Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Przekrój ...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

PROLOG

 

 

 

Mały chłopiec kroczył ciemną uliczką. Padał deszcz. Jego płaszczyk już przemókł całkowicie, a nogi odmawiały posłuszeństwa. Do tego wszystkiego , jak zna złość – im bliżej domu był, tym mocniej padało. Chłopiec jednak pokonywał dzielnie tą barierę deszczu idąc szybciej z każdym metrem … praktycznie już biegł. Została mu jeszcze jedna uliczka … ostatnia , kiedy jego wzrok przykuł mały przedmiot leżący w bramie starej kamienicy. Chłopiec natychmiast stanął. W tym momencie nie czuł się już mokry, przestał odczuwać zimno mimo, że stał w lawinie wody jak zahipnotyzowany. Niewielki, czarny przedmiot wyraźnie wyróżniał się na tle ulicznego brudu. Chłopczyk powolnym krokiem (nieśmiało) ruszył w stronę znaleziska z wyciągniętą ręką … im bardziej się zbliżał , tym przedmiot był wyraźniejszy. Chłopiec brodząc na kolanach w wodzie blocie końcówkami palców dotknął tej dziwnej rzeczy leżącej na małej półeczce, która kiedyś byłą czymś w rodzaju okienka. Poczuł wilgoć … a właściwie wilgotny papier bo okazało się, że to stara książka , która tylko dzięki owej półeczce nie została pożarta przez wodę.

 

 

 

Chłopiec otworzył drzwi do mieszkania. Był przemoknięty, ale nie to obecnie zatruwało jego umysł. Energicznym ruchem rzucił płaszczyk w kąt i udał się do swojego pokoju zatrzaskując drzwi. Po chwili książka leżała już na biurku a chłopiec siedział wpatrzony w nią jak w obrazek. Czarna okłada jednak j nic mu nie mówiła. Nawet tytułu brakowało … autora … wydawnictwa. To nie była zwykła, księgarniana książka. Była wilgotna, jednak w niczym nie przeszkadzało to w odczytaniu jej treści. Chłopiec przełożył czarną okładkę otwierającą widok na pożółkłe stronice i zaczął składać litery w zdania ….

 

 

 

Narodziny legendy

 

 

 

Mury szpitala dziecięcego w Krakowie oplecione były w ten grudniowy wieczór płatkami śniegu. Przed głównymi drzwiami stanęła postać ubrana w grubą kurtkę i rosyjską, zimową czapkę. Postać energicznym ruchem otworzyła drzwi i ruszyła długim korytarzem mijając jeden z oddziałów. Po chwili nad wielkimi, szklanymi drzwiami ukazał się świecący neon oznajmujący : „oddział położniczy” . Mężczyzna przekroczył bramkę. Wszedł na salę gdzie leżał mały człowiek, który widać było, że dosłownie kilka godzin temu otworzył oczy na ten świat. Mężczyzna wziął w rękę karteczkę identyfikującą postać. Ujrzał cieńką czcionką napisane : „Tool”.

 

 

 

Mężczyzna: Nawet nie wiesz kolego co cię czeka. Nawet nie wiesz kim będziesz, ile osiągniesz. Dziś jestem tu po to, aby Cię ostrzec. Aby powiedzieć Ci : nie idź tą drogą. Chodź przeznaczenia nie zmienisz, spada na nas jak grom z nieba spalając nasze ambicje, marzenia. Ty jednak będziesz kimś więcej … ten grom da ci swoją energię i popchnie do przodu. Wiesz dlaczego ? Bo nadejdzie czas, kiedy z ucznia staniesz się profesorem. Kiedy z praktykanta staniesz się teoretykiem i los wielu ludzi będzie w Twoich rękach. Pamiętasz jak młody zawitałeś do federacji ?

