Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

DDW (Do Or Die Wrestling) - Dyskusja ogólna


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 937
  • Reputacja:   46
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Moja opinia w plusach i minusach :

 

+ Generico vs Kovac (Cała walka bardzo zgrabna, dodatkowo wykorzystali nasze krzesełko, no i Generico świętował z naszą flagą)

+ Atmosfera i dużo chantów (Następnym razem zorganizujemy się pewnie jeszcze lepiej i postaramy pociągnąć za sobą resztę publiki. Dzięki dla wszystkich, którzy chantowali z nami)

+ Mało WeeMana

+ Andrzej Supron zbierający pop od nas mimo iż większość raczej ma negatywnie skojarzenia z jego komentarzem i współpracownikiem przy mikrofonie. (chant: Andrzej Supron bez Boryssa wymiatał).

+ Finał Battle Royal był naprawę kawałkiem dobrego wrestlingu mimo iż został zrobiony przed osoby dla których był to jeden z pierwszych oficjalnych pojedynków. Gadałem z "Christiano Ronaldo" (przedstawił mi się ale nie pamiętam jak się nazywa) na piwie później i mówił iż to był jego dopiero drugi oficjalny pojedynek.

+ Roid zrehabilitował się za odwołanie gali w Stodole.

+ Moonsaulty Lanny Poffo, szkoda tylko że nie zrobił Leg Dropa który wywoływaliśmy.

+ Możliwość spokojnego pogadania z Generico, Poffo.

+ Kovac z nami na piwie (ale to też minus o tym niżej)

+ Cena 10zł bardzo mała powiedzmy promocyjna jak za możliwość zobaczenia Generico. Z drugiej strony patrząc na długość gali to może i ta cena była odpowiednia.

 

 

- Nieco krótka cała gala, szkoda iż adepci nie zrobili normalnej walki. Rozumiem sens zaznaczenia iż Supron jest kilerem po którego ciosie się nie wstaje, ale później jednak mogli zrobić normalną walkę. Sam Ronaldo wspomniał iż jego walka też była mega krótka i to go zdziwiło, że ledwo się zaczęła a już sam stał na ringu z swoim ostatecznym przeciwnikiem.

- Dlaczego nikt nie podał iż walka Roida z Poffo to 2 from 3 falls match, albo zrobił to cicho?

- Dlaczego nie przedstawiono osób które wystąpią w Battle Royal? Czy Kovac nie mógł wejść przed tą walką i przedstawić swojego ucznia mówią iż rozwali innych tak jak on Generico w main evencie?

- Kovac nieco zbytnio cwaniakował na after party z tym piwem.

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg

  • Odpowiedzi 1,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SixKiller

    103

  • thejehmes

    69

  • Przemk0

    59

  • Maxi4

    43

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  600
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie mowie o wpieprzaniu sie. Moim zdaniem taka gala byla okazja do spotkania sie, rozmowy, nie tylko na forum. Na przyklad Archonus - nie byl z nami na zlocie, ale siedzial kolo nas ze swoja ekipa. Pogadalismy, pokrzyczelismy razem, potem kazdy poszedl w swoja strone - wiec jednak mozna :)

 

No raczej :D przyciagnalem kumpla z jego panna - byli bardzo zadowoleni :)

 

 

Co do Vaclava, to szkoda iż przesadził z piwami i nie mógł obejrzeć gali. Nie uważam aby narobił jakiegoś super wstydu.

 

 

 

Pewnie duża w tym zasługa ludzi - w tym miejscu pozdrawiam archonusa, który był jedyną osobą spoza zlotu, którą poznałem ;).

 

Takze , pozdrawiam :D Zacnie bylo sie poznac :)

 

Faktycznie szkoda, że Don Roid nie pozwolił nam - mnie i Grimowi - wejść na ring, ale to nie koniec świata. Generico wziął ode mnie krzesło, więc widzę mój wydatny wpływ w pokonanie Kovaca ;). Po walce z każdym można było zamienić parę słów i to na pewno duży plus.

