofalówkę :

 

 

 

Strażnik: wszyscy wyszli?

 

 

 

Głos: Wszyscy .

 

 

 

 

 

Jednak nie wszyscy wyszli … Dwa dni po tym wydarzeniu ktoś wciąż odczuwał jego piętno. Dwa dni po największej walce w karierze ktoś wciąż z trudem oddychał, wciąż nie wiedział ile nocy go minęło, ile godzin się zastanawiał. Szatnia przypominała wspomnienia , chciał ją opuścić, jednak ból fizyczny zmagał się z bólem mentalnym. Ten pierwszy kazał mu wypierdalać stąd jak najprędzej i szukać nowej drogi , drugi … rzucał mu kłody pod nogi i przynosił wciąż nowe pytania – mnóstwo pytań. Czas jednak przerwać bezsilność i wybrać jedno wyjście. Wspomniany wcześniej „ktoś” więc podszedł do torby , wyjął z niej pożółkłą, wilgotną kartkę i usiadł przy biurku znajdującym się przy ścianie. Energicznym ruchem zapalił zapałkę i skierował ją w stronę knota świeczki stojącej na płaszczyźnie stolika. Po chwili wziął długopis i na kartce zaczął kreować wyrazy , które z powodu stanu kartki ledwo tylko były widoczne

 

 

„Ja , Tool , świadom na umyślę składam swój testament ... „

 

 

 

Po chwili postać wstała od stolika, podeszła po raz kolejny do torby i wyjęła z niej metalowy , średniej wielkości przedmiot po czym z hukiem położyła go z drugiej strony biurka

 

„ Oświadczeniem chciałem zainicjować początek końca. Całe swoje życie podporządkowałem udowadnianiu … że chce, ze mogę, ze potrafie. Dziś, gdy rozliczam swoje życie nie istnieje dla mnie nic poza wytworem mojej osoby , poza fizyczną formą Phantoma bo duchową dawno już zatraciłem. Dzisiaj stając na końcu drogi oświadczam, iż osiągnąłem cel . Żyłem … jak chciałem żyć , robiłem co chciałem robić … wierzyłem , a może miałem nadzieje ? Jak odróżnić wiarę, od nadziei ? I w końcu która z nich doprowadziła mnie do miejsca w którym jestem dzisiaj ? Życie zawodowe nie napełniło mnie bogactwem materialnym … to w chwili kryzysu ma na świecie tylko Psycho. Ja … Tool , Phantom mam coś , co cenię dużo bardziej. I to właśnie chciałbym dzisiaj podzielić

 

 

 

 

Moją osobowość, charyzme , światopogląd zostawiam tym wszystkim miałkowym nowicjuszom kserującym ksero z ksera. Niech mają dla siebie coś , co było pierwsze , coś , co ja stworzyłem. Coś , co teraz kseruje, kopiuje , naśladuje tak wielu z was żałośni malkontenci. Chcecie być mroczni, czarni , smutni a nie rozumiecie do czego to kurwa prowadzi. Pierdolicie głupoty o ciemności , żalu tworząc karykaturalna wersję mnie i to właśnie mi robicie pseudoreklamę zacofani pazerni głupcy. Teraz macie szanse , nie bawcie się w marne kopie , powielane gówno – bo oto macie oryginał. Wszystko co stworzyłem, wszystko nad czym pracowałem, wszystko czym byłem … zostawiam wam. Uczcie się pierdolone niedorajdy! Dlaczego tak robie ? Bo jak widzę zgraje małoletnich „czcicieli nocy, szatana , smutku” i w ogole wszelkiej maści kurestwa , a zaraz potem , cytując klasyka , nakładają sobie na jądra żel , to uświadomiłem sobie, że coś jest nie tak. A właściwie to jest kurewsko daleko od ok. To nie tak . Ile jeszcze zobaczymy mrocznych Vaclavów , które później wpierdalają budyń popijając ciepłą czekoladą ? Ile jeszcze zobaczymy kopii Psycho, które po każdym buhu kaszlą jak 100letni gruźlik ? Jest tak dużo bezosobowych dzieciaków. Gdzie ta czasy, gdy każdy chciał być oryginalny, chciał być wyrazisty i na tym budować swoją karierę. Dzisiaj budujecie ją na plastiku, coca-coli i płytach DVD. W końcu jednak zrozumiecie, że pchacie wózek do starty wózków pod marketem. Że wasze życie toczy się w modzie na sukces , a wy jesteś dwumilionowym odcinkiem – każdy taki sam, a jak poznam was przez 5 min to poznam całe wasze szare życie. I jest to smutne. Właśnie to! Z tego się smućcie , skoro już wam się to tak bardzo podoba! Niech wam będzie przykro, bo żaden z was nigdy nic nie osiągnie, niech wam będzie przykro, bo Crazy was wszystkich wytępi na tej pierdolonej wyspie! Jeśli chcecie już być koniecznie smutni, to niech to będzie powód!

