Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

I'm a Winner! (Jimmy Hendrixon RP)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 160
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kamera ukazuje nam postać, która siedzi na wygodnym bujanym krzesełku trzymając w lewym ręku gitarę, a koło krzesła stoi Puchar.

 

Jimmy - Cóż Panie Latający, zostałeś zniszczony, unicestwiony. Tak samo będzie z moim najbliższym przeciwnikiem na Wrestlepaloozie nie jakim Y2J'em, który to wygrał legendarny Ladder Match z Panem Szakalem. Boże, co za bzdury, nie dość, że uważa się za casanovę to jeszcze myśli, że umie się bić... Pokaże mu na Wrestlepaloozie co to jest prawdziwy łomot, myślisz, że jak będziesz słodziutki dla swoich fanów to coś osiągniesz? Jak nie wiesz, to ja Ci powiem, gówno z tego będziesz miał! Co z tego, że te nikczemne pasożyty będą wymawiać twoje imie, jak najważniejsze co się liczy w ringu, to umiejętności. Popatrz na Latającego Człowieka, myślał, że z łatwością wygra bo... jest ode mnie lżejszy i co się stało? Zmiażdżyłem go jak (Jimmy podchodzi do szafki i bierze pomarańcz, po czym siada na krzesło i rozdusza je jedną ręką) no właśnie, jak pomarańcz, żadnego problemu mi to nie stworzyło. Także jeśli myślisz, że twoi fani jakoś przyniosą Ci tą siłę na którą prawdopodobnie tak bardzo czekasz to bardzo się mylisz. Na Wrestlepaloozie minie twoja minuta sławy, ponieważ zostaniesz przeze mnie unicestwiony. Miałeś długą przerwę, dlatego też nie wierzę w twoją wygraną w naszej walce, a co wchodzi w tą długą przerwę? Ano to, że przestałeś być w formie i to, że nie umiesz się już bić jak kiedyś. Co z tego, że miałeś jakieś tam sukcesy, jak one miały miejsce kilka lat temu, powróciłeś i myślisz, że wszystkich możesz pokonać, nie jesteś terminatorem, teraz jest czas dla nowszych, młodszych i bardziej sprawniejszych ludzi. Słyszałem, że nie śpisz po nocach, bo trenujesz i chcesz złapać formę, no cóż... W naszej walce to Ci nic nie da, ponieważ mało kto w EWF ze mną wygrywa! Gdy już staniemy w ringu, nie dam Ci ani sekundy sławy.

 

Jimmy wstaje z fotela podchodzi do szafki, kamera robi zbliżenie, a Jimmy wyjmuje spod ubrań naszyjnik. Z tego co widzimy jest on w kształcie serca, a w środku możemy ujrzeć czyjść portret, lecz nie jesteśmy w stanie zobaczyć kto to jest.

 

Jimmy wychodzi z domu, wyjmuje swoją cegłowatą komórę i zaczyna dzwonić

 

(Dźwięk sygnału...)

 

Gość - Halo?

 

Jimmy - Pierre, musisz natychmiast tutaj przyjechać, muszę wszystko Ci opowiedzieć, nie wierzysz co się stało.

 

Pierre - Już pędzę.

 

Kilkanaście minut później

 

Pierre podjeżdża pod furtkę i Jimmy wsiada do samochodu

 

Jimmy - Widziałeś co się stało z Latającym Mężczyzną na Kwietniowej Anarchii??

 

Pierre - Doskonale, zniszczyłeś go dokładnie, nie pozostawiłeś na nim suchej kropli, tak jak mówiłeś, zniszczyłeś go.

 

Jimmy - Dokładnie, teraz mam nowego przeciwnika jest to nie jaki Y2J, casanova, uważa się za króla, ponieważ w dalekiej przeszłości pokonał Szakala w Ladder Match'u. Cóż, nie będę musiał się wysilać, aby tego łotra pokonać. Wystarczy mi to, że gania się za dziewczynami, to już go stawia w moim negatywnym świetle. Pokaże mu, kto jest na ringu i w życiu prawdziwym mężczyzną. Gdy On zada we mnie cios to poczuje się jak w piekle, gdy ja mu wymierze cios poczuje jakby w jego ciało wbiło się kilkanaście dobrych ton ładunku, naładowanego adrenaliną. Jestem nieśmiertelny, nie zniszczy mnie byle jaki opryszek, zawsze mam nerwy na wodzy, dlatego też nie pozwolę sobą pomiatać w ringu, a wręcz, to (Jimmy podkreślając) JA wymierze mu sprawiedliwość, poczuje się jakby przegrał ze świetej pamięci SeBą. Na koniec wezme puszkę lecha i wypije nad jego głową całą puszkę jednym tchem, bo nawet się nie zmęcze jak będe jego katował. Lecz to mi nie wystarczy, to będzie dopiero połowa, w końcu on jest zwykłym podrywaczem, chłystkiem co myśli, że wespnie się na szczyt w dwie sekundy, no cóż... Te dwie sekundy zamienią się w najgorsze piekło jakiego jeszcze w życiu nie przeżywał. (Jimmy obraca głowę w stronę Pierre'a i zaczyna mówić) Czy pamiętasz mój łańcuszek?

