Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

BUM!! (Vegard Jacobsen RP)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jutrzenka rozpromieniła budzącą się dolinę, gdy Vegard przysiadłszy na podłużnym kamieniu zaczął zmieniać opatrunek. Podkrążone oczy i blada twarz wskazywały na nieprzespaną noc. Ostrożnie rozwiązał owinięty na czole bandaż. Wzdrygnął się, gdy cienka strużka krwi spłynęła mu po policzku. Liczył, że bezustanny, piekący ból oznaczał zabliźnienie rozcięć.

Tymczasem metalowa rurka okazała się wystarczająco skuteczną bronią, aby postawić na szali jego dalszy udział w programie Wyspa 2009. Medycy siłą próbowali go zatrzymać w szpitalu, lecz o takim rozwiązaniu nie było nawet mowy. Nazbyt wiele przeszedł, aby zwykłe wynaturzenie pokrzyżowało jego plany. Chwycił więc podręczną apteczkę i tradycyjnie pognał na lotnisko. Tam też spotkał Hansa z plikiem dokumentów, które spoczywały bezpiecznie w jaskini, podczas gdy chłopak przemywał zmasakrowaną skórę w nurcie rzeki. Po dezynfekcji wodą wytarł głowę w koszulę i założył opatrunek, nim posoka znów zaczęła skrapiać ziemię. Ze zbolałą miną powrócił do norki, u wrót której na glinianym talerzu leżały resztki wczorajszej wieczerzy. Łapczywie pochłonął marne śniadanie. Zbyt zmęczony, aby polować, zadowolił się garścią jagód.

Wtem z jamy wygramolił się Anarchibald. Vegard uśmiechnął się ironicznie na myśl, że jeszcze kilka tygodni na wyspie i będzie musiał poprosić borsuka o odstąpienie mu paru szczurów. Pogładził towarzysza po brunatnym grzbiecie.

 

Vegard: Powiedz mi, Anarchie, dlaczego bezduszny los stawia na mej drodze tyle trudności?

 

Anarchibald: ...

 

Vegard: Słusznie, nie ma co demonizować. Mam tylko jedną kulę u nogi, ale za to cholernie ciężką i ciągnącą się za mną odkąd wkroczyłem w świat wrestlingu... Ieshige (skrzywił się, gdy jego umysł zmaterializował plugawą japę rywala). Nie pierwszy raz okazałeś swą maciupkość atakując mnie żelastwem. Tym razem jednakże mogłem przypłacić ją życiem. Tylko dzięki uświęcającej łasce Odyna wciąż stąpam po koreańskim gruncie. Cuda takie jak ten nie zdarzają się przez przypadek, z samej swej istoty. Bogowie chcą rozrywki i sprawiedliwości, a ja dostarczę im jedno i drugie oczyszczając ten dziewiczy land z brudu twej osoby... Niestety, na najbliższej gali ponownie nie spotkamy się w kwadratowym pierścieniu. Wiedząc, że twój rozum nie jest zaprogramowany na wysuwanie logicznych wniosków, podzielę się z tobą mymi prognozami. Zarząd zdaje sobie sprawę, że nasz rewanż będzie upustem całej zgromadzonej we mnie goryczy. Zemsta za wszystkie uszczerbki na ciele i duszy, a nade wszystko za sabotażowanie prób odzyskania FTW. Gdy nadejdzie ten dzień i ta godzina, Gwiazda Polarna zalśni pełnią blasku oświetlając triumfującą mewę*. Zacny ptak zadziobie nikczemnego perkoza, a potem zawinie do portu by świętować w chwale... (zmarszczył czoło dochodząc do wniosku, że dalsze nadużywanie norweskich przenośni uczyni z niego postać komediową) Tak jest Shige. Nie mam wątpliwości, że to na setnej edycji legendarnej Wrestlepaloozy zapiszemy najistotniejszy akapit tej ponurej ballady. Toteż mam dla ciebie radę. Podkreślam - radę, nie prośbę. Z przykrością muszę stwierdzić, że Crawforda i Smirnoffa deklasujesz poziomem. Udowodnij więc to i wygraj tego title shota. Gdy już tego dokonasz, zabarykaduj się w jakiejś przytulnej samotni i pozwól mi zrobić swoje. Tylko to zapewni nam rychłą konfrontację. Nie zanudzam cię, Anarchie?

