Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

po wieeeelkich bólach ...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cztery ściany , wilgoć wszechobecna skroplona na pionowych wyznacznikach granic pomieszczenia , niski sufit, pod którym porozwieszanych jest milion sznurków i jakieś stare szmaty leniwie na nich wiszące. Ktoś kreatywny mógłby pomyśleć, że to coś w rodzaju starej pralni. Bo przecież obecnie hotel wynajęty przez EWF jest wyznacznikiem luksusu , górą nowoczesności i Everestem bogactwa. Nawet kurwa klamki tutaj są złote, chodź wiadomo, że wszystko to miedź-nikiel. Wracając jednak do opisywanego pomieszczenia to jest ono jednym z kilku zapomnianych tutaj miejsc. Były właściciel chciał co prawda je zaadoptować na coś w rodzaju klubu dla mikroprocesorków, ale kryzys nakazał zostawić plany na bliżej nieznaną przyszłość. Nowy ma co do niego inne wizje …

 

 

 

Mały stolik, centrum pomieszczenia. Dookoła wszechobecne stare ubrania, koce porozwieszane na sznurkach. Przy stoliku dwie postacie … Na środku rozłożone coś w rodzaju planszy wypełnionej kwadracikami.. Przed każdym z graczy mały pojemniczek wypełniony kostkami.

 

 

 

Postaci siedzą naprzeciw, po chwili Vaclav sięga do pojemniczka, wyciąga z niego 8 kostek i na czerwonych polach układa SHAMBLER. Nastaje cisza. Tool zdejmuje z głowy kaptur i sięga do swojego pojemniczka …

 

 

 

Tool: A kiedy nic was nie ochroni? Kiedy odzyskacie rozum ? Kiedy zobaczycie kto kogo się bał? Anonimowość jest fajna … do czasu. Tożsamość jest naszą najgorszą zmorą , a wy jesteście jej zakładnikiem. Dlaczego nie staniecie z nami twarzą w twarz? Dlaczego jeśli tak bardzo nienawidzicie nie udowodnicie tego? Wiem, łatwo iść na skróty , uciekając do najprostszych, starych metod – ukryjemy się , zaatakujemy niespodziewanie … jakie to kurwa oryginalne. Tylko wiecie co? Od tej pory zawsze będziemy krok przed wami , będziemy wiedzieli co zrobicie, zanim jeszcze zdążycie o tym pomyśleć , wtedy zobaczycie , że błąd popełnia się tylko raz … potem jest tylko pogłębianie swojej marnej pozycji , a wy już jesteście w depresji sytuacyjnej i dalej mkniecie w dół.

 

 

Vaclav: Ukrywają się pod osłoną ciemności , a zapomnieli, że przed nami nie ma ona tajemnic …

 

 

Tool: Siedem lat czekania , nastał dzień próby , dzień rekompensaty, dzień wyrównania tego, co kiedyś zaogniono, dzień prania brudów, które dawno temu zostały wytworzone … i szansa zmarnowana. Nie potrafiłem, nie mogłem. Ale to nie koniec … nadal mamy sporo rzeczy do wyjaśnienia, nadal sporo brudów zostało do wyprania. Scy wygrałeś bitwę … może nawet wojnę … ale zawsze można wywołać drugą! Wiesz dlaczego ? Bo właśnie zaczynam kreować swoją własną rzeczywistość w której nie ma dla Ciebie miejsca. W której Scyther przegrywa, a jego pieprzona duma wisi na drzewie jak liść … i powoli opada w dół, na ziemie Po chwili przychodzi Tool i z impetem depta tego listka gniotąc go i rozrywając na małe kawałki. Tak to będzie wyglądać Scyther, tak to ludzię zapamiętają, tak zapiszą się puste karty historii! Już wkrótce!

 

 

 

Tool z pojemniczka wyjmuje kilka literek i do S ze słowa SHAMBLER przyczepia 5 liter tworząc słowo STRACH.

