Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA impact! 17.09.2009


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 048
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.08.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

TNA impact! 17 Września 2009 r.

Impact! Zone, Orlando, Floryda

 

Intro

Fajerwerki

 

 

Mike Tenay: Drodzy widzowie TNA, na antenie telewizji Spike witają was Mike Tenay

Taz: I Taz. Na dzisiejszy wieczór zapowiedziano 5 walk, ale jak głosi slogan naszej federacji „Cross The Line” wszystko może się jeszcze zmienić.

MT: Tak, masz rację. A zapowiedziane walki to Knockouts Tag Team Match, w ramach turnieju o Knockouts Tag Team Titles, pomiędzy Tarą i Christy Hemme, a Awesome Kong i Raishą Saeed.

Taz: Pojedynek o TNA Legends Title – „Big Sexy” Kevin Nash kontra „Hardcore Legend” Mick Foley.

MT: I Main Event: Samoa Joe vs “The Blueprint” Matt Morgan.

Taz: Do tego Traci opowie o swojej sesji dla Cyber Club'u Play Boy'a

MT: Zaczynajmy ostatni impact! Przed TNA PPV No Surrender!

 

 

 

 

Kamera ukazuje zatrzymujący się na parkingu impact! Zone samochód, z którego wysiada Madison Rayne. Nie zdołała przejść kilkunastu metrów, bo zza stojących samochodów stanęły jej na drodze The Beatiful People. Rayne chciała je minąć, ale została powstrzymana. Rozpoczęło się od wymiany zdań, która szybko przerodziła się w brawl. Love i Sky dosyć szybko, wykorzystując przewagę liczebną, obijać swoją Ex przyjaciółkę. Po około pół minuty pojawili się ochroniarze i oddzielili od siebie walczące panie.

 

Taz: No to ciekawie zapowiada nam się dzisiejszy wieczór. Prawda Mike?

MT: Racja, ale najciekawsze zapewne przed nami.

Taz: Zobaczymy... Ale za chwilę rozpocznie się pierwsza walka.

 

Półfinał turnieju o TNA Knockouts Tag Team Title

Tara & Christy Hemme vs Awesome Kong & Raisha Saeed

 

Zaczyna grać „The Empire March”, słyszymy głos Davida Penzera:

Pierwsza drużyna półfinału:

Mierząca 185 centymetrów wzrostu i ważąca 123 kilogramy – Awesome Kong!

jej partnerką jest pochodząca z Syrii Raisha Saeed

Ich Przeciwniczkami są Tara i Christy Hemme

Zaczynają Christy i Raisha. Po krótkim klinczu Hemme przejęła inicjatywę, złapała Raishę za nogi i z impetem ściągnęła na matę. Odbija się od lin i wykonuje Elbow Drop, próbuje drugiego, lecz Syryjka się odsunęła. Saeed chce podnieść przeciwniczkę, ale ta kontruje, kilka łokci wymierzonych w głowę i mocny Irsh Whip do narożnika w którym już czeka Tara. Mamy tag. Tara zaczęła zasypywać jeszczę zamroczoną, opartą o narożnik Raishę seriami punchy, po czym odbiła się od lin i wykonała Facewash na Saeed. Dominacja Tary nie podlega wątpliwości. Próba podniesienia Syryjki została obrócona w roll-up! 1… 2… kickout! Raisha nie zwleka zbyt długo i szybko podczołguje się pod narożnik zmieniając się z Kong…

 

MT: Czas na rewanż za tamtą walkę z Deanerem?

Taz: Te dziewczyny za sobą nie przepadają, dlatego możemy się przygotować na sporą dawkę akcji.

 

Kong od razu naciera na Tarę z Clotheslinem, ale ta kontruje w Spinning Toe Hold. Widocznie zafascynowana formułą MMA Tara założyła Kong Guillotine Hold, lecz nie nie udało się jej utrzymać tej akcji nawet przez 5 sekund, gdyż Kong podniosła przeciwniczkę i z impetem wbiła ją w narożnik. Carna wdowa zwija się z bólu, Christy, by odwrócić uwagę Kong rzuciła do niej kilka nieprzychylnych słów. Nie zrobiło to jednak na niej największego wrażenia, jest zbyt skupiona na Tarze. Spinning ackfist… Wdowa jednak uchyla się i robi tag z Hemme. Ta wskakuje na ring, unika Clothesline’a, odbija się od lin, lecz Saed ściąga ją za włosy z ringu. Tuż przy barierkach rozpoczął się brawl, który próbuje przerwać sędzia „Slick” Johnson. Panie są dzisiaj nastawione niezwykle bojowo i nawet nie mają zamiaru posłuchać pana w „pasiaku”. Tymczasem Kong stoi na ringu, gdy nagle Tara wykonuje School Boy! Sędzia jednak nie zabiera się za liczenie i oznajmia Tarze, że ta nie jest „legalną” zawodniczką. Sędzia kłóci się z Czarną Wdową, a Hemme, która właśnie wygrała brawl z Raishą wkakuje na narożnik. Skacze z Cross Body i..... została złapana w locie przez Kong, która zakłada jej Bearhug. Hemme strasznie, krzyczy i piszczy, jednak z pomocą nadbiega Tara i uderza Kong w plecy, ta popuszcza uchwyt, a Christy szybko to wykorzystała i wykonała Tornado DDT! Na ringu pojawiła się Saeed, rozpędza się i próbuje wykonać Clothesline na Hemme, ta się uchyla, a Syryjka „nadziwa się” na Sidewalk Slam od Tary! Hemme pinuje… 1… 2… przerywa Kong! Tara kopie Awesome Kong w brzuch i zabiera się do Widow’s Peak! Próbuje ją podnieść, lecz nie daje rady. Kong kontruje to w Back Body Drop, a ta wylatuje za ring. Christy chce zaatakować przeciwniczkę, lecz ta uprzedza ją i nokautuje Hemme Spinning Backfistem.

 

MT: Chyba zobaczymy Implant Buster!

Taz: Szkoda mi Christy…

 

Mike miał rację... Implant Buster! Pin… 1… 2… Tara próbuje przerwać, lecz Raisha złapała ją za nogę… 3! Kong i Saeed znalazły się w finale turnieju. Tara klęka przy Hemme i patrzy ze złością na Awesome Kong, która ze swoim tradycyjnym uśmiechem na twarzy i Saed obok siebie udaje się na rampę.

 

 

 

Taz: Między tymi dwiema dziewczynami naprawdę „iskrzy” i na pewno będziemy świakami licznych walk pomiędzy nimi.

MT: Znów masz rację Taz.... Ale zaraz... Tak... Drodzy widzowie! Dostałem właśnie wiadomość, że Mick Foley ma coś ważdeno do zakomunikowania i za moment pojawi się w ringu.

Taz: Zastanawiam się o co chodzi Foleyowi.

MT: Dowiemy się za kilka sekund.

 

 

„BANG! BANG!”

Mick wszedł i kazał odtworzyć wideo z sytuacji na parkingu...

MF: Angelina Love i Velvet Sky... Parking nie jest miejscem na rozwiązywanie konfliktów, do tego służy ring, więc...

 

Nagle impact! Zone ogarnia rytm “Angel On My Shoulder”, a rampie pojawiają się Angelina i Velvet (pierwsza trzyma w ręku mikrofn)

AL: Więc co? Jakim prawem mówisz NAM co możemy robić? The Beutiful People same decydują co i kiedy robią.

