Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Jedna osoba się tylko liczy. (Jimmy RP)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 160
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Za pośrednictwem kamery docieramy do stacji kolejowej w Krakowie, widzimy osobę która trzyma w ręku Puchar a na ramieniu ma założoną gitarę. Gdy wychodzi z dworca zatrzymuje się, a kamera wraz z nim, zauważa człowieka przypartego do ściany, całego obdartego śmierdzącego, typowy biedak w gumofilcach. Gdy Jimmy zbliża dłoń do głowy biedaka ten go łapie za ręke i cichym głosem mówi.

 

Biedak(cichym głosem) – Czy uważasz się za silnego, mądrego, a na dodatek myślisz, że możesz wszystkich i wszystko zniszczyć, bo jeśli tak to niedługo za tą twoją pewnością może się ukryć twoje nieszczęście, które ni stąd ni zowąd, może Cię sprowadzić na same dno, aż się stoczysz tak jak ja się stoczyłem(głowa biedaka się podnosi i kieruje wzrok na Jimmy’ego)

 

Jimmy – Nie będę mówił, że tak nie myślę, każdy popełnia błędy, każdy myśli, że może wszystko, ja w swoim życiu coś osiągnąłem przez swoją pewność a ty?(podkreślając) NIC, zresztą widać to już na pierwszy rzut oka jak się na Ciebie spojrzy, obdarty oparty o ścianę biedak.(W tym momencie Biedak przerywa mu)

 

Biedak – Czy ty myślisz, że ja nigdy niczego nie osiągnąłem? Bo jeśli tak to możesz stąd odejść i nigdy nie wracać… Z tego co mi tutaj opowiadasz jesteś prawie taki sam jak ja, czujesz się pewny siebie, na nic nie zwracasz uwagi. Popatrz na mnie ja również taki byłem i co z tego wynikło? Nie mam domu, śpię na dworcu, z tego wynika, że życie mi pozwoli żyć krótko. Dlatego chcę Cię od tego odwrócić i uchronić przed twoją głupotą.

 

Jimmy – To teraz powiedz mi czy jesteś tym o kim teraz myśle?

 

Biedak – No cóż, może tak, może nie. Mogę Ci powiedzieć, że odpowiedź uzyskasz, ale jeszcze nie teraz nie dziś, nie jutro, tylko w innych, zupełnie innych okolicznościach. I to ja zadecyduje kiedy jest to TEN moment. Także weź sobie to do serca, bo gdy drugi raz mnie zobaczysz, możesz już nie być taki pewien siebie, chyba, że posłuchasz moich rad i wtedy wyjdziesz na dobre, i dowiesz się wszystkiego o mnie.

 

Jimmy – Może wezmę, może nie, nie będzie za mnie, żaden biedak decydował. Twoje słowa jak na razie są nic nie znaczące dla mnie, odbijają się one jak echo ode mnie. Także, do zobaczenia, a może nie do zobaczenia. Sayonara.

 

Biedak – Wspomnisz kiedyś moje słowa jeśli się nie poprawisz.

 

Jimmy machnął ręką w stronę biedaka i odszedł, znów pewny siebie i swoich przyszłych wygranych, obraz ciemnieje i nagle się rozjaśnia ukazując nam dwie osoby Jimmy’ego i Pierre’a jak siedzą przy barze i rozmawiają o głupotach.

 

Jimmy – Ty wiesz co, gdy dziś wychodziłem z dworca zaczepił mnie jakiś obdartus, starzec i mówił, żebym nie był zawsze taki pewien siebie, ponieważ on był taki pewny, że się stoczył na samo dno i ja też taki będę.

 

Pierre – Nie wiem co o tym sądzić, ale radze Ci posłuchać się tego gościa, nie zwracaj uwagi kim on był, może to jakaś ważna osoba która Cię chce odwrócić od złego. Ja bym na twoim miejscu, zaczął szukać go i bym wytrząsnął z niego kim on tak naprawdę jest.

 

Jimmy – Ajj tam, zwykły starzec, nie liczący się w ludzkim otoczeniu, normalny śmieć tyle mam do powiedzenia na ten temat, bardziej mnie interesuje wygrana na następnych paloozach niż rozmyślanie nad tym obdartusem.

 

Pierre – No cóż, tak myślisz ty, ja tylko powiedziałem co ja sądzę a ty rób co chcesz. Musimy iść w końcu nie możemy siedzieć w tym barze w nieskończoność, na pewno masz przeciwnika na walkę na następnej paloozie i mnie ciekawi kto to jest.

