Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Breaking Point 2009 [SPOILERY!!!]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tag Team Championship

MEGA opcja na opener, bardzo dobre posunięcie, chłopaki rozgrzali tłum

US Championship

Po pierwszej walce bylo jak najbardziej over z fanami, dziwni mnie że Kofi trzyma pas dalej bo spokojnie mógłby feudować jakoś "normalnie" bez niego.

DX vs Legacy

Syf i chaos, oby HHH zwrócił się przeciwko HBK, oczywiście duży push dla chłopaków z teamu handicap.

/ Main Event w srodku karty -.- /

Khali vs Kane

Uber chockslam i tyle lol

ECW Championship

Walka super technicznie jak na WWE, bardzo szybko i motyw z wywaleniem Kozlova i Zeke był jedynie na -.

WWE Championship

Myślałem że będzie porażka, było jak zwykle z Cena, pierw go obijają a potem Hulkup i wygrywa, jakoś mi to nie przeszkadza tylko z braku ludzi w main evencie na RAW to jedynie ciagniecie feudu z Ortonem to jakieś wyjscie. Brak krwi jedynie troche zrekompensowały pregi Cena'y.

World Heavyweight Championship

Walka w 110% przewidywalna, dość krótka i sprzedanie tego wszystkiego przez Long'a było słabe.

 

PS.

Nie mam pojęcia po co była ta maskarada z Pattersonem i brakowało mi oczywiście backstagowych segmentow ;/

Time to retire - i will join TNA.
  • Odpowiedzi 254
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Fracek

    38

  • -Raven-

    16

  • josser

    16

  • Vercyn

    14

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurcze, nawet Undertakerowi przydarzają się takie niemiłe sytuacje, więc czemu Hart to tak przyżywa do dnia dzisiejszego???...

 

Bo Taker wiedział co go spotka a Bret nie.

 

 

Nie będę sam siebie cytował, więc prosze o czytanie ze zrozumieniem. Napisałem, że zwykły mark, czyli osoba mało wtajemniczona, może nie zdawać sobie sprawy jaka naprawde była sprawa ze Screw Job'em. Tutaj sytuacja na pierwszy rzut oka wyglądała tak samo. Walka o pas, założony Submission, zawodnik nie tapuje, ale sędzia krzyczy Ring the Bell. Jedyną różnicą było to, że Bret wpadł w szał, a Taker ze stoickim spokojem spoglądał na Punka.

 

Ja licze, że w tym feudzie zobaczymy segmenty ze straszeniem, niczym z roku 2005 gdzie ofiarą Takera był Orton.

 

 

Osobiście bardzo podobały mi się walki o US Championship i ECW Championship. The Miz pokazał się z dobrej strony ale w szczegóły nie będę wchodził, bo miałem kilka zerwań więc oceniam tylko to co udało mi się zobaczyć. W drugiej walce można było się spodziewać, że wygra Christian z dwóch powodów: 1. Kanada, 2. Pieski Regala musiały wyjść z hali. Sama walka bardzo dobra i spokojnie można powiedzieć, że najlepsza na gali.

"The Lone Wolf"

 

III miejsce - Typer WWE 2011

III miejsce - Typer WWE 2015

164733627454c4fd317ad52.jpg


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na razie widziałem walkę o pas wagi ciężkiej, która mnie nie powaliła, może nie znudziła lecz trochę rozczarowała. Punk starał się nawiązać wyrównaną walkę poprzez taktykę polegającą na wysokich kopnięciach a Undertaker jak zwykle trzymał przyzwoity poziom. Jednak końcówka i pojawienie się pana Longa było śmieszne, choć z drugiej strony była pani Edge zakazała przecież Hells Gate, o czym nie wiem kto pamiętał :P :lol: Rozwiązanie śmieszne, a zła interpretacja gestów Undertakera przez sędziego była już żałosna.

