Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TLC: Tables, Ladders & Chairs 2009 [Uwaga na spoilery]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  145
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. ECW Title - Za wolno, zbyt sztampowo, zbyt nierówno, ale i tak jedna z lepszych walk tego wieczoru. Szybka kontuzja Christiana uniemożliwiła imo kilka akcji w tej walce.

Frogsplash wykonany słabiutko.Wciąż czekamy na przejście obu zawodników na poniedziałek lub piątek, bo tam jest ich miejsce.

 

2. IC Title - WTF ??? nie wiem z jakiej racji ten leszcz ma pas, być może Vince chce dużo niespodzianek przed zbliżającą się wojną ratingową z TNA. A może szykują Nitro na zwycięzcę RR ( całkiem możliwe)

 

3. WWE Title - Najsłabsza walka co było w stu procentach do przewidzenia. Nie zdziwię się jak dziś Sheamus straci pas, bo na HS są szykowane walki Cena vs Jericho o tytuł. Widok zawiedzionych dzieci na trybunach - BEZCENNY.

 

4. Mickie vs Michelle - średnio, ale mogło być gorzej. Dopóki James nie schudnie nie będzie miała pasa.

 

5. WHC Title - i znów nic nowego, znowu jakieś interwencje Teddiego, sztampowo.

 

6. UTTC - Druga walka wieczoru z całkowicie zjebanym upadkiem na końcu Jericho i zepsutym wejściem HBK-a na końcu ( tyłem do kamery co było błędem Trypla).

Widać było nawet po walce, że kiwali głowali i nie byli z siebie zadowoleni.

 

 

Cała gala przeciętna, o wiele gorsza od BR i NWO , którego w tym roku nic nie pobiło.

1195284124b4f75e5f366c.jpg

  • Odpowiedzi 212
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • michal9433

    28

  • 10kilan

    17

  • Cezet

    11

  • RR

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  151
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.11.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kurcze juz ktos mowil ze jesli wygraja pupilkowie trypla i on sam to bedzie przesada no i stalo sie trypel pokazal kto tu naprawde rzadzi

 

ocenie tylko tak powierzchownie gale

oczywiscie najlepszy opener czyli

Christian vs Shelton nawet sporo bumpów jak na WWE .

i oczywiscie zbyt malo czasu na ten pojedynek ci dwaj panowie powinni dostac z 30 min. i wtedy pokazali by na co ich stac

 

McIntyre vs Morisson - żenada, wygladalo to tak jakby drew czyms uderzyl morissona i go ogluszyl (chyba ze mi sie tak zdawalo)

dawanie pasa i big pusha kolejnemu beztalenciu to przesada

 

Cena vs Sheaumuss

Obejrzalem tylko dlatego ze wyczytalem ze boski Cena w końcu przegrał

ale dlaczego z takim ekhm ... wrestlerem ktory do tej pory nic nie pokazal ? moge tylko pochwalic team za genialny gimmick dla tego pana

 

Resztę dopisze pozniej chociaz nie mam za bardzo ochoty...

 

Chcialem tylko to wszystko podsumowac WWE poszlo w dobrym kierunku promujac nowe gwiazdy tylko dlaczego takiego monster pusha dostają beztalencia ktoz by z nas nie chcial zobaczyc tak wypromowanego Danielsona czy Low ki'iego ktorzy zjadaja takim shemussów na sniadanie

no ale coz nochal pokazal kto rzadzi ... a za pare lat gdy Vince odejdzie na emeryture bedziemy ogladac z pasami same drewna pokroju wyzej wymienionego irlandczyka czy nieporadnego szkota

9118604194b92af51af97c.jpg


  • Posty:  287
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Końcówka walki o pas WWE była tragiczna, Sheamus miotał się na na rożniku jakby był tam pierwsz raz, w dodatku trząsł się jak galareta i wyglądało, że zaraz sam stamtąd zleci. Jednak nie, Cena sam efektownym piruetem wskoczył na stół. Pogratulować dobrej roboty panowie.

