Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

kill or die . ( full ver. )


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

*****

 

poniedziałek . najgorszy dzień tygodnia , kurwa . cały ten zgiełk za oknem kiedy otwieram oczy o 15 , jebane godziny szczytu , działają mi na nerwy prawie tak , jak jupiter i jego zielona obstrukcja . usiadłem na łóżku . rozejrzałem sie dookoła i musze przyznać , że budzenie sie we własnej sypialni wpływa na mnie dobrze jak dobry joint . apropos jointa .. znalazłem jednego w szufladzie , wsadziłem do ust ..

 

- wstajesz , kochanie ? - powiedziała zaspanym głosem brunetka leżąca obok . retoryczne pytanie więc nie odpowiedziałem , przypaliłem jointa . - przynieś mi coś do picia .

 

też miałem w ustach przechodzoną skarpteke więc pociągając jointem wstałem ... i powoli , przecierając oczy przeszedłem do kuchni . powiedziałbym Wam , jak mieszkam ale to nie jebane mtv cribz , nie płacą mi za to więc musisz obejść sie jebanym smaczkiem . wszedłem do kuchni , odsłoniłem rolety . piękny dzień , pomyślałem patrząc na ulice pełną samochodów stojących w korku . typowa łódzka sceneria w godzinach szczytu . otworzyłem lodówke , obok wielu drogich , komercyjnych smakołyków dla bananowców zobaczyłem duży dzbanek ze świezym sokiem pomarańczowym . gabrysia przyniosła rano , pomyślałem . to znajoma , wpada co rano posprzątać , może ją pamiętasz .. to ta brunetka z łóżka bo oprócz sprzątania i śniadania lubi też zrobić mi laske . na dzieńdobry , nie musisz sie kryć , że też byś tak chciał . każdy , kurwa , by chciał . anywayz : wyciągnąłem sok z lodówki ... i wódke , wyciągnąłem też wódke , nalazłem troche do szklaneczki , dolałem soku pomarańczowego . postawiłem butelke na stole po czym usiadłem na krześle , wziąłem pilot leżący na stole i pociągając jointa skierowałem go na ściane ... lubiłem tą zabawke , wszyscy pytali czy mam tv w kuchni ? jasne , kurwa , że mam , pociągnąłem jointa i nacisnąłem odpowiedni przycisk . ściana rozsunęła się i wyłonił się zestaw kina domowego od sony z wielkim 45 calowym telewizorem . włączyłem go . pociągnąłem jointa przepijając drinkiem i zacząłem przełączać kanały bo przecież w tej jebanej telewizji nic nie ma . zatrzymałem dopiero na euro sporcie , w fight clubie akurat była relacja z ostatniej paloozy . popatrze , pomyślałem i przypaliłem jointa . miło patrzeć jak sie , kurwa , wygrywa , co nie . 8) szczególnie z jebanym , kanadyjsko niemieckim , genetycznie popierdolonym drwalem . dopiłem drinka do końca , nalałem sobie wódki .. i patrząc na skrót main eventu wypiłem ją bez dolewania soku . czasem jak sie wkurwie to nie panuje nad sobą , chwytam to , co mam pod ręką i niszcze to , niszcze wiele rzeczy dookoła . jednak rano , z joinem w pysku nie było mi do twarzy sie denerwować . patrzyłem i myślałem sobie , że to chyba , kurwa , jakiś żart . skrzaty z sherwood przejeły fuck the world title ? pieprzona generacja tokio hotel , z robin hoodem na czele . jebane brudasy . pociągnąłem jointa po czym ze złością cisnąłem butelką w ściane . oczywiście rozpieprzyła sie na tysiąc kawałeczków , a ja , jakby wyrwany z amoku wkurwiłem sie jeszcze bardziej . patrzyłem na rozbite szkło po czym uniosłem wzrok .. w przejściu stała vanessa , moja latynoska przyszła ex , vanessa . ( kazała Cie pozdrowić , kayle . :D )

 

- dymasz już nawet pieprzoną pokojówke , biały . - podeszła do mnie i chłodno przywitała . - co sie z Tobą stało ?

 

nic nie odpowiedziałem . siedziałem wpatrzony w jej biodra w sukienkce od coco chanell , sprzątała szkło . byłą kurewsko inteligentna , momentami miałem wrażenie , że bez niej nigdy nie ogarnąłbym tych wszystkich finansowych bzdur , opłaty za gaz , wode , prąd , pieprzone mieszkanie , wywóz śmieci , prenumerate playboya , miesięczny cathering , do kurwy nędzy , tyle tego jest , że nie ogarnął by tego nawet pieprzony księgowy mafii . ( pamiętacie tamtego frajera z 13 posterunku ? :D ) anywayz , zamiatała szkło , w przejściu zobaczyłem gabrysie , nieogarniętą , uśmiechnęła się na dowidzenia i wyszła . candi tymczasem w lodówce szukała śniadania . a ja ... przypaliłem jointa i siedziałem zapatrzony w pieprzone wiadomości na euro sporcie , może gdybym miał ochote potrenować to żaden jebany śmieć nie wypominałby mi tych wszystkich walk , których nie wygrałem . pociągnąłem jointa . nie wygrałem ich chociaż mogłem . gdybym popracowął nad sobą chociaż troche więcej ... jebaną odrobine . może wtedy jebany , stary śmieć , pieprzony emeeeeeryt nie pokonałby mnie nigdy . robiąc te wszystkie swoje chujowe sztuczki czy walcząc uczciwie nie miałby szans z konfrontacji z białym . i najśmieszniejsze jest to , że sam o tym wie , doskonale zdaje sobie z tego sprawe . nie siedział kilka lat w piździe , żeby nie wiedział . i pewnie wie też o tym , że miałem problemy z frajerstwem typu chris more attitude .. z frajerstwem , dobre słowo , przyznałem sobie sam . przypaliłem specyfik , uśmiechnąłem sie ... ale prawda jest taka , że byłem zdenerwowany , kurwa mać , jak skurwysyn . miałem ochote zabrać tego blondaska na wycieczke , na jebany rajd przez jego najczarniejsze koszmary , począwszy od tych z jego włąsnym ojcem , kończywszy na tych , na których JA wygrywam , a on .... cóż . on po prostu przegrywa , bo taka jest rola pierdolonych leszczy , którym sie udało . udało im sie , poszli za ciosem i przez wielkie szczęście udało im sie coś więcej . ale ich wszystkich zawsze spotyka to samo .. wedlug powiedzenia : każda kosa trafi kiedyś na kamień . a co jeśli będe pierdoloną ciężarówką wypełnioną ładunkami wybuchowymi , z pieprzonymi czujnikami dotyku !? odważysz sie mnie dotknąć ? kurwa mać , pomyślałem .

 

- mówiłeś coś ? - spytała vanessa spoglądając na mnie podejrzliwie . - mamroczesz coś pod nosem , znowu wciągnąłeś naraz pół torby prochu !?