 

 

Tool: Ale to już było. Nadszedł nowy dzień, nowe wyzwanie, nowe poruszenie. Kolejny „nieśmiertelny” stanął na drodze Toola i Vaclava co oznacza mus złożenia jeszcze jednej ofiary, ofiary dla obrońcy moralności i tępienia tego co chujowe, zakłamane nieszczere i słabe. Nadchodzi dzień, kiedy nie jesteś już w stanie osądzić swoich uczuć , nie rozpoznajesz co dobre, a co złe, nie rozpoznajesz dróg, ocen, opinii. Wszystko to ukierunkowane jest i spowodowane strachem. I teraz nadszedł twój czas Shambler. Sam nie wiesz co robisz, zmieniasz punkt widzenia na każdej gali i mało tego … gubisz w tym siebie. Myślisz, że w swoim kurewsko długim życiu widziałeś już wszystko? Wierz mi … nie masz pojęcia! Za twoich czasów było Mordobicie, gdzie każdy sprzedawał każdego za paczkę misiów haribo. Tutaj jest inaczej. Sprzedadzą cię za jednego miśka, więc uważaj w którą stronę nakieruje cię instynkt, bo gdy on cię zawiedzie … nie będzie już powrotu. Zawędrowałeś w ślepą uliczkę , pogubiłeś się sam w swoim życiu i teraz oczekujesz, że wskażemy ci kierunek jak wrócić do spokoju , radości, szcześcia, przytulności ? Niech i tak będzie

 

 

Vac: Niech będzie…

 

 

Tool: Dotrzesz do dna, tam, gdzie smutek stanowi podłoże, a ściany zbudowane są z żalu. Im mocniej będziesz się wdrapywał, tym szczyt zwany bólem będzie bardziej doskwierał i zbliżał ku twojej osobie. Dotkniesz go, poczujesz jego fizyczność, zasmakujesz i cała twoja żałosna, głupia życiowa mądrość jebnie na pół, zniknie jak pył po wypalonym węglu. Pamiętasz stwierdzenie , że trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym? Dlaczego za wszelką cenę próbujesz udowodnić, że przegrałeś za dużo razy? Strach przed tym, że całe twoje chujowe życie zasłoni fakt, że twoja ostatnia walka będzie tak żałośnie słaba i przegrana, że wstyd przesłoni wszystko co robiłeś paraliżuje cię i pcha dalej w to gówno. Strach będzie tym słowem, które wyśni ci się w nocy, strach będzie tym słowem, które będziesz powtarzał budząc się z krzykiem, strach będzie tym słowem które napiszesz własną krwią na lustrze w łazience. Wtedy poczujesz jego potęgę.

 

 

Vaclav: Teraz moja kolei …

 

 

Vac wyciąga szereg liter i dokłada do H w nazwie oponenta tworząc słowa HISTORIA …

 

 

Tool: Shambler legenda … wzór, ikona tak słychać dookoła. Tylko wiesz kto te słowa najczęściej wypowiada? Ty. Przejęty dokonaniami , przepchany pychą chcesz więcej i więcej. Nie wiesz, gdzie jest kres, gdzie granica. Naginasz ja w każdą możliwą stronę, a to nie jest ciało plastyczne. W końcu przegniesz i zostaniesz z niczym. Pracowałeś całe życiu by mieć pozycje jaką masz … a w tym momencie wszystko co stworzyłeś rozjebujesz z każdym dniem na coraz mniejsze kawałki. Rozmieniasz się na drobne w najbardziej smutny sposób. Myślisz, że bez ciebie to już nie będzie to? Wszystko można zastąpić Jesteś tylko kolejnym elementem łączącym ten biznes , nie pierwszym i nie ostatnim, który z nim przegrał. Przegrałeś ze swoją legendą, ze swoimi osiągnięciami, ze swoją historią – przegrałeś z samym sobą. I mimo tego, że zawsze można powiedzieć, że to dopiero początek, to w twoim przypadku była by to ironia losu, bo to początek końca legendy, który następuję na własne jej życzenie. Niszczysz coś pięknego Shambler, ale nawet piękno potrafi być straszne. I to właśnie jest najbardziej smutne.

