Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

"Strefa Zrzutu"


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  142
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

*Dwie godziny do wylotu na wyspę*

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

( Widzimy pomieszczenie w którym to Frank rozmawia z jakąś kobietą,

atmosfera jest troszkę napięta )

 

 

 

- Frank: Dobra Marcy, znasz mnie, widać po mnie od razu, że coś jest nie tak, nie będę obwijał w bawełnę,

na jakiś czas po prostu znikam..

 

- Marcy: To przez tą Twoją śmieszną pracę tak !? wiedziałam, że jak się tu przeprowadzimy, to spadną

na nas same kłopoty, najpierw, kolejny raz znalazłam w twojej szufladzie marichuanę a...

 

- Frank: To tylko jeden, malutki, skromny jointcik! daj spokój..

 

- Marcy: ...A teraz ten twój wyjazd na jakąś koreańską wyspę na niewiadomo jak długo.. mam tego dosyć

Frank, jeśli nie mogę lecieć z Tobą, to wracam z powrotem do matki!

 

 

 

( Kobieta zamilkła, następnie w szybkim tempie zaczęła się ubierać )

 

 

- Frank: Przysięgam, że niedługo wrócę, wynagrodzę Ci to kochanie!

 

 

( Ta bez słowa ruszyła przez pokój, chwyciła za klamkę i wychodząć trzasnęła drzwiami )

 

- Frank (zaraz po trzaśnięciu drzwi): mam Cię w dupie dziwko !

 

 

( drzwi nieoczekiwanie znów się otwarły, z pełnym impetem kobieta wróciła do środka,

Frank stanął na baczność jak wryty - kobieta prawie o głowę większa spojrzała na niego z góry )

 

 

- Marcy: Twoja matka to dziwka !

 

 

( po czym opuściła pomieszczenie kolejny raz, tym razem mocniej trzaskając drzwiami )

 

 

[Obraz się urywa]

 

 

 

 

*Wyspa*

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Gorące słońce, lekki przyjemny wiaterek, takie warunki panują w tym momencie w "obozie treningowym" na wyspie.

Ukryta prawdopodobnie w jednym z kokosów wiszących na palmie kamera pokazuje nam postać leżącą na drewnianym

leżaku (widać, że jest zrobiony ręcznie) wylegującą się, korzystającą z jedynej atrakcji na wyspie jaką jest

niewątpliwie słońce. Jest to Frank Deux. Widać bardzo mu przyjemnie, co chwilę wierci się i próbuje znaleźć

odpowiednią dla siebie pozycję. Frank zaczyna gadać do siebie..

 

- Frank: No to jestem udupiony, nie dość, że Marcy wróciła do matki, to jeszcze zostałem zesłany przez szefostwo

na wyspę na której jak to się okazuje dopiero teraz.. nie ma wody, prądu, kurczaka z frytkami, dachu nad głową

i przede wszystkim pieprzonego staffu!. Mam wyjebane, nie wiem jak długo tu wytrzymam w takich warunkach..

 

 

( przecierając oczy, wpatrując się w brzeg oceanu, Frank zauważa coś co prawdopodobnie wyrzuciła fala,

jest to butelka - zrywając się z leżaka natychmiast leci to obadać - widać, że jest w niej

jakaś kartka i coś jeszcze, nasz przyjaciel wyciąga korek a następnie zawartość butelki )

 

 

- Frank: A niech mnie, butelka z listem, zupełnie jak w filmach o piratach.. coś tu jest napisane, troszkę

niewyraźne pismo.. yy "siemasz biały, wysyłam Ci tego jointa na wypadek gdybyś znalazł sie na bezludnej

wyspie kiedyś, siemasz, biały". what da fuck? jaki biały? jaki joint? hm.. joint? joint!? joint!

 

 

( Frank zaczął skakać wręcz z radości, z jakiejś malutkiej kieszoneczki w krótkich spodniach wyciągnął

podręczne małe pudełko zapałek, w środku były trzy sztuki, wysunął jedną i odpalił skrętucha, z każdym

kolejnym buchem uśmiech na jego twarzy robił się coraz szerszy.. za to oczka powoli się zamykały.. )

 

 

[Jakieś 10 minut później]

 

 

( Nasz czarny przyjaciel wisi na samym czubku wielkiej "zdrowej" palmy, próbuje zerwać kokosa

lecz niezbyt dobrze mu to wychodzi, traci powoli siły.. nagle zauważa, że coś się "obróciło",

wygląda to na miniaturową kamerkę. Frankowi zsuwa się noga i spada z ogromnego drzwa plecami

w dół, ląduje bardzo boleśnie, zaraz za nim spada kilka kokosów uderzając go w głowę. Frank

rozbija jeden owoc o drugi i przechyla niczym wino obficie sącząc sok kokosowy )

 

 

- Frank: aaa moje pleecyyy, miałem tutaj rozpocząć treningi przygotowując się do występów,

a wygląda na to, że moja kariera zakończy się już tutaj.. pieprzona kamera, cała wyspa

jest monitorowana, czuję się jak w pierdolonym big brotherze. Przynajmniej mogę pozdrowić

moich szanownych przeciwników dzięki temu (spogląda w stronę wiszącej na palmie kamery,

ta robi zoom x34 i dokładnie widzimy twarz czaronoskórego superbohatera).

