Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Bragging Rights PPV [ Uwaga Na Spoliery ]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  478
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

nie wiem czy jak przegra team RAW to Swagger nie dotrzyma obietnicy

 

Swaggerowi zapewne chodzi o pojedynki 1 vs 1.Dla przykładu podobna sytuacja była rok temu Kozlov parę battle royali przegrał, mimo to nadal nazywano go nie pokonanym.

 

Bardzo mnie cieszy nowy skład Smackdown, może i nadal slabszy od RAW ale o wiele lepiej wygląda w porównaniu do poprzedniego.

 

Co do pojedynku Morrisona z Mizem chętnie bym zobaczył jak Miz wygrywa jakimś kantem, bo zwycięstwo Mizowi daje więcej niż Morrisonowi. Narazie tyle bo Gołota i Adamek się zbliża :D

  • Odpowiedzi 212
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vercyn

    23

  • TakeR

    14

  • LooseCannon

    9

  • Karpin

    8

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moi drodzy, nie chę wyjść na osobę o niskiej kulturze osobistej czy tez jakiegoś hipokrytę, ale czy nie uważacie że to całe PPV serwowane mam przez WWE jest klasycznym wydarzeniem ,,zdupy?" Rozmawialiśmy, spieraliśmy się, dyskutowaliśmy o wszystkich ważniejszych galach landu Vinca wszechmogącego we wrestlingu, jednak z czasem, po obejrzeniu standartowych tygodniówek czuje się wprost obrażony przez pana MCmahona, kóry do tej pory serwował niekeidy gówno, lecz nie rzucał mi je prost w twarz. Te wszystkie rozważania, przypuszczenia dotyczące gali nie mającej racji bytu, writerzy WWE muszą przez te ostanie godziny zrobić/wymyslić coś naprawdę znakomitego, by ta ,,galą" (rozpaczy chyba) nie została zmieszana z błotem przez nas...przez fanów.

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  133
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie szkoda by było Ceny... To fajny zawodnik i fajnie by było gdyby pokazał się troche jako taki killer tylko mógłby trochę powiększyć zakres swojej techniki w walce, to by było naprawdę super. Ortona nienawidzę i wszystkich takich zawodników, tak samo jak punka bo obijanie Jeffa krzesłem i próby uszkodzenia go były serio nie smaczne. A od jakiegoś czasu zauważyłem to co poprzednik, że dają nam zamiast WWE po prostu gówno... Zawodnicy(niektórzy) zachowują się tak jakby Vince obciął im pensje i w ringu nie pokazują nic specjalnego, nie ruszają sie za dużo, mało jest widowiskowych akcji... A w WWE brakuje porządnego High Fleyera, kogoś kto pokarze nam jak skacze się z narożników, drabin itd. Liczyłbym bardzo na powrót Jeffa tylko nie takiego który dostaje 2 kopy ledwo stoi a później cudem wygrywa albo dostaje w łeb a ogólnie nie ma siły pobiegać nawet trochę... tylko takiego prawdziwego zawodnika z kopem który biega, jest szybki, skacze z lin i nie ma problemu w przyjęciu 2 kopów, a przed jego odejściem naprawdę jego walki były już nudne nie miał siły na nic. Moim zdaniem na tej gali Cena powinien wygrać i zacząć w końcu coś robić, Orton powinien przestać tą swoją łysą bańką straszyć i dostać wreszcie za swoje. Taker mógłby wygrać ten match w jakimś dobrym stylu, Morrison pokonać Miza który jest po prostu ciotą,a Match brandów wygrało by RAW... Ale, że WWE ostatnio naprawdę serwuje nam gówno, rozdawanie pasów i jakieś dziwne pomysły sądzę, że ta gala jakaś świetna nie będzie. A swoją drogą serio Jeff mógłby już wrócić i porozstawiać paru chłopaków po kątach :)

