Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

..:: MMA ::..


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 371
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Conor to pyskaty głupek pokroju Diazów. Jeszcze w piórkowej nie zawalczył z prawdziwym topem (chciałbym żeby go zestawili z Mendes'em, z którego sobie jaja robił, że karzeł, którego by rozszarpał w klatce itp.) a już się do lekkiej pcha. Poza tym, skoro taki cwaniak to niech sobie nie wybiera wypalonego i pasującego mu stylistycznie Sancheza, ale furknie do np. takiego Melendeza, który by go szybciutko sprowadził na glebę i przetestował, czy w parterze też jest z niego taki kozak.

Lubię McGregora oglądać, ale kiedy kolo otwiera gębę to czar pryska (Diaz ver. 2.0)

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

  • Odpowiedzi 812
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    190

  • N!KO

    68

  • Dejv

    46

  • mnih

    43

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki


  • Posty:  240
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

to jest irlandzki swag (buńczuczność). Ja się jaram taką pewnością siebie. Oczywiście na to się bardzo łatwo nadziać jak przegrasz, ale spójrzmy na takiego Jonesa. Wiadomo, że jeszcze nie można o czymś takim mówić, ale nie jest nudno przynajmniej, bo ile można słuchać o szacunku do rywali i dziękowaniu bogu.

  • Posty:  10 371
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Cwaniakować to może taki Jones, który wyczyścił swoją dywizję i ma podstawy żeby mieć się za prze-chuja. Conor puknął Poirier'a, który pasował mu stylistycznie i już myśli że z palcem w dupsku rozjedzie takiego Mendesa czy Aldo. Podoba mi się bezkompromisowy styl walki Irish'a, ale "nawet" Poirier go trafiał kilkukrotnie. Gdyby to był Aldo czy Mendes, to urwaliby mu po prostu łeb.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bellator 127

Chrisian M'Pubu vs Kendall Grove Walka tak wolna że wyglądała jakby była toczona w zwolnionym tempie. Mało ciosów i brak chęci do szybszego ataku u obu nie wpłynęło pozytywnie na jej przebieg. Jedynie na początku Grove ruszył i prawie znokautował M'Pubu w pierwszych sekundach walki. No ale jednak nie dał rady i musiał na wygraną poczekać do końcówki drugiej rundy, kiedy to udanie założył duszenie i poddał rywala. Nie polecam tej walki, bo nic ciekawego się nie działo.

 

Rafael Silva vs Rob Emerson Kolejny kandydat do najnudniejszej walki weekendu. Większość czasu Silva przeleżał na Emersonie nie zadając zbyt wielu ciosów, a Rob też nie kwapił się do mocniejszych ataków. Raz Silva miał okazję na znokautowanie rywala, a poza tym nie działo się totalnie nic ciekawego. Gala jak na razie słaba i chyba na poprawę humoru poszukam w prelimsach tego, kto tak zakrwawił matę, bo musiał wyglądać nieciekawie.

 

Daniel Straus vs Justin Wilcox Ta walka przynajmniej nie mogła być nudna bo była krótka. Szybko wyprowadzony mocny cios przez Strausa i Wilcoxowi zgasło światło. W sumie to dobrze, bo znając przebieg tej gali też by pewnie było nudno...

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bellator 128

Emiliano Sordi vs Bubba McDaniel Ekspresowa wygrana Sordiego. Szybko w miarę mocno trafił McDaniela i powalił na matę od razu zapinając gilotynę, choć musiał się trochę namęczyć żeby ja do końca zapiąć i poddać rywala. Mimo to w minucie się zmieścił.

 

Alexander Sarnavskiy vs Dakota Cochrane Walka toczona w dość szybkim tempie, choć głównie wymieniali się pozycją przy siatce. No ale Sarnavskiy trafił mocnym kolanem i to był początek końca dla jego rywala. Potem założył Cochrane duszenie i było po zawodach. Zanim kolano doszło do celu to walka była w miarę wyrównana, ale to jednak rusek walczył skuteczniej i efektowniej, bo w pewnym momencie trafił rywala uderzeniem z obrotu.

