Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Najciekawsze I Najgorsze Feudy.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  395
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.06.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Siema Jeśli temat był to proszę o usunięcie.Gdy szukałem nie było takiego.

 

wg. Najlepsze feudy to zdecydowanie

1.The Rock i Stone Cold

Kto nie lubi ich w ringu? Nie dość że w ringu świetni to Mic skille także niczego sobie .

Wspólne piosenki , To było coś !

2.Edge vs The Undertaker

Feud Wprost genialny .Niedość że większość walk toczyła się o WHC to poziom był Znakomity !

I oczywiście zakończenie Wspaniałym HiAC SummerSlam 2008 gdzie to "Grabarz" Posłał Edga Do "piekła" !.

Najgorsze to przede wszystkim

1.John Cena vs JBL

Przyznaje ! Motyw z Street fightem był świetny ale oczywiście wwe musiało zwalić First Blood Który zniechęcił mnie do Ich Feudu :/

 

Oczywiście zapraszam do dyskusji !

15733752564c2c578fdaea8.jpg

  • Odpowiedzi 19
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • mrtwig

    2

  • RR

    2

  • Ceglak

    1

  • Beholder

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  728
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.11.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

najlepsze :

 

raven i sandman , mankind i undertaker ,sting i bret hart w wcw , edge i undertaker

 

najgorsze :

 

na pewno hbk i jbl , cena vs jbl tez

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w żadnym innym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów,bez podawania przyczyny.

15526227894b75c90031222.gif


  • Posty:  1 470
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najlepsze

1. Sting kontra NWO, czyli moje złote czasy markowania podczas złotych czasów WCW

2.Inwazja zawodników WCWi ECW na WWF- jeszcze Shane wyglądał jak młokos lubiący dostawac baty na ringu :lol: Czy był to dobry feud? Na pewno jakieś rozwiązanie tymczasowe, przy aż tak zwiększonej liczbie wreslerów w federacji. Jest wiadome, komu kibicowałem i jakie mam odczucia po całej inwazji. :(

Roots Rock Reggae

Odpowiedz mi kim jestem!?!

173694779448d910b615175.jpg


  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najciekawsze:

 

1. Sting vs nWo - właśnie w tym czasie zaczęła się moja przygoda z wrestlingiem. Kochałem Stinga, ale markowałem też totalnie dla nWo i w szczególności dla Hogana, który co prawda pojawiał się raz na ruski rok na nitro żeby dać speecha ale mimo, że nie rozumiałem co gada, to sam jego głos wywoływał u mnie emocje.

 

2.Tiger Mask I vs Dynamite Kid - mimo, że feud toczył się na początku lat 80, to dopiero jakiś rok temu udało mi się go prześledzić. Nie śmiałem nawet marzyć o walkach na takim poziomie. Początek lat 80 nie był zbyt piękny dla wrestlingu, w ringach mało się działo, walki były długie i nudne... ale ci dwaj panowie pokazali mi jak wygląda wrestling na najwyższym poziomie. Obaj walczyli tak jakby wyprzedzali innych o jakieś 10 lat, o czym już z resztą wiele razy pisałem.

 

3.Masato Tanaka vs Mike Awesome - 11 walk i tylko 1 poniżej 4 gwiazdek. Zmiany pasów wagi ciężkiej, batalie o tytuły tagów.. Obaj utwierdzili mnie w przekonaniu jak zajebistymi wrestlerami byli. Nawet ich walka z 2005 roku, kiedy to Awesome jak wiadomo nie był już w szczytowej formie, zjadła mnie totalnie.

 

4.Raven vs DDP - Gdyby nie ten feud, to nie wiem jakby potoczyła się dalsza kariera DDPiego. W prawdzie był on już wtedy po US Title i zacnym feudzie z Macho Manem, ale ten konflikt jakby otworzył mu drogę do main eventów. Walki były świetne pod względem ringowym, a jak wiadomo Raven z jakichś wybitnych umiejętności nigdy nie słynął. Wspaniałe czasy dla wrestlingu!