 

Ja tez mam wplyw bo to ja sie pierwszy wydarlem Use the chair i podalem je do przodu:D

 

 

Na YT jest już battle royal. Patrząc, skąd kręcono (widać plecy Maxiego, LA, Ravena) obstawiam, że wrzucił ten film Archi (archonus), albo ktoś z jego ekipy :)

 

 

Dobrze zes zgadl :D

 

Ciekawe czy Vaclav bedzie pamietal jak z nim gadalem po gali :twisted:

 

 

Ja powiem tak :mialem sporo obaw czy publika da rade , czy wszystko wyjdzie itd itd .Obawy padly trupem po paru minutach i juz wiedzialem ,ze bedzie zajebiscie - byl totalny czad , smiechy i super zabawa . Ja przyznaje szczerze i wisi mi co kto powie - mimo tylu gal obejrzanych przeroznych fedow wkrecilem sie jak maly dzieciak , takze zdarlem gardlo na chantach , fotki z El Generico i Lannym sa , DVD zakupione i podpisane :)

Podsumowujac - niewazne jakie i ile gal jakich federacji zalicze na zywo w przyszlosci , tej nie zapomne nigdy :)

Scorpion Death Lock

  • Posty:  2 152
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Niestety, jak dla mnie kompletnie nie zagrała publiczność.

 

Po pierwsze, była na maksa jednostronna. Ja rozumiem, że jak wchodzi Cena to amerykańskie dzieci krzyczą "jeeee", a jak wchodzi Orton, to krzyczą "buuuuuu". Ale jak się nie jest kompletnym markiem, to chyba można aplauzować także wtedy, kiedy fajną akcję wykonuje heel? To jak dla mnie pierwszy minus.

 

Po drugie publika była ospała, i praktycznie zdominowana przez jedną grupę, która chantowała jakąś własną agendę, pod którą ciężko było się podłączyć. Dopiero kiedy druga strona miała odpowiadać, coś się ruszyło.

 

Zauważ, że na gali były osoby, które z ciekawości przyszły na wrestling, bo widzieli w tv rawa albo smacka. Pewnie jeszcze znajomi adeptow byli , ktorzy nie koniecznie podzielaja pasje adeptów. Nie wszyscy chcą krzyczeć na gali. Jak dla mnie 30 % osób chantujących to nawet dobry wynik. Będąc na rożnych wydarzeniach sportowych czy to piłkarkich, koszykarkich czy innych ludzie przychodzą po prostu obejrzeć sport czy show w przypadku wrestlingu. Takie osoby ożywają jak zaczyna się coś ciekawe dziać. Podobnie było na DDW. Pierwsze dwie walki nie wywoływały zbyt duzych emocji. Do tego w battle royalu nie wiadomo było kto walczy i jakby nie mówić cięzko było chanty, ale dalismy radę i nie było cicho. Choć niektóre chanty pewnie nie zrozumiałe dla innych były jak te z Vaclavem.

 

 

Reprezentacja Attitude krzyczała:

"Gdzie mutacja?" - chant niepodłączalny, bo nie bawi mnie to, co bawi forumowiczów, czyli nabijanie się z kogoś, kogo się nie lubi, pisałem to już. Poza tym, pisałem także, że jest to już stare i nowe i zabawne było galę temu.

"Wypierdalaj" - czego nie będę krzyczał, bo mój poziom kultury osobistej jest ponadto.

"Gdzie jest Vaclav" - bo nie chcę znać lokalizacji, w której przebywa.

"You suck dick" - nie będę krzyczał, bo wali prymitywem na kilometr.

 

Reprezentacja Attitudenie krzyczała:

"Let's go ktośtam". A powinna, wtedy na pewno bym się podłączył.

"This was awesome" tak często, jak powinna.

.

 

Kovac zaczłą odpowidać na "you suck dick" i prowakował publikę często używając ostrych słow. Jak widać DDW daje przyzwolenie na takie chanty a nawet sama je stosuje. Podobnie było z tym cytowanym przez ciebie zdaniem Poffo. Jakby nie było bardzo kontrowesyjnych. W większości federacji indy w USA chanty z fuck , suck są często stosowane. Na razie widać DDW to odpowiada i nie mają zamiaru wychowywać fanów jakiś apelami. Pytanie czy mozna obyś się bez "wypierdalaj" ? Pewnie tak, ale pod wpływem emocji i prowokacji wrestlerow poleci kilka takich chantow.

