Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Destination X 2009


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/5/50/Destination_X_(2009).jpg/548px-Destination_X_(2009).jpg

 

KARTA

 

TNA WORLD HEAVYWEIGHT TITLE MATCH

Kurt Angle vs. Champion "The Icon" Sting

 

POWRÓT ULTIMATE X

Uczestnicy zostaną podani później

 

OFF THE WAGON CHALLENGE FOR THE TNA WORLD TAG TEAM CHAMPIONSHIP

Team 3D vs. champions Beer Money, Inc

 

KNOCKOUTS CHAMPIONSHIP MATCH

Sojo Bolt vs. champion Awesome Kong

 

Samoa Joe vs. "Big Poppa Pump" Scott Steiner

 

+ Finał konkursu "One Night With ODB"

 

---

 

Przed nami PPV, które w zamierzeniu miało być poświęcone zawodnik X Dywizji. Niestety pozycja X Dywizji sprawia, że ciężko sklecić na kartę więcej niż jedną walkę z ów dywizji, dlatego też TNA pragnie nam to wynagrodzić i przez to powróciła najlepsza (myślę, że inni się ze mną zgodzą) innowacja walki, którą stworzyło TNA. Najprawdopodobniej TNA kolejny raz (dwa razy w Street Asylum/Terror Dome, jak też raz na Turning Point) wepchnie do tej walki kilku (kilkunastu chyba nie) zawodników. Z racji, że to Ultimate X nie spodziewam się jakiegoś gniotu. Ciekawi mnie rola Suicide'a, który ma chyba chrapkę na pas, pamiętajmy również, że Homicide ma walizkę :) Poczekajmy do niedzieli.

Najważniejsza walka, czyli kontunuacja feudu pomiędzy Stingiem a Kurtem. Ciężko coś obstawić, myślę, że Kurt mógłby wygrać pas i później feudować z kimś dalej, z resztą mówi się o walce Sting vs Foley na Lockdown i nie sądzę, by mogłaby się ta walka odbyć z pasem na szali. Zmiana mistrza jest potrzebna, aczkolwiek ostatnio Sting w moim odczuciu jakoś bardziej znośny się staje. Fajerwerków raczej nie będzie, ale słabo też nie powinno być.

W walce Beer Money vs 3D obstawiam dyskwalifikację. Możliwe, że to zalążek feudu (ba, nawet najprawdopodobniej to zalążek feudu), niestety w tym storyline DQ jest chyba jedynym wyjściem w sytuacji (raczej TNA nie będzie się bawić odwoływanie decyzji ze zwolnieniem któregoś Dudleya). Jaka walka? Też raczej bez fajerwerków.

Nie podoba mi się ostatnio, że nowe kobiety w TNA promuje się od razu title shotem. Najpierw Taylor, teraz Bolt. Wiele mówi się o problemach Kong, chociaż skoro nie chcieli dać pasa dla ODB, do dlaczego mieli go dać dla Sojo. Chyba tylko by przypushować Bolt. Nie powinno obejść się bez interwencji Khan bądź Saeed.

Jak odbieracie nowego Joe? Szczerze mówiąc - średnio mi pasuje taki Samoańczyk, lubiłem go innego, takiego sprzed reignu - spokojny, ale w ringu zabójczy. Na początek feud ze Steinerem. Scotty ostatnio mnie zaskakuje, ponieważ jest w naprawdę dobrej formie. Z Petey'em robił dobre walki. Uważam, że Joe pojedzie Scotta, tylko po to, ażeby później wziąć na widelec Kevina Nasha.

Na razie nie ma oficjalnie zatwierdzonej walki Bookera z AJ'em, ale raczej możemy być pewni, że ostatecznie znajdzie się na karcie. Tak samo walka Abyssa z Morganem.

Jak zapowiada się owo PPV? Komentujcie :)

  • Odpowiedzi 15
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Second

    2

  • -Raven-

    1

  • nightwatcher

    1

  • wilq_7

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do tego ze Suicide wystapi w Ultimate X Matchu to juz mamy 99% szans, tylko jako kto? Kaz juz wyleczyl kontuzje czy Daniels zajmie jego miejsce? Walka o TNA HW Champ powinna byc dobra chociaz nie mozemy oczekiwac wiele. Ja bym chcial zeby pas zmienil wlasciciela i umocnil pozycje Mafii bo wkoncu teraz MEM z odsunietym Stingiem to nie MEM. To on to wszystko zaczal wiec troche glupio by bylo gdyby odszedl... Walka o Pasy Tag Team zakonczy sie DQ jak kolega wyzej napisal poniewaz nei widzi mi sie zeby TNA zwolnilo przywracalo kogos z Beer Money albo Teamu 3D spowrotem bo tak i juz. Co do KnockOuts. Z uwagi na kontuzje Kong walka moze byc slabsza ale jezeli obie Panie sie postaraja to moze im cos wyjdzie. Walka Joe vs Steiner zakonczy sie zapewne wygrana Joe i nastepnie spowoduje to walke Joe vs Nash. Co do reszty walk ktore sa nieoficjalne to w walce o Legend Champ stawiam na AJ a w walce Morgana z Abbysem na Morgana. End.