 

Anarchibald: ...

 

Vegard: Faktycznie, czas sprawdzić zawartość tych kopert. Pierwsza... (rozdziera papier) Newsy ze skijumping.pl. No proszę, Anders zajmuje 5 miejsce w LGP, przed jakimkolwiek Austriakiem. Przyjemne, ale w gruncie rzeczy fatalnie wywołane złudzenie. Wszak milusiński Hoffera zza południowej granicy "deklasuje" rywali. Sprytne. W ten sposób gnida nie boi się o poparcie publiczne, a i tak realizuje swe niecne zamiary. Zresztą Gregorek wrócił do zdrowia i niebawem gra pozorów dobiegnie końca. Może powinienem przestać czytać te raporty? Zdaje się, że mogą one najwyżej pogorszyć moje i tak nędzne samopoczucie. Zobaczmy zatem, co kryje druga wiadomość...

 

Zapach mocnych perfum uderzył go w nozdrza, gdy sięgnął po złożony wpół świstek papieru. Zzewnątrz widniał jeno podpis - "Sensei Isaksen".

 

Vegard: Zaraz, zaraz. Przecież Eric prędzej zrobiły sobie samemu superkicka, niż użył jakiegoś pachnidła.

 

Rozłożył kawałek kartki. Ukryte wnętrze zdobiło zaledwie jedno słowo: "Powodzenia".

 

Vegard: Hm? To inny charakter pisma, nieznany mi w dodatku. Im prędzej wrócę do Norwegii, tym lepiej. Zbyt wiele się tam dzieje podczas mej nieobecności.

 

Młodzieniec chwycił ostatni druk, przedstawiający kartę "Ekskomuniki". Wzrok jego od razu padł na pozycję piątą: "Vegard Jacobsen vs Jimmy Hendrixon vs Reebok - EWF Daemusin Championship - Ladder Match".

 

Vegard: Czyżby szefostwo wystawiało mnie na próbę? Po ostatnim Tables Matchu i następującej po nim masakrze ponownie obsadzono mnie w gimmick matchu. Sick! Cóż, nic na to nie poradzę. Prawdziwy wiking zawsze pozostaje w boju. Ne obchodzi go ból, zmęczenie, ani nawet psychopatyczni oprawcy czyhający na niego w krzakach parę kilometrów dalej. Ponadto oponenci nie należą bynajmniej do pierwszej ligi. Owszem, Jimmy, swego czasu miałem o tobie dobre zdanie. Sądziłem, że masz ducha walki, mężne serce, może nawet talent. Lecz obserwacje dokonane w ostatnich tygodniach pozwoliły mi dostrzec twą prawdziwą naturę. Skrywasz się pod maską chorobliwej pewności siebie, pychy, nadmiaru wulgaryzmów. Pod nią zaś znajdziesz tylko słabość. Rozległy i wzburzony Pacyfik ułomności. Wyobrażam sobie, jak w tej chwili oszukujesz się, wpajając sobie, że jesteś lepszy ode mnie. Chcesz uwierzyć, ale nie możesz. Obaj znamy brutalną acz realną rzeczywistość - gdyby nie interwencje w naszej walce, pas Daemusin dyndałby teraz zawieszony na gałęzi topoli nieopodal mej jaskini. Już widziałem finish w oczach wyobraźni. Spróbujesz wykonać Jack Hammera, a ja będąc w powietrzu odpycham twoją prawą rekę i kontruję w Crucifix Drivera. Dokładnie tak by to wyglądało, panie Hendrixon. Pamiętasz, jak zwisaliśmy ze szczytu skuci łańcuchami? Pięć razy byłeś łaskaw puścić pawia, nim w końcu uczyniłeś nam wszystkim przysługę tracąc przytomność.