MF: Więc co? Więc to, że mogłybyście wytłumaczyć wasze zachowanie sprzed kilkunastu minut... choć po tym co powiedziałaś przed chwilą, sądzę, że raczej wyjaśnień nie usłyszę.

AL: Jednak usłyszysz... The Beautiful People są w TNA po to, żeby usuwać stąd takie elementy jak Madison Rayne i nikt, ale to nikt nam nie przeszkodzi w tej misji.

MF: Tak? A wiesz po co w TNA jest Mick Foley? Żeby kontrolować panujący tu chaos, który między innymi wy tu siejecie. Twierdzisz, że chcesz „usunąć” Madison? Proszę bardzo, będzie ku temu szansa... Jeszcze tego wieczoru odbędzie się walka Angelina Love /w. Velvet Sky vs Madison Rayne... będzie to walka o stypulacji Loser Leaves TNA (!), jeśli przegrasz Velvet sama będzie musiała podołać waszej „misji” jeśli wygrasz, będziecie musiały obrać sobie inny cel.

 

Znów słychać „BANG! BANG!” i Foley ze swoim uśmiechem patrzy na dziwczyny, te cofając wykrzykują w jego stronę niezbyt miłe słowa i pod ekranem.

 

Taz: Micka znam długo i wiem, że jest zdolny do wielu rzeczy, ale dawno nie widziałem go tak zdenerwowanego.

MT: Widzocznie dziewczyny „podpadły” mu swoim zachowaniem.

Taz: To wie tylko sam Mick, teraz na ringu pokaże się nam Taci Brooks i zapewne opowie nam o sesji, którą już od dziś będziemy mogli zobaczyć w Cyber Clubie Playboya, po wpisaniu w wyszukiwarkę adres www.playboy.com/traci . Mike, widziałeś już zdjęcia?

MT: Szczerze powiem, że nie, ale może później... oczywiście z czystej ciekawości.

Taz: Oczywiście zapraszamy na stronę, ale przed nami Traci!

 

 

 

Zaczyna grać Theme Main Event Mafii

 

Na ring wchodzi Traci, która dumnie prezentuje swój dres z logiem MEM. W dłoni ma mikrofon.

 

TB: Witajcie moi „drodzy”! Jest mi niezwykle miło poinformować Was, że moje jakże przepiękne… i jakże prześlicznie zdjęcia znalazły się dziś na stronie Cyber Club’u Playboya… Naturalnie jest to dla mnie wielki zaszczyt… i zarazem informacja o tym, że jestem wyjątkowa, bo tylko wyjątkowe… i mające to coś kobiety mają możliwość zapozowania dla Playboy’a. (fani reagują solidnym heatem) Z ogromnym zadowoleniem pragnę oznajmić, że jestem jedyną Knockout, która dostąpiła tego zaszczytu.

(Fani zaczęli chantować: „Christy! Christy!”)

 

MT: Właśnie! A Christy? Przecież ona też pozowała dla Playboya.

Taz: W dodatku jej zdjęcia nie ukazały się tylko w Internecie, ale też na okładce magazynu, w środku i na „rozkładówce”…

MT: Próżność Traci jest tak duża, że przesłania jej rzeczywistość.

 

TB: No tak… zapomniałam o Hemme… cóż za niedopatrzenie z mej strony… szczerze mówiąc sądzę, że Playboy do dzisiaj żałuje tego, że zaproponował Christy. Nie dziwię się temu ani trochę. W końcu ja wiem… wiecie to wy… i ty Christy dobrze wiesz… że nie jesteś… tak seksowna… (Traci wyeksponowała swój biust) i tak pociągająca… (pociągnęła ręką po pośladku) jak ja! (Widownia zareagowała solidnym heatem). Zapewne nie możesz teraz nic powiedzieć… Kong „przytuliła” Cię za mocno? Twoje „maluchy” miały bliski kontakt z ziemią? Moje biedactwo… (Traci uśmiechnęła się szyderczo) Jest mi tak bardzo przykro… (robiąc „smutną” minę i patrząc w kamerę) Pa Christy...

Traci schodzi do sztani przy theme MEM i chantach „Christy! Christy!”

 

 

 

Promo-Video Bound For Glory

 

 

Loser Leavs TNA Match

Angelina Love /w. Velvet Sky vs Madison Rayne

 

Rozbrzmiewa “Angel On My Shoulder” i stronę ringu zmierzają bez swoich charakterystycznych tauntów The Bautiful People

DP: Z Toronto, Ontario w Kanadzie zmierzająca w stronę ringu wraz z Velvet Sky... Angelina Love!

 

Kiedy TBP stoją już w ringu słyszymy „Amazing”

DP: Jej przciwniczką jest pochodząca z Waszyngtonu... Madison Rayne

 

MT: Na „ucho” właśnie poinformowano mnie, że w przypadku dyskwalifikacji, lub jakiejkolwiek próby ataku na którąkolwiek z zawodniczek zdyskwalifikowana Konockout opuszcza TNA. I sędzia thomas jest zmuszony w tym pzypadku do odesłania Velvet do szatni.

Taz: Szkoda... Velvet i Love mogą istnieć tylko razem.... Mam nadzieję, że Angelina da radę.

TM: Taz... to dla dobra ogółu.

David Penzer poinformowany, przez komentatorów przekazuje tę wieść publiczności, a ku uciesze większości fanów (słychać jęki zawodu niektórych przedstawicieli męskiej części widowni) i pretensji Angeliny, arbiter „wywala” Velvet do szatni.

 

Chwila na przygotowanie... i Gong...

Zaczęło się od zwarcia i „próby sił”, obie próbawały wepchąć przeciwniczkę w narożnik i po kolejnej próbie zrobiła to Love. Wbiła przeciwniczkę w narożnik i obdarowła ją kilkoma slapami, po czym rozpędziła się i dodała Clothesline. Rayne chwiejnym krokiem odeszła od narożnika i na deser dostała Dropkick w plecy. Angelina zaczęła serię stompów wyzywając przy okazji oponentkę, po kilku chwilach sędzia odsuwa Love, a ta więdząc jaka jest stawka tej walki zbędnie nie protestuje. Rayne ledwo co stanęła na nogi, a już dostała kopniaka w brzuch, ale udało jej się odepchnąć próbującą wykonać DDT przeciwniczkę. Whipnęła ją na liny i podarowała Love Back Body Dropa.

 

MT: Już myślałem, że Madison już nie wstanie.

Taz: Strach myśleć co by było gdyby była to walka bez dyskwalifikacji...

 

„Sexy Lexi” weszła na narożnik i skoczyła na Angelinę Splashem. Sędzia liczy! 1... 2.. Kick Out. Madison podnosi ex-koleżnakę, whipuje ja w przeciwległy narożniki i „przybija” Running Dropkickiem, po czym znów wchodzi na narożnik, ale tym razem czeka, aż przeciwniczka wstanie i się obróci, bu wykonać Diving Lexi-canran’ę, lecz Anelina w ostatniej chwili usunęła się z toru lotu i Madison wylądowała tyłkiem na macie. Angelina udzerzyła Rayne Running Low-Angle Fornt Dopkickiem w plecy, po czym złapała ją za nogi i wykonała Slingshot w taki sposób, że przeciwniczka poleciała twarzą wprost w narożnik. Kiedy Maison się odwróciła w stronę ringu nadziała się na Neckbraker Dropa, Love momentalnie odbiła się od lin i wykonała Elbow Dropa za szczenkę Madison Rayne. Wykonała kilka tauntów w stronę leżącej przeciwniczki a następnie wykonała Leg Drop. Podniosła Rayne, wykonała Irsh Whip na liny i schyliła się, żeby wykonać Back Body Dropa, ale zamiast tego to Madison Wykonała Sunset Flip. 1... 2... Kick Out!