 

 

 

 

Tool zapisał zdanie. Po chwili zapalił ściągnął łyk wody ze stojącej obok szklanki, przejechał palcem po metalowym przedmiocie leżącym obok. Jego ciało przeszył chłód. Przerażający chłód. Jednak było w nim coś intrygującego … on uspokajał . Tool czuł się, jakby z każdym dotknięciem metalu , coraz bardziej odpływał. Po chwili jednak trzeźwość umysłu powróciła … powróciły ten zapiski rozmyśleń

 

 

 

Nie będę was wymieniał pieprzone zakały z imienia i nazwiska , jeśli chociaż pomyślałeś, że to jest o tobie , to znaczy, że tak faktycznie jest. Bo EWF powinno być jak Media Markt – nie dla idiotów.

 

 

 

Są jednak , tak się mówi , indywidualności. Podobno należysz do nich , Nas. Tobie dedykuje mój brak wiary w pracę i w talent. Jeżeli kiedykolwiek wierzyłem w jakiekolwiek zasady , to po spotkaniu z tobą stałem się ateistą. Człowiek , który zrobił karierę , bo ma ładną buźkę. Człowiek, który mimo tego, ze nigdy nie był w kościele – pół życia spędził na kolanach. Wiesz o czym mówię, co ? Dzisiaj nie mam w sobie współczucia, zadumy … dzisiaj jestem z nich pozbawiony, a ten brak zostawiam tobie w spadku , już wkrótce poznasz pustke i żal … żal za uczuciem. Bo gdy nie będziesz czuł nic , nawet bólu – bo nie wierzyć, to znaczy nie czuć stracisz ze swojego słodkiego słownika slówko sens. Zdasz sobie z tego sprawę, gdy poznasz kogoś do krwi i kości szarego, którego kiedyś zlałby byle przewodnik szarej gwardii, która dziś musi oglądać ten żałosny poziom twoich wybryków. Poznasz kogoś takiego a potem … on stoi w main evncie najważniejszej gali w historii. Dlaczego ? Zadawałem już to pytanie. W jednym się zgadzałem z Psycho – nie będziesz nawet przystawką, będziesz kurwa parasolką w drinku krwi jaką sobie mieliśmy sprawić. I wszystko zjebałeś. Nigdy nie będziesz dla mnie nikim więcej jak szarym, słodkim chłoptasiem wybijającym się ponad przeciętność , a przeciętność dzisiaj to grubo poniżej normy akceptowalnej.

 

 

 

Więc brawo Nas , jesteś lepszy niż Great Barri , Szaman, Tony i miotła esmeraldy. Jesteś pieprzonym „kimś”. W sumie, to nie wiem dlaczego nie miałbym Cię uwzględnić w pierwszej części tego tekstu jako pierdolone popychadło. Wiesz, jak byłem mały miałem taką zabawkę, którą się biło, a ona wciąż się podnosiła … budziła większą grozę niż ty. Więc zostawiam cię samego sobie … bezosobowego. Zostaniesz obdarty z wszelkich oznak człowieczeństwa, kim wtedy będziesz nas? Kim będziesz, jak nie będziesz mógł podziękować tym swoim pupilkom? Kim będziesz, gdy ich brawa nie będą cię doprowadzaly do ekstazy ? Kim będziesz, gdy każdy z tych tzw twoich przyjaciół obdarzy cię spojrzeniem bardziej lodowatym niż whisky w lodówce Psycho ? Powiem Ci – będziesz nikim! Zostawiam ci pychę, obojętność i naiwność! To wybuchowa mieszaka , będzie idealnie oddawała stan twojego ducha Nas. Powiedz mi, dlaczego ? Dlaczego z każdą galą, kiedy myślę, że w końcu nie możesz się bardziej zbłaźnić, ty ciągle trafiasz w górę? Kim jesteś, że ciągle chcesz więcej i więcej nie wnosząc nic? Twoje miejsce jest tam, gdzie piszę się małą czcionka , mój los pisali z caps lockiem , więc znaj swoje miejsce w szeregu. To ostatnia rada jaką usłyszysz z moich ust marna imitacjo main eventera. Twojego cukrowania nie wytrzymał już nawet mistrz tej formy – Y2J. A własnie Nas, gdzie masz kolege, co ? Też cię opuścił. Sam widzisz, zaczyna się.

