Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Jazz w HD "... a prawdziwe diamenty zastąpią cyrkonie..


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

===== EWF TV =====

+++++ Jazz w HD +++++

 

Autorski program Nasa Jazzowskiego, transmitowany jako forma preshow, mający na celu podpromowanie wejścia EWF w High Definition, gali Aborcja, a przede wszystkim tag team matchu, którego zwycięzcy zmierzą się w main evencie o FTW title. Tuż po wejściu na antenę oczom telewidzów ukazuje się gustownie, aczkolwiek skromnie wystrojona sala, na środku, której umiejscowiony został ekran LCD, na którym wyświetlane jest logo EWF HD. Po bokach znajdują się dwa skórzane fotele, na jednym z nich, ku uciesze widzów, zasiada jeden z tag team champów, jego luźny wygląd nawiązuje do formy w jakiej realizowany jest program. Drugi fotel znajduje się w cieniu przez co widać jedynie zarys figury

 

 

 

Nas: W ten oto wiekopomny dzień, w którym to obchodzimy 317 rocznicę uzyskania przez Białystok praw miejskich, oraz rozpoczynamy Nowy Rok według kalendarza Majów, EWF również wchodzi w nowy, wspaniały okres, w którym to oczom uważnego telewidza nie umknie żadna zmarszczka na twarzy Esmeraldy, a łysina Szakala będzie jeszcze ostrzejsza niż zwykle. Dzień Aborcji będzie czymś co odciśnie trwałe piętno na reszcie waszego życia, ta nazwa nie jest przypadkowa - powikłania psychiczne będą podobne.. ta gala będzie śnić się wam po nocach, przypominać w kościele, podczas seksu i smażenia jajecznicy. Nie chcąc zostać uznanym z hipokrytę zaprosiłem na swoje show osobę dzięki, której noc Aborcji będzie jeszcze znamienitsza.. oto człowiek, który stworzy ze mną wspaniałe widowisko w main evencie tejże gali.. mój tag team partner TOOOOOOOL !

 

 

 

Niestety z przyczyn technicznych poziom zaskoczenia u widzów programu nie mógł zostać zmierzony, aczkolwiek wszelcy analitycy przewidują, że był on dość wysoki... Po chwili jupitery rzuciły światło na postać siedzącą na fotelu.. i zaskoczenie zamieniło się w zażenowanie.. hucznie zapowiadany Tool okazał się być dmuchaną lalką przyodzianą w czarny płaszcz z przylepionym do głowy zdjęciem byłego World Champa. Warto również dodać, że mina prezentowana przez Phantom na fotografii nie została wyjęta wprost z rodzinnego albumu.

 

 

 

Nas: Witaj Tool ! Wyglądasz odrobinę sztucznie, ale to właściwie nic nowego.. telewizja zmienia ludzi. Nie ważny jest efekt wizualny, a cel, w którym tu przybyłeś.. liczę, że nasza dysputa będzie tak owocna w argumenty, że nasi oponenci nie ośmielą się nawet rozpocząć swych dywagacji na temat najbliższej walki.. myślę jednak, że zanim przejdziemy do meritum na wstępie warto by poruszyć temat Paloozy oznaczonej numerem 99.. to była niewątpliwie nasza chwila triumfu.. ja pokonałem Scythera, a ty.. choć to jednak nie była nasza chwila triumfu.. bardziej pasuje tu słowo moja.. bez względu na to jak te zwycięstwo interpretują media, wynik mówi sam za siebie.. choć nie ukrywam, że mam żal do Kravena za to, że to właśnie moją walkę upodobał sobie do ukazania wyższości nad Scytherem.. mógł to zrobić w o wiele bardziej bohaterski sposób.. aczkolwiek efekt, którego się spodziewałem został osiągnięty.. Ruthless ukazał światu jak wielkim jest tchórzem.. jak bardzo miernym jest champem.. jak bardzo uzależniony jest od swojego łaskawcy Psycho, bo czy ktoś o zdrowych zmysłach kupił tą historyjkę o pokrzywdzeniu, którego zaznają inni zawodnicy gdy on podczas okresu rekonwalescencji będzie trzymał najważniejszy pas w federacji ? Children of Sensi i szlachetność.. to słowa, które nigdy się ze sobą nie spotkają i prędzej zobaczę Mr Nalepa w main evencie niż uwierzę w wiarygodność tego oświadczenia. Nie to jednak mnie boli..nie tylko Kraven spowodował ujmę na wadze mego zwycięstwa.. uczynił to jeszcze jeden duch przeszłości, który już dawno powinien leżeć na wrestlingowym cmentarzysku obok swoich kompanów z PCW.. wiecie o kim mowa ?

