Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Air Jordany to klasyka ?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

+++++++++EWF House Show+++++++++

+++++++++Łódź, 3 Kwiecień 2009 +++++++++

======="Terapię czas zacząć"=======

 

 

 

Mała hala sportowa na przedmieściach Hollywodzi. Nikt nie nadał jej nazwy, bo nie było takiej potrzeby. Show, które się w niej rozgrywa ma na celu zachęcić mieszkających na obrzeżach miasta Łodzian do jak najliczniejszego przybycia na Wrestlepaloozę XCVII, do której zostało niespełna dwa dni. To na tejże właśnie gali w Main Evencie Vaclav bronił będzie FTW Title w triple threat matchu przeciwko Psycho One i Shamblerowi. Starcie to jednak poprzedzać będzie walka o Evolution Title pomiędzy Nasem Jazzowskim a Scottym Whipedem. I to właśnie na barkach Nasa Jazzowskiego zawisła odpowiedzialność za losy tego house showu. Po krótkiej walce pokazowej pomiędzy Jobberem #1 a #2 na FeliXtronie wyświetlone zostało promo pokazujące najlepsze akcje w wykonaniu obecnego Evo champa. Chwilę potem światła zgasły, a gardła fanów zaczęły wydawać szalone dźwięki. Na rampie natomiast pojawił się sam Nas Jazzowski w towarzystwie małego, brązowego kundla, który zamiast smyczy miał przywiązaną do obroży ładowarkę od telefonu. Wraz z nim powoli kroczył w kierunku ringu przybijając piątki z niemal każdym fanem, który wyciągnął do niego rękę. Gdy był już w pierścieniu przywiązał zwierzę do narożnika, a sam zszedł do ring announcera, aby odebrać od niego mikrofon. Przez cały ten okres czasu około 400 fanów, którzy zapełnili do ostatniego miejsca stosunkowo niewielką halę ani na moment nie ucichło. Kiedy Nas ponownie wrócił na ring, przyłożył do ust palec wskazujący prosząc o ciszę.

 

 

Nas:Jak zwykle jesteście cholernie napaleni... Od wschodu do zachodu fani EWF są cały czas tak samo oddani swojej ukochanej federacji. Federacji, której ja jestem częścią i ten cheer również mnie podnosi na duchu dając jeszcze więcej sił do walki. Niestety działa to jednak w dwie strony, moi przeciwnicy słysząc jak mnie witacie i szanujecie już na starcie stoją na straconej pozycji. Dzieje się tak ponieważ walka dla zaspokojenia własnych ambicji nie motywuje tak mocno jak wywołanie radości u innego człowieka. Ja widząc tysiące waszych zadowolonych twarzy staram się być jeszcze lepszym zawodnikiem, który da swoim fanom to na co naprawdę zasługują. To mnie uskrzydla i w dużej mierze dzięki wam stałem się jedną z czołowych postaci federacji. Tak więc proszę was, jeszcze raz podnieście wrzawę...

 

 

Fani zaczęli ponownie wydawać szalone okrzyki, a Nas zaczął podnosić głos wraz z nimi...

 

 

Nas: Taaak, zróbcie tu kocioooł !!!

 

....Nas zostaje zagłuszony przez fanów...

 

Nas:... Bardzo doobrze, kocioł do którego co chwilę będę podkładał coraz to nowe kawałki węgla....

 

....Nas zostaje zagłuszony przez fanów...

 

Nas:... Co chwilę, aż do czasu gdy zaczniecie się gotować....

 

....Nas zostaje zagłuszony przez fanów...

 

Nas:... Do chwili gdy usłyszą nas mail, żółci ludkowie w Tokio...

 

....Nas zostaje zagłuszony przez fanów...

 

Nas:... Do chwili gdy usłyszy nas Whiped i dostanie jeszcze większego jadłowstrętu...

 

....Nas zostaje zagłuszony przez fanów...

 

Nas:...Do chwili gdy legendarne osocze zacznie mu wypływać uszami....

 

....Nas zostaje zagłuszony przez fanów...

 

Nas:...To jest nasz cel....

 

....Nas zostaje zagłuszony przez fanów...

 

Nas:...Pokazać ile tak naprawdę jest wart...

 

....Nas zostaje zagłuszony przez fanów...

