Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Hito wa mikake ni yoranu mono


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

( Błyskawiczny najazd kamery ukazuje nam, wielkie połacie zieleni, a w centralnym punkcie ów flory widać pole tulipanów. Kwiaty ułożone są w doskonałej harmonii, idealnie kwiatek przy kwiatku, jednak nie tylko owe pole jest nam ukazane. Nie jest to też Holandia, wiec to nie jest pole Marihuany. Nieopodal znajduje się las dziwnych drzew, dziwnych dla oczu Polskich, ponieważ drzewa, które tam widzimy nie są związane nawet w 1% z krajobrazem polskim. Nie ma śmieci, nie ma świerków i co ważnie nie ma Polaków, a wszystko jest dokładnie przystrzyżone a drzewa pięknie uginają się pod wpływem podmuchów wiatru. Lasek Bambusowy, spokojnie trwający i lśniący w słońcu, które tego dnia mocno atakowało krajobraz owej posiadłości. Zagadką jest miejsce akcji?? nie, to Japonia, posiadłość Scotty’ego Whipeda, vis a vis lasu znajduje się ogromna willa, wybudowana i ukształtowana w porządku Japońskim. Jednak nie dom jest najważniejszą częścią krajobrazu, a znajdujące się pole tulipanów, kamera podjeżdża bliżej, początkowo nie widać nic, jednak po chwili, widać postać leżąca w samym środku ów pola, jest to wrestler EWF Scotty Whiped, mężczyzna ubrany w Yukate, leży spokojnie pośród kwiatów, po chwili unosząc jedną rękę ku górze. )

 

Scotty Whiped ( unosząc cały czas rękę ) : Moja ręka, mogę nią ruszać, mogę poruszać całą ręką, i palcami i nadgarstkiem, tak aby to było idealnie zsynchronizowane, to urocze prawda? Sam sobie odpowiem bardzo urocze! Bo nie ma tutaj bandy skretyniałych dziennikarzy zadających pytania a po co? a na co? a dlaczego?? Iie, kutabare! Neboken-ja neyo Jazzowski. [ Nie!, wypierdalaj! i wyciągnij głowę z dupy ] Nie ma tych pytań i nie będzie. I cóż za zbieg cudnych okoliczności, jestem tu w Japonii leżę pośród tulipanów, podziwiając swoją dłoń, to oznaka narcyzmu?? egoizmu?? zadufania w sobie?? Nie ! To tylko sprawiedliwa ocena wyboru środków prowadzących do potęgi, pamiętasz dziwko co ostatnio powiedziałem, chodzi o wybór celów i środków dających ów potęgę. Wyryj sobie żyletką od Nilsena na czole AGONIA bo to słowo będzie przyświecać każdemu naszemu „spotkaniu”. Kwestią doboru środków już ja się zajmę, nie bój się o to nasza Ty polska nadziejo upadłej madonny z wielkim cycem. Ale nie myślmy o tym, wróćmy do mnie, bo (Whiped dalej patrzy na swoją dłoń) to moja ręka, mogę nią ruszać, mogę poruszać całą ręką, i palcami i nadgarstkiem, zaciskać, otwierać, machać na boki. To urocze, zaiste to urocze. Bo tak jak można podziwiać dłoń jako całość, jako pointa kończyny, jako wzór delikatności albo jako broń. Dłoń dla mnie, ech, moja dłoń jest jak ostrze (Whiped zaczyna powoli obracać swą dłoń w różne strony) tak, tak, zdecydowanie, jest jak broń, tnie i łamie, łamie kości i tak tylko można przejść do historii, Właśnie historii, czym jest ów historia? To zespół wiedzy o naszej przeszłości ?? może, może także to humanistyczna i społeczna dziedzina nauki zajmująca się dochodzeniem do wiedzy o zdarzeniach minionych na podstawie: świadectw bezpośrednich, źródeł pisanych lub wyników badań nauk pomocniczych historii ?? może i tak. Dla mnie historia to aura w której każdy, kurwa każdy w EWF chce się znaleźć, marzy by być jak Game, jak Kraven, Hangman, Sandman, Psycho, Scyther czy nawet jak Shambler. Jednym jest to dane ot tak jakby dany pretendent pstryknął palcami, innym nigdy nie będzie to dane. Jedna sfera historii powstaje na galach jak nadchodzące PPV Kwietniowa Anarchia gdzie jest egzamin ostateczny, gdzie egzaminatorem jest właśnie historia. Lecz nie tylko to kreuje historię, są też inne sfery, jak na przykład (w tym momencie przez połacie tulipanów przedziera się Chiaki)

 

Scotty: Tak? co się stało?

 

Chiaki: Twoi goście przybyli, wypadałoby się pojawić.

 

Scotty: Ach ! [ japońskie ] oczywiście Hime, przekazałaś Kimberly zakres jej nowych obowiązków??

Chiaki: Oczywiście, wedle Twego życzenia od teraz ona zajmuje się wszystkimi lokalami, które przynoszą Tobie zysk, a także zabawia gości gdy Ci się pojawiają.

 

Scotty: Znakomicie, my nie mamy czasu na takie bzdury, a to niech będzie formą powiedzmy rekompensaty za to całe porwanie, mimo, że to nie była moja wina.

 

Chiaki (przez zęby) : Twoja wina.

 

Scotty: Już skończ do cholery, staram się być romantyczny.

 

Chiaki: Dobrze, dobrze, już chodź bo Ci goście zasną.

 

(W tym momencie Scotty wstaje, po czym para dochodzi w stronę willi wrestlera. Przechodząc dalej Scott co jakiś czas rozgląda się na boki, obserwując krajobraz i uśmiechając się ironicznie. Para przechodzi przez pierwsze drzwi, na ścianach widać różnego rodzaju zdjęcia przedstawiające krajobraz Japonii szczelnie zamknięte za szkłem. Para przechodzi dalej przez korytarz na końcu którego znajdują się dość sporej długości zakręcone schody. Chiaki i Scott przechodzą dalej, na ścianie widać duże portrety Chiaki i Scotta, aż para dociera do wielkich drewnianych drzwi. Chiaki już chce otworzyć drzwi ale Scott zatrzymuje dłoń Japonki, para zaczyna podsłuchiwać głosy. )

 

Głos #1 (męski) : miiierda !! powiedz mi laleczko gdzie jest ten twój wielki szef .

 

Głos #2 (kobiecy) : zaraz będzie spokojnie .

 

Głos #1 (męski) : Spokojnie?! kurwa !! spokojny to ja będę po śmierci !! tyle kilometrów przebyliśmy aby przyjechać na to zadupie a on się kurwa spóźnia i ty mi mówisszz spokojnie?! pojebało cię ?!

 

Głos #3 (męski) : Ale na prawdę Psycho uspokój się !

 

Głos #2 : No właśnie Psycho, wyluzuj się .

 

Psycho One : guarra , son ustedes el coger insano ? ( mała , popierdoliło Cie !? ) daje mu minutę, słowem kurwa 60 sekund i mnie nie ma !