 

 

Na ekranie wyświetlony zostaje urywek z ostatniej Paloozy, na którym to Mind Mower sprzedaje Jazzowskiemu kilka ciosów swym charakterystycznym kijem baseballowym. Kiedy obraz ponownie przenosi się do studia widać, że Nas wyraźnie przeżywa wyemitowane chwilę wcześniej zajście, po chwili milczenia bierze on głęboki oddech i kontynuuje swą wypowiedź.

 

 

 

Nas: Mower, Mower.. samozwańcza gwiazda ostatniej Paloozy, która zabłysnęła mizerniej niż 10 watowa żarówka.. kolejny z braci Kaczyńskich polskiego wrestlingu, który zaślepiony rozliczaniem przeszłości nie potrafi obiektywnie spojrzeć na rzeczywistość.. rzeczywistość, która go przerasta. Mind wyścig, w którym bierzesz udział to tylko fikcja.. ty odpadłeś z niego już kilka lat temu.. teraz biegniesz na skróty, atakując tych, którzy są poza twoim zasięgiem.. tych, którzy w uczciwej walce cię deklasują, albo tych, którzy nie mają już sił i biegną na samym końcu stawki. Dla mnie nie zaimponujesz swoimi statystykami. Wszystkie twoje dotychczasowe ofiary były u schyłku kariery.. były wrakami, które nie potrafiły powiedzieć pas.. one były takie jak ty. Liczyli, że ślepy upór ponownie zaprowadzi ich na szczyt.. zapewni im kolejne tytuły i pozwoli pławić się w glorii i chwale. Miały pecha, bo trafiły na ciebie.. ty masz pecha, bo trafiłeś na mnie. Tyle, że mi nie zależy na zemście.. nie zależy mi na tym, aby cię skrzywdzić za to, że zniszczyłeś jeden z najpiękniejszych wieczorów w mojej karierze.. ja chcę ci tylko uświadomić jak bardzo przeciętnym jesteś zawodnikiem. Legitymujesz się trzykrotnym posiadaniem FTW title, ale spójrzmy prawdzie w oczy.. Super Crazy, El Satanico.. czy pokonanie zawodników tego formatu to powód do obnoszenia ? To typowe postacie drugoplanowe, których legenda oparta jest na pięciu minutach chwały.. podobnie jest z tobą.. nigdy ostatni i nigdy pierwszy.. przeciętny.. marzący o World Title i na marzeniach poprzestający. Uznałeś więc, że FTW title jest twoim przeznaczeniem, bzdura.. FTW title BYŁ twoim przeznaczeniem.. teraz jest nim emerytura. Wiem, że moje słowa uderzą w mur otaczającej cię naiwności.. doskonale zdaję sobie sprawę, że będziesz starał się udowodnić mi, że nie mam racji.. ale jedyne co będziesz mógł uczynić to stanąć przed drzwiami main eventu i walić w nie desperacko błagając o szansę na ziszczenie przeznaczenia.. patrzeć jak celebruję zdobycie czegoś co jeszcze kilka lat temu było twoje, a teraz jest tak dalekie.. wręcz nieosiągalne. Zarazem nie spodziewam się, że przyjmiesz to z godnością, bo już nie raz udowodniłeś, że jej nie posiadasz.. zrozum jednak, że żaden tchórzliwy atak nic tu nie zmieni. Nawet gdy w ten sposób odbierzesz mi FTW title szybko zrozumiesz, że to tylko iluzja, po której nastąpi bolesne przebudzenie. Czasy, w których dobry duszek facundo czuwał nad twą karierą minęły bezpowrotnie.. cudu nie będzie.. nie unikniesz upokorzenia, które będzie jeszcze większe niż porażka z Izzym Nielsenem. To, że liczysz na szczęśliwe zwycięstwo jest dla mnie oczywistym faktem, ale powtarzam.. CUDU NIE BĘDZIE.. czasu nie cofniesz ani go nie wstrzymasz, możesz próbować, ale mnie nie powstrzymasz. Mógłbym zakwestionować słuszność twojego występu w tym tag team matchu, ale odpuszczę.. to wszystko zostanie zakwestionowane przez rzeczywistość.. ona ukaże, że jesteś najsłabszym ogniwem.. bez względu na to ile razy uderzysz mnie krzesłem.. bez względu na to ilekroć twój kij dotknie moich pleców.. bez względu na wszystko twoje ostatnie uderzenia będą skierowane w matę.. będziesz błagał, abym uwolnił cię z uścisku sharpshootera.. będziesz czuł się jak Jupiter, którego bez opamiętania okładałeś chair shootami.. moim celem nie jest jednak ukrócenie twej bezbarwnej kariery.. zaprzestanę w chwili gdy o to poprosisz.. wstanę i odejdę, zapominając o tobie i tym co się wydarzyło.

