Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

..:: MMA ::..


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 977
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.11.2003
  • Status:  Offline

Miał być jeszcze ponoć rewanż z Minotauro chyba tak było w kotrakcie czyli bardzo nieciekawy przeciwnik. Dobrze by było jakby Paweł jeszcze dostał kilka walk z jakimiś mniej wymagającymi przeciwnikami,ale kto tam wie czy Pride da mu kontrakt ?
  • Odpowiedzi 810
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    190

  • N!KO

    68

  • Dejv

    46

  • mnih

    43

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki


  • Posty:  311
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.11.2003
  • Status:  Offline

Geez... Nie wiem co myśleć... Z jednej strony - Nastek będzie walczył z bardzo znanym przeciwnikiem, byłym mistrzem UFC, finalistą Pride GP... Z drugiej - jego szanse, na sukces są minimalne. Dejv ma rację, że Barnett to zawodnik, który jest niedoceniany. A to duży błąd... Ma siłę, radzi sobie w stójce, a kiedy już obali przeciwnika, to ma duży arsenał akcji kończących (oczywiście, nie jak Nogueira ale jednak...). Do tego baaardzo mocno bije, ciężko mu uciec kiedy walka toczy się w parterze. Jest jeszcze jedna zła wiadomość - większość przeciwników Barnetta po walkach z nim, wychodzi po prostu potężnie rozbita. O ile twarz "Nastka" po starciu z Nogueirą nie wyglądała zbyt dobrze, to teraz może być niestety znacznie gorzej. Ale cóż... Paweł wiedział na co się decyduje, i aby otrzymać premie za zwycięstwa musi się baaardzo namęczyć. Mam tylko nadzieję, że szefostwo DSE wezmą pod uwagę jego przeciwników oraz to, co Paweł pokazał w swoich walkach, i podpiszą nowy kontrakt z nim nowy kontrakt... O ile oczywiście Paweł będzie chciał dalej walczyć.

 

Six – chciałbym, aby ostatnim przeciwnikiem był Hidehiko Yoshida. Jeśli nie on, to np. Mark Hunt lub Kaz Fujita. To z tych zawodników, których chciałbym widzieć jako przeciwnika Pawła. Jednak stawiam, że jego ostatnim rywalem będzie Sergiey Kharitonov, Mark Coleman bądź… Nogueira. Z tego co pamiętam, w kontrakcie Pawła przed tą walką była klauzula, że w przypadku porażki któregoś z zawodników, mogą oni stoczyć walkę rewanżową.

46204812740b7d45acaa48.gif


  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline

Ja oprócz walki Nastula vs. Barnett jestem ciekawy jak wyjdzie walka Fedor vs. Coleman. Nie ukrywam, że Fedora nie lubię, a Colemana zawsze lubiłem (ach te stare czasy w UFC :). Chciałbym aby Coleman zrobił niespodziankę i pokonał Fedora (w jednak realnie patrząc - wątpie, chociaż nigdby nie mów nigdy :), ale z drugiej strony późniejsza walka Fedor vs. Cro Cop II już raczej takiej rangi by nie miała.

 

Co do porażki Minotauro to ja jakoś nie rozpaczam (gali Pride'a jeszcze nie widziałem, ale będę ją widział na dniach, więc więcej powiem). Tylu już fighterów w Pride (ale również chociażby w K-1) gdzie decyzja była conajmniej wątpliwa, że tutaj też takie coś mogło się przytrafić i się niestety przytrafiło. Trochę kubła z zimną wodą na Minotauro i na brazylijską szkołę nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie - sprowadzi wszystkich na ziemię.

"Jesteś niebem obserwującym chmury. A wydarzenia, ludzie, sytuacje, to obłoki, które po nim przepływają. Tylko przepływają. Dlatego nie próbuj ich zatrzymać, bo na pewno odpłyną wcześniej, czy później. Gdy przytrafia Ci się coś pięknego albo bolesnego, powinieneś zrobić krok, odstąpić od siebie i popatrzeć z dystansu. Ludzie, których kochasz, to właśnie takie chmury. Są na Twoim niebie dłużej lub krócej, ale nigdy na zawsze"

  • Posty:  311
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.11.2003
  • Status:  Offline

Co do porażki Minotauro to ja jakoś nie rozpaczam (gali Pride'a jeszcze nie widziałem, ale będę ją widział na dniach, więc więcej powiem). Tylu już fighterów w Pride (ale również chociażby w K-1) gdzie decyzja była conajmniej wątpliwa, że tutaj też takie coś mogło się przytrafić i się niestety przytrafiło. Trochę kubła z zimną wodą na Minotauro i na brazylijską szkołę nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie - sprowadzi wszystkich na ziemię.

