Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

..:: MMA ::..


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.

  • Odpowiedzi 812
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    190

  • N!KO

    68

  • Dejv

    46

  • mnih

    43

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki


  • Posty:  10 371
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Ja odwrotnie - mam nadzieję, że Diaz zaliczy spektakularny wpierdol :)

 

Jak ktoś kiedyś dość zabawnie napisał: "pewnie GSP wyrucha decyzję, leżąc przez 5 rund na Diazie" :lol: I taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, bo Nick (pomimo, że nie trawię obu braci) ma szczenę z granitu (i raczej Kanadyjczyk KO mu nie zapoda) a jego BJJ jest na tyle mocne, żeby nie dać się poddać Rush'owi.

 

Jeśli ktoś miałby zdetronizować GSP, to mam nadzieję, że zrobi to za jakiś czas właśnie Mayhem,

 

Obawiam się, że Mayhem nie dałby rady. Lubię Millera, ale skoro nie dał on rady Shields'owi, to raczej z GSP także miałby niewielkie szanse.

Kuriozalnie to właśnie Diaz może dość mocno przycisnąć Kanadyjczyka (choć nie sądzę aby to wygrał), bo jest na tyle wariatem aby się nie czaić (z szacunku czy obawy przed żywą legendą tej kategorii wagowej) tylko mocno pójść do przodu, a jak pokazał w walce z Daley'em - boks ma konkretny jak na MMA.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oczywiście, ten pojedynek Shieldsa z Mayhemem był zdecydowanie dla Jake'a, ale Mayhem przez ostatnie 4 lata "prawie" nie walczył (6 walk bodajże) i wolał bawić się w celebrytę tudzież "mścić się na brutalach" w 'MTV Bully Beatdown" :) Osobiście uważam Millera za kompletnego zawodnika, świetny parter, niezła stójka z elementami MT. Jeśli MMA znowu stanie się dla niego jedynym celem, sądzę, że spokojnie może pojechać Shieldsa, Diaza, a i z GSP nie byłby bez szans. Większośc jego porażek to decyzje, nie jest łatwy ani do znokautowania ani do zdominowania w parterze. Georges mógłby mieć z nim spore kłopoty. Ale najpierw, wcześniej czy później, chciałbym go zobaczyć vs. Diaz, niestety - wszystko i tak rozbije się o naturalną wagę Mayhema, zbijanie do 170 funtów może mu nie wyjśc na dobre.
  • 5 tygodni później...

  • Posty:  600
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

No to sobie chlopak troche odpocznie od ringu :)

 

Brett Rogers został aresztowany w Apple Valley w stanie Minnesota. Według relacji świadków - jego córeczek oraz sąsiadów - wielokrotnie uderzył w głowę swoją żonę.

30-letni zawodnik MMA wagi ciężkiej zwrócił na siebie uwagę, gdy wygrał wszystkie 10 pierwszych walk od swojego debiutu w 2006 roku - między innymi znokautował Jamesa Thompsona, niedawnego rywala Mariusza Pudzianowskiego. Trzy porażki w czterech ostatnich starciach nieco odsunęły go w cień, ale powrócił - w roli damskiego boksera.

Odgłosy rozbijanego szkła były dla sąsiadów wystarczającym sygnałem, że w domu Rogersów dzieje się coś niedobrego, więc wezwali policję. Jak zeznali, podglądając przez okno widzieli jak Brett uderza żonę w głowę, gdy ta leżała na ziemi. Twarz kobiety miała być zalana krwią. Córeczki (9 i 10 lat) powiedziały policji, że ojciec... uderzał głową mamy w szafkę kuchenną. Poza tym wcześniej miał źle je traktować, zastraszać, a nawet bić. Próbując obronić mamę feralnego wieczoru, także oberwały.

Gdy do domu przyjechali funkcjonariusze, mierzący niemal dwa metry i ważący ponad 115 kilogramów Rogers był pijany, tłumaczył że tylko pokłócił się z żoną. Miał stwierdzić, że... oddał jej, bo ona zaatakowała go pierwsza.