 

 

 

W tym momencie na LCD wyświetlone zostaje promo Jazzowskiego, które swą premierę miało przed ostatnią Palooza.. szczególny nacisk zostaje położony na ostatnie słowa tegoż przemówienia, które są trzykrotnie powtórzone, mianowicie "...ja nie zapominam.. ja niedokończone sprawy odkładam na później..."

 

 

 

Nas: Widzisz Psycho, nasze drogi po raz kolejny się krzyżują.. sprawdza się moja kolejna wizja, która dla ciebie przybiera kolor czarny.. bo tym razem się nie uda.. tym razem się nie poszczęści.. tym razem, żeby wygrać będziesz musiał mnie zmusić do odklepania i świadomego przyjęcia porażki, a to jest tak samo nieprawdopodobne jak to, że kiedykolwiek zdobędziesz World title. Być może teraz gdy zmanipulowałeś Scythera, aby zrzekł się tytułu ten cel wydaje ci się realny i bliski zrealizowaniu, ale tak naprawdę jesteś tak samo daleko jak na początku swej kariery, w jej środku i na jej końcu.. ten tytuł to nie twoja półka. Możesz sam siebie rozbawiać tekstami o Toolu jako pięciominutowym champie, ale czy to nie jest śmiech przez łzy ? On nim był.. był to tutaj kluczowe słowo.. ty nie byłeś nawet blisko.. twój jedyny kontakt z tym pasem ograniczył się do podania go Scytherowi na ostatniej Paloozie. Swoją drogą cóż za ironia losu.. zauważasz źdźbło w jego oku, a nie widzisz belki, która tkwi w twoim.. Kwietniowa Anarchia III, czy ktoś zdążył włączyć stoper, aby sprawdzić jak długo Psycho posiadał Fuck The World Title ? Myślę, że takiego wyniku nie powstydziłby się sam Usain Bolt w biegu na 100m.. i pomyśleć, że ktoś komu pas zabrało trzech uczestników dark matchy mówi coś o wstydzie i walce o swoje za wszelką cenę. Jak wiarygodne są twoje słowa.. chcesz być taki jak Psycho.. Psycho to ikona.. Psycho to legenda.. Psycho to NIKT. Psycho to jedynie człowiek, który ma cięty język, ale tępy umysł, przez co nie potrafi sobie uświadomić jak niewiele znaczy. Jesteś dokładnie taki sam jak twój partner.. przeciętny, choć bardziej wygadany i przebiegły.. w tym konkretnym przypadku słowo wygadany dalekie jest od synonimu elokwencji. Każde twoje promo brzmi jak msza święta.. tak samo tylko w innej intencji.. one są jak szablon złożony z podwórkowych pojazdów pomiędzy, które wsadzane jest nazwisko oponenta.. ten bełkot nie wywołuje respektu, a jedynie uśmiech politowania. Powinieneś