 

( W tym momencie Scott energicznie chwyta za klamkę po czym para wchodzi do ogromnego pomieszczenia gdzie przebywają już od pewnego czasu 4 osoby. Na wielkiej kanapie ze skóry siedzi bezczelnie nie kto inny jak tylko , EWF FTW Champ , biały diabeł , najbardziej bezczelny i irytujący wszystkich dookoła , wredny skurwiel , dla którego nikt z Was nie znaczy więcej niż 3 cheesburgery , które biały wpierdala przed melanżem , żeby potem mieć czym obrzygać kogoś , kto mu sie nie będzie podobał . anywayz : to , co zwraca najbardziej uwage to fakt , że biały ma maske założoną bardzo niedbale , niezawiązaną , jakby tylko ' pod publiczne ' , żebyś ciągle siedział na nieświadomce i rozkminiał po nocach kto to może być . poza maską jak zwykle , nawet w wolnych chwilach nie oszczędza sobie metek , dziecko komercjii po liftingu . na szyi jak zwykle gruby łańcuch , który jest bardziej złoty niż 200 złotych .. zakończony grubym jointem , podobnym do tego , co go biały ma w pysku , hehe , do tego masz białą koszulke w wersji xxl od stopro z napisem ' powiedz , gdzie jest hajs , dziwko ' , do tego szersze , koszykarskie spodenki od nike'a , w kolorze czystej kokainy , a na nogach białe klapki , też od nike'a , o czym informuje Cie niby przypadkiem ogromna łyżwa na smaym środku . Psycho wyraźnie jest wkurwiony całym zajściem. Od czasu do czasu starają się go uspokoić siedzący obok EWF World Champion Scyther i Tuan. Scyther jest tego dnia ubrany w krótkie jeansowe spodenki oraz białą koszulkę z napisem „World: Only You Can Fuck Me, Scy!”, sporadycznie drapie się nerwowo po głowie. Najdalej od Psycho siedzi wyluzowany Tuan, zagryzając co jakiś czas bułkę za 2 Euro, sporadycznie szepcząc coś na ucho Kimberly. W końcu Psycho zauważa obecność Scotta.)

 

Psycho One : bastarrrdo , kurwa mać umawiasz się na ośmą a spóźniasz się 45 minut , haniebne !

 

Scotty ( jakby nie zauważając problemu) : ale nadymiłeś

 

Psycho : nadymić to ja ci jeszcze mogę , nie zachowuj się jak perro i mów co jest takiego kurwa ważnego jak nie spotkanie z nami .

 

Scotty: W ogrodzie kurwa byłem .

 

Psycho ( robi minę w stylu „ja pierdole” ) : haniebne scott , zapierdalamy przez pół europy i pół tego małpiego gaju , żeby się dostać na tę całą wyspę a ty w ogrodzie siedzisz ?!

 

Scyther : spokojnie psycho , tragedii nie ma , ja nie widzę problemu .

 

Psycho : bo ty kurwa jesteś jakiś dziwnie spokojny , od kiedy przestałeś chlać , i co mi jeszcze powiesz , że wierzysz w reinkarnacje i wpierdalasz kiełki ?!

 

Scy : haha , nie , jem normalnie , ale przechodzę obecnie przemianę duchową , więc spokojnie , wdech i wydech .

 

Scotty : właśnie po co te nerwy , psycho ?

 

Psycho : kurwa , dom wariatów , daj mi ognia muszę zapalić , albo nie lepiej , Tee posyp mi kreske ( Tuan robi minę jakby nie wiedział o co chodzi, po czym wzrusza ramionami) , ja pierdole , sam sobie posypię , (ale tego nie robi) to po co nas tu ściągnąłeś Scotty .

 

Scotty : Przede wszystkim będą dwie części , oficjalna i imprezowa . Oficjalna będzie zaraz , taki lekki taniec w stylu japońskim a potem zaczniemy imprezę z okazji zdobycie przez was dwóch najważniejszych pasów .

 

Psycho : Ta, tylko wiesz , że ten krajobraz jest powiedzmy lekko niedokładny .

 

Scotty: Mianowicie ??

 

Psycho ( przedrzeźniając) : Mianowicie , kurwa w jakim ty świecie żyjesz mów normalnie , a gdzie jest twój pas co ?! Ślepy jestem czy widzę na liczniku Maćko z Bogdańca 2 Scotty 0 ?!

 

Scotty: O to się nie bój, także po to was tu ściągnąłem . I nie Maćko z Bogdańca tylko Jazzowski to jebany bohater narodowy , prawie jak syn Jowisza , taki hmm Jurand ze Spychowa .

 

Psycho : I co myślisz , ze jebana zębowa wróżka ci przyniesie pas i postawi pod łóżkiem , chuj dostaniesz a nie pas !

 

Scotty: O to się już nie bój .

 

Tuan : Spokojnie Psycho .

 

Psycho (wkurwiony) : Ty się nie udzielaj bo nawet kreski nie chciałeś posypać !

 

Scotty (bagatelizując sprawę) : To czego się napijecie ??

 

Psycho : Daj mi jakiejś dobrej whisky , tylko z lodem .

 

Tuan : To samo .

 

Scyther : A ja wodę .

 

Scotty: Kim przynieś szybko, ja poproszę sake .

 

Psycho : Ja pierdole , od tej Japonii pojebało ci się we łbie .

 

Scotty : To teraz zacznijmy fazę oficjalną, sprowadziłem was tu żeby pokazać wam technikę jaka poprowadzi mnie do zwycięstwa na PPV , jest to tak zwana zabawa w echo . Zawiążę oczy Chiaki , dookoła miejsca gdzie będzie stała zostaną przyniesione bębenki, następnie zacznie tańczyć, po czym ja wezmę 4 małe kamyszki z miski i rzucę w któryś z bębenków. Łącznie daje nam to zabawę w echo .

 

Psycho ( zażenowany ) : Kurwa tego jeszcze nie było .

 

( Po chwili do Sali zostają wniesione ów bębenki, rozbrzmiewa lekka japońska muzyka a Chiaki ubrana w sukienkę z długimi kilkumetrowymi rękawami i z zawiązanymi oczyma zaczyna swój taniec po chwili śpiewając. )

 

Chiaki:

 

Niezwykłe piękno na północy

Ona jest najpiękniejszą panią na ziemi

Od jej spojrzenia upada całe miasto

Drugie spojrzenie zostawia naród w ruinach

Nie istnieje miasto czy naród

które byłoby bardziej cenione

niż takie piękno

 

( Po chwili Japonka przestaje tańczyć, a Scott rzuca pierwszy z kamieni, Chiaki błyskawicznym ruchem ręki trafia długim materiałem w odpowiedni bębenek. Następnie Scott wyrzuca drugi kamień, Chiaki znów trafia, analogicznie się dzieje przy ostatnich dwóch kamyszkach. )

 

Scotty: Widzicie, wszystko wymaga odpowiednich środków aby dobrze zinterpretować, wyczuć a potem zlikwidować przeciwnika. Ja mam tak samo doskonale opanowaną tę technikę.

 

Psycho : Ja w tym sensu nie widzę ale to nie mój problem , to już koniec , możemy pić ?!

 

Scotty : Jeszcze nie, mam dla was jeszcze jeden materiał filmowy , poznacie Juranda od innej strony , gdy jeszcze był młodym prężnym chłopaczkiem bez tych śmiesznych personaliów. Dodam tylko , że jest to kandydat #2 a później zobaczycie najbliższa rodzinę naszego Juranda , Tadeusza S.

 

Psycho : Puszczaj co tam masz , i pijmy do cholery .