 

Eeee... Tu nie chodzi o to, aby sprowadzić kogoś na ziemię... Chodzi o to, że Nogueira był jednak lepszy (nieznacznie, ale jednak był), i rezultat powinien być sprawiedliwy. Poza tym... To nie była jakaś zwyczajna walka, tylko pojedynek Grand Prix, o prawo wejścia do finału, w którym można było zgarnąć ogromne pieniądze. Nie interesuje mnie czy zawodnik jest Brazylijczykiem, Francuzem, japończykiem itd., Jeżeli jest lepszy to należy mu się zwycięstwo.

46204812740b7d45acaa48.gif


  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline

Rozumiem ciebie Deliquent. Ale zobacz - takie rzeczy po prostu się zdarzają, nie tylko w MMA ale także w boksie itp. Nie mówię i nie twierdzę, że jestem jakimś przeciwnikiem Minotauro i dlatego tak napisałem (chociaż osobiście za nim nie przepadam, ale cenię go za to co zrobił do teraz w MMA). Po prostu, każda tego typu porażka (nawet niezasłużona, bo w tym wypadku nie przegrał na ringu, lecz poza ringiem z sędziami) może jeszcze bardziej mobilizująco (lub co gorsza w niektórych wypadkach - destrukcyjnie) wpłynąć na danego zawodnika. Tak jak pisałem, takie rzeczy się zdarzają. Napewno ta walka zostanie zapamiętana jako kontrowersyjna (jej wynik) i większość ludzi będzie za Minotauro.
"Jesteś niebem obserwującym chmury. A wydarzenia, ludzie, sytuacje, to obłoki, które po nim przepływają. Tylko przepływają. Dlatego nie próbuj ich zatrzymać, bo na pewno odpłyną wcześniej, czy później. Gdy przytrafia Ci się coś pięknego albo bolesnego, powinieneś zrobić krok, odstąpić od siebie i popatrzeć z dystansu. Ludzie, których kochasz, to właśnie takie chmury. Są na Twoim niebie dłużej lub krócej, ale nigdy na zawsze"

  • Posty:  1 977
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.11.2003
  • Status:  Offline

Ja jednak jestem przeciwny takim "kubłom zimnej wody". Zgadzam się w 110% z tym co pisał Deliquent że Noguiera jednak powinien tę walkę wygrać. Jednak mam wrażenie,że sędziowie się kierowali też tym,że nie chcieli oglądać drugiej walki Mino vs. Cro Cop,a chcieli koniecznie zobaczyć walkę Cro Cop vs. Fedor tym bardziej,że wiedzieli o tym że Barnett sobie z Chorwatem wcześniej nie radził jakoś za dobrze.

 

Ja jednak jestem zdecydowanie za Fedorem w jego walce z Colemanem,za którym jakoś nie przepadam chociaż go szanuje. Oraz wolę Shoguna od Randlemana już dużo bardziej (nie lubie tego nakoksowanego murzyna). Coś mi się wydaje,że przy obstawianiu wyników będzie podział na obóz Pride i UFC ;).


  • Posty:  170
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.11.2005
  • Status:  Offline

Eh szkoda gadać,szanse Pawła są naprawde nikłe.Ale musimy trzymac kciuki.Jestem ciekaw co z kondycją Nastuli .Co do samej gali to zapowiada się znakomicie !

Mauricio "Shogun" Rua vs. Kevin Randleman Swir wraca do akcji ! Hehe kocham go xD Kevin Randleman rulez !

