Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Crashed situation (Crash Martin RP)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czerń zajęła cały obraz. Przygnębiała Cię, sprawiała, że czujesz się niekomfortowo i błagałeś by wreszcie stała się jasność. W ułamek sekundy obraz zaczął się rozjaśniać, aczkolwiek był trochę rozmazany. Gdy obraz stał się już jasny i wyraźny, Twoim oczom ukazałe się małe, niezbyt okazałe ognisko, którego blask oświetlał wnętrze pewnej groty. Z zewnątrz do Twoich uszu trafiał szum drzew, które uginały się pod wpływem mocniejszego niż zwykle tutejszego wiatru. Towarzyszył temu odgłos pojedyńczych kropel, które z większą niż zwykle częstostliwością rozbijały się o skały. Jaskinia nie była zbyt przestronna, mimo wszystko nadawała się do zamieszkania… za ogniskiem siedział pewien jegomość. Jego twarzy nie dało się uchwycić, płomienie z ogniska przeszkadzały w dostrzeżeniu jego postury. Jedyne co mogłeś zauważyć to to, że spod kaptura wystawały kruczo czarne włosy…

 

 

- Witajcie w Mieście Chaosu… miejscu które raz odwiedzone nigdy nie znika z Twojej pamięci… nawet śmierć nie jest w stanie wymazać wszystkich obrazów, które to zapadają w głowie głębiej niż możesz sobie wyobrazić. Witajcie w mieście zniszczonych marzeń i snów, które kiedyś należały do młodych perspektywicznych osób, które miały swoją szansę…

Przybywali z nikąd, z nadzieją na odmienienie swojego życia, uczynienie go lepszym. Ich marzenia dodawały im otuchy, ośmielały ich. Ich wiara we własne możliwości stawała się coraz większa… Niektórzy odznaczali się niezwykłą pewnością siebie, która nie pozwalała im okazywać swych słabości. Pewni swego nie dopuszczali do siebie myśli, że mogą nie dać rady. „Jestem najlepszy, wyjątkowy, jedyny” – powtarzali te słowa niczym mantrę…

Po czym musiało nastąpić bolesne przebudzenie. Miasto Chaosu weryfikowało boleśnie ich umiejętności. Na jaw wychodziły wszystkie słabości, wszystkie niedociągnięcia. Ich marzenia w ułamek sekundy legły w gruzach…

Z tego wynika pytanie: przecenili siebie, czy może nie docenili mnie?

Daniels… Barri… SeBa… sami osądźcie…

 

 

Mężczyzna włożył rękę do skórzanej torby, która wiernie spoczywała u jego stóp, po czym wyjął trzy podłużne kawałki drewna, które wyglądały na pochodnie. Wolnym ruchem wstał i włożył każdą z pochodni w drewniane uchwyty, które zauważyłeś dopiero teraz, mimo, że cały czas siedziały w ścianie. Czarnowłosy mężczyzna powolnym krokiem przybliżył się do ogniska i stojąc przy nim nieruchomo począł kontynuować swój monolog

 

 

- Wy też żyjecie snem… snem który nie ma najmniejszych szans na spełnienie… powiedzcie mi… co to za uczucie: wiedzieć, że mimo wszystkich starań nie możecie zmienić swojego losu… porażka zbliża się nieuchronnie, nie możecie tego uniknąć… próbujecie oszukać samych siebie, próbujecie przekonać innych, że jesteście coś warci… kiedy tak naprawdę każdy z was jest nic nie wartym stopniem, którego zdobycie nie daje nawet krzty satysfakcji…

Każdy dzień na tej wyspie utwierdza mnie w przekonaniu, że wasza obecność tu to pieprzony nieszczęśliwy wypadek. Wasz angaż w EWF uważam za żart kierownictwa… tyle, że wy nie będziecie się śmiać… Ekskomunika będzie waszym końcem… moment, w którym to wasze marzenia legną w gruzach niczym World Trade Center… wasze najgorsze koszmary staną się elementrem rzeczywistości… staniecie się historią… tyle, że za jakiś czas nikt nie będzie was pamiętał…

 

 