Na plus bookowanie Kofiego bo mimo, że przegrał to pokazał się z najlepszej strony i walczył jak równy, więc teraz czekamy na walizkę dla tego pana.

 

Racja, przyznam, że trochę się zawiodłem. Sheamus podczas ustawiania się na Superplex zachowywał się w miarę normalnie, jednak w finalnej części tej akcji trząsł się strasznie (wystarczy spojrzeć na ręce), miał coś takiego jak ja, podczas kartkówki z tabliczki mnożenia w 2 klasie. Nawet nie odepchnął Jasia, Cena sam skoczył na stół (żałość). Może było to spowodowane tym rozcięciem na ramieniu? Nie wiem, fakt jest taki, że przez całą walkę było w miarę OK, podczas gdy na końcu Sheamus "dał ciała". :P

 

Co do ECW, to jakoś tak dziwnie ta walka wyglądała :/ Częste spóźnienia, ten błąd z drabiną (krwawiący Christian), co nie zmienia faktu, że była to chyba najlepsza walka na tym PPV, mogła być o 3-4 minutki dłuższa, ale ogólnie na +


  • Posty:  115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oczekiwania - duże, odczucia - mizerne.

Tak na prawdę nic nowego na tym PPV nie zobaczyliśmy, może kilka spotów w TLC matchu, ale i tak bookowanie walk jak w większości PPV z dobrą kartą było słąbiutkie.

 

Oczekiwałem duże po Ladder matchu, a to co zobaczyłem to PG-syf, "naprawa" Christiana była żałosna. Kilka botchów było widocznym, ale i spoty były debilne, shelton nieźle przyjmował bumpy, reversal zbotchowanej powerbomb do headscissors był ciekawy, pragnąłem przegranej Christiana co poprowadziłoby do czegoś więcej dla niego, ale widać że WWE w niego nie inwestuje - może tylko na razie.

 

IC tittle był ok chociaż trzeba było przesówać, oczekiwałem wygranej Drew, Morrison pewnie dostanie jakiś program w main evencie, chociaż to co pokazuje nie jest na prawdę dobre, dziwny spot z tym paskiem - nic ciekawego.

 

WWE tittle - po newsach byłem troche nastawiony że Shamous może wygrać, chociaż przegrana Cena była zbędna tym razem, nie widze sensu w pushowaniu kolesia, który jeszcze sobie do końca na ringu nie radzi, a co dopiero jakby mial byc headlinerem WMki :|.

 

WHC - WTF? Co to było? Brak słów na booking tego meczu, build-up batisty jako zwyciezce na RR, ale i tak słabizna - oczekiwanie po tym smiesznym gimmicku.

 

Orton vs Kofi - oczekiwane zakończenie, push dla Kingstona i walka, ktora pokazała że to już nie ten sam kofi, ktorego orton pinowal po DDT jeszcze rok temu :). Widze nawet możliwośc wygranej RR przed Kingstona - ale czas pokaże.

 

TT tittle - po segmencie na backstage miałem nadzieje że jakoś Teddy uchroni nas przed DX jako mistrzow, ale jednak stało się - nie mam pojęcia kto może ich pozbawić tytułu, możliwe ze zobaczymy przejście na emeryture tych pasów, lub poprowadzi to co splitu DX sometime soon w co wierze bardziej.

 

 

 

Na koniec gratuluję ludziom płacącym za ten syf, na ich miejscu kupił bym 2 czy nawet 3 Dvd od ROH niż jedno PPV od WWE.

Time to retire - i will join TNA.