 

 

 

Jest też Vaclav. Tobie zostawiam moje zrozumienie, podwaliny do dalszego sukcesu , radę, abyś nie zatracił świadomości. Bądź chujem, bądź zepsuty , ale bądź sobą . To potężna broń. Nadszedł czas, by nasze drogi rozeszły się. Wytoczyłeś inne tory dla swojego losu. Niestety krzyżują się one całkowicie z tym co mi było pisane. Pokazałeś zrozumiane i wyrozumiałość, jakiej ja nie posiadam. Dałeś ludziom to, co chcieli obejrzeć. Stałeś się „rozrywkowym chłopcem”. Ja tak nie umiem, Vac, nie potrafie. Nasze rozumienie spraw codziennych, oczywistych z każdym dniem mijało się. Mijało o daleką drogę. Nadszedł czas by przerwać tę nitkę i niech będę pierwszy, który ją przetnie. Może i byłem indywidualistom, może i nie potrafie się dzielić swoim losem. Próbowałem , przegrałem .

 

 

 

 

Tool podnosi metalowym przedmiot, który odbija jego podobizne lekkim blaskiem. Patrząc w swoje oblicze Phantom już nie zapisuje … głośno mówi

 

 

 

Tool: Jest jeszcze i nasz wspaniały World Champion. Tobie zostawiam w spadku moją pogardę, gniew, agresję , wszystko to, co napędzało mnie do krzyżowania twoich ścieżek. Wszystkie emocje, jakie kierowały mnie do osiągnięcia celu, jakim było zrzucenie twego ego do poziomu depresji. I mimo, że jesteś dla mnie popkulturą w EWF, mimo, ze jesteś marketingową laleczką bardziej plastikową niż Nas i Y2J razem wzięci … to zostawiam Ci coś bardzo cennego. Zostawiam … gratulacje. Wiesz, nienawidze w tobie wszystkiego … począwszy od wyglądu, skonczywszy na rogach od maski. Nienawidzę twojego sposobu bycia, nienawidze jak mówisz, jak się zachowujesz, nienawidzę twojego imenia i koloru twoich włosów. Mógłbym wymieniać jeszcze długo, ale wyliczanke zakończyłbym slowem szacunek, które zabiłoby cały sens wcześniejszej wypowiedzi. Bo na szacunek , kurwa, zasługujesz mimo tego, że z trudem mi to przechodzi przez gardło. Bo najdłuższe twe godziny, to ponoć te, które spędzasz myśląc, czy miałeś rację. Miałem Psycho ? Już mnie to, kurwa, nie obchodzi. Bo widzisz, ja miałem zaszczepioną pogardę dla ciebie. Potrzebowałem Cię nienawidzić i to nakręcało spiralę agresji, która mnie przepełniała. Dziś zostawiam martwe wspomnienia i zapowiedź końca i dzisiaj, gdy nareszcie wiem kim jestem, wiem, że mogę być sobą … nie chce nim być.

 

 

 

Jesteśmy za mocnymi indywidualnościami Psycho, oboje roznieślibyśmy EWF. Jeden z nas musi odejść. Mimo, ze ta marionetka Jazzowsky nam przeszkodził, to jednak wygrałeś wojne. Jeśli duma cię teraz przepełnia , to nachlej się jej do woli. Proszę, zapamiętak tę chwilę, skurwysynu bo oto dostałeś to, czego chcesz. Zniszczyłeś wszystko co miałem – cel. N Więc zostawiam ci zadume. Pomyśl , choć wiem, ze jak od ciebie to za dużo wymagam.

 

 

 

 

Po tych słowach Phantom bierze kartkę i zginą ją na pół. Chowa w kopercie , po czym zalewa ją woskiem

 

 

 

 

Tool: Czasami chciałbym być martwy , aby to wszystko mnie po prostu nie obchodziło.

 

 

 

Tool chwyta metalowy przedmiot. Przystawia do głowy. W tym momencie wszystko zapada w ciemności. Nastaje chwila ciszy. Chwila, która zdaje się trwać wiecznie. Po chwili słychać głośny huk … coś opada. Słychać jeden głośny stukot po czym głucho , cisza … znów, ta cisza.

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...