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  3 656
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

PPV za nami,

A było na co popatrzeć. Mimo wszystko jednak wypadałoby spojrzeć na to PPV pod nieco inym kątem. Pierwsza walka bowiem nasuwa od razu standardowe "Znowu Show i jego knock-out fist i po co to ?". Aczkolwiek na prawdę jestem w stanie to zrozumieć. Moja wizja jest prosta i mam nadzieje , że wyjasni co nieco wszystkim , którzy do teraz walkę tę kojarzą głównie z tym co pogrubiłem. Otóż jaka jest najprostsza droga , żeby z nikogo zrobić kogoś ? Otóż dać mu na ringu ucznić coś nieprzeciętnego i nagłaśniać to poprzez komentatorów , poprzez proma - 5 razy przed Min Eventem gali w filmikach itd. Pojawia się jednak problem co to może być , by rzeczywiście było nieprzeciętne... Idąc tokiem myślowym Vince'a trzeba taką nieprzeciętną sytuację najpierw wyhodować ... i tak np. hodował Vince Khaliego , ktory był niepokonany i nagle daje jednej jedynej osobie pokonać potwora .... I tak np. Vince hodował Kozlova i nagle jedna osoba przerywa jego streak ... co prawda nie były to osoby (Cena,hbk) które wymagały by promocji - jednak daje tu tylko wolne przykłady takich "celowych" hodowli Vince'a. Teraz Wujek Vinnie hoduje masakryczną pięść Big Show'a - której nikt nie jest w stanie znieść i każdego można po tym odklepać. ......Nie wiem jak wam , ale mnie nasuwa się tylko jedno pytanie... Kto będzie niczym Żanet Kaleta w radiu - pojawiał się w promach WWE z tym , że nie jako położna z wieloletnim doświadczeniem - ale jako "The Man who Survive The Big Shows Knock-out Blow"... ehh ta polityka WWE...W tym pierwszym starciu dosyć intrygujące były też reakcje fanów...trudno mi było właściwie określić kto tu zgarnia cheer a kto odwortnie..

 

Drugi match zasadniczo nie ziębił ani nie grzał...Mike "Drugie śniadanie John'a" Mizanin przegrał sobie o z Kofim , w matchu który chyba miał na celu przypomnieć Universe'owi , że taki pas jak US istnieje a na dodatek ma go Kingston. Nie zaprzeczę , że to co Kofi robi w ringu jest imponujące i robi wrażenie - co nie zmienia faktu , że WWE go olewa ...nie od dziś wiadomo , że Wujek Vince jesli chce kogoś zrobić gwiazdą to to uczyni. Kiedyś nawet ktoś mądrze napisał , że jesli Wujek Vince będzie chciał zrobić na WM Main Event Great Khali vs. Kupa ....to wejdzie na Ring - zrobi Kupę i gong zabije....a co lepsze...ludzie to kupią. Ciekawe jest na chwilę obecnączy w przypadku dłuższej zawieszki Rey'a i jego ostatnich wypowiedzi Vinnie nie wytypuje właśnie Kofiego jako jego potencjalnego zastępcy.

 

Trzecia walka z udziałem DX'ów była chyba najbardziej godna uwagi z całej gali. Szczególnie te okrzyki z Sali. Niby Cheer dla DX'ów , ale jednak wciąż przegłosy 98 roku... I co najlepsze - konsekwencja w pushowaniu legacy - równy bój z D-Generation i zasłużona wygrana , która bynamniej nic nie ujmowała starym wyjadaczom ringowym. Obaj mieli momenty gdzie samodzielnie rozbijali i Rhodes'a i DiBiase'go. Czułem się osobiście po tej walce zadowolony. I z przebiegu i z rezulatatu.

Myślę , że w tym wypadku na prawe warto było podnieść z grobu DX - w końcu powstali po raz kolejny nie tylko , żeby się wydurniać na backu przy sprzedaży koszulek a w ringu rozbijać wszystko jak na pamiętnym Survivor Series Matchu...

 

Kane vs. Khali - to match , który mimo mojej szerokiem sympatii do obu zawodników wiał Drewnem. Właściwie , nie wiem co miał na celu ten feud i ta walka. Trudno mi jest w ogóle coś o niej powiedzieć. Jesli jej jedynym celem było pokazanie jak obaj wytrzymali są jeśli chodzi o uderzenia Stickiem , które wyglądały na dosyć mocne - to powiedzmy , że to zostało spełnione. No i Kane jest już "drugim" bodajże , który wykonał na indyjskim potworze Chokeslam (jaki by nie był)....i chyba tyle jesli chodzi i wyciąganie na siłę pozytywów z tego starcia.