  • Posty:  104
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie szkoda by było Ceny... To fajny zawodnik i fajnie by było gdyby pokazał się troche jako taki killer tylko mógłby trochę powiększyć zakres swojej techniki w walce, to by było naprawdę super. Ortona nienawidzę i wszystkich takich zawodników, tak samo jak punka bo obijanie Jeffa krzesłem i próby uszkodzenia go były serio nie smaczne. A od jakiegoś czasu zauważyłem to co poprzednik, że dają nam zamiast WWE po prostu gówno... Zawodnicy(niektórzy) zachowują się tak jakby Vince obciął im pensje i w ringu nie pokazują nic specjalnego, nie ruszają sie za dużo, mało jest widowiskowych akcji... A w WWE brakuje porządnego High Fleyera, kogoś kto pokarze nam jak skacze się z narożników, drabin itd. Liczyłbym bardzo na powrót Jeffa tylko nie takiego który dostaje 2 kopy ledwo stoi a później cudem wygrywa albo dostaje w łeb a ogólnie nie ma siły pobiegać nawet trochę... tylko takiego prawdziwego zawodnika z kopem który biega, jest szybki, skacze z lin i nie ma problemu w przyjęciu 2 kopów, a przed jego odejściem naprawdę jego walki były już nudne nie miał siły na nic. Moim zdaniem na tej gali Cena powinien wygrać i zacząć w końcu coś robić, Orton powinien przestać tą swoją łysą bańką straszyć i dostać wreszcie za swoje. Taker mógłby wygrać ten match w jakimś dobrym stylu, Morrison pokonać Miza który jest po prostu ciotą,a Match brandów wygrało by RAW... Ale, że WWE ostatnio naprawdę serwuje nam gówno, rozdawanie pasów i jakieś dziwne pomysły sądzę, że ta gala jakaś świetna nie będzie. A swoją drogą serio Jeff mógłby już wrócić i porozstawiać paru chłopaków po kątach :)

 

Zastanawiam się czy pan (pani?) wie na czym polega wrestling... No ale nic. Widać marka pełną parą. Nie jestem za zwycięstwem RAW głównie ze względu na DX, które działa strasznie na nerwy. Szkoda, że Zigglera nie ma w składzie SD!, ma fajny move set...

 

Interesująca jest sytuacja Ortona i Ceny. Właśnie mi przyszło do głowy, że jeżeli Cena miałby przedraftować na SD! (Boże błagam nie!) to Punk przeskoczyłby na jego miejsce w RAW po przegraniu fatal 4 way'u.

 

Osobiście mało mnie interesuje walka Miza z Morrisonem ze względu na historię (właściwie jej tu nie ma...). Pojedynek jednak obejrzę ze względu na niepodważalne umiejętności Morrisona i ostatnio pozytywne opinie na forum na temat Miza, który to ponoć w ringu się podciągnął.

"Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się" - Mistrz Andrzej Sapkowski

 

http://www.zanimnapiszesz.info/

14969654294ab3f35f76bea.jpg


  • Posty:  99
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pewnie ktoś się podszywa i robi sobie jaja.

 

Ciekawe co z Walką o WHC czy ten mecz bedzie sędziował Armstrong bo jeśli tak to mogą pokazać przed walką jakąs gadkę w stylu ostatniej tygodniówki a w samej walce sędzia sie przestraszy grabarza i może zrobić jakis ruch przeciw Cm


  • Posty:  133
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak wiem na czym polega wrestling i to bardzo dobrze... fakt może podchodze do tego zbyt emocjonalnie ale niektóre ruchy Vinca są naprawdę bardzo kiepskie chociaż i tak czekam na tą gale...

  • Posty:  104
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak wiem na czym polega wrestling i to bardzo dobrze... fakt może podchodze do tego zbyt emocjonalnie ale niektóre ruchy Vinca są naprawdę bardzo kiepskie chociaż i tak czekam na tą gale...

 

Spoko, cofam moją ofensywę wymierzoną w Twoim kierunku. Mnie najbardziej boli szmacenie takich Burchill'ów;) Czy innych Kendrick'ów...

 

Sorry za offtop

"Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się" - Mistrz Andrzej Sapkowski

 

http://www.zanimnapiszesz.info/

14969654294ab3f35f76bea.jpg


  • Posty:  115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miz vs Morrison

Dobra walka jako opener, bardzo dobrze że dali wygrac Mizowi czysto co pokazuje że WWE buduje nowego heela, Miz bardziej pasuje do WWE ponieważ lepiej sobie radzi z majkiem.

 

4-way

Turn Batisty był raczej 100%'towy po tych backstagowych fragmentach z Reyem i ich meczu. Tan feud mógłby trwać do WMki. Z tego co mi sie wydaje wszystkie ploty o złym zdrowiu Takera są fałszywe, inaczej nie trzymali by go z pasem. Bardzo ciekawy mecz, nie było fajerwerków ale nie było też strasznie wolno jak to bywa w WWE z main eventerami.

 

7 on 7

Tutaj też podobnego finishu się spodziewałem, chociaż myśle że "Stray skład" smackdown wyszedłby na tym lepiej. Najbardziej podobał mi się moment jak Hunter położył się jak kłoda po KO pounch. Trochę mało czasu dali TJ willsonowi ale raczej chłopak nie zrobi dużej kariery.

