Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TLC: Tables, Ladders & Chairs 2009 [Uwaga na spoilery]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kpr

 

Chłopcem to jesteś ty to po 1

Po 2 musisz się odrazu sadzić?

Po 3 nie muszę zgadzać sie z twoją opinią.

Po 4 co ty ku...a pierdzielisz że niby wiesz czy znam się na wrestlingu. Jeżeli jesteś taki master to udowodnij to swoją wypowiedzią na forum i sam pomyśl co piszesz i pamiętaj-> myślenie nie boli.

Przepraszam wszystkich forumowiczów którzy to czytają,ale po prostu musiałem odpisać.

I hear voices in my head

They council me

They understand

They talk to me

291490854c7c1467c308c.gif

  • Odpowiedzi 212
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • michal9433

    28

  • 10kilan

    17

  • Cezet

    11

  • RR

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. Christian vs. Shelton - walka w prawdzie dostała odpowiedni limit czasu, ale czegoś w niej jednak zabrakło (spodziewałem się większych fajerwerków, jak na tą stypulację i TAKICH uczestników). Cały pic w tym, że pojedynek był bardzo nierówny. Były momenty, kiedy można było oglądać walkę na stojąco, ale było też sporo dłużyzn, kiedy wiało nudą. Żeby w tym starciu występowali inni rywale, to pewnie uznałbym, że walka spełniła oczekiwania (zwłaszcza jak na opener), ale Benjamin i Christian, w swoim koronnym gimmick match'u, mogli nam zapewnić z pewnością lepsze widowisko. Z baaardzo dobrej strony pokazał się Shelton i szkoda, że w końcu nie zdobył tego tytułu HW. Przecież pas ECW i tak nic nie znaczy dla Vince'a, tak więc mógł polepszyć statystykę Benjaminowi.

 

P.S. Żałosne były te motywy, kiedy na chama usiłowali zatamować krwawienie Christiana, tak co by tylko nie było widać krwi w TV;/ Ja rozumiem - polityka 4 Kids i inne tego typu bzdety, ale kiedy raz na rok ktoś przypadkowo załapie rozcięcie (tym bardziej, że z Christiana nie lała się krew jak z cebra), to Vince mógłby na to jednak przymknąć oko (nadaje to przecież realizmu wrestlingowi). Bardzo żenująco wyglądały te "ręcznikowe zabiegi tamowania". Jeszcze trochę to zaczną całkowicie przerywać pojedynki przy pierwszym lepszym rozcięciu.

 

P.S. 2 - zupełnie nie kupuję motywów, kiedy wrestler wisi oburącz na kółku, na którym zawieszony jest pas, a rywal przez kilkadziesiąt sekund przygotowuje akcje, mającą go stamtąd strącić. No bez jaj, czy tak silny facet nie potrafiłby przez chwilę zawisnąć na jednej łapce (tyle to nawet ja bym potrafił) a drugą odpiąć wiszący mu zaraz przy twarzy pas? Straaasznie naciągny motyw!

 

2. McIntyre vs. Morrison - kurwa, jak widzę w ringu Drew, jego żałosny repertuar akcji oparty w 99% na kickach i punchach oraz zestaw rest holdów jakich nie powstydziłby się Orton - to chce mi się wyć! Jak można promować takiego lamusa? Przecież on poza dość wiarygodnym finisherem nic sobą nie prezentuje, nawet gimmick odgrywa do bólu przeciętnie, a w ringu to nawet Cena jest przy nim niczym Bryan Danielson.

Sama walka - beznadziejna. Pewnie dla tego, że przez 90% czasu prowadził ją McIntyre używając swoich niezawodnych "piąch" i kopniaków. Coś zaczynało się dziać, kiedy pałeczkę przejmował John, ale były to tylko króciutkie momenty. Na koniec jeszcze pas trafia do Szkota, co uważam za kiepski żart. Ten facet nie powinien wyjść w ogóle z rozwojówki, bo same gabaryty nie wystarczą żeby sobie zjednać fanów. Fatalny pojedynek. Na prawdę szkoda mi Morrisona, że tak go skurwili. Szkoda mi też Zigglera, który tak się pałował w walkach o IC Title'a a pas i trafił do rąk drętwego Szkota (trzeba wiedzieć z kim trzymać sztamę, Dolph;>).