 

 

Najgorsze:

1.Alianci vs WWF - Totalne szmacenie gwiazd z WCW i ECW. Tak na prawdę to wybić udało się po tym fedzue, tylko 2-3 osobom a reszta podzieliła los Page'a . Kompletnie nieudany feud.

 

2.DDP vs Undertaker - nie wiem kto wymyślił tak zjebany gimmick dla Page'a . Dno na max.

 

3.DX 2006 vs McMahons - Reaktywacja D-Generation X okazała się totalnym krapem, dla spragnionych dobrego jajcarstwa fanów. Wszystko stare, nieśmieszne i momentami żałosne. Feud ten utwierdził mnie w przekonaniu, że owy rok był jednym z najgorszych w historii WWE.

14078636424fdfa1a4c8062.jpg


  • Posty:  531
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.11.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

This topic is good idea.

 

Najlepsze feudy wg Andrew'a199 to:

 

1. Stone Cold Steve Austin vs Hart Fundation z 1997r. - pięknie prowadzony, obfitujący w niezwykłe pojedynki (chociażby niezapomniany submission match z WM 13), niesamowita chemia w ringu w czasie potyczek między grubiańskim Austinem a oddziałami ''Stampede Boys'' działała na mnie wtedy jeszcze 10-cio letniego marka jak magnes, coś nie do opisania. Ubóstwiałem Breta i Steve'a i dlatego też każda walka z udziałem zwaśnionych stron była dla mnie niesamowitym doznaniem, których nie dostarczył mi już żaden późniejszy feud. Wzajemna ''nienawiść'' wyniosła feudujących do rangi niemalże bohaterów narodowych, Austin dręczył przecież największego Kanadyjczyka pracującego w WWF a Amerykanie uważali że to Stone Cold jest męczennikiem gdyż musiał samotnie (choć nie zawsze) stawiać czoła agresorom-obcokrajowcom.

 

2. Kurt Angle vs Chris Benoit 2001r. - feud ten co prawda nie porywał jakimś nie zwykłym klimatem, jednak w moim odczuciu pod względem tego do jakiego widowiska dochodziło w czasie ringowych pojedynków nic nie przebije. Walki takie jak chociażby ta na RR 2001r. czy z WM17 to jedne z najlepszych pojedynków jakie kiedykolwiek widziałem i z chęcią bym jeszcze zobaczył. Amen

 

Najgorsze feudy :

 

1. Perry Saturn vs Raven 2002r. czyli feud o mopa. Głupota bookerów zabiła coś co mogłoby być ciekawe. Przecież dwóch tej klasy zawodników mogłoby spokojnie zrobić feud roku (może przesadziłem). Jednak jakiś idiota napisał w skrypcie że Raven musi złamać Perry'emu serce, co ten posłusznie wykonał łamiąc obiekt wrestchnień Saturna czyli mopa pieszczotliwie nazywanego ''Moppy'' na kolanie. Totalny kretynizm którego nic nie przebije.

 

2. Hulk Hogan vs The Warior z 1998r czyli ''perełka'' WCW kto to widział pewnie zgodzi się z moim typem. Dwie legendy ( crap'u? ) razem w ringu czyli ''Hulkowanie'' vs ''syndrom Warriora''. Jakiś kretyn odgrzał tak zepsuty kotlet i wszyscy dostali niestrawności.

Edytowane przez Andrew

  • Posty:  1 197
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To tak:

 

Najlepszy feud:

 

Hulk Hogan vs Andre The Giant

Hmm... Przypomnijcie sobie te czasy Wrestlemani 3 kiedy to Andre The Giant wywołał feud z Hulkiem. Zawsze sobie pomagali i byli dla siebie mili, a tu taką niespodziankę naszykowali bookerzy. Co do walki na Wrestlemani nie wiem co o niej myśleć, ale wiem że była to jedna z najlepszych walk. Oglądałem tę walkę ostatnio w Vintage Colleciton i było to miłe gdy Hulk Hogan pokonał Andre The Gianta. Szkoda, że już nigdy nie zobaczymy takiego feudu.