 

( W międzyczasie Kimberly przynosi drinki )

 

http://www.youtube.com/watch?v=4JSegy8GErI&eurl=http%3A%2F%2Fwww%2Ejoemonster%2Eorg%2Ffilmy%2F3599%2FWybory%5FMezczyzny%5FBialegostoku&feature=player_embedded

 

Psycho : hahaha , o ja pierdole , z tym pajacem nie możesz sobie poradzić , nie kpij scott .

 

Scyther: On wygląd jak jebany sprzedawca butów .

 

Tuan ( zaczyna się krztusić bułką ) : ja pierdole ...

 

Scotty : Tak jak widzicie , z taką mordą za daleko nie zajdzie . A ja teraz muszę was opuścić na kilka chwil wraz z Chiaki. Kimberly zadba aby niczego wam nie brakowało.

 

Scyther: Tak , tak idźcie, już ja wiem co wy tam robicie .

 

 

( Chiaki i Scotty opuszczają gości, po czym wychodzą z willi, przemierzają te samą drogę jaką wcześniej z różnica taką, że w odwrotnym kierunku. Scotty zatrzymuje się przed polem tulipanów, a Chiaki podąża dalej w stronę lasku bambusowego. Scotty, powolnym krokiem zmierza ku centrum kwiecistości, po czym kładzie się w tym samym miejscu co początkowo.)

 

Scotty ( podnosząc jedna z rąk ku górze) : Moja ręka, mogę nią ruszać, mogę poruszać całą ręką, i palcami i nadgarstkiem, tak aby to było idealnie zsynchronizowane, to urocze prawda? Urocze, ech sam już sobie muszę odpowiadać. Całość miejsca które teraz widzisz, krajobrazu jest zaiste piękne. Czyste powietrze, żadnych kominów, brak tego waszego polskiego smrodu i wszechogarniającej pychy i smrodu narodu dumnego z tego, że jest on tak pusty i bezecny aby chwalić się swymi dobrami narodowymi takimi jak: złodziejstwo, kumoterstwo, nepotyzm i kurestwo. No cóż to przykre, ale nic z tym nie zrobię, nie będę tak jak ty Jazzowski kolejnym mesjaszem waszego kraju. Pięknie żyjesz, czynisz i się wysławiasz niczym kolejny prorok waszej chujowej religii przepełnionej dewotkami i pustymi formułkami zwanymi potocznie modlitwą. Wasza historia jest smutna, jak twa gęba. Całe wieki upokorzeń, a to wojna ze Szwecją, hołd Pruski gdzie wasz „król” musiał klękać i składać swe oddanie. Rozbiory, tak upokarzające, lecz wy pięknie się tym chwalicie, pierwsza i druga wojna światowa. Cóż za bieda, cóż za hańba, cóż za ból was spotkał i dodam abyś nie sądził, że jestem tobie przychylny, dodam tylko, że to ironią. Abyś nie szukał ślepo znacznie mych słów w kolejnym numerze bravo girl, gdzie ponoć są tłumaczenia slangu obywateli każdego kraju. Jaki poziom intelektualny, taka prasa po która sięgają obywatele. Lecz nie po to się tutaj spotkaliśmy nas wielki. Już za kilka dni odbędzie się największa gala w roku federacji Extreme Wrestling Federation. Mianowicie gala PPV Kwietniowa Anarchia, która odbędzie się w Krakowie. Największa i najdoskonalsza forma tzw. Sport’s Entertainment i coż za ironia, że trzeci raz odbędzie się ona w tej plugawej Polsce. Pierwsza odbyła się w Krakowie, druga we Wrocławiu, trzecia i chyba najbardziej urocza w Thimphu, czyli w Bhutanie, i teraz znów w Krakowie, to jest jakiś żart, ale nie ja wybrałem miejsce. Na gali zobaczymy epickie pojedynki, walkę o pas EWF między Scytherem a Toolem, walkę między Psycho a Krzysiem z deską do prasowania, walkę oldboy’ów czyli między Vaclavem, Shamblerem i Mind Mowerem, i co dla mnie najważniejsze walkę o pas Evolution między mną a tobą papierkowy mistrzu. Tak, tak Jazzowski, mistrzem jesteś tylko na papierkach u naszej cudownej pani prezydent Esmeraldy, pomyśl przez chwilę, czy ktoś mądry dałby Ci pas, pas stanowiący kwintesencję Ewolucji, pas znaczący dla jednych wiele a dla innych jest zwykła błyskotką. Widzisz dziwko, pasujesz do tego pasa jak świnia do opery, cały Twój reign z tym pasem to jeden wielki żart, i tylko dzięki uprzejmości Esmeraldy, dzięki jej dobremu serduszku jeszcze go masz. Spójrz czasem w lustro Jazzowski, pas Evolution powinien dzierżyć najlepszy i najpiękniejszy wrestler EWF a nie człowiek który się pyta psa czy może wyjść się odlać. I widzisz tak jak już podkreślałem, ten pas ma swoja historię, nie od początku nazywał się tak jak widzimy teraz. Niegdyś był to tzw. Konstantynopol Title a Evolution jest tylko duchowym kontynuatorem tego pasa. Ot zwykła zmiana nazwy lecz nie tylko. Widzisz historia ma to do siebie, że nie wybacza, a wszystkie uczynki są zarejestrowane, te dotyczące Ciebie, pasa i wszystkiego . Ja znam kilka szczególików o Tobie, które skrzętnie starałeś się ukryć, lecz nie wyjawię ich już teraz, dlaczego? bo uczta lepiej smakuje gdy jest podawana w małych dawkach. Cała Twoja działalność w EWF przypomina operę mydlaną, tak bardzo mi zazdrościłeś frajerze debiutu, że musiałeś wymyślić kilka kłamstewek żebym posiedział w Gruzińskim więzieniu. Coś Cię kuło, coś na zasadzie „och jaki on jest zajebisty, znów będę najbardziej niedocenianym wrestlerem w historii” bo kurwa tak jest! Jesteś całkowitym zerem, ba jak to kobiety mawiają jesteś jak litera Q – zero z małym ogonkiem. No i cóż posiedziałem w Gruzińskim więzieniu, ty w tym samym czasie próbowałeś porwać mi Chiaki, nie udało Ci się wiec porwałeś Kimberly, brawo!! padam do nóg, cóż za szlachetna obywatelska postawa. Tak bardzo chciałeś się ze mną zmierzyć, aż do tego doszło, na ostatniej Wrestlepaloozie XCVII w tzw. 2 out three falls matchu. Jeden fall wygrałeś, potem ja wygrałem i nastąpił remis. Cóż, tak chciałeś mnie upokorzyć i co ?? udało ci się. Wiem, wiem, wiem zamknij się już ! powiesz: „jeden fall wygrałem” świetnie padam do kosteczek, całuję nóżki wielkiego pana. Zajebiste osiągnięcie, zwłaszcza wiedząc, że jest ono niczym, ot zwykłym przypadkiem, wypadkiem przy mojej jebanej pracy, bo sam nie potrafiłem cię wykończyć, byłem słaby, wkurwiony i przemęczony. A Ty teraz biegasz po hali EWF i głosisz swą ewangelię zwycięstwa jaki to mężny i prawy jesteś, prawie jak PiS. Wpisz sobie w CV, pokonałem złego Scotta, pokonałem Whipeda. Jestem Bogiem, a jesteś?? powiesz: „jestem szczery” a jesteś?? Nas, neboken-ja neyo, tak, tak dziwko wyciągnij głowę z dupy, tej samej która liżesz od początku swych występów w EWF. Z dupy Toola jako byłego dziedzica oryginalnego Konstantynopol title. Jak lubisz to liż dalej, tylko czegoś nie odgryź, bo widzisz, twa służba gówno ci daje, twój pan z którym tak flirtujesz przy mikrofonie już niebawem będzie walczyć ze Scytherem, a ja osobiście ręczę, że będzie to najgorsza walka jaką Tool całej swej stuletniej karierze stoczy, i nie zostanie mu nic oprócz smrodu i bólu. Czemu smrodu, bo na samą myśl, że będzie musiał zmierzyć się z TAKIM mistrzem zesra się, a ból? ból sam przyjdzie. komu potem będziesz lizał kau szarkę? komu Krzysiowi z deską?? a może przejdziesz na bardziej wyrafinowaną drogę i poliżesz Shamblerowi, on jest stary na pewno takie zabawy z prężnymi młodymi chłopcami lubi .