A więc drodzy przyjaciele, wiem, że mnie teraz doskonale widzicie i słyszycie, a jeśli nie..

to mam na to wyjebane, nie lubię dużo mówić z reguły więc szybko przejdę od słów do czynów,

zobaczymy się na gali w Koninie, macie tam zarezerwowane honorowe miejsca na ringu,

na moim ringu, w mojej walce, chwilę przed otwarciem oficjalnego brawlu.. spotkamy się

we trzech, tylko jeden z nas opuści ring jako zwycięzca oraz ten, przed którym otworzy

się kariera w EWF, jak wiadomo, najbardziej prestiżowych zawodach tego typu w Polsce,

ale również bardzo dobrze znanych poza granicami tego Państwa. Przybyłem tu tylko po to

by walczyć i wygrywać, niszczyć takich jak wy, ułatwiać sobie drogę w dążeniu do

sukcesu, jesteście dopiero początkiem, startem, pierwszym nokautem, innymi słowy

wisienką na moim pieprzonym torcie który zamierzam zjeść już niedługo.. (zaciął się na chwilę

bo aż zaburczało mu w brzuchu). Przed wami stanę ja, Frank Deux, koneser belgijskiej

brukselki i kurczaka z frytkami mojej szanownej babci (znów zaburczało mu w brzuchu).

Wy nawet pewnie dobrze nie wiecie jak brukselka wygląda.. ale to nie istotne. Ważne

będzie jak zaprezentujecie się w ringu, osobiście liczę na to, że pokażecie się z dobrej

strony, tak żebym chociaż był zmuszony zmienić koszulkę po walce i nie na darmo wracał

znów ten kawał drogi na tą przeklętą wyspę. Przebywanie tutaj już doprowadza mnie do szału,

a to dopiero kilka dni. Będę trenował ile sił by tylko opuścić jak najszybciej to miejsce.

Potrzebuję tylko troszkę gandzi, i tu zwracam się do szefostwa z małą prośbą, następnym

razem gdy będę wracał na wyspę chciałbym zabrać ze sobą kilka gram tego suplementu.

Bądź co bądź to troszkę przesada, żeby zostawiać człowieka na wyspie, na której nie ma

bieżącej wody, prądu, telewizora, jak już mówiłem żarcia, kobiet.. no dobra bez tego jestem

w stanie sobie poradzić, ale nie zostawiajcie mnie bez mojej ukochanej Merry Jane!.

To tyle jeżeli chodzi o prośby, a wracając do chłopaków.. Chciałbym żebyście nasmarowali

się już wcześniej maśćmi przeciwbólowymi bo nie będzie żadnej taryfy ulgowej, żadnego

"szejking hends" przed starciem, paleniu wspólnego wiaderka.. Bóg wie w ogóle co wy tam

za majeranki palicie, nie wnikam.. Bądźcie jednak przygotowani dobrze, szprycujcie

się koksami już od poniedziałku, walcie ile sił tymi swoimi chudymi nóżkami w te przeogromne

palmy tutaj, tak by krew ściekała wam po rajtuzkach, a może dacie radę mnie pokonać.

Będę jak Kevin Costner, tylko zatańczę z pokemonami, pokażę wam kilka moich

podstawowych skillsów, parę stiffowych akcji, sprawię, że ekipa sprzątająca po walce

będzie musiała zostać na drugą zmianę, bo nie będą mogli doczyścić ringu z krwi, cieknącej

z waszych obitych niemiłosiernie pyszczków, niech mi Bóg świadkiem tak będzie!

Tak więc trenujcie, trenujcie, pijcie mleko i pijcie mleko, do zobaczenia na Wrestlepaloozie!

Sezon na leszcza właśnie się rozpoczął!

 

 

( Po swoich ostatnich słowach do ukrytej kamery, Frank zaczął się lekko śmiać do

samego siebie, po czym już troszkę będąc w stanie nieważkości, spowodowanym

niewątpliwie pozytywnym działaniem "białego kija", rozbestwił się na swoim ręcznie

zbitym leżaku i smacznie zasnął w cieniu pod kokosową palemką )

 

 

[Obraz z ukrytej kamerki pokazał nam Ocean, a nad nim dobrze widoczne,

białe ptaszki nazywane mewami, które leciały przepięknym kluczem..]

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myst

    1

  • mu

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Masz fajny styl pisania, takie połączenie mowy dziecka z wulgaryzmami.

 

Spodobała mi się ta scena: :P

 

- Frank: Przysięgam, że niedługo wrócę, wynagrodzę Ci to kochanie!

 

 

( Ta bez słowa ruszyła przez pokój, chwyciła za klamkę i wychodząć trzasnęła drzwiami )

 

- Frank (zaraz po trzaśnięciu drzwi): mam Cię w dupie dziwko !

 

Haha, typowe :twisted:

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

żadnego

"szejking hends" przed starciem, paleniu wspólnego wiaderka..

 

jaka szkoda . :lol:

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...