  • Posty:  267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hah chyba po SS myślałem że się chłopcy rozkręcą no ale pobożne życzenia spełzły na niczym... :x

McIntyre vs Morisson

Ta walka nie utkwi mi na długo w pamięci...Poprawnie,ale bez fajerwerków.Wiele wskazywało na zwycięstwo Drew no i jest...Wreszcie John skoczy do góry. Tylko z kim będzie feudował McIntyre??? :???:

 

Orton vs Kingston

Walka miała kilka momentów słabych(na początku za dużo usypiaczy) jak i kilka dobrych(zwłaszcza końcówka w wykonaniu Vipera). Patrząc na całą galę było nieźle. Wreszcie wygrana Ortona i to mnie cieszy :grin:

 

Chrisitan vs Shelton

Kilka ciekawych akcji,niezłe tempo,chyba najlepsza walka tej gali. Myślałem że wygra Shelton a Christian przeniesie siędo SD no ale jest inaczej :-)

 

DX vs JeriShow

Nie wiem może to ta cała gala mnie uśpiła,ale czekałem tylko na to kiedy HBK sięgnie po ten pas i skończy moje katusze...Według mnie kolejna zmarnowana walka która miała duży potencjał,no ale cóż...Słaboooo :x

 

Taker vs Batista

Kolejny usypiacz podczas tej gali. Rozumiem że Taker ma już swoje lata,ale Batista... Bez życia,bez energii jakby tak od niechcenia wszystko. Kilka ciekawych momentów i tak nie zmieni mojej opinni że była to słaba walka... Proszę niech dadzą Johna Takerowi :cry:

 

Cena vs Shemus

A na koniec atrakcja wieczoru :D Hahaha i co teraz powiedzą narzekacze że walki Ortona i Ceny były nudne??? To co powiecie o tym....czymś??? No jak wolicie oglądać takie walki to spoko :-x Jeszcze po 2-3min gdy coś się działo myślałem ze cos z tego może być...no ale to co było później to był po prostu koszmar...Niby walka o najbardziej prestiżowy pas - WWE,niby wielki wrestler,uwielbiany przez wszystkich - Cena, niby wieeeeelki talent Shemus i co? I pytam sie k...rna co to miało być? Normalnie załamka,a sposób zakończenia walki jak Cena widząc nieporadność Shemusa sam rzuca się na stól hah....totalne dno...No ale gwizdy pod adresem Ceny gdy zszedł z ringu :D

 

Ogólnie do bani...nudy,nudy i jeszcze raz nudy. Kto nie oglądał niech nie ogląda, bo nie warto.

I hear voices in my head

They council me

They understand

They talk to me

291490854c7c1467c308c.gif


  • Posty:  145
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.01.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obejrzałem PPV do resetu w walce o WHC i powiem szczerze, że na resztę nie mam nawet ochoty. Do tego momentu ta gala przypomniała mi ME Wrestlemanii 25. Pięknie się zapowiada, człowiek z cieknąca śliną siada przed monitorem by to obejrzeć, a tu taka KUPA…

 

ECW Title: Często Matt Striker mówił że ta walka ma skraść show. W sumie chyba się nie mylił, bo na tyle ile widziałem to była walka wieczoru. Szkoda tylko że w moim odczuciu była ona strasznie średnia. Wydaje mi się też, że mimo dobrego bookingu aktorzy trochę spierdzielili sprawę. Christian po każdym większym upadku chyba zapominał że musi sprzedać ból. Upadł, wstał, i znowu upadł bo sobie przypomniał że to nie jest już prawdziwe ECW. Shelton natomiast strasznie długo się przygotowywał do wszystkich spotów. Wyglądało to tak jakby się zastanawiał „po cholerę znowu się narażam skoro i tak dalej będę w mid cardzie”. Zresztą tą walką to chyba już zupełnie się tam zakopał. Średniak, średniak i jeszcze raz średniak, do tego wyszedł tak jakby im te drabiny przeszkadzały.