 

 

 

Mężczyzna odchodzi od dziecka i przystaje przy oknie kierując swój wzrok na zewnątrz

 

 

Mężczyzna : Chciałeś byś kimś. Chciałeś coś znaczyć … a przyszedłeś jako nikt. Będzie Ci to wypominał pewien typ. Człowiek, którego ego spala bardziej niż słońce , który ambicje ma tak chore jak chora jest duma bogatych dzieci , który dziś ma się za mesjasza, proroka. Naucza … jak śmiesznie to brzmi. Tak Tool, Nas Jazzowski cię poucza, nie przesłyszałeś się. Ten ktoś, kto wychował się na twoich walkach, ta chodząca dobroć, pierdolone uosobienie moralności, wszelkich cnót, którego życie jeszcze nie pierdolnęło porządnie o podłogę … on prawi ci nauki i kreuje ścieżki. Ten gówniarz, który o życiu gówno wie chce kierować twoimi losami

 

 

 

Mężczyzna ponownie podchodzi do dzieciątka

 

 

 

Mężczyzna : Pamiętasz jak wygrałeś swój pierwszy tytuł? Był tak śmieszny, tak poniżej twoich aspiracji. Ale zobacz … Jazzowski do dziś się nim szczyci. Uważa, że ten pas w jego rękach był wart więcej niż w twoich chociaż gówno w każdych rękach śmierdzi tak samo. Chciałeś iść dalej, zdobywać szczyty , byłeś ubóstwiany - dawałeś chleb i igrzyska tym pieprzonym hipokrytom. Byłeś kimś więcej niż zawodnikiem … byłeś w tak młodym wieku czołówką EWF, nikt tak szybko nie wzniósł się na szczyty. Kiedyś spytał Cię ktoś : „dlaczego wyrzuciłeś twój pierwszy pas”. Pamiętasz co mu odpowiedziałeś? Że twoje imię nie pasuje to wzoru na nim. I to było tak kurewsko proste, trafione, piękne. Kto by pomyślał , ze ktoś , później …

 

 

 

Mężczyzna ponownie odchodzi od łózka , kieruje się w stronę drzwi i wyłącza światło

 

 

 

Mężczyzna: chcesz spać? Śpij. Wiele przed tobą. Bo oto drogę chce wyznaczyć ci chłopiec, któremu priorytety zasłaniają oczy. Co ja mówię? Jakie priorytety? On nie zna tego słowa. To żałosne … mówi, że sprzedałeś ideały, przywołuje Bubbę a tak naprawdę gówno wie. Przecież gdy ty zdobywałeś największe laury z Bubbą on bawił się w wrestling z bratem na kanapie rodziców. On wie, że gdy Ty zdobywałeś World Title , Polish TItle on kupował repliki na straganie i wymieniał się naklejkami z Twoją podobizną z kumplami między meczami piłki nożej. Teraz uczy cię historii – kurwa, twojej historii! Historii którą ty przeżyłeś, przetrwałeś , historii , którą ty tworzyłeś, a on ją zna z obrazków. Nie wie nic tamtych czasach , nie wie jak w lidze sprawiedliwości zwalczałeś sierp i komercje , nie wie jak wielkim przeciwnikiem komercji, Gamea i komunizmu w EWF byłeś. Ale nie … on musi to wykazać, musi ci przypomnieć choć gówno tak naprawdę o tym wie. On znał EWF z telewizji , gdy działy się w federacji rzeczy historyczne. To ty brałeś w nich udział , nie on , to ty brałeś udział we wszystkich rewolucjach, obaleniach i zmianiach w EWF , a teraz on przytacza ci jak w liceum przy każdym swoim wystąpieniu historie. Tak… Nas jazzowski , za każdym razem jak pojawi się na ringu opowiada historię swojego kolejnego przeciwnika. Bardzo kurwa oryginalne. Może niedługo zacznie prowadzić program historyczny albo zastąpi Wołoszańskiego. Najlepiej jest oceniać i dyrygować stojąc z boku … bo widzisz , gdyby Nas był w ogniu tamtych wydarzeń … nigdy nie byłby tak jak jest teraz.

 

 

 

Mężczyzna ponownie podchodzi do okna , świat zewnętrzny został zniekształcony przez krople deszczu spływające po szybie powoli w dół

 

 

 

Mężczyzna: Widzisz, on nie wie co to zdrada. Wiesz dlaczego? Bo większość walk teamowych jakie stoczył stoczył były w Tagu z tobą. Czy kiedyś zawiodłeś ? Nie. Czy wygraliście? Oczywiście. A mimo to on łga w żywe oczy, bredzi o zdradzie, choć nie ma podstawy, prawa skalać tego słowa. Nie znał nikogo z kim walczył by grube lata … kto wbiłby mu potem nóż w plecy. Nie zna nikogo kogo szanowałby, cenił, ale kto zdradzałby znudzenie takim życiem. Co miałeś zrobić? Bubba był cieniem samego siebie. Przegrywał walkę za walką, trudno mu było nawet pojawić się na gali. Ale Nas tego nie rozumie. Jest za młody, za naiwny. Nie wie ile bólu sprawiło Ci odsunięcie się od Bubby, nie wie ile kosztowały wszystkie ciosy otrzymane od Marco. Nie wie … mimo to ocenia.