zrozumieć, że to co imponuje laskom, którym płacisz za towarzystwo jest żenujące dla przepełnionych intelektem fanów.. ale tego nie zrozumiesz, bo jesteś zbyt naiwny, żeby pojąć sens terminu "grzeczność za kasę". Pieprzysz o tym jak zajebisty jesteś w łóżku i jak laski do ciebie lgną, ale tak naprawdę gówno to wszystkich obchodzi.. gdybym był wredny rzekłbym, że najgłośniej krzyczą ci, którzy mają najmniej do zaoferowania.. ale ujmę to inaczej.. jeżeli masz tak wielkie jaja pokaż je w ringu !. pokaż jak wielki z ciebie wojownik.. jak to potrafisz dominować, a nie odnosić zwycięstwo po przypadkowym ataku.. swoją drogą, w łóżku też tak nagle kończysz ? Nie musisz odpowiadać, bo to sfera prywatna.. to coś co ja potrafię oddzielić od pracy, a ty nie.. ja potrafię ci wytknąć dlaczego jesteś miernym wrestlerem, a ty zmyślić dlaczego jestem dennym kochankiem.. ja potrafię upokorzyć cię w ringu, a ty upokorzyć samego siebie. Zbliża się następna gala i następne upokorzenie, tym razem w HD.. to właśnie dla takich chwil nosisz na twarzy tą tandetę.. gdyby nie ona, miliony widzów przed telewizorami zwijałyby się ze śmiechu, patrząc na twoją zirytowaną mordkę nie potrafiącą pojąć jakim cudem żaden cios nie dochodzi do celu. Podczas naszej ostatniej walki miałeś mnie sprowadzić na ziemię i pokazać czym jest klasa.. szkoda tylko, że aby zrównać się z tobą poziomem musiałem stracić przytomność i się położyć. Tym razem jednak nie będzie tak dobrze.. do niczego nie będę się dostosowywał.. ani do twojego poziomu, ani do waszych międzygangowych porachunków, bo szczerze mówiąc niewiele mnie one obchodzą.. wyjdę na ring tylko po to, aby przypieczętować to co powinno zostać przypieczętowane na Paloozie 98. Jak to mówią - "co się odwlecze to nie uciecze", a tobie niestety się nie upiecze.. prędzej czy później skończysz jak Scyther i Whiped.. i w ten oto sposób zostanie obalony kolejny mit.. ostatnia ostoja najbardziej przereklamowanej stajni w historii upadnie, a wraz z nią jej nieudolny twór.. miałeś racje mówiąc, że jesteście grupą jak żadna inna, bo żadna inna nie spadła ze szczytu tak szybko.. po Aborcji będziecie już na samym dnie, a prawdziwe diamenty zastąpią cyrkonie...

 

 

 

Nas pogrąża się na chwilę w refleksji, a następnie przykuwa swój wzrok do fotografii Toola...

