Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Banana and coconut (Flying Man RP)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Porażka boli? Prawda? Świadmość bycia słabszym i wmawianie sobie, że można pokonać każdego. To marny klucz do zwycięstwa. Powinieneś wiedzieć, że takie marne przechwałki na nic się nie zdadzą. Brak skoncentrowania i skupienia prowadzą do końcowej, ostatecznej klęski. Tak było i w tym przypadku. Nieprawdaż?

 

Wszystkie te słowa wypowiedział nieznajomy głos. Odpowiedział mu drugi głos, który wydaję się podobny do głosy Flying Mana.

Co ty tutaj robisz? Kim jesteś? Jak śmiesz wypominać mi błędy i co cię obchodzi moja walka?

 

Nieznajomy głos: Widzisz można by rzec, że jestem stróżem. Jednak bardziej odpowiednie wydaję mi się słowo potwór. Nawiedzam cię we śnie i przypominam ci Twoje niepowodzenia. Robię to tylko dla swojej satysfakcji. Upokażam cię i załamuję Twoją kondycję psychiczną. Ode mnie nie da się uciec. Prędzej czy później pogrążysz się w moich ciemnościach. Będziesz bezsilny i będziesz podlegał moim ciemnym mocom. Co mnie obchodzi Twoja walka? Interesuję się Twoimi porażkami. Na razie jestem tylko małym głosem w Twojej podświadomości. Lecz już niedługo mogę wypełnić swoją misję. Wystarczy tylko, że kilka razy przegrasz i pogrążysz się w ciemności. Będzie to Twoja zguba. Spadniesz ze schodów kariery z ogromny hukiem na dół. Rozbijesz się na zimnym kamieniu i wtedy otoczę cię mrokiem i złem. Wiem tylko, że wtedy będzie już dla ciebie za późno.

The Flying Man: Nic nie możesz zrobić! To tylko zły sen! To tylko jakiś głupi koszmar! Przestan gadać od rzeczy i daj mi się obudzić! Wtedy wrócę do normalnośći i zapomnę o tym co teraz się dzieje!

 

Potwór: Nie masz szans z moją potęgą. A to tylko próbka moich możliwości wpływania na ciebie. Myślisz, że wszystko robisz niezależnie od nikogo? Mylisz się! To nie jest żaden koszmar. To odbywa się na prawdę, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jednak z bólem muszę przyznać, że jeszcze nie jesteś skończony. Jeśli przełamiesz niemoc będziesz mógł mnie stąd wypędzić.

 

TFM: Powiedz jak, a niedługo już cię tu nie będzie.

 

Potwór: Bardzo prosto, musisz wygrać następną walkę i jeszcze kilka następnych. Wtedy masz jeszcze szanse na przetrwanie. Inaczej skończy się to dla ciebie tragicznie. Gdy tylko polegniesz wykorzystam to i zawładnę Twoimi myślami i emocjami na nic zda się Twój wysiłek!

Jacob: Nawet o tym nie myśl! Nie pozwolę na to.

 

Potwór: Zobaczymy. Spotkamy się po następnej walce, a teraz żegnam!

Flying Man obudził się. Czuł lekki lęk, ale był już spokojny że jest już w realnym świecie. Popatrzył na zegar, który dumnie ukazał godzinę 11.00 dnia 20.11.09 Flying Man jeszcze raz wrócił myślami do porażki z Martinem

 

TFM (w myślach): Racja, porażka boli. Jednak nie mam zamiaru dać satysfakcji temu stworowi i pokonam następnego przeciwnika. Koniec z ciągłym rozpamiętywaniem niepowodzeń. To co było dawniej już się nie liczy. Wszystko wymazane liczy się to co tu i teraz! Jeśli ten potwór chcę ze mną wygrać to czeka go nie lada wyzwanie, bowiem nigdy nie byłem tak zmotywowany do walki!

 

W tym momencie Mr.Highflying spojrzał na drzwi wejściowe. W drzwiach znajdował się list od zarządu EWF.

 

Oto zawartość: " W dniu 29.11.09 w Koninie Twoim przeciwnikiem będzie The Great Barri. Walka ta odbędzie się w stypulacji Banana and Coconut match co oznacza, że trzeba wejść na bananowiec i palmę kokosową. Życzymy powodzenia"

TFM: Ciekawie się zapowiada.

2 dni do Wrestlepaloozy CI, Konin.

Znajdujemy się w jakiejś konińskiej hali. Widzimy, że hala wypełniona jest po brzegi kibicami, krzyczącymi EWF! EWF! EWF! Na hali jest bardzo głośno, lecz po chwili muzyka Candlefuse - Fighter "przekrzykuję" wrzaski fanów. Na rampie pojawia się jedyny w swoim rodzaju Latający Człowiek. Flying Man ubrany jest w koszulkę z napisem "I can fly" i jeansy. Mr. Highflying wita się z kibicami. Następnie wchodzi na ring i tauntuję na każdym z narożników. Annoucer podaję mu mikrofon, a Flying Man wsłuchuję się jeszcze w krzyk fanów. Za chwilę mówi:

 

TFM: Chwila moment, potrzebna jest jeszcze jedna rzecz. ( w tym momencie na rampie pojawia się jakiś pracownik EWF, Jacob daję mu jakiś znak żeby już wchodził. Pracownik znika, lecz zaraz pojawia się z kolegami, którzy wnoszą na ring... palmę kokosową i bananowiec! Po wniesieniu Mr.Highflying dziękuje pracownikom za wniesienie i zaczyna speech)

 