 

 

Vac: Tak kończy się coś co mogło trwać wiecznie …

 

 

 

Tool: Każdy z nas ma swoją własną indywidualną historię. Ja pamiętam jak podziwiałem Juicea, Kravena i pierdolonego Shamblera … ale juniora. Dziś widzę tylko w jego oczach cień, a mi żal bo muszę skończyć coś, co kiedyś mnie zaczęło. Teraz my jesteśmy główną melodię tej pieśni Shambler, a ty ? Ty jesteś tylko marnymi smyczkami, które ktoś dograł jako 7dmy ślad. Nadchodzi czas , gdy zabrzmi nasza solówka, a ciebie będzie trzeba wyciszyć.

 

 

Tool wyciągą kolejne litery z pojemniczka i dokłada do M tworząc MORALNOŚĆ

 

 

Tool: Dojebałem Vac za milion milionów teraz. Bo oto moralność to coś nieznanego i obcego naszemu bohaterowi. Nie zna on podstawowych praw, jakie powinny kierować losem człowieka. Nie wiem, co powinno wyznaczać byt i prowadzić właściwą scieżką. A co my Vac robimy, gdy zbłądzi jedna z owieczek?

 

 

Vac: wpierdalamy z powrotem do zagrody

 

 

Tool: poetycko ujęte. Błądzić jest rzeczą ludzką. Należy pomóc, gdy ktoś okazuje skruchę. W tym przypadku mamy do czynienia z bezgraniczną obłudą i nonszalancją. Użycie siły jest jak najbardziej usprawiedliwione i niezbędne. Shambler gdy zorientujesz się, ze nie możesz wygrać i że nigdy się już nie zmienisz będziesz musiał upaść i krzyczeć : „to ja wybrałem swój los, swoją ścieżkę, dlaczego mnie winicie?”. Wiesz dlaczego ? BO ja za ciebie życia nie przeżyje, nie odejde z klasą, nie powiem, że wszystko co od siebie oczekiwałem zyskałem już dawno temu, a skoro ty jesteś za bardzo arogancki by to przyznać to czas, by ktoś w końcu nakazał ci przejrzeć na oczy.

 

 

Vaclav wyjmuje z pojemnika kolejne litery i przykłada do B tworząc BŁĄD

 

 

Tool: … który popełniasz jeden za drugim, którym jestem naznaczony, napiętnowany, który kreuje cały twój marny i smutny byt. Zasłania ci oczy, zawładnął tobą i zdominował twoje „ja” . Nie ma Shabmlera - jest tylko błędna jego wersja. Urozmaicona , pogłębiana, wciąż jednak błędna. I jak długo ta błędna wersja będzie ci odpowiadać tak długo będziesz tylko małym smutnym Shamblerem, a nie ikoną, którą kiedyś ktoś znał i szanował.

 

 

 

Vac: ale to dopiero początek…

 

 

Tool: Pierwszym błędem był powrót z zasłużonej emerytury. Nawet początek miałeś udany, lecz co później? Nie myślisz perspektywicznie, nie domyśliłeś się,że na dłuższą przejażdżkę nie starczy czy chęci? Sił? Zapału? Skreśl sam niepotrzebne. Dzisiaj nie potrafisz wygrać prostej walki i chcesz więcej. Drugim błędem było wybranie złej strony barykady. Wiesz kto wygra tę wojnę, więc dlaczego nie staniesz po stronie zwycięzcy? Przecież to tak bardzo logiczne i proste. Jesteś częścią wielkiego upadku, a my jego powodem i to wszystko składa się w piękną całość. Całość ewolucji która poprowadzi do rewolucji i jedyne z czego możesz się cieszyć to z tego, że będziesz miał w niej swój udział.

 

 

 

Tool wyciąga literki i do L doczepia ATA

 

 

Tool: … które płyną, które sprawiają, że życie przepływa ci przed oczami. Których masz już na swoim karku zdecydowanie za dużo i czas byś ustąpił, byś dał szansę tym, którzy potrafią i chcą to robić lepiej. Mało tego … pokażą ci jak to robić już na następnej Paloozie. Jeśli jednak uznasz że kolejne lata lepiej marnować niż żyć tak jak mógłbyś i być kimś kim mógłbyś być to wróćmy się do poprzedniej literki. Zawsze gdy widać upadek to boli … tym razem jednak sam przyczynię się do tego upadku. Bo nie pozwolę deptać legendy nawet, gdy robi to ktoś, kto tę legendę stworzył i wykreował. Zapytasz dlaczego ? Ja nie wiem … wierzę po prostu, że to koniec, że nie możesz więcej niż udowodnić, pokazać, ze nadszedł twój czas – ostatni czas. A gdy nie można już nic nikomu udowodnić to chociaż sobie udowodnij, ze nie jesteś do końca taką kupą gówna za jaką cie uważam…