 

Nas:...jakie są jego szanse w zbliżającej się walce...

 

 

Gdy atmosfera w hali była już tak głośna, że okrzyki słyszane były w promieniu kilku kilometrów, Jazz ponownie przyłożył palec do swych ust i poprosił o ciszę. Minęło około minuty zanim wszyscy fani dostosowali się do jego prośby.

 

 

Nas: Rozumiesz Scotty o co mi chodzi ? Doktor Nas zafunduje ci terapię odchudzającą, po której nie będziesz dał rady wejść na ring. W porównaniu do choroby, która cię dotknie anoreksja jest jak katar. To był tylko wstęp do 500 stronicowej księgi cierpień, którą otworzyłeś rozpoczynając ze mną konflikt. Przeprawa przez tą lekturę będzie dla ciebie tak trudna jak dla mnie wysłuchanie jednego twojego proma. A uwierz mi, to nie jest dla mnie przyjemność. Nie rozpływam się nad każdym twoim słowem. Nie szukam tam drugiego dna, bo nie mam okazji. Przełączam na inny kanał od razu gdy zobaczę na ekranie twoją twarz. Ty zamkniesz tą księgę zanim znajdziesz się w połowie pierwszej strony. Ostatnimi słowami jakie przeczytasz będą "Szakal po raz drugi odklepał Whipeda do trzech...". Nie wierzysz mi ? Nie musisz, ale to dopiero początek tego co czeka cię na tej pierwszej stronie.

 

 

Nas podszedł powoli do siedzącego w narożniku kundla, który drapał się łapą za uchem. Zdjął ze swego ramienia evolution title, przykucnął i zaczął głaskać zwierzę.

 

 

Nas:Poznajecie ? To mój towarzysz, wabi się Bols. Jego rodzina myśli, że jest abstynentem. Wy myślicie, że jest on zwyczajnym brązowym kundlem. Jedynie ja znam całą prawdę o jego przeszłości. Sądząc po bliznach jakie umiejscowione są gęsto pod jego sierścią jeszcze kilka dni temu włóczył się on bez celu po ulicach miasta. Każdy większy pies nim pomiatał. Był kopany, gryziony i niedożywiony. Nie miał zbyt wygórowanych marzeń. Pragnął tylko, aby ktoś go przygarnął i zapewnił regularny posiłek wraz z ciepłą budą. Czy patrząc teraz na niego moglibyście wywnioskować, że tak było ? Teraz po nim tego nie widać. Z zewnątrz jest bardzo zadbany, ale wnętrze pozostało te samo. W walce z kimś o większych gabarytach przegrałby w mgnieniu oka. Ale podjąłby walkę, bo zapomniał jak słaby jest w rzeczywistości.

 

Ty Scotty jesteś taki sam jak ten kundel. Jeszcze niedawno każdy tobą pomiatał. Byłeś słaby i niedożywiony. Mimo tego, że na pierwszy rzut oka wydajesz się być zupełnie innym człowiekiem to słabe wnętrze pozostało. Zmienił się jedynie twój tok myślenia. Nazywasz to silną psychiką, ale ja mam zupełnie inny odpowiednik - głupota. Children of Sensi przyjęli cię pod swój dach gdy byłeś nikim. Dali ci ciepłą budę i od cholery sterydów na dobry start. Mając takie warunki każdy doszedłby tam gdzie ty jesteś obecnie. Bez żadnego wysiłku i wkładu własnego. Zostałeś wciągnięty za uszy na wysoki poziom, nie kiwając nawet palcem. Prawdziwy problem tkwi jednak w tym, że aby coś zdobyć musisz się choć odrobinę postarać. Twoi towarzysze mogą załatwiać ci miejsca w walkach o pasy, mogą eliminować przeciwników tuż przed pojedynkiem. Gdy dojdzie jednak do bezpośredniego starcia to jedynie od ciebie zależy jakim wynikiem się ono skończy.