 

nic nie mówiłem . nie chciałem sie z nią kłócić . popatrzyła na mnie tylko ze sztuczną pogardą i wróciła do garnków . wkurwiała mnie , często . zwłaszcza wtedy , kiedy byłem już dostatecznie wkurwiony przez cały syf wokół , żenujących pajaców z poznania , jebanych leśnych brudasów , zagubionych plażowiczów i całe inne gówno , które tam siedzi . ona zawsze musiała dorzucić swoje trzy grosze , kurwa , zawsze . pociągnąłem jointa . od zawsze byłem odporny na stres . odreagowywałem to w jakiś sposób . nie zawsze taki sam . w każdym razie radziłem sobie z tym zawsze , nie widziałem problemu związanego z presją , z jebanym oczekiwaniem wszystkich dookoła . żebym im w końcu coś udowodnił ... całe to ich pierdolenie , jesteś świetny , nikt nie ma tego , co Ty , zajebisty talent , pieprzony mistrz ... dosyć miałem tych wszystkich , jebanych kłąmstw . i chociaż nie czułem potrzeby udowadniania im czegokolwiek .. któremukolwiek z nich , kurwa mać , to potrzebowałem chyba coraz mocniej udowodnić coś własnemu sobie . pociągnąłem jointa , strzepnąłem popiół pod nogi , obserwowałem jak spadł na drewniany parkiet .. czułem , że jeszcze nie pora , żeby przestać . czułem , że moge osiągnąć jeszcze więcej niż do tej pory , w lepszym stylu . czułem , że jeszcze nie przyszedł czas na to , żeby biały matkojebca wypalił się i spadł na ziemie jak pieprzony popiół . nagle spod nóg zgarneła mi go vanessa mopem . uniosłem głowe , spojrzała mi w oczy . tymi swoimi pieprzonymi , błękitnymi oczami . była niby zła ale w głębi jej oczy nie dostrzegłem złości , bardziej strach .. przerażenie . dostknęła mojego policzka ... miała takie gładkie dłonie . patrzyła mi w oczy , a w jej słodkiej buźce mogłem wyczytać bez problemu , że boi sie , że nie dam sobie rady . że nie pogodze sie z tym , że nadszedł czas ... żeby dać sobie spokój ... gwałtownie wstałem , nie odepchnąłem jej , bardziej uwolniłem się od jej ręki na moim policzku i rzuciłem ze zdenerowwaniem , z całem , pieprzonej siły pilotem o ściane . oczywiście rozpieprzył się w drobny mak , części rozprysnęły się po całej kuchni .

 

- pojebało Cie do reszty ! - powiedziała zdecydowanie . - od tej kokainy masz mózg jak chico , rozumiesz ? - chwyciła mnie za brode , potrząsnęła moją głową - rozsypujesz sie jak 30 letni wartburg , nie widzisz tego !? - prawie płakała - musisz sie leczyć , biały . - odwróciła sie - nie wiem sama , co mam Ci powiedzieć . - popatrzyła na mnie przez ramie . - przestań już walczyć .

 

- guarra , son ustedes el coger insano ? ( mała , popierdoliło Cie !? ) - powiedziałem głośno - i za co będziesz sobie jeździć do mediolanu na jakieś popieprzone kolacyjki i pokazy !? zarobisz na to prowadząc ten pieprzony butik dla donatelli !? gdyby faktycznie tak Cie lubiła jak mówi to zrobiłaby Cie szefową u siebie . - podszełem do balkonu - dobrze Ci , kurwa , mówić . co mam niby zrobić , iść na jebaną emeryture !? doskonale wiesz , że potrzebuje tych pieniędzy bardziej niż Ty i gówno mnie obchodzi , że nie umiem sie opanować i rozpierdalam .. rzeczy . sam za nie płace i pierdole to , czy Ci sie to podoba czy nie .

 

- potrzebujesz lekarza . - powiedziała .

 

- depresja gangstera , do kurwy nędzy !? - otworzyłem balkon , do pokoju wpadł przyjemny zapach wiosny . zajebiście lubiłem wiosne , zawsze kiedy przychodziła wszytsko było łatwiejsze . - myślisz , że to takie łatwe , iść do lekarza !? - tym razem nie było tak łatwo . - wyślij mnie do pieprzonego chirurga , żeby ujebał mi nogi i ręce , żebym NIE MÓGŁ walczyć ! - wyszedłem na balkon , oparłem sie o barierke .

 

- tuan polecał psychoanalityka . jakaś jego znajoma .. - wyszła za mną , przytuliła sie .

 

- pewnie ją pierdoli , to wszystko . polecił , kurwa .. - pociągnąłem jointa .

 

- pójdziesz do tego lekarza , biały . - powiedziała zdecydowanie .

 

- pójdziesz do tego lekarza , biały !? - powtórzyłem z niedowierzaniem . - ke cabrooon !? ( jaki chuj !? ) zmuś mnie , kurwa . nie po to pracowałem na szacunek i dobre imie przez tyle czasu , żeby teraz złamać sie i uciec jak jakiś jebany ricky martin . lo cogen , entienden , vanessa !? ( pierdolić to , rozumiesz , candi !? )

 

- soy serio , no discuto conmigo . ( mówie poważnie , skończ kłótnie . ) - powiedziała chłodno .

 

- fuércenme . ( zmuś mnie . ) - odparłem pewnie . nie miałem zamiaru iść do jakiegoś pierdolonego psychoanalityka .i nie mogła mnie zmusić . nie mogła .

 

*****

 

we wtorek po południu zamknęły sie za mną drzwi gabinetu tej suki , którą polecał tuan . w ręku miałem recepte , na niej jakieś wiadomo , lekarskie szlaczki i pieczątki i jedyny wyraz , który mogłem rozczytać to prozac . zapisała mi prozac , jakbym , kurwa , był jakimś jebanym cholerycznym i nadpobudliwym , do tego podstarzałym i zapatrzonym w siebie złamasem , który ma problem z poczuciem własnej wartości . co za popieprzona wada . podniosłem głowe , zobaczyłem tuana . bajerowął jakąś pielęgniareczke na kolor skóry i piękny polski akcent , czarny skurwiel . założyłem bluze , było troche chłodno bo stali w otwartych drzwiach . tuan na mój widok kompletnie olał pielęgniarke , amant jebany , hehe . przywitałem sie z nim , wziął recepte . wyszliśmy przed oprywatną klike w łagiewnikach , pod stolicą . tzn pod łodzią . ruszyliśmy w strone parkingu , gdzie stało kilka dobrych aczkolwiek mało efektownych furek i dwie perły , które przyciągały wzrok niczym najebana anna kurnikova w cenrtum red streed w amsterdamie . białe porsche 911 , edycja specjalna : specjalnie dla mnie , za góre mojego hajsu , a obok mojej furki stało coś , czym jeździ teraz tuan . lamborghini gallardo . i czasem sie zastanawiam jak ten wielki , gruby skurwiel sie miesci w tej furze .

 

- zapisała Ci prozac !? - próbowął rozczytać coś więcej z recepty - pojebało ją !?