( W tym momencie Chiaki wraca z lasu )

 

Chiaki: Czegoś ci potrzeba Scott??

 

Scotty: Tak, Hime przynieś mi troszkę mięsa .

 

( Chiaki odchodzi, trwa chwila ciszy, po chwili Ciaki wraca ze srebrnym półmiskiem na którym widać równo pokrojone kawałki surowego mięsa. Scott bierze jeden z kawałków po czym nadgryza i ucina przy ustach mięso nożem)

 

Scotty: Widzisz Jazzowski, to jest tzw. zdrowe jedzenie, bez waszych pieprzonych konserwantów i chuj wie czego jeszcze. Wiesz, czasem jak włączam TV i Cię widzę z moim pasem na ramieniu to aż uwierzyć nie mogę. Skoro Scy nazywał FTW Title Fucky to i ja pokuszę się o personifikację w przypadku Evolution Title, uznajmy, że ten pas nazwę hmm Yuna. Więc myślisz kurwa, że Yuna na ciebie leci frajerze. Ba zapomniałem o czymś, o czymś ważnym, to nie shambler byłby twoim kochankiem, wiem kogo ci brakuje, kogoś tak mężnego jak Kraven, stary rusek. Założę się, że w momencie gdy pojawiłaby się jego tępa morda ty jak pierwszy lepszy jeleń byś pobiegł aby zaproponować swe usługi, dzień i kurwa w nocy. W sumie jesteś jak monopolowy 24h na dobę świadczy usługi, ty jesteś dla klienta, nie odwrotnie, pamiętaj o tym. Ale wiesz co ?? chuja by ci z tego wyszło, a dlaczego?? bo Kraven miał jedna podobną cechę do mnie wiesz, nie znosił pseudoartystów i gardził wami polaczki. Wracając do tematu, więc widzę cię w TV z moim pasem na ramieniu, z moją Yuną na ramieniu i co kurwa myślisz, że ten pas do Ciebie pasuje?? Nie dziwko, Yuna nie leci na biednych frajerków z polski, żyjących z podlizywania się i dających dupy na każdym kroku. Dawać tobie pas jakiejkolwiek federacji to jak kazać brać dziwce z DUPY do UST. Wiesz czemu do siebie nie pasujecie?? bo ona lubi to co najlepsze, lubi przepych i mój pierdolony styl życia, a nie wpierdalanie zupek za 1,20 PLN z makaronem, który warty jest mniej niż to co sam wyrzygam po przepiciu. Ode mnie ona dostanie więcej niż pierdolenie i pieprzenie o pięknych czynach, ona nie trawi jebanej mantry, ona kocha błyszczeć, a tylko przy mnie będzie mogła błyszczeć i świecić jak gwiazda, przy tobie jest tylko rzeczą. Bo to ja już od niedzieli będę ją polerować, tak abym mógł się w niej przejrzeć jak w zwierciadle kiedy tylko będę chciał. Wiesz do ciebie bardziej pasuje brud i syf jaki już prezentujesz, może Esmeralda się zlituje i wprowadzi dla Ciebie EWF Dark title, to jest dobry pas dla ciebie, jedyne i urocze połączenie tytułu mistrzowskiego dla miernot. Bo to prosty, nic nie warty i gówniany tytuł prosto z twego domu, ze śmietnika, o przepraszam, ty jako wrestler zarabiający mieszkasz już w noclegowni dla bezdomnych bo to Twój pierdolony Hilton jest. Byłoby wam razem cudnie, jak w bajce można rzec, bo gówno do gówna ciągnie Nas. Mógłyś tworzyć dla tego pasa masę peanów, których słuchałby bez zwątpienia i w skupieniu, tak jak słuchają cię rzesze psów co tydzień, oj gome, Polaczków, ale ot też rasa śmierdzących psów. Najniższej kategorii! Ale Twój czas się skończył Jazzowski, jesteś w EWF nie w HVW, nie wystarczy rzucić kilkoma wierszami klasy by, i dać dupy prezesowi aby być kimś. Przy każdym twoim wyjściu na ring, gdy bierzesz ten jebany mikrofon mam wrażenie, że za chwilę dostaniesz padaczki, serio? co na to Twój lekarz rodzinny, ja bym go podał do sądu za fałszywą przysięgę Hipokratesa. Bo jaki pojeb pozwolił tobie, śmierdzący kałem frajerze walczyć z najlepszymi, ba jeszcze pas kto ci dał, to przykre. Może dołącz do DoS do swoich znajomych, frajerów, a skoro swój do swego ciągnie, a ty kochasz wchodzić tam gdzie ludzkie oko nie sięga, no może oprócz ręki podczas podcierania to znajdziesz wspólny język z Vaclavem, uronicie razem kilka łez do nocnika po czym wylejecie je ofiarnie na twarz Nilsena. Lecz nie tylko , zawsze możecie iść do Rossmana albo do Biedronki waszej i kupić zestaw mach 3, to aż 3 ostrza aby się pociąć, po chuj komuś brzytwa, trzeba iść z duchem czasu. Tak jak on wykażesz niechęć do walki i do ludzi. Smród i padaczkę już wykazujesz więc tam pasujesz. Cóż za uroczy rym. Bo pierdolony komediancie musisz wiedzieć, że wchodząc na ring za mną, z Hieną, z najbardziej brutalnym, nieprzewidywalnym i chorym wrestlerem tej federacji nie czeka cię nic dobrego, czeka cię jebany ból i AGONIA więc wyryj sobie to żyletką na czole. Na ringu nie dam ci chwili, ani sekundy wytchnienia, będzie tylko jedna wielka jebana eksterminacja rasy gorszej, bo jak podkreśliłem jesteś psem, a ja jako Hiena zawsze stoję wyżej kurwo. I tylko od ciebie zależy czy spierdolisz czy wejdziesz, czy stawisz mi czoła czy się zesrasz, zesrać się nawet nie zdążysz, bo ja nigdy nie czekam, ciekawe czy wtedy będziesz taki mężny i kochany prawie jak bękart Kononowicza. Nie trafiłem do Children of Sensi za wygląd, trafiłem dzięki temu, że jestem zdolny do wszystkiego i zrobie co tylko zechcę abyś po tej gali trafił do jakiegoś waszego domu opieki społecznej, gdzie zdechniesz od odleżyn i wkurwiony swą nieporadnością i brakiem czucia. A to fakt tak będzie, będziesz codziennie przewijany zaraz jak się zesrasz w pampersa. A wiesz kiedy będziesz srać?? wtedy gdy sobie przypomnisz, kto i w jaki sposób cię zlikwidował raz na zawsze, nie zabije się, bo sam to zrobisz. Nie chcąc zdechnąć od ów odleżyn i smrodu sam się powiesisz, może na klamce, może na wózku, a może będziesz taki dziarski Henk, że sam się jakoś wyjebiesz za okno. Twoje życie to tragedia, nawet nie grecka, bo nie ma jedności miejsca, czasu i akcji, lecz ja zamienię je w gehennę. Czasem jak tak patrzę na twój ryj to sobie myślę, że mnie ktoś wkręca, na prawdę federacja aż tak upadła aby wypuszczać mnie naprzeciw wrestlera który sam nie potrafi klecić dwóch logicznych zdań, aż tak mnie kurwa nie szanujecie?? Dostałem się do Sensi dzięki walce, bo tylko ja potrafię oddychać tam gdzie wszyscy widzą mord i wszyscy zatrzymują oddech, dla mnie to normalność, bestialstwo i uroda w jednym. Niczym Saint-Just przeprowadzę falę terroru. Nie widzę jakoś moich niektórych przeciwników, gdzie jest JJJ gdzie jest Jupiter?? Moje działanie jest proste, ot zwykły instynkt zwierzęcy, znaleźć ofiarę, dopaść, upokorzyć, zniszczyć, a jeśli ona, tak o tobie kurwo mówię, będzie chciała spierdolić, to dogonić i dobić. Bo robie to tylko i wyłącznie dla swojej pieprzonej przyjemności. Jeśli uciekniesz, dorwę cię, gdzie tylko chcę, dogonię i wyrwę język, aby nikt kurwa nie musiał słuchać co jest dobre. Pieprzone nudne bzdety. Lecz nie oddam ci go od razu, potne na małe kawałeczki po czym wyryję ci tępym nożem na nim AGONIA i wcisnę tam gdzie lubisz, prosto w dupę. A ty pięknie będziesz krwawił, nawet osocza nie spróbuję bo to gówno, niszowe gówno, śmierdzisz wciąż frajerstwem HVW. Będziesz leżał i krwawił, krwawił i czekał na ambulans do szpitala, a potem do opieki społecznej, w smrodzie, pojawią się pchły i wszy, a ja będę miał satysfakcję stać w świetle Jupiterów, tak jakby Alessandro Del Pierro przyjechał na jebane San Siro i zlał Milan 4 bramkami z wolnych, patrząc w twarz tych którzy go nienawidzą lecz klaszczą. Bo wiesz co? po tej gali nie będą mieć innego wyjścia. Będą widzieć swego idola, mimo, że go nienawidzą ale szanują/ Pamiętaj nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz, a ten spektakl wszyscy obejrzą i zapamiętają z zapartym tchem, tak się właśnie przechodzi do historii kurwo. Każdy ma swe przeznaczenie, twoje brzmiało, przeznaczony do burdelu, lecz zachciało ci się Wrestlingu. Zacząłeś w ringu i na nim skończysz. A wiesz co mówi ci dziś nostradamus, on mówi wypierdalaj póki możesz jazzowski.