 

Taz: Blisko było!

MT: Jak na razie obie są w grze.

 

Obie wrestlerki się podniosły, Rayne Whipuje Love, ta odbija się od lin, ale w biegu whipuje Madison do narożnika, tak, że ta wpada wprost na sędziego... jednak jakoś oboje wyszli bez szwanku, Madison odwróciła się w stronę Angeliny, ale ta czekała już z Running Botox Injectorem... jednak Rayne sobie tylko znanym sposobem unika kopniaka, ale ta sztuka nie wyszła do końca sędziemu, który dostając „buta”(w prawdzie już z trochę mniejszą siłą i w bark) wypada za ring.

 

MT: Wiesz, że kiedy sędzia dojdzie do siebie może zdyskwalifikować Angelinę.

Taz(wyraźnie zmieszany): właśnie tego się obawiam...

 

Angelina wyskoczyła za ring i zaczęła, podnosząc półprzytomnego sędziego, tłumaczyć sytuację... Madison w tym czasie oparta o liny zaczęła krzyczeć do Love, żeby ta wracała na ring, niezauważając jednoczesnie, że od drugiej strony ringu skrada się Velvet Sky, która chcąc pomóch swoje koleżance wpakowała Rayne Beauty Mark’a, niestety w momencie, w którym Angelina wtoczyła sędziego na ring, a ten widząc akcję zmuszony został zakończyć pojedynek poprzez dyskwalifikację Angeliny Love.

 

MT: Chyba wyraźnie zostały wytłumaczone zasady tej walki...

Taz: Pogadamy później... patrz na ring!

 

W nim twarzą w twarz stały wyraźnie zła Angelina i Velvet z miną przysłowiowego „zbitego psa” i łzami w oczach mówiąca po cichu Sorry... Sorry... Sorry... Na co Angelina opowiedziała w takim tonie, że bez mikrofonu usłyszeli to widzowie w ostatnich rzędach impact! Zone

AL: POWIEDZ MI TERAZ NA CO MI TWOJE PRZEPROSINY!!! NIE PRROSIŁAM CIĘ O POMOC (w międzyczasie ktoś wrzucił na ring mikrofon). TO PRZEZ CIEBIE FOLEY W SWOIM BIURZE WKŁADA MÓJ KONTRAKT DO NISZCZRKI!!!

Velvet Sky: Ale... chciałam dobrze...

AL: TAK?! RAYNE TEŻ CHCIAŁA DOBRZE I CO?! PRZEZ NIĄ STRACIŁAM MÓJ PAS, A TERAZ PRZEZ CIBIE, BO TEŻ CHCIAŁAŚ DOBRZE, TRACĘ PRACĘ!!!

VS: Ale...

W tym momencie Love uderza slapem Sky, ta się odwraca i dostaje od Angeliny Lights Out. Jakby tego było mało Love dostaje od ledwo co „przebudzonej” Madison Dys-Lexi-ę i w taki oto sposób kończy swoją przygodę z TNA. Rayne jeszcze chwilę tauntowała na ringu przy swoim theme zanim z niego zeszła.

 

Taz: Zastanawiam się co teraz zrobi Velvet, bo najwyraźniej z dalszej przyjaźni nici.

MT: Pogadamy później... teraz musimy ochłonąć i dać żyć komercji... czas na reklamy.

 

-REKLAMY-

 

Taz: Witamy po reklamach, tych, którzy dopiero przełączyli na kanał Spike TV chciałbym poinformować, że była TNA Konckout’s Champion Angelina Love, po interwencji Velvet Sky przegrała przez dyskwalifikację walkę o stypulacji Loser Leaves TNA z Madison Rane.

MT: Będzie nam jej brakowało, ale życzymy sukcesów w przyszłości... może kiedyś znów zawita do TNA?

Taz: Kto wie? Ale my musimy kontynuować impact!

 

 

 

Z głośników wydobywa się „We Are World Elite” lecz na ring wchodzą jedynie Homicide i Eric Young. Lider bierze do ręki mikrofon i zaczyna speech:

EY: Hernandez! Tydzień temu przeknałeś się jak wielkim błędem było odrzucenie NASZEJ propozycji... Teraz już jesteś nam potrzebny. Wyraźnie pokazałeś, że dałeś się omamić temu „narodowi” (Chanty: „USA!!! USA!!!”). Nie rozumiesz, że jesteś tu tylko drugorzędnym mieszkańcem z importu!? Ci ludzie tak naprawdę Cię nie kochają... oni chcą byś dawał im rozrywkę... Chcesz dowodu? Ten dowód mówi do Ciebie z tego ringu... Ja, Eric Yong przez rata robiłem z siebie clowna, żeby dawać radość ludziom... Kiedy przechodziłem ulicą fani krzyczeli „Hej Eric! Mogę sobi zrobić z Tobą zddjęcie?”, albo „Eric! Zrób coś śmiesznego!”, a teraz kiedy mam odwgę się im sprzeciwić, powiedzieć całą prawdę o tym kraju oczami imigranta (Spory heat, Chanty „USA! USA!” i „SuperMex! SuperMex!).

 

Rozbrzmiewa theme Hernandeza wraz z nim, w stronę ringu zmierza Hector Guerrero.

Ledwo weszli na ring, a mikrofon przejął Homicide

Homi: Kogo ja widzę? Mój „brat” Hernandez i mój „mentor” Hector... (spory heat) Ha! Właśnie o tym mówił Eric... teraz będziecie buczeli co słowo? (Heat) Eh...

SuperMex: Co Ci się stało Homicide? Nie poznaję Cię... Bracie.

Homi: Nie jestem twoim bratem Hernandez... jaki Ty jesteś naiwny... Wierzysz we wszystko co ludzie do Ciebie powiedzą?

SM: Jak na razie ty pokazujesz swoją naiwność, wierząc we wszystko co mówi Young... nie wiem co Ci nagadał, w ciągu kilku tygodni zmieniłeś się całkowicie. Gdzie jest Stary Homicide?

EY: To nie jest ważne Hernandez! TEN Homicide jest prawdziwy... nie tamten! Tamten był zwykłą marioneetką tłumu, a ten...

Hector: Stał się twoją!!! Tak Eric, ten Homicide z normalnego człowieka stał się Twoją kukłą!!! Robi wszysto, co Ty chcesz, nie mając ku temu powodów!!!

EY: Powodem jest ten kraj Hector, ten kraj i jego mieszkańcy, któzy traktóją imigrantów jak tanią siłę roboczą, z którą mogą robić co chcą (Heat i chanty "USA! USA!")... nie ważne, czy to Latynos, Konadyjczyk, Anglik, Irakijczyk, Japończyk, czy ktokolwiek inny, kto pochodzi spoza "US of A" (jeszcze większy Heat i jeszcze głośniejsze "USA! USA!). Czy to za mało?