Trafił za kratki, skąd zapewne szybko wyjdzie po wpłaceniu 100 tysięcy dolarów kaucji. Nie może jednak zbliżać się do trójki kobiet, którym wyrządził krzywdę i czeka go surowa kara, nawet do 19 lat więzienia.

Władze Zuffa (właściciele organizacji Strikeforce i UFC) już rozwiązały kontrakt z 30-latkiem. 

Scorpion Death Lock
  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  49
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja nie wiem, jak to się dzieje, ale czwarty kwartał 2011 roku dla fanów MMA zapowiada się wprost wybornie... cóż, jak dla mnie UFC robi naprawdę niezłą robotę, bo ich gale wyglądają (co tu dużo mówić) genialnie... ale cóż to moje zdanie, ale tak by przybliżyć na co ja osobiście czekam to tak:

 

UFC 135 (25 wrzesień)

Jon Jones vs Quinton "Rampage" Jackson

Matt Hughes vs Josh Koscheck

 

UFC 137 (29 październik)

Georges St-Pierre vs Nick Diaz

BJ Penn vs Carlos Condit

Cheick Kongo vs Matt Mitrione

Mirko "Crocop" Filipović vs Roy Nelson

Tyson Griffin vs Bart Palaszewski

 

UFC on Fox (12 listopad)

Cain Velasquez vs Junior dos Santos

 

The Ultimate Fighter 14 Finale (3 grudzień)

Michael Bisping vs Jason Miller

 

UFC 141 (30 grudzień)

Alistair Overeem vs Brock Lesnar

 

Jak już mówiłem, jest to dla mnie intrygujące walki i nie każdy się musi ze mną zgodzić (szczególnie smakowicie zapowiada się przedostatni dzień 2011 roku)...

6444611174ef5b5065fac7.jpg


  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Do tego dolicz arcyciekawe starcie na linii Ben Henderson-Clay Guida podczas debiutu UFC w stacji FOX. Fakt, zajebiście zapowiadają się najbliższe eventy.
"Jesteś niebem obserwującym chmury. A wydarzenia, ludzie, sytuacje, to obłoki, które po nim przepływają. Tylko przepływają. Dlatego nie próbuj ich zatrzymać, bo na pewno odpłyną wcześniej, czy później. Gdy przytrafia Ci się coś pięknego albo bolesnego, powinieneś zrobić krok, odstąpić od siebie i popatrzeć z dystansu. Ludzie, których kochasz, to właśnie takie chmury. Są na Twoim niebie dłużej lub krócej, ale nigdy na zawsze"

  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Jednak to Condit stanie na przeciwko GSP. Cholernie się cieszę, jako fan Condita. Jestem podekscytowany, ponieważ uważam że Carlos na prawdę ma szansę poważnie ugryźć mistrza i może nawet wygrać walkę. Fenomenalnie broni się z pleców i na pewno rozrusza nudnego ostatnio St.Pierra.

10136801454e08b07ab2e86.jpg


  • Posty:  10 371
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Jednak to Condit stanie na przeciwko GSP. Cholernie się cieszę, jako fan Condita. Jestem podekscytowany, ponieważ uważam że Carlos na prawdę ma szansę poważnie ugryźć mistrza i może nawet wygrać walkę. Fenomenalnie broni się z pleców i na pewno rozrusza nudnego ostatnio St.Pierra.

 

Świetne zestawienie, bo Condit może sporo namieszać swoją agresywną stójką i aktywnym parterem. Jeżeli Diaz'owi nic się nie stało (Danuta nie może się z nim skontaktować, a kolo nie pojawił się na 2 konferencjach prasowych, promujących walkę), to jest dla mnie totalnym debilem, żeby tak zjebać szansę na walkę o tytuł :roll:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Diaz ma się dobrze i nic mu nie jest. Wypuścił nawet swojego videobloga na youtubie jadąc samochodem i nieco opowiadając o konferencji na której się nie zjawił.

 

Szczerze powiedziawszy, nawet ciesze się że Nick'a zabraknie. Fakt, z punktu widzenia czysto medialnego, GSP-Diaz miało spory rozgłos jednak ze strony czysto sportowej bardziej dla St-Pierre'a odpowiada mi przeciwnik w postaci Condita, który w mojej opinii nie jest na z góry straconej pozycji.