 

 

Vaclav: i ja …

 

 

Tool: Wiem co powiesz. Tool przecież też do najmłodszych nie należy , co? Tylko wiesz jaka jest między nami różnica? Że ja na najważniejszej gali w roku stoczyłem morderczą walkę o najważniejsze trofeum w tym biznesie. Nadal coś znacze, nadal się w tej stawce liczę. A Ty ? Kiedy ostatni raz cokolwiek pokazałeś? Kiedy mogliśmy zobaczyć Shamblera zawodnika a nie tylko cipkę , która daje się okładać jak nowicjusz pierwszemu z brzegu pretenderowi.

 

 

Vaclav wyciąga literki i tworzy słowo EGOIZM

 

 

Tool: Ładnie! Bo kimże jest człowiek kierujący się tylko własnym bytem, nie zdający sobie sprawy, że jest częścią tego systemu i musi z nim współgrać. Sam nie zdziała nic. Dzisiaj jednak jest moda … każdy jest indywidualistą, każdy jest sam, mroczny i pierdoli wszystko dookoła. Ale nie , nie w tę stronę. Efekt jest taki, że każdy zagubiony, każdy taki sam … w tym wszystkim zaginął gdzieś potencjał, pomysłowość,oryginalność i świeżość. No ale mamy opokę , podporę starej szkoły , mistrza mistrzów i ostatniego sprawiedliwego – Shambiego. Jedyny człowiek, którego ego miażdy ego Psycho, a pewność i duma odpowiedniki Scythera. Wszystkie zniknie, zostanie zdmuchnietę już wkrótce.

 

 

 

Tool po chwili wstaje od stołu i znika za jednym ze starych koców rozwieszonych obok …

 

 

 

Tool: A gdyby tak Vaclav nasze ego powiększyć tak, byśmy widzieli tylko siebie? Gdyby nawet DoS nie istniało. Gdybym gardził wszystkimi i wszystkim wokół? Czy osiągnęlibyśmy to, co osiągnęliśmy? Czy bylibyśmy czegokolwiek warci skłóceni ze wszystkimi, skłóceni między sobą? Czyż wspólna wizja nie prowadzi nas do celu? Ale żadne słowa tego nie opiszą …

 

 

 

Tool siada ponownie do stolika i wyjmuje kilka literek z których wraz z ostatnią literką imienia SHAMBLER układa słowo RACHUNEK

 

Tool: … jak rachunek sumienia. Jak zaduma i pomyślunek nad sobą. Czy warto? W którą stronę zmierzam. Czy żyję tak, jak chciałbym i jak mógłbym. Na te pytania sobie będziesz musiał odpowiedzieć w chwili ostatecznego rozrachunku przed walką i zapewniam, że rachunek zysków będzie dużo uboższy niż strat. Bo jesteś chorym, egoistycznym skurwielem którego trzeba utemperować i my to mamy zamiar zrobić! Zrobić … żeby bolało!

 

 

Po tych słowach Tool spogląda na tarczę której czerwone pola zostały zakryte przez kwadraciki z literami.

 

 

Tool: No i widzisz Vaclav, jak byśmy nie liczyli wychodzi, że wygramy, a wiesz … ze losowi ufam zawsze.

 

 

Członkowie DoS wstają i udają się do dziwnych drzwi. Po chwili naciskają guzik , drzwi rozsuwają się pokazuje się małe ruchome urządzenie w cywilizowanych krajach zwane windą.

 

 

Tool: Ty wiesz który krzaczek mamy wcisnąć, żeby wjechać na piąte?

 

 

Vaclav: Nie mam pojęcia

 

 

Tool: Chodźmy schodami …

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    1

  • nasjazz

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poziomem odbiega to znacznie od poprzedniego, ale patrząc na walkę do jakiej zostałeś przydzielony to i tak chylę czoła. :)
Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...