 

 

 

Nas: Tool spójrz na mnie i powiedz dlaczego jest tak jak jest ? Już po raz trzeci los wrzuca nas do tej samej drużyny, a ty nadal zwracasz się do mnie z tą samą zawiścią.. tak jakbym uczynił ci jakąś krzywdę.. zdradził.. oszukał.. za każdym razem traktujesz mnie jak wroga, choć tak naprawdę cel, do którego obaj zmierzamy jest taki sam i stałby się bliższy zrealizowaniu gdyby nasza koalicja była nie tylko papierową fikcją. Obaj chcemy pogrzebać Psycho i jego wesołą kompanie.. nie wiem czy naprawdę jesteś tak naiwny i wierzysz, że Vaclav i Nielsen są dla ciebie idealnymi pomagierami w dążeniu do tego celu.. jeśli tak to powinieneś jak najszybciej przejrzeć na oczy, bo ci ludzie pochłonięci są walką z samym sobą.. to jedyna rzecz, na którą mają teraz siłę. Przed swą ostatnią walką z tym białym pajacem hucznie zapowiadałeś, że złoto, o które walczycie ma drugorzędne znaczenie.. że liczy się tylko zwycięstwo i pokazanie mu miejsca w szeregu.. nie udało się, ale teraz dostajesz drugą szansę.. nie daj się i tym razem zaślepić gorączce złota, bo może to okazać się dla nas zgubne.. nie pozwólmy by sprawdziło się stare porzekadło, które mówi, że rewolucja zjada własne dzieci.. my naprawdę jesteśmy w stanie zmienić los tej federacji.. wyrwać wszystkie zanieczyszczające ją chwasty.. bądźmy profesjonalni i dostosujmy się do sytuacji, w której przyszło nam walczyć.. oddzielmy ten tag team match z main eventem grubą kreską.. potraktujmy to jako zupełnie inną bajkę.. bo dla mnie to zupełnie inna rzeczywistość. Kiedy staniemy naprzeciwko sobie wszystko nabierze innego znaczenia, bo wtedy ty będziesz miał coś na czym mi bardzo zależy.. coś co powinno być moje już dwie gale wcześniej.. nie będzie sentymentów i ckliwych wspomnień.. sprawię, że ponownie będziesz tym słabszym partnerem, który się stara, ale przegrywa.. sprawię, że ponownie poczujesz się tak jak za czasów Justice League i tagu z Bubbą. Bez wątpienia jesteś lepszy niż Psycho i Mower.. być może twoje umiejętności są na podobnym poziomie co moje, ale nie zmienia to faktu, że nie będziesz w stanie przeciwstawić się impetowi z jakim zmierzam na szczyt.. po kolejne zaszczyty i tytuły.. bo istnieje jeszcze coś co daje mi nad tobą dużą przewagę.. fani.. motywacja.. też to niegdyś miałeś, ale zrezygnowałeś z tego z własnej woli.. nie wiem dlaczego.. nie wiem po co.. i nie wiem czy teraz ma to jeszcze jakieś znaczenie. Już kiedyś próbowałem cię przekonać, że cała ta metamorfoza jest bez sensu.. nie usłuchałeś.. kiedy miałeś szanse, aby oderwać się od Vaclava i Nielsena zmazując tym samym niechlubną plamę na swej karierze.. kiedy miałeś szansę zostać moim partnerem i odebrać im pasy tag wykazałeś się ślepą lojalnością.. zimnym wzrokiem przyglądałeś się jak mnie niszczą.. nie powiedziałeś nawet słowa.. nie kazałeś im skończyć i mnie po prostu spinować.. tak właśnie odpłaciłeś mi za moje dobre intencje.. dlatego też ten main event będzie zimną rachubą.. nie będę już więcej odgrywał roli siostry miłosierdzia.. w tej federacji nikt nie zasługuje na litość i pomoc.. zagubiłeś się, ale nie wyciągnę do ciebie pomocnej dłoni.. wszystko zależy od ciebie.. od tego czy przejrzysz na oczy gdy odbiorę ci FTW title.. czy też będziesz brnął dalej w to gówno, które nazywasz depresją, paląc za sobą mosty, nie zostawiając zarazem drogi powrotnej.. bez względu na to jak postąpisz pamiętaj jednak, że u mnie jesteś skreślony.