Postać usiadła na swoim poprzednim miejscu, by po chwili zdjąć energicznym ruchem kaptur z głowy… Twoje serce zaczęło bić mocniej niż zwykle. To był on… jego oczy były nieruchomo skierowane ku ogniu, na jego ustach malował się trochę niewyraźny uśmiech, który napawał Cię lekkim niepokojem. Czekałeś na jego następny ruch… jednak nie doczekałeś się niego, bo Crash siedział nieruchomo. Po chwili zaczął kontynuować…

 

 

- Poczujecie co to prawdziwy ból… poczujecie co to prawdziwy obłęd… dowiecie się do czego jestem zdolny... pewnie zbagatelizujecie moje słowa… pewnie wydadzą wam się śmieszne. Wasz śmiech jednak urwie się jak hejnał… Bydgoszcz będzie świadkiem narodzin nowej gwiazdy… która zacznie lśnić mocniej niż jakiekolwiek pieprzone ciało niebieskie… i będzie lśnić wiecznie…

Nie chcę niczego udowadniać… nie muszę niczego udowadniać, ani wam, ani sobie… przybyłem tu w tym samym celu co wy… tyle, że mi się uda… od dziś na ustach wszystkich fanów EWF będę ja – Obłędny Rycerz… szalony, brutalny i skuteczny do bólu… uwierzcie mi… wasze umysły są bardzo ograniczone. Nie jesteście w stanie ogarnąć ogromu powagi, która towarzyszy tej sytuacji… nie potraficie opisać słowami uczuć, które będą towarzyszyć wam na Ekskomunice… smutek, żal, agonia – to najłagodniejszy wymiar kary… za zbrodnię którą popełniliście… weszliście na ten sam ring, na którym znajduję się ja…

 

 

Crash zdjął ze ściany jedną z pochodni, przyłożył ją do ogniska, ta po chwili zaczęła płonąć niesamowitym blaskiem, który rozświetlił całe wnętrze jaskinii. Martin przybliżył pochodnie do twarzy, której wyraz pozostawał niezmienny od samego początku transmisji. Oprócz jego oczu… były one bardziej przenikliwe i bardziej skupione. Crash odwrócił się od kamery, odłożył pochodnię na miejsce i znowu zaczął mówić

 

 

- Karl… wykazałeś się wyjątkową głupotą i brakiem inteligencji. Nie możesz mieć pretensji do nikogo. Sam zgotowałeś sobie ten los… odważyłeś się stanąć przede mną… byłeś na tyle bezczelny by popatrzyć mi w oczy… a teraz otrzymasz tego rezultat. Może nie warto było wchodzić do rzeki, która pochłonie Cię bezpowrotnie… może nie warto było znaleźć się w oku tornada, który w mgnieniu oka porwie Cię… a ty nie będziesz miał szansy na odwrót. To będzie gorsze od aborcji, której już zdążyłeś doświadczyć… Już za późno Karl. Nie odwrócisz tego, co stanie się na Ekskomunice. Twoja rażąca nieostrożność będzie ukarana… jestem srogim nauczycielem… tą nauczkę popamiętasz na długo... Jesteś gotowy na dawkę chaosu? Przyzwyczaj się – będzie Ci towarzyszył do końca twojego gówno wartego życia…

 

 

Crash się gnął po kolejną pochodnię… była ona zdecydowanie dłuższa od pozostałych. Martin wolnym krokiem odwrócił się w stronę kamery, pochodni w kilka chwil zaczęła płonąć, jej blask był równie mocny co blask pierwszej pochodni. Tym razem Crash zaczął skupiać wzrok na kamerze…

 

 

- Great Barri… uwierzyłeś, że twoje gabaryty są w stanie uchronić cię przed porażką… łudziłeś się, że pasujesz do EWF… tak jak Daniels jesteś małym robaczkiem, który przypełznął na chodnik pełen ludzi i liczył na to, że nikt go nie rozdepcze… chociaż rzeczywiście ciężko cię nazwać małym, w końcu masz te 223 cm wzrostu i 175 kg wagi… co nie zmienia faktu, że przy moim ogromie jesteś pieprzonym karłem, który może mi oblizać stopy na stojąco, przy czym i tak musi wspinać się na palce… Jesteś po prostu słaby… cały czas próbujesz oszukiwać siebie, próbujesz wmówić sobie, że potrafisz dorobić się czegoś w życiu. Tyle, że sam dobrze wiesz, że jesteś tylko kurzem, który zalega na półce, a ja jestem sprzątaczem, który pozbędzie się tego brudu… bezpowrotnie… obrócisz się w pył…