HG: Widzę, że łatwo ulegasz prostym stereotypom Young. Tylko pewiedz czemu, zanim Ci odbiło jakoś nie robiło to na tobie wrażenia?

EY: Widzę, że nie ma innego wyjścia.

Po tych słowach na ring wbiegło całe World Elite i rozpooczął się brawl. Herndandez powalał Clothesline'ami kolejnych członków "Elity" lecz kiedy nadszedł czas na "sostniego" w tej kolejce "Big Roba" zaczęły się schody. BigMex dostał puncha, który powalił go na matę, ale w dobrym momencie na ring wskoczył Hector, który uderzył Terrego krzesłem w plecy, pozostali przedstawiciele frakci Erica uciekli z ringu... nie do końca, bo na ringu został były partner Hernandeza z LAX, odczuwający jeszcze Clotheslina, Homicide. Guerrero wywalił z ringu "ciało" Roberta, a "SuperMex" zaatakował Homiego low kickiem, a następnie Border Toss, wprost w stojących pod ringiem World Elite. Znów zagrało theme Hernandeza i razem z Hectorem krzyczeli coś przez chwilę w stronę przeciwników.

 

 

MT: Hernandez nie pierwszy raz rozprawił się z World Elite. Ciekawe, czy Eric wciąz będzie twierdził, że nie jest on im potrzebny?

Taz: Wiesz... tym razem uratował go Hector, ale tydzień temu sam wiesz co się stało.

MT: Ale tydzień temu Hernandeza zdradził Homicide, więc na jedno wychodzi.

Taz: Zamiast tak dyskutować przenieśmy się do gabinetu Micka Foleya.

 

 

 

Znajdujemy się już w gabinecie Micka. Hardcore Legend siedzi na swoim fotelu dumnie eksponując atrapę Legends Championship, który to ma zamiar zdobyć dzisiaj, na kanapie siedzi znudzony JB, który nuci motyw przewodni iMPACT, co idzie mu nawet nieźle. Nagle przez otwarte drzwi wpada Cody Deaner.

Deaner: wzywałeś mnie szefie?

Foley: Tak, siadaj Cody.

CD: Ale... Nie ma tu krzesła szefie.

MF: No to stój. I nie mów mi szefie… po prostu Mick.

CD: OK Mick… streszczaj się, muszę przygotowywać się do mojej walki… pokaże ODB, kto ma jaja w tym związku…

MF: Obawiam się Cody, że innego rozwiązania w tym wypadku nie zobaczymy… mniejsza o to. Jesteśmy pod wrażeniem Twoich dotychczasowych dokonań… znokautowałeś Mike'a Tyson'a i Cucka'a Norris'a, który przecież nie używa drzwi, tylko przebija się przez ściany… prawda JB?

Borash: Oczywiście, jestem pod ogromnym wrażeniem…

MF: Dlatego chcemy urozmaicić tą galę Twoją walką… Roxxi prosiła mnie o przeciwnika, który pomógłby jej przypomnieć jak się walczy… wiesz, przerwa w występach…

CD: Bosko sze… to znaczy Mick… pokażę ODB, że nie warto ze mną zadzierać… wtedy zrezygnuje z pasa i to ja zostanę „King Of The Knockouts”

MF: Fajnie, że się ekscytujesz tą walkę… pewnie nie zrobi Tobie różnicy – w końcu znokautowałeś Mike’a Tysona – to, że owa walka będzie miała większą stawkę…

CD: Co to będzie? Co to będzie Mick? He? No powiedz wreszcie…

MF: Nie denerwuj się… relaks... otóż stawką tej walki będzie Twój TNA Knockouts Championship Title Shot… co oznacza, że jeżeli przegrasz… pas wędruje do ODB…

CD: NIGDY W ŻYCIU!!! Nie pozwolę na to, by moje maleństwo miało do czynienia z tym babskiem… ja jestem The King Of Knockouts… prawda Mick?

MF: Oczywiście. Ta walka to tylko udowodni…

CD: Masz racje… masz cholerną rację! Ten pas będzie mój! Uważajcie wszyscy, bo traktor nadjeżdża!

Deaner wyraźnie podniecony opuścił gabinet.

JB: Ma jakieś szanse?

MF: Z Roxxi? (Mick wybuchnął śmiechem) Cięty dowcip trzyma się Ciebie JB…

 

 

Przenosimy się z powrotem na arenę…

Cody Deaner vs Roxxi

Jeśli Deaner przegra, traci title schoota na TNA Knockouts Championship podczas No Surrender

 

Cody wyszedł na walkę niezwykle skoncentrowany. Od początku walki nie rozstaje się ze swoją popisową gardą, która sprawia, że Roxxi zaczyna płakać… ze śmiechu. Deanerowi się to nie podoba, dlatego zaczyna natarcie. Clothesline… i unik Roxxi, kolejny Clothesline… i kolejny unik… trzeci … Roxxi kontruje w Big Boot. Deaner otrzepuje się i próbuje wstać… lecz nadziewa się na potężnego Lariata. Cody’ego to jednak nie deprymuje… udaje się mu wstać. Roxxi próbuje kolejnego Big Boot'a, lecz Deaner łapie jej nogę. Obraca Roxxi i próbuje wykonać German Suplex. Hardcore Knockout nie daje się, kontruje akcję i sama wykonuje German Suplex. Deaner jest trochę zamroczony, mimo wszystko energicznie wstaje i nadziewa się na soczysty Fallaway Slam. Roxxi jest uśmiechnięta, zaczyna tauntować, Cody zaś próbuje wstać, idzie to mu jednak trochę opornie. W międzyczasie na rampie ukazuje się ODB, która tradycyjnie popija swój napój z manierki. Deaner ją dostrzega… po chwili zaczął coraz szybciej podnosić się z maty. Roxxi podchodzi do niego, lecz Redneck prosi ją by zaczekała chwilę. Zaczęło się! Cody odwrócił czapkę, zacisnął szczękę, i ukazał wszystkim swą popisową gardę. Roxxi chciała podnieść go do Spinebustera, lecz ten złapał ją… i zaczął namiętnie całować Hardcore Knockout!

 

Taz: Przyjemne to raczej nie było…

MT: Święta racja Taz…

 

Roxxi stoi zamroczona pośrodku ringu (ten pocałunek kosztował ją dużo energii), a nasz Redneck wszedł na trzecią linę. Publiczność zamarła, gdy Deaner pokazał, że chce skończyć ten pojedynek skokiem z narożnika… zamknął oczy, przeżegnał się i skoczył… jednak Roxxi złapała go w locie. Deaner próbował się jeszcze wyrwać, lecz Roxxi trzymała go bardzo mocno.

 

Taz: To chyba koniec niedoszłego „King Of Knockouts”

MT: Po tej walce może zostać najwyżej giermkiem…

 

Voodo Drop! Deaner leży bez oznak życia na ringu… Pin… 1!… 2!… 3!. Rozpromieniona ODB wpada na ring i wyrywa tytuł, który od teraz należy tylko do niej. One Dirty B*tch tauntuje na ringu, a biedny Cody siedzi w narożniku i zaczyna płakać niczym bóbr.

 

 

Przenosimy sie na backstage

Widzimy Lauren przeprowadzającą wywiad z Kevinem Nashem i Dr. Stevie'm.