5944677854b349bd3406ba.png


  • Posty:  226
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.03.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

TNA WORLD HEAVYWEIGHT TITLE MATCH

Kurt Angle vs. Champion "The Icon" Sting

 

Kiedy dwie legendy legendy wrestlingu spotykają się na ringu można oczekiwać, że wyjdzie z tego conajmniej znośny pojedynek. MEM się troszeńkę posypało i potrzebuje silnego championa więc sądzę, że Kurt zdobędzie pas. Sam feud prowadzony całkiem fajnie.

 

POWRÓT ULTIMATE X

Uczestnicy zostaną podani później

 

Krótko mówiąc: musi wyjść świetna walka. Pewnie zobaczymy w niej Gunsów, Machismo oraz Creeda i może LAX. Jeżeli trafiłem z typami to będzie OK. Ciekawi mnie czy wrzucą do walki Suicide'a. Ostatnio "Samobójca" lubi pozować z X-Division Title więc jest szansa na feud z MMG.

 

OFF THE WAGON CHALLENGE FOR THE TNA WORLD TAG TEAM CHAMPIONSHIP

Team 3D vs. champions Beer Money, Inc

 

Jak się skończy inaczej niż przez DQ to się zdziwię. Tagi solidne, ale jakoś mi się nie widzi ta walka.

 

KNOCKOUTS CHAMPIONSHIP MATCH

Sojo Bolt vs. champion Awesome Kong

 

Kong jest cierpi na kontuzje pleców więc to dobry moment na odebranie jej pasa, ale skoro ODB walczyła z Kong trzy raz i za każdym razem przegrywała to jakoś nie widzę Sojo jako nowej mistrzyni. Troszeńkę za mało jest jeszcze na to wypromowana, choć kto wie?

 

Samoa Joe vs. "Big Poppa Pump" Scott Steiner

 

Kevin Nash już czeka na Lockdown, więc nie widzę innego wyjścia jak wygrana Joe. Walka może być całkiem ciekawa, bo Scotty jest ostatnio w całkiem dobrej formie. Co do nowego wizerunku Joe to muszę zobaczyć jak go będą bookowali. Przy nowym "brutalnym" wizerunku to raczej go nie widzę w pojedynkach z weteranami, a w szczególności z Kevinem Nashem, który nawet z bieganiem (może raczej szybkim poruszaniem się) po ringu ma czasami problemy.

 

+ Finał konkursu "One Night With ODB"

 

W reklamówkach pojawił się Shark Boy więc może "That's The Fishing Line"

8340093214bd433ee67ca9.jpg


  • Posty:  236
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wypowiem się tylko na temat walki Ultimate X. Suicide X Division Champion? Daniels (bo po ostatniej akcji wnioskuje że on się wcielił w Samobójcę) pokazał niewiele, kilka uderzeń, to coś co ma zastąpić DOA... ostatnia akcja jakaś taka normalna... Może wreszcie stworzą jakąś ciekawą walke One on One z Suicidem bo chce zobaczyc wkoncu DOA!

5944677854b349bd3406ba.png


  • Posty:  191
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Destination X, czyli ciąg dalszy staczania się TNA na dno ;)

 

1. BEAUTIFUL PEOPLE vs. TAYLOR WILDE & ROXXI & THE GOVERNOR - walka była ok, jak na ostatnie standardy pań w TNA, jednak nic specjalnego. Na otwarcie spodziewałem sie czegoś lepszego. Poza tym, dlaczego Madison Rayne tuż po turnie i dołączeniu do Beautiful People została zajobbowana? Głupi booking.

2. ERIC YOUNG vs. BRUTUS MAGNUS - Eric bardzo sie starał wyciągnąć z Magnusa ile tylko sie dało, ale koleś jest tak zielony, że nawet sam HBK nie byłby w stanie poprowadzic go do dobrego pojedynku. Angol spieprzył chyba każdy możliwy spot, wyglądał bardzo nieporadnie w ringu. Brutusowi przewiduje kariere podobną do Kozlova, po tym jak TNA zorientuje sie, że z niego nic nie będzie, zastopują mu push i będzie coraz częściej jobbował.

Następnie mieliśmy kompletnie bezużyteczny segment z Bashirem, który nie nadawał sie nawet na Impact, a co dopiero na PPV.

3. MATT MORGAN vs. ABYSS - mówiąc krótko: straszne nudy przez całą walkę, na końcu Abyss jak zawsze ląduje w pinezkach. Końcowy bump wyglądał całkiem fajnie i efektownie, ale ile to już razy widzieliśmy Monstera lądującego w pinezkach? Na mnie nie robi to już większego wrażenia. Walka słaba.

4. AWESOME KONG vs. SOJO BOLT - kompletna porażka, mnóstwo zwalonych spotów, jedyna dobra rzecz to Awesome Bomb na Sojo. Dywizja kobiet w TNA kompletnie sie rozleciała, Awesome Kong nie ma wiarygodnego challengera, z którym mogłaby zmontowac jakiś przyzwoity pojedynek.

ONE NIGHT WITH ODB - co to miało byc? Słaba parodia randki w ciemno? Jeden z najgorszych segmentów jakie widziałem. Współczuje ludziom, którzy zapłacili za to PPV, nawet nie mogli tego przewinąc. Trwało to dobre 15 minut i było zawstydzająco głupie.

5. SAMOA JOE vs. SCOTT STEINER - nowy gimmick Samoa Joe to jakiś żart. Z niegdysiejszej wrestlingowej maszyny zrobili kreskówkę, z ogolonym łbem, ni to strzałką, ni to penisem wymalowanym na twarzy, dali jakieś obciachowe portki i luz. Sama walka nie wymaga większego komentarza. Trwała jakieś 1.5 minuty i DQ. To był powrót Joe do ringu na PPV po ponad miesięcznej nieobecności? Ach ten booking.