 

 

Crash zabrał trzecią pochodnię, tym razem postanowił zatrzymać ją dłużej w dłoni… kamera ukazała jego oczy w pełnej okazałości. Były one dziwnie nieprzytomne. Jego twarz zastygła przez dłuższą chwilę. Niepokoiło to Cię coraz bardziej… w końcu Insane One włożył pochodnię do ogniska… nie wyjmował jej… zamiast tego wznowił swoją opowieść

 

 

- Seba, postać nad wyraz komediowa… tyle, że z takiej słabej komedii Uwe Bolla. Pozwól, że oddam hołd dla byłego feldmarszałka Prus Wschodnich. Nie wątpię, że był to trudny wyczyn… zarazem kres Twoich miernych możliwości… poczuj ten zaszczyt… zapamiętaj, kto będzie Twoim ostatnim sprzymierzeńcem i zarazem przeciwnikiem… kup opaskę na oczy dla Klausa – nie chcę by odczuwał traumę po tym co zobaczy… bo to co stanie się na ringu będzie kurewsko złe i nieprzyjemne… nawet twój hełm Ci nie pomoże… poczujesz co znaczy Head-On Collision. Załatw sobie dobrego ortopedę… chociaż ostatnio opieka w EWF stoi na wysokim poziomie… mniejsza o to. Wyjeb przed walką sześciopak Lecha – może nigdy więcej nie będziesz miał takiej możliwości. Nie łudź się, że zostawię Cię przy życiu. Zniszczę Cię w moim unikalnym obłędnym stylu, zaprezentuje na tobie mój cały repertuar – 2 razy, by upewnić się, że już nigdy nie staniesz na jakimkolwiek ringu… nie myśl, że życzę Ci źle… jestem twoim zbawcą, sprawię, że już nigdy nie będziesz musiał pokazywać tego, że jesteś słaby… nigdy, przenigdy…

Masz moje słowo Seba… goodbye ziooom!

 

 

Wszystkie trzy pochodnie wisiały na ścianie. Crash skierował się ku ich blasku. Nie widziałeś jego twarzu, zapewne jednak malował się na niej niezmiennie ten sam niewyraźny uśmiech.

 

 

- Te pochodnie symbolizują właśnie Was. Blask, który emanuje od nich kiedyś zgaśnie…

 

 

Jakby na zawołanie ogień ze wszystkich pochodni zaczął powoli przygasać… w mgnieniu oka pochodnie zmieniły się w spalone drewno, które Crash wrzucił do ogniska… ognisko zaczęło palić się jeszcze bardziej intensywnie...

 

 

- A niektórzy będą trwać dalej…

 

 

Crash wyszedł z groty, ale ty nie mogłeś tego zobaczyć, bo kamera pokazywała tylko ognisko… wiesz chyba kogo symbolizuje? Obraz rozpływał się w czerń… kruczą czerń na której mignęły trzy frazy…

 

 

 

 

 

DOOMSDAY IS COMING

EKSKOMUNIKA

BYDGOSZCZ

 

 

A to już nie zobaczyłeś niczego

 

--------------------------------------------

Moja trzecia przymiarka do e-fedów, ale ledwo 5 mój RP. Proszę o dużo rad, co powinienem zmienić, czy może mój styl ma szanse bytu, co mogę zmienić w moim gimmicku?

 

PS. Robespierre może potwierdzić, że RP był w terminie, tyle, że z powodu problemów z dostępu do grupy "EWF" nie ukazał się wczoraj :)

  • 2 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ja Myung Agissi

    1

  • K-PEL-K

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W momencie gdy wysłałeś zgłoszenie, napisałem Tobie, że się ciesze z tego faktu. Jak widać nie myliłem się, trochę tam "płakałeś" że Cię przeceniam, ale jak widać nie popełniłem błędu w mojej ocenie. Na chwilę obecną, nie ma za co ganić, kontynuuj swój gimmick dalej, zobaczymy co z tego wyrośnie. :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...