 

- cojan eso ( pierdole to ) , nie będe tego nawet kupował . - podeszliśmy do samochodów , oparłem sie o moje białe porsche . - zapalimy jointa , brat ? - tuan próbował ciągle coś wyczytać z recepty .

 

- nie pale . - popatrzył w ładne , kwietniowe niebo . - potrzebuje przerwy od całego tego syfu , ostatnio źle sie czuje . wiesz .. - popatrzył na mnie - fizycznie .

 

- ta ... - usiadłem na masce , wyciągnąłem splifa . - wiem coś o tym , to juz nie te lata . - przypaliłem specyfik .

 

- prawda . zestarzało sie nam troche , białasie . zresztą ja już dawno to osrałem , sam widzisz . - rozłożył ręce na boki - jestem w świetnej formie , nie wkurwiam sie przynajmniej o jakieś niewygrane walki . vanessa mówiła , że przez sen pieprzysz jakieś bzdury , chodzisz po domu i gadasz pod nosem do siebie o dominacji w ewf ? - popatrzył na mnie - biały , pojedź na urlop .

 

- stay cool , tee . - pociągnąłem jointa - Ciebie też w to wplątała ? to jakaś pieprzona zorganizowana akcja , żeby pozbawić mnie środków do życia !?

 

- to nie tak , biały . - pociągnął nosem - zdechniesz w takim tempie , doskonale zdajesz sobie z tego sprawe .

 

- zaschło mi w ustach , tee . - rzuciłem patrząc w inną strone - chodźmy do automatu po fante .

 

ruszyłem przed siebie , tee szedł obok ale jakoś nie chciało mi sie z nim gadać . vanessa przekręciłą go jak zwykle , żeby mnie namówił na kolejny z jej kretyńskich planów . że niby za dużo sie stresuje , że powinienem odpocząc . a na chuj mi odpoczynek , pomyślałem . to , że nie będe widział tych zaszczanych mord nie znaczy , że nie będe o nich myślał . nie da mi spokoju wynik 1:1 na tablicy świetlnej w konfrontacji z emerytem z czasów davida hatlera i piotrka sobieskiego , to pieprzona plama z krrrrwi na moim bielusieńkim honorze . a leśny z dumą wiozący sie moim mieście z fuck the world title na ramieniu !? to ma mi , kurwa , oszczędzić stresu !? gówno prawda , pomyślałem . dopóki nie załatwie wszystkich spraw nie odpuszcze choćby skały srały . doszliśmy do automatu z colą , wyciągnąłem ze spodni drobne , wrzuciłem ... automat najwyraźniej zignorował mnie jak wredna baba w okienku na poczcie wpierdalająca ciastka i mająca w tłustej dupie , żee kolejka jest już na ulicy i sie powiększa . wyluzuj sie biały , pomyślałem . wrzuciłem jeszcze raz hajs , bez reakcji . to znaczy wyświetlało sie na ekraniku ale po kliknięciu w to , co chciałem gówno sie działo . zacząłem przyciskać guzik mocniej i mocniej , walić w niego otwartą dłonią , kopać automat aż chwyciłem go w pół , przewróciłem na ziemie , chwyciłem stojący obok , metalowy kosz na śmieci i jebnąłem nim o automat !! szyba stłukła się , ogólnie troche sie rozregulował i zdekompletował bo po puszke można było se sięknąć ręką . to wyyjąłem dwie , rzuciłem jedną w strone tuana . patrzył na mnie z lekkim zdziwieniem .

 

- biały , może Ty lepiej kup sobie ten prozac , co ? - popatrzył na recepte - raz dziennie . tylko bez wódki , pamiętaj .

 

- dobrze , mamo . - rzuciłem wkurwiony . - nie dobijaj mnie , tuan . nie będe brał żadnych pierdolonych leków na depresje .

 

*****

 

środa rano . otworzyłem oczy , wstałem ... dopiłem sok ze szklanki , przypaliłem jointa i poszedłem do kuchni . na stole zobaczyłem buteleczke z tabletkami . prozac , pomyślałem . pieprzona vanessa nie odpuści .. ale co mi tam , pomyślałem . spóbuje . otworzyłem buteleczke i władowałem sobie tabletke do ust . popiłem sokiem . zadzwonił telefon .

 

- gabryyyysia , co słychać , skarbie ? ciągle jesteś taka śliczna ? 8) - odebrałem .

 

- ja Ciebie też , biały . - powiedziała śmiejąc sie - przepraszam , że dziś nie wpadłam ale robert , wiesz , mój chłopak , uparł sie , zeby jechac do jego rodziców i ...

 

- gabi , do kurwy nędzy . - przerwałem jej . - czy to jest jebana telenowela !?

 

- nie , przepraszam . - słodki głos miała - dzwonie bo tuan mówił , że chodzisz do psychoterapeutki , że bierzeesz prozac , a słyszałam , że od tego nie sta ..

 

- what the fuck , ma !? - krzyknąłem - jaki prozac , kurwa mać ! - wkurwiła mnie . chuj ją obchodzi . - jak masz mnie wkurwiać to na drugi raz zanim zadzwoonisz to wrzuć telefon do kibla i spuść pierdoloną wode . ( trademarksy dla mojej przyszłej ex w prawdziwym życiu , zszokowała mnie . :D )

 

*****

 

