Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Zakończenie bezkrólewia - Izzy Rp


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wita nas wielka, średniowieczna sala tronowa w stylu gotyckim. Jest delikatnie i kolorowo oświetlona przez promienie światła wpadające do sali przez liczne witraże, na których umieszczono wizerunki przeróżnych postaci biblijnych m. in. Abrahama, Mojżesza, Jakuba. Patrząc na to ogromne pomieszczenie dopada nas uczucie uroczystego podniesienia, które potęguje widok czerwonego dywanu z najlepszych materiałów, który jest rozłożony aż do pięknego tronu, zdobionego złotem i wieloma kamieniami szlachetnymi: szmaragdami, rubinami, widać nawet dwa duże diamenty, zapewne oszlifowane przez jakiegoś arcymistrza. Nagle niewiadomo skąd rozlega się cicha, ledwo dosłyszalna melodia. Jest posępna, melancholiczna, ale jednak pasuje do tego miejsca, dodając mu niezwykłego klimatu niepokoju. Niespodziewanie w wejściu ukazuje się dobrze zbudowany mężczyzna, w czarnym płaszczu, którego twarz przesłania biała maska (http://republika.pl/blog_pl_4100514/5596231/tr/maska.jpg). Spokojnym, pewnym krokiem podchodzi do tronu i siada wygodnie opierając rękę o poręcz, żeby podtrzymać głowę. W drugiej nagle pojawia się puchar (wyciągnięty zza tronu), zdobiony motywem epickiej walki rycerza ze smokiem, który jest po brzegi napełniony winem (puchar, nie smok :P ). Tajemniczy gość chwile wąchał wino, delektując się jego słodkim zapachem, po czym przybliżył je do ust pociągając kilka głębokich łyków, tak, że po chwili po podbródku ciekły mu stróżki tego napoju. Nagle nieznajomy odezwał się, a jego głos był strasznie znajomy:

 

- Pijmy za utraconych ojców. Jedno z najgorszych uczuć jakie może dotknąć człowieka. To cios w plecy dla wyrzutka. Kiedy zobaczyłem twoją twarz, czystą nienawiść w twoich oczach, ogarnął mnie paraliż, nie mogłem zmusić swojego ciała by się ruszyło, by pospieszyło towarzyszom na pomoc. Tygodnie gierek, ataków, psychologicznych zagrań. Każdy z nas miał tego dość, byliśmy tym już wyczerpani. Chcieliśmy wreszcie stanąć do otwartej walki, wiedzieć z kim mamy do czynienia. I nadszedł ten sądny dzień – „Eutanazja”. Vaclav był już przygotowany, nie wpadł w pułapkę. Dlaczego Ojcze? Dlaczego zwróciłeś się przeciwko nam? Pokazałeś mi jak być wojownikiem, jak wykorzystywać nieuwagę przeciwników, wspierałeś kiedy przegrywałem. Byłeś dla mnie kompanem, przyjacielem, ojcem, mentorem. A teraz w tą jedną chwile to prysło. Ale dlaczego? Jakie są twoje motywy? Zazdrość? Nie wiem, nie chce wiedzieć, chce walczyć, chce twojej… głowy. Skrytobójco.

 

- Napijmy się także za utracone nadzieje. Bo kiedy dołączyłeś do nas, byliśmy silniejsi niż kiedykolwiek. Pamiętam dzień w którym zaznaczyliśmy naszą obecność w tej federacji. Kiedy sialiśmy strach i zniszczenie w szeregach najlepszych zapaśników EWF. A jednak tak szybko jak się pojawiłeś, tak szybko uciekłeś. Nie zdążyliśmy się nawet zbratać. Niczego mnie nie nauczyłeś. Jesteś dla mnie nikim oprócz celu łownego – Zwykły Śmiertelniku.

 

- Kolejny łyk alkoholu zadedykujmy niezrozumiałej ironii pod postacią bieli. Tydzień po tygodniu upokorzeń, porażek, cierpienia doznałeś z mojej, także naszej strony. Zmusiliśmy Cię byś znowu schował się w cieniu, udaremniliśmy twój udany powrót, przy nas blask twojej legendy znacząco przygasł. A jednak pojawiłeś się w płomieniach, by wyciągnąć z nich mojego najlepszego przyjaciela, którego zwykłem nazywać bratem. Także i na „Eutanazji”, kiedy Biały Wybawiciel ujawnił swoją tożsamość, pomogłeś mu… Jak mam to rozumieć? Jak mam z tobą postąpić? Czy mam okazać Ci litość? Czy mam się uśmiechać, kiedy zapałałem do Ciebie płomieniem nienawiści. Nie mogę, nie potrafię i nie chce. To nie dla mnie Bubba…

 

Postać zdejmuje maskę – to oczywiście Izzy Nilsen. Jego oczy są smutne, a po twarzy nie można wyczytać żadnych emocji. Młody apostoł smutku wstaje i zrzuca płaszcz, widzimy, że oprócz glanów i jeansów ma na sobie nową koszulkę Disciples Of Sorrow przedstawiając Vaclava, Toola i Izziego na tle wielkiego księżyca w pełni.