 

Blizz napisał/a:

 

Przykro mi, ale przecież nawet nie wiem kto jest kim. Ani ja nie znam Was, ani wy mnie, z forum nawet. Losowo nie będę chodził i się przedstawiał. Poza tym takie wpieprzanie się między wódkę a zakąskę nie jest IMO specjalnie fajne. Nie wydaje mi się, żeby zgranej grupie były do szczęścia potrzebne inne osoby.

 

 

Nie mowie o wpieprzaniu sie. Moim zdaniem taka gala byla okazja do spotkania sie, rozmowy, nie tylko na forum. Na przyklad Archonus - nie byl z nami na zlocie, ale siedzial kolo nas ze swoja ekipa. Pogadalismy, pokrzyczelismy razem, potem kazdy poszedl w swoja strone - wiec jednak mozna

 

Trzeba następnym razem jakoś się umówić przed galą jakieś 15 minut by się przywitać z tymi co przyjechali na samą gale. Podobnie jak na drzwiach otwartych nawet nie wiedziałem, że osoby z forum przyjechały gale. Można się przywitać, zamienić z kilka zdań. Trzeba trochę odwagi by podejść do takiej grupy. Jak przyjechała starsza gwardia pod gitare. To z LA, Brejverem i luki przywitalismy się, ale od razu do rozmowy się nie zabraliśmy z nimi.

1575893877482df76acc17a.jpg


  • Posty:  12
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Blizz, z zaszokowaniem przeczytałem twoje komentarze co do publiczności. Zdarłem sobie praktycznie gardło na tej gali... jak tylko był kawałek ciszy to zaczynałem jakiś chant. Tak więc twoje malkontenctwo odbieram jako niezły policzek w twarz

 

Zupełnie niepotrzebnie. Nie twierdzę, że przedstawiciele tutejszej społeczności byli cicho, tylko że publiczność generalnie była ospała. Wszystko, co napisałem, jest prawdą. Był to trzeci raz kiedy byłem na DDW, było najwięcej ludzi, ale za zwiększaniem się ilości osób nie idzie zwiększenie siły dopingu. Stwierdzam po prostu fakt. Mój przytyk co do disu poffo też jest poparty argumentem. Doping po lewej stronie sali w szczytowych momentach łapało 8-10 osób. Lipa.


  • Posty:  5 937
  • Reputacja:   46
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Mój przytyk co do disu poffo też jest poparty argumentem.

 

Co do tego wiersza to niestety nie dosłyszałem końcówki dobrze, bo fakt był to bardzo niskich lotów diss.

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg


  • Posty:  27
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.05.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Doping po lewej stronie sali w szczytowych momentach łapało 8-10 osób. Lipa.

Trochę wiary w ludzi :) Jak sam zauważyłeś na każdej imprezie DDW jest troszkę lepiej, więc bądźmy cierpliwi. Ważne, że chociaż te 30% osób chantowało (włącznie z moją skromną osobą i moją lubą) co tworzyło niepowtarzalny klimat. Taki jaki być powinien. Osobiście nie mogę się doczekać kolejnej gali DDW.

 

Co do zapoznawania się z fanami, jak już mówiłem żałuje, że nie zdążyłem się jakoś z wami przywitać i zapoznać osobiście. Może na następną galę powinniśmy się umówić na jakiś "znak rozpoznawczy" żeby było wiadomo kto jest z forum :P Chociaż Vaclava teraz to wszędzie poznam lol.

 

No i wznawiam apel, żeby na kolejnej gali zrobili jakieś oficjalne after party, właśnie żeby fani mogli się integrować i w ogóle.

11917187754ad8d81c6f476.jpg


  • Posty:  600
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Mój przytyk co do disu poffo też jest poparty argumentem.

 

Co do tego wiersza to niestety nie dosłyszałem końcówki dobrze, bo fakt był to bardzo niskich lotów diss.