czwartek rano . obudziłem sie na potwornej zwale . po czym miałem zwałe ? nie Twój pieprzony interes , jakby to Ci powiedział kanadyjczyk . obok mnie leżała jakaś panienka . nie pamiętam jej nawet , kurwa . ale była ładna , spała jakoś tak miło , że od razu wprowadziła mnie w miły nastrój , buźke miała jak 2 miliony dolców . taką , że jak frajerzy ją widzą to odwracają głowe bo sie wstydzą siebie . i tego , że są z dzierżoniowa . bolała mnie głowa i nie miałem ochoty nawet sprawdzać kto to jest . podniosłem sie z łóżka , przeszedłem kilka kroków w strone kuchni i odwróciłem głowe . na półce stała buteleczka z prozac'iem . cofnąłem sie po nią , wyjąłem 2 tabtelki i wrzuciłem do ust . doszedłem do kuchni , z lodówki wyjąłem piwo , otworzyłem i popiłem tabsy . siadłem na krześle i włączyłem tv . spojrzałem na stół , stało tam kilka pustych butelek po różnych whisky i jedna do połowy pełna . odstawiłem piwo , popatrzyłem na buteleczke z napisem prozac . 1 tabletka dziennie . chuj mi pomoże jedna tabletka dziennie , pomyślałem . i oprócz tamtych dwóch wrzuciłem jeszcze 3 . bo lubie piątke . w telewizji leciał jakiś prymitywny serial dla gospodyń domowych to pewnie vaclav oglądał , anywayz : siedziałem tak kilka dobrych chwil patrząc w te głupoty , a myśli płynęły gdzies , nie wiadomo gdzie . przesadzam , wiadomo gdzie . wkurwiał mnie chris . chris " less " attitude . swoim pedalstwem , do którego już nawet sam sie przyznał , swoją przestarzałą deską surfingową , postawą i ksywą . i swoim ' odejdź kraven , zostaw pas ' , ze swioim ' jeden , dwa , trzy ' ... pieprzony frajer , strasznie dużo rzeczy mu sie wydaje . jest jak doda : wydaje jej sie , że cała polska tego słucha i że ma wielu fanów , a prawda jest taka , że dobrze sie dyma i dlatego jest na szczytach list . prawda jest taka , że christopher jest najmniej efektownym , najsłabszym i najbardziej żałosnym zawodnikiem w ewf . a mnie wkurwiał , białego jebanego mistrza . wkurwiał jakiś pionek . w telewizji porucznik o7 zgłoś sie reklamowął play fresh , głowe miałem jakąś ciężką . wstałem , nogi sie podemną ugięły i mało nie wyjebałem na ziemie , siadłem spowrotem . pizdy takie jak chris pewnie w takich chwilach dzwonią na pogotowie i usilnie próbują wmówić sanitariuszom , że są jedną noga po drugiej stronie .. zresztą u takich , jak on takie stany występują zawsze po zobaczeniu nagiej kobiety . czyli , kurwa , nigdy . bo telewizja sie nie liczy , hehe , zaśmiałem sie do siebie . surfer niech uważa na swoją deske . bo ktoś może mu ją wsadzić prosto w DUPE , pomyślałem dosadnie . powoli szedłem przed siebie opierając sie o wszystko po drodze aż doszedłem do łóżka . położyłem sie , zamknąłem oczy na chwilke , a kiedy je otworzyłem dookoła mnie stało piętnastu jupiterów . od razu wiedziałem , że coś mi odjebało bo gdyby był więcej niż jedeen jupiter to cały świat już dawno by sie pozabijał sam . w każdym razie znalazłem w kieszeni buteleczke z tabletkami . wyjąłem kilka i wrzuciłem sobie do ust . czas na pierdolone zmiany , pomyślałem . popiłem sokiem , zamknąłem oczy i zasnąłem .

 

co mi sie śniło ?

 

chuj Cie obchodzi , nie jesteś moim jebanym psychoterapeutą . obudził mnie telefon . powieki miałem tak ciężkie , że nawet ich nie otworzyłem . znalazłem go po omacku , odebrałem .

 

- biały ? - usłyszałem vanesse . - martwie sie , dzwonie od dwóch godzin .

 

- estancia fresca , vanessa . ( wrzuć na luz , candi ) - powiedziałem zaspany - uciąłem sobie małą drzemke .. wiesz , paliłem tą szysze dużą , co to przywiózł ją sand z konstantynopola . - w kieszeni znalazłem tabletki . - wszystko u mnie .. wporządku .

 

- biały , bierzesz ten prozac !?

 

- co ? - udałem zdziwionego - co Ty pieprzysz !? jaki prozac ?

 

*****

 

piątek . nie pamiętam która była godzina jak patrzyłem na zegarek chwile wcześniej . podniosłem tylko głwoe , ze stolika nocnego wziąłem buteleczke , mój kochany prozac , pomyślałem ... otworzyłem ją , wsypałem sobie kilka tabletek do ust i pogryzłem je jak tic taki . odkręciłem butelke z whisky , popiłem . zamknąłem oczy . obudził mnie telefon .

 

- halo białasie , budź sie . - usłyszałem tuana - planujemy Ci na urodziny zrobić mały wjazd na kwadrat , reflektujesz , mam nadzieje bo nie przyjme odmowy .

 

- kurwa tuan , nie teraz . - powiedziałem zaspany .

 

- teraz albo nigdy , brat . jutro po południu bądź w formie bo wjeżdżam do Ciebie z brygadą cipek . dzwoniłem do scythera , będzie na pewno . jest ta sprawa do omówienia , pamiętasz . - nie pamiętałem . ale zaintrygowął mnie . - to jak jest ?

 

- jestem , kurwa , w środku snu z jenną jameson , zadzwoń później . - byłem senny jak skurwysyn . znalazłem w na półce obok prozac . - marze o niej .

 

- przecież ostatnio opowiadała , że spała z Tobą pod gołym niebem , wiesz , wtedy w miami , zresztą nieważne , biały , bierzesz prozac ? - zabił mnie tym pytaniem . odkręciłem buteleczke .

 

- nie , skąd Ci to , kurwa , przyszło do głowy !?

 

*****

 

sobota . otworzyłem oczy , słońce raziło mnie przeraźliwie . było mi zimno , rozejrzałem sie dookoła i sam sobie z niemałym bólem przyznałem , że zasnąłem , kurwa , na balkonie , na jebanym leżaku . był wieczór bo lekko sie ściemniało , patrzyłem z 17 piętra na łódź , która tętniła życiem . sobotnia wariacja na ulicach , w końcu przyszła wiosna i dzieje sie troche . skądś słyszałem dudniącą muzyke , jakieś krzyki , śmiechy ... je je jest imprezka . ale nie u mnie , pomyślałem . od kilku dni wpierdalam prozac , wiesz .. pomaga mi sie wyluzować i zapomnieć o stresie . spróbowałem wstać , oparłem sie o barierke .. spojrzałem w dół , wydawało mi sie , że jestem strasznie wysoko . odepchnąłem sie gwałtownie i potknąłem o próg balkonu , wyjebałem na zimne drewno . kurwa mać , pomyślałem . w kiedzeni znalazłem buteleczke , wyciągnąłem ją , odkręciłem .. była pusta . kurwa mać , pomyślałem znów . rozmasując bolącą głowe podniosłem sie i zachwiałem , mało znowu nie wyjebałem na ziemie . moje nogi były jakieś takie .. jakby to powiedział darek szpakowski : ciężkie jak z waty . :lol: anywayz , ruszyłem przed siebie , wszedłem do sypialni , omijając łóżko potknąłem sie o własny dywan i wyjebałem orła . na rękach doczołgałem sie do szafki nocnej , otworzyłem szuflade , było w niej kilkanaście pustych buteleczek , chwytałem każdą po kolei i upewniwszy się , że jest pusta wyrzucałem za siebie . kiedy wyrzuciłem ostatnią odezwał się we mnie coś jakby głód . nie to , że musiałem ojebać sobie prozac i popić go wódką .. ja po prostu chciałem to , kurwa zrobić . bo w głowie pojawiało się coraz więcej myśli , coraz więcej znaków zapytania , coraz więcej niepokoju i coraz więcej nerwów . podniosłem sie , chwiejnym krokiem przeszedłem do kuchni , na stole stało kilka butelek po whisky . jeśli wypiłem je wszystkie od rana to nie dziwie sie , że ledwo żyje . chciałem sie oprzeć o stól ale niestety zgarnąłem tylko z niego wszytskie butelki , które rozjebały sie na parkiecie , zaraz obok mnie . leżałem tak sobie chwilke rozmyślając skąd tu moge ogarnąć jakiś prozac albo cokolwiek , co mnie uspokoi . z trudem wstałem , raniąc sie w ręce przez jebane szkło na podłodze , ruszyłem do garderoby . coś mi mówiło , że własnie tam znajde prozac . otworzyłem drzwi , byłio ciemno , wszedłem i zacząłem po omacku szukać .. nagle jebnąłem sie w głowe o wyższą półke , zakląłem głośno i podniosłem powoli głowe . ku swojemu zdziwieniu zobaczyłem arene wypełnioną ludźmi , na środku niej stał ring , na nim dwóch postawnych koleszków stało przodem do mnie . rozejrzałem sie , byłem na rampie ... powoli zaczął dobiegać do mnie dźwięk ogromnego cheeru , jaki wydobywała z siebie publiczność i przebijające sie gdzieniegdzie strzępki ' i will not lose ' , method mana i redmana . czułem sie bardzo nieswojo , takiej reakcji publiki na swój widok po prostu nie pamiętam . krzyczeli moją ksywe , byli we mnie zakochani niczym w pieprzonym billym goldbergu , znasz tego typa ?