 

IC Title: Słaba walka, z jeszcze słabszym nowym mistrzem. Nie potrafię zrozumieć co ma takiego McIntyre, że dostaje tak potężny push. Koleś poza fajnie wykonywanym finisherem nic nie pokazuje. Jego signature move jest chyba zwykły punch albo kick. Mam nadzieję że od teraz Morrison będzie ME, a nie jobberem dla Szkota.

 

WWE Title: Kiedy już myślałem że najgorsze już za mną, to przyszła walka Jasia z Rudym. Kolejny pupilek Trypla dostał pas z dupy. Koleś jest jeszcze gorszy niż Cena. No ja pierdziele WTF ? Nawet publika usnęła podczas tych przytulanek w narożniku. I o to najważniejszy pas federacji trzyma nie dość że żółtodziób, to do tego drewno. Po prostu porażka.

 

WHC Title: Gdy oglądałem starcie Takera z Animalem, to dzięki poprzedniej walce miałem wrażenie że ten mecz jest toczony w zastraszająco szybkim tempie. Na szczęście (xD) po chwili wszystko wróciło do normy. Ogólnie walka kiepska. Panowie po naparzali się hardcorowymi krzesełkami i to by było na tyle. Batista wygrywa po low blow. Zresztą to bardzo ciekawe że umarlak, którego nikt nie pokonał przez tap out, po uderzeniu w jajka skakał po macie jak Rey po linach (żartuje oczywiście :P).

 

Podsumowując bardzo słabe PPV. Lizy dupy Trypla jaki i on sam dostał złotko. Nie wiem czemu Vince godzi się na takie pomysły. Po takim czymś morale w szatni może strasznie spaść. Bo przecież po co ciężko pracować, albo mieć talent jak można się podlizać zięciowi prezesa.


  • Posty:  103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obejrzałem przed chwilka do końca całą galę i właściwie nie mam do napisania nic więcej niż to, co już tu się pojawiło. PPV na kiepskim poziomie, ogólnie miałem wrażenie, że wszyscy są jakoś zestresowani. Może to zła atmosfera wewnątrz WWE(wśród zawodników) albo coś innego. Sheamus w narożniku, krwawienie Christiana, Cena wpadający na stół i Jericho upadający w groźny sposób- to najpoważniejsze błędy. Ale było ich więcej. Niestety do udanych tej gali nie zaliczę...

 

 

PS: Najbardziej wkurwił mnie Drew. Facet ma krzywą mordę, minimalny skill ringowy, zerową charyzmę jak dla mnie- tylko oczywiście plecki u HHH -.-

! ! ! DDW ! ! !

  • Posty:  971
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cholera, się wygadałem z tymi pupilkami Trypla i z jego wygraną :twisted:

Ale w momencie gdy McIntyre wygrał, byłem już pewien że Sheamus także zdobędzie pas.

 

 

PPV na całkiem dobrym poziomie.

Ale walka o pas ECW, cud miód! No niesamowicie mi się podobała.

Christian może nawet potrzymać pas ECW aż do samego końca tego brandu, po zmianie na inne show, przeszedłby do historii jako ostatni mistrz.


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie TLC było jakimś takim beznamiętnym show.

 

Ladder Match - w tej walce mieliśmy ciekawe akcje, trochę inne niż w tegorocznych pojedynkach o tej stypulacji, więc jest to plus tej walki. Ogólne wrażenie zepsuło, jak juz napisano wyżej, nieregularne tempo walki, a prościej mówiąc brak płynności w przechodzeniu od akcji do akcji. Dodatkowo po każdym spocie wrestelrzy komunikowali się ze sobą bardzo wyraźnie, co sprawiało wrażenie, że do końca nie wiedzieli, co zamierzają dalej zrobić.

 

IC Title - bardziej podobał mi się pojedynek tych wrestlerów na poprzednim Smackdown! Kupuje osobowość Drewa i w sumie na tym się kończy moja pozytywna ocena o nim. Oby Morrison poszedł śladami najlepszych, którzy po stracie pasa IC, przechodzili do Main Eventów.