 

- Niespodzianki to część życia. Ile razy zadziwieni sięgamy po prezent, lub smucimy się gdy dowiedzieliśmy się o zdradzie najlepszego przyjaciela. Jakże wielką niespodziankę sprawili nam Stabber i Mortal. Ileż igieł wbiło nam się wtedy w serce? Łudziliśmy się, że nie zrobisz honoru twojemu pseudonimowi Backstabberze. Ale nadzieje poszły w gówno. Popełniłeś wielki błąd zwracając się przeciwko nam. Już niedługo w tej nędznej federacji zapanuje porządek, skończy się bezkrólewie. A wtedy – zetniemy wam głowy. Pewnie dziwicie się dlaczego na moje rozmyślania wybrałem akurat gotycki zamek. Teraz szeptacie między sobą, że w moich żyłach płynie choć trochę krwi z rodów rządzących lub książęcych. Nic bardziej mylnego. Nie jestem podobny do Kanoe czy miernoty Mamoru. Jestem zwykłym śmiertelnikiem, urodzonym na śląskiej ziemi. Wybrałem to miejsce ponieważ chciałem pokazać, że nadszedł król, prawdziwy król przestworzy, a z nim inny królowie. Królowie o sławie i umiejętnościach przewyższających jego. Od długiego czasu zauważyłem, że w tej dziedzinie nikt nie może się ze mną równać. „Aerial Assassin” wreszcie wstąpił na tron i już go nie odda. Przekonał się o tym ostatnio Thornpike, którego poczęstowałem ostateczną agonią. Oczywiście został mi jeszcze Rock Star Press – ale nie chciałem zabić tego biedaka.

 

- Niespodzianka jest także nagrodą za wygraną w mojej przyszłej konfrontacji, która będzie miała miejsce na kolejnej gali HD nazwanej „Ekskomuniką”. Pierwszym z moich konkurentów będzie „wielki eliminator” Mind Mower. M&M tak ostatnio wychwala pod niebiosa wyeliminowanie Shamblera, Attitude i Jupitera, że całkowicie zapomniał o remisie z Vaclavem, który powinien zostać uznany jako jego porażkę - jak wiadomo mojemu przyjacielowi przeszkodził Mortal albo Stabber. Jednak najbardziej śmieszącym faktem jest to, że ten sam Double M w starciu ze mną wyglądał jak jeden z uczestników programu Wyspa 2009, jeden z tych gorszych uczestników. Tak utytułowany zawodnik, trzykrotny Fuck The World Champion nie miał szans, żadnych szans w starciu ze mną. A jego ostatnie dokonania to same pasmo porażek – wielka skaza na honorze. Nie udało Ci się po raz czwarty zdobyć FTW Title Mind, jak i nie udało Ci się kolejny raz zostać mistrzem drużynowym. Jak chcesz pokonać kogoś kto zna twoją historię od podszewki, kto poznał każdy zakamarek twojej psychiki? Znam twój strach, znam twoje słabości – wiem, że prześladują Cię koszmary od śmierci Sticka. Wiem, że się boisz. Wiem także jak to wykorzystać. Ciemność od zawsze była moim sprzymierzeńcem, a twoim największym wrogiem. Nie masz szans w starciu z najmłodszym apostołem smutku. Nigdy nie będziesz ich miał. Obojętnie w jakiej stypulacji. Marzysz o tym aby zostać EWF World Championem. Pogrzeb te marzenia zanim nie zrobię tego ja. Wiem, że nie jesteś gotowy na dawkę ostatecznej agonii, dlatego skończę to tak jak ostatnim razem – Rock Star Press, Pin, Raz… Dwa… Trzy… i po sprawie. Koniec. Możesz uchronić się od hańby. Widzę teraz ten szeroki uśmiech na twojej twarzy, nie, nie. Chodzi mi o to, że z nami tańczy jeszcze jeden zawodnik, który także może zostać przeze mnie pokonany. Biedny Mower, biedne jego ego. A byłeś już taki podbudowany prawda? Uwierzyłeś w siebie, tylko po to by znów znaleźć się na dnie. Piękne to uczucie prawda? Nie? Dla mnie to ekstaza, widzieć Cię w takim stanie. Jakaż to będzie satysfakcja! Powiedział bym nawet uroczo, ale to nie moja domena. Nigdy, przenigdy już nie będziesz taki sam jak z tobą skończę – zupełnie jak Oscar Knifer, który gnije teraz gdzieś troszkę nad dark matchami. Wyciągnę z twojej psychiki na wierzch każdą fobię, każdy strach i każdy koszmar. Zrobię wszystko by Cię pogrążyć w otchłani zapomnienia. Pragnę byś kulił się w pozycji embrionalnej i nigdy, przenigdy nie podniósł się z tej porażki. Siła nienawiści jest przeogromna, pozwala nam na odkrycie nowych, nieznanych nam dotąd sił. Ja ją odkryłem. Vaclav pomógł mi w tym. Nareszcie w pełni zrozumiałem jego nauki. Pojąłem ewangelię, którą tak mozolnie próbował mi wpoić. Byłem zbyt wrażliwy, by oddać swoje serce najpotężniejszemu z uczuć, ale udało mi się – wyzbyłem się tej słabości ,by posiąść moc, której tak desperacko pragnąłem. Stałem się silniejszy od ostatniego razu. A ty? Ty jesteś słaby jak nigdy dotąd co udowodnili Nas, Tool i właśnie nasz przeciwnik Y2J.