Przenieśmy się zatem w przyszłość. Ekskomunika, tysiące rozemocjonowanych, bydgoskich fanów. Jest okropnie duszno, ale nikt nie zwraca na to uwagi. Liczy się tylko ring, drabina i człowiek. A konkretnie Norweg chwytający Daemusin Title ku uciesze zebranych. Spostrzegawczy widz zauważy ponadto skuloną w narożniku postać. Bujne, brązowe, zlepione krwią włosy. Rozszarpane rękawy skórzanej kurtki. Twarz wykrzywioną w grymasie wściekłości i bezsilności. Oczy, w których maluje się niedowierzanie. Chwila moment... a może to ponura akceptacja tego, co musiało nadejść? Istotnie! Przecież ten facet od początku zdawał sobie sprawę, że takie jest jego przeznaczenie. Nawet nieboszczyk Karol Marks, w całej swej mądrości, nie był w stanie tego zmienić.

Wśród gromkich wiwatów, Norweg schodzi nareszcie z drabiny. Wyciąga dłoń do załamanego przeciwnika. Ten jednak nie jest w stanie przypieczętować ostatniego aktu swej niższości. Ucieka z hali nie spoglądając nawet na utracony pas. Musi odbudować mur chroniący wrażliwe jestestwo przed resztą świata. Po raz kolejny...

Zapomnijmy o rozżalonym biedaku i powróćmy do kwadratowego pierścienia. U stóp drabiny leży ktoś jeszcze. Tępo patrzący w przestrzeń, z rosnącym guzem na czole. Reebok... daruję sobie komentarz na temat niekonwencjonalnego imienia. Widziałem go w akcji kilka razy i to wystarczyło, aby dostrzec szeroką listę zalet tego wrestlera. Z szacunku dla niego pozwolę sobie je wymienić:

1. lewy but

2. prawy but

Na domiar tego rewelacyjnie oblewa kawą innych ludzi. Gdyby potrafił jeszcze więcej, mógłby być zagrożeniem dla samego Diego Huareza. Tuszę, iż starczy mi umiejętności, aby stawić czoło tak wszechstronnemu przeciwnikowi.

 

Vegard zwieńczył przemówienie lekkim uśmiechem, po czym przysiadł na skonstruowanej przez siebie ławeczce do ćwiczeń siłowych. Sprawdzając sztangi spreparowanej z kija, arbuzów, glina i kamieni rozmyślał nad tożsamością autora jednosłownego listu. Kto by pomyślał, że parę liter złożonych tak oczywisty i popularny sposób może stanowić nurtującą zagadkę?

Po dwóch minutach wreszcie ukończył kontrolę. Położył się wygodnie między drewnianymi stojakami. Wtem jego głowa przywołała znajomy obraz. Chropowata, metalowa rurka nieubłaganie zbliża się do twarzy. Gdzieś z tyłu lśnią czarne oczy, rozszerzone w upiornej radości. Świst powietrza. NIE!!! Fala bólu paraliżuje całe ciało. Obraz traci ostrość, umysł zasnuwa mgła. Widzi tylko pejzaż barwnych, wirujących plam. Srebrno-brunatny cień na chwilę znika, by za moment urosnąć z nieprawdopodobną prędkość. Tymczasem Vegard wcale się nie boi. W końcu to tylko plamka... BUM!! Oślepiające białe światło. Czy to śnieg iskrzący się w promieniach zenitalnego słońca? Czy... znów jest w domu? Z rodziną i przyjaciółmi? Czyżby to była kolejna mroźna zima w Bergen? Nie... Blask w mgnieniu oka przeradza się w mrok. Zewsząd roztacza się ciemność... ciemność...ciemność...

 

Zadrżał. Czerń znikła. Przed sobą widzi tylko gryf sztangi i błękitne niebo. Cudowne, nieskalane niebo. Och, to chmura białych ptaków. Szlachetnych mew. Szlachetnych, ale i bezwzględnych... Zacisnął wargi i przystąpił do treningu.

 

* nawiązanie do niewykorzystanego jak dotąd w EWF finishera Vegarda tj. Wings of Segaull czyli Cattle Mutilation

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg

  • 3 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Milos

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To BUM, pomimo, że podobno nie miałeś "weny" (w co ja nie wierze) jest moim zdaniem lepsze od poprzedniego eRPa. Dlaczego? ano dlatego, że widać większy speech, albo jeszcze inaczej, w końcu on się pojawił. :P

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...