 

( Whiped wstaje po czym wyrywa kilka kwiatów wraz z korzeniami po czym butem odsypuje fragmenty ściółki tak aż powstaje sama ziemia. Po chwili kreśli kilka kresek na piaski po czym rysuje książkę na środku której rysuje serduszko przebite strzałą Amora. )

 

Scotty: Widzisz Jazzowski, tak szybko można opisać twe życie, jebane nudne książki i nieudane życie towarzyskie, miłosne i seksualne> Tyle lat szukałeś miłości pierwszej i prawdziwej a gdy już ja złapałeś jak kostki to zjebałeś wszystko. Jak pieprzony Orfeusz, miałeś swoją Eurydyke, która miała na imię Anna i ją straciłeś, miałeś pierdoloną szanse ją odzyskać ale spieprzyłeś wszystko. Kochała cię a ty to miąłeś w dupie. Lecz gdzie indziej mógł ja mieć syn dziwki , sprzedany na straganie Turkom po czym zostałeś wychowany przez dwóch pedałów. Jak to pięknie brzmi, syn dziwki i pedałów. Więc nie dziwmy się, że od małego miałeś problemy z okazywaniem uczuć, jak sam nie wiedziałeś do której dziurki masz trafić, czy do tej o której słyszałeś od matki czy do tej w która byłeś ładowany od małego. Cały twój świat i twe życie jest smutne, jakże to przykre bo nie nadajesz się do niczego. W tę niedzielę, obiecuję ci jedno, dostaniesz szansę tak jak Orfeusz lecz ty dostaniesz drugą by zejść do hadesu i odkupić swe winy, lecz sam nie będziesz wiedział czy jesteś na ringu, w piekle, hadesie czy kurwa w obozie koncentracyjnym, lecz nie pracy, będziesz w dachau, będziesz w birkenau, tam, tam czeka cię tylko jedno, EKSTERMINACJA. Bo ja cię już wyzwolę, będę taki cudny i uroczy i wyzwolę cię raz na zawsze od problemów, bo tego dnia ty dostojny i dobry, spotkasz kogoś wkurwionego bardziej niż cała armia żołnierzy zapierdalających w trampkach. A wiesz co?? każdy z tych pozornie żółtych i słabych żołnierzyków, których tak nie lubisz, nie powie ci kutabare czyli wypierdalaj każdy z nich będzie miał katane, długą i piekielnie ostrą, tak abyś wiedział kto zabrał ci radość i nadzieję. Po kilku chwilach w tym ringu, że całe życie jest do dupy, bo zabiorę ci resztę szczęścia, zabiorę ci zdrowie, pas i godność. Bo jak masz się podnieść po walce z kimś kto czerpie radość z mordu, kto bez emocji może patrzeć jak gniją organy, ba śmiać się przy tym, to wszystko to tylko mini pigułka bo rzeczywistość nadciąga. Nadziei nie miej, wiesz dlaczego? bo ona zdechła w dniu gdy zadzwoniłeś na Gruzińską policje, a ja jestem bardzo pamiętliwym skurwielem i nie są to puste słowa jak te w twym przypadku. Jest już za późno, za późno żebyś w cokolwiek wierzył bo przyszłość jest tu i teraz, przyszłością jestem ja! A teraz zacznij się przyzwyczajać, że Yuna to moja własność i ja zdejmij, może w pierdolonym telewizorze to ty jesteś mistrzem, ale to ja jestem jedyną w swoim rodzaju maszyna do eksterminacji, tego co słabe, bzdurne. i ociekające fałszem. Imperator był tu tylko jeden i tak samo jest tylko jeden Scotty Whiped, Hiena w ludzkim ciele, kość z kości, osocze popłynie strumykiem Nas, z twego ciała. Uważaj i czekaj w ciszy bo nadchodzi moja dłoń, ona ANA, ANORE, taniec kościstej dłoni czas zacząć. A teraz wykropkuj sobie na klacie dokładnie te slowa ... naciąć ci żyłkę kosa ... dotknąć mordercza dłonią ... zabrać Zycie raz ... to jak gaszenie zapałek na deszczu .... dostaniesz swój własny pierdolony holocaust ... nie będzie wiaterku z proszku ... nie będzie słońca ... nie będzie chęci ... nadziei i ochoty ... będzie kość ... będzie ona ... danse macabre ... kono-yaro [ ty psie ]