Potem było jeszcze lepiej, segment z Joe umazanym we krwi i błocie ze swoim nożem. Czyli co, mam rozumiec że Samoańczyk zajebał Steinera na tym PPV? :)

6. BOOKER T vs. AJ STYLES - no w końcu coś w miare dobrego na tym PPV! AJ jak zwykle harował jak wół, Booker też pracował cięzej niż zwykle. Cieszy czysta wygrana AJ'a. Fajnie, że dali mu sie trochę pocieszyc z publiką, a nie jak to mają w zwyczaju moment po pinie przechodża na backstage. Może po tym zwycięstwie TNA zacznie coś robic z Legends Title, bo póki co ten pas nie ma jakiegokolwiek prestiżu.

7. BEER MONEY vs. TEAM 3D - Roode i Storm nadal są zajebiści, Team 3D nie za bardzo. Walka generalnie podobałą mi się aż do momentu, w którym po raz kolejny dał o sobie znac okropny booking w TNA. Najpierw mieliśmy DQ, wyszedł Cornette i zarządził restart tylko po to, aby 30 sekund później po wyłapaniu przez Storma 3D był count-out. Nosz kurwa mac! Co za kretyni pracują w tym writing teamie!? Chyba nawet małpy potrafiłyby zabookowac lepiej gale wrestlingową od tych pacanów. Jedna z najbardziej bezsensownych końcówek jakie widziałem.

8. ULTIMATE X - no w końcu! Perełka w tym morzu gówna. Świetna walka, dużo efektownych spotów m.in coś na kształt dawnego finishera Kennedy'ego wykonane poza ring przez Suicide'a, powerbomb chyba Lethala na zwisającym z kabli Suicidzie, no i kozacka (choc już odgrzewana) końcówka z Danielsem lądującym na środku konstrukcji i zgarniającym w ten sposób pas. Każdy w tej walce coś pokazał, naprawde ogromny szacun dla tych gości, za to, że w środku tak beznadziejnego PPV pokazali naprawde kawał dobrego wrestlingu.

9. STING vs. KURT ANGLE - zarówno Kurt jak i Stinger się starali, to trzeba im oddac. Szczególnie Kurt, który przez większość czasu prowadził pojedynek. Mieliśmy pod koniec kilka naprawde fajnych nearfalli Angle'a. Tylko co z tego, skoro pewne było, że walka skończy się wtedy gdy wmieszają się Jarrett z Foleyem. Więc oczywiście mieliśmy typowy dla TNA nokaut sędziego (swoją drogą LOL z Jarretta - 1 clothesline Kurta raził go jak piorun i aż Foley musiał go cucic przy linach ;) ). Kolejna walka i kolejny zjebany finisz.

 

Podsumowując TNA prezentuje obecnie żałosny poziom. Destination X było beznadziejnym PPV, którego nawet świetny Ultimate X nie mógł uratowac. Booking dalej woła o pomste do nieba - mnóstwo spieprzonych końcówek, przydługie segmenty, które nawet nie powinny sie pojawic na PPV i są mocnymi kandydatami do attitude'owego WrestleSyfu (pamiętacie niedawny slogan TNA We Are Wrestling? ;) ) i ogólny słaby poziom wrestlingu to główne bolączki tego PPV. Z obecnym creative teamem TNA daleko nie zajdzie, gale TNA coraz ciężej się ogląda. Smutne jest to, że biorąc pod uwagę samą tylko karte to PPV miało szanse byc co najmniej dobre, gdyby nie wyżej wspomniany booking. Zabawne natomiast jest to, że dyskusja tocząca sie przed Destination X w tym wątku zawierała 3 (słownie: trzy) posty, co najlepiej dowodzi jakim zainteresowaniem cieszy się obecnie TNA.

17251576114d67ab5cd84bb.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Yeah, Joe zarżnał Steinera swoja maczeta, to jest to co fani wrestlingu chca ogladac!

  • Posty:  186
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Awesome Kong nie ma wiarygodnego challengera, z którym mogłaby zmontowac jakiś przyzwoity pojedynek.

 

Ja się zastanawiam kto ma być kolejną mistrzynią, która skleciła by jako-taki pojedynek i była w miarę wiarygodna. Ludzie przecież Divy w WWE prezentują się teraz lepiej od Knockouts.

 

Joe vs. Steiner

"Wielki" powrót tak? Nowy gimmick tak? Joe wrócił spaśniony, wielki z jakimś pseudo Samoańskim tatuażem na twarzy i w wielkich portkach. Niech mu jeszcze zamienią theme na jakiś tribal i zajedźcie jak Umagę...

Czyli co, mam rozumiec że Samoańczyk zajebał Steinera na tym PPV? :)

Właśnie nic takiego nie powiedzieli :P. Z tego co tam gadał to tak go okaleczył, że ho ho i w ogóle "Who's Next?" Znając życie na Impactach wszystko się okaże (raczej nic pozytywnego)

 

Booker vs. AJ

Jeden z dwóch jasnych punktów tego "czegoś". AJ zaczyna powoli odzyskiwać dawną klasę a i Booker pokazał się z całkiem dobrej strony. Wreszcie Styles wygrał coś indywidualnie (kiedy to on ostatnio coś wygrał? 2006?). Co do samej końcówki to przez chwilę myślałem, że AJ spartolił Styles Clash i Booker wylądował na karku ale na szczęście nic się nie stało.