 

3. Shameus vs. Cena - słaba walka z zaskakującą końcówką. Niestety Celt musial zapłacić cenę Cenie za skrojenie go z pasa i przez większość walki Cenaminator pokazywał młodziakowi gdzie jego miejsce, tak więc "Blady" nie bardzo mógł się wykazać. Wynik walki zaskakujący, ale jak już zdecydowali się tak mocno przypushować Shameusa, to mogli pozwolić mu rozwalić stół Ceną poprzez finisher (w końcu przegrać w gimmick matchu to żadna wielka ujma), bo te przepychanki na top rope i to jak Cena niemal sam stracił równowagę i przeleciał przez stół (za malo w tym było udziału Celta) - było baaardzo słabiutkie.

Stawiam, że Johnny Boy odzyska tytuł zaraz na RAW (nie znam jeszcze wyników) lub na show za tydzień, bo Shameus nie jest jeszcze gotowy na run z pasem a Vince raczej nie rzuci go od razu na tak głęboką wodę, tym bardziej że "Blady" jakimś mega-talentem przecież nie jest.

 

4. Taker vs. Batista - słabiutka walka w porównaniu do tego, co panowie prezentowali podczas swojego pierwszego feudu. Tak jak się obawiałem, Batista jako heel nie jest już bookowany jako równorzędny przeciwnik dla Grabarza i pojedynek nie opierał się na szybkich zmianach przewag, licznych kontrach i wiarygodnych near fall'ach. Dramaturgii tu zbyt wiele nie było, co automatycznie przełozyło się na słabszą jakość widowiska.

Warto odnotować, że Animal, chyba jako pierwszy, przełamał Gogoplatę i doczołgał się do lin.

Głupia i schematyczna końcówka (low-blow, pinfall, GM nakazuje kontynuować, szybki pinfall przez Grabarza) nie poprawiła obrazu tej walki w moich oczach. Słabe to było, tym bardziej że wiemy na co stać razem tych wrestlerów.

 

5. Orton vs. Kofi - najlepsza walka na tym PPV i umocnienie pozycji Kingstona, który coraz bardziej zmierza w stronę main eventów (ktoś musi zająć miejsce "ulubieńca publiki" po odejściu Hardy'ego). Kofiemu udało się to, co nie udało się Tryplowi czy Cenie - podciągnął Randy'ego na wyższy poziom i razem wrestlerzy stworzyli na prawdę ciekawe widowisko, podczas którego, człowiek wcale nie myślał sobie, że oto walczy main eventer z midcarderem.

Wiadomym było, że Kingston musi przegrać tą walkę (zbyt długo robił durnia z Ortona i jeszcze czysto pojechał go na Survivor Series), ale bookerzy solidnie rozpisali w tym pojedynku Ex-Jamajczyka, który nie dawał sobie w kaszę dmuchać i ostro kontrował mocniej wypromowanego rywala.

 

6. Mickie vs. McCool - nie trawię Takerowej i nie uważam jej za dobrą wrestlerkę. Uważam, że Myszce Mickie mogłaby ona conajwyżej buty czyścić a jest promowana na niezniszczalną Divę. Poza tym - dzięki Calaway'owi trzyma już pas bardzo długo i jej postać (ani to ładne ani utalentowane) przejadła mi się wieki temu.

Sama walka schematyczna - jak przeważała Michelle, wiało nudą jak cholera, jak atakowała James - zaczynało się coś dziać. Szkoda, że tytuł nie zmienił posiadaczki. Sam pojedynek - słaby. Nawet jak na standardy WWE.

 

7. DX vs. Jeri-Show - bardzo fajny main event, który potrafił zaciekawić i wkręcić widza. Poziom walki był bardzo wyrównany (obawiałem się zbyt dużej supremacji DX, którzy będą ośmieszać rywali), było kilka ciekawych spotów, nieźle został zabookowany Show, który o dziwo - nawet za bardzo nie zamulał i końcówka z rozwaloną drabiną także była nienajgorsza. Bardzo przyjemnie mi się to wszystko oglądało. Szkoda tylko, że tak mało stołów (w końcu to TLC było!) było w użyciu i zaistaniały one dopiero w końcówce. Trochę Jericho dał ciała i zwalił finalny bump, bo miał przelecieć przez liny i rozwalić stół a źle wymierzył i poleciał na jego róg i stół przetrwał w formie niezmienionej (ale i tak wyglądało to groźnie, kiedy przywalił w kant table'a).