 

Jak zobaczyłem , że Big zick i Kozlov wychodzą z sali - przyznaje się bez bicia - przewinąłem. Christian nie ziębi mnie ani nie grzeje....a wręcz oprócz jego themu , potrafi mnie wkurzyć. Z tąd też chyba bardziej interesował mnie pojedynek The Miz'a (Sick ! i Ja to napisałem)...

 

Co do dwóch ostatnich Matchy.

Spełnił się , że tak powiem dosyć Czarny scenariusz. Na początek chciałbym pogratulować wszystkim tym , którzy chcieli na Breaking Point zakończyć "Ere Ortona - gównianego championa".... Otóż proszę bardzo - teraz powrócimy do Ery Terminatora , natomiast Rolę Championa z przypadku Zastąpi nam godnie CM Punk.

Myślałem , że zczełznę. Taki wynikowy rezultat dwóch ostatnich pojedynków mistrzowskich nie satysfakcjonuje mnie ani trochę.

Tymbardziej nie wiem co myśleć o pokazie jaki Vince dał w stosunku do Screw jobu. Ja to zinterpretowałem jako lekkie nabijanie się i bagatelizowanie tego - a jednocześnie Teddy Long organizujący "na podlizanie się szefowi" coś w rodzaju kolejnego Srew Job'u. ( Z tą tylko róznicą jak już ktoś napisał , że Taker pewnie o tym wiedział) ....

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  287
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiecie czemu sędzia przerwał mecz w momencie założenia Submissiona Punka? Bo Undertaker próbował mu założyć Hell's Gate, już zaczynał duszenie i wtedy koniec. (chyba o to chodziło WWE, jednak sędzia za wcześnie trochę przerwał)

  • Posty:  959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiecie czemu sędzia przerwał mecz w momencie założenia Submissiona Punka? Bo Undertaker próbował mu założyć Hell's Gate, już zaczynał duszenie i wtedy koniec. (chyba o to chodziło WWE, jednak sędzia za wcześnie trochę przerwał)

 

 

Nie. Undertaker chciał chwycić nogami szyje i w takiej pozycji dusić CM Punka.

Teddy Long zapowiadał na SD!, że na BP stanie się coś nieoczekiwanego. Tym wydarzeniem miało być oszukanie Undertakera i w momencie założenia Anaconda Vise, sędzia miał zawołać Ring The Bell. Undertaker został pokonany, ale nigdy nie tapował. Chodziło o to, żeby Punk nie tracił pasa po 3 tygodniach, ale żeby Taker nigdy nie odklepał. Udało się to ale na Hell In A Cell Undertaker napewno wygra.

 

WWE miało niezwykłego pecha że tak to się poukładało wszystko, więc takie rozwiązanie było chyba najlepsze dla wszystkich.

 

Co do Hell's Gate hmm... kolejny samobój.... Podczas feudu Undertaker - Big Show, Taker użył tego submissonu i jakoś nikt nie miał nic przeciwko.....

"The Lone Wolf"

 

III miejsce - Typer WWE 2011

III miejsce - Typer WWE 2015

164733627454c4fd317ad52.jpg


  • Posty:  3 820
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.09.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

zła interpretacja gestów Undertakera przez sędziego

to nie była zła interpretacja gestów, sędzia dokładnie wiedział co ma zrobić. Gdyby się pomylił przypadkowo to nie uciekałby z ringu szybciej niż struś pędziwiatr.


  • Posty:  971
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.08.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Awięc to PPV było wyjątkowe

Dlaczego?

Bo w odróżnieniu od ostatnich PPV walka o pas WWE była najlepszym a nie jak już się zdążyliśmy przyzwyczaić najgorszym punktem wieczoru.

Ale jedno jest widoczne maksymalnie, znowu chcą zrobić z Janusza wielkiego robocopa który dostanie krzesłem,kijem i wszystkim czym się da a potem i tak wygra.


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja przychylam się do opinii Miolli'ego. Śmiech na sali.

 

Opener - do obejrzenia i zapomnienia, planowe zwycięstwo mistrzów, którzy pasy potrzymają pewnie do końca tego roku, by później Y2J mógł skupić się na feudzie, gdy powróci Edge.