Lauren: Na No Surrender Kevin Nash spotka się z Abyssem w walce, której stawką będzie 50 tysięcy dolarów, które Dr. Stevie oferuje za głowę Monstera. Kevin, co masz do powiedzenia?

Kevin Nash: Lauren – co ja mogę powiedzieć? Nie mogłaś wymyślić jakiegoś bardziej wyszukanego pytania? Mniejsza o to… jeżeli Big Kev się za coś zabiera, robi to do końca. W dodatku jeżeli nagrodą ma być 50 patyków – Big Kev jest jeszcze bardziej zmotywowany… to całkiem proste, czyż nie? W dodatku Abyss znalazł się w złym miejscu i w złym czasie…

Lauren: Masz na myśli Hard Justice?

KN: Nie przerywaj mi proszę… Abyss zrobił po mojej walce coś, czego nie powinien robić… wtrącił się w moje interesy… zachował się bardzo niemądrze. Nie lubię kiedy ktoś przeszkadza mi w moich osobistych porachunkach… miałem Foleya w garści, byłem bliski zakończenia jego kariery, ale Chris zmusił mnie do tego, bym przesunął egzekucję na dziś… ponieważ dziś dokończę to czego nie udało mi się dokonać na Hard Justice… Mick stanie się prawdziwą legendą… jednak nie będzię jedyną osobą, którą wyśle na przymusową emeryturę… Chris! Nie musiałem tego robić, ale ty mnie zmusiłeś! Nie pozostawiłeś mi wyboru… moje konto wzbogaci się w niedzielę… tym samym Twoja karierę dobiegnie końca…

Mikrofon przejął doktor Stevie Richards.

Richards: Chris… czujesz to… wreszcie moje najskrytsze marzenie spełni się… Twoja terapia nareszcie dobiegnie końca! Twoje ciało spocznie u moich stóp… Twoja kariera skończy się bezpowrotnie…

Nash i Richards poszli dalej. Nagle z drugiej strony pojawia Abyss… pocałował rękę Lauren i zaczął swoim obłędnym wzrokiem wpatrywać się w oko kamery (nadal nie puszczając ręki swojej ukochanej).

Abyss: Nigdy więcej… nigdy więcej Doktorze Stevie! Terapia nie działa… jego nie da się powstrzymać… (zaczął cicho chichotać) Potwór wyjdzie z ukrycia…

Abyss jeszcze raz ucałował dłoń Lauren i zniknął za kulisami.

 

 

 

Wracamy na arenę

 

No Surrender Warm-Up Match

"The War Machine" Rhino vs "The Boss" Bobby Lashley

 

"Gore! Gore! Gore!"

DP: Z deriot w Michigan – "The War Machine" Rhino!/

 

Słychać ryk silnika, a po rampie już kroczy "Szef"

 

DP: Wprost z Colorado Springs w stanie Colorado, niepokonany figter MMA, "The Boss" Bobby Lshley!

 

GONG!

 

Na początku żaden nie kwapi się do pierwszego ataku. Wkońcu zrwarli się i Rhino wykonał Irsh Whip na liny, ale Bobby uderzył Clothesline'm i powalił "Machinę Wojenną". Usiadł na przeciwniku i zaczął go obsypywać punchami w twarz, lecz Rhino dał radę się wydostać i sam powalił Lashleya Clotheslinem, podnósł, Whipował na liny i wykonał Powerslam. 1... 2... Kick Out!

 

MT: Zdecydowanie za wcześnie na koniec.

Taz: Nie mów, bo widziałem krótsze walki...

 

Bobby się podnosi i unika Shoulde Blocku od Rhino, a kiedy ten się obraca otrzymuje od "Boga Gromu" Stall Suplexa, a następnie Running Leg Dropa. Gwiazda MMA podnosi przeciwnika i aplikuje mu Scoop Powerslam i aplikuje Side Heel Lock. Niestety dla niego przeciwnikowi udało się docząłgać po paru chwilach do lin i sędzia ogłosił Rope Break. Lashley wykonuje Irh Whip, lecz Rhino aplikuje mu kolano w brzuch i DDT. Po czym wchodzi na narożnik i wykonuje Diving Elbow Dropa. Chiał poprawić Knee dropem, lecz "The Boss" się usunął i Rhino wylądował kolanami na macie. Lashley slapuje Rhino i ten nie pozostaje mu dłużny... slap fest trwa kilka kolejek, po czym zdenerwowany Rhino sprzedaje Bobby'emu Belly to Belly Slam i idzie w kierunku narożnika, by oczekiwać na wykonanie The Gore (Chanty Gore! Gore! wymieszane ze sporym Heatem)... Lashley wstaje, Rhino się rozpędza, ale dostaje od przytomnego "Szefa" 180" Spinebuster'a i teraz sam wyczekuje w narożniku, by wykonać Spear... Identyczna sytuacja jak poprzednia, lecz z tą różnicą, że acja trafia przeciwnika.

 

Taz: To koniec!!!

 

Pin... 1!...2!... 2,999 i Kick Out!

 

MT: Niesamowite!!! Rhino wybił się po Spearze.

 

Bobby nie może uwierzyć w to co się stało i podnosi "War Machine" do Dominatora, ale ten się zsuwa za jego plecy i aplikuje mu Atomic Dropa, a następnie próbuje wykonać Rhino Driver, który zostaje skontrowany w Alabama Slam.

 

MT: Taz... ogarniasz tę całą sytuację w ringu?

Taz: Szczerze mówiąc... średnio.

 

Bobby próbuje założyć Boston Craba, ale zostaje "wkopany" w narożnik. "Gore Machine" dosyć szybko wstał i z impetem wbił się w Lashleya swoim barkiem, a następnie wykonał Superplex. Podeszedł do leżącego Bobby'ego i założym mu Camel Cluth i trzymał dwłuższa chwilę, lecz z niewadomych powodów sam puścił uchwyt i zszedł z ringu i wyjął spod niego stół. Sędzia jednak zabronił mu go wnieść do sześciokąta, co doprowadziło "Nosorożca" do stanu "podwyższonej irytacji". W międzyczasie "God of Thunder" doszedł do siebie po duszeniu i wykożystując sytuację, że sędzia kłuci się z Rhino, wyszedł z ringu od drugiej strony, przeszedł wokoło niego, podniósł oponenta i rozbił go o słupek, po czym odwrócił się z nim i wykonał Side Buster. Wtoczył go na riing, wykonał Irsh Whip i Powerslam. Pin! 1....2.... Kick out! Szybko doszedł do wniosku, że zanim Rhino stanie na nogi, ten zdąży ustawić się do Speara, toteż uczynił. Kiedy tamten się podniósł Bobby Lashey zaaplikował mu drugi w tej walce Spear i "pokrył" przeciwnika.

 

Taz: Teraz nie ma innej możliwości. To koniec!

MT: Zgadzam się!

 

Sędzia zaczyna liczyć! 1!...2!...3! i Mamy zwycięzce! Zostaje nim "The Boss" Bobby Lashley!!! Ten przy swojej muzyce, w charaterystyczny dla siebie sposób tauntuje w narożniku.

 

 

 

MT: Po tej walcę chicałbym pokazać mój Sit-Down interview z pretendentem do Pasa Dywizji X TNA Chrisem Danielsem, który przeprowadziłem kilka godzin temu, na tym ringu.