 

- Nienawiść łączy mnie także z nim. Złodziejem snów i marzeń. Najpierw odebrał mi i Vaclavowi Tag Team Titles, a później moje kochane Evo. Mówisz, że jesteś lepszy? Możesz oszukiwać Siebie, ale nie mnie. Nie jesteś już młody – ile takich meczów jeszcze wytrzymasz – jeden, dwa, góra trzy? Jesteś przede mną zawsze o włos – jeden mały włos. Ja się rozwijam – staję się coraz lepszy, silniejszy. Ty zaś jedyne co możesz zrobić to się cofać. Krok po kroku osiągam coraz wyższy poziom. A ty? Ty marnujesz swój czas i energię na bezskuteczne adorowanie Esmeraldy. Ile czasu zajmie Ci pozbycie się obydwóch pasów, gdy twoja uwaga jest podzielona? Uwierz mi, że mało, bardzo mało. Wszystko zależy od niespodzianki jaką dla nas przygotowali. Może to być wszystko – bilety do kina, nowe auto, ale może to być także Evo. Ta szansa wznieca moją pasję, moją siłę młodości – prawdziwą siłę, a nie to co ty próbujesz wcisnąć tym idiotą za szklanym ekranem. A co najważniejsze podsyca moją nienawiść do Ciebie, złodziejaszku. Bohaterze za grosze, który przez lata ukrywał się, bo nie umiał znieść myśli na widok lepszych od siebie. Popatrz na twoje pokolenie. Popatrz na tych wszystkich złych chłopców – Kraven, Hangman, Szakal. Prawdziwi mistrzowie. A ty co osiągnąłeś? Zdobyłeś kasę, może panienki „łamaczu serc”, ale nigdy, przenigdy nie zyskałeś takiej sławy i respektu jak oni. Nigdy nie będziesz stawiany z nimi w jednej linii, nie twój poziom przyjacielu. Nie spodziewam się, że zostawisz te słowa bez odzewu, gdyby tak było byłbym… naprawdę zawiedziony, rozwścieczony przeciwnik jest dla mnie znacznie ciekawszym wyzwaniem. Mógłbym wprowadzić Cię w szał w naprawdę typowo polski sposób, czyli wyzwać twoją matkę i babki w kilku pokoleniach od szmat, powiedzieć co twój tata robi w niedziele pod monopolowym, albo zdać relacje z ostatniej imprezy i jak na niej puszczała się twoja siostra. Mógłbym też nazwać Ciebie suką. Ale tego nie zrobię. Nie, nie doznałem nagłego olśnienia i nie przeszedłem na stronę światłości. Po prostu nie chce. To by było zbyt proste. Wolę gniew, typowo subtelny, trafiony, bardzo celny. Chciałbym zobaczyć jak się wściekasz, atakujesz i dostajesz szału za każdym razem kiedy zniweczę twój zamiar. Pragnę zobaczyć łzy w twoich oczach, gdy jeśli Luna da uniosę Evolution Title w górę. Wygarniając wszystkim tym głupcom na widowni ich typowania w Bet And Win. H2O nadchodzi twój koniec. Szykuj się… na przeżycie, ostatecznej ciemności, finałowej agonii. i zapamiętaj, chce ujrzeć berserski, bezrozumny szał w twoich oczach. Dopilnuje tego byś stracił kontrolę i pokazał prawdziwego Jay’a.