Zdecydowanie za mało czasu jak na tylu zawodników

 

1 Hour Ironman Match

Tutaj z początku myślałem że będzie to totalna klapa, ale przypomniałem sobie że to jest anything goes co uratowało ten pojedynek. Kilka ciekawych bumpów chociaż barakowało mi backstage.

 

Ogólnie myśle że PPV jedno z lepszych w tym roku, wszystko ładnie pieknie i build-up pod SS jest wyśmienity.

Time to retire - i will join TNA.

  • Posty:  210
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy wiesz , że?

3 (słownie trzy) godzinne PPV można obejrzeć w niecałą godzinę?

Nie? Zapraszam bo oglądania "WWE Bragging Rights PPV"

 

Opener raczej na + , chyba panowie będą kontynuować swój program, ME to jakaś kpina z której można by było zrobić 15 minut , a może nawet mniej. Walka Taker vs 619 vs CM vs Batista przyzwoita, heel turn drewnika co wróży nam kolejną potyczke Grabaż vs Drewno , lub nieco ciekawszy program z Reyem.

 

No cóż słabo , słabo i jeszcze raz słabo a szkoda , bo sam koncept SD vs Raw jest fajnym pomysłem , ale co do realizacji? Tragedia...

IT is I, The Bacon in her Eggs. The Man for whom she begs. The Face between her legs.

The Lyrical Miracle,The Sexual Intellectual,The Quintessential Stud Muffin but now...


  • Posty:  200
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niedługo WWE zbanuje uderzenia mikrofonem :D po na którymś Smacku Hardy krwawił po uderzeniu Punka, a w Iron Man Matchu Orton ładnie rozwalił Cenie łeb mikrofonem :D
27 V 2010r. AC/DC Lotnisko Bemowo \m/

4955761104b560c399d5f7.jpg


  • Posty:  260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

opener uważam za bardzo dobry, nawet bardziej mi sie podobało niż pojedynek Zigglera z Morrisonem, ale walka jakoś nie zapadnie mi w pamięci :grin:

walkę Div przebolałem, z dobrej strony pokazała się Natalya

Fatal 4 way

walka dobra lecz jak już ktoś powiedział bez fajerwerków i szykuje się nam feud Mysterio Batista

walki 7na 7 nie oglądałem

Cena vs Orton

tak myślałem, że Cena wygra i wygrał :grin: na całe szczęście,walka słaba jednak parę momentów godnych zapamiętania jak np. próba przysmażenia Ceny, albo rozwalenie barierki Ortonem, a ten AA ze schodów na Stół komentatorski :D

walka fajnie zabookowana, ale gdyby nie wrestlerzy to byłoby lepiej 8)


  • Posty:  23
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda Mi Cię... Gościu jest poprostu chory, a ty się naśmiewasz :|Co do gali, to była niezła.

WHC - całkiem miło się to oglądało. Ciekawe akcje, aczkolwiek wszyscy chyba wiedzieli że tu będzie heel turn batisty i feud Batista vs. Rey

WWE Champion - oglądałem to na przyspieszonym tępie. Ogólnie walka mi się nie podobała, aczkolwiek kilka ciekawych akcji było - fajerwerki itp. Dobrze że Bezcenny, wygrał, bo nie przeżyłbym go na smackdown. Wyglądało to tak nuda---nuda---nuda---akcja---nuda---nuda

Smackdown vs. RAW - Dobrze, że Smackdown wygrało. Ogólnie walka mi się bardzo podobała, chociaż miałem przeczucie graniczące z pewnościę, że Big Slow zdradzi :)

Opener - Jakoś nie jestem przekonany, czy panowie dali z siebie wszystko. Fajnie, że Miz wygrał w sumie czysto. Ogólnie lubie obu panów i ich styl walki :)


  • Posty:  124
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The Miz vs John Morrison

 

Bardzo średnia walka spodziewałem sie bardziej zażartej walki dawnego tt wygrana Miza powoduje to że będzie sie jeszcze bardziej napinał ciekawe kto mu utrze nosa :)

 

2 Michelle McCool, Beth Phoenix & Natalya Neidhart vs Melina, Kelly Kelly & Gail Kim

 

Walka ta nie była zła wole taki potrójny tag niż bezsensowne diva batel royal .