 

 

 

W tym momencie mężczyzna odsunął się od okna. Spojrzał na drzwi zza których delikatnie prześwitywało światło z korytarza. Powolnym krokiem zbliżył się do nich , nacisnął klamkę

 

 

 

Mężczyzna: cii , śpij. Czas na zmiany.

 

 

 

Mężyczna wyszedł z pokoiku i cichutko zamknął za sobą drzwi. Po chwili skierował wzrok na wielkie szklane drzwi podobne do tych, które przekroczył za pierwszym razem. Tylko napis się zmienił… wielki neon oznajmiał : CHIRURGIA

 

 

 

Mężczyzna: Nas … człowiek o dorobku dwóch walk w walkach wieczoru a oznajmujący się prekursorem nowej fali. Bożyszcz tłumów , który osiągnął … nic. No , oprócz dwóch main eventów. Jazzowski … tak urągający Psycho , a , o ironio, Psycho zdobył, udowodnił, walczył, zrobił dużo więcej niż Jazzowski może choć pomyśleć. Ale takie to piękne i bohaterskie – z pozycji zera, niszowego bohatera urągać tym, dzięki którym możesz spełniać swe marzenia. Taki z niego przedstawiciel starodawnego archetypu bohatera. Ciemny lud to lubi , dać im tylko chleba , igrzysk i Nassowskiego.

 

 

 

Mężczyzna podchodzi do szklanych wrot po czym chwyta ogromną , długą klamkę i z impetem otwiera drzwi. Jego oczom ukazuje się ogromna sala z mnóstwem chirurgicznych narzędzi , które porozrzucane na pewnego rodzaju szafkach tworzyły artystyczny nieład. Dookoła lustra , nawet sufit odbijał obraz. Po środku ciemnej sali stało ogromne łóżke z dostawionymi z boku szafkami, nad którym górowała ogromnej wielkości lampa. Po chwili otworzyły się tylne drzwi z Sali i do pomieszczenia weszła szczupła kobieta. Jej fartuch delikatnie szeleścił. Kobieta trzymała w ręku jakieś dokumenty i szybkim krokiem zmierzała w stronę mężczyzny…

 

 

 

Kobieta: Co pan tu robi? Nie można tu przebywać!

 

 

 

Mężczyzna stał przez chwilę nieruchomo. Spojrzał na karteczkę z imieniem przypiętą na wysokości lewej piersi kobiety : Ulryka Rothschild . Przez chwilę kobieta wydała mu się niesamowicie nierealna , surrealistyczna. Ta jednak nie przestawała krzyczeć

 

 

 

Kobieta: To teren zamknięty! Czego pan tu szuka!

Mężczyzna: Chciałbym wiedzieć , kto tu leży?

 

 

 

Dopiero w tym momencie zauważamy, że na łóżku przykryta jest ludzka sylwetka. Tym razem, sądząc po gabarytach, jest to jednak już dorosły mężczyzna.

 

 

 

Kobieta: to Tool. Przeszedł poważny zabieg … zmiany.

 

 

 

Po tych słowach kobieta wyraźnie złagodniała. Zerknęła okiem w papiery i szybko opuściła salę.

 

 

 

Mężczyzna: Mijały kolejne dni , kolejne lata ale ty poczułeś, że coś z tobą nie tak. Zdobyłeś największe trofea tej federacji, a mimo to wszyscy psioczyli. Już teraz widzę jak Nas wypomina Ci to krótkie panowanie jako mistrz. Po raz kolejny ktoś, kto nawet nie widział z bliska tego pasa wypomina ci ile go trzymałeś. W tym momencie poczułeś, że coś się musi zmienić, że to już nie to, że Tool wesoły ulubieniec tłumów musi odejść w niepamięć … narodził się więc Phantom. Alter ego gorsze, ciemniejsze, poważniejsze i mroczniejsze niż Tool był kiedykolwiek. Powstał, aby pokazać miejsce na zdjęciu grupowym EWF takim wyrostkom jak Nas, dzieciakom, które za szybko uciekły mamie od talerza. Narodził się, aby spalać dumę i ugaszać płomieć ambicji tych, którzy nie umieli im sprostac.