"Jesteś niebem obserwującym chmury. A wydarzenia, ludzie, sytuacje, to obłoki, które po nim przepływają. Tylko przepływają. Dlatego nie próbuj ich zatrzymać, bo na pewno odpłyną wcześniej, czy później. Gdy przytrafia Ci się coś pięknego albo bolesnego, powinieneś zrobić krok, odstąpić od siebie i popatrzeć z dystansu. Ludzie, których kochasz, to właśnie takie chmury. Są na Twoim niebie dłużej lub krócej, ale nigdy na zawsze"

  • Posty:  10 371
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

jednak ze strony czysto sportowej bardziej dla St-Pierre'a odpowiada mi przeciwnik w postaci Condita, który w mojej opinii nie jest na z góry straconej pozycji.

 

Mi w sumie też, chociaż walka GSP z Diazem byłaby także mega ciekawa, bo Nick to taki wariat, że zapewne wyszedłby do klatki bez "kupy w gaciach" przed wielkim Georgesem i ruszył na mistrza ostro i bez kompleksów (chociaż i tak obstawiam, że Kanadyjczyk zrobiłby go bez mydła).

Żałuje walki GSP vs. Diaz, ale w tym wypadku popieram Łysego, że pokazał Diazowi, że w chuja to on sobie może walić ze swoimi "ziomeczkami na dzielni", a nie w UFC. Nick to totalny baran. Podobno (wg Dave'a Meltzera) za tą walkę (pomijam już szanse na zdobycie pasa, której pewnie nie dostałby nigdy gdyby musiał się wspinać po drabince pretendentów i walczyć o to z zawodnikami pokroju BJ Penn'a czy Fitch'a, którzy by nim wytarli sobie buty) miał zarobić w sumie ok. 2 milionów zielonych, a olał wszystko zimnym moczem :roll:

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlatego Diaz obok Sonnena to jedna z najbardziej popierd*lonych person w MMA :)

 

Nick jednak będzie mimo to walczył dla UFC bowiem przed chwilą zostało ogłoszone, że na UFC 137 stoczy walkę z... BJ Penn'em co wiele osób w ciągu ostatnich kilkunastu godzin zwiastowało. Co ciekawe, Diaz zastąpi Condita który zastąpi Diaza w walce z GSP. Porąbane ale prawdziwe :)

 

Swoją droga podoba mi się w tym przypadku postawa Łysego. Diaz zlał sprawy związane z pojedynkiem z GSP, za które jak sam powiedziałeś Raven, miał dostać 2 miliony zielonych, to wypad z main eventu i zapewne walka z BJ'em za o wiele niższą kasę.

"Jesteś niebem obserwującym chmury. A wydarzenia, ludzie, sytuacje, to obłoki, które po nim przepływają. Tylko przepływają. Dlatego nie próbuj ich zatrzymać, bo na pewno odpłyną wcześniej, czy później. Gdy przytrafia Ci się coś pięknego albo bolesnego, powinieneś zrobić krok, odstąpić od siebie i popatrzeć z dystansu. Ludzie, których kochasz, to właśnie takie chmury. Są na Twoim niebie dłużej lub krócej, ale nigdy na zawsze"

  • Posty:  10 371
  • Reputacja:   393
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

i zapewne walka z BJ'em za o wiele niższą kasę.

 

I to z przeciwnikiem, który pajacowi pokaże miejsce w szeregu (BJ jest lepszy od Diaza w każdej płaszczyźnie, włącznie ze stójką) i na długo odwlecze w czasie marzenia o walce z GSP o pas (teraz Nick będzie musiał sobie wywalczyć title shota, bo raczej nie dostanie go ponownie na srebrnej tacy).