 

Pierre - Ależ oczywiście nie jak mógłbym zapomnieć.

 

Jimmy (odwracając głowę i patrząc się przed siebie) - No właśnie, to on mi zawsze przyprawiał tyle sił podczas walki (Jimmy kładzie dłoń na sercu). To ON pozwalał mi masakrować swoich przeciwników. To ON pozwalał mi niszczyć w każdej walce Latającego Mężczyzne. To ON motywował mnie w każdej walce. To ON mi podpowiadał co mam zrobić w danej chwili. To ON daje mi niesamowitą siłe i pewność siebie. To ON pozwolił mi wygrać Puchar Szczęściarza! A teraz zapomniałem o jeszcze jednym, mianowicie o walce Tag Team, która może się odbyć na gali lecz nie musi... Cóż mam nadzieje tylko, że nie dostane jakiegoś wyhudziałego chłostka który tylko będzie się chował za mną i nic nie robił... Ehh... i tak jest ważniejsza moja walka więc lepiej o tym skończę mówić, bo wole się skupić na ważniejszym.

 

Pierre - (...)

 

Jimmy (Jimmy nie odwracając głowy) - Co jest ? Zatkało Cie czy co? Następna palooza jest w korei więc nie mam zamiaru zostawiać go tutaj, tak więc najlepiej będzie jak go tutaj schowam (Jimmy chowa go w kieszeni koszulki)... Cóż Y2J nie możesz się spodziewać, co się z tobą stanie, JA powtarzam tylko JA jestem godny Pucharu Szczęściarza jak i innych wartościowych rzeczy, tylko JA jestem jedynym wartościowym zawodnikiem w tej całej dziurze. Po walce gdy spojrzysz w lustro, nawet siebie nie poznasz, stłamszony, upokorzony przed własnymi fanami, 2 pizdy pod 2-oma okami. Casanova będzie nowy! Silniejszy, mądrzejszy i bardziej wyrafinowany! Lepiej śpij z otwartymi oczyma, bo nie wiesz co Cię może czekać. Pewnie teraz się szykujesz do walki wstajesz w nocy jak jakiś jebany neptyk i biegasz jak ten kmiot sam, po ciemnych uliczkach. Dla mnie jesteś małą świnią która jest nic nie warta... Mogę Ci coś poradzić, to będzie taka stara dobra rada, najlepiej będzie jak wejdziesz w pociąg i wyskoczysz przez okno, będzie to o wiele mniej bolało niż spotkanie ze mną w ringu. Cóż chyba, że jesteś głupcem i nie wiesz co może się z tobą stać. Jesteś słodki i uroczy jak te nikczemne cukiereczki. Nie myśl sobie, że będziesz zawsze ulubieńcem wszystkich, po naszej walce będzie tylko jeden, jedyny który będzie warty uwagi, czyli ja! Skończą się szczęśliwe zakończenia dla Ciebie, zostaniesz zniszczony, zduszony jak robaczek, fani po naszej walce będą wykrzykiwać moje imie. Wracając do twojej formy, to właśnie ona jest twoją największą słabością, a jak już nie masz formy to nie masz NICZEGO! Nie masz co liczyć na swoich fanów, fani podczas naszej walki będą okrzykiwać HE NDRI XON! HE NDRI XON! Nie Y2J, na myśl o Y2J'u będą wydawać z siebie głos BUUUUUU!! Tak więc Y2J nie będę się z tobą sczypał... Będziemy ograniczeni regułami, lecz to ja je umiejętnie wykorzystam przeciwko tobie. (Chwilę się zastanawia) Właśnie krótko tak myślałem i wymyśliłem dla Ciebie przydomek, po naszej walce zostaniesz Y2J "CaSRAnova", już Ci wyjaśniam dlaczego, po naszej walce będziesz się nadawał tylko na śmietnisko, zresztą ty już się tam nadajesz. (Zwraca głowę w stronę Pierre'a) Jedźmy do najbliższego parku.

 

Pół godziny później

 

Jimmy i Pierre wychodzą z samochodu i kierują się prosto w stronę najbliższej ławki i siadają na niej, po czym Hendrixon wyjmuje z Pucharu książkę, a kamera robi zbliżenie, lecz niestety nic nie widzimy, jedynie co możemy zauważyć to to, że okładka książki jest czerwona i są na niej wygrawerowane jakieś znaki.

 

Jimmy - Powiedz mi Pierre, czy ty wiesz co to jest (Jimmy unosi książkę i pokazuje ją w stronę Pierre)

 

Pierre - (...)

 

Jimmy - Jakiś się ty dziwny dzisiaj stałeś i małomówny, cóż przytocze Ci kilka pięknych cytatów z tej właśnie oto książki.

"Ból przemija, chwała trwa wiecznie."

Cóż... bólu wcale nie czuje, a chwałę jak najbardziej... Udowodnie to podczas mojej najbliższej walki z Mr. CaSRAnową.

"Dopóki walczysz, jesteś zwyciezcą."