 

Nah- Shon Burrell vs Michael Page Na pewno nie można powiedzieć że to była ciekawa walka. Przez większość czasu przepychali się przy siatce, a jedynie czasem jeden czy drugi wychodzili z efektownym kopnięciem, choć wydawało mi się że robili to bardziej żeby się popisać a nie żeby odnieść z tego jakąś korzyść, bo to były bardzo sygnalizowane akcje. W tych zwarciach pod siatką i w kopnięciach skuteczniejszy był Page i to on zasłużenie wygrał, choć zdecydowanie wolałbym żeby zrobił to w taki sposób jak dotychczas, czyli rozwalił rywala w pierwszej rundzie...

 

Eduardo Dantas vs Joe Warren Dobry main event, choć z początku się na to nie zapowiadało, bo praktycznie przez cała pierwszą rundę stali przy siatce i mało robili żeby to zmienić. W drugiej zaczęła się w końcu normalna walka i coraz więcej zaczął pokazywać Dantas i szkoda ze nie wygrał tej walki. Bo może i Warren miał przewagę i był skuteczniejszy, ale to akcje Eduardo bardziej zwracały uwagę i spokojne mógł dostać wygraną nie tylko w dwóch z pięciu rund. Plus za to że po tym co wyprawiali w pierwszej rundzie walka jako całość mnie nie znudziła.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bellator 129

Paul Brandley vs Josh Neer Nudna i jednostronna walka. Brandley obijał Neera bez przerwy będąc z góry w parterze, właściwie przez całe trzy rundy. Wystarczy obejrzeć jedną i już się będzie wiedziało co się działo w pozostałych. Dobrze że mimo że to był main event to nie przeznaczyli na to pięciu rund, bo trudno byłoby to przetrzymać jeszcze przez dwie rundy.

 

Houston Alexander vs Virgil Zwicker Houston to dawna ofiara Janka Błachowicza. Nie grał w tej walce czysto, bo walił z główki nie raz i szczególnie za drugim razem było widać że zrobił to specjalnie. Co do walki to było nieźle, choć moim zdaniem gdyby nie odjęty punkt to Alexander zasłużenie by wygrał. Przejawiał więcej inicjatywy i częściej kontrolował to co się dzieje. Zwicker na kolana nie powala swoimi umiejętnościami na kolana, ale sprawił Alexandrowi sporo problemów.

 

Andre Santos vs James Terry Obaj nie oszczędzali się w tej walce, ale to Santos bronił się skuteczniej i więcej jego uderzeń dochodziło do celu. Terry nie spisywał się wcale źle, ale raz czy dwa po ciosach rywala zmiękły mu mocno dogi i mógł przegrać przed czasem, ale udawało mu się to przetrwać i walczyć dalej. Ale nie ruszył jakoś mocniej ani razu, no może prócz jakiejś dźwigni pod koniec trzeciej rundy, ale to było za mało żeby wygrać.

 

Joe Vedepo vs David Clark Miażdżąca przewaga Joe'go. Od początku panował nad rywalem w parterze i obijał go jak chciał. W sumie mógł go skończyć o wiele wcześniej, a nie czekać aż Clarkowi odechce się bronić dopiero w trzeciej rundzie, mimo że większość ciosów przyjmował na rękawicę, ale nie okazywał ochoty do obrony, zresztą nie było widać że chce mu się walczyć już od samego początku i widać było że na debiut w Bellatorze nie był jeszcze gotowy.

28054889252fa02dfba372.jpg


  • Posty:  243
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Velasquez wypadł z UFC 180 ;( Werdum vs. Hunt o pas tymczasowy.

  • Posty:  10 371
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Byłyby jajca gdyby Hunt dźwignął Złoto :D Jednak tutaj to Werdum jest faworytem. Ktokolwiek by jednak nie wygrał - zostanie przemielony przez velasqueza po jego powrocie.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Werdum poprawil stojke, wiec jest zdecydowanym faworytem. Trzymał będę jednak kciuki za Samoana.

Juz nie pierwszy raz Cain wypadł. Kontuzjogenny champion. Ile on stoczył walk w tym roku? 1?

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ile on stoczył walk w tym roku? 1?

