Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Scythe nadchooooodze..bu! Boisz się ? :)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

+++ J A Z Z O W S K I P R O M O +++

 

Widzimy sytuację, która zakończyłą poprzednie promo Jazzowskiego - Nas wyciąga rękę w kierunku FTW title znajdującego się w rozbitej uprzednio gablocie, kiedy jego dłoń zbliża się do tytułu, obraz zaczyna śnieżyć, a po chwili promo zostaje przeplatane urywkami z Paloozy 98. *ręka*[pretendent do pasa FTW staje nogami na ziemi, po czym ostatkiem sił wykonuje 99 crusher]*ręka*[1...2..2,8 Psycho instynktownie kickoutuje]*ręka*[Psycho podnosi przeciwnika i wykonuje na nim trip 2 canabvalley]*ręka* [1]*ręka* [2] *ręka* [3][*]. Po raz kolejny pojawiają się zakłócenia obrazu przeplatane z sylwetką półprzytomnego Jazzowskiego, przyjmującego Death Around The Corner od World Champa - Scythera. Kolejne ujęcie ukazuje Nasa niesionego przez sanitariuszy, w tym też momencie w tle zaczyna rozbrzmiewać głos tag team champa.

 

Nas: Słaby, bezsilny.. czy gdy na mnie teraz patrzysz przychodzą ci do głowy inne słowa ? Dopowiedz sobie jeszcze, że porwałem się z motyką na słońce.. powiedz to co tysiące innych ludzi, którzy wyciągają wnioski po obejrzeniu ostatnich 10s walki.. ludzi , dla których nie liczy się to kto w tym starciu rozdawał karty.. którzy nie potrafią sobie uzmysłowić jaki byłby jej wynik gdyby Gruziński odklepał we właściwym momencie.. ale teraz chyba nikt nie ma ochoty na moje refleksje.. wszyscy chcą słuchać zwycięzcy.. wszyscy chcą słuchać mistrza.. a co na ten temat powie sam Psycho ? Gdzie ten megawpierdol, którego miałem zaznać podczas walki.. czy to te dwa ciosy, które udało ci się wyprowadzić i - o zgrozo - dzięki nim wygrać ?.. czy może mówimy o sytuacji po walce, kiedy to postanowiłeś udowodnić swoja "wyższość" ?.. na pewno każdemu zaimponował arsenał trzech ciosów biauyego wykonywany na nieprzytomnym przeciwniku.. po raz kolejny pokazałeś, że jedynym oponentem przy którym możesz zabłysnąć jest sztuczny manekin. Idąc twoim tokiem myślenia.. w tej walce to ja byłem Juventusem a ty Kmitą Zabierzów po degradacji, która przez cały mecz się broniła, a w ostatnich sekundach wyprowadziła akcję rozpaczy, która jakimś cudem była udana. Tyle, że nic się nie zmieniło.. miałem na ciebie patrzeć z góry i tak też jest.. to ja walczę w main evencie z twoją lepszą kopią.. bo jestem lepszy i widzą to wszyscy a przede wszystkim władze EWF..a ty możesz jedynie zapalić kolejnego jointa, wciągnąć kolejną kreskę, pogłębić się w swojej patologii i nadal wmawiać sobie, że jesteś największą gwiazdą w tym przedstawienu.. tyle, że gdy w końcu zdobędę World Title, EWF przestanie być tandetną maskaradą gdzie teoretycznie najsilniejszą stajnię tworzy drużyna wesołych ćpunów.. wtedy to twoja rola będzie podobna do tej granej przez Brada Pitta w "Mniej niż zero".. jeżeli nie jesteś wystarczająco obeznany w innych gatunkach niż porno mogę ci podpowiedzieć, że wartość tej roli odpowiadała tytułowi filmu.. możesz legitymować się jako biały smok, biały skurwiel czy tam biały miś, ale i tak skończysz jak nasza bokserska biała nadzieja.. bo jak to powiedziałeś.. im wyżej podskoczysz z tym "większej odległości" spadasz. Ja nie zapominam.. ja niedokończone sprawy odkładam na później.