4767434946cdf3126eccd.png


  • Posty:  1 273
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline

Zacznę od tego,że rozpiska pierwszej amerykańskiej gali Pride,mimo iż są na niej dopiero cztery pojedynki,już bije na głowę to,co ostatnimi czasy zwykło nam proponować UFC :)

 

Nastula vs. Barnett

no cóż,byłem prawie przekonany,że to właśnie Josh będzie kolejnym rywalem Nastka (prawie,gdyż Josh udział w GP mógł opłacić jakimś urazem)... nie cierpię mieć racji :P Szczerze,nie widzę szans na to,że Polak wyjdzie z ringu jako zwycięzca (ale wierzę w to szczerze i całym sobą będę za Pawłem ;] )... Barnett jest młodszy,ale bardziej doświadczony na ringach MMA... ma lepszą kondycję, jest lepszym zapaśnikiem, lepiej boksuje i jest bardzo niebezpieczny w parterze...

co do tego,że Josh jest niedoceniany... myślę,że nikt,kto wchodzi z nim do ringu go nie lekceważy – litości,mimo tego skandalu z dopingiem,to był mistrz wagi ciężkiej UFC,w czasach gdy ta dywizja była jeszcze mocna (Randy Couture, Rizzo i Rodriguez,którzy wtedy byli w formie ;) )... jeżeli chodzi o fanów...cóż po prostu jest nielubiany (jak Rasiak dla przykładu ;> )... może ta niechęć jest spowodowana właśnie zażywaniem tych niedozwolonych (w USA,nie w Japonii :P ) środków... cóż jednych się lubi innych nie,ale chyba nikt kto widział Josh'a w ringu czy w oktagonie nie powie,że to jest słaby fighter...

jednego jestem pewien: Nastula znów będzie częścią świetnej walki :]

 

Fedor vs. Coleman

tu nie będzie niespodzianki :) Coleman ostatnio zrzucił dużo kilogramów do walki z Shogunem,teraz znów musi przybrać na masie,na dobre to mu to raczej nie wyjdzie... mam nadzieję,że to będzie przedostatni (rewanż z Shogunem ;] ewentualnie jeszcze walka z Wandem) pojedynek koksa w Pride...

 

Shogun vs. Randleman

jestem za Brazylijczykiem,ale pieniędzy bym nie ryzykował – pamiętamy jak się skończyła walka z Colemanem. Monster to prawdziwy potwór: piekielnie silny i twardy,może miotnąć młodym Ruą jeszcze boleśniej niż zrobił to jego młotkowy przyjaciel... do tego dużo się mówi o tym,że Kevin w końcu jest całkowicie zdrowy – pozbył się jakichś grzybów czy czegoś tam, z nerek czy skądś tam :P ale tak to już jest,że gdy z kimś trenujesz to mówisz,że koleś jest silny i że nie wyobrażasz sobie,że może przegrać (jak Couture przed drugą walką Arlovski – Sylvia...)...

jeszcze jedna rzecz...w ostatnim wywiadzie jaki czytałem Randleman twierdził,że chce reprezentować HammerHouse w walce z kimś z CB,ale nie zaraz w pierwszej walce po powrocie... a jednak Pride nie dało mu wyjścia... chyba,że sam uznał,że jest w lepszej formie niż sam się tego spodziewał :)

 

Hunt vs. Butterbean

walka będzie się toczyć w stójce i nie ma innej możliwości jak tylko zwycięstwo mistrza K-1 :)

Walka ustawiona po to,by przyciągnąć amerykańską publiczność. Z tego samego powodu prawdopodobnie zobaczymy bokserski pojedynek Mike'a Tyson'a.

 

To dopiero cztery pojedynki. Na tej gali chciałbym jeszcze zobaczyć Henderson'a, najlepiej kopiącego wydepilowane dupsko Baroni'ego :) Liczę też,mimo wszystko, na Rizzo (miałem nadzieje,że to właśnie on będzie walczył z Josh'em – rewanż ;] ) i Belfort'a.

 

 

 

Już tylko 3 dni do UFC63,rozpiska prezentuje się następująco:

Matt Hughes x BJ Penn

Mike Swick x David Loiseau

Rashad Evans x Jason Lambert

Joe Lauzon x Jens Pulver

Gabe Ruediger x Melvin Guillard

Roger Huerta x Jason Dent

Mario Neto x Eddie Sanchez

Danny Abbadi x Jorge Gurgel

David Lee x Tyson Griffin

Mam nadzieję,że Penn znóe pokaże,że jest lepszy, ponadto liczę na udany powrót do UFC Pulver'a i kolejne zwycięstwo "Quick" Swick'a... reszta, cóż... I don't care

WZIĄŚĆ? W języku polskim nie ma takiego słowa! Mów poprawnie a będziesz pisać poprawnie.

[you] zostań bohaterem,

bądź honorowym dawcą krwi


  • Posty:  10 250
  • Reputacja:   270
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

A co do walki Barnetta z Minotauro to wg. mnie Noguiera został skrzydzwony bo był jednak trochę lepszy,ale trudno się mówi.