 

' biaaaaaały , biaaaaaaaaały ' , roznosiło całą arene . podniosłem głowe , reflektory oślepiały mnie troche ... jednak ruszyłem przed siebie , ludzie wychylali się zza barierek , żeby mnie dotknąć , poklepać , chociażby znaleźć sie blisko mnie . zawsze wiedziałem , że gdzieś w głębi serca każdy mnie kocha ale , kurwa .. nie spodziewałem sie , że tak szybko to okażą . przejście było jakoś dziwnie ciasne , dookoła mnie byli fani , wszyscy poklepywali mnie po plecach , ' biaaaaaały , biaaaaaaały ' , cała arena trząsła się od tego chantu , a ja .. cóż , troche zdziwiony byłem bo ostatnio tak darli morde na mój widok jak omineliśmy z tuanem z 500 osób w kolejce i wykupiliśmy wszystkie żarcie z mc donalds . ale to chyba co innego , pomyślałem . krzyczeli wściekle jakbym był pieprzonym człowiekiem , który został Bogiem . patrzyli we mnie jak w obraz . a co najdziwniejsze w tym wszystkim to to , że nie mogłem sie z tego otrząsnąć , próbowałem dojść do ringu , gdzie dwóch typów czekało na wpierdol . ' biaaaaaaały , biaaaaaaaaały ' , słyszałem tylko . dookoła mnie było wchuj ludzi , nie mogłem sie przedostać na ring , nie mogłem obsłużyć tamtych dwóch i wysłać ich na urlop na oddział intensywnej opieki medycznej , prosto w pieprzone kable od respiratora . próbowałem sie przecisnąć między tym jebanym tłumem ale nie mołem nic zrobić , ring zdawał się być coraz dalej , dalej i dalej , a krzyk ludzi coraz głośniejszy i głośniejszy . ' biaały , biaaaaały ' , usłyszałem jeszcze po czym dostałem liścia w twarz . otworzyłem oczy . nade mną stał tuan w charakterystycznej czapeczce urodzinowej . patrzył jakby krzywo jednak po chwili uśmiechnął sie , pomógł mi wstać , a raczej złapał mnie za koszulke i postawił na nogach . i gryby od razu puścił to wyjebałbym spowrotem bo dopiero dochodziłem do siebie . chciał coś powiedzieć ale w tej samej chwili za nim zobaczyłem na półce małą , pomarańczową buteleczke z napisem prozac . 1 tabletka dziennie . sięgnąłem po nią i wyjebałem na ziemie .

 

- dobrze zacząłeś , biały . - uśmiechnął sie - ledwo , kurwa , stoisz . cała ekipa czeka na dole , a Ty nie otwierasz drzwi . dobrze , że gabrysia miała klucz . - pomógł mi wstać , schowałem niepostrzeżenie buteleczke do kieszeni .

 

- dobrze , że to nie ona tu weszła pierwsza , tee . - dochodziłem do siebie - bo zaraz by upadła obok z jebaną zapaścią . jebana panikara , ostatnio przegapiłem troche zegarek i zapalił mi sie stek na patelni . i pewnie paliłby sie jeszcze dobrą chwile gdyby nie ona i jej wrzask . - starałem sie go zagadać bo przyglądał sie dziwnie - tee , kurwa jej mać , wydarła morde tak głośno , że nawet te wszystkie śmiecie tak głośno nie buczą jak mnie widzą . krzyknęła tak , jakby obudziła się z jakiegoś strasznego koszmaru , w którym nie tylko była żoną jupitera . on ją właśnie wtedy jebał . - w kieszeni odkręciłem buteleczke - stay cool , tee . co sie tak przyglądasz ?

 

- nic ... pojebany sen . - odwrócił sie i ruszył z garderoby - otworze drzwi reszcie . ogarnij sie , biały . masz kilka minut .

 

w momencie , w którym wyszedł wyciągnąłem z kieszeni garść tabletek i niewiele myśląc wsypałem je do ust . otworzyłem lodówke ( mam lodówke w garderobie , przepych to przepych , kurwa . :D ) , wyjąłem stamtąd butelke belvedere'a , odkręciłem ją i popiłem tabletki . dobra wódka , pomnyślałem , wchodzi jak woda . łyknąłem jeszcze troche . odsunąłem drzwi od wielkiej szafy , przyjrzałem sie setce koszul . pieprzony leśny dziad pewnie nie ma nawet czterech , hehe . co wogle z niego za mistrz , śmierdzący , pokłócony z fryzjerem i grzebieniem wiochmen . bo chłop ze wsi może wyjść ale wieś z chłopa nigdy . a leśny jest z takiego miasta , jakim jest mistrzem . i weź to czytaj : kurwsko nudnego , a gdybyś tam mieszkał wiedziałbyś , że panienki z nudów , zabierają swoich amantów na spacery na cmentarz . dlaczego akurat tam , są popierdolone !? nie , tam po prostu nie ma żadnej ciekawszej opcji . a pojebana opcja to ciekawsza opcja niż żadna . :lol: roześmiałem sie do swoich myśli chociaż nie były zbyt radosne . wyciągnąłem jedną z koszul , na chybił trafuił i myślisz , że jakiego była koloru ? .. oczywiiiiście , że białego , a jak coś innego pomyślałeś toś fraaajooour , zero respektu . 8) zdjąłem t-shirt , założyłem koszule na siebie ... i poczułem , że chce odpocząć . usiadłem na krześle , leniwie dostrzegłem butelke wódki ... odkręciłem ją i pociągnąłem łyka . zamknąłem oczy , gdzieś w tle słyszałem ciągle ' biaaały , biaaaały ' .. natychmiast otworzyłęm oczy , nie chce tej pojebanej wizji znowu mieć , pomyślałem . zabrałem wódke i wyszedłem z garderoby . dookoła nagle zjawiło sie mnósstwo znajomych dziewczyn , śpiweały sto lat i tak dalej na urodziny , jak to w urodziny . ale nie będe o nich przeciez pisać bo to nie ' przyjaciółka ' czy ' klaudia ' , taka jak Wy wszystkie , jupiter : sorry , nie ten link , sprawdz www.klaudia.pl . :/ anywayz : kilka godzin później , impreza była na etapie wczesnego zmęczenia . przed chwilą wciągnąłem kreske , wyszedłem na balkon . to była pierwsza kreska odkąd zjadłem garść prozacu w garderobie . oparłem się o barierke i popatrzyłem na łódź nocą . sobota , wiosenna pogoda . ' ej biały ' , usłyszałem nagle z dołu . przechyliłem się , żeby zobaczyć ale krzyk powtórzył się , tym razem krzyczał kto inny . próbowałem ich dostrzec , stali na chodniku . takie same dwa typy jak wtedy na ringu , podczas tamtego jebniętego snu w garderobie . chciałem pokazać im fuckersa , a moja ręka nagle ześnizgnęła się z poręczy .. przeleciałem przez barierke i zacząłem lecieć w dół . to ostatnia chwila mojego życia , pomyślałem . czy jest coś , co chciałbym robić w ostatniej chwili życia , czy chciałbym coś powiedzieć , coś komuś udowodnić ? owszem . bardzo bym chciał . powróciłą wizja dwóch postaci w ciemnym świetle , tym razem stojących na ringu . ja , otoczony tłumem chciałem przebić się do nich i zrobić im z głowy to , co fritzl swojej córce : totalnie przejebany burdel , aż niezdrowy . taki , że masz ochote strzelić mi w twarz . moje wkurwienie rosło z każdą chwilą , ludzie klepali mnie i darli morde , ' biaaały , biaaaaaały ' , podstawiali kartki do autografów i pstrykali zdjęcia , panienki dostawały zbiorowych orgazmów , a ja ciągle nie mogłem zrozumieć dlaczego nagle zachowują się inaczej niż zawsze . jednak w pewnej chwili , kiedy rozglądałem sie nerwowo dookoła w poszukiwaniu drogi ucieczki dostrzegłem transparent . ' witaj w domu , biały ' . zaraz obok niego następny ' łódź na zawsze z białym skurwielem ' . obok niego kolejny ' psycho łódź ' . wszystko stało się jasne . byłem u siebie w domu . wkurwienie odeszło jak pierdolony ból zęba po końskiej dawce morfiny ( jak będziesz miał okazje to nie próbuj . :D ) - niemalże natychmiast .