 

U.S. Title - niezła walka, Kofi walczy bardzo widowiskowo i z tego powodu, gdy inicjatywę w ring przejmował MIz, wydawało się, że wszystko "siada", gdy następowało to zaraz po wysokich skokach Jamajczyka. Tak czy inaczej walka mimo wszystko na plus, choć liczyłem na coś więcej. Kingston słabo sprzedaje nearfalle i chyba powinien wziąć korepetycje od Jericho.

 

DX vs Cody & Ted - miałem wielkie nadzieje, co do tej walki i...przeliczyłem się. Nie bardzo podobał mi się brawl wśród publiczności. Jak dla mnie strasznie mało dramaturgii, o którą w takim pojedynku aż się prosiło (nie mówiąc o krwi). Dobre zakończenie, pozwolono czysto wygrać "młodym", co na pewno wzmocni ich pozycje z naszego punktu widzenia.

 

Kane vs Khali - walka o niebo lepsza niż ta z Summerslam, głównie za sprawą kijów i dla mnie, jak na tych dwóch wrestlerów walka była całkiem przyzwoita. I dodam jeszcze jedną rzecz: w sprzedawaniu chokeslama Khali daleko w tyle zostawia samego Hogana, mimo, że jest większy i ledwo się rusza.

 

Regal vs Christian - znowu zabrakło mi dramaturgii. Po niezłej walce i ciekawych akcjach Williama, które rzadko ma okazje zaprezentować, dostaje nagle Killa Switch i koniec walki. Brytyjczyk udowodnił, że cały czas jest w formie, a WWE dobrze zrobiło, że przeniosło go do ECW, bo tam przynajmniej dostaje szanse występów (i to o najwyższe cele).

 

Cena vs Orton - walka zaczęła się całkiem ciekawie, zero przestojów, płynna akcja. Az do motywu z kajdankami, który był w praktyce spoilerem końca walki, choć cały czas wierzyłem, że Orton utrzyma jakos ten pas. Tak, jak ktoś wspomniał, przebieg walki prawie, jak z filmu, w którym (najczęściej) twardy glina przetrzymuje wszystkie tortury a następnie uwalnia sie i wykańcza przeciwnika. Booking typowo pod marków, którzy mogą teraz założyć koszulkę Ceny i byc dumnymi ze swego bohatera.

Najgorszym punktem pojedynku był tap Ortona po zaledwie kilku sekundach trzymania go w STFU. Nie ma to jak mistrz mówiący "I quit" po kilu sekundach. Śmiech politowania mnie ogrania, jak muszę patrzeć na takie sytuacje.

Walka może nie raziła poziomem, ale na pewno była inna od pozostałych i zdecydowanie wyróżniała się w tle bookingiem.

 

Taker vs Punk - DeadMan wrócił w dobrej formie, widać, że był bardzo sprężysty w ringu i poruszał sie z widoczną łatwością po ringu. Za to Punk nie pokazał prawie niczego. Pomijam już, że walka trwała 12 minut, ale drugi Montreal Screwjob? WTF? Nie jestem zwolennikiem takich pomysłów, jeśli już ktoś miałby być wplątany w taki storyline'a lub sytuację nawiązującą do tego wydarzenie, to tylko mógłby to być Michaels (jak np. podczas Raw w Montrealu wpadł na ring i założył Hoganowi Sharpshooter) lub McMahon. A tym bardziej nie podoba mi się to, że było to przygotowane totalnie z dupy i zostało użyte tylko po to, aby Punk nie stracił pasa już na samym początku feudu. Montreal to legendarne już miejsce i uważam, że jeśli już coś planować odnośnie ScrewJobu, to niech to będzie coś naprawdę dużego bądz bardziej subtelnego, (wspomaniny sharpshooter na Hoganie), bo akcja z Punkiem i Takerem nie jest ani jednym, ani drugim.

Jedyny dobry motyw, to możliwy heel-turn Longa. Widać WWE chce powtórzyć schemat "feudu" na linii GM SD! - Undertaker.

 

Reasumując, czekałem na tą gale z niecierpliwością, szczególnie na 3 walki o stypulacji submission. Niestety rozczarowanie przyszło na całej linii, tak naprawdę nie było ani jednej walki, która jakoś szczególnie zapadłaby mi w pamięć. Drugi wieli minus to brak dramaturgii w pojedynkach, a to akurat z reguły wychodzi WWE naprawdę dobrze.