 

A ty Scotty przy każdym przeciwniku wypadasz równie blado jak Bols przy pitbullu. Nie jesteś w stanie podjąć uczciwej walki.Twoją jedyną szansą na zwycięstwo jest trafienie przeciwnika w czuły punkt. Powiedzmy sobie jednak najzupełniej szczerze - ile razy udało ci się to zrobić ? Zawodnicy z najwyższej półki nie mają słabych punktów. Żeby z nimi wygrać musisz dotrzymywać im kroku przez całą walkę i dopiero w momencie gdy będą na granicy wycieńczenia jest szansa na zadanie ostatecznego ciosu. Zapewne teraz w twoim chorym mózgu rodzi się pytanie - Czy Nas Jazzowski jest zawodnikiem z najwyższej półki ? Czy uda się mi z nim wygrać przekrętem ? Czy ma jakieś słabe punkty ?

 

Ja natomiast odpowiem ci pytaniem na pytanie - Czy widzisz te tłumy, które są zgromadzone wokół mnie i słuchają jak równam cię z ziemią ? Gdybym był nikim, nic nie znaczącą płotką z którą można wygrać po byle rollupie, tak samo jak ty wygłaszałbym swoje proma w małych, ciasnych pomieszczeniach, a moim jedynym widzem byłaby brzydka, chuda Japonka. Ci ludzie są świadectwem mojej klasy.Przychodzą tu, aby mnie słuchać, bo mam coś wartościowego do przekazania. Nie jestem prymitywem, który najeżdża na higienę swojego przeciwnika. Nie obchodzi mnie czy pan w pierwszym rzędzie siedzi na pomostówce, ani czy jakaś gruba pani ma hemoroidy. I co najważniejsze - nie maskuję swoich słów azjatyckimi odpowiednikami. Kretyn to kretyn, nie muszę nikogo zachwycać odmieniając te słowo w pięćdziesięciu językach świata. Myślisz, że możesz przestraszyć mnie słowami, których nawet nie rozumiem ? Jeśli tak to jesteś w błędzie. Wieeelkim błędzie na miarę tego, że masz jakiekolwiek szanse na odebranie mi Evolution Title.

 

 

Jazzowski jeszcze bardziej przybliżył się do swojego psa i zaczął mu machać przed oczami swym pasem. Po chwili Bols załapał o co chodzi w zabawie i starał się ugryźć tytuł, ale bez względu na to jak bardzo się starał, nie mógł do niego dosięgnąć, ponieważ długość ładowarki mu na to nie pozwalała.

 

Nas: Wiesz już na czym polega twój błąd ? To proste. Ten tytuł jest poza twoim zasięgiem. Czasy, w których mógł on trafić w niemal każde ręce minęły bezpowrotnie. Teraz Evo jest moją własnością i wraz ze mną przechodzi ewolucję.Ten kto jako kolejny zawiesi ten pas na swym ramieniu będzie musiał wykonać niezwykle trudne zadanie. Będzie musiał pokonać mnie, a możliwe stanie się to tylko wtedy gdy wespnie się na wyżyny swych możliwości. I nie dotyczy to takich zawodników jak ty, dla których nieprzerwana wymiana ciosów przez pięć minut jest wejściem na szczyt Mount Everstu własnych umiejętności. Mówię o zawodnikach z najwyższej półki, którzy są w stanie dotrzymać mi kroku. Mówię o tych, do których ty nigdy nie będziesz mógł się zaliczać.

 

Ty w porównaniu do nich jesteś ograniczony. Być może pięknie wystartowałeś, ale na dłuższym dystansie oni wyprzedzają cię o kilka klas. Ograniczają cię twoje własne umiejętności. Na starcie wyrobiłeś sobie nade mną przewagę, ale już cię dogoniłem. Teraz ja prę do przodu, a ty stoisz w miejscu, bo łańcuch, którym jesteś przywiązany do nogi Psycho nie pozwala ci na więcej. Doskonale zdaję sobie sprawę, że ciągle snujesz w swojej głowie intrygi mające na celu zatrzymanie mnie w miejscu. Chcesz złapać mnie za nogę łańcuchem, którym sam jesteś spętany. Nie zapominaj jednak o tym, że będzie to rozwiązanie chwilowe. Możesz wynająć kogoś kto mnie na jakiś czas przytrzyma. Może ci się to udać. Pamiętaj jednak, że mi nie uciekniesz, bo ciągle stoisz w miejscu. Ja natomiast gdy gdy cię ponownie dopadnę nie zaprzepaszczę okazji na zemstę. Nie przymknę oka na to, że mnie oszukałeś. Nie pomknę dalej ku większej karierze omijając cię szerokim łukiem. Nie zrobię tak, bo nie jestem twoim bratem ze stajni, który dał ci drugą szansę. Drugą szansę, na którą zupełnie nie zasłużyłeś.