 

Dokładnie Dejv, wydymali Minotauro'a. Moim zdaniem ta walka była dla Brazylijczyka a w najlepszym wypadku - remisowa. W parterze Nogueira robił co chciał z Amerykańcem (przechodził sobie do pozycji bocznej tak jak ja przez ulicę na zielonym świetle) a i w stójce wcale nie ustepował Barnettowi (wystarczy porównac sobie to jak obite mieli facjaty. Josh wyszedł z tego o wiele bardziej pokiereszowany).

 

Co do walki Nastuli z Barnettem, to Paweł może liczyć conajwyżej na cud. Moim zdaniem walka raczej nie potrwa nawet rundy. Barnett to zbyt wysoka półka dla Nastuli, zbyt kompletny jest i w stójce i w parterze. Przegrana na punkty (czyli nie danie się skończyć przez poddanie lub KO) byłaby już wg mnie dla Pawła sukcesem.

 

[ Dodano: 2006-09-20, 22:49 ]

A tak na marginesie, to Barnett powinien mieć rewanż z Minotauro a nie "bawić się" z Nastulą, bo wkurwiaja mnie te jego wypowiedzi, gdzie pyszni sie, że pokonał Nogueirę w jego własnej grze (no przecież to śmiech na sali, zważywszy na to co Mino z nim robił w parterze).

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline

Dymają wszystkich i wszędzie. Moim zdaniem nie ma co rozpaczać - po prostu stało się i nikt czasu nie cofnie. Gdyby np. Nastula tak by był kropnięty to wątpie czy ktoś w Brazylii rozpaczał się nad naszym zawodnikiem.

 

Trochę myślałem i dochodzę do wniosku, że jednak nie można stawiać na z góry przegranej pozycji Pawła Nastuli, że od razu dostanie po tyłku. Wszyscy chyba zapomnieli, że to były MISTRZ OLIMPIJSKI, więc to już jest klasa sama w sobie. DSE daje mu takich ciężkich przeciwników, bo uznają klasę Nastuli - w końcu Paweł w Japonii jest dobrze znany i pewną renomę przez lata sobie wyrobił jako judoka.

 

Myślę, że szanse na zwycięstwo Nastuli są 50-50.

"Jesteś niebem obserwującym chmury. A wydarzenia, ludzie, sytuacje, to obłoki, które po nim przepływają. Tylko przepływają. Dlatego nie próbuj ich zatrzymać, bo na pewno odpłyną wcześniej, czy później. Gdy przytrafia Ci się coś pięknego albo bolesnego, powinieneś zrobić krok, odstąpić od siebie i popatrzeć z dystansu. Ludzie, których kochasz, to właśnie takie chmury. Są na Twoim niebie dłużej lub krócej, ale nigdy na zawsze"

  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Myślę, że szanse na zwycięstwo Nastuli są 50-50.

 

Moim zdaniem w tym miejscu trochę zafantazjowałeś RVD. Co prawda do rozpoczęcia walki szanse zawsze są 50/50, ale będąc realistą uważam, że większe szanse ma Barnett. W MMA jest od 11 lat, a Nastula niewiele ponad rok. Jednak nikt tu Pawła nie skreśla. Trzeba pamiętać, że to tylko sport, statystyki nie wygrywają, ale często można wskazać faworyta. Tu Barnett jest faworytem, ale to nie znaczy, że wygra. Ja wierzę w Nastulę, chcę żeby wygrał, ale nie będę sobie wmawiał, że jest na tym samym poziomie co Amerykanin.

 

I mały offtopic językowy: Nastula nie jest byłym mistrzem olimpijskim, tylko mistrzem olimpijskim, bo medalu w przeciwieństwie np. do pasow mistrzowskich w boksie, czy nawet we wrestlingu nigdy sie nie traci. Wiem, że to pierdoła, ale robiłem z tego mature i nie moglem przemilczeć :D.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  1 977
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.11.2003
  • Status:  Offline

Judo to nie MMA chociaż to drugie ma coś z tego pierwszego. Ja też jestem za Pawłem,ale jego szanse stawiam na 20-80. Barnett to wielkie doświadczenie oraz cholerny twardziel tak więc Paweł będzie miał bardzo ciężko,ale szanse zawsze jakieś są.