 

World Title Match

CM Punk vs Rey Mysterio vs Batista vs Undertaker ©

 

Wygrana Takera mnie nie zaskoczyła co najlepsze w tej walce to hell turn Batisty choć jak dla mnie uzasadniony ponieważ gdyby nie Rey Animal był by nowym WHC . Szkoda mi Reya niedawno jeszcze Kane go ganiał a teraz Animalek na najmniejszym Creativ team sie wyżywa :sad: :lol:

 

 

Team SmackDown! vs Team RAW

 

Naprawdę fajnie przemyślana walka ale przydało by sie jeszcze ECW

 

WWE Title Match – Iron Man Match

Randy Orton © vs John Cena

 

Zdecydowanie najlepsza walka na tym ppv i jedna z lepszych na tegorocznych ppv wiem że wielu nie lubi Johna ale razem z Ortonem stworzył naprawdę fajne widowisko !!!

 

jak dla mnie gala na 5- naprawdę fajna dawno takiej nie oglądałem Brawo :twisted:

RAW IS WAR

11525856144aeac13cbddce.jpg


  • Posty:  93
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Truizmem wydaje się być mówienie, iż dla mainstreamowego amerykańskiego wrestlingu należy stosować odpowiednie i oddzielne zasady oceniania produktu. Natomiast z każdą kolejną galą spod znaku WWE, zaczynam dochodzić do przekonania, że i dla tej federacji należy zastosować oddzielne zasady oceny.

 

Nieważne jak (dobrze czy źle) mówić o federacji Vince'a McMahona, to jednak muszę przyznać, iż jestem pod osobistym wrażeniem i muszę pogratulować dwóch rzeczy, które wyjątkowo ostatnio udają się tej promocji: budowanie napięcia przed galą (tzw. build up) - chodzi mi tu o promowanie i podbudowę wartości pojedynku i/lub pojedynków (cyt.: "John Cena - Randy Orton has become The Rivalry" - ogólnie mówiąc świetne promo do walki) oraz, czy też przede wszystkim, "wynalezienie" nowego rodzaju wrestlingu - który na swój użytek nazwałbym "movie wrestlingiem". W tym przypadku mam na myśli walki, które budowane są w ten sposób, iż sam wrestling w czystej formie schodzi na drugi plan (staje się bazą do rywalizacji), natomiast w pojedynku są zastosowane elementy o filmowym rodowodzie (wyraźne podkreślenie dobrego lub złego charakteru postaci, fragmenty jakby nie pasujące do standardowego matchu - jakby żywcem wyjęte z kina akcji, granie na emocjach fanów, daleko posunięty dramatyzm w grze aktorskiej wrestlerów). To sprawia, że dla WWE należy zastosować zupełnie odmienną skalę ocen. Ale jednocześnie skłania mnie to zadania sobie pytania, czy ma to jeszcze coś wspólnego z normalnym pojęciem wrestlingu?

 

Zachowując jeszcze na chwilę standardowe pojęcia, dla mnie osobiście, z czysto technicznego punktu widzenia, gala stała na mocno średnim poziomie. O wiele więcej spodziewałem się po pojedynkach John Morrison vs. The Miz oraz Fatal 4 Way. Na dobrą sprawę, nie różniły się one poziomem od standardowych walk z tygodniówek. W tym drugim matchu, moją uwagę przykuła postawa Undertakera, który wykonał wszystkie swoje finishery. Poza tym, jak na pojedynek o „takim” standardzie (World Heavyweight Championship) wydał mi się on dość krótki. I to w zasadzie wszystko, co mogę napisać o tych walkach. Z kolei na akceptowalnym poziomie, i po dłuższym namyśle wysuwającym się na 1 miejsce wśród walk na tym PPV, był pojedynek Team RAW vs. Team SmackDown. Jakkolwiek po lekkim rozczarowaniu Fatal 4 Way'em (gdyż mam osobiste odczucie, iż kilkuosobowe walki wychodzą WWE najlepiej), tym razem dzięki umiejętnym przetasowaniom i wymianom, od połowy pojedynku, można było obserwować całkiem strawną walkę. Walkę Div z kolei oceniam już natomiast na zupełnie odrębnych zasadach (właściwie to w ogóle jej nie mogę ocenić) gdyż dywizja kobiet w promocji McMahona, coraz bardziej przypomina mi konkurs piękności (czasem osobliwie pojmowanej), niż pokazy umiejętności wrestlerskich.