Generalnie: solidna karta na galę, Montreal, publika - to wszystko zostało przyćmione przez słaby poziom show.

Słaba sprzedaż biletów pokazała, że Kanadyjczycy muszą być niezłymi prorokami :).

 

Ocena 2/6


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

to nie była zła interpretacja gestów, sędzia dokładnie wiedział co ma zrobić. Gdyby się pomylił przypadkowo to nie uciekałby z ringu szybciej niż struś pędziwiatr.

yyyy to wiem.A uciekać jak struś to powinien debil z creative teamu który za takie zakończenie odpowiada :twisted:

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mógłby ktoś przedstawić w miarę konkretnie co się stało w 98 w Montrealu? Za Co przepraszał HHH i za co "obwinił" Shawn'a 8) ? ;)

  • Posty:  16
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.04.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ktoś pytał o co chodziło z nawiązaniem do Montreal Screwjob przez D-X:

Po ich wejściu na ring i w czasie pytania przez HHH "Are you ready?" poleciały chanty wśród publiczności "You screwed Bret" czy coś na ten styl, więc HHH nawiązał do tego z jajem mówiąc, że jego tam nie było i zgonił winę na Michaelsa. Więcej tych chantów nie słyszałem po "Suck it" ^^

 

Co do ME to dunno co ludzie się dziwią, co się stało :P Wszystko jasne i czytelne. Teddy zrobił screwjob Takerowi, aby pas został u Punka.

 

Samo PPV przewijałem i obejrzałem w godzinę, bo jednak to WWE i zamulało ... I co jak co, ale najlepszym pojedynkiem (nie chodzi tu tylko o skillz ofc) był Jasio vs Orton (który jednak i tak przewijałem, bo zamulali :P).


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Co do ME to dunno co ludzie się dziwią, co się stało Wszystko jasne i czytelne. Teddy zrobił screwjob Takerowi, aby pas został u Punka.

 

Mina Longa mówiła, że nie zrobił tego sam z siebie, ale pewnie dlatego, że Vince to na nim wymusił. Tak przynajmniej mi się wydaje, bo Teddy ewidentnie nie był z siebie dumny.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja jeszcze raz obejrzałem walke cm punk'a z Takerem i sędzia troche kłamał bo odrazu po oddaniu dla cm punk'a pasa uciekł z ringu czyli coś on przekręcił i bał się że Undertaker zemści się na nim (nie dziwie się sam bym się bał :D )
Najnowsze Gale WWE :

8933737324aaf5c24b0027.gif


  • Posty:  166
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja jeszcze raz obejrzałem walke cm punk'a z Takerem i sędzia troche kłamał bo odrazu po oddaniu dla cm punk'a pasa uciekł z ringu czyli coś on przekręcił i bał się że Undertaker zemści się na nim (nie dziwie się sam bym się bał :D )

 

Kolega chyba nie zna całej prawdy o wrestlingu ;>

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
    • KyRenLo
      Fenomenalny zasłużył: Piękny widok. To teraz niech WWE ogarnie Cenę, żeby go wprowadził, bo to jest chyba najlepsza możliwa opcja.  
    • KyRenLo
      Liv wybrała rywalkę i zaskoczenia nie było, bo być nie mogło. Liv vs. Steph: Brock Lesnar też zawalczy na WM i będzie to Open Challenge. Jacyś wasi faworyci do wyboru? Ja już wspominałem, że Lesnar vs. Femi ze zwycięstwem tego drugiego to jest coś, co chcę zobaczyć i oby WWE poszło w tym kierunku.
    • VictorV2
      Nadgoniłem Smackdown i muszę przyznać...ostatni odcinek oglądałem z uśmiechem. Nie dlatego że content był dobry, ale przynajmniej był entertaining.  Kit Wilson robi niesamowitą robotę. Nie spodziewam się wysokiego poziomu po Smackdown, ale jeśli chcą schylić się bardziej w entertainement to wychodzi to całkiem fajnie. Nawet Oba nie wygląda jak typowy "HULK BIG! HULK SMASH!" tylko ma trochę głębi, tu pożartuje, tu pociśnie Miz'a. Charlotte i Alexa ciągle są świeże i zabawne, ich przyjaźń zas
    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...