 

Kiedy głos Nasa cichnie, sanitariusze przyspieszają kroku i zaczynają desperacko coś do siebie krzyczeć. Po chwili skręcają w jeden z wąskich korytarzy i znikają za niczym nie wyróżniającymi się drzwiami.

 

 

 

+++++++++ EWF House Show +++++++++

+++++++++ Warszawa, Torwar, 19 czerwiec 2009 +++++++++

 

House show jak house show, gala ma na celu wypromowanie zbliżającej się Paloozy, która po raz pierwszy od ponad 4 lat odbędzie się w stolicy Rzeczpospolitej. Hala torwaru wypełniona została niemal do ostatniego miejsca, bo też jej obsada nie pozostawia wiele do życzenia. Kolejność walk nie została oficjalnie podana, aczkolwiek domyślić się można, że show rozpocznie się od starcia lokalnych talentów z najlepszej w europie wschodniej, a być może i całej europie szkółki wrestlingu powstałej niedawno na terytorium Warszawy. Przypuszczenia potwierdzają się w momencie gdy spod FeliXtronu wychodzi misternej postury nastolatek, który po wejściu na ring w oczekiwaniu na swojego przeciwnika zaczyna robić pompki i innego rodzaju cudactwa. Po chwili jednak - ku zdziwieniu wszystkich zgromadzonych - rozbrzmiewa "Ghetto Soldier" – Ky-Mani Marley, zszokowany lokalny talent momentalnie traci przytomność, a w głowach kibiców rodzi się pytanie czy Scyther, który w ostatnim czasie przechodzi mały kryzys postanowił podbudować sobie ego niszcząc amatora. Mija jednak kilka sekund i muzyka przestaje grać, a spod Felixtronu wyłania się tag team champ - Nas Jazzowski ! Ogromny do tej pory heel heat natychmiast zamienia się w jeszcze większy cheer. Jazz z szerokim uśmiechem na twarzy, wolnym krokiem zaczął zmierzać w kierunku ringu przybijając piątki wszystkim chętnym fanom, a że niemal każdy stojący przy barierce był chętny trochę to trwało. Kiedy w końcu, mimo wielu przeszkód doszedł do ringu, wymownym gestem poprosił obsługę o mikrofon. Gdy otrzymał niezbędne narzędzie, zaczął powoli cofać się do tyłu, aby oprzeć się o liny...

 

Nas:(tracąc równowagę) Co jest do...

 

Jazz spojrzał pod swoje nogi i ujrzał pod nimi lokalny talent, który kilka chwil wcześniej utracił przytomność na skutek odegrania themu Scythera. Ostatni sprawiedliwy i miłościwy w EWF przerażony czynem, którego dokonał postanowił się jak najszybciej zreflektować. Momentalnie nachylił się nad nieprzytomnym talentem, na którego chwilę wcześniej nadepnął.

 

Nas: Stary, nic ci nie jest ?!

 

Nas nie otrzymując odzewu postanowił obudzić lokalny talent mało profesjonalnym, aczkolwiek bardzo skutecznym sposobem w postaci uderzenia w twarz. Po tym zabiegu mizerny chłopak lekko otworzył oczy.

 

Nas: Ufff... Całe szczęście, żyjesz. Wszystko dobrze ?

 

Mężczyzna jednak nie odpowiedział, z przymrużonymi oczami na wzór chińczyka, błyskawicznie podniósł się na nogi i przybrał bojową pozycję - również na wzór chińczyka, zaczynając wymachiwać rękami przed oczyma Nasa.

 

Lokalny_Talent: You wannnna fight ?!

 

Nas: W wannie to ja jeszcze nie walczyłem.. zważywszy na to, że nie jesteś kobietą tym razem też nie powalcze.

 

Lokalny_Talent: Nie jest wstydem przegrać, jeśli próbowało się wygrać...