 

- Moja przyszłość, przeznaczenie jest nieodłącznie związana w ostatnim czasie z nimi dwoma. Droga sukcesów i porażek przeplata się z literami układającymi się w ich pseudonimy. Zwycięstwo pomoże mi na nowa odnaleźć swoją drogę i wprowadzić w życie nowe plany i marzenia. Nie zatrzymam się na Evo. Nie chcę tego – nigdy tego nie pragnąłem. Daleko, gdzieś ledwo przed horyzontem widzę FTW Title. Wydaje mi się, że mogę już go dotknąć, ale jednak jest jeszcze daleko, poza zasięgiem moich dłoni. Wiem, że poniosą mnie moje skrzydła, czarne jak serce szatana. Moje skrzydła pozwolą mi podeptać moich przeciwników, spaść na nich z góry. Jesteście uziemieni, wasze nogi przywarły do ringu, podczas gdy ja króluje w przestworzach, mogąc spaść na was jak jastrząb – wystarczy kilka sekund na jedno polowanie – kilka sekund do porażki. Enjoy The Darkness.

 

 

 

 

 

 

Nareszcie mogłem się postrać :)

8363302634890420816486.jpg

  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • damiandziki

    3

  • Ja Myung Agissi

    3

  • Camp

    1

  • nasjazz

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Miło, że erpy się już pojawiają, widać obawę przed gimmickiem T.A.T.U. i Smerfami. :) Przechodząc do konkretów: moim zdaniem Twój erp jest lepszy od poprzednich, jednak nie wiadomo czy będzie AŻ taki, by pokonać oponentów. Opisy są ładne, speeche występują, może są trafne, może są byle jakie, nie wiem, nie znam się. W każdym razie czytając tekst mogę smiało powiedzieć, że podobał mi się i jest lepszy od poprzednich.

 

 

...ale...

 

Teraz szeptacie między sobą, że w moich żyłach płynie choć trochę krwi z rodów rządzących lub książęcych. Nic bardziej mylnego. Nie jestem podobny do Kanoe czy miernoty Mamoru.

 

Jeśli już kogoś wspominasz, to nie rób w tym literówek, teraz już nic edycja nie pomoże bo cytat widać. Dodatkowo, zauważyłem uroczą dysproporcję w tym ostatnim zdaniu. Gimmick, gimmickiem, ale ponoć o zmarłych się źle nie mówi prawda?

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moja wina, moja wina, moja wielka wina:D.

 

Nie mówiłem nic złego o zmarłych;) Przeczytaj dokładnie King;)

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie o wiele lepiej niż ostatnimi razy, dobre speeche i ciekawa otoczka. Z przyczyn oczywistych liczę jednak, że Y2J to przebije. :P
Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem słowo "miernota" zawiera wybitnie negatywne nacechowanie w swym przekazie, ale żeby nie było, że się czepiam, to wspomne tylko, że Mamoru zmarł. :)

 

Serdecznie pozdrawiam :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moim zdaniem słowo "miernota" zawiera wybitnie negatywne nacechowanie w swym przekazie, ale żeby nie było, że się czepiam, to wspomne tylko, że Mamoru zmarł. :)

 

Serdecznie pozdrawiam :)

 

Tu są różnice poglądów. Ja twierdze, że dla heela takie zachowanie jest właściwe. Zwłaszcza, że miernota to nie jest jakaś ogromna zniewaga;)

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tu są różnice poglądów. Ja twierdze, że dla heela takie zachowanie jest właściwe. Zwłaszcza, że miernota to nie jest jakaś ogromna zniewaga;)

 

Nie czytasz ze zrozumieniem, to przykre.

 

Gimmick, gimmickiem, ale ponoć o zmarłych się źle nie mówi prawda?

 

Tutaj jasno i wyraźnie oddzieliłem gimmick od poprawności intelektualnej i argumentacji. :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

King nie marudź :) Damian bardzo , bardzo dobrze :) Duży postęp. Oby tak dalej - fajne opisy, trafne pojazdy. Podoba mi się.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...