 

Oczywiście, było bardzo dużo ciekawych feudów w wykonaniu: The Undertakera, The Rocka, SCSA, Stinga, Big Showa, Breta Harta, Shawna Michaelsa czr Rica Flaira.

 

Jednak ten wyjątkowe mi się podobał i na zawsze zachowam go w swojej pamięci.

 

Najgorszy feud:

Nie ma co się dziwić, że najgorsze feudy są obecnie w WWE. Do najgorszych zaliczam feud: Batisty z The Great Khalim w 2007 roku. Nic specjalnego ostatnia walka na PPV, też bez sensowna. Ten cały skok Batisty z klatki na klatkę, aż mi się płakać chciało, no ale cóż w, końcu Batista to cioto. Jest wiele słabych feudów i nie mam zamiaru wypowiadać się na temat wszystkich, ponieważ musiał bym pisać do 18.00.

Ogólnie WWE zeszło na psy i bookerzy nie potrafią zorganizować ciekawych feudów. Chociaż nie, które są na prawdę całkiem fajne.


  • Posty:  66
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mając 14 lat na pewno pamiętasz Wrestlemanie 3... :lol:

  • Posty:  763
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mając 14 lat na pewno pamiętasz Wrestlemanie 3... :lol:

 

 

czyać nie umiesz?

 

Oglądałem tę walkę ostatnio w Vintage Colleciton

 

 

Napisał wytaźnie.Więcej sie nie pruj jak stare gacie.

Gdybym miał nowotwór nazwałbym go [you]

  • Posty:  66
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zobaczył jedną walkę w Vintage Collection i wywnioskował ze był to najlepszy feud w historii wrestlingu... Czytać umiem bardzo dobrze ale ty mógłbyś popracować nad pisownią i nad interpunkcją.

  • Posty:  789
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

rzecz pierwsza - w dzisiejszych czasach, mozna na necie zebrac walki, speeche, elementy backstage by - jesli ktos bardzo chce - miec przekrój calego feudu. Więc niema co sie rzucac do kogos ze opowiada o wydaerzeniach ktore dzialy się jeszcze zanim plemnik z ktorego powstał wytworzyl sie w lewym jądrze jego ojca. Inna sprawa, ze ogladanie i ocenianie feudu na podstawie jednej walki i/lub skrótu zz tegco co sie dzialo poprzednio nie daje pelnego wgladau na sprawe.

 

Moje feudy:

Ulubione z WWF/WWE to:

HBK vs Razor Ramon - o pas Intercontinental.

Owen vs Bret Hart

Bret Hart vs Stone Cold ( tutaj ten sdecydowanie no.1)

Bret Hart - vs Yokozuna

 

z WCW:

Sting vs Vader,

Sting vs Flair ( czasy, gdy Sting chwilowo sprzymierzyl sie z Flairem, by potem zostac zdradzonym i dzieki temu przydac sie do odtworzenia 4 Horsemen)

Outsiders vs WCW ( do dwóch waznych momentów: ukazania sie Masterminda: czyli Hulka Hogana w przymierzu z Outsiders, oraz do pozyskania Bishoffa dla nWo)

"Plaga dysleksji wśród mlodzieży, jest tylko, uprawomocnioną lekarskim stemplem, plagą lenistwa umysłowego"

 

"Kwestię wolności w internecie można włożyć Ad ACTA" - 25 January 2012

 

Now Heaven Has Some LATINO HEAT

1326192738437791faa06bf.gif


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. na pewno moj zloty wiek wrestlingu czyli nWo vs WCW, ale tylko do pewnego momentu. Pierwszym takim momentem byla utrata pasa przez HOgana na rzecz Goldberga, po prostu nic juz nie bylo takie same potem.