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I to z przeciwnikiem, który pajacowi pokaże miejsce w szeregu (BJ jest lepszy od Diaza w każdej płaszczyźnie, włącznie ze stójką)

 

Chyba, że BJ znów dostanie napadów swojego lenistwa i Diaz go zaskoczy chociażby lucky punchem ;)

10136801454e08b07ab2e86.jpg


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Szczerze to liczylem na Diaza z GSP. Zawsze to takie starcie Champion vs Champion. Myslalem, ze bedzie to poczatek jakiejs "serii" tego typu pojedynkow. Majacych na celu polaczenie obu federacji. Teraz troche dziwnie wyszlo, a BJ moze szybko poskladac Diaza. Nie lubie go, ale jak wtedy ma on walczyc z mistrzem UFC? Po prostu odlozylem niechec do tego czlowieka, na rzecz tego wydarzenia.

 

Condit walczyl niedawno. To sie czesto zle konczy. Moze mu zabraknac tchu na GSP. Arystokrata Oktagonu pewnie da kolejnego 5 rundowego sleepera.

 

Co do starcia "naszego" Lesnara pod koniec roku, to obawiam sie, ze szybko polegnie, i powoli sie bedzie pakowal do Vince'a.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

NIKO - ja szczerze powiedziawszy na to liczę, że Brock polegnie. Alistaira zbytnio nie trawię, ale z dwojga złego wole zwycięstwo Holendra i późniejszą walkę ze zwycięzca walki Cain-Junior o pas wagi ciężkiej.
"Jesteś niebem obserwującym chmury. A wydarzenia, ludzie, sytuacje, to obłoki, które po nim przepływają. Tylko przepływają. Dlatego nie próbuj ich zatrzymać, bo na pewno odpłyną wcześniej, czy później. Gdy przytrafia Ci się coś pięknego albo bolesnego, powinieneś zrobić krok, odstąpić od siebie i popatrzeć z dystansu. Ludzie, których kochasz, to właśnie takie chmury. Są na Twoim niebie dłużej lub krócej, ale nigdy na zawsze"

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Mało mnie to interesuje, ale jak widziałem tego newsa to rozbawił mnie jeden z komentarzy, że powinni dodać Charlotte do pojedynku
    • Grok
      Włochy oficjalnie będą gospodarzem pierwszej w historii gali WWE PLE. WWE ogłosiło dziś, że WWE Clash in Italy zawita do Turynu w niedzielę, 31 maja. Gala odbędzie się w Inalpi Arena, która następnego wieczoru po PLE pomieści także Raw. Oba showy to element większej europejskiej trasy z przystankami we Włoszech, Hiszpanii, Francji, Portugalii i Wielkiej Brytanii. Ta PLE we Włoszech była planowana na 2026 rok odkąd Nick Khan pierwszy raz o niej wspomniał we wrześniu. WWE potwierdziło szczegół
    • KyRenLo
      Clash in Italy: Elegancko. Lubię gale Premium w innych miejscach niż USA. Zwykle wtedy publika nie zawodzi i dobrze się to ogląda.
    • Bastian
      W tym tygodniu NXT stało pod znakiem walk. Przyjemny tag team match o miano pretendentów, niezła walka Lefleura z Eli Knightem. Miło było zobaczyć w ringu (wreszcie) Tony' ego D'Angelo. Starcie Kelani Jordan z Lolą Vice z oklepanym, zabijającym tempo wielu walk motywem kontuzjowanej kończyny. W main evencie Ethan Page obronił North American Title i pobił przy okazji rekord w liczbie skutecznych obron. Należało się to Kanadyjczykowi jak psu buda, jednak sama walka z Hillem mocno mnie wynudzi
    • Przemk0
      Ubiegłoroczna WrestleMania 41 w Las Vegas ustanowiła rekord przychodów z tytułu sprzedaży biletów na wydarzenie wrestlingowe. Łączny wpływ z dwóch dni (soboty i niedzieli) wyniósł 66 074 558 dolarów. Na końcowy wynik istotny wpływ miała polityka cenowa. Średnie ceny wejściówek były niemal dwukrotnie (!) wyższe niż w przypadku WrestleMania 40 w Filadelfii. Poniżej zestawienie gal z najwyższymi przychodami ze sprzedaży biletów w historii WrestleManii. Adam Copeland ma według doniesień powr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...