Moment (a zwłaszcza mina) kiedy Show dźwiga na barach Jericho, podnosi oczy i widzi HBK'a przygotowującego się do SCM na olbrzymie - bezcenny!:))))

Pasy zmieniły właścicieli, co było raczej do przewidzenia. Sama jednak walka był jak dla mnie bardzo spoko, co przy obecności Showa nie zawsze jest takie oczywiste:)

 

Reasumując - dość słabe PPV, gdzie poza openerem, main eventem i walką Kingstona z Ortonem, wiało normalnie chujnią. Ocena leci masakrycznie w dół za danie pasa IC McIntyre'owi co uważam za mega-głupotę w kontekście "umiejętności" tego osobnika. Niespecjalnie też (pomimo zdobycia pasa) został wypromowany Shameus, bo Cenaminator ostro go karcił przez cały pojedynek a i jego finish nie pokazał dobitnie, że to Celt stał się przyczyną porażki BezCennego (wyglądało to raczej jakby Jan stracił równowagę i sam runął przez stół). Co by jednak nie mówić - Vince potrafi zaskoczyć widzów wynikami...

Ktoś tu na forum prorokował ostatnio, że obawia się tego, aby Trypel nie zrobił prezentu pod choinkę sobie i swoim podopiecznym (McIntyre, Shameus) - obdarowując pasami. Jak widać czarny scenariusz niestety się sprawdził a kolega powinien zdecydowanie w totka przyszmącić:)))

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  340
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1 . Shelton vs Christian

 

Oczekiwałem więcej po tych panach.Jednak jestem zadowolony. To walka idealna dla nich. Troszkę nierówno . WWE 4kids też było , ale trudno . Christian zatrzymuje pas niespodziewanie . Jak długo on go jeszcze będzie trzymał??

 

2.McINTYRE vs Morrison

 

Świetna walka w wykonaniu Morrisona . Drewno Drew. Spodziewałem się po nim więcej , a także obrony pasa przesz Johna. Ale tak to jest jak się jest pupilkiem HHH. Słaba walka. W TLC wypadło by to lepiej .

 

3. Sheamus vs Cena

 

Załamka . Co te WWE robi ?? Sheamus WWE Champion . Nie wyobrażam sobie . Walka też lipa olbrzymia przewaga Ceny , już myślałem , że ta walka skończy się po 2 ,3 min. Zaskakująca końcówka .

 

4. Taker vs Batista

 

Moje przypuszczenia się sprawdziłu . Walka drewno. Jedno zaskoczenie to restart matchu . Potem wiadomo było , że już Taker musi wygrać.

 

Kobiet nie oglądałem .

 

5.Kofi vs Orton

 

Wynik przewidywalny. Wygrana Ortona , ale walka wspaniała . Orton wreszcie nie zachowywał się jak ciota. Kofi widać , że zmierza w stronę Main Eventera . W końcu ma feudować z "bladym" także w przyszłości może on będzie WWE Champion .

 

6. DX vs JeriShow

 

Walka na którą przez całe PPV czekałem . Wspaniała . Palce lizać. Big Show na drabinie bezcenne. Swit Chin Music na Big Showie boskii. Śmieszna końcówka . Zdecydowanie walka wieczoru .

 

 

Całe PPV: Słabo . Spodziewałem się wiecej po moich ulubionych stypulacjach czyli TLC . Ocene podciąga walka Kofi vs Orton i Main Event no i jeszcze opener .

 

Ocena 4/10.

Because I'm Awesome!

 

"Żądasz mądrej odpowiedzi, musisz równie mądrze pytać"

 

[you] Zalookaj http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?p=283487#283487

 

Sygna by Filipoo

7038755254e0e4aa33eb75.jpg


  • Posty:  142
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Warto odnotować, że Animal, chyba jako pierwszy, przełamał Gogoplatę i doczołgał się do lin.