 

( Scotty podnosi głowę, z daleka widać słońce chylące się ku dołowi. Scotty kilka razy głośno oddycha po czym spogląda w kamerę)

 

Scotty: Uroczo ! Widzisz Jazzowski jak pięknie, to nie śmierdząca biedna Polska ale jest cudnie prawda Nas? Nie ma tu żebrzących starych wyglądających jak chodzące beczki kobiet, nie ma złodziejstwa za to u mnie w domu jest 20 pięknych Japonek i innych jakich twoja prostata nie widziała i nie zobaczy. Jestem Japończykiem więc nie wpierdalam kebabów, nie pije wody z kranu i co ważniejsze stać mnie na jedzenie, nie musze jak wy wyżerać ze śmietników. Tutaj nie muszę zamykać domu na noc, aby być pewnym, że nikt mnie nie okradnie. Używamy cudnego języka i szanujemy się, widziałeś gdzieś kurwa żeby Japończyk nie szanował starszych?? a co widzę u was, brak szacunku, to przykre. Tutaj gdy mamy marzenie to je realizujemy i cały kapitał angażujemy w swoją sprawę. Ty też miałeś sen, marzenie a może zmorę, chciałeś być kimś, ale jak już wcześniej powiedziałem do tego należy dobrać odpowiednie środki aby osiągnąć cel i w odpowiednim momencie przyspieszyć tempo akcji. Bo widzisz, ja jestem genetycznym cudem świata, nie dość, że piękny to jeszcze jaki cudny, odnoszę sukces za sukcesem, moją managerką jest kobieta piękniejsza niż populacja waszych świń pozornie nazywanych polkami. Tych samych o których część świata mówi „najpiękniejsze kobiety świata” no cóż , gust to gust, ale brak obiektywizmu to ignorancja. Ta cała zabawa z toba, w kotka i myszkę średnio mi się podoba, bo widzisz, to jest jebany wstyd dla mnie, że muszę walczyć o pas z chłopcem rodem z Armii Prus Wschodnich. Te twoje pierdolone aluzje, trafne jak ślepe naboje są głupie może i trafiają ale do durnych Polaczków ale nie do mnie. Możesz mnie obrażać, kłamać i co tylko ci się podoba, ale ja tu jestem kurwa oryginalny i jedyny w swoim rodzaju a ty, ty przeminiesz jak zwykła moda, dziś jesteś modny, zaczyna się nowy sezon i cię nie ma. Moda jest martwa ale zabija wzorce nagle. I możesz napisać ku czci twej pamiętnik lub epopeję, taką pełną wzruszających uniesień, bo jest ot jedyny moment gdy Ty, będziesz mógł spełnić wszystkie swe zachcianki erotyczno-uczuciowe. Jesteś tak silny o boski Jazzowski, tak dumny z tego pasa, a nie pokonałeś nikogo wartościowego, sam się źle czuje z faktem, że musze konkurować o pas kategorii C z człowiekiem reprezentującym poziom kategorii D, D jak do DUPY. No cóż to przykre. Przejdźmy jednak dalej, wcześniej zaprezentowałem małe nagranie z twoim udziałem za młodu.

 

( Whiped wstaje po czym wraz z Chiaki podąża w stronę willi, jednak nie wraca do środka. Para obchodzi dom z drugiej strony, aż widzimy dodatkową przybudówkę zamkniętą za pomocą wielkich metalowych drzwi. Whiped wyciąga pęk kluczy po czym otwiera wrota. Widzimy dalej długi korytarz a po bokach co 2 metry kolejne metalowe drzwi, na każdych drzwiach widać także kartkę lecz kamera nie dokonuje zbliżenia w tamte miejsca, obiektyw dokonuje zbliżenia w stronę Whipeda.)

 

Scotty: Ladder match, stypulacja walki, która od zawsze w EWF związana była z dwiema rzeczami, z bólem i z chwałą. Chwałą oczywiście dlatego, który ściągnie trofeum z góry. Lecz nie tylko, bo w historii EWF miały miejsce walki wykorzystujące drabiny, lecz w istocie stricte nosiły inne nazwy. Pierwszy przykład mieliśmy już podczas wrestlepaloozy 2 gdzie zmierzyli się ze sobą Hangman vs Hard Head - Stairway to Hell Match, w ramach tzw. trzech prac Hangmana, aby ten mógł zostać członkiem rosteru EWF. Oczywiście Hangman wygrał. Pierwszym legendarnym Ladder matchem w historii EWF była konfrontacja między Y2J vs Szakal - Ladder Match o EWF TV Title, był to swoisty rewanż za półfinał turnieju o ten pas, gdzie Szakal pokonał Y2J’a, zemsta młodego wrestlera była skuteczna, zdobył on pas, i zapisał się w annałach historii jako mistrz i jako zwycięzca tej jakże brutalnej stypulacji. Oczywiście przez lata dochodziło do różnych wariantów, a także dochodziły różnorakie przedmioty do „ściągnięcia” jak np. Biblia w pojedynku Claw vs. Monk na Wrestlepaloozie 37, lub też słuchawki, gdzie stawką było komentowanie Wrestlepaloozy podczas gali oznaczonej numerem 20. Każda walka w tej stypulacji, bądź też w przypadku gdy drabina jest przedmiotem wiodącym jak w walkach Stairway to Hell albo Tables Ladder and Chairs match, wywołała piętno na uczestniczących w niej. Drabiną można atakować, miażdżyć ale to też droga do „nieba” wrestlingowego, na sam szczyt, zwykły przedmiot a swoiście służy jako furtka. Widzisz Jazzowski, zapewne nie wiesz, po co ja to mówię, bo jako człowiek prosty jak budowa cepa, nie rozumiesz mego przekazu, może przejdźmy dalej gdzie wszystko co ciemne stanie się klarowne, mianowicie do pierwszego pomieszczenia i do pierwszej części twej historii.