 

- ruszać sie , kurwy !! - krzyknąłem .

 

chory cheer nie ustawał jednak ludzie zrobili korytarz w strone ringu . natychmiast , kiedy go dostrzegłem ruszyłem nim , wślizgnąłem się na ring , podbiegłem do pierwszej postaci , stofiwy middle kick , psycholity aka evenflow ddt i zdychaj , kurwo ! natychmiats odwróciłem się , powtórzyłem manewr z drugim koleszką , niemalże dokładnie tak samo jako , że wyćwiczyłem ten pieprzony chwyt tak , jak forrest gump ping ponga . obydwaj leżeli bez życia na ringu , arene zalało białe światło . wskoczyłem na narożnik , uniosłem ręce do góry , a łódzka publiczność wybuchła cheerem . ' biaaaały , biaaaaaały ' . zeskoczyłem z narożnika , podszedłem do pierwszej leżącej postaci .

 

- widzisz , leśny . - powiedziałem głośno , bez zbędnych gierek na przywitanie - masz przejebane . totalnie , z każdej strony świata . zrobiłeś coś , co przechopdzi najśmielsze oczekiwania nawet Twoich najwierniejszych fanów na świecie . wygrałeś ewf fuck the world title . i wiesz co , robin ? pasujesz do tego pasa jak pokojowa nagroda nobla do rąk adiego hitlera . nie to , że jesteś taki straszny , vaclav , bo pewnie znalazłoby sie kilka dziewczyn na sali , co sie Ciebie boją ... - zaśmiałem sie - na przykład Twoje koleżanki ze stajni . :D swoją drogą to zastanawiam sie co to musi być za chujowe uczucie mieć lidera charyzmatycznego jak miś koala we śnie . co to znaczy mieć lidera , który na lidera ekipy nadaje sie jak arek weeman na rywala rocky'ego na wrestlemanii . którejkolwiek . anywayz : jesteś taki straszny , że mała marti na Twój widok zachowuje sie jakby oglądała mało ciekawą wieczorynke , szuka pilota i przałącza na cartoon network . bo nawet jebnięte kreskówki są bardziej efektowne niż Ty , lider wojowniczych ich troje . ustedes son de mierda nada , cabrooon !! ( jesteś pieprzonym niczym , frajerze ! ) Twój boys band ma tak wiele szans w starciu z pokurwieńcami z children of war jak górnik zabrze na utrzymanie sie w lidze ! no , chyba , że zachorski zacznie grać , w końcu pieprzony internacional level . a Twój level , leśny ? na którym jesteś poziomie , jak Ci sie wydaje ? - natycmiast - gówno mnie obchodzi , co Ci sie wydaje . ważne jest to , że obojętne na którym jesteś poziomie , obojętne jak poszło do tej pory , ile masz doświadczeń , ile wygrałeś , a ile nie , to wszystgo gówno znaczy . bo w końcu każdy osiąga poziom godny do tego , żeby zmierzyć się z bossem . a w tej grze boss jest białym skurwielem , ma czarne rogi , szyderczy uśmiech , jointa w ustach i pierdoloną wyrzutnie rakiet nuklearnych w rękach . i musze Cie zmartwić , leśny . bo o ile na mnie możesz wołaś pieprzona potęga rakiet nuklearnych to Ty w tej scenie grasz cel . w który dosłownie za chwile jedna z tych rakiet przypierdoli . - krzyknąłem - mudo panocha ( głupia cipo ) , kto będzie zeskrobywał Twoje pieprzone ścierwo z ringu , co ?? myślisz , że Twoi ludzie mają w sobie tyle odwagi , żeby wyjść na tej ring , kurwa , kiedy jeszcze będzie w powietrzu unosił się zapach białego matkojebcy !? - roześmiałem sie - wąąątpie , frajerze bo oni są jak cztery koła zapasowe w bagażniku trabanta . a Ty jesteś tym trabantem , leśny i wiesz co ? nawet kiedy wymienisz wszystkie cztery koła to nie pojedziesz bo ja mam , kurwa , kluczyki . chcesz o nie walczyć ? - uśmiechnąłem sie - nie , doprawdy nie musisz być aż tak odważny . oddam Ci je i obejdzie sie bez opierdolenia tematy i godzinnych próśb . więc Ty i Twoi towarzysze konbtra biały skurwieljoł . wydaje Ci sie , brrrudasie , że masz jakieś szanse ? - poczekałem chwile - to masz racje . wydaje Ci sie . bo o ile Ty siedzisz w swoim trabancie i popierdujesz silnikiem o tyle ja ... rozpierdalam sie wygodnie za kierownicą lśniącego porsche 911 . wystarujesz pierwszy bo panny mają pierwszeństwo ae będziesz sie tym prowadzeniem cieszyć tylko chwile . bo kiedy Tobie będzie zmaykał sie licznik ja wrzuce trójke i wypierdole Cie bardziej niż życie gianluce pe_sotto przez_okno . i koniec metafor , leśny . rozpierdole Cie i zdobęte fucky w takim stylu , że rewanż będzie tym , co dostałbys od świętego mikołaja zamiast rózgi - najgorszy prezent Twojego życia , a miało być tak pięknie . payaso ( klaunie ) , jak ŚMIEEESZ dotykać czegoś , na co nie załugujesz naet w najmniejszym stopniu !? jak śmiesz dotykać cudzej własności , własności children of the fucking sensi ( widzisz tam gdzieś h ? :D ) !? swoimi brudnymi łapskami robisz plaaaaaamy na honorze fucky ale już niedługo . już niedługo , leśny , psycholity jest w drodze . kurewsko bolesne psycholity ale myśle , że znasz to uczucie , prawda ?