 

Z tego co pamiętam HBK na Wrestlemani przełamał gogoplatę (jak i resztę finisherów Tkaera, padł dopiero po 2 tombstonie).


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ostatnia gala PPV w tym roku od WWE zdziwiła mnie przede wszystkim: wynikami... Lecz po kolei...

 

1. ECW Ladder Championship Match

 

Jak na dzisiejszą politykę WWE For Kids to nawet przyzwoity ladder match... Trochę niespodziewane krwawienie Christiana (chyba nie zamierzone)... Dobrze że dali zawodnikom trochę więcej czasu na sklejenie walki przez co mogliśmy pooglądać kilka fajnych akcji z drabinami oraz kilka nearfalli. Fajna końcówka... Jednak powstrzymuję się od odpowiedzi na pytanie czy ta walka skradła show....

 

2. Intercontinental Championship Match

 

W sumie według mnie nie działo się nic ciekawego godnego odnotowania... Wygrana McIntyre'a w iście heelowski sposób... Ciekawe czy bęzie lepszym champem od Morrisona... Rewanżu na Royal Rumble nie spodziewałbym się jednak... Prędzej na jakiejś najbliższej tygodniówce Smacka...

 

3. WWE Table Match

 

Tu pierwszy raz WWE mnie zaskoczyło... Bo kto by pomyślał że Sheamus który nie dawno co przeszedł na RAW tak szybko zdobędzie złoto? Z jednej strony to dobrze bo spowoduje odsunięcie od pasa na jakiś czas kilka "zbyt dobrze" znanych nam twarzy i spowoduje powiew świeżości w Main Eventach czerwonej gali... Z drugiej jednak strony martwię się czy Sheamus poradzi sobie z presją mistrza i jak będzie przebiegał jego title run... Oby był dobrze bookowany czego mu życzę... Końcówka trochę przegięta bo widać było że John jakoby odbił się od narożnika i "niby przypadkiem" wpadł na stół (który stał trochę za daleko od narożnika)... Nie lepiej było zabookować to tak żeby go Sheamus po prostu zepchnął (już nie wspomnę że on także wypadł poza ring)?

 

4. WHC Chairs Match

 

Już po raz kolejny WWE powtarza motyw z restartowaniem meczu... Ileż można? Czy naprawdę nie można wymyślić jakiejś oryginalnej końcówki? Mogli chociaż zabookować interwencję Mysteria który odwraca uwagę Batisty... Po wznowieniu meczu nikt chyba nie miał najmniejszych wątpliwości że Taker obroni pas...

 

5. Divy przewinąłem

 

6. Orton vs Kofi

 

Wynik był wiadomy (w końcu Orton musiał się odgryźć za szmacenie na tygodniówkach)... Jak ktoś słusznie napisał wyżej, zaskakująca była postawa Randiego który nie uciekał z ringu ani nie unikał walki... Może szykuje się jakiś mocniejszy booking jego postaci?

 

7. TT Championship TLC Match

 

Tylko jeden stół złamany w TLC Matchu? Co to ma być? Co to Vince oszczędza na stołach ze względu na kryzys? Mimo takiego niedoboru hardcoru (jeśli można to tak nazwać) niektóre momenty utkwiły mi w pamięci: Big Show ze złości niszczący drabinę oraz Jak Show wziął Chrisa na barana oraz Sweet Chin Music od Michaelsa (przerażone miny heelów bezcenne:D )

 

Cieszę się że DX w końcu zdobyli pasy, JeriShow trzymali już je zdecydowanie za długo... Ciekaw jestem co dalej z teamem Y2J-Show? Dalej będzie trwał czy nastąpi końcu rozpad?

 

Ogólna ocena gali w skali szkolnej: 3+

 

Jeśli miałbym na siłę wskazać najlepszą walkę (choć w mojej opinii wszystkie były przeciętne) to wskazuję na Ladder Match o ECW Title...


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W końcu, z przerwami obejrzałem ostatnie PPv tego roku. Teraz czas, by je zjechać :twisted: Are you ready!?!?