 

Realizator pokazuje nam pustą halę, w ringu siedzą już Mike Tenay i Daniels.

MT: Chris… wiem, że odbierasz bardzo osobiście to co wydarzyło się ostatnio… Joe jest… a może był… Twoim przyjacielem. Na No Surrender spotkacie się na jednym ringu… oko w oko, a stawką będzie pas X Dywizji.

(Chris) Daniels: Nie wiem co o tym myśleć Mike. Myślałem, że znam Joe dosyć dobrze… spędziłem z nim wiele czasu… zarówno na ringu, jak i poza nim. Nasze niesamowite walki, w których uczestniczył też AJ… Unbreakable… Against All Odds 06… Destination X 06...(pokazywane są urywki z tamtych walk, a właściwie urywki ze starć Joe-Daniels z tamtych walk) nasza trójka wyniosła X Dywizję na wyższy poziom. Walczyliśmy w Main Evencie PPV… jedyny raz w historii TNA... byłeś moim przyjacielem, traktowałem Cię i AJ’a jako braci… cieszyłem się Twoim szczęściem, pamiętasz kto był przy Tobie, gdy rodził się Twój syn? Zepsułeś to Joe… zraniłeś moje uczucia… zraniłeś uczucia AJ’a… on to odczuł mocniej niż ja… odwróciłeś się od nas… od ludzi, którzy pomagali Tobie… wspierali Cię w różnych momentach… mogłem na Tobie polegać… teraz nie mogę… nie potrafię…

MT: W tej chwili nasuwa się pytanie: na czym Ci bardziej zależy – na pasie… czy może na osobistej zemście na Joe?

CD: Nie chcę się mścić… nie zamierzam zniżać się do poziomu, który Joe osiągnął dołączając do MEM… chcę zdobyć pas… chce pokazać światu, że Daniels zasłużył na przywrócenie go do rosteru… dlatego chcę… by Joe i ja… chcę żebyśmy pokazali fanom z czego słynie X Dywizja… ja dam z siebię wszystko… nie oczekuję niczego od Ciebie Joe… mam tylko nadzieję, że masz jeszcze resztki godności… i staniesz na wysokości zadania… do zobaczenia na No Surrender…

MT: Dziękuję za wywiad Chris i do zobaczenia na No Surrender...

 

Kamera z powrotem przenosi nas przed stół komentatorski.

 

MT: Choć był jeden z moich krótszych wywiadów, muszę przyznać, że był on bardzo wymowny.

Taz: Widzę, że Daniels jest zdeterminowany i wyraźnie chcę pokazać, że jest lepszy od "Human Submission Machine'a"

MT: Racja, ale pędźmy dalej. Przedostanią walką gali jest pojedynek o pas Legends Title pomiędzy pretendentem Mickiem Foleyem, a mistrzem Kevinem Nashem

 

Legends Title Match

"Big Sexy" Kevin Nash © vs "The Hardcore Legend" Mick Foley

 

Theme Nasha

DP: Z Deriot Michigan, mierzący 2 metry i 13 centymetrów "Big Sexy" Kevin Nash

 

 

"Bang! Bang!"

 

DP: Z Long Island w stanie Nowy Jork... "Hardcore Legend" Mick Foley

 

 

GONG:

Kevin nie próżnuje i od samego początku naciera na Micka Big Bootem, powalając go na matę. Pdnosi go, opiera o narożnik i rozpoczął kombinację uderzeń kolanami i łokciami, po czym wykonuję Fall Away Slam z narożnika. Foley Loąduje gdzieś na środku ringu, Kev dokłada jeszcze running Elbow Dropa i kilka stompów, po czym podnosi przeciwnika, lecz Foley duerza go kilka razy w brzuch i dokłada Clothseline, które nie zdołało powalić Naha na matę, więc odbija się od lin i powala go drugim. Teraz odwdzięcza się za Elbow Dropa i dodaje "od siebie" jeszcze Knee Dropa, po czym podnosi "Dużego Kevina" i Irsh Wipuje go w rarożnik, skacze na niego Turnbuckle Splashem i do dokładkę serwuje Snap Suplexa. Wykonuje swój taunt, odbija się od lin i wykonuje Running Senton Splash. Kevin wstał i skontrował poróbę Swinging Neckbreakera w Reverse DDT, po czym podnósł Foleya i próbował wykonać Chokeslam, lecz wyłapał kick w brzuch i Double Axe Handle w plecy, co spowodowało, że upadł na kolana, mick to wykożystał i uderzył z Running Knee w klatkę piersiową Kevina.

(na rampie pojawił się Dr. Stevie, który jednak nie wszedł na ring, tylko wziął krzesełko, usiadł i zaczął przyglądać się walcę.

 

Taz: Ta sytuacja zaczyna mi zymś śmierdzieć.

 

Cała sytuacja zwróciłą uwagę Micka, który stanął przy linach i pokierował parę słów w stronę Richardsa... coś o ECW i o tym, że gdyby chciał nie musiałby tracić tyle forsy i sam mógłby psróbować pokonać Abyssa – Stevie dalej stał i wgapiał się w ring, tyle, że w tym momencie na jego twarzy pojawił się uśmieszek, bo właśnie Nash wstał i odzyskał oddech, po czym z rozpędu wywalił Micka za ring, przy pomocy Clothesline'a. W czsie kiedy Hebner próbował przekonać Nasha o tym, by ten został na ringu, poza nim Stevie okładał Foleya krzesłem, które wcześniej służyło mu do siedzenia, przy oazji poinformował Micka, że po Abyssie przyjdzie czas na niego.

 

Taz: No mówiłem...

MT: I znów miałeś rację... lepiej żeby ktoś to przerwał.

 

Stevie przeszdł na druga stronę ringu, a Nash w jakiś sposób wykiwał sędziego w yskoczył z ringu. Hebner zaczął liczyć: 1!

Ale Nash wrzucił Micka na ring i sam sie na niego wdrapał. Chwilę poobijał na nim Micka i w momencie przestał.

 

MT: Co zamierza zrobić Kevin?

Taz: Nie chcę nawet mysleć...

 

Jednak to Stevie zaczął wchodzić na ring, co spowodowało odrócenie uwagi Earla, który zamiast sędziować, próbował wywalić jakoś z ringu Steviego, jednak ten go odepchął, przeszedł przez liny i zaaplikował mu Stevie's Kicka!!!

 

Taz: To mamy bezkrólewie...

 

Richards wyciagnął spod ringu stół wtragał go na matę, rozłożył, a Kevin wyknał Chokeslama na Micku, który przebił stół jak nóż masło. W czasie kiedy Steven chował resztki stołu, spośród publiczości wsykoczył Abyss, chcący zaatakować doktora. W porę jednak zauważył to Nash i zaczął bluzgać na Abyssa, ten puścił doktora i wszedł na ring, w którym skontrował próbę clothesline, a w Black Hoe Slam, niestety sam chwilę później wyleciał z Ringu po Chairshocie od Richardsa, a i krzesłem dostał podnoszący się Mick.

 

MT: To już przechodzi ludzkie pojęcie...

Taz: A ja pozostawię to bez komentarza...

 

Doktor położył Kevina na Micku i pokazał to Hebnerowi, który chyba zaczął się otrzrząsać po kopniaku w szczenkę. Earl zaczyna liczyć... 1......2.... (Abyss wtacza się na ring, ale)...3! Konec! Zwycięzcą, zachowując pas Został Kevin Nash

 

MT: To nie było fair.