 

Po tych słowach chłopak dość nieudolnym stylem kung fu rzucił się na Nasa, ten jednak nie okazał z tego powodu żadnych emocji, spokojnie wykonał krok w bok i uniknął kopniaka. Lokalny talent stracił przez to równowagę i zaliczył dość efektowny upadek. Jak jednak przystało na prawdziwego fightera natychmiast się podniósł i ponownie przyjął bojową pozycję.

 

Nas: Wybacz, wiem, że cię skrzywdziłem, ale przemoc nie jest tu najlepszym rozwiązaniem. Nie mogę ci tego jakoś inaczej wynagrodzić ?

 

Jazz nie czekając na odpowiedź wychylił głowę za liny i poprosił o coś obsługę, po chwili na ringu znajdowały się już dwa krzesła.

 

Nas: Siadaj chłopie, dziś to ty będziesz gwiazdą !

 

Chłopak dosyć nieufnie, nie rezygnując z bojowej pozycji, zajął miejsce na krześle obok Nasa.

 

Nas: Witaj Warszawo! (cheer) Piękny dzień dziś nastał w historii waszego miasta, bo oto po raz pierwszy od ponad czterech lat najlepsza federacja w naszym kraju powróciła do korzeni. To właśnie tu wszystko się zaczęło.. to właśnie tu 8 lat temu odbyła się pierwsza w historii Wrestlepalooza.. to właśnie tu wyłoniony został pierwszy w historii World Champ.. to tu Nas Jazzowski po raz pierwszy w swej karierze wystąpi w main evencie ! Stanie się to co jeszcze kilka miesięcy temu uważane byłoby za żart.. to czego nie przewidzieli nawet najwięksi znawcy tego biznesu.. to w co wierzyłem jedynie ja i rzesze moich najwierniejszych fanów. To wszystko 26 czerwca stanie się faktem, to wtedy wszyscy oponenci padną na ziemię oślepieni pełnią mojego blasku. Jednakże dzisiejszy wieczór jak dałem wcześniej słowo będzie należał do kogoś innego.. do tego oto młodzieńca, który dzięki niezłamanej woli walki i wielkim ambicjom ma szansę już za kilka lat przeżywać to samo co ja na najbliższej Paloozie. Wtedy to też wspomni, że Nas Jazzowski był pierwszą osobą, która odkryła drzemiący w nim potencjał. Oto przed państwem...

 

Jazz przyłożył mikrofon do ust lokalngeo talentu, który nawet siedząc zachowywał bojową pozycję.

 

Lokalny_Talent: Localus Talentus mnie zowią...

 

Jazzowski wstał z krzesła i wznosząc ręcę w górę i w dół zaczął prosić publikę o aplauz dla młodego zawodnika.. w tym też momencie na jego plecy spadł chair shot! .. dość mizerny co prawda, bo Jazz tylko ledwo się wygiął i obrócił się w kierunku swojego oprawcy, który tym razem chciał uderzyć go w twarz. Nas w ostatniej chwili chwycił za krzesło i wyrwał je z rąk Localusa Talentusa. Ten przerażony zaistniałą sytuacją nie był w stanie wykonać żadnego ruchu, jednak już chwilę potem nie było po nim śladu.. wszystko za sprawą Jazzowskiego, który nastraszył go biorąc zamach krzesłem.

 

 