  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline

Six - wiesz, życie już mi pokazało, że wielu ludzi przewidywało wiele rzeczy i było w tym niemal pewnych w 100% a działo się inaczej, więc ja niczego nie jestem pewien. MMA jest tak naprawdę nieobliczalne. Moim zdaniem Nastula ustępuje Barnettowi tylko doświadczeniem w MMA (a Josh ma ogromne). Już wiele razy miały miejsce wszelakiego rodzaju "sensacje" na ringu, więc w tym temacie jestem ostrożny z tym, że Barnett wygra. Jestem ciekaw jaka byłaby reakcja wszystkich, tych którzy nie wróżyli Nastuli zwycięstwa (tylko np. TKO po kilku minutach walki) a tu nagle Nastula pokonuje faworyzowanego Barnett'a. Wszystko jest możliwe a pomarzyć zawsze mogę :)
"Jesteś niebem obserwującym chmury. A wydarzenia, ludzie, sytuacje, to obłoki, które po nim przepływają. Tylko przepływają. Dlatego nie próbuj ich zatrzymać, bo na pewno odpłyną wcześniej, czy później. Gdy przytrafia Ci się coś pięknego albo bolesnego, powinieneś zrobić krok, odstąpić od siebie i popatrzeć z dystansu. Ludzie, których kochasz, to właśnie takie chmury. Są na Twoim niebie dłużej lub krócej, ale nigdy na zawsze"

  • Posty:  1 977
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.11.2003
  • Status:  Offline

Nastula przedewszystkim ustępuje umiejętnościami w MMA Joshowi. A ja bym się cieszył jakby Paweł wygrał przez TKO :). Wszystko jest możliwe,ale przecież wielu zna klasę Barnett'a i wie,że zwycięstwo Pawła nad nim będzie dużo trudniejsze niż na Drago jak to Nastula zrobił ostatnio.

  • Posty:  311
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.11.2003
  • Status:  Offline

Josh mówi, ze czuje się dobrze, ale Sakakibara potwierdził w ostatnim wywiadzie, że jest kontuzjowany. Ma być jednak gotów w 100% na galę w Las Vegas.

 

O szansach Pawła Nastuli... Barnett jest zdecydowanie lepszy w stójce, jest dobrym zapaśnikiem, ma spory arsenał akcji kończących. Ale szansa jest... Po pierwsze - będzie to już 6 walka Barnetta w tym roku, a oberwał już solidnie od Alexa, Nogueiry i Mirko. Wcześniej jego max to 4 walki w 2004 r. ale miał też rywali z niższej półki (za wyjątkiem Kondo, bo Schillt w MMA radził sobie z przeciętniakami). Po drugie - rundy 3x5 min. Wiadomo, że największym problemem Pawła była kondycja, więc tutaj to na pewno duży "+" dla niego. Poza tym - zakaz stompów, soccer kicków, uderzeń kolanem oraz łokciem w parterze. (Sakakibara nie zgodził się na pełne zasady UFC). Barnett w UFC często demolował rywali właśnie przez akcje łokciami, natomiast, w Pride kilka raze groźnie atakował kolanami. Paweł jak wiadomo, raczej stroni od takich ataków, jedyne, co pokazał to G&P, i to kolejny "+" dla niego. Poza tym - będzie baaaardzo ciężko. Barnett wygrywał w parterze z takimi zawodnikami jak Dan Severn, Randy Couture, Yuki Kondo czy Kazuhiro Nakamura (judoka, a więc...). Szanse Pawła oceniam na 15%.

Jednak oby mu się udało, przetrwać 3 rundy, i przegrać przez decyzję - to już będzie sukces (wcześniej tylko 3 zawodników wytrzymało z Barnettem w pełnym wymiarze - Hoffman, Nogueira & Cro Cop - wygrał tylko ten ostatni).

Koniec gdybania.