 

Jimmy – Od kiedy ty taki ciekawy się zrobiłeś hęęę? Dobra, mówisz, że oni są taki ekspresowi z tym dostarczaniem następnych przeciwników na gale to idziemy zobaczyć, ale jak tylko nic w skrzynce nie będzie, to wtedy się martw o swoją pryszczatą pupę.

 

Gdy Jimmy i Pierre szli do domu Jimmy’ego, nagle w jednej z alejek zobaczyli postać która stoi wprost obrócona do nich, i wymachuje rękami jakby chciała coś im ważnego powiedzieć, gdy ta postać skończyła gestykulować, szybko zniknęła w labiryncie alejek i więcej już nic nie zobaczyliśmy.

 

Jimmy – Co to do cholery było?!(po dłuższej chwili namysłu) Aaaa, już wiem pewnie ten biedak, prześladuje mnie i nie chce mi dać spokoju, niech spieprza gdzie yyy… te… raki ziiimują.

 

Pierre – Jak już Ci mówiłem, ty jego traktujesz jak jakiś żart ja bym tego tak nie brał w końcu z tego co mi opowiadałeś, gość naprawdę chce ci pomóc.

 

Jimmy – Dobra, skończmy już o nim rozmawiać bo cały dzień nam zleci.

 

Jimmy i Pierre dochodzą do furtki, Jimmy wyjmuje ze skrzynki List, kamera robi maksymalne zbliżenie i widać napis, „WrestlepaloozaXCVII, Przeciwnik”. Jimmy rozrywa kopertę i zaczyna coś mamrotać pod nosem.

 

Jimmy(mamrocze) – Mhmm… szssps. Flying… Table…(Pierre zaczyna się niecierpliwić i zagląda przez ramie Jimmy’ego).

 

Pierre – A więc to tak! Następnym… A nie znów będziesz walczył z Flying Man’em, I znów go zniszczysz w ringu, tak jak Izzy Nilsen’a.

 

Jimmy – Nie przypominaj mi o nim, gdy tylko myślę o nim zaczyna mi się przypominać SeBa ze swoim hełmem i o naszej przegranej z Izzy’m…

 

Pierre – No cóż, ale nieprawdaż? Pokonasz go, zniszczysz go na kwaśne jabłko, nie będzie miał gdzie „Latać” na tym ringu. Podsumowanie, Latający człowiek, oczywiście będzie latał, z ringu i na ring.

 

Jimmy – Dobra, skończ wreszcie będę mógł pokazać co umiem, Puchar szczęściarza nie z pomyłki powędrował w moje ręce.

 

Gdy Jimmy chce już wyrzucić list, czuje, że powinien tam jeszcze raz zaglądnąć i zobaczyć czy tam niczego nie przeoczył. Jimmy jeszcze raz zagląda do koperty i wyjmuje malutką pogniecioną kartkę, kamera robi zbliżenie i widzimy, podpis „Jobber#2”, Pamiętaj o Komitecie Centralnym!

 

Jimmy – Cholera, jak on to tutaj wcisnął! Nie dość, że na gali mi o tym mówił to jeszcze teraz mi o tym przypomina. Chce, żebym odbudował Komitet Centralny. Koniec z górowaniem SeBy...

 

Pierre(wzdycha) – Huhu co się porobiło, ma Ciebie za wzór. Przyjmij tą ofertę, lub przemyśl bo warto, w końcu, widzicie SeBa jest Feldmarszałkiem a przez niego przegraliście walkę. Tak więc warto to przemyśleć.

 

Jimmy – No pewnie, że przemyślę! Tylko, SeBa, będzie pewnie płakał, że ja zreaktywowałem Komitet Centralny a on siedzi w jakiejś Armii Prus Wschodnich. No cóż jak będzie się przeciwstawiał, to będe musiał zastosować ostrzejsze środki, aby go uciszyć. Teraz, trzeba myśleć o gali musimy jechać do Łodzi, radziłbym Ci się porządnie wyspać za 2 dni wyjeżdżamy.

 

Pierre – No cóż jesteśmy razem, złączeni na całe życie(Pierre zaczyna się śmiać)

 

Jimmy – Ty się nie śmiej, bo i tak bardziej wolę moje pięknisie kobieciusie które mam u siebie w domu na ścianach niż Ciebie. Dobra idź już zanim powiem za dużo.

 

Jimmy i Pierre się rozstają

 

2 Dni później

 

Jimmy dochodzązec z Pierr’em, zauważa, że się odbywa jakiś koncert charytatywny, Jimmy łapie za mikrofon i zaczyna przemówienie.