 

Sheamus vs Cena - zabrakło mi emocji, bo jeden z userów praktycznie zaspoilerował wynik tej walki. Niemniej, Cena zdominował Irlandyczka, więc nie mogło to dobrze wróżyć końcówce tego pojedynku. Sheamus dostał pas chyba tylko dlatego, by całkowicie zaskoczyć widzów. Nawet nie rpzemawia do mnie w tej sytuacji fakt, że to pokorny uczeń Triple'a. "Rudzielec" nie pokonał nikogo znaczącego, a po wielu squashach z nic nie znaczącymi wrestlerami nagle dostał nie tylko titleshota, ale i sam pas. Ja tego nie kupuje i mam wrażenie, że tytuł straci jeszcze szybciej niż go dostał.

 

Taker vs Batista - co prawda od ich ciągnącego się przez cały 2007 rok feudu minęły 2 lata, to jednak czas trwania poprzedniego konfliktu z ich udziałem wydaje mi się jeszcze zbyt świeży, by ta walka jakoś specjalnie mnie zelektryzowała (na papierze). Sam pojedynek wypadł całkiem nieźle, był dość dynamiczny i potwierdził, że współpraca tych dwóch panów układa się w ringu naprawdę solidnie.

 

Kofi vs Orton - zaczęło się od nudnych headlocków Randy'ego, ale potem było coraz lepiej. Zdecydowany pozytyw tej gali, ciekawe akcje, mecz naprawdę przyjemny. Zwycięstwo Ortona do przewidzenia, w końcu jakoś musiał sobie odbić porażkę na Survivor Series. Coraz czesciej widać konsekwencję i co za tym idzie "realizm" w bookowaniu walk Ortona - destrukcja części ciała oponentów do tego stopnia, że nie są w stanie skontrować akcji Vipera (Właśnie TLC z Kofim i HIAC z Ceną). No i brak interwencji Cody;ego i Teda, co pokazuje, że Orton jest w stanie poradzić sobie sam z rywalem.

 

DX vs Jerishow - spodziewałem się większych popisów w postaci skoków i spadków z drabin, ew na stoły w wykonaniu HBKa i Y2Ja. Tak naprawdę poza uderzeniami nie było w tej walce żadnego ciekawego spotu. Rozumiem, że wiek i inne czynniki odgrywały tu bardzo dużą rolę, jednak zapowiadając taką walkę wypadałoby zaserwować widzom cos naprawdę wartego uwagi. Myślę, że zdecydowanie bardziej walka by sie podobała, gdyby była bez tej stypulacji, bo sam pojedynek był solidny i poza brakiem użycia "sprzętu" nie narzekałbym na sam przebieg.

Obstawiam, że pasy będą dodawały smaczku w trakcie feudu członków DX między sobą, tym bardziej, że WWE nie robi tego po raz pierwszy.

 

Generalnie walki nie stały na niskim poziomie, ale brakowało typowych wybijających sie meczów. Moja ocena 3/6


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

W sumie mimo, że od jakiegoś czasu nie oglądam nawet PPV WWE, to tym razem sięgnąłem po TLC. Przede wszystkim ze względu na stypulacje, a następnie jeszcze bardziej nabrałem ochoty na tą galę jak przeczytałem wyniki. Obejrzałem tylko 3 walki, bo tylko one w tej chwili mnie interesowały.