46204812740b7d45acaa48.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
        • Dzięki
      • 77 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
        • Lubię to
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
        • Lubię to
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
        • Lubię to
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 555 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • KyRenLo
      Po Smackdown dwie kolejne walki w karcie: Walka o pas US Panów. Trzeba przyznać fajnego rywala dostał LA Knight: Jade vs. Naomi: Plus wiemy też, że Liv i jej kumpela Raquel zawalczą w obronie złota. 
    • KPWrestling
      We wczorajszym wystąpieniu p.o. prezesa KPW Rosetti ogłosił, że na gali KPW Arena 28: Zły Omen odbędzie się zaprzysiężenie nowego prezesa federacji KPW. Gala Wrestlingu: KPW Arena 28 11 kwietnia 2025 Nowy Harem Gdynia BRAK WOLNYCH BILETÓW Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Bastian
      Debiut Reya Fenixa, czyli WWE szuka nowego Reya Mysterio, odcinek 2137... Chyba mogli z tym poczekać, aż odbędzie się WM41. Penta na RAW, Fenix na Smackdown, ale niestety, znając niechęć WWE do mocarnego promowania luchadorów, prędzej czy później bracia połączą siły jako Tag Team... Bladziutki ten segment Tiffany i Charlotte... Nie wiem, z czym córka Flaira miała większe trudności - z przebiciem się przez buczące Chicago czy z szerokim uśmiechem po tych wszystkich zabiegach? Tiffany mistrzynią mikrofonu też nie jest, a szkoda, bo ten tekst z bilansem 0-3 w rozwodach w ustach prawdziwej szefowej mikrofonu wybrzmiałby dużo mocniej... Chcesz się odbudować lub podkreślić nowy gimmick? Zawalcz z B-Fab! Taka walka przydałaby się takiemu Andrade . Walka Cargill - Naomi na WM41 wreszcie oficjalna. Btw. Jade ma budowę szefowej, ani grama tłuszczu, ale ciągle biega po tym ringu w tych lateksach lub pidżamach... Owens w Las Vegas nie w roli wrestlera, a najwyżej pokerzysty? Nie uwierzę, póki faktycznie nie zobaczę jego walki z Ortonem na WM. Ciekawi mnie, co jeśli ta kontuzja jest prawdziwa i Randy faktycznie nie ma rywala. Wpakują go do jakiejś walki o pas? Open Challenge na WM? A może wracający Black lub Rusev dostaną mocny start, wygrywając z Viperem? Fatu kontra LA Knight o US Title na WM. Ciekawe, co zrobi Solo - pomoże ziomkowi czy przeszkodzi? Roman, na litość, przestań udawać luzaka, bo Twój śmiech jest bardziej sztuczny niż przeciętny biust kobiecej gwiazdy WWE  Uwielbiam, jak bardzo zbędny w tej rywalizacji (o Heymana?) Punka z Reignsem jest Rollins. Aż się prosi o shocker, wygraną Setha na WM i zostanie kolejnym gościem Paula Heymana.   
    • Kaczy316
      Po tak dobrym Raw, możemy liczyć na dobre SD.....prawda? xD We will see!   Zaczynamy od CM Punka! Oj tak dajcie mi jego promo, on nigdy nie zawodzi! No dobra na początek to jest lizanie dupy fanom, ale przejdzie to w coś lepszego prawda? Dobra nie powiedział nic ciekawego poza podziękowaniami i w sumie tyle wyłapałem, lecimy dalej Heyman wbija na ring! Paul głównie chciał wiedzieć jaką przysługę chcę od niego CM Punk, bo Tribal Chief nie da mu spokoju, ale Punk nie chciał powiedzieć i bardziej zaciekawiło go, że Romualda tutaj nie ma, a potem dopowiedział, że ta przysługa to nie jego biznes i żeby Heyman dał znać kiedy Romuś się pojawi, segment standardowo całkiem w porządku, ale mam wrażenie, że za wiele nie wniósł do feudu, ale no odbył się.   O kurde był Axiom to teraz Nathan wbija na SD, też żeby przegrać, bo Rey Fenix debiutuję w tej chwili, ale kurde ale waleczka odda oj odda. O kurde Punk już dzisiaj ujawni przysługę Heymana, dobra to będzie ciekawie. Ponad 8 minut świetnego pokazu umiejętności jak i jednego tak i drugiego, świetnie to wyglądało, przyjemny pojedynek do oglądania, Rey wygrywa i jego finisher to będzie Mexican Muscle Buster jak widać, udany debiucik i po walce krótki wywiad ze zwycięzcą w ringu.   