0

 

Ostatnio co zawalczył to było z JDSem gdzieś właśnie w połowie października też jakoś. Ogólnie UFC ma straszny rok, tak jak poprzedni układał im się zajebiście - szczególnie mocarna końcówka z JBJ/GUS, GSP/Hendriicks, Cain/JDS i Weidman/Silva tak w tym roku wszyscy championi są ze szkła. Jones, Weidman, Hendricks, Aldo po jednej walce, Cain i Pettis na urlopach od ponad roku. Gdyby nie najniższe wagi i Ronda to mistrzów praktycznie byśmy w tym nie uświadczyli.

 

Swoją drogą zabawnie będzie jeżeli Hunt który przychodził do UFC z ujemnym rekordem(5-6 bodajże) w ogóle nie chciany przez federację(chcieli mu nawet zapłacić byle by się go pozbyć) sięgnąłby po tymczasowe złoto. Wiadomo zdecydowanym faworytem jest Werdum, ale Samoańczyk ma to pierdolnięcie w ręce. Skoro jednym wydawałoby się ciosem na odczepnego powalił Nelsona to i dobrze trafiony Werdum szybko się zawinie. A z całkiem dobrą obronom obaleń Marka może mieć czas w stójce by coś ustrzelić.


  • Posty:  242
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No nie co to się dzieje to po prostu poorażka, żeby Mistrz wagi ciężkiej nie był w stanie walczyć raz do roku? Taki Cerrone potrafi walczyć 5 razy w roku,a tutaj taki bullshit. Ogólnie mistrzowei według mnie u Danki mają za dobrze, według mnie powinni walczyć co najmniej 3 razy w roku, a jak na razie Weidmann kontuzja, Pettis co mnie niezmiernie wkurza, bo mu markuje też od zdobycia pasa kontuzja, Jones wypada przed samą walką z Cormierem...

  • Posty:  10 371
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Werdum nie ma zbyt mocnej szczeny (JDS zafundował mu zdrowe TKO, a Hunt ma o wiele mocniejsze pierdolnięcie) i jedyna szansa Marka to jedna dobra trafiejka, która złoży Brazola jak origami. Jednak Werdum za dobrze kopie, ma za dużą przewagę zasięgu (a więc nawet w stójce będzie trzymał rywala na dystans) i zbyt duża przepaść jest między nim a Samoańczykiem na glebie, żeby Fabrycy to zmoczył. Chociaż to MMA i wszystko może się zdarzyć. Oczywiście trzymam za underdoga :wink:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bellator 130

Bobby Lashley vs Karl Etherington Co to było? Wiedziałem że Lashley nie może dostać zbyt dobrego rywala żeby przypadkiem nie przegrał, ale takiego miska to mu mogli nie dawać, bo to już była przesada. Gościu szerszy w barach od Lashleyach, wyglądał na cięższego, trudno go było Bobby'emu przewrócić, ale poza tym Karl nic nie pokazał, a wręcz przeciwnie, wyglądało to jakby się dogadali przed walką że się podłoży. Bo Lashley próbował go przewrócić, ale mu się nie udawało i jak już chciał zrezygnować to Karl nagle się położył na brzuchu i zaczął przyjmować serię ciosów na głowę i sędzia musiał przerwać walkę. Próbowałem dojrzeć czemu Karl znalazł się na macie, ale jedyne wyjaśnienie jakie przychodzi mi na myśl to taki, że po prostu stracił równowagę i nie miał pomysłu jak się wybronić w tej sytuacji, więc wybrał najgorszą z opcji- wystawił się na ciosy Lashley'a i jednoczesne nie widzenie skąd te ciosy nadchodzą. Stanowczo w kolejnej walce Lashley powinien dostać kogoś kto może mu zagrozić. Bo te squashe już nie są ciekawe...

28054889252fa02dfba372.jpg

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  3 709
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bellator 131

King Mo Lawal vs Joe Vedepo Dominacja Lawala ani przez chwilę nie była zagrożona, zwłaszcza że przez większość czasu był z góry w parterze i posyłał serie ciosów, które wyrządziły Vedepo sporą krzywdę, co było widać szczególnie po lewym oku, które było bardzo mocno spuchnięte. Walka skońćzyłą się przed czasem, bo Vedepo nie był w stanie się już przed tymi ciosami bronić.