 

Gwoździem programu tego PPV miała być walka John Cena vs. Randy Orton. Jakkolwiek różnie będzie opiniowany ten pojedynek, nie mówiąc już o trudności w jednoznacznej ocenie, mnie osobiście nie porwał swoim poziomem. To samo mogę powiedzieć, nawet gdybym zastosował wcześniej wspomniane specjalne reguły oceny. Zabrakło mi tego „czegoś”, co naprawdę odróżniłoby tą rywalizację od innych – nawet jeśli walka była w stypulacji Iron Man Match. Świetne RKO (pierwsze, jeszcze na początku walki – przy wykonywanym przez Cenę You can't see me; drugie – jako kontra do Attitude Adjustment, jak i w dalszych momentach walki), nieco „surrealistycznie” wyglądająca (jak na standardy, iż jest to przecież show wrestlingowe) zabawa Ortona pirotechniką (najbardziej jaskrawo użyty filmowy element tej walki – zły charakter Randy chce wykończyć w niecny sposób dobrego bohatera Johna), 2 Irish Whipy (pierwszy wykonany przez Ortona na Cenie w element scenografii, drugi – przez Cenę na Ortonie w bandę wokół ringu) oraz Attitude Adjustment na Ortonie na stół – to wszystko w zasadzie mogłoby się zmieścić w normalnej walce. Natomiast na 60 minutowy pojedynek – dla mnie to jednak trochę za mało. I nawet jeśli pomiędzy tymi „spotami”, był element budowania napięcia w rywalizacji, ukazywanie jak bardzo jest fizycznie wyczerpująca i wymagająca od obu zawodników, podkreślony stan psychiczny wrestlerów (świetna gra Ortona oddająca jego szaleńczą chęć wygranej i „diabelską naturę” tuż przed próbą wykonania Punt Kicka pod koniec) to jednak bookerom zatrudnianym przez Pana McMahona, nie udało się, przynajmniej mnie, wciągnąć i przekonać do wizji jaką mieli.

 

Używając filmowej terminologii, była to komedia, która rozśmieszyła mnie tylko kilkoma żartami, ale ogólne wrażenie pozostawiła dość średnie. W ogólnej szkolnej skali ocena 2+.


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miz vs Morrison - walka w miarę dobra, liczyłem na dużo więcej. Co prawda zobaczyliśmy zmiany przewag, kontry, ale spodziewałem się, że zawodnicy, a zwłaszcza Morrison, pokażą dużo więcej. Trochę mało wiarygodnych nearfalli, no i akcji Szamana, który pokazał tylko niewielką część swoich możliwości. Odniosłem wrażenie, że w pierwszych minutach walki Morrison zachowywał się w ringu niemal, jak Shawn Michaels, ale to tylko na marginesie.

Generalnie walka bez historii.

 

Fatal 4 Way - Specjalnością WWE (niestety) stało się, że pojedynki z udziałem 3 i więcej zawodników, w dodatku mające duży potencjał trwają po 10 minut. Jeszcze taki czas trwania walki o US Title był to przełknięcia, ale żartem dla mnie jest to, że naprawdę dobrze zapowiadająca się walka i to o pas mistrzowski z udziałem 4 zawodników trwa 10 minut. Tu już nie można zasłaniać się kiepskim zdrowiem Takera. Mimo, że walka była jak na moje oko bardzo dobra, to jestem głęboko rozczarowany, że zaserwowano nam śmieszne 10 minut akcji.

Ja raczej zwycięstwo DeadMana widzę w obliczu nadchodzącego touru po Europie (Undertaker's Rest In Peace Tour) - nazwa mówi sama za siebie.

 

 

14-Men Tag Team Match - nie spodziewałem się fajerwerków i ich nie było, więc walka zgodna z oczekiwaniami. Nie przepadam za walkami tagów (tego old-schoolowego schematu), chyba, że w akcji biorą równocześnie wszyscy albo prawie wszyscy uczestnicy pojedynku. Tu mieliśmy klasyczny pojedynek, do obejrzenia i zapomnienia. Zdziwiło mnie, że tak mało czasu dostali wrestlerzy z teamu Raw, gdzzie najwięcej czasu w ringu otrzymał HBK.

Cały pojedynek to ewidentna promocja gry i mam wrażenie, że federacja skupiła się tylko na tym, nawet w końcówce walki nie było większych emocji.

 

Iron Man Match - w pierwszych minutach powiało mi trochę grozą, gdy zobaczyłem "wartką akcję" w postaci kilkuminutowego headlocka Ortona. PO ciekawie zabookowanych ich poprzednich walkach czekałem co wymyślą tym razem. Musze powiedzieć, że 60 minut zleciało mi całkiem szybko i nie męczyłem się oglądaniem tej walki. Nie była co prawda porywająca, jednak miała w sobie coś co sprawiło, że nie uważam tego czasu za stracony.