 

Beer Money vs. 3D

Co za kretyni pracują w tym writing teamie!?

Gdzieś już tego pana na tej stronie widziałem :lol: .

Po jaką cholerę organizować tego typu stypulacje do walk jak ma się zamiar spier****ć je na całej linii?

 

Ultimate X

Walka wieczoru bez dwóch zdań. Jak to w Ultimate X spot za spotem, spotem pogania. Sliced Bread z rusztowania, Senton Bomb (czy jak to się zwało) z na podłogę, klasyczny Tower of Doom i świetne zakończenie nawiązujące do skoku Danielsa z 06'. Ach, brawo dla kibiców za chanty "Fallen Angel", jednak lepiej by trzymał się z dala od TNA.

 

Sting vs. Angle

Zapowiadało się fajnie. Konflikty Angle'a z Jarrett'em i Foley'em oraz nienawiść do Stinga. Początki rozłamu w MEM. Jarrett mówiący, że rozsądzi to sprawiedliwie.

Oczywiście musiało wyjść jak zwykle w TNA.

Już po tym Clothesline na Jarrett'cie wiedziałem, że to się czysto nie zakończy i Angle znów zostanie "wydymany" przez Jarretta. Sama walka niezbyt ciekawa, w momencie, w którym liczyłem, że zaczną się rozkręcać poleciały finishery, krzesła i koniec walki.

 

Z tego co słyszałem na Lockdown mamy mieć Sting vs. Foley, jakoś nie widzi mi się ta walka, szczególnie o tytuł mistrza świata oraz Nash vs. Joe (Starzec konta psycho grubas). Dojdzie pewnie Team Angle vs. Team Jarrett, które może wyjść jeżeli się dobrze dobierze zawodników (taa... jasne).

 

PPV samo w sobie to gniot. Poza dwoma jasnymi punktami (Ultimate X i Booker vs. AJ) nie było tam NIC wartego uwagi. NIE POLECAM NIKOMU. Od początku roku TNA prezentuje tak żałosny poziom PPV, że to już nie jest śmieszne. To zaczyna poważnie przypominać umierające WCW. Jeżeli TNA ma zamiar dalej tak traktować fanów i dobre walki ustawiać na ważniejsze gale (Lockdown, Slammiversary czy BfG) to po co robić resztę gal?

 

Zabawne natomiast jest to, że dyskusja tocząca sie przed Destination X w tym wątku zawierała 3 (słownie: trzy) posty, co najlepiej dowodzi jakim zainteresowaniem cieszy się obecnie TNA.

Jeżeli TNA serwuje nam gówno, a WWE dobre PPV to czemu się tu dziwić.


  • Posty:  753
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.07.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ultimate X - Nie będę ukrywał , że właśnie najbardziej z całej gali interesowała mnie ta walka . No i nie zawiodłem się . Mogę się o niej wypowiedzieć w samych superlatywach . Walka była toczona w bardzo szybkim tempie i ciekawa od samego początku do końca . Wszyscy panowie bez wyjątku zaprezentowali się z bardzo dobrej strony , a świetnych akcji było tyle , że trudno mi jest je wszystkie wymienić . Sliced Bread na Creedzie było po prostu cudne , podobnie jak i 2 (!) bodajże powerbomby jakie wykonał Lethal . Oczywiście najlepsze było te z lin . Końcówka należała do Suicide , należałoby zmienić powiedzenie na "gdzie trzech się bije tam czwarty korzysta :) " . Szkoda , że inne walki nie trzymały takiego poziomu ... Edytowane przez Przemek_1991

" I am born to kill, judge and condemn

I am born to win, slay and maim 'em

I am born to live, fight for glory

I am born to die ... "

1083557911497eeae0dfa61.jpg


  • Posty:  332
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.01.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. BEAUTIFUL PEOPLE vs. TAYLOR WILDE & ROXXI & THE GOVERNOR - sorry, ale przewinąłem walkę. Jak na początku sprawiało mi przyjemność oglądanie Knockout's tak teraz odpycha mnie od nich. Jednak Taylor Wilde jest zajebista :D.

 

2. ERIC YOUNG vs. BRUTUS MAGNUS - nie dość, że walka z dupy wyjęta do której zniechęciłem się jak zobaczyłem Magunusa. Po tym jak już usłyszałem theme Young'a to zrobiłem tylko jedną rozsądną rzecz... przewinąłem :).

 

3. MATT MORGAN vs. ABYSS - szczerze to chyba TNA nie wie co ma zrobić z jednym jak i z drugim. Ich feud to już dla mnie taka opera mydlana (nudna) i wliczam w to jak jeszcze bawili się tag team'y. Zamiast od razu zrobić taką walkę a nie najpierw zwykły single match i skończyć ten crap to panowie z TNA wolą męczyć nas.. widzów. Matt Morgan wygrał po Bicycle Kick'u... i kogo to niby obchodzi :roll: .