 

2. Rick Steiner vs Scott Steiner i Buff Bagwell - pare scen zapamietalem do teraz. Placzacy Buff czy Scott naprawde wtedy dobrze odegrali swoje role, chociaz wiedzialem ze i tak za chwile sie zwroca przeciw Rick`owi uwazalem to za role na Oscara :)

 

3. Czasy Corporation vs Face`owie calego swiata, a dokladnie Survivor Series i The Rock zdobywajacy tytul w finale przeciw Foley`owi. Nie spodziewalem sie takiego finalu i pozniejszych wydarzen, co dalo piekny feud Rock/Mankind

 

 

Do najgorszych ciezko mi sie przylozyc, bylo wiele, ale naistotniejsze sa te ktore powinny byc wielkie z racji wrestlerow w niej bioracych udzial i ich pozycji w federacji, czyli walki o najwyzsze tutyly i tutaj na pewno wpisze Russo i jego pajacowanie z w main eventach WCW. Feud New Blood vs Milionerzy to najwieksza porazka jaka swiat widzial(poza INWAZJA ECW/WCW na WWF, ale tutaj nie bede sie odzywal bo nie sledzilem tego dokladnie). Pierwszy raz w historii ktos kto mial uchodzic i powinien uchodzic za face`a wyszedl na heela i New Blood stala sie tarcza zbierajaca uderzenia a Milionerzy ktorzy mieli oddac pochodnie utrzymali sie przy niej dluzej zaklocajac naturalny "Ekosystem" wrestlingowego swiata, gdzie po ich odejsciu mlode gwiazdy byly niewypromowane i niewiarygodne

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  411
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.05.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Skupię się póki co na najgorszych.

 

Austin Starr vs Senshi (TNA)

 

Dwóch bardzo dobrych workerów, wydawałoby się, że taki feud wyjść nie może...a jednak, bookerzy TNA się postarali - Austin w kretyńskim gimmicku i Senshi nie dający wówczas z siebie nawet połowy tego co w ROH + słąbiutki booking walk (nie wiem czy rozpisane było coś ponad to, kto ma wygrać...) po prostu zrobiły ten feud niemożliwy do oglądania. O beznadziejnych finiszach tych kilku nieszczęśliwych walk, nawet nie wspomnę...

 

Abyss vs Sting (TNA)

 

Feud oscylujący w walki pokroju 'Prison Yard Fight', czy 'Last Right Match' (coś takiego), czyli beznadziejnie głupie gimmick matche których w TNA nie mało. Abyss przez cał feud był oczywiście uderdogiem i Stingowi jobbował, co tylko dodatkowo zniechęciło mnie do tego feudu.

 

Eric Young vs Robert Roode (TNA)

 

Feud ciągnął się niczym ,,Moda na sukces". Pamiętam chyba z 5 czy 6 walk tych panów toczonych na tygodniówkach i kolejnych PPV. Beznadziejne story, w ringu bardzo przeciętny work... może nie wymieniałbym tego feudu, gdyby tylko nie trwał tak nieprzyzwoicie długo...

 

Christian Coalition vs Angle Alliance (TNA)

 

No tak, stają naprzeciwko siebie dwie frakcje... zaraz, JAKIE FRAKCJE? Chrisitna Coalition składający się z Christina i Tomko i AA w skład którego wchodził Kurt + jego żona. No i AJ z początku należący do CC, później nie mogący zdecydować się do której ,,drużyny" się przyłączyć (no i mieliśmy ultrazabawne segmenty dziejące się w domu AJa, gdy ten zamknął się w pokoju, przerażony perspektywą podjęcia wyboru). Potencjał feudu był nawet spory (powinien on poróżnić heelów federacji, byłoby to coś nowego, bo przecież badguye zazwyczaj trzymają razem), ale spłycono go do rywalizacji między czterema osobami na krzyż. Średnie walki, żenujący backstage, no i jeszcze AJ w swoim idiotycznym gimmicku...

DGUSA Freedom Fight Highlights http://www.youtube.com/watch?v=qekttdFCC20

1120776568498aade65c5a3.jpg


  • Posty:  464
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.03.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Mi sie podobal feudy rodziny Makmenow( w tym bodajze fatal 4 way match na ktorym ppv).