Taz: To ja tego nie skomentuję...

MT: Zaraz będziemy świadkami Main Eventu... tam może wygra sprawiedliwość.

Taz: I prawo, prawo ustanawiane przez sędziego.

 

 

Zaczyna grać theme Kurta, który dosiada się do stolika i wita się z Maike'm Tenay'em i Taz'em

 

Main Event

Samoa Joe vs "The Blueprint" Matt Morgan

 

Zaczyna grać theme Joe

DP: Z Narodu Przemocy, reprezentujący Main Event Mafię, Samoa Joe!

 

Teraz słyszymy utwór zespołu 10 Fold, czyli "Sleeping Giant"

DP: Z Fairfield, Connecticut, "The Blueprint" Matt Morgan

 

GONG!

Walka zaczęła się od wysokiego C. Joe szybko zaatakował Morgana kolanem. Matta to jednak nie wzruszyło. Joe dokłada więc jeszcze jeden high knee… i tym razem Morgan jak stał tak nadal stoi niewzruszony. Joe rozpędza się i próbuje wykonać leg lariat, tyle, że Morgan uchyla się Joe odwraca się, ale Matt czeka już z Lariatem. Joe błyskawicznie wstaje! Obaj zawodnicy chcą zaimponować sobie nawzajem. Zaczyna się klincz, Joe przeskakuje za plecy Morgana, chcąc wykonać half nelson suplex, lecz Blueprint dosyć łatwo uwalnia się z uchwytu.

 

Kurt Angle: Co się dzieje z Joe? Come on Joe… pokaż mu miejsce w szeregu!

 

Morgan tymczasem łapie Joe i wykonuje na nim body slam. „DNA of TNA” spogląda teraz na Kurta, przy okazji uśmiechając się od ucha do ucha. Elbow drop… Joe odsuwa się. Samoańczyk przejmuje inicjatywę… odbicie od lin… senton splash! Blueprint podnosi się, a Joe serwuje mu kilka punchy. Irish whip w narożnik… Joe rozpędza się… i wbija Morgana w narożnik shoulder blockiem. Joe zabiera się do Muscle Bustera, ale Morgan powala go kopem i przerzuca go do narożnika, gdzie katuje go swoimi łokciami. Joe jest trochę zamroczony, co jednak nie przeszkadza mu skontrować body slamu. Matt próbuje wykonać clothesline, lecz Joe skutecznie kontruje go w spear. Morgan odturlał się poza ring.

 

KA: O to właśnie chodzi… zawsze sądziłem, że Morgan jest przereklamowany

Taz: Po No Surrender możesz zmienić zdanie…

KA: Mogę się założyć, że nie. Taz… chyba nie wierzysz w to, że Morgan może mi zagrozić…

Taz: Ta, nie wierzę w to… ja to wiem….

KA: Lepiej się zamknij…

 

Joe odbija się od lin, przelatuje przez liny z suicide divem… ale Morgan się odsuwa! Samoańczyk z impetem wylądował na materach poza ringiem. Akcja teraz przenosi się na rampę. Matt podnosi Joe do sidewalk slamu, patrzy na swój wyimaginowany zegarek… i puszcza Joe na rampę. To musiało boleć. Morgan podnosi przeciwnika i próbuje wykonać na nim Hellevator! Przedstawiciel Nation Of Violence wyrywa się z chwytu i po dłuższej chwili kontruje w Reverse STO! Morgan trzyma się za nos, spod ręki wycieka trochę krwi. Samoańczyk pomaga wstać Morganowi tylko po to, by z impetem popchnąć go w stronę barierek! Matt przeleciał przez metalowe barierki, znalazł się teraz wśród publiczności, która głośno chantuje „Joe’s gonna kill you”. Matt próbuje się podnieść, lecz Joe zdejmuje go za pomocą Ole Kicka! Blueprint mimo wszystko przechodzi przez barierki. Kiedy Joe próbuje wykonać na nim leg lariat, ten chwyta go i wykonuje gutbuster z użyciem barierek… Samoa Joe zwija się z bólu, w dodatku Morgan dokłada russian legsweep na rampę! "DNA of TNA" rzuca kilka niezbyt czułych słów w kierunku Angle’a.

 

KA: Pieprz się Morgan!

 

Sędzia nakazuje zawodnikom wrócić na ring. Morgan podnosi Joe i wrzuca go na ring. Joe podczołgał się do lin i zawisł między drugą, a trzecią liną. Matt czekał na to, rozpędza się, chce wykonać leapfrog… ale Joe robi unik! Matt stoi po za ringiem, Joe robi suicide dive i trafia! Morgan z impetem rozbił się o barierki. Tym razem Joe trafił twarzą w metal, przez co rozciął sobie czoło. Zarówno Blueprint jak i Joe krwawią. Obaj powoli wchodzą na ring. Zaczyna się brawl… punch za punchem… uderzenie Morgana było tak silne, że Joe odwrócił się… po to by wykonać CCS Enzuigiri! Matt padł na matę. Joe popatrzył na Kurta, obaj uśmiechnęli się porozumiewawczo. Samoa Joe powoli zabiera się do The Clutch, jednak Morgan chwyta linę. Sędzia nakazuje przerwać chwyt… Joe puszcza. Morgan powoli podnosi się… Joe już przygotowuje się w narożniku… rozpędza się – chcę wykonać Carbon Footprint… udało się! Pin… 1… 2… 2.90!

 

MT: Cóż za near fall!!

 

Joe się to nie podoba… podnosi Matta i wykonuje na nim atomic drop, odbija się od lin i dołącza bardzo stiffowy low dropkick w kolano! Morgan łapie się za kolano… w tym czasie Samoańczyk pokazuje gest poderżnięcia gardła… co to będzie? Matt wstaje, Joe próbuje wynieść go do Fireman’s Carry, jednak nie idzie to zbyt łatwo. Morgan szybko orientuje się w sytuacji i kopie Joe w brzuch! Pora na Hellevator? Nagle Kurt wyskakuje zza stołu komentatorskiego i zaczyna kłócić się z sędzią. Blueprint to zauważa i zaczyna kłótnię z Anglem. Tymczasem Submission Machine szykuje się do zaskoczenia Morgana z The Choke… tyle, że z trybun wypada Daniels! Wszedł na ring, sędzia tego nie widzi. Fallen Angel łapie Joe… i wykonuje Last Rites! Daniels znowu ucieka w publiczność. Taz próbuje uspokoić Kurta. W tym czasie Morgan orientuje się, że Joe jest gotowy na soczyste kopnięcie w twarz. Samoańczyk podniósł się powoli, odwrócił w stronę Matta… i zarobił potężny Carbon Footprint! Pin... 1… 2… 3! Matt Morgan wygrywa wyrównaną batalię z Samoa Joe! Tymczasem Kurt wyrywa się spod opieki Taza i zaczyna okładać Morgana w ringu. Dołącza do niego Joe, który dosyć szybko obudził się po mocnym kopniaku do Blueprinta. Znowu wraca Daniels, który zajął się swoim rywalem na No Surrender. Cała czwórka brawluje na ringu.