 

4. AWESOME KONG vs. SOJO BOLT - podczas tej walki próbowałem zasnąć. Sojo Bolt is hot :D.

 

ONE NIGHT WITH ODB - What the KURWA Fuck !!! Nie rozumiem tego :(. Ostatnio zastanawiałem się czy da się zrobić tak, żeby PPV od TNA ssało jeszcze mocniej... żałuję, że spytałem się. Segment trwał z 15 minut :shock: czyli tyle co main event FUCK. Czy naprawdę nie można tego było rozłożyć tych 15 do Ultimate X i Main Event'u ? Jeszcze Shark Boy starający się o randkę w ciemno z ODB. Czy on nie ma rodziny? Widzieliśmy ją w segmencie gdzie narodziła się jego nowa osobowość SCSA. Nie wiem gdzie tu logika, ale w TNA jej widocznie nie potrzeba (podobnie było z AJ i Karen Angle... widzieliśmy żonę AJ'a jak ten zamknął się w pokoju). Jedyny plus tego to, że bałem się ze Shark Boy poczęstuje Stunner'em tego buca co wygrał z zazdrości i będziemy mieli kolejny a raczej coś kolejnego co miało by robić za feud.

 

5. SAMOA JOE vs. SCOTT STEINER - nie wiem co mam sądzić i myśleć o nowym Samoa Joe. Jako mistrz był konkretną cipeczką a teraz zmienił się w bardziej inteligentnego Umagę, żeby to pokazać jaki to jest agresywny w 1,5 minuty. Jeszcze raz podczas jakiegoś wywiadu powtórzy "Nation of Violence" to się zrzygam. Jeju jestem fanem Samoa Joe a oni... chcą żebym nie był :(.

 

6. BOOKER T vs. AJ STYLES - AJ Styles new Legend Title Champion !!! Bull SHIT !!! Najpierw robią z niego idiotę co jeszcze może dało się przeboleć a tera plują mu w twarz kolejny raz. Dawać tytuł, który jest tak bez użyteczny jak zużyty papier toaletowy. Taki pas nie powinien istnieć. Powstał tylko po to, żeby Booker miał co potrzymać i dlaczego AJ Walczy o pas Legend skoro on nią nie jest. Kocham logikę TNA :-x . Sama walka była do obejrzenia.

 

7. BEER MONEY vs. TEAM 3D - :cry: czy naprawdę TNA nie umie już bookować walk ? Przecież booking tej walki to jest... Omen. Beer Money zatrzymują pasy w tak głupi sposób, że... nie chce mi się nawet wymyślać porównania. Walkę oglądało się nie najgorzej, ale końcówka.

 

8. ULTIMATE X - jak wszyscy czekałem na tę walkę i prawdę powiedziawszy nie spodziewałem się dużo po walce tak dla bezpieczeństwa i dobrze. W takim układzie ani nie zawiodłem ani nie zachwyciłem się. Zdecydowanie najlepsza walka PPV z końcówką Ultimate X z przed 3 lat. Dobrze, że walka była tak wysoko w karcie. Mimo, że nie podoba mi się gimmik Suicide (plus ten theme :evil:) to trzeba znów przyznać, że Daniels jest świetny najpierw inny moveset jako Curry Man a teraz inny wachlarz ciosów jako Suicide. To, że Suicide mistrz spodziewałem się tego i jakoś nawet nie przeklinałem jak wygrał. Walka trwała coś koło tego co segment z ODB.. chyba.

 

9. STING vs. KURT ANGLE - muszę przyznać, że feud obu panów bardzo podobał mi się (wow napisałem, że coś mi się podobało w TNA :D) jak sama walka. Spodziewałem się po niej 0 otrzymałem tylko ciut więcej, ale i tak mimo, że wolna jak cholera to jakoś nie dokuczało mi to. Starałem się docenić, że Sting stara się i doceniłem. Fajne do kupienia near fall'e i git. Walka jak to w TNA pod koniec wielki burdel, ale do tego też już przyzwyczaiłem się. Walka trwała tyle co segment ODB.

 

O PPV ogólnie powiem tak, że całe Destination X to jest jak kupa... bardzo nie pachnąca kupa, którą się produkuje na kibelku. Ultimate X jest jak odświeżacz powietrza, który psikamy, żeby mniej capiło. Jednak tak mocno ona zajeżdża, że za jakiś czas przebija ona Airwick i znów mamy ambaras. Kolejne czerstwe PPV TNA.

Ganso Puro Czub :).

53373727349a4521b35993.jpg


  • Posty:  442
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.06.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Samoa Joe Vs Scott Steiner- mi również nie podoba się nowe wcielenie Samoa.

Spodziewałem się że Samoa oklepie Steinera i wygra walkę a tu takie bezsensowne zakończenie ...

Booker T Vs Aj Styles- Walka była dobra ale pas Legend dla Aj Styles? nie

Tutaj zacytuję kolegę z góry:

Taki pas nie powinien istnieć. Powstał tylko po to, żeby Booker miał co potrzymać i dlaczego AJ Walczy o pas Legend skoro on nią nie jest. Kocham logikę TNA

Beer Money Inc. Vs Team 3D- Walka moich ulubionych Tagów, ogółem mi się podobała oprócz ostatnich 2 minut walki kiedy to Beer Money uciekło z pasami - debilne zakończenie tak dobrej walki.

Ultimate X- najlepsza gala wieczoru, wiele High Risk Moves. I na koniec akcja Suicida .

Night with ODB - po prostu najgłupszy segment jaki TNA wymyśliło od kilki miesięcy...

Sting Vs Kurt Angle- Spodziewałem się że walka będzie co najmniej dobra ale się zawiodłem. Podczas tej walki aż mnie korciło żeby przewinąć kilka minut ale jednak się opanowałem.