 

Mike Richman vs Nam Phan Nawet minuty to nie trwało. Strasznie dziurawą gardę miał Phan, bo ciosy Richmana co chwial docierały do jego twarzy. No i Nam albo przyjął cios albo się pośliznał i stał się łątwym celem dla rywala, który to wykorzystał i wykończył serią ciosów.

 

Joe Schilling vs Melvin Manhoef Melvin w pierwszej rundzie był zdecydowanie lepszy, a w drugiej został zniszczony w jakąś minutę. No ale Joe trafił idealnie i Mahoef padł momentalnie nieprzytomny.

 

Will Brooks vs Michael Chandler Obejrzałem tylko końcówkę, w której Chandler najpierw pokazał że się poddaje, a potem twierdził że tak nie było. W sumie nic dziwnego że nie pamiętał tego co się przed chwilą działo, bo ciosy zgarnął na prewdę mocne.

 

Tito Ortiz vs Stephan Bonnar Taki był niby między nimi konflikt, a w walce tej agresji nie było widać. Ale Ortiz wygrał zasłuzenie bo był aktywniejszy i celniej uderzał. A Bonnar w trzeciej rundzie sprawiał wrażenie że przewalczył dziesięć rund a nie trzy, tak mi się przynajmniej wydawało.

28054889252fa02dfba372.jpg

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  403
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wydaje mi się, że ten temat jest chyba odpowiedni do tego.

CM Punk znalazł sobie nowy dom

http://uk.ufc.com/news/UFC-Signs-Former-WWE-Superstar-Phil-CM-Punk-Brooks

Nie powiem, ciekawe, szkoda, że nie znamy jakiś konkretnych szczegółów..

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Mało mnie to interesuje, ale jak widziałem tego newsa to rozbawił mnie jeden z komentarzy, że powinni dodać Charlotte do pojedynku
    • Grok
      Włochy oficjalnie będą gospodarzem pierwszej w historii gali WWE PLE. WWE ogłosiło dziś, że WWE Clash in Italy zawita do Turynu w niedzielę, 31 maja. Gala odbędzie się w Inalpi Arena, która następnego wieczoru po PLE pomieści także Raw. Oba showy to element większej europejskiej trasy z przystankami we Włoszech, Hiszpanii, Francji, Portugalii i Wielkiej Brytanii. Ta PLE we Włoszech była planowana na 2026 rok odkąd Nick Khan pierwszy raz o niej wspomniał we wrześniu. WWE potwierdziło szczegół
    • KyRenLo
      Clash in Italy: Elegancko. Lubię gale Premium w innych miejscach niż USA. Zwykle wtedy publika nie zawodzi i dobrze się to ogląda.
    • Bastian
      W tym tygodniu NXT stało pod znakiem walk. Przyjemny tag team match o miano pretendentów, niezła walka Lefleura z Eli Knightem. Miło było zobaczyć w ringu (wreszcie) Tony' ego D'Angelo. Starcie Kelani Jordan z Lolą Vice z oklepanym, zabijającym tempo wielu walk motywem kontuzjowanej kończyny. W main evencie Ethan Page obronił North American Title i pobił przy okazji rekord w liczbie skutecznych obron. Należało się to Kanadyjczykowi jak psu buda, jednak sama walka z Hillem mocno mnie wynudzi
    • Przemk0
      Ubiegłoroczna WrestleMania 41 w Las Vegas ustanowiła rekord przychodów z tytułu sprzedaży biletów na wydarzenie wrestlingowe. Łączny wpływ z dwóch dni (soboty i niedzieli) wyniósł 66 074 558 dolarów. Na końcowy wynik istotny wpływ miała polityka cenowa. Średnie ceny wejściówek były niemal dwukrotnie (!) wyższe niż w przypadku WrestleMania 40 w Filadelfii. Poniżej zestawienie gal z najwyższymi przychodami ze sprzedaży biletów w historii WrestleManii. Adam Copeland ma według doniesień powr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...