 

Ale najbardziej markowalem Kane'owi, gdy walczyl z bratem, jeszcze w czasach jego swietnosci. Ogolnie, Kane vs Undertaker feudy byly ciekawe, nawet, gdy taker w nich nie uczestniczyl :D


  • Posty:  40
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najlepszy feud to według mnie feud shawn michaelsa z chrisem jericho

 

a najgorszy feud to johna ceny z jbl

Rey Mysterio rulez! Booyaka!

11640631814a449ca73ca09.jpg


  • Posty:  45
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.02.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najlepszy feud z roku 2008 to na pewno Edge vs. The Undertaker

 

Najgorszy Khali vs. Hunter (zakończona słabą walką na SummerSlam 2008)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Będę musiał nadrobić, choć już komentatorzy w meczu LAL wspominali o tym, więc wiedziałem co się kroi. Oglądałem z nocy na razie mecz Lakersów i potwierdzili, że bez Lebrona może nie są lepszą druzyną, ale na pewno bardziej zbalansowaną. Duet Luka-Reaves są ich szansą w kolejnych sezonach na miśka, oczywiście jeśli odpowiednio ich obudują - tak jak to zrobili w Dallas z Luką. Wrócił vibe z początku sezonu w Lakers - w zasadzie od pewnego momentu bawili się z Edwardsem i spółką, La Zabawa
    • Grok
      Sobotonny odcinek AEW Collision przyciągnął średnio 370 000 widzów na TNT – to wzrost o 1,4 procenta w porównaniu z poprzednim tygodniem. Jest to drugi najniższy wynik widowni dla tego show od 24 stycznia. W kluczowej grupie 18-49 Collision zanotował rating 0,05. To spadek o 16,7 procenta względem zeszłego tygodnia i najniższy wynik w tej demografii od odcinka z 24 stycznia. Program musiał zmierzyć się z potężną konkurencją: Fox nadawał World Baseball Classic, który przyciągnął największą wi
    • Bastian
      W głównym rosterze odliczanie do WM42, a i w NXT spory młynek, bo na horyzoncie Stand&Deliver, potem sezon po WM i pewnie kilka osób trafi na RAW lub Smackdown. Długa kolejka chętnych do głównego tytułu zarówno u pań, jak i u panów. Jacy Jayne ma pas, za tydzień walka z Sol Rucą i Zarią, chętne na kolejne szanse są Lola Vice (który to już raz?) i Kendal Grey. Ciekaw jestem, kto wygra za tydzień w Houston. Koniec panowania Jayne wydaje się bliski, ale mogą ją zostawić z pasem do Stand&am
    • GGGGG9707
      A tego to nie sprawdzałem nawet ale w takim razie to kolejna nędzna próba samoobrony przez WWE. Dziwna strategia zamkniętej twierdzy udając że wszystko jest super a negatywne opinie to tylko hejterzy, ludzie którzy nie mają pojęcia o biznesie albo boty. Bardzo słabe pojęcie ale z drugiej strony nie dziwne po tym co TKO odstawia. Ostatnio sobie pomyślałem jaki może być ich następny krok aby obrzydzić wrestling i w sumie po tym jak rok temu weszły stoły sponsorskie, była drabina sponsorka (w
    • Grok
      Piątkowy odcinek WWE SmackDown na USA Network przyciągnął średnio 1,19 miliona widzów, co oznacza spadek o 13,7 procenta w porównaniu do poprzedniego tygodnia. To najniższa widownia, jaką SmackDown zanotowało na USA od 23 stycznia – czyli przed wprowadzeniem przez Nielsen nowego sposobu liczenia wskaźników za pomocą systemu Big Data + Panel. Odcinek skupiał się na skutkach wydarzeń z gali Elimination Chamber i zmianie mistrza WWE Championship, gdy Cody Rhodes pokonał Drew McIntyre. Wskaźnik w g
×
×
  • Dodaj nową pozycję...