 

 

 

Mężczyzna podszedł do łóżka i na wysokości twarzy złapał za okrycie chcąc odkryć twarz pacjenta. Po chwili jednak zrezygnował

 

 

 

Mężczyzna: bo Nas jest w federacji od kilku miesięcy a Ty już jesteś w stanie o nim powiedzieć wszystko. Wiesz czego się spodziewać, wiesz, że będziesz miał referat wraz z oceną swojej historii, jak i historii EWF. To powiedz mi, co taki człowiek może osiągnąć? Czym zaskoczyć? Co sprawia, ze jest bardziej wyrazisty, lepszy niż inni z rosteru? Krąży w kółko. Zarówno w walce, jak i przed walką te same słowa, czyny. Ale Ty będziesz o krok przed nim, zawsze … Bo Phantom zakończył erę wesołego Toola , który tak bardzo przypominał Nasa – młody, naiwny. Ale to nie ty zabiłeś tamtego Toola. To Marco, to Bubba. Ty byłeś zbyt silny, aby dalej być zabawką z czyimś cyrku. Ty zrodziłeś Phantoma i wierz mi , nadejdzie dzień, kiedy i Nas znajdzie swojego Marco … gdzie Nas będzie musiał zakończyć przygodę ze swoim Bubbą , gdzie stworzy swojego własnego Phantoma. Czy wtedy będzie jednak dość silny by dalej pchać ten wózek? Tool był wykańczający, ale Phantom spala, zabija od środka, niszczy … wiesz o tym prawda?

 

 

 

Mężczyzna odkrył kawałek narzuty, ale szybciutko zakrył ją z powrotem. Podszedł do tacy z narzędziami, gdzie stal chirurgiczna odbijała jego oblicze. Zaczął palcami przejeżdżać po bokach skalpela

 

 

 

Mężyczna(z krzykiem): i teraz jest czas Phantoma! Teraz jest czas, żeby zniszczyć , zdeptać, skończyć z tym wszystkim co jest fałszywe, słabe, oczerniające! Jeśli Nas chce lekcji historii EWF to go zaproś! Pokaż mu wszystkie walki okupione bliznami na twoim ciele, pokaż mu ile cię to kosztowało, przypomnij mu każdą jedną walkę , każdy jeden Tool efect, każde Last Word, pamiętasz? Chce powtórki z rozrywki? Zróbmy mu kurwa najbardziej szalony i krwawy fleszbeck wszechczasów! Bo to Ty tworzyłeś historię, którą on się tak ekscytuje, z której on czerpie inspirację , nie pozwól by przekształcał ją według własnej korzyści! Historia jest jedna, prawdziwa, niepowtarzalna nie zakłamie jej, ani Nas , ani żadne inne dziecko, więc pokaż mu gdzie piaskownica, pokaż mu gdzie zabawki, ale najpierw … spraw żeby krwawił! Niech poczuje krew! Tą samą krew, którą przelał w walkach z Tobą Sandman, Szakal, Game! Tą samą , którą Ty przelałeś w walkach ze Scytherem! Spraw, by jego świat zapełnił się czerwonymi kolorami, niech krew wpłynie do jego ust , niech poczuje jak smakuje każda z ofiar Toola! Toola … pieprzonego Phantoma!!

 

 

 

Meżczyzna z furii chwyta skalpel i niemalże z łami w oczach podbiega do stołu, unosi rękę i chce zdać cios pacjentowi, opuszcza rękę …. W ostatniej chwili jednak zmienia kierunek uderzenia i skalpel ociera się o metalowy stelaż łóżka.