 

' biaaaaały , biaaaaaały ' , słyszałem tylko .

 

- nie będe robił za pierdolony osobisty przypominacz bo od frajerskich stanowisk to masz przyjaciół ze współnoty ale polecam sięgnąć pamięcią odrobine wstecz , wiesiu , kiedy to z dumą nosiłeś najbardziej frajerski pas na świecie ( nooo , może zaraz za kibel trophy . :D ) . nawet nie chciałem go , kurwa , dopisywać do osiągnięc mojej kariery więc kiedy dowiedziałem sie , że wlacze z mistrzem świata : leśnym skrzatem to pomyślałem sobie .. pierdole to , niech to będzie non title match , potem moja córka zapyta sie przeglądając moją biografie : tato , a co to jest hvw ? a ja skłamie , że burdel bo będzie mi wstyd sie przyznać , że byłem w federacji wrestlingowej , w której mistrzem był vieslav . dlatego pojechałem Ci jak zwykle i zostawiłem pas w spokoju bo jedyne do czego mógłby mi sie przydać to do podtarcia dupy . a biorąc pod uwage fakt , że metalowym , sztywnym syfem podetrzeć sie dobrze raczej nie da to osrałem to z góry na dół . a Ty pewnie do dziś siedzisz i cieszysz sie na samą myśl o tym , że udało Ci sie wtedy przeżyć i nie stracić pasa . prezes , jako , że zamiast cipote ( chuja ) miał panocha ( pizde ) zgodził sie na to bo wiedział , że to oznacza najlepszy blowjob w sherwood za zatrzymanie pasa . to apropos kulis tej walki , jeśli jeszcze nie wiesz jakim cudem Ci sie udało obronić pas . a właściwie to nie stracić pasa bo obroniłeś go , kurwa , jak polska armia polskich granic w 1939 roku . wiesz co Cie czeka , chilito ? ( mały chuju ) podczas walki zobaczysz dlaczego jesteś nieodpowiednią osobą do posiadania fuck the world title , zobaczysz ile Ci jeszcze brakuje by równać do najlepszych . riesgo ilimitado ( nieograniczone ryzyko ) to coś , co towarzyszy w każej mojej walce każdemu mojemu rywalowi . a wiesz dlaczego , pajacu !? - przerwałem na chwile - ano dlatego , że w momencie , kiedy będziesz myślał , że wygrałeś , będziesz już tak blisko , otchłań smutku , 1 ... 2 ... 2,5 ... wtedy ja zrobie coś tak niespodziewanego , że sam Bóg musi ponownie sprawdzić notatki . i niezależnie od tego jaki zrobiłeś progres od tamtej walki , robin , niezależnie od tego ile koleżanek z ekipy ze sobą weźmiesz na ring .. JA zrobie to , co umiem robić najlepiej . les enviaré para tragar . ( wyśle Cie na deski . ) szybkie raz , dwa , trzy i po raz kolejny życie pokazuje Ci , że jebany kanarek nie ma żadnych szans w konfrontacjiz pieprzoną , pędzącą lokomotywą . jej biały kolor zapamiętasz na zawsze . bastante mierda que habla . ( wystarczy gadania o gównie ) przejdźmy do odrobine bardziej efektownej części wieczoru . na którą przyznam sie : ciesze morde bardzo ale to bardzo . bo z szamb(l)erem ( z legią to nie ma nic wspólnego . :D ) spotkaliśmy sie w ringu już dwa razy . w pierwszej walce cóż . faworyt odniósł łatwe zwycięstwo . dziadzia esz pierdolił potem , że zlekceważył białego i innych bzdur setki . concha vieja ( stary chuju ) , nawet gdybyś przygotowął sie do tej walki najlepiej jak tylko umiesz i przez cąły jej przebieg kontrolowął sytuacje to biały jest niestetyy tak bardzo nieszablonowym graczem , że z momentu , w którym masz przewage w walce z nim płynnie przechodzisz do momentu , kiedy to on osiąga przewage , a Ty stajesz sie mały , malutki . jak szansa , że wytrzymasz i nie zlejesz sie w spodnie ze strachu . - powiedziałem zatroskanym głosem - dziadku , może Ty skocz do jakiegoś lekarza albo nie wiem .. uzdrowiciela . kaszpirowskiego albo harry'ego z tybetu . może któryś z nich wleje Ci jeszcze troche rozumu do głowy , nawet kosztem napierdalającego karku bo to na pewno będzie dużo lżejesze do wytrzymania niż kilkunastominutowy wpierdol od białego mistrza . najwyżej latającego skurwiela ze wszystkich , chcesz polatać ze mną ? - uśmiechnąłem sie szyderczo - załóż kask i pampersa . - roześmiałem sie - swoją drogą , szamb , pamiętasz condom on the pool match ? cóż , teraz conajwyżej mółbyś powalczyć pampers on a pool match'u . :lol:

 

' biaaaaaaaały , biaaaaaały ' , coraz głośniej .

 