Na temat reszty walk się nie wypowiadam, ponieważ KO i tak przestałem oglądać a Walka Erica z Pseudo Gladiatorem i Matta Morgana z Abyssem to najgorsze dno tego PPV

Bender: "Go Bender go Bender go Bender!"

...::: "Bite my shiny metal ass!" :::...

...::: http://www.ddwwrestling.pl/ :::...

109617953449e4d49ae3d10.jpg


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Beautiful People & Madison Rayne vs Roxxi & Taylor Wilde & Governor

Od razu dwa minusy dla TNA. Pierwszy za to, że openerem była walka pań, a drugi za to, że Rayne stawiająca pierwsze kroki u boku pięknych pań musiała na dzień dobry zajobbować. Sama walka słaba i bez większych emocji. Wydaje mi się, że Wilde trzeba promować na przeciwniczkę Kong, bo zapowiada się susza jeżeli chodzi o jej rywalki.

 

Brutus Magnus vs Eric Young

Kolejny Open Challenge rzucony przez gladiatora. Jego rywalem okazał się być bardziej cukierkowy od "krówek" były superbohater z Orlando. Sama walka bardzo kiepska, Brutus nie pokazał nic ciekawego, a chyba to powinien się na takich walkach promować. Niestety prócz zepsutych spotów nie pokazał niczego ciekawego.

 

Abyss vs Matt Morgan

Nie wiem po co Abyssa bookują do takich walk skoro on prawie nigdy ich nie wygrywa i robi się to wszystko do bólu przewidywalne. Ostatnia walka jaką pamiętam, która Abyss wygrał pewnie i w której pokazał, że hardcore nie jest mu obcy to walka z Sabu z gali Turning Point 2005, czyli już szmat czasu. Gdy w pewnym momencie kamerzysta pokazał jednego z fanów z transparentem "Matt Morgan - DNA Of TNA" to ręce mi opadły, bo skoro fani utożsamiają się z takimi wrestlerami to trudno się dziwić, że całe TNA spada na psy.

 

Sojo Bolt vs Awesome Kong

Szybka promocja na tygodniówkach, żeby tylko Kong miała z kim walczyć na PPV była zupełnie niepotrzebna. Po co na siłę szukać dla niej rywalek skoro nie jest w pełni sprawna i spokojnie mogłaby sobie odpocząć w czasie jednego PPV, tym bardziej, że jedną walkę pań widzieliśmy już w openerze.

 

Samoa Joe vs Scott Steiner

Rzadko zdarza mi się, że przeklinam pisząc na forum, a trochę już postów napisałem, ale co to kurwa miało być ? Walka trwała 2 minuty, Joe wyglądał bardzo średnio i w dodatku mam wrażenie, że najważniejszy w jego nowym gimmicku jest sztylet...Nie wiem jak mam odebrać to co działo się później, po prostu Joe zasztyletował rywala? Może tylko go mocno zranił ? Ludzie to jest wrestling...

 

AJ Styles vs Booker T

Ten pas to chyba nie miejsce dla Stylesa, ale skoro Sewell mógł o niego walczyć to chyba wybór AJa nie jest najgorszy. :twisted: Szkoda, że walka była krótka, bo miała większy potencjał od swoich poprzedniczek, szkoda też, że zakończyła się bez większych emocji. To w jaki sposób Styles świętował zdobycie nic nieznaczącego pasa było po prostu śmieszne, zresztą mam wrażenie, że ludzie oglądający TNA są coraz mniej wymagający.

 

Team 3D vs Beer Money, Inc

Kolejny rarytas tego PPV. Pierwsza lepsza osoba zaczepiona na ulicy mogłaby zabookować to w lepszy sposób. Sam początek był w miarę niezły, ale to co działo się potem przeszło ludzkie pojęcie. Nie wiem po co Cornette wyszedł i ogłosił wznowienie walki skoro mistrzowie wzięli swoje pasy jak gdyby nigdy nic i opuścili ring przegrywając przez count-out. Pamiętam, że kiedyś Money Inc. w składzie IRS i DiBiase podobnie wygrywali przez jakiś czas walki, może to jakieś nawiązanie do historii ? :twisted:

 

Chris Sabin vs Jay Lethal vs Consequences Creed vs Suicide vs Alex Shelley

Nie było źle, ale liczyłem na wiele więcej. Owszem działo się dużo, ale jeżeli widzi się taki skład to trudno, żeby w ringu wiało nudą. Zabrakło mi zdecydowanie jakichś większych emocji i przede wszystkim ciekawych, nowych spotów związanych z Ultimate X. Niestety tego nie dostałem i walkę mogę określić tylko mianem zjadliwej, tym bardziej, że zwycięzca był bardzo łatwy do przewidzenia.