O pas E-C-W

No nie był to hardcore jak w oldschool ECW, no ale trochę się w ringu działo. Niestety, lecz na początku walki pojawiła się krew przy oczodole charyzmatycznego Kanadyjczyka, co w myśl polityki WWEfor kids zmusiło do interwencji lekarza i zatracenia tempa rywalizacji, która zapowiadała się znakomicie!

Znamy Christiana z TLC tagteamowych i Sheltona z pojedynków MITB. Być może nie wyszedł mu swantonbomb z drabiny na obecnego mistrza ECW, ale jak ten Afroamerykanin porusza się balansując na linach czy drabinie. Zobaczyliśmy trochę kontr z drabin, kont kontr itd. Kończący frog splash powinien być nazwany- Latino HEat 4life. (no nie był to naskok Eddiego czy RVD, lecz podniosło to ogólne wrażenie co do walki).

CZy pojedynek skradł show? Mial ku temu mocne predyspozycje, to na pewno

 

walka o pas interkontynentalny

Stawanie na głowie Morrisona i kreowanie show przeciwko nudzie z Wysp Brytyjskich. Sorry, MC cośtam wykonał jeden suplex- jest czaaaaad (żal kurwa) Ta heelowska końcówka też mnie nie powaliła- niby nietrafione starship pain, niby Drew leżał poza ringiem, za blisko lin, niby sędzia zajmuje się paskiem (kurwa, dobrze że nie poprawiał od tyłu majtek Johna żębami)+palec w oko i ten beznadzielny finisher.

Brak reakacji publiki- TLC!! (Trochę lipny champ i tyle!!)

 

walka o mistrzostwo WWE

Cena ponownie w walce wychodził na bohatera, ostro atakując świerzaka, nie wpadając na stół trzymając sie jedną ręka lin i odwalając swój rytuał z kończącym attitude adjustment, lecz nie na stół wywalony wczesniej przez Rudego, co też było dziwnym motywem. Dostajesz słynne five knuckle shuffle a orientujesz się na tyle by wywalić stół z ringu- dobre. :twisted:

Motyw użycia stołu jak krzesła był już lepszy. Na pewno lepszy od końcówki, kiedy to Cena niczym niezdara wpadł na stół, bez pomocy Irlandczyka. TLC!!!

Trochę lipny Champ.........całej kurwa federacji..z niczego...... rozumiem że ma gabaryty, że WWE chce sie promować w Europie...lecz mistrz pan NIC? znaczący nic w federacji w oczach fanów? W moich oczach tak, nie ujmując mu siły czy talentu.

 

Undertaker vs Batista

Znane, oklepane standarty się kłaniają i nadal cieszą oko. Wyjście z heels gate za pomocą lin jakoś mogę przyjąć, lecz nie ponowną interwencję i szmacenie głównego menadżera Smackdown Longa. To już staje się nudne i odpychające.

 

kofi vs Orton

Na początku były standardowe headlocki Rady'iego od których już mój mózg wysyłał impulsy do ręki sterującej muszką komendę- PRZEWIŃ. Na szczeście tego nie zrobiłem, walka była przyzwoita, a moim ulubionym momentem byl dropkick Ortona na lecącego z narożnika Kingstona. Dziwi mnie tylko jedno- Żmija wybił się po trouble in paradise, a na Survivor Series złożył się jak martwy. :twisted:

Całe szczęście, że Orton sam wykończył Kofiego, zapodając mu kopniaka w rekę (chyba było to zamierzone) i RKO w czystej postaci (choć za nisko skacze do swojego finishera)

 

Walka o pasy tagteamowe

Po raz kolejny ktoś z łatwościa przełamuje Walls of Jericho, niby mister Wrestlemania, ale skoro to ma być prawdziwy finisher na subbmision, to troche powagi do .....

Triple trochę sobie powisiał za nogę przy draginie, trochę drabin zostało rozwalonych. O dziwo z Big showem w walce tempo było zadowalające dla fana szybkich atrakci wrestlingowych, gdyż wykonał speara i 2 dobre chokeslammy.

Lecz motyw powolnego wchodzenia Grubego na drabinę rozwalił moją psychikę totalnie przez swoją sztuczność.