 

Twój tupet nie zna granic i nie masz żadnych zahamowań. Twoje zachowanie w stosunku do Scythera nie było jednorazowym wybrykiem. Po słowach, które rzuciłeś w jego kierunku śmiem wątpić czy interwencja Rotweillera była w stu procentach winą jego impulsywnego charakteru. Czy nie było tak, że przed walką kupiłeś sobie jego przysługę ? W końcu zrobienie prania mózgu dla istoty o tak niskim poziomie intelektualnym nie jest zbyt wielką sztuką. Nawet nie będę pytał czy żałujesz tego co się stało. Ty nie jesteś w stanie udzielić mi wiarygodnej odpowiedzi. Cały jesteś zbudowany z fałszu i obłudy. Dla własnych korzyści jesteś w stanie zrobić wszystko. Wbrew wszystkim zasadom moralności. Nie znasz tak podstawowych pojęć jak szczerość, szacunek czy wdzięczność. Nie potrafisz nawet uszanować człowieka, który wyciągnął cię z bagna, w którym wcześniej żyłeś. To dzięki niemu ktoś o tobie usłyszał. On podał ci pomocną dłoń, a ty pożarłeś ją niemal wraz ze znajdującym się na ramieniu FTW Title. Czy takie zachowanie jest wybaczalne ? To już nie mój problem...

 

 

Jazz jeszcze bardziej podsunął Evolution Title pod oczy Bolsa, a gdy ten miał go już niemal w pysku, wrestler wykazał się nieziemskim refleksem w ostatniej chwili ocalając tytuł, sprawiając przy tym, że pies ugryzł powietrze. Cała ta sytuacja początkowo zostało przyjęta przez publiczność masowym okrzykiem zdziwienia, który po kilku sekundach przerodził się w wielki cheer.

 

 

Nas: Mało brakowało... Scotty wiesz co jest w tym wszystkim najśmieszniejsze ? Zdradziłeś swojego przyjaciela, zawiązałeś pakt z szatanem, a mimo to nie udało ci się zdobyć upragnionego tytułu. Czy liczyłeś, że po wyeliminowaniu Scythera będziesz mógł wygodnie położyć się na ringu czekając, aż dwie wątpliwej urody Japonki przyniosą ci na tacy FTW Title i zgodnie ogłoszą, że oto po ciężkiej aczkolwiek przegranej batalii udało ci się zgarnąć główną nagrodę ? Szczerze powiedziawszy nie sądzę, że właśnie tak było. Ty nie należysz do ludzi, którzy biorą pod uwagę optymistyczne zakończenia. Doskonale wiedziałeś, że nie zdobędziesz Fucky bez walki. To starcie miało być jednak tylko formalnością. Twój plan jak do tej pory nie zawodził, miałeś jedynie pokonać wycieńczonego Vaclava i Shamblera, który jeszcze dochodził do siebie po ostatniej walce. Oni mieli być tylko kładką, która doprowadziłaby cię do upragnionego tytułu. Jako, że nie stawiali nawet zbyt dużego oporu, przechadzka po tej kładce była czystą przyjemnością.

 

Bardzo szybko przed twymi oczami ukazał się obraz błyszczącego FTW Title. Był tak piękny, był tak blisko... Powoli zacząłeś wyciągać rękę w jego kierunku. Rozkoszowałeś się każdą chwilą, która przybliżała cię do uniesienia go w górę w geście tryumfu. Coś jednak poszło nie tak jak powinno.Twoja ręka zatrzymała się nagle i nie chciała ruszyć się dalej nawet o milimetr. Zapomniałeś o łańcuchach, którymi jesteś spętany. One zawsze będą pokazywać ci twoje miejsce w szeregu. Bez względu na to jak będziesz kombinował bez odpowiednich umiejętności nie osiągniesz nic wielkiego. Będący na skraju wyczerpania Vaclav okazał się być lepszym od ciebie.

 

Jak więc prezentują się twoje szanse w walce ze mną ? Zawodnikiem, który jest w cholernie wysokiej formie, która w dodatku ciągle zwyżkuje. Doskonale wiesz jak tragiczna jest twoja sytuacja. Tym razem jeden przekręt nie załatwi sprawy. Tu jeden pin zrodzony z oszustwa nic ci nie da. Aby mnie pokonać musisz zrobić to dwukrotnie. Pokazać, że jesteś naprawdę ode mnie lepszy. Wynik tego starcia na pewno nie będzie dziełem przypadku. Jeżeli wszystko pójdzie tak jak należy publiczność nie zazna w tej walce emocji. Wygram 2:0. Nie będzie tam wymiany przewag. Takie coś ma miejsce jedynie w walkach dwóch równorzędnych przeciwników. Ty kimś takim dla mnie nie jesteś. Dlatego tez moja dominacja będzie widoczna od początku do końca. Nie odpuszczę nawet na moment i szybko zakończę te jednostronne widowisko. Co będzie dalej ?

 

 

Jazz zerwał obroże z szyi Bolsa, a następnie rzucił nią w stronę rozgrzanej do czerwoności publiczności. Zachowanie wrestlera wyraźnie nie przypadło zwierzęciu do gustu, przez co zaczął donośnie piszczeć. Nas, aby załagodzić jego cierpienie wyciągnął z wewnętrznej kieszeni swej marynarki piersiówkę i nalał całą zakrętkę. Pies widząc wódkę momentalnie oszalał i zaczął pić ją łapczywie. Po raz kolejny fani wydali z siebie okrzyk kompletnego zdziwienia, który po dłuższej chwili przerodził się w cheer dla zwierzęcia i właściciela.

 

 

Nas: Dla ciebie koniec tego konfliktu będzie początkiem końca kariery. Będziesz staczał się powoli, a kolejne ogniwa z łańcucha umiejętności będą odpadać i skracać dystans pomiędzy tobą, a stopą Psycho. Gdy odległość stanie się niemal znikoma, twój boss wyczuje, że nie wykorzystałeś danej ci szansy. Zrozumie, że wszystkie pieniądze, które w ciebie wpieprzył poszły na marne. Wtedy twój los będzie definitywnie przesądzony. Psycho wpadnie we wściekłość i uderzy swoją stopą o podłogę, a ty nawet nie zdążysz się mu przeciwstawić. Znajdziesz się pomiędzy jego butem, a parkietem. Zniszczy cię ten, który cię stworzył. Wrócisz do nikąd czyli do miejsca, z którego przybyłeś.

 

Co stanie się ze mną ? Co stanie się z twoim pogromcą ? Nic przełomowego. Nadal będę kroczył ścieżką wyznaczoną przez legendy EWF. Powoli, swoim tempem, bez niczyjej pomocy. I w końcu osiągnę to co sobie kiedyś zaplanowałem. Wejdę na szczyt gdzie będę rządził i dzielił. Na zawsze zapiszę się w historii EWF. A ty ? Za pół roku nikt nie będzie o tobie pamiętał. Skończysz jak każdy przeciętniak, który nie sprostał wymogom tego biznesu. Zanim jednak udasz się na wieczny spoczynek w cieniu swej mizernej kariery, poznasz prawdziwe znaczenie słowa cierpienie. Tak wiele o nim mówisz, tak bardzo lubisz je zadawać, ale czy wiesz co ono naprawdę oznacza ? Już niebawem gdy zaczniesz się staczać, poznasz je bardzo dokładnie. Uwierz mi, wiem coś o tym...

 

Odebranie ci Chiaki nie będzie jednak wyrównaniem rachunków z przeszłości. Nie mam zamiaru odgrywać się na tobie za krzywdę, którą wyrządził mi zupełnie inny człowiek. To nie jest w moim stylu. Po prostu takie są reguły gry. Ja daję ci szansę na zdobycie Evo Title, a ty stawiasz na szali swoją partnerkę. Wiem, że nie jest to do końca uczciwe, bo w walce, której wynik jest znany jeszcze przed jej rozpoczęciem tracisz osobę, która jako jedyne rozumie twojego pierdolca. Cóż mogę jednak począć? Nie powiem, że mi przykro, bo nie chcę kłamać. Odejście Chiaki będzie karą miarodajną do krzywd jakie do tej pory uczyniłeś innym ludziom. Być może gdy stracisz osobę, która ciągle przytakiwała twym chorym urojeniom zrozumiesz, że świat nie jest tak popieprzony jakim go sobie wymyśliłeś. Dobrze ci radzę, idź na stosowne leczenie i wyrzuć te wszystkie brudy ze swego mózgu. Gdy już wynormalniejesz wróć do EWF i zacznij wszystko od nowa. Pokaż mi ile możesz osiągnąć bez niczyjej pomocy. Jeżeli będziesz w stanie przejść przez ścieżkę kariery tak samo jak robię to ja, być może spotkamy się po raz kolejny. Jeśli nie, nie będę żałował. Jak dla mnie najbliższe 2 piny jakie na tobie wykonam to koniec naszego konfliktu. Zachowaj się więc godnie i uznaj wielkość sił wyższych, bo żadne przekręty nie pomogą ci w odwróceniu tego wyniku....

 

 

Jazzowski delikatnie odłożył mikrofon i wziął Bolsa na ręce. Żegnany gromkimi brawami i szalonymi okrzykami zmierzał w kierunku wyjścia. Kiedy był już pod FeliXtronem uniósł wolną ręką Evolution Title ku górze, a wokół niego wybuchły fajerwerki. Chwilę później na ekranie pojawiło się promo Paloozy XCVII - "Czy pozwolisz, aby cię tam zabrakło ?". Światła na hali zaczęły przygasać, a napis wraz z nimi. Gdy ponownie zapanowała jasność oczy widzów nie ujrzały Jazzowskiego. Oznaczało to mniej więcej tyle, że przedstawienie się zakończyło. Fani zaczęli podnosić się z miejsc i udawać w kierunku wyjścia. Nie opuścili jednak hali ponieważ po raz kolejny ujrzeli twarz Jazzowskiego, tym razem pojawiła się ona na FeliXtronie i została przyjęta jak zawsze ogromnym cheerem.

 

Nas: Czas mija nieubłaganie...Scotty jest już zniszczony... Czas zdobywać nowe szczyty... Kwietniowa Anarchia... Nadchodzi czas przełomu...

Przełomu na miarę rozpoczęcia nowej ery... EWF jest silne jak nigdy wcześniej... Jesteśmy gotowi na stworzenie show wszech czasów... Czegoś co świadkowie będą przekazywać przyszłym pokoleniom... Kwietniowa Anarchia to również czas przełomu Nasa Jazzowskiego... Kto będzie jego przeciwnikiem... Dowiesz się już niedługo...

 

 

Jazzowski głośno się roześmiał i pociągnął łyka ze szklanki, z jakimś przezroczystym płynem, którą trzymał w ręku.

 

 

Nas: Wybaczcie nie mogłem się powstrzymać... Chyba raczej nie jestem stworzony do robienia tych demonicznych pauz. Mam jednak nadzieję, że zrozumieliście mój przekaz. Najważniejsza gala roku jest już bardzo blisko. Kwietniowa Anarchia jest jak Boże Narodzenie dla fanów wrestlingu. Ja odegram tam rolę św. Mikołaja, który będzie dawał wam radość. Już niedługo dowiecie się kto będzie moim przeciwnikiem. Zresztą ja sam niedługo się o tym dowiem. Najbliższa Palooza będzie przełomowa w kwestii karty na PPV. Być może Izzy przestanie uporczywie mnie ignorować. Tak Nielsen ty. Niedawno postawiłem ci "ultimatum" , nie uzyskałem jednak odzewu. Masz chyba jednak problem z poczuciem humoru. Czy uważasz, że naprawdę warunkiem stanięcie do walki ze mną jest chodzenie przez cały miesiąc na gorzkie żale ? Eh... Jesteś zbyt głupi, abym mógł dać ci szansę na walkę o ten tytuł. To jest Kwietniowa Anarchia, to nie house show. Tu mogę o wiele bardziej podnieść prestiż tego pasa. A taki idiota jak ty na pewno mi w tym nie pomoże. Ignoruj mnie dalej, bo twoja szansa przepadła. Evo będę bronił w walce z klasowym przeciwnikiem. Kim on będzie ? Najbliższa Palooza wyjaśni wam wszystko...

 

 

Twarz Jazzowskiego zniknęła, ale publiczność nadal liczyła, że on jeszcze powróci. Nie mylą się, zobaczą go już na Wrestlepaloozie XCVII...

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg

  • Odpowiedzi 11
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • damiandziki

    2

  • nasjazz

    2

  • Ja Myung Agissi

    2

  • SPoP

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 334
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O erpie wypowiem się jak cały przeczytam. Na obecną chwilę mam tylko jeden komentarz: ściągnij jak najszybciej tego avatara, bardzo Cię kurwa proszę...
What is the difference between Sheamus and the World War II? WW II is over ;)

13629172384628ee9bd26ff.jpg


  • Posty:  1 160
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

RP trzyma poziom, speech jak widać jest bardzo długi i bardzo dobry, chyba do niczego nie mogę się przyczepić. Motyw z kundlem jest świetny. Jak widzę ciągle trzymasz formę, rób tak dalej, a pewnie zostaniesz nagrodzony. A i jeszcze jedno, opis co zrobisz dla Scotty'ego i pojazd, bardzo mnie się podobał. :]

7894118684ede4cf290d46.jpg


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No nieźle Nas, ale jak dla mnie mógłbyś zrobić coś nowego, bardziej innowacyjnego :) Sam RP jak zwykle dobry z mocnymi speechami.

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

z mocnymi speechami.

 

mocnymi ?? jaja sobie robisz , jest Wielkanoc ale mocnymi ? :shock: :shock:

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

z mocnymi speechami.

 

mocnymi ?? jaja sobie robisz , jest Wielkanoc ale mocnymi ? :shock: :shock:

 

Każdy ma swoje zdanie King :)

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Każdy ma swoje zdanie King

 

zdanie, zdaniem ale wiesz .

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No nieźle Nas, ale jak dla mnie mógłbyś zrobić coś nowego, bardziej innowacyjnego

 

Jeżeli chodzi tu o jakieś wycieczki do krajów bliskiego wschodu, mordowanie czy tudzież gwałcenie to odpowiadam, że nie ma takiej opcji. Wychodzę z założenia, że RP było nie było jest odzwierciedleniem wrestlingu tak więc sporo rzeczy do końca pozostanie tajemnicą (np. skąd wziąłem Bolsa), a ukazane zostaną tylko te, które łapią się na transmisję telewizyjną. Oczywiście nie będzie to wszystko wyglądało tak jak dwa ostatnie, ale rewolucji na 100% nie zrobię.

 

Co do mocy speechy... Tworzą one 90% RPa i w mojej opinii nie są nie najgorsze. Rozumiem, że wszechobecna prostota i brak chorych porównań literackich dla niektórych sprowadzają je do poziomu gówna. No cóż jakoś nie mam dobrych wiadomości dla hejterów mojej prostoty, bo nie zamierzam nic zmieniać.

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Coś jest w tej klasycznej formie :) Bardzo mi się podoba. Dodaj jakiś elemt i będzie naprawdę klasowo. Graty.

  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Old school podany w formie very cool. Do rzeczy - fakt, nie jest tak wybujanie jak u reszty, brak tu przeglądu asortymentu luksusowych sklepów, podróży w ciepłe kraje, tudzież wysublimowanych prób przekazania drugiego dna... Ale czy to oznacza, że jest gorzej, albo źle? Absolutnie nie. Czasami warto sięgnąć do formy klasycznej, tak chociażby dla urozmaicenia. No a w takim wypadku spicz jest najważniejszy. Tu Nas się popisał, bo czyta się go fajnie. Jest lightowy, czego się czepiać nie można, bo taki miał być. Sprawdza to się w 100% Czepnąć się nie mam czego. Gratki Nas.

  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

chciałoby sie powiedzieć : pure wrestling . małe intro , wyjazd na ring i konkretny speech . i wszystko byłoby super gdyby nie to , że jak to już ktoś zauważył ( i zresztą ja też , wcześniej . :D ) że brakuje jednak jakiegoś małego bonusu do tego speechu .

 

pozatym mocno , od kiedy to evo title jest takie prestiżowe ?

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 202
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak zwykle bardzo pozytywnie. Dobra długość, nie za krótko nie za długo i bardzo ciekawy speach. RP na + :)

10136801454e08b07ab2e86.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...