 

Kurt Angle vs Sting

Nie było źle. Pewnie dlatego, że nie wymagałem dużo nie zawiódł mnie nawet Sting, który to ostatnimi czasy jest w fatalnej formie. Szkoda, że całkiem dobrze prowadzony program między oboma panami został na tej gali dość solidnie zepsuty. Jako, że interwencji sędziego specjalnego Jarretta i enforcera Foley'a można się było spodziewać, tak w tak głupi sposób rozpisanej końcówki już bym nie wymyślił. To co mnie jeszcze zdenerwowało w tej walce to fakt, że komentatorzy byli bardziej skupieni na sobie i na angle'u z ich udziałem niż na tym co dzieje się w ringu, dlatego też nie przekazali nam kompletnie żadnych emocji. Kończąc krótki wywód na temat tej walki dodam tylko, że nie mogę już patrzeć jak Sting robi kick-out. :twisted:

 

Specjalne dodatki prosto z Orlando:

Segment z Abdul Bashirem zupełnie niepotrzebny. Nie wiem po co zrobili jakieś nawiązania do koloru skóry. Kogo obchodzi, że na PPV Sheik nie ma walki, skoro Rhino, który przez pewien okres był liderem Front Line nie mógł nawet marzyć o programie dzięki któremu mógłby się załapać na gale. Nie wspomnę już o LAX, którzy mają dwie walizki, a nawet na Impactach ich role są bardzo drugoplanowe.

 

Finals Of One Night With ODB - segment trwał 15-20 minut! Mogliśmy zobaczyć jak trójka kandydatów przekonuje ODB, żeby to jego właśnie wybrała. Wrestlingowa Randka w ciemno, tfu w jasno. Jednym z uczestników był Shark Boy, który ma własną rodzinę(widać jak TNA trzyma się storyline'u). Nie wiem po co to było, nie chce mi się już narzekać, ale minuty które zabrał ten segment idealnie przydałyby się w walce panów z X-Division.

 

Plusy:

-brak walki Tenay vs West.

Minusy:

-wszystko co związane z Destination X 2009.

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

no dq i walka wygrana przez count out - dlatego wlasnie nie jestem w stanie jakos znowu sie przekonac do TNA

 

AJ z pasem Legends, co to k.... za nazwa? Wiem ze nie jest to nazwa dana wczoraj i troche juz funkcjonuje, ale myslalem ze Booker po prostu sobie go ponosi i w koncu on zniknie. Nie mogli dac jakiegos northamerican champion, cokolwiek... No i Aj swietujacy zdobycie a tu nagle: "a teraz przeniesmy sie na zaplecze gdzie Samoa Joe biega z kosą a interwjuerka sapie z przerazenia jakby byla z MEM i grozilo jej niebezpieczenstwo" TO SIE NAZYWA PROMOCJA NOWEGO MISTRZA!! i POSWIECENIE INTERWJUERKI KTOREJ GROZILO OKALECZENIE, ALE CZEGO SIE NIE ROBI DLA KARIERY!!

 

Joe is insane. Robia z tego takie halo ze zapominam ze to tylko wrestling

 

Komentarz zawsze mnie bolal w wykonaniu Westa i Tenaya, ale teraz przechodza samych siebie w pierdoleniu od rzeczy i papraniu tego na czym mozna czasem chociaz troszke zawiesic oko

 

do samych walk sie juz przyzwyczailem ze jakos ciezkostrawne sa ostatnimi czasy wiec nawet nie komentuje

Bryan Alvarez: 'what the hell is CRIMSON, what that has got to do with Amazing RED?'

11779036984f6668615c651.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. Beautiful People vs. Taylor Wilde, Roxxy & Governor - walka dość krótka, ale całkiem szybka i ogólnie nawet strawna. Heelki oszukiwały jak się dało, face'ówki usiłowały się w końcu stagować, chociaż "ślepy" sędzia robił wszystko, by nie dostrzegać "zmian". Pojedynek zanim się rozkręcił, to się skończył, tak więc dziewczyny nie zdążyły zjebać mojego dobrego wrażenia, po standardowo świetnym wejściu do ringu Beautiful People;)))

 

2. Open Chalenge Brutusa. Magnus vs. Eric Young - słabizna do kwadratu. Brutus nadal nie pokazuje nic ciekawego a żeby go jakoś uwiarygodnić - zabookowano mu przełamywanie wszystkich akcji kończących Younga. To, jak nasz Gladiator zjebał spot, było po prostu mistrzowskie. Miał złapać w locie Erica skaczącego z narożnika, ale jakoś nie zdołał do niego podejść wystarczająco blisko i Young wyjebał się na glebę. Gdyby Brutus miał choć trochę rozumu - udałby, że tak miało być, poprawił na glebie jakimś elbow'em i gucio. A ten stał tylko jak fujara i bezradnie patrzył wzrokiem mówiącym "Eeeeej! Nie tak było w skrypcie!":))). Poza tym ten finisher Magnusa, to jakaś porażka. Wygląda jakby Brutus przewracał się z oponentem na barkach;))) Przy czymś takim, to nawet FU (i mówię to z pełną odpowiedzialnością:) wygląda kozacko!

 

3. Segment z Bashirem - żałosny. Nie lubię Ex-Daivari'ego, a zwlaszcza nie trawię go za to jak zeszmacił X-Title'a, ale po tym jak zabookowano jego postać w tym segmencie - zrobiło mi się go nawet trochę szkoda. Nie dość, że Cornette zjebał go jak burą sukę, to jeszcze ten pulchny Marine (co to dali mu wcześniej 2 słowa powiedzieć jako zapowiedź wejścia Young'a:) zrobił sobie z niego zwałę. Bashir, jak na heela przystało, powinien wjebać im obu (albo przynajmniej pulpetowi w białym mundurku), ale zabookowali go tak, że schodził z ringu jak zbity pies i wyglądał jakby miał się zaraz rozbeczeć. Porażka.