 

( Scotty podchodzi do pierwszych drzwi, na których jest napisane, Drabiny i Treny. Wrestler wchodzi do pomieszczenia gdzie znajduje się tylko jedna mała plastikowa drabina, a wysoko nad nią zawieszona jest replika pasa Evolution)

 

Scotty ( stając przed drabiną ) : Mówi ci ten przedmiot coś Jazzowski?? Nie to pozwól, że cię oświecę, to jest drabinka dla małych dzieci, do zabawy. Już wiesz o czym jest rzecz?? Wątpię, otóż nastąpił czas przejścia do historii, ale Twojej. Nasz wspaniały, podkreślam wspa-nia-ły Nas Jazzowski niegdyś miał córeczkę, która zdechła, zniknęła, rozsypała się i cholera wie co jeszcze. Ale od meritum. Mimo, że wasz kraj jest bardzo ograniczony, to raz na kilka stuleci można było zauważyć objaw prawdziwej sztuki, jak na przykład Jan Kochanowski, otóż ten artysta przeżył coś takiego samego, miał córkę lecz ta zmarła, w twym przypadku jednak nie można powiedzieć, zmarła bo chorowała jak było u czcigodnego Janka lecz zmarła bo ją ktoś olał. Ojej ciekawe kto był takim gnojem?? wiesz Nas?? nie?? ale ja wiem, Ty !! i jakże to przykre zaniedbać własną córeczkę, o żonie już nie wspominając. Ten cały pożar, zapewne rozniecił w tobie podniecenie, takie jak u Nerona na przykład, podniecające prawda?? Podniecające ! I jaka piękna wyobraźnia Twa po incydencie, lecz to nie jest tematem głównym, Córeczka twa zmarła, nie wiedziałeś co ze sobą zrobić więc postanowiłeś przejść kilka cykli sterydowych, oczywiście takich jak lubisz czyli analnych. Stałeś się wielki ale ponoć dobrym człowiekiem, który musiał sobie ulżyć, musiał odreagować fakt, że jest najbardziej chujowym mężem i ojcem, a raczej był. Ta drabina to metafora dwóch rzeczy, dzieciństwa, którego Twoja córka nie miała i twojego ojcostwa, do którego nigdy nie dorosłeś. Czy tak powinien wyglądać mistrz. Widzisz, przy tym co sam zrobiłeś, moje jak to nazywasz niecne uczynki są wręcz dobrymi uczynkami Nas. Uwierz , urocze są wręcz. Urocze ! Dziś sam muszę sobie odpowiadać ale cóż. Fakty są proste, przegrałeś życie, lekko się poparzyłeś i trafiłeś do tzw. HVW. Rozwijać skrótu nie będę bo wiesz o co chodzi. Tam prężnie pobudzony sterydami i innymi środkami jak viagra wszedłeś dziarsko do ringu. Sterydy były mocne, cóż to było deka? a może to tylko heroina ? W każdym razie pokonałeś Iron Heart’a a później podczas tej samej gali zremisowałeś z Itchytude. No cóż, znacie ich?? ja nie, dlatego będę ich nazywał panami przeciwnikami. Pokonałeś panów przeciwników a raczej jebanych frajerów aż wystąpiłeś na następnej gali gdzie czekał już, heros numer dwa, prawie jak twój brat Polish Eagle. Pomijając już durne personalia to walka także zakończyła się twoim zwycięstwem. Twa passa trwała i trwała ale do czasu. Jednak mówiąc o kolejnym akcie Twego niedorozwoju, zmuszony jestem przejść do pomieszczenia numer dwa, dziwko.

 

( Scotty, zamyka za sobą drzwi pierwsze, podchodzi do drugich oddalonych nieopodal, widzimy napis Drabiny i Królestwo. Scotty otwiera drzwi, widzimy średniej wysokości drabinę a także zawieszony pas na górze. Scotty wchodzi na kilka pierwszych schodków po czym odwraca się w stronę kamery. )

 

Scotty: I tym uroczym akcentem rozpoczynam akt numer dwa pod tytułem królestwo. Pyszny z ciebie człowiek Jazzowski, bardzo. Byłeś tak rozochocony więc pojechałeś do pierwszego centrum medycznego, gdzie miałeś znajomości i poprosiłeś o kolejny cykl sterydowy, rzecz jasna ANALny bo innych nie lubisz. Okazało się także, że znalazł się ktoś silniejszy, a prawda która skrzętnie przekręcałeś wyszła na jaw. Otóż żona ożyła, córka też lecz u boku innego, u boku Mamoru, kurwa śmieciu, tego samego, którego ja wyeliminowałem z EWF, którego już nie ma, on jest już przeszłością. I cóż się stało nasz młodzieńcze?? wygrałeś?? nie ! doznałeś druzgocącej porażki i to nie raz. Pierwsza walka była o nic, mogłeś sobie szeptać, że cię oszukali, że Mamoru był bardziej skoksowany, że ring był za śliski a twoje buty nieprzystosowane. Ale już w drugiej walce, jakże ważnej dla ciebie o dostojny jak świnia przy korycie nie dałeś rady. Zesrałeś się tak samo szybko jak sra Vaclav widząc Scythera, jak sra Jowisz widząc Psycho, tak samo Nas. Przechodząc na język literatury, jest taka książka Grzegorza Kuczoka pod tytułem Gnój, to także uroczy wasz pisarzyk, pisarzyk polaczek. Napisał on książkę która odnosi się ślicznie do ciebie, o chłopcu, który jest zdominowany przez ojca, i przez to później nie potrafi okazywać wyższych uczuć. Pasuje do Ciebie jak ulał, bo osrałeś rodzinę, dałeś jej odejść z innym i co ważniejsze nie wysiliłeś się nawet aby odmienić los. Czy tak wygląda tak mężny i szlachetny człowiek jaki ukazuje nam się? Czy tak wygląda wzór cnót?? Następnym razem, zamiast gromkiego Jazzowski, Jazzowski usłyszysz, hipokryta, hipokryta !!, wypierdalaj !! Średniej wielkości drabina to metafora, ułomności ludzkiej, możesz być wielki, dysponować warunkami, siłą ale być marnym w środku, to też metafora twych ponoć ponadnaturalnych umiejętności które posiadasz a nie potrafiłeś wykorzystać. I tym sposobem przejdźmy do aktu trzeciego.

 

( Whiped schodzi z drabiny, po czym zamyka drzwi pomieszczenia drugiego, przechodząc jednocześnie przed wrota numer trzy, na których widnieje kartka Drabiny i Hiena. W pomieszczeniu analogicznie jak w poprzednich widać drabinę, metalową wysokości około dwóch metrów nad która niewiele wyżej znajduje się dokładna replika pasa EWF Evolution title. Scotty podchodzi do drabiny, po czym kamera dokonuje najazdu na twarz wrestlera. )

 

Scotty: Uroczo prawda?? Nie kurwa, bo tak trafiłeś na mnie Jazzowski na swój własny największy pierdolony koszmar, trafiłeś do EWF tylko by być ofiarą, lecz po kolei. W ramach różnych przetasowań trafiłeś do tej jakże cudownej federacji z tradycjami i historią. Oczywiście jak zawsze na prędce oszukałeś marne testy antydopingowe i znajomy lekarz wrzucił Ci w czopkach to co lubisz i tam gdzie lubisz, byłeś znów silny i wspaniały, znów dominowałeś, lecz haha krótko. Bo tylko w walce z Maggotem byłeś wspaniały dla widzów, lecz tym razem passa się szybko skończyła i zobaczyłeś, że Shambler i Vaclav nie są byle pierwszymi pachołkami których będziesz przewracał bo chcesz. Sam byłeś przewracany, później trafiłeś pierwszy raz na mnie, i mimo, że wygraliście to ja nigdy nie zostałem odliczony. Trafiliśmy na siebie w Battle Royalu, który jak się zakończył pajacu?? no jak ?? kto wygrał?? ja i Vaclav, nie widziałem nigdzie ciebie, oprócz momentu gdy wyleciałeś z hukiem, i co?? znów ring za śliski?? nie ! tym razem nic nie powiesz, bo tu w EWF jesteś naszym wzorem, niczym orzeł z wisły który ledwo przelatuje za bullę. Twoja bajka zatrzymała się na mnie. Jest także stosowny utwór przedstawiający to a mianowicie Dżuma, bo nikt tak jak ja nie wie, jak to jest atakować nagle i niszczyć wszystko na swojej drodze, twój czas zdrowia się skończył, ostatnia Wresltepalooza ?? pff zwykły wypadek przy mojej pracy w perfekcjonizmie, teraz, teraz nastąpi ostateczna eksterminacja i , tak ,tak zapamiętaj to urocze słówko AGONIA powtarzam po raz trzeci, wyryj je sobie żyletką na czole.