 

MT: Chciałbym jeszcze powiedzieć Do zobaczenia na No Surrender. Już w tę Niedziele od godziny 20 w systemie PPV. Więcej szczegółów opowie wam JB

 

Jeremy Borash: Tak Mike, karta na No Surrender Prezentuje się następująco:

Fatal Four Way Match o TNA World Heavyweight Championship, pomiędzy

Mistrzem Kurtem Angle, a Mattem Morgamem, AJ Stylesem i Stingiem.

 

Lethal Lockdown Match o TNA Tag Team Championship, pomiędzy

Mistrzami - Main Event Mafią (Booker T i Scott Steiner), a Beer Money Inc. (James Storm i Robert Roode), Brittish Invasion (Brutus Magnus i Doug Williams) i Team 3D (Brodhers Ray i Devon).

 

Tag Team Match o nowy TNA Knockouts Tag Team Championship pomiędzy

Awesome Kong & Raishą Saeed, a Taylor Wilde & Saritą.

 

Debiut Bobby'ego Lashley'a na TNA PPV w walce z Rhino.

 

Walka o No.1 Contender do X-Division Championship między

D'Angelo Dinero, a Suicidem

 

Walka o mistrzostwo Dywizji X między

Mistrzem - Samoa Joe, a Danielsem

 

I 50.000 $ Bounty Match

Kevin Nash kontra Abyss

 

Po tych słowach impact! schodzi z anteny Spike TV

Edytowane przez Simson
  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Simson

    3

  • estevez

    1

  • nttn

    1

  • ajfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jest nieźle, ale nie jakoś ekstra. Segmenty były całkiem niezłe, walki też dobrze napisane tylko brakło czegoś ekscytującego, niespodziewanego. Choć wy macie trudniejsze zadanie od bookerów WWE bo mieliście tylko jeden show do PPV. Mam nadzieje że się rozkręcicie z czasem :)

10136801454e08b07ab2e86.jpg


  • Posty:  1 048
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.08.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Po No Surrender mamy już zaplanowane parę zmian i nowych feudów, a jak sam napisałeś na impact! przed PPV dużo nie mogliśmy zmienić.

  • Posty:  1 679
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala bardzo mi się podobała, ciekawe walki i backstage. Sądzę, że gala była trochę za długa, a pisanie takich długich walk nie idzie na dłuższą metę, ale dało się ją przeczytać.

W tekście wkradło się też trochę literówek, ale każdemu mogą się zdarzyć. ;)

Oby tak dalej! :)


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Fajna i obszerna gala, przyjemnie się czytało. Jednak nie uważam za konieczne pisanie całych walk. Zobaczycie, że prędzej czy później właśnie przez to będzie Wam coraz ciężej pisać gale z cotygodniową regularnością. Zamiast tego można było dodać jeszcze chociaż jeden mecz np. z wrestlerami X-Division.

 

Trudność w bookowaniu TNA jest taka, że federacja ma bardzo obszerny roster. Na tej gali zabrakło mi choćby Stylesa i Stinga, którzy przecież walczą w walce wieczoru na PPV. Nie pojawili się Suicide, mistrzowie tag-teamów.

 

Sporo literówek wali po oczach, natomiast na plus bardzo sensowne sformatowanie tekstu, co ułatwia pochłanianie tekstu. Na plus również oddany (moim zdaniem) klimat TNA, bo były wywiady, były interwencje, no i były fajne dialogi bez sztywnych gadek. Tak trzymać.


  • Posty:  1 048
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.08.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Literówki, to po części moja wina i wina mojego Worda, któremu coś się zaczęło pierniczyć i mimo ustawień nie podkreślał błędów, co utrudniało trochę pracę...

Po napisaniu impacta, wraz z K-Pelem stwierdziliśmy, że będziemy pisać same końcówki (ew. Main Eventy się wydłuży), bo głównie przez to gala wyszła około 30 godzin później, niż wstępnie planowaliśmy.

Sting i Styles mieli mieć gadkę poza ringiem, ale nie wiem czemu o nich zapomniałem... Mea Culpa...

Formatowanie tekstu w kodzie zajęło mi ponad 30 minut i cieszę się, że to doceniłeś :)


  • Posty:  1 776
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Teraz ja się wypowiem. Bardzo ładnie przywróciliście Fed Fantasy do życia. Starą edycję czytałem tylko w postaci WWE, więc nie powiem czy jest lepiej czy gorzej, ale jest dobrze. Na początek zgodzę się z poprzednikami że długie walki są niekonieczne i lepiej nawet żeby były krótsze. Sam czytając dwa ostatnie pojedynki pierwszy akapit pominąłem. Klimat TNA jest, ale dobrze że umiarkowany, czyli nie ma tych wywiadzików "kim będę jak nie będę wrestlerem i jaki jest mój ulubiony film". Pogrubienie i kursywę również bardzo doceniam, chociaż w tym wypadku trochę błędów się zdarzyło.

Od razu rzuciło mi się na oczy zły skład walki emilinacyjnej i finału o pasy tagów Knockout. Mam nadzieję że to jak najbardziej celowa pomyłka. Mimo wszystko można było to jakoś urozmaicić że skoro Love opuszcza federacje to przegrany dzisiejszego półfinału ma drugą szansę z zespołem, który odpadł tydzień temu... ale wtedy by było za dużo walk. Nie mam pomysłu co by tu można było wsadzić, bo takie przekręcanie rzeczywistości mi się nie podoba. Dobrze że dalej tak nie będzie bo to Wy będziecie rządzić. Przy okazji czepiania się w walce o pas legend Dr Steve usiadł na krzesełku a później stojąc uśmiechnął się. Taki drobiazg.

Czas na plusy, czyli właściwie cała gala bo przyjemnie się ją czytało. Cieszy mnie brak komentarza MCMG- oni niech lepiej wykażą się w ringu. Za bardzo nie przeszkadza mi też brak ważnych zawodników (AJ, Sting, tag teamy) bo jak estevez napisał TNA ma za duży roster żeby wszystkich pomieścić. Podoba mi się również urealnienie jak w walce tagów- Tara "nielegalnie" nie mogła spinować przeciwniczki, za to chwilę później Saeed, również bez zmiany, już mogła. No i jeszcze przed PPV zakończenie farsy z Deanerem.

 

Te prawdziwe TNA obecnie skopało dwie rzeczy, które rażą mnie w oczy i Wy niestety je kontynuujecie. A mianowicie- Taz. Zadebiutował jako członek MEM, a od kiedy zasiada przy stoliku komentatorskim jest fajnym facem, który szydzi z Kurta. Wg mnie powinien on być heelem przy stoliku, popierającym nieuczciwe czyny swojej stajni, a Tenay powinien być tym dobrym, który zawsze się z nim nie zgadza. Coś a'la Heyman i JR w WWF '01. Druga sprawa to JB. Coś ostatnio przycichł u boku Foleya. Nie twierdzę że trzeba mu znaleźć nowe zajęcie, ale przynajmniej dodać mu kilka linijek.

To na razie tyle. Życzę powodzenia w dalszym pisaniu, macie we mnie swojego czytelnika. Za tą galą 4/5.

"Chciałbym tak zawszę, rzucić plik na brudne biurko,

Od dziś, mam nowe motto, żyję dziś, umrę jutro,

Za długo wierzyłem, że inna może być codzienność,

Kapitalizm ma to w dupie i nie zmienia nic w wzajemność"

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...