Nas: Czy to nie wydaje się wam znajome ? Czy starsi fani nie odczuwają swoistego deja vu ? Młody gniewny chce zabłysnąć, pokazać światu.. podejmuje nieudolną próbę zszokowania, wedle zasady mówiącej, że kontrowersja jest najłatwiejszą drogą do wielkiej kariery, a zarazem wielkich pieniędzy.. wrestling to jednak ta bardziej sprawiedliwa część show biznesu.. tu nie staniesz się gwiazdą pokazujac gołą dupę do kamery.. tu musisz pracować ciężko, wchodzić powoli po każdym szczeblu drabiny kariery.. dzięki temu wszyscy mają równe szanse.. niektórzy jednak ignorują przyjęte powszechnie zasady próbując wskoczyć na plecy komuś, kto wypracował sobie sukces przelewając hetolitry potu na treningach.. użyć go jako windy.. do takich ludzi zaliczyć można Localus Talentusa i ciebie Scy. W każdym wywiadzie podkreślasz jak ciężko pracowałeś na swój sukces.. jak długo wspinałeś się na szczyt.. jak wiele zjadłeś bułek z bananami. Tyle, że chwilę potem zaprzeczasz sam sobie opowiadając, że jesteś najbardziej utalentowanym graczem w tym biznesie.. czy to nie dziwne ? Najbardziej utalentowany gracz w tym biznesie czeka 6 lat, aby zdobyć upragniony tytuł.. dlaczego nie stało się to w 2003 ? Pamiętasz Scy ? Czy może już wymazałeś ten fatalny etap kariery ze swej pamięci ? Chciałeś wskoczyć wyżej niż sięgał twój wzrok.. liczyłeś, że będący w emerytalnym wieku Sandman stanie się łatwą odskocznią do wielkiej kariery.. tyle, że będąc chłopakiem bez podstawowego wykształcenia nie mogłeś znać dobrze matematyki.. przeliczyłeś się. Górą byłeś jedynie w sytuacjach gdy ten poczciwy starzec był zupełnie bezbronny.. atakowałeś z zaskoczenia.. atakowałeś gdy był nieprzytomny, osłabiony.. tak samo jak miało to miejsce na ostatniej Paloozie kiedy to ja stałem się twoją ofiarą. Tyle, że my już niebawem wyjaśnimy sobie wszelkie nieporozumienia.. pamiętaj jednak, że my nie dzieli się przez 3, pomiędzy mnie, ciebie, a twojego łaskawcę Psycho. Liczę, że jako World Champ będziesz w stanie podjąć uczciwą walkę.. 1vs1.. liczę, że nie potraktujesz mnie po macoszemu i tradycjnie rzucisz w moją stronę kilkoma kurwami utwierdzając się w tym jak wielkim jesteś prymitywem i jak bardzo nie zasługujesz na tytuł, który dzierżysz.. pokazując, że jesteś najgorszym World Champem w historii.. jedną z największych czarnych plam na kartach historii EWF. I nie zmieni tu nic metamorfoza, którą przechodzisz.. możesz wydać cały swój majątek na kolekcję rolexów, wstawić platynowe zęby, zapełnić garderobę garniturami od gucciego czy też wykupić na własność Żywiec Zdrój.. na zawsze pozostaniesz prostym chłopem, który nawet zaocznie nie potrafił ukończyć podstawówki.. to przez to nigdy nie dostrzeżesz potęgi tytułu, który posiadasz.. to przez to nigdy nie staniesz się symbolem EWF. Każdy kolejny World Champ miał w sobie charyzmę.. potrafił poruszyć fanów, wywołać u nich wielką radość, albo rozwścieczyć trafiając w czuły punkt.. ty jesteś najbardziej bezpłciowy.. emocje, które wywołujesz są chwilowe.. nie potrafisz utkwić w ich pamięci na dłużej niż kilka minut. Wychodzisz na ring, bluzgasz, plujesz na nich, ale gdy schodzisz nikt o tym nie pamięta.. bo czy ktoś zwraca uwagę na dworcowego prymitywa, który z powodu niedoboru alkoholu obraża każdego kto obok niego przechodzi ? Gdyby nie wrestling to właśnie do tej grupy społecznej byś przynależał.. to on dał ci szansę żeby zaistnieć, a ty zamiast się rozwijać spocząłeś na laurach oddając się gorączce złota.. którą ja niebawem ostudzę. To właśnie po to trafiłem do main eventu.. to moja misja.. coś na wzór twojej zemsty na Toolu.. ja jednak nie występuję tu we własnym interesie.. jestem tu po to, aby uwolnić od ciebie tych wszystkich ludzi, zażenowanych prezentowanym przez ciebie poziomem.. jestem tu po to, aby ci ludzie mogli w końcu z dumą mówić o swojej ukochanej federacji !