 

4. Randka w ciemno z ODB. No kurwa, jak widzę takie segmenty trwające dłużej niż np walka Bookera z AJ'em czy main event, to mnie normalnie czyści. Śmiesznie wyglądała ODB w tych eleganckich ciuszkach, waląca swoje taunty w butach na wysokich obcasach (oj, chyba w szpilkach to ona zbyt często nie chodzi...:). Same "konkurencje" były tak żałosne, że zawstydziłyby nawet naszego Jacka Kawalca (prowadził u nas w TV Randkę w ciemno, jeżeli ktoś nie pamięta) a wygrana tego redneck'a - oczywista. Takie gówna powinni zostawiać na Impacty a nie wciskać na PPV.

 

5. Bolt vs. Kong - co to kurwa miało być? Najpierw promują Sojo na pretendentkę do tytułu a później Kong przetacza się po niej jak walec? Totalnie jednostronny pojedynek. Nie zabookowali Bolt jako równorzędnej oponentki dla Mistrzyni i większość walki przypominała squash. Lipa jak cholera.

 

6. Samoa Joe vs. Steiner - WTF? Najpierw budują od miesiąca feud a później, by uwiarygodnić nowy gimmick Joe - rozpisują mu rolę szaleńca, który olewa sędziów oraz zasady i w ringu nie chce pokonać a wręcz zabić lub conajmniej okaleczyć rywala. Krótki pokaz berserkerowego szału Joe oraz szybciutkie DQ i wygrana Steinera. Oglądanie takich gówien na PPV jest dla mnie - jako dla fana wrestlingu - normalnie obrazą. Promować gimmick Samoy to oni sobie mogą na tygodniówkach. Na PPV ja chcę normalnej, konkretnej walki!

 

7. AJ vs. Booker - wyszło to nawet nienajgorzej, ale spodziewałem się czegoś lepszego. Było nawet wyrównanie i ze zmianami przewag, ale też walka nie była zbyt długa (jaasne, musieli przecież przeznaczyć część czasu na "Randkę w ciemno z ODB":>) i końcówka była słabiutka (strasznie AJ się męczył by "przygotować" ten Styles Clash a jak już go wymęczył, to zapodał go Book'owi z takim impaktem, jakby się po prostu przewrócił). Jak dla mnie - walka z niewykorzystanym potencjałem, chociaż z pewnością jakoś się tam wyróżniała na tle innych walk, które w większości były słabe.

 

8. Beer&Money Inc vs. Team 3D - ciekawa walka z kiepskim (choć chyba innego być nie mogło...) finałem. Podobało mi się jak Forsiaści Piwosze od samego początku robili sobie z 3D jaja i ośmieszali ich w ringu;) Sama walka może nie obfitowała w jakieś fajerwerki, ale przyjemnie się ją oglądało, tym bardziej że były liczne zmiany przewag i sporo śmiesznych segmentów ze Storm'em i Roode'em (coś ostatnio często się sprzeczają w ringu, mam nadzieję, że ich nie rozdzielą, bo jako tag team - Forsiaści Piwosze wymiatają!). Ogólnie - pojedynek na plus.

 

9. Abyss vs. Morgan (walka z 10 000 pinezek) - jak na taką stypulację, to pojedynek aż prosił się o konkretny hardcore, a poza finałowym bumpem i przywaleniem łbem w krzesełko wstawione pomiędzy liny w narożniku - był to po prostu klasyczny match i to nudny jak flaki z olejem. Jak zwykle Kane... Ekhm (trudno ich nie pomylić. Ostatnio są podobnie szmaceni) - Abyss, musiał się poświęcić i wylądować plerami w pinezkach (swoją drogą nienajgorszy bump). Poza tym - po kiego grzyba były te wszystkie woreczki z pinezkami w narożnikach, skrzętnie usypywane przez wrestlerów koło lin, skoro i tak żaden z nich w nie nie wleciał? Tak samo to tłuczone szkło... Rozsypali je i... już. Samo to musiało nam wystarczyć;))) Denna walka, poza finałowym bumpem nie było tu co oglądać.

 

10. Ultimate X Match - w końcu jakiś konkretny pojedynek na tym PPV! Ta walka nie mogła wyjść słabo i... nie wyszła, chociaż przyznam, że nie wyróżniała się za specjalnie wśród historycznych pojedynków spod znaku Ultimate X (zwłaszcza tych ze Styles'em, czy Williamsem). Jedyne co mnie trochę drażniło, to to że 9/10 walki toczyło się w ringu. Po prostu jakoś stosunkowo mało było prób zdjęcia podwieszonego pasa i wrestlerzy rzadko ścierali się wisząc na linach. Poza tym było już całkiem spoko. Sporo niezłych spotów, akcji podwyższonego ryzyka i szybkiego tempa w ringu. Jak zwykle brylowali MCMG i trochę szkoda, że Shelley tak szybko stracił tytuł. Rozwalało mnie, kiedy podczas akcji Suicide'a fani darli się "Fallen Angel! Fallen Angel!":))) Trochę irytował mnie naiwny booking, kiedy dany tag partner (Shelley, Lethal) usiłował zaatakować wiszący pas a drugi tag partner (Sabin, Creed) albo mu w tym pomagał, albo ubezpieczał, żeby mu nikt nie przeszkodził:))) W końcu walka była o indywidualny tytuł i każdy działał tu na własny rachunek a więc ta tag'owa "solidarność" z dupy, była deko irytująca. Fajnie zabookowana końcówka i Suicide rzutem na taśmę (dosłownie i w przenośni