Przyjemne wideo promo Drew.   Czas na Knight vs Tama Tonga! Walka powinna wyjść dobrze, Knight raczej tu wygra. Ponad 9 minut fajnej walki, raczej pewna była tutaj wygrana Knighta, w sumie nie wiem co tu dodać, ale dzisiaj poznamy jeszcze rywala Knighta, bo Braun vs Jacob w LMS będzie o pretendenta do tytułu US na WM, będzie ciekawie!   Heyman na backu cieszył się z przyjazdu Tribal Chiefa, a tu wychodzi Seth Rolins! Mimo wszystko Paul powiedział, że nieważne jaka to przysługa dla Punka to odpowiedź brzmi TAK! To w sumie ciekawi mnie co to za przysługa, skoro Paul nie będzie się wymigiwał xD.   Charlotte wbija do ringu, więc pora na face to face z Tiffany! Nie wiem czy to będzie coś ciekawego, ale trzeba mieć nadzieję. Kolejne promo o fanach, kolejne taki sam segment pomiędzy tą dwójką tylko tym razem w ringu, ten feud jest kompletnie bez pomysłu, nawet na proma dla zawodniczek, gadają co tydzień to samo, nic ciekawego, a same proma nie mają emocji i są kompletnie nieciekawe, aż zaczynam bać się o to jaką chemię te zawodniczki będą miały w ringu, ale mam nadzieję, że tam dadzą radę mimo wszystko, jak dla mnie segment do pominięcia, nic ciekawego nie wniósł.   Aldis zapowiada Women's Tag Team Gauntlet Match w przyszłym tygodniu z Tagami z Raw i SD o pretendentki do pasów WWE Women's Tag Team ok.   DIY vs Motor City Machine Guns o pretendentów do tytułów WWE Tag Team, kurde ile razy my już ten pojedynek widzieliśmy w przeciągu ostatnich kilku miesięcy xD, dość sporo mam wrażenie, ale no dobra lecimy, te dwa Tagi nie zawodzą! 9 Minut genialnego pojedynku, kurde Ci Panowie tyle razy ze sobą walczyli, że znają się jak łyse konie, każdy ich pojedynek wygląda inaczej i w każdym widać niesamowitą chemię pomiędzy tymi zawodnikami, świetnie to wyglądało, niesamowity pojedynek i MCMG wygrywają, ciekawe czy na WM zawalczą czy na jakimś SD, zobaczymy!\   Miz i Melo widzą się na backu z Pretty Deadly, nic ciekawego.   B-Fab vs Naomi, kolejna walka nie ciekawa, B-Fab znowu sobie pojobbuje, ale chociaż pojawi się w TV, może dzisiaj dostaniemy potwierdzenie walki Naomi vs Jade na WM. Dobra jednak nie dostaniemy tego pojedynku, bo Jade atakuję Naomi xD, to jednak B-Fab sobie wystąpi trochę krócej, a nie, bo ochrona od razu rozdzieliła Naomi i Cargill, a Naomi chcę walczyć, to jednak niestety zobaczymy ten pojedynek. No nie da się nic powiedzieć o tej walce xD, 2 minuty pojedynku i Naomi nawet po ataku na nią Jade to wygrywa w praktycznie squashu po jednej akcji, ale B-Fab chociaż się pojawiła xD po walce jednak znowu mamy atak na Naomi! Jade ją jedzie jak chcę ulala Aldis wbija i ogłasza ich pojedynek na WM finally, zobaczymy jak walka wyjdzie, w sumie podoba mi się ta Naomi jako heel, ale raczej Jade tu wygra xD.   Świetne wideo promo od Damiana Priesta na temat Drew, który tak naprawdę sam siebie niszczył przy swoich szansach, głównie przez obsesję na temat Punka i to Priest był tym złym pomimo, że Drew sam psuł sobie momenty.   Ulala KO będzie przemawiał, pewnie o swojej kontuzji, zobaczmy co nam powie. W ringu jest już Nick Aldis, więc zobaczmy co on nam powie, w sumie zapowiedział KO xD. No tak jak myślałem powiedział o tym, że ma kontuzję chyba szyi, będzie miał kolejne badania i nie zawalczy z Randym na WM oraz, że nie wie kiedy będzie znowu zdolny powrócić na ring, podziękował i miał wychodzić, ale na ring wbija Randy Orton! Ale chyba nie ma nic do powiedzenia Kevinowi, bo po wymianie spojrzeń Kevin po prostu leci na backstage, a Randy jest w ringu z Aldisem. Nick powiedział, że wie, że chodzi o to, że Orton nie ma już walki na WM, a Ponton po prostu sprzedaję mu RKO, kurde spodziewałem się, że w takim razie mogą pójść w Nick vs Orton, ale nie spodziewałem się, że naprawdę będą chcieli to zrobić xDDDDDDDDD.   