 

 

Wypowiedź Nasa nagrodzona została wielkim aplauzem. Wrestler bardzo zadowolony wywołaną reakcją uśmiechnął się lekko, ale po chwili ponownie dostosował się do poważnej sytuacji, o której przyszło mu mówić.

 

 

Nas: Scy czy widziałeś ostatnią Paloozę ? Czy widziałeś przebieg mojej walki z Psycho ? Twój "brat" w niej nie istniał.. przewyższałem go we wszystkich możliwych aspektach.. wasza ukochana fucky była już moja.. wtedy jednak wydarzyło się coś czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć.. coś co powinno znaleźć się na pierwszej stronie księgi paranormaliów.. przegrałem. Nie myśl jednak, że to mnie osłabiło.. wręcz przeciwnie - dzięki temu stałem się jeszcze silniejszy.. dzięki temu chcę stać się jeszcze silniejszy! Nigdy wcześniej nie byłem tak zdeterminowany.. nigdy wcześniej nie pragnąłem zwycięstwa tak jak teraz. Nie oszukujmy się Scy.. twoja gwiazda jest już tak wysoko, że świeci nikłym blaskiem.. na ostatniej gali Mind Mower udowodnił, że zaczynasz popadać w kryzys.. ja natomiast sprawię, że zaczniesz się w nim pogłębiać.. sprawię, że za każdym razem stając przed lustrem będziesz uporczywie, niczym Shaman, pytał się własnego odbicia czy naprawdę jesteś najlepszy, a odpowiedź "na pewno tak" za każdym razem będzie brzmiała tak samo nieprzekonywująco. Nawet argument w postaci zwycięstwa nad odwiecznym wrogiem nie będzie cię do tego przekonywał.. on nawet nie będzie cię pocieszał.. bo to ja jestem równym tobie oponentem.. bo teraz to ja walczę na szczycie, a Tool w depresji. To starcie.. to pyrrusowe zwycięstwo, które odniosłeś stało się zalążkiem do ostatecznej zguby.. nienawiść, rządza krwi, która zaczęła przez ciebie przemawiać nie pozwoliła dostrzec strat jakie poniosłeś. Narodziłeś się na nowo tylko w jednym celu, tylko po to, aby zniszczyć Toola.. sam zaprogramowałeś tak swą psychikę.. z głodnego zwycięstw wrestlera przeistoczyłeś się w psychopatę, który na celowniku ma tylko jedną ofiarę - przeszłość.. ja do niej nie należę, bo ja nie jestem elementem przeszłości.. ja jestem kamieniem węgielnym przyszłości !

 

 

Po ostatnim zdaniu mała grupka fanów zaczęła chantować "Next World Champ!!!", na reakcję reszty widowni nie trzeba było długo czekać, po chwili wypełniony po brzegi Torwar zaczął zgodnie wyrażać swoje życzenie co do kolejnego mistrza świata. Jazzowski wyraźnie wzruszony pochylił głowę w dół i przez chwilę stał w bezruchu.

Nie unosząc głowy do góry przyłożył do ust mikrofon...

 

 