 

 

 

 

 

W tym momencie Nas wyciąga z kieszeni czarny marker i powoli przejeżdża nim po fotografii Toola, zostawiając na niej dwie skrzyżowane kreski. Po chwili, dość niespodziewanie ekran zaczyna nabierać whipedowych klimatów, mianowicie zaczynają po nim spływać krople krwi, które po chwili zamieniają całe tło odbiornika w kolor czerwony, ostała się jedynie czarna litera X, która zaczyna się rozpływać i przybierać kształt innych wyrazów... **Dominował** ukazane zostają fragmenty walki Jazza z Psycho.. **I był zdominowany** pokazany zostaje fragment, w którym Scyther rzuca w Nasa schodkami.. **Wygrywał** Jazzowski schodzi z ringu po pokonaniu Scythera **Przegrywał** Nas bezsilnym wzrokiem podąża za stojącym na drabinie Whipedem zdejmującym Evolution title ** Ale zawsze, niestrudzenie dążył na szczyt **pokazane zostaje wejście na ring Jazzowskiego ** Czy osiągnie to co zaplanował ? ** wyświetlone zostaje zdjęcie FTW title umieszczonego w gablocie

** "Wątpić jest rzeczą ludzką, jak nie chcesz to nie wierz...Nie zważysz tego ani nie zmierzysz - jeśli nie zechcesz to nie uwierzysz" **

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg

  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • nasjazz

    2

  • nathan

    1

  • HcK

    1

  • m_mo

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 160
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Fajny pomysł na RP'a wytrzasnąłeś co do tej dmuchanej lalki :) . Ogólnie speech fajny i momentami śmieszny, jak sobie dobrze przypominam to wspomniałeś nawet o Kaczyńskim :twisted: . Lubię twój styl pisania, speech speech speech krótki opis i dalej speech speech speech :) . Tak więc RP'a napisałeś wzorowo i nie mam zastrzeżeń. Zresztą jak zwykle :P .

7894118684ede4cf290d46.jpg


  • Posty:  464
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.03.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Druga i trzecia czesc mocno lepsze od pierwszej. Psycho'wi sie najbardziej dostalo. Wedlug mnie, na niektore argumenty przeznaczyles zbyt wiele slow. Pare tez bledow jezykowych, jedna one mimo wszystko nie przeszkodzily w odbiorze. Ogolnie to na plus.

  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RP dobre. Spodziewałem się czegoś mocniejszego, ale mimo wszystko na plus. Jedyne co mi się nie podobało to pojazd na SR-Crazy. Jaki był, taki był, ale czegoś się chłopak dorobił...

  • Posty:  312
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bullshit, Nas ma akurat taki styl pisania (który ja bardzo lubię i który pasuje do gimmicku) i na pewno nie ma tu przerostu formy nad treścią ;-) To komu który speech podoba się bardziej to kwestia gustu, natomiast moim zdaniem speeche są wyważone i dobrze napisane. Błędów językowych również się nie dopatrzyłem. RP jak najbardziej na duży +
Nie bierzcie ze mnie przykładu.

  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Moje gratulacje. Porządny build-up do zbliżającej się walki, ale także elementy humorystyczne: "swoją drogą, w łóżku też tak nagle kończysz ?", "aby zrównać się z tobą poziomem musiałem stracić przytomność i się położyć.". Warte zapamiętania :P

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jaki był, taki był, ale czegoś się chłopak dorobił...

 

A więc tak.. wydaje mi się, że nazwanie go postacią drugoplanową nie jest, aż tak całkiem nieprawdziwe. Co prawda, aż tak dobrze nie znam historii EWF, sugerowałem się okresem Justice League gdzie odgrywał on mniej znaczącą rolę od pozostałych członków.

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Widzę, że odświeżanie old schoolu w Twoim wykonaniu wychodzi na prawdę dobrze. Prosta, niemal klasyczna forma w zupełności wyastarczy, byś przekazał to wszystko, co masz do powiedzenia. I właściwie można zauważyć, że rpoza rozkręcała się coraz bardziej z kazdym kolejnym akapitem.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...