Udawana był tez końcówka...no przecież Jericho mógł wykonać splasha na DX, a nie robić na siłe bumpa, nieudanego z resztą. Bzdura i bajka a nie końcówka main eventu.

i cieszę się z nowych mistrzów.....4 pasy, 2 słowa, 2 litery i wszystko jasne :P

Edytowane przez RR

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  369
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do Sheamusa to się z większością z was nie zgadzam!

Ludzie, jeden coś burknie a reszta podłapuje. :evil:

Już nie pamiętacie jak, większość z was narzekała na CENE i jego ciągłe odbijanie i posiadanie pasa?? Nagle wam Jasio wrócił do łask? Żałosne!

Jest znacząca zmiana, a wy zrzędzicie i smucicie, że: za młody, zbyt drewniany itp. Ok mecz na TLC świetny nie był, ale jest ZMIANA :!:

Nie oglądałem jeszcze RAW, ale mam nadzieję, że Blady potrzyma go z miesiąc.

A może, niechby dostał Kofiego na przeciwnika i jeszcze by było ciekawiej.... 8)

 

Mecz Takera z Dave'm słabiutki... Nie ma co.

 

Szkoda mi Sheltona, bo naprawdę błyszczał w tym meczu. Moim, zdaniem interwencja lekarza była na 100% NIE bookowana. Shelton nie wiedział co ma robić... Prać, czy nie :wink:

Widocznie był prikaz od Vinca: "żeby nie wiem co się działo, czerwony płyn nie może ujrzeć światła dziennego" :twisted:

 

Tag team match bardzo fajny, choć wynik mnie nie zdziwił. Jericho przyjął baaardzo ciężkie bumpy, aż mi go szkoda było.... :cry:

 

Obok oczywistych minusów było wiele ciekawych motywów, jak dla mnie 4/6

I'm the Nonsense Connoisseur 4 LIFE

 

DRINK UNTIL YOU SINK!

 

Facel Vega 62' - Real Gangsta Ride

3072429474c657d5bdd659.jpg


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ECW Championship:

Christian vs Shelton Benjamin

Walka oczywiście trzymała poziom..Troche hardcoru.No i KREW u Christiana szkoda tylko że zaczeli to wycierać :? ale potem i tak mu leciała :D co do walki to oczywiście świetna ten splash w wykonaniu Christiana świetny ...

 

Intercontinental Championship:

John Morrison vs Drewno McIntyre

walka zawiodła ..Wielki push dzieki HHH dla następnego terminatora...

 

WWE Championship Tables Match

no walka taka sobie..Ale ździwiłem się nieco pregraną jaśka z sheamusem :D kolejny mocny push dzięki Tryplakowi

 

WHC Chairs Match

NUDA,NUDA,NUDA nic się nie działo mogli by dać ten pas drewniście... no ale kiedy Takerowi zabiorą pas to niewiadomo...

 

Kofi vs Orton

Świetna walka .. i kofi i Viper pokazali się ze świetnej strony .. Trouble in paradise ma być koniec a tu nie! potem RKO i po sprawie...wkońcu Viper zwyciężył"czysto"

 

Main Event

WWE Unified Tag Team Championship TLC Match:

Genialna walka..Świetne zakończenie Y2J na barkach big showa ..a mina tego drugiego jak HBK chce mu zrobić SCM bezcenna :grin: potem pomysł z tą połową drabiny też świetny...

 

ogólnie PPV mogło się podobać prawie wszystkie walki dobre po za tą o IC Tittle i Chairs Matchem o WHC ...

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do Sheamusa to się z większością z was nie zgadzam!

Ludzie, jeden coś burknie a reszta podłapuje.

Już nie pamiętacie jak, większość z was narzekała na CENE i jego ciągłe odbijanie i posiadanie pasa?? Nagle wam Jasio wrócił do łask? Żałosne!

ale mistrz z niczego?? Podejrzewam, że każdy kto mieszczał Cene z gównem lub krytykował go jako mistrza miał w swojej głowie jego nastepcę...kogoś ocierającego się o main event lub midcardera z potencjałem, czy nawet był za zjobbowaniem Ceny innej wielkiej gwieździe, choć wszystkie motywy były juz oklepywane (no, może HBK czy Y2J byliby jakąs odskocznią). Ja miałem mnóstwo możliwości w myslach, nawet z przechodzeniem z rosteru do rosteru gwiazdorów, ponowną unifikacja pasów- nie wiem, setki pomysłów miał z nas każdy.