 

Nie podobało mi sie kilka rzeczy: klepiący Orton na początku walki, choć Cena jeszcze dobrze nie zdążył założyć STFU, zbyt jednostronny przebieg walki w środkowej części pojedynku i przede wszystkim końcówka, niestety w ogóle bez emocji. Czy kiedy zostały 3 minuty do końca, to naprawdę ktoś wierzył, że Cena nie założy po raz drugi STFU? I kolejny bezsens - odklepanie przez Ortona, gdy do końca zostało 5-6 sekund, choć wcześniej wytrzymał ponad pół minuty.

Oczywiście pisze to trochę przez złość, bo chciałem, żeby Randy zachował pas, a tak mamy kolejny run Ceny z pasem. Dla marków niemal idealny scenariusz, ja jednak liczyłem, że Viper znowu wygra dzięki swojej konsekwencji osłabiania Ceny.

 

Ogólnie gala, jak na moje oko wyszła dość słabo, nie było pojedynku, który zapadnie mi w pamięci, więc ocena nie może być inna niż 2+/6

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Brock Lesnar wystawił otwarte wyzwanie na WrestleMania. Na najnowszym epizodzie Raw Lesnar pojawił się u boku Paula Heymana, który przemówił w imieniu byłego WWE Championa. Heyman stwierdził, że kiedyś na WrestleMania były dwa główne wydarzenia: walka o tytuł światowy i pojedynek z Undertakerem. Ale teraz jedynym „umarłym człowiekiem kroczącym” w WWE jest ten, kto zejdzie po rampie, by zmierzyć się z Lesnarem. Po ujawnieniu nadchodzącego grafiku Lesnara, Heyman wystawił otwarte wyzwanie na Wre
    • Grok
      Fani WWE nie widzieli Xaviera Woodsa od tygodni, bo od stycznia pauzuje przez kontuzję barku. Woods jest jednak optymistą i liczy, że wkrótce wróci do akcji. Woods podzielił się aktualizacją w rozmowie z Billem Pritcharde'em z WrestleZone podczas WWE 2K26 Creator Fest. Ostatni telewizyjny występ Woodsa to four-way tag team match, w którym on i Kofi Kingston – podobnie jak American Made i Los Americanos – przegrali z Alpha Academy w odcinku Monday Night Raw z 26 stycznia. Pojawił się też na
    • Grok
      Update: Michael Cole ogłosił podczas Raw, że Reed doznał zerwania ścięgna bicepsa i będzie poza ringiem na nieokreślony czas. Oryginalna historia: Bronson Reed doznał kontuzji podczas Raw. Reed wziął udział w three-way matchu z Jey Uso i Original El Grande Americano w poniedziałek, by wywalczyć sobie ostatnie miejsce w men’s Elimination Chamber matchu. W pewnym momencie wskoczył, by przerwać pin, i od razu złapał się za prawy bark. Wyszedł z ringu, gdzie lekarze WWE się nim zajęli, pok
    • Grok
      Drew McIntyre vs. John Cena brzmi jak marzenie WWE, a choć mecz był zaplanowany w zeszłym roku, nigdy nie doszedł do skutku. McIntyre opowiedział o straconej okazji w rozmowie z Shakielem Mahjourim z SHAK Wrestling podczas hands-on eventu WWE 2K26. McIntyre był pierwotnie zaplanowany do walki z Ceną na Crown Jewel w październiku zeszłego roku. Plany zmieniono krótko po tym, jak Cena opublikował post na X, pytając fanów, czy chcą zobaczyć jego starcie z AJ Stylesem. W rezultacie Styles dost
    • Grok
      Liv Morgan ogłosiła swoją rywalkę na WrestleMania 42 w WWE. Zwyciężczyni tegorocznego Royal Rumble wezwała obie Jade Cargill i Stephanie Vaquer na Raw, by oficjalnie ogłosić decyzję. Powiedziała Vaquer, że miała rację – przyznała, że nie zdawała sobie sprawy, jaka jest egoistyczna i uprzywilejowana – i przeprosiła ją za wcześniejsze ocenianie. Potem Morgan odwróciła się do Cargill, ale to był fejk – zaatakowała Vaquer mikrofonem. Pozowała z pasem Women’s World Championship, po czym położyła Va
×
×
  • Dodaj nową pozycję...