- by the way , mate : znajomy kiedy dowiedział się , że z Tobą walcze bo widział plakat na ulicy przypomniał sobie Twój pomarszczony ryj z jednej z federacji niezależnych . dlaczego nie chcesz sie pochwalić sukcesami , co , dziadku !? mój znajomy opowiedział mi to i owo i wiesz co ? zaśługujesz na tyle szacunku , co pies Twojej sąsiadki szczający Ci w windzie na noge kiedy jedziesz do pracy . masz ochote go kopnąć , czyż nie ? ze mną jest podobnie , ja mam ochote kopnąć Ciebie tylko z tą różnicą , że na tym sie nie skończy . Ty zawieszasz buty na kołku , a JA nie skoncze dopóki moja podeszwa nie zabarwi sie na czerwono . jak do tej pory wynik remisowy . wjebałes gola do szatni kiedy myślałem już o drugiej połowie , przeprowadziłeś kontrei udało Ci sie , jest jeden jeden . ale szykuj sie na grad bramek , soon . bo sie , kurwa , zamierzam nieźle rozstrzelać , prawie jak polska kadra z kelnerami z san marino . boje sie tylko , że tego nie wytrzymasz bo przecież poza tymi kilkoma walkami w ostatnim czasie poprzednio walczyłeś na pełnych obrotach 8 lat temu . a psycho one to wyjątkowo mocny skurwiel , który wprowadzi Cie na wysokie obroty bardzo szybko . tylko kwestia przez ile czasu wytrzymasz zapierdalając na 400% swoich możliwości . i kiedy sobie uświadomisz , że lepiej byłoby Ci teraz w ciepłych kapciach , na fotelu , pod kocykiem , z pieprzonym pilotem w ręku , a szczęką w kubku , oglądając w tv swoje stare walki mogłeś mieć spokojną starość i pogodną jesień . ale nie , Tobie nie sprawiło satysfakcji to , co miałeś . jebany , pazerny frajerze , chcesz czegoś więcej od życia !? - prawie krzyczałem , wkurwiało mnie smao myślenie o nim - psycho da Ci czegoś więcej . dam Ci kurewsko dużo tego , czego brakuje Ci widać bardzo . pierdoloną nauczke . bo wozisz sie , kurwa , jak heniu kasperczak , a prawda jest taka , że chyba troche Ci nie idzie , dziadku . bo czyż nie miałeś innych planów ? czyż nie myślałeś o tym , żeby unosić teraz w góre world title i cieszyć sie jego posiadaniem ? nie musisz kłamać , szamb one , dobrze wiem , że chciałeś wygrać world title . tak bardzo sie starałeś , że udało Ci sie mnie pokonać i tu kolejna zła informacja : w prezencie za tą porażke dostaniesz dodatkowego prztyczka w nos , frajerze śmierdzący moczem , chcesz mi dać lepcke pokory !? - roześmiałem sie - panie profesorze , prosze , kurwa jego mać , bardzo . naucz mnie pokory , a ja tym czasem spuszcze Ci wpierdol i będzie po krzyku , krótka piła z mojej strony . walczysz albo pierdolisz , a Tobie do tego drugiego jest zdecydowanie bliżej . możesz być mocniejszy niż kiedykolwiek , a w bezpośrednim starciu z białą siłą będziesz jak pieprzony michał pazdan broniący bramki przez fernando torresem . bez , kurwa , żadnych szans . nawet najmniejszych , nieprawdaż ? come on , jesteś realistą , powinieneś sobie doskonale zdawać sprawe z tego , że przy okazji tej walki czeka Cie niezapomniany trip do krainy bólu i zwątpienia we własne możliwości , wycieczka po najgłębszych zakątkach Twojej psychiki ukazująca Ci jak dużo masz słabości . bo ja odnajde każdą Twoją słabość , pieprzony emerycie , słyszysz !? każdą , wywleke ją na wierzch i będe tak długo męczyć Cie o nią aż skończy sie moc w baterii w Twoim rozruszniku serca !! więc zdecyduj sie , czy realizm czy jak w tej reklamie , trzeba mieć fantazje , dziadku ! - hehe , pomyślałem . - trzeba mieć fantazje i pieniądze , synku , powiedziałbyś mi ale , ale , sham . to nie jest moje ostatnie słowo . ostatnił słowem będzie psycholity . i niech tool nie dopierdala sie , że ostatnie słowo należy do niego tylko raczej przypomni sobie skąd sie to wzięło . :lol: ostatnie słowo wypowiem kiedy będziesz już świadomy brutalnej rzeczywistości , która Cie otacza , kiedy będziesz stał pod ścianą i płakał , a Twója gruba żona będzie płakać , że zaprzepaściłeś kolejną szanse wtedy JA wypowiem ostatnie słowo . acábenlo . ( wykończ go ) i wiesz , co wtedy Cie czeka ? do granic możliwości stiffowe , wykonane idealnie , dynamicznie i efektownie psycholity . i odtąd będziesz wiedział , że jeśli chodzi o ring to możesz być lepszy niż kiedykolwiek . ale nigdy nie będziesz tak dobry jak biały niedźwiedź . myślisz , że jesteś lepszy !? - uśmiechnąłem sie - byłoby zajebiście gdybyś potrafił dotrzymać mi kroku .

 

ziemia zbliżała się niebezpiecznie szybko , wziąłem głęboki wdech i ...

 

*****

 

sobota . otworzyłem oczy . przerażony poczułem , że ściskam coś w ręce , popatrzyłem na nią ... to była buteleczka z tabletkami ... popatrzyłem na nią jeszcze raz , napięcie powoli mijało i wracałem do siebie . ciągle patrząc na buteleczke odsunąłem szuflade i chwile grzebiąc w niej wyjąłem jointa . wsadziłem se go do ust i przypaliłem , zaciągnąłem sie mocno .... i wypuściłem dym nad głowe . musze wciągnąć kreske , pomyślałem .

 

***

 

ewf corpz 2oo9

białe kreski zastrzeżone .

i ilekroć wydaje Ci sie , że napisałeś coś niesamowitego pojawiam sie ja z takim chorym gównem . masz deja vu ? 8)

 

[ Dodano: 2009-04-12, 04:04 ]

erpoza siedzi . jak masz jaja to skrytykuj .

Edytowane przez mu
czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mu

    2

  • nasjazz

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

  • HcK

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No ile można, kurwa czekać :twisted:

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  1 160
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Przeczytałem dłuższy kawałek i jest w nim zawarte wszystko to, co powinno być zawarte w idealnej RP'ozie. Wiadomo nie mam zarzutów co do RP'a, przyjemnie się czytało, spicze są ogromne, ajjjj... przede mną jeszcze dużo nauki :twisted: .

 

PS: Nie to, że nie mam jaj, bo nie skrytykowałem, ale po prostu jestem jeszcze na takim poziomie, że jak na razie jeszcze nie umiem. ;)

7894118684ede4cf290d46.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Nie to, że nie mam jaj, bo nie skrytykowałem,

 

hehe , a jest co krytykować ?? :twisted: jedynie długość bop przesadziłem ale cóż , not my fault , aight !? a to z krytykowaniem to tak tylko napisałem , doskonale wiem , że jak ktoś skrytykuje to będzie hipokrytą . 8)

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja też nawet nie będę próbował krytykować. Faktycznie jak sam zauważyłeś z długością przesadziłeś, ale spokojnie można to łyknąć na raz. Niektóre punche kładą na łopatki. Poza tym jeszcze tego nie mówiłem, a widzę, że stało się już normą w Twoich rpach, narracja w pierwszej osobie cholernie mi się podoba.
Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurde Mu - konkretna RPoza naprawdę, King mówi, że liże dupę, ale mi twój styl zajebiście się podoba - jesteś po prostu bardzo dobry w tym co robisz - przyczepić można się jedynie do detali :razz: Mocne speeche, dobre opisy - to wciąga jak dobra książka. Duży plus za okazanie psychiki ćpuna, który łatwo widocznie łatwo uzależnia się od nowych specyfików - to wbrew pozorom dość trudne.

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zajebiste opisy, świetne dialogi, nieziemskie teksty Psycho, i fenomenalny speach (nie wymieniam dalej bo mi epitetów zabraknie zaraz :P )

 

Mówiąc krótko: Pieprzony mistrz

10136801454e08b07ab2e86.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...