 

John Cena vs Sheamus - przyznaje bez bicia - kompletnie nie spodziewałem się takiego wyniku. Owszem, kupuje obecny push Sheamusa, kupuje go jako przyszłego main eventera, ale dla mnie to dużo za wcześnie na ten pas dla niego. Niby zakończenie walki było takie, że dla marki mogą to uznać za przypadek, bo to było tylko pchnięcie Ceny na ten stół, Celtic Warrior nie użył do tego żadnego ciosu itd. Ogólnym szokiem jest sam fakt straty pasa przez Niezniszczalnego na rzecz takiego rookie jakim jest Sheamus (a pamiętam jak wiele lat temu Biggmac pushował go w WWE Fantasy, gdy w rzeczywistości ów wrestler błąkał się jeszce po rozwojówce:) )

 

Shelton vs Christian - wielu typowało tą walkę jako potencjalny show-stealer. Czy taka była? Nie wiem, nie widziałem wszystkich walk, jednak śmiało mogę powiedzieć, że walka była dobra, przyjemnie się oglądało. Kilka ciekawych spotów, niektóre z nich wyszły naprawdę niebezpiecznie (szczególnie ten gdy Benjamin robił Senton Bomb poza ringiem, Christian źle go przechwycił i mogło być bardzo nieciekawie). Jeśli już mówimy o niebezpiecznych akcjach... żenujący był moment w którym Christian zaczął przypadkowo krwawić po uderzeniu drabiną i walka została przerwana by można było udzielić pomocy zawodnikowi. Rozumiem politykę zakazującą krwi, do tego jeden z komentatorów wspomniał o jakimś tam prawie obowiązującym w Texasie, ale taka akcja podczas walki wrestlingowej to coś co bardzo psuje odbiór. Ktoś sobie może pomyśleć - ale dawniej to krew lała się strumieniami i nikt nikomu pomocy nie udzielał, więc o co chodzi teraz?

 

JeriShow vs DX - zdziwiłem się, że ta walka była głównym daniem. Oglądało się ją całkiem przyjemnie, jednak w oczy raziło iż, praktycznie nie używane były stoły. Niby zakończenie walki miało związek ze stołem, ale jak to wyszło wszyscy widzieli - niebezpieczny botch, który znacznie zepsuł zakończenie. Fakt użycia połówki drabiny całkiem dobry no i DX jako mistrzowie też mi pasują. Zawsze to Triple H zdala od głównych pasów, a to spory plus.


  • Posty:  58
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A więc PPV moim zdaniem ZAJEBISTE!!!

Jak na standardy wwe ostatnimi czasy oglądałem te PPV z racji że lubie WWE ale trzymałem stronę TNA.Naprawdę dobre walki

1.ECW-no może troszeczkę ta walka zawiodła w tym iż Shelton nie wygrał a choć lubię bardziej Christiana to chciałem aby przegrał tą walkę a kapitan charyzma doszedł do niebieskiego brandu.Nie mniej jednak dobra walka i nawet była krew ale to raczej przez przypadek ^^

2.Drew vs Morrison-druga bardzo dobra walka,trzymała poziom.Dobrze że wygrał Drew bo on dzięki temu wzmocni swoją pozycje a Morrison tak naprawdę dużo nie stracił bo jest tylko krok od ME.

3.Michalle vs Mickie-tutaj szczerze powiedziawszy nie oglądałem tego pojedynku tak jak inne więc nie będę się wypowiadał.

4.Sheamus vs Cena-i tutaj kolejny bardzo dobry mecz.Dziwi mnie rzecz że Cena daje sobie wykradać pasy,no ale to w sumie podpora Triple H dla Sheamusa a poza tym sądzę że już ktoś to wcześniej pisał nie dostanie pewnie długiego runu z pasem a szkoda... Ale naprawdę dobra walka .

5.Batista vs Undertaker-też dobra walka.Nawet Batista jakoś się wykazał chociaż pin po tym low blow i krzesełku trochę mnie zdziwił... :lol: rozumiem że na backstage wrestler dostanie krzesłem to leży 30 min nie przytomny jakby umarł ale tu odrazu pin??Już byłem taki trochę zszokowany wygraną Animala a tu nagle wszedł sobie GM i wszystko było jasne :).Fajne zakończenie którego nikt się raczej nie spodziewał.