 

A to jest nas dwoch bo szczerze mowiac to tez tego nie slyszalem .

Scorpion Death Lock

  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Wiem, że to nie posunie dyskusji do przodu, ale ja tego też nie słyszałem. Co ciekawe, wszyscy siedzieliśmy obok siebie. Diss na żenującym poziomie, ale tak czy siak Poffo byłby w walce z Roidem odbierany przez nas jako face.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja Tez niesłyszałem tego wiersza :evil: bardzo skurwysyński nie ma co ukrywac. To jest przekroczenie granicy, szkoda ze nie słyszałem, bo miałby odemnie chanty bardzo chamskie i miałbym w dupie czy mnie ktos wyrzuci.

Archonus fajnie było że sie odezwaliście, szkoda ze nie przyszliście na zlot, pozdrawiam.

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  27
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.05.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak gadałem później z Poffo to powiedział mi, że to był tani heat więc był świadom tego raczej. Ponadto zapewnił mnie, że nie ma takich poglądów, szczególnie, że jest w połowie żydem :) Polska też mu sie spodobała i chce zwiedzić Kraków między innymi. :)

Ja wiersz zrozumiałem i słyszałem więc w walce wspierałem Roida.

11917187754ad8d81c6f476.jpg


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Teraz na to wygląda, że połowa sali nie słyszała końca wiersza. Ja sam utknąłem gdzieś przy "(...) refuse to learn." Dziwny zbieg okoliczności :P

5944677854b349bd3406ba.png


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nic dziwnego, że nie słyszeliśmy, u nas chant szedł non stop :)

Druga sprawa, że końcówkę powiedział trochę niewyraźnie, jakby wolał, żebyśmy jednak nie dosłyszeli :D


  • Posty:  2 152
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ja tylko uslyszałem, że nie chce się nauczyć polskiego, ale powodów już nie. Może jest to tani heat, ale zdecydowanie to jest za kontrowensyjny temat. Dobrze, że za dużo osób tego nie usłyszało, bo do końca gali byłby spory niesmak.

1575893877482df76acc17a.jpg


  • Posty:  600
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Zgadza sie , tak naprawde lepiej wlasnie iz wiekszosc nie slyszala bo odpowiedzi z tlumu skwasilyby atmosfere .

 

Street brak moj na zlocie to wina wlasnie mojego kumpla , musial przewiez rzecz akurat w tych godzinach i nie dalo rady inaczej . Nie boj zaby nadrobimy :D

Scorpion Death Lock

  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Druga sprawa, że końcówkę powiedział trochę niewyraźnie, jakby wolał, żebyśmy jednak nie dosłyszeli

 

Coś w tym jest, pewnie chciał uniknąć wielkiego heatu i wyzwisk do końca gali od mniej obeznanych ludzi :P

5944677854b349bd3406ba.png

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kowalski
      1. 1. Roman  2. LA Knight 2. 1. Bianca  2. Liv 3. Drew McIntyre (c) 4. Gunther  
    • Maxiu
      1. 1. Roman 2. Gunther 2. 1. Liv 2. Jordyne 3. Drew  4. Gunther   
    • Aigor
      1. 1. Bron Breakker 2. LA Knight  2. 1. Liv Morgan 2. Roxanne Perez  3. Drew McIntyre  4. Gunther 
    • Kaczy316
      1. 1.Roman Reigns 2.Bron Breakker 2. 1.Bianca Belair 2.Liv Morgan 3. Drew McIntyre 4. Gunther  
    • Kaczy316
      To lecimy z predykcjami Royal Rumble, o promocji nawet nie będę się rozpisywał, bo nie ma co, około 2 tygodnie przed galą każdy sobie przypomniał, że za chwilę Royal Rumble, jak ja nie lubię takiego przypominania sobie o gali na ostatnią chwilę, jestem zawiedziony tegoroczną promocją tak wielkiej gali, ale przejdźmy do ważniejszych rzeczy czyli do karty walk.   Women's Royal Rumble Match - Co tu można napisać, pierwsza niewypromowana walka, nie ma co się rozpisywać o promocji tego poje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...