Na ale ja przepraszam, takie mistrzostwo z dupy? Na ile? I w jakim stylu? I Triple H ma taka ,,moc" w szatni?-wychodzi na to że jest półbogiem na zapleczy WWE. No proszę Cię o troche powagi dla tej żałosnej chwili.

i mogę odszczekać to co napisałem, jeśli Seamus się sprawdzi.- OBY!!

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po pierwsze przestańcie wszyscy pisać, że to Triple H załatwił pas Sheamusowi (i traktować to jako fakt) bo ani to pewnie nie jest prawda ani nie jest to uczciwe w stosunku do zawodnika.

Po drugie nikomu Cena nie wrócił do łask, po prostu zamieniliśmy złe na gorsze. Celt nie podoła temu runowi bo jak widać już było na TLC ma zerowe doświadczenie w ważnych walkach i gubi się jak dziecko we mgle.

Jedna trzeba przyznać, że to pierwszy raz gdy federacja aż tak zaufała nowemu nabytkowi od czasów Lesnara. Miejmy nadzieje, że mają w związku z tym jakieś ciekawe plany a nie działało to wszystko na zasadzie 'zróbmy niespodziankę a potem się zobaczy'.


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadzam się z xero, nie wiadomo czy to Trypek załatwił title shota Irlandczykowi. Może na ten pomysł wpadł Vince McMahon :D

17604122554b61f252eba43.jpg


  • Posty:  531
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.11.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kurwa, jak widzę w ringu Drew(...)Jak można promować takiego lamusa? Na koniec jeszcze pas trafia do Szkota, co uważam za kiepski żart.(...) Ten facet nie powinien wyjść w ogóle z rozwojówki, bo same gabaryty nie wystarczą żeby sobie zjednać fanów.

W tym "szaleństwie" jest metoda!

 

Chłop w ringu nie pokazał nawet jednej dziesiątej z tego co ma tak naprawdę do zaoferowania ( jak znajdziesz czas to włącz którąkolwiek walkę 24 latka z fcw na yt, sprawdź czym zachwycił "wuja" Tripla i dopiero wtedy nazwij go nieudacznikem ) a już publika reaguje na tego "lamusa", po reakcji na forum, publiki na ppv - stwierdzam że bookerzy dopięli swego i w końcu tą "sprzedali" bezpłciową postac jako budzącego jakieś emocje mistrza IC.

 

Pewnie dla tego, że przez 90% czasu prowadził ją McIntyre używając swoich niezawodnych "piąch" i kopniaków. Coś zaczynało się dziać, kiedy pałeczkę przejmował John, ale były to tylko króciutkie momenty.

Drew prowadził walkę bo w chwili gdy ta dwójka stała na ringu to właśnie on był tym który wie jak to się robi.

Szaman czyli prawie Shawn Michaels i prowadzenie pojedynku :lol: :lol: :lol:, koleś jest w tej kwestii tak masakrycznie chaotyczny ,że sam nie wie co ma ze sobą zrobic a co dopiero z przeciwnikiem. Fakt faktem jest to jakaś alternatywa dla starych rutyniarzy których "combosy" znam na pamięc ale jak napisał pewien poważany user - "Jak wiadomo wszelkie skrajności są niedobre".


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Chłop w ringu nie pokazał nawet jednej dziesiątej z tego co ma tak naprawdę do zaoferowania ( jak znajdziesz czas to włącz którąkolwiek walkę 24 latka z fcw na yt, sprawdź czym zachwycił "wuja" Tripla i dopiero wtedy nazwij go nieudacznikem ) a już publika reaguje na tego "lamusa", po reakcji na forum, publiki na ppv - stwierdzam że bookerzy dopięli swego i w końcu tą "sprzedali" bezpłciową postac jako budzącego jakieś emocje mistrza IC.

 

No to ma pecha, że nie pokazał. Bo ja jego "przydatność" (na dzień dzisiejszy) w roli IC Champa u Vince'a oceniam po tym co pokazuje u Vince'a, tak więc wg tej teorii dostał tytuł za nic.