Oj tak lecimy Jacob Fatu vs Braun Strowman w Last Man Standing Matchu o walkę o tytuł United States na WM! Ciekawe czy tutaj po prostu Fatu wygra i zawalczy o ten tytuł czy oboje przegrają, w sumie w LMS to bardzo łatwo takie coś zorganizować i chyba nie bez powodu jest tutaj Last Man Standing i dostaniemy jakiś Triple Threat lub nawet Fatal 4 Way jeszcze z Solo, ale we will see, walka powinna być bardzo dobra. Ponad 15 minut bardzo dobrego pojedynku, ale szkoda, że około połowę walki nie widzieli Ci, którzy oglądają powtórkę gali czyli ja i Ci w USA, no ale jest jak jest dwie reklamy robią swoje, pojedynek bardzo dobry, jeden z lepszych Last Man Standing Matchy i Jacob wygrywa i leci na WM walczyć o tytuł United States!   Next Week: Cody Rhodes powraca na SD! Women's Tag Team Gauntlet Match o walkę o pasy WWE Women's Tag Team na WM, no zobaczymy jak to wyjdzie. Rey Fenix vs Berto uuuu szykuję się kolejny świetny pojedynek. Priest i Drew face to face, o na to czekam. Zapowiada się spoko tygodniówka.   Heyman dalej czeka na Romana na tym samym podjeździe xD. O kurde Romuald w końcu podjechał, myślałem, że ostatnie SD było jego ostatnim pojawieniem się przed WM, tak wynikało z jego kalendarza, ale dobrze, że to się nie potwierdziło, Romuś wbija na ring! No Tribal Chief powiedział trochę na temat Punka i że niektóre rzeczy by się nie wydarzyły gdyby nie Romuald, wyzywa on Punka do pojawienia się, ale wbija Seth! No i nawet Seth Rollins czeka na to jaka to będzie przysługa, kurde tak to promują jako coś wielkiego, że naprawdę mam nadzieję, że ten pompowany balonik nie pęknie i dowiezie i będzie to coś wielkiego, a nie jakaś popierdółka xD. Punk wreszcie się pojawia i może się dowiemy co to za przysługa o ile tego nie przeciągną do czasu po WM czy coś. Kurde no powiem tak, gdyby to była singlowa walka Romana z Punkiem to byłoby całkiem interesujące albo gdyby faktycznie Heyman tak bardzo pomagał Romualdowi w walkach, ale....no Paul po prostu stoi przy ringu podczas jego walk i to wszystko, nie pomaga ani nic, po prostu go wspiera swoją osobą, więc co za różnica czy Heyman będzie przy ringu dla Punka czy dla Romana? W sumie może być dla obojga nawet, nie jest to nic małego moim zdaniem, ale no nie jestem pewny czy to jest większa przysługa niż danie Punkowi main eventu WM, Roman się ogólnie trochę zaśmiał, bo nie wierzy w to, że Paul go opuści. Tylko w sumie pytanie czy to tylko na okres WM czy po WM także? W sumie ciężko będzie to zmienić, Roman był pewny, że Heyman powie nie, ale jednak nie mógł tego zrobić, jeśli to oznacza koniec sojuszu Romana i Heymana....Kurde dobra jeśli to jest na stałe, a nie tylko na WM to będzie grubo, Seth to się tam zwijał ze śmiechu, na koniec GTS dla Romualda, a Seth z uśmiechem wycofał się z ringu, Heyman jest goatem, świetny segment, moje fantasy zakładało, że przysługa to dodanie zwycięzcy tej walki do pojedynku o tytuł Undisputed, ale wiedziałem, że to marzenie ściętej głowy, więc chyba i tak wyszli z tego najlepszym możliwym scenariuszem.   Plusy: Segment początkowy Debiut Reya Fenixa Knight vs Tama DIY vs MCMG Jade i Naomi dają radę Segment KO, Ortona i Aldisa Last Man Standing Match Segment końcowy   Minusy: Segment i feud Tiffany z Charlotte   Podsumowanie: Kurde no bardzo przyjemne Raw od samego początku do końca, może poza segiem Tiff i Charlotte, ale tak to wszystko miało sens, miało ręce i nogi, było logiczne, sporo się dowiedzieliśmy, dużo rzeczy poszło do przodu, story się rozwijają cały czas, ja polecam obejrzeć, jak widać od tego tygodnia WWE w końcu chyba ogarnęło, że mamy Road to WM xD.
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1337 Data: 04.04.2025 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Rosemont, Illinois, USA Arena: Allstate Arena Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...