 

 

 

Mężyczna: pamiętasz jak wyznawałeś zasadę : „rob co chcesz, ale , kurwa, nigdy mnie nie oceniaj?”. Nas złamał tą zasadę. Poszedł na skróty, chciał osiągnąć wszystko nie robiąc nic i wmawia sobie, ze tą cieżką pracą były dwa main eventy. Chciałeś dać coś dzieciakowi. Chciałeś dać mu szansę, nadzieję … chciałęś dać mu FTW. On tym pewnie wzgardzi, poniży i ośmieszy. Tym razem ine popełnij tego błędu. Skończ z Nasem tak szybko jak on zaczął wchodzić w drogę tobię. Przejdź przez ring jak pieprzone tornado. TO nic trudnego. Sprawy by zaznaczył czerwoną cieczą drogę od ringu przez rampę , aż do szpitala a raz na zawsze pozbędziesz się problemu o nazwie Nas. Zetrzesz go z karty zwykład gumką do sćierania, poniżysz, ośmieszysz … wtedy będę szczęśliwym człowiekiem ….

 

 

 

EPILOG

 

 

 

Ciemny pokój znajdujący się wewnątrz mieszkania Toola. Po środku mały stoliczek na którym stoi mała, ociekająca woskiem świeczka dająca delikatne światełko. Widać Toola przygarbionego , siedzącego przy ów stoliku. Phantom chwyta ciemne piuro, macza w atramencie i zaczyna pisać ozdobnym pisem :

 

 

„tak kończę tę opowieść. Opowieść o nauce, karze, błędach. Zakończył się pewien etap w moim życiu i zamierzam zakończyć cziś. Mam nadzieję jednak, że to nie był ostatni etap, który warto opisać.”

 

 

 

Po napisaniu tych słów Tool odkłada piuro i zamyka księgę. Płomień delikatnie oświetla okładkę. Nie widać na niej nic, tylko czarny materiał bez napisów. Tool chwyta biały długopis i delikatnie składa słowa : TOOL – AUBIOGRAFIA.

 

 

Tool: Ułatwiłem Ci zadanie, Nasik.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

 

 

Od razu odpowiem na zarzuty o odpowedź na erpa Nasa. W momencie, gdy Nas wrzucił swój tekst miałem już ponad połowę swojego i mam na to świadka :D Po prostu domyśliłem się po ostatnich dziełach Nasa, ze będzie sięgał do historii ... i trafiłem :] Niech wygra lepszy. Pokój.

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    2

  • nasjazz

    2

  • damiandziki

    1

  • ajfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po prostu domyśliłem się po ostatnich dziełach Nasa, ze będzie sięgał do historii ... i trafiłem

 

Nie ściemniaj... sam ci to powiedziałem, Ty domyślny człeku :P

 

RPa nie czytałem, bo nie jestem w stanie, ale spooooko niech wygra lepszy czy coś.

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nas przeczytaj swoje ... 3 ostatnie erpy ? :) Zreszta, nie rób mi tu offtopu! :P

  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Równie mocno co Jazzowski. Wasze RPy są na podobnym poziomie zwycięzce ciężko będzie wybrać. Ciekawie się zapowiada. :)

10136801454e08b07ab2e86.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sam jesteś cośtam :P

 

Miło mi, że zmusiłem Cię do "jakiegośtam" wysiłku i napisałeś najlepszego RPa od czasu KA4. Nie licz jednak, że powiem honorową kwestię "niech wygra lepszy", nie nie nie. :P

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wybacz Camp, ale brak czasu zmusza mnie abym pisał treściwie :) Jest dobrze, ba bardzo dobrze, ale mam nadzieję, że na "setke" pokażesz swój pełny potencjał i powalisz wszystkich na kolana :)

8363302634890420816486.jpg

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wybacz Camp, ale brak czasu zmusza mnie abym pisał treściwie Jest dobrze, ba bardzo dobrze, ale mam nadzieję, że na "setke" pokażesz swój pełny potencjał i powalisz wszystkich na kolana

 

Rozpisałeś się okrutnie.

 

Przechodząc do konkretów, model pisania eRPa w stylu tej wypełnionej odniesieniami do przeciwnika opowieści jest bardzo dobry IMO. Camp napisałeś także bardzo mocno, ze względu na to, że ja bardzo lubie eRPy w tym stylu, to będę trzymał za Ciebie kciuki w tym mini turniejku. :) Paweł także napisał bardzo dobrze, i uważam, że poziom eRPów na tę kolejkę jeśli o Was chodzi jest wyrównany. Jaki będzie finał tej opowieści zobaczymy w momencie gdy gala się pojawi. :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...