Nas: Dziękuję wam.. dziękuję za wsparcie, które mi dajecie i obiecuję.. PRZYSIĘGAM, że już wkrótce wasze słowa i pragnienia staną się faktem.. już wkrótcę uwolnię was od męk i poniżeń jakie przeżywacie oglądając tego pseudo mistrza. Nie Scy, nie nazywam cię tak dlatego, że chcę cię ośmieszyć.. nie robię tego dlatego, że cię nienawidzę, bo zaprawdę nie takie są moje uczucia.. mówię tak dlatego, bo taka jest prawda. Przeszedłeś przez wszystkie szczeble turnieju.. pokonałeś wielu wyśmienitych zawodników i zdobyłeś World Title.. World Title, który tak naprawdę jest repliką.. kolejną repliką, do których masz słabość.. albo inaczej - jesteś zbyt słaby, aby zdobyć oryginał. Tak było 6 lat temu w przypadku twojego zatargu z Toolem o PCW Polish Title.. tak też było 6 miesięcy temu kiedy Kraven zebrał ze sobą do St. Petersburga oryginalny pas mistrza świata.. pas, który prawowicie powinien należeć do ciebie.. pas, którego nie próbowałeś nawet odzyskać. Czy właśnie tak zachowuje się prawdziwy World Champ ? Czy prawdziwy mistrz świata zadowala się srebrem wiedząc, że tak naprawdę przysługuje mu złoto ? Czy prawdziwy mistrz boi się upomnieć o to co należy do niego ? Nie.. prawdziwy mistrz nigdy tak nie czyni.. dlatego też panie Ruthless "Replika" Scyther nigdy nie będziesz prawdziwy.. nigdy nie będziesz królem, a jedynie chłopcem, który założył plastikową koronę i odpłynął.. który myśli, że ma prawo do odpuszczania grzechów i wydawania samosądów.. który jest w wielkim błędzie. Nie bójcie się jednak.. już za kilka dni udowodnię, że słowa, które do tej pory wypływały z ust tego człowieka były tak samo puste jak jego głowa..tak samo bezwartościowe jak historyczna wartość repliki, którą posiada. Już niebawem spełnię obietnicę, którą złożyłem przed walką z Psycho.. odzyskam prawdziwy World Title i żywcem pogrzebię najbardziej przereklamowaną stajnię w historii tego biznesu.. bo teraz nie jestem osamotniony w swojej wojnie.

 

 

Nas klepie usytuowany na ramieniu tag team title, a bystra publiczność natychmiast wyczuwa o co mu chodzi i zaczyna dosyć głośno chantować "Y2J!". Jazz uśmiecha się pod nosem i ponownie przykłada mikrofon do swych ust.

 

 

Nas: Y2J.. Y2J. Legenda ladder matchy, pogromca Szakala i mój sojusznik.. najlepszy z możliwych. Nasza fuzja była tylko kwestią czasu.. tak samo jak kwestią czasu jest upadek Children of Sensi.. do tej pory mogli oni spokojnie patrzeć jak kolejni desperaci, rządni sławy i pieniędzy próbowali samotnie przeciwstawić się ich mocy przegrywając z kretesem.. nasza koalicja to zupełnie co innego.. my nie oddajemy się powszechnej gorączce złota.. my chcemy jedynie przywrócić utracony po kolejnej reaktywacji EWF, ład i porządek.. nic więcej. Tytuł drużynowy to tylko początek.. teraz czas na odbijanie wcześniej utraconych terytoriów.. czas sprowadzić CoS do defensywy i zadać ostateczny cios.. czas odebrać to co jest dziedzictwem prawdziwych wrestlerów, którzy swoją pozycję budują trenując latami.. którzy odmawiają sobie wszelkich dogodności tylko po to, aby osiągać coraz to lepsze wyniki.. to właśnie takie osoby powinny stać teraz na szczycie obok mnie i Y2Ja. Nadszedł czas, aby przeprowadzić ostateczną selekcję, która ukaże światu kto tak naprawdę jest wielki, a kto wyolbrzymiony przez sztukę marketingu.. strzeżcie się, bo krzywdy, które wyrządziliście zostaną wam odpłacone poprzez upadek na samo dno wrestlingowego piekła.. tam skąd jeszcze żaden wrestler się nie wydostał...

 

 

Jazz po cichu odłożył mikrofon i żegnany gromkimi oklaskami fanów , zaczął powoli zmierzać w kierunku wyjścia...

 

 

 

+++ J A Z Z O W S K I P R O M O +++

=== Czas to skończyć ===

 

Mamoru...Alex "The IOOT" Scorp...Shambler...Chris "More" Attitude...Vaclav... Jupiter... Tool... zdjęcie każdego z wymienionych zawodników ma swoje 5s na ekranie, po ostatnim z nich mianowicie Toolu, obraz zostaje przełączony na oddaloną kamerę. W tym też momencie oczom widzów ukazuje się obraz Nasa Jazzowskiego siedzącego przy ognisku, do którego wrzuca on fotografie wyżej wymienionych zawodników.