 

( Scotty zaczyna wchodzić powoli na drabinę, gdy już jest na szczycie siada swobodnie, po czym kamera dokonuje najazdu na twarz wrestlera. )

 

Scotty: Widzisz szmato , po co ci to było, siedzę na przedmiocie którym dokonam kolejnej słodkiej zbrodni, nade mną wisi to co od zawsze było twoim celem, marzeniem i obiektem fascynacji. Już niebawem na największym PPV na świecie Kwietniowej Anarchii usłyszymy, NOWYM EXTREME WRESTLING FEDERATION EVOLUTION CHAMPEM ZOSTAJE SCOTTY WHIPED. ( Whiped w tym momencie ściąga pas. ) Zapamiętaj te kilka słów teraz Jazzowski - HITO WA MIKAKE NI YORANU MONO [ ludzie nie są tacy jak się zdają ]

 

( Kamera powoli traci obraz, aż przekaz znika całkowicie. )

 

Children of Sensi Sick Entertainment

Road to ewf evolution championship

2009

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ja Myung Agissi

    2

  • Camp

    1

  • mu

    1

  • HcK

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 160
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Haha! pojebanie chory RP ;P , chyba nic nie muszę mówić hę?? :] Speech, klimat(psychiczny :) ) , scotty, scyther, japonia itd. wszystko było. Co do długości w sam raz dla mnie :P . To tyle ... :]

Ahhh... bym zapomniał RP mi się podobał w cholerę, nie wiem jak dla innych . ;)

7894118684ede4cf290d46.jpg


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra, postaram się, żeby było merytorycznie ;) Ogólnie brawa za długość - w końcu jest do strawienia ;)

 

Sam erp ... zdecydowanie lepiej niż ostatnio. Pojazdy jakieś takie na wyższym poziomie (choć i tak jeszcze kilka "szczeniackich" zawarłeś). Mocno, klimatycznie. Jest lepiej , zdecydowanie ale ... no musi być ale :)

 

 

Nas, neboken-ja neyo, tak, tak dziwko wyciągnij głowę z dupy, tej samej która liżesz od początku swych występów w EWF. Z dupy Toola jako byłego dziedzica oryginalnego Konstantynopol title. Jak lubisz to liż dalej, tylko czegoś nie odgryź, bo widzisz, twa służba gówno ci daje, twój pan z którym tak flirtujesz przy mikrofonie już niebawem będzie walczyć ze Scytherem, a ja osobiście ręczę, że będzie to najgorsza walka jaką Tool całej swej stuletniej karierze stoczy, i nie zostanie mu nic oprócz smrodu i bólu

 

 

Tutaj już stary poleciałeś prywatą 100% :) Nas koło Toola w EWF nawet nie stał, a Ty piszesz takie rzeczy :) Nie mówiąc już o tym akapicie z Kravenem, który jak walczył to Scotty pewnie się robił akurat ;)

 

 

Podsumowując ... krok w dobrą stronę.

 

 

 

ale #2

 

W tym momencie Scott energicznie chwyta za klamkę po czym para wchodzi do ogromnego pomieszczenia gdzie przebywają już od pewnego czasu 4 osoby. Na wielkiej kanapie ze skóry siedzi bezczelnie nie kto inny jak tylko , EWF FTW Champ , biały diabeł , najbardziej bezczelny i irytujący wszystkich dookoła , wredny skurwiel , dla którego nikt z Was nie znaczy więcej niż 3 cheesburgery , które biały wpierdala przed melanżem , żeby potem mieć czym obrzygać kogoś , kto mu sie nie będzie podobał . anywayz : to , co zwraca najbardziej uwage to fakt , że biały ma maske założoną bardzo niedbale , niezawiązaną , jakby tylko ' pod publiczne ' , żebyś ciągle siedział na nieświadomce i rozkminiał po nocach kto to może być . poza maską jak zwykle , nawet w wolnych chwilach nie oszczędza sobie metek , dziecko komercjii po liftingu . na szyi jak zwykle gruby łańcuch , który jest bardziej złoty niż 200 złotych .. zakończony grubym jointem , podobnym do tego , co go biały ma w pysku , hehe

 

Jakoś mi to na Ciebie Kinguś nie wygląda :) Błagam, czy masz nas za idiotów ? :) Sam potrafisz! Szkoda Kinguś, bo ogólnie jest na prawdę bardzo dobrze.


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jakoś mi to na Ciebie Kinguś nie wygląda :) Błagam, czy masz nas za idiotów ? :) Sam potrafisz! Szkoda Kinguś, bo ogólnie jest na prawdę bardzo dobrze.

 

coś mi mówi , że to aluzja w moją strone jakaś , co nie . zanim king cokolwiek napisze powiem tylko :

 

:lol: , naprawde myślałeś , że mam w dupie tyle wolnego czasu , żeby móc se go wyjąć i poświęcić na pisanie komuś erpoza ?

 

z drugiej strony : dobrze , że jeszcze nikt nie napisał , że bezczelne ksero ksera z ksera czy cokolwiek .

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Małe oświadczenie:

 

Obecnie jestem w Poznaniu ( na uczelni więc będzie krótko). Ten RP jak również wszystkie poprzednie został napisany przez mnie osobiście bez jakiejkolwiek pomocy. Wykorzystanie Scythera, Psycho i Tuana wynika z faktu, że jestem w Children of Sensi, to chyba nie jest niespodzianką. zarówno Scy jak również Mu udzielili mi zgody na wykorzystanie ich postaci. Opis postaci Psycho jest ogólnie dostępny na stronie EWF plus na Attitude, opis ten jest kompilacją ów profilu i innych rzeczy. Dlaczego Psycho jest tak opisany? bo jak widać głównie między nim a Scottem toczy się rozmowa to raz. Aluzja mówiąca, że to nie moja praca jest co najmniej żenująca. Każde zdanie czy to w argumentacji ( speech) czy też podczas segmentu z imprezą to moje słowa. To ogłoszenie jest jednorazowe aby nie było niedomówień.

 

:lol: , naprawde myślałeś , że mam w dupie tyle wolnego czasu , żeby móc se go wyjąć i poświęcić na pisanie komuś erpoza ?

 

Chcialbym żeby to się stało jasne, ja nie potrzebuje takich rzeczy aby napisać. Napisałem w nocy, dlatego pojawił się RP rano (byłem już kilka h spóźniony z oddaniem, plus musiałem wyjechać). Jeśli RP się komuś podoba to "uroczo/cudnie/kawaii" niepotrzebne skreślić, jeśli nie to trudno. :)

 

W domu pojawię się za jakiś czas, najpewniej dziś po 21. Mam nadzieję, że w miarę klarownie wyjaśniłem wszystko.

 

Sayounara ;P

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
×
×
  • Dodaj nową pozycję...