6.Kofi vs Orton-może ta walka nie miała takiego polotu jak inne (według mnie oczywiście)ale też trzymała poziom i dobrze że Randy wygrał.Kofi już pojechał go parę razy ostatnimi czasy a Randy co prawda nie był jakiś wielki przez ostatni okres w ringu ale sądzę że dzięki tej wygranej ogarnie się bo wcale źle nie walczył.

7.DX vs Jerishow- ostatni bardzo,bardzo fajnie rozegrany pojedynek.Ogólnie wszyscy dobrze walczyli i nie wiało nudą.Zakończenie THE BEST ;d chociaż i tak śmieszniejsze było jak Show trzymał Jericho a tam DX sobie stoi ;d

POPROSTU BARDZO DOBRE PPV I BODAJŻE OSTATNIE W TYM ROKU WIĘC NAPRAWDĘ SIĘ TERAZ POSTARALI,SZKODA TYLKO ŻE TERAZ... no ale nic nadchodzi nowy rok i nowe PPV. :) :grin: :D


  • Posty:  267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

KpR powiedz mi że Ty tylko żartujesz....czy Ty w ogóle oglądałeś tą gale??? W porównaniu z ostatnim SS to była żenada :-)

I hear voices in my head

They council me

They understand

They talk to me

291490854c7c1467c308c.gif


  • Posty:  58
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a może ty pomyśl chłopcze nad tym co piszesz.Porozmawiaj ze starszymi kolegami z forum co to w ogóle jest, a potem miej do mnie jakieś problemy. Pozdro a i sory za offtop ...

  • Posty:  79
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

przeoraszam za oftopic :)

gdzie wy ogladacie(na jakim kanele) gale ppv ?


  • Posty:  231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mi się też ta gala PPV najbardziej podobała ze wszystkich gal WWE w tym roku.

Trochę mnie zdziwiła przegrana Sheltona, ale Christiana też lubię i nie narzekam, że trzyma pas.

 

W walce o pas IC już na 100% wiedziałem, że wygra Drew... Nie ma to jak podlizywanie się Hunterowi :D No ale też nie mam nic przeciwko Morrisonowi, bo teraz, gdy już nie ma pasa IC, może próbować walczyć o te wyższe.

 

Walka o pas WWE też mi się bardzo podobała. I zaskoczyła mnie wygrana Sheamusa. Taki ważny pas przeszedł na tak "niedoświadczonego" zawodnika. Sheamus na RAW nie jest długo, a jego pierwszym pasem w karierze jest pas WWE. Nie mam nic przeciwko, bo Sheamusa lubię i wolę jego jako mistrza, niż Jasia.

 

Walka o pas WHC jak dla mnie średnia. Trochę mnie zdziwiło, że Batista zpinował Takera po jednym walnięciu krzesłem, ale cóż bywa. No, ale na szczęście Taker nie stracił pasa.

 

Orton vs Kofi. Nie miałem ochoty oglądać tej walki. Więc nie będę się na jej temat wypowiadał.

 

No i ME, czyli walka o pasy Tagowe. Wygrana DX mnie nie zdziwiła. Wiedziałem, że jak mają zdobyć pasy tagowe, to zdobędą je właśnie na TLC. No a walka bardzo ciekawa.

 

 

Jak dla mnie TLC, to najlepsze PPV roku 2009!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Oficjalnie potwierdzono szóstą obronę pasa Kento Miyahara w jego siódmym panowaniu jako Triple Crown Champion AJPW. 20 marca Kento Miyahara zmierzy się z obecnym Gaora TV Champion Kuma Arashi. Tytułowy pojedynek odbędzie się na gali AJPW Dream Power Series 2026 w Hachioji. Arashi rzucił wyzwanie o pas Miyahaarze 23 lutego, tuż po tym, jak Miyahara obronił tytuł przed Jun Saito. Miyahara przyjął rękawicę i walka jest już oficjalna. Photo Credit: AJPW 23 lutego Arashi poko
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...