 

 

Nas: Zapomnij Scy.. nie jestem żadnym z nich.. nie jestem kolejnym, o którym będziesz mógł napisać w swej Księdze Śmierci.. nie jestem kolejnym, który padnie na kolana błagając o litość zanim sędzia po raz pierwszy zabije w gong.. ja jestem pierwszym, który zmusi cię do upadku.. nie ulęknę się wiązanki bluzg, którą podsumujesz moją osobę, bo błędy przeszłości z których wszyscy mnie rozliczacie dla mnie stały się już prehistorią.. prehistorią na miarę PCW, po którym pozostały już tylko wspomnienia.. i stypulacja, w której zmierzymy się na najbliższej gali.. nie wiem jak bardzo będzie ona brutalna.. nie wiem jak wiele krwi będę musiał przelać, aby wyjść z tego starcia z tarczą.. ale jedno wiem na pewno - strach przed obrażeniami, które mogę ponieść nie będzie tym razem moim wrogiem.. to naturalny ludzki odruch, który jeszcze bardziej motywuje do walki.. jedynie szaleńcy go nie odczuwają. A ty Scy ? Jesteś szaleńcem ?

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg

  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    1

  • damiandziki

    1

  • nasjazz

    1

  • Fedor124

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Konkretny RP. Jazzowski zawsze słynął (w mojej ocenie) z dobrych speachy, ale ten zdecydowanie jeden z najlepszych. Wręcz mogę powiedzieć, że przemówienie Nasa mnie "porwało". Rola face'a świetnie odegrana. Brawo :)

10136801454e08b07ab2e86.jpg


  • Posty:  1 160
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Hmm, mamy tu fajny przykład. Z Zera do Main Eventer'a. Speeche się świetnie czyta, promo również Ci fajnie wyszło, wsadzenie Cię do Main Event'u nie było błędem :) . Zawsze miło mi się czyta twoje RP'y . Keep going with work :] .

7894118684ede4cf290d46.jpg


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kilka bardzo celnych punchy , ogólnie speech na bardzo dobrym poziomie a to 90% sukcesu. Erp godny main eventu. Kurwa, aż strach, że tak szybko się rozwijasz, wyluzuj, bo zadyszki dostaniesz :]

  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Kurwa, aż strach, że tak szybko się rozwijasz, wyluzuj, bo zadyszki dostaniesz :]

 

fakt , 2 porażki na 2 ostatnie walki . :D strach sie bać . :D

 

wtedy jednak wydarzyło się coś czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć.. coś co powinno znaleźć się na pierwszej stronie księgi paranormaliów.. przegrałem.

 

jestem , kurwa , niesamowity . 8) erpoza dobra aczkolwiek wydaje mi sie , że na poprzednią walke napisałeś lepiej .

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  312
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie zgodzę się z mu, dla mnie ten erp jest lepszy niż poprzedni. Nie wiem czy zapewni ci wygraną, ale myślę że postęp jest. Nie chce mi się pisać dłużej,a co myślę o poszczególnych fragmentach to mniej więcej nasjazz wie :P
Nie bierzcie ze mnie przykładu.

  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Muszę przyznać, że ta erpoza robi na mnie bardzo dobre wrażenie. Niesamowicie przyjemnie się ja czyta i to jest jej duzy plus :) Speech na b. dobrym poziomie, opisy też - ogólnie nie ma się do czego przyczepić :) Wciąż się rozwijasz w zastraszającym tempie, a pomyśleć, że jeszcze rok temu uważałem twoją postać, za chłopca do bicia :D

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Zajefajna jazda w old schoolowym sosie. Chłopie, całkiem szybko się wdrapałeś do ME i muszę przyznać, że nie ma się czemu dziwić.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...