O jakich emocjach mówisz? O tym, że ludzie na forum nie trawią go za to, że nic nie pokazuje i dostał jeszcze za to pas??? Trochę dziwna ta teza... Wg niej, to Vince powinien zapodać HW Title'a np. Ex-Jesse'mu. Zobaczyłbyś wtedy jak bardzo "po reakcji na forum, publiki na ppv - można stwierdzić że bookerzy dopięli swego i w końcu "sprzedali" tą bezpłciową postac jako budzącego jakieś emocje mistrza" :lol:

 

Poza tym, Szkot zachwycił Trypla tym, że przypomina mu samego Huntera na początku kariery (sam HHH to przyznawał wielokrotnie). Z tym akurat mogę się zgodzić, bo Paul jako "arystokrata" Hunter Hearst Helmsley na początku także był nudny do wyrzygania i nic nie pokazywał w ringu :twisted:

 

Drew prowadził walkę bo w chwili gdy ta dwójka stała na ringu to właśnie on był tym który wie jak to się robi.

 

Po tym jak prowadził tą walkę - nie sądzę. Sleepera zrobić to każdy wrestler potrafi. Morrison może jeszcze nie jest doświadczony i czasami prowadzi walkę chaotycznie, ale przynajmniej coś się wówczas dzieje w ringu. Gdy walkę prowadzi McIntyre, głowa sama mi opada a ręka bezwiednie zaczyna szukać pilota do TV.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  35
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ECW Title: Walka mi się podobała, ta złamana drabina. Z mojego punktu widzenia było wiele emocji i stawiam na 8/10.

WWE Title: Ta walka mi się nie podobała, mało akcji, wrestlerzy nie pokazali się z dobrej strony, jak dla mnie Sheamus nie powinien dostać tego pasa, lecz ktoś taki jak np. Kofi czy Swagger, bardziej Jack, bo on jest bardzo dobrym wrestlerem, bo Celtic Warriora to ja nie trawie. 5/10

WHC Title: Znów akcja z Teddy'm i znów będzie to samo co z Taker vs Long, chyba,że WWE pokaże coś fajnego w co wątpie. Szczerze wierzyłem już,że Batista zostanie nowym mistrzem, jednak tak się nie stało i dobrze, niech Taker potrzyma pas i niech pokona go ktoś typu Morrison. 7/10

IC Title: Jak już myślałem John straci pas i myślę ,że dostanie Title Shota ale o jakiś ważniejszy pas typu WHC, chciałbym aby Morrison wywalczył pas na WM26 przeciwko Takerowi. Tak jak już ktoś mówił, Trypel chciał, Trypel ma. 7/10

Kofi vs Orton: Taki sobie pojedynek, wygrał Orton czego się nie spodziewałem. Nie będe opisywał tej walki 7/10

UTTC Title: Jak dla mnie najlepszy pojedynek wieczoru zwycięsko wyszło D-X co już było wiadome, koniec JeriShow, dobrze zorganizowana walka, podobałą mi się. 9/10

 

Ogólnie udane PPV

Ocena:8,5/10, bywały lepsze, ale także gorsze.

Mariusz w Dark Matchu pokonał Cene, który powiedział "I Quit" w 44 sekundzie walki. Po czym Mariusz został WWE Championem!

http://ifotos.pl/mini/pudzian_ehxxna.jpg


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

odosz, ale kiedy Sheamus jest bardzo dobrym wrestlerem tylko jeszcze nie potrafi walczyć w tak ważnych walkach jak okazała się być ta :P

17604122554b61f252eba43.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
    • Attitude
      Nazwa gali: ROH on HonorClub Taping Data: 21.02.2026 Federacja: Ring Of Honor Typ: Event Lokalizacja: Oceanside, California, USA Arena: Frontwave Arena Publiczność: 3.148 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Ring of Honor - dyskusja ogólna All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Monday Night RAW #1709 - A Tribute To AJ Styles Data: 23.02.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Online Stream Lokalizacja: Atlanta, Georgia, USA Arena: State Farm Arena Format: Live Platforma: Netflix Komentarz: Corey Graves & Michael Cole Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW -
×
×
  • Dodaj nową pozycję...