Pierre o kim tutaj piszą, może ty coś nam powiesz

 

Pierre - (Unosi rękę ku górze w stronę Jimmy'ego i wystawia palca wskazującego na niego)

 

Jimmy - Tak... Dookładnie właśnie o nim. Dawajmy następny.

"Bóg stworzył pierwszego mężczyzne bo zaczyna się od zera."

Ha Ha Ha, tak Y2J ten cytat jak najbardziej pasuje do Ciebie! Zaczynałeś od zera i do tej pory jesteś nadal zerem, dla mnie twoje zwycięstwa nic nie znaczą, chwalisz się nimi na każdym kroku, bo niczego innego więcej już nie osiągniesz, po tej swojej długiej przerwie. Podczas walki będziesz dla mnie jak taki wielki kloc który muszę, bez wysiłku i kiedy najdzie mnie ochota obijać. Jesteś głupim bucem jak myślisz, że masz jakieś szanse ze mną. Nie znasz mnie, nie widziałeś mnie nigdy w ringu, nie walczyliśmy nigdy razem, ale teraz będziesz mógł poczuć siłę Jimmy'ego.

"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami."

No właśnie Pierre, czemu mnie to musi spotykać (Na ustach Jimmy'ego pojawia się banan)

 

Pierre - (Pierre patrzy ze zdenerwowaniem na Jimmy'ego i zaczyna tupać nogami)

 

Jimmy - Spokojnie nie denerwuj się tak. Tak już jest i nic tego nie zmieni mój drogi przyjacielu.

 

Jimmy zdejmuje z barku gitarę i zaczyna grać solówkę przeznaczoną dla Pierre'a aby poprawić mu humor. Obraz na chwilę się ściemnia i naglę po chwili rozjaśnia

 

Jimmy - I jak piękną solówkę zagrałem dla ciebie, co nie?(Pierre unosi kciuka w górę) Cóż jak chcesz to wpadnij na galę do Korei (Jimmy w tym miejscu zaczyna się śmiać) ... A więc co ja mówiłem...? A tak więc wpadnij jak chcesz to bardziej sobie poprawisz humor moją wygraną. A teraz Pierre możesz posłuchać co mam jeszcze do powiedzenia dla mojego przeciwnika na Wrestlepaloozie (Jimmy się szyderczo uśmiecha). Cóż Y2J o swój pogrzeb nie będziesz musiał się martwić, sam wszystko zorganizuję, będziesz sobie pływał jak rybka, będzie Ci na pewno bardzo wygodnie, a twoje ciało będzie pożytkiem dla innych z tobą przyszłych mieszkających. Pozbawie Cię wszystkich twoich pieprzonych marzeń. Pif Paf Y2J You Are Dead, to usłyszysz w ostatnich twoich chwilach, osobiście z moich ust wymówie tę jakże piękne słowa. (Jimmy parodiuje Y2J'a) Heeeej... jestem pieprzonym casanovą, mogę mieć wszystkie dziewczynki jakie sobie tylko zażycżę! Heeeeeeeej... muszę wyrobić formę, Heeeeeeeej... muszę wstać o 2 w nocy, żeby pobiegać. Heeeeeeeeeej... Wiem, że mnie kochacie, jestem waszym cukiereczkiem (Jimmy kończy parodiować Y2J'a). Właśnie tak mi się Ty widzisz, zajebiście słodki, zachowujący się jak przyzwoity gej, mały chłostek którego można zniszczyć pstryknięciem palca. (Jimmy wskazuje palcem wskazującym na piaskownicę w które bawią się dzieci) Tak Y2J patrząc na te dzieci przypominasz mi się, babrasz się w tym całym gównie i chuja z tego masz! Wyobraź sobię, że przychodzę ja i wszystkie twoje babeczki zrobione z piasku pójdą wpizdu! Podczas walki to ja będę twoim najgorszym koszmarem, przygotuj się na to (zakłocenia) Nie(szzzzzzzzzz) umiesz nawet dobrze (szzzzzz) zaci(szzzzzz) pie(szzzzz)

 

Obraz nagle ściemnia się i tracimy odbiór

 

--------------------------

RP pojawił się taki jaki się pojawił , proszę o ocenki ;) . Więcej będzie następnym razem, możecie mnie trzymać za słowo! :] .

7894118684ede4cf290d46.jpg

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • HcK

    2

  • nasjazz

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Y2J czekamy, ale nie postarałeś się się hcK . ;]

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  1 160
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Obiecuję, że następnym razem będzie więcej i ciekawiej . :] (Nie zawiedziecie się :twisted: )

7894118684ede4cf290d46.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Speech najważniejszą częścią RPa - to mi się podoba. Nie ma już gadania o pierdołach jak to miało miejsce wcześniej. Same konkrety, które są... mało konkretne. :P Dużo gadasz o tym, że zniszczysz Y2Ja, ale podajesz mało argumentów. Jak dla mnie można by odnaleźć trochę więcej porównań Y2Ja(mistrza ladder matchy) do zniszczonego na KA Flying Mana (personalia mówią same za siebie). Tak więc moja rada na dziś - musisz bardziej dogłębnie analizować swojego przeciwnika. :)
Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...