Flying Man: (stojąc między drzewami) Od razu zrobiło się jakoś tak bardziej klimatycznie. Na następnej gali The Great Barri przekona się, dlaczego jedyne co osiągnie w EWF to mordy na małpach. Jest on po prostu pośmiewiskiem. Dla takich ludzi nie ma miejsca w EWF. Co z tego, że ma ileś tam wagi i ileś tam centymetrów wzrostu. Mnie to zwyczajnie nie obchodzi. Przyznam, że nie jestem zadowolony z tego, że ja będę musiał zakończyć jego przygodę z EWF. Wiesz Barri jest o wiele ciekawszych rzeczy niż wgniatanie ciebie w ring. Także zaoszczędzisz mój i swój czas nie wychodząc do ringu. Po prostu zostań na wyspie. Możesz być pewny, będziesz tam bezpieczny, posiedzisz ze swoimi zwierzęcymi przyjaciółmi, może omówicie jakieś ważne sprawy? Ja po prostu wejdę na ring, poczekam aż sędzia ogłosi moje zwycięstwo. Wszyscy będą szczęśliwi, a ty zaoszczędzisz sobie trochę bólu. Czy nie przyjemniej będzie spać na drzewie, niż dostawać baty na ringu?

 

Jacob: Jeśli jednak masz ochotę na bolesną lekcje walki to zapraszam na Wrestlepaloozie 101 do ringu. Jednak uprzedzam, będzie to bardzo krótka lekcja. Po takiej lekcji, możliwe że już nie wrócisz na ring. Pokaże ci jak eliminować przeciwników. Jeśli jesteś na tyle głupi by stanąć przeciwko mnie w walce to szybko udowodnię ci kto jest lepszy. Myślisz, że jeśli stypulacja Banana and Coconut pomoże ci wygrać to wyprowadzę cię z błędu. Taka stypulacja, pomoże mi, ponieważ jestem szybszy, zwinniejszy i sprytniejszy. Zresztą, zaprezentuję ci to.

 

W tym momencie Flying Man błyskawicznie wskakuję na bananowiec i wdrapuję się na szczyt, to samo czyni na palmie kokosowej. Zeskakuje na ring i kontynuuję przemowę:

 

TFM: Potrafisz szybciej? Taka kupa mięsa jak ty w ogóle tam nie wejdzie. A jeśli tylko spróbujesz wejść choć na centymetr drzewa pobudzisz tylko moją agresję. Rzucę się na ciebie jak tygrys na ofiarę, a ty będziesz tylko bezbronnym grubym gorylem. Na starcie jesteś bez szans więc wycofaj się jeśli chcesz ujść z życiem.

 

Flying Man: Wystarczająco zniechęciłem cię do walki ze mną? Już uświadomiłeś sobie brak jakiejkolwiek szansy? To dobrze. Powiedziałem już swoje, a reszta wyjdzie na ringu.

 

Ponownie rozbrzmiewa Candlefuse- Fighter a Latający schodzi do szatni.

 

--------------

 

Przepraszam, za taką długość tego eRPa, lecz jakoś brakło mi zapału, może trochę brakło czasu. Jednak staram się zawsze oddawać w terminie więc jest jaki jest. Proszę oczywiście o jakieś komentarze.

10136801454e08b07ab2e86.jpg

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mu

    1

  • nasjazz

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

  • ajfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Przepraszam, za taką długość tego eRPa, lecz jakoś brakło mi zapału, może trochę brakło czasu. Jednak staram się zawsze oddawać w terminie więc jest jaki jest. Proszę oczywiście o jakieś komentarze.

 

a ja i tak Ci gratuluje , że jesteś w pierwszej lidze , a nie walczysz w jakichś chujowych e-fedach , gdzie mistrzem jest rezerwowy lechii dzierżoniów .

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się z mu. Nie idziesz na łatwiznę i mimo wszystko się rozwijasz. W sumie długość RPa mnie nie dziwi - jaki przeciwnik taka jakość, myślę że za samą wytrwałość zostaniesz nagrodzony, a przy mocniejszych przeciwnikach wzrasta motywacja, a wraz z nią poziom RPa. Wiem, że już niegdyś to mówiłem, ale zwiększ długość speechy. Widzę znaczącą poprawę w ich układzie (już nie są tak chaotyczne jak niegdyś) i co najważniejsze nie nabijasz sobie długości jakimiś duperełkami w postaci rozmowy z kanarem w autobusie. :)
Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przepraszam, za taką długość tego eRPa, lecz jakoś brakło mi zapału, może trochę brakło czasu. Jednak staram się zawsze oddawać w terminie więc jest jaki jest. Proszę oczywiście o jakieś komentarze.

 

Koledzy wyżej mają rację. Już się tak nie biczuj. :)

 

Odnośnie samego tekstu:

 

1. Wykorzystałeś fajny zbieg psychologiczny, mianowicie ten z "głosem"; "potworem" (niepotrzebne skreślić). Początek był udany, ale mogłeś nie odkrywać tajemnicy pokonania ów potwora. Dlaczego? ludzie im mniej wiedzą, tym chętniej czytają kolejną cześć opowieści.

 

Dokładniej:

 

Potwór: Bardzo prosto, musisz wygrać następną walkę i jeszcze kilka następnych. Wtedy masz jeszcze szanse na przetrwanie. Inaczej skończy się to dla ciebie tragicznie. Gdy tylko polegniesz wykorzystam to i zawładnę Twoimi myślami i emocjami na nic zda się Twój wysiłek!

 

Gdyby nie ten dopisek to byłoby całkiem zacnie z psychologicznego punktu widzenia. :P

 

2. Taka pierdoła na koniec, chyba nie ma potrzeby kolorowania tekstu, ale rozumiem, że to dawne przyzwyczajenie z tego drugiego upadłego e-fedu. :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...