 

Jimmy – Pewnie każdy myśli, że ja się nie liczę, że jestem najsłabszym ogniwem, otóż nie! I pokaże to w następnej walce a to co o mnie sądzicie się nie liczy. Będę mógł w końcu stanąć jeden na jednego, z człowiekiem którego nie cierpię i to w mojej szczytowej formie. Już raz jego pokonałem, lecz nie jeden na jednego i zabrałem z jego rąk ten oto Puchar Szczęściarza (nagle Jimmy zaczyna wpieprzać się w słowa Jimmy’ego)

Pierre(krzyczy) – Jimmy co ty wyprawiasz, chodź tutaj bo nam pociąg ucieknie!

 

Jimmy(kontynuuje nie zwracając uwagi na to co Pierre krzyczy) – Ci co obracają się do mnie tyłem poczują niedługo moją potęgę i siłę BÓJCIE SIĘ!

 

W tym momencie Pierre zabiera Jimmy’ego za fraki, a ludzie się patrzą na niego jak na niedorozwiniętego umysłowo, nie wiedząc o co chodzi.

 

Po nieokreślonym czasie

 

Jimmy i Pierre dojeżdżają do Łodzi i wychodzą z pociągu kierując się w stronę hali w której ma się odbyć WrestlePalooz’a XCVII, gdy dochodzą do wejścia zauważają, jakieś osoby ubrane w szykowne garnitury

 

Ochroniarz – Ty nie możesz, ty możesz(ochroniarz odpycha lekko Pierre’a)

 

Jimmy – Ale on jest ze mną

 

Ochroniarz – Niech się pokieruję w inne wejście.

 

Pierre – Dobra nie ma co rozmawiać z nakoksowanymi gośćmi, bo wiesz co o nich mówią?

(Jimmy przytakuje kiwając głową i z lekkim uśmiechem)

 

Jimmy – To do zobaczenia po Wrestlepalooz’ie.

 

Jimmy wchodzi do hali i na górze przy samej górze, już czeka na niego Ulryka aby przeprowadzić z nim ostateczny wywiad, co zrobi dla Latającego człowieka i w ogóle, Jimmy pewnym krokiem wchodzi na schody, gdy dochodzi do schodów zaczepia go wiadomo kto…

 

Ulryka – Witam…

 

Jimmy(przerywa) – Tak wiem co chciałabyś zrobić, jak się domyślam przeprowadzić ze mną wywiad, jakie mam zamiary na walkę Wrestlepalooz’a. Powiem Ci trzy słowa Zniszczyć, Spalić, Zgnieść. Chyba, nie myślisz, że jakiś Latający Człowiek mógłby ze mną wygrać… Bez przesady…

 

Jimmy odchodzi patrząc się prosto przed siebie a obraz coraz bardziej ciemnieje

 

 

-----------------------------------------------------------------------

RP pojawił się Taki, nie było sensu przedłużać wrzucenie RP'a, bo pewnie nic ciekawego bym nie wymyślił i jeszcze mógłbym przez przypadek usunąć swojego RP'a :twisted: tak więc RP jest jaki jest. ;) Komentarze mile widziane.

7894118684ede4cf290d46.jpg

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mu

    1

  • nasjazz

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

  • HcK

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

taki to ten RP nie jest. :)

 

Czytało się go dosyć przyjemnie, ale po raz kolejny zabrakło mi tu jakiegoś rozbudowanego speechu. W tej kwestii nawet twój przeciwnik, którego RPa czytałem przed chwilą odrobinę bardziej się postarał. Dobrze jednak, że odniosłeś się też do sytuacji panującej w federacji. Podobał mi się również dialog z bezdomnym. Gdybyś trochę więcej miejsca poświęcił dla swojego przeciwnika byłoby naprawdę całkiem dobrze.

Nie płakałem po CM Punku

18909757064dbdb1458cbe1.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

po raz kolejny zabrakło mi tu jakiegoś rozbudowanego speechu.

 

nic dodać , nic ująć . jeśli do tego wszystkiego dorzucisz speech jaki taki to będzie to już kompletna erpozka . i weź to czytaj : idzie w dobrą strone ale bez speechu średniawka . :/

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ty się nie śmiej, bo i tak bardziej wolę moje pięknisie kobieciusie

 

OMFG ;P przesłodziłeś z tym .

 

Generalnie fajnie się Ciebie czyta, dość rozbudowane to jest, ale tak jak nas i Mu pisali speech, speech i jeszcze raz speech. Latających mężczyzn jeszcze nie czytałem, więc nie wiem jak u niego to wygląda, ale pamiętaj o tym. :)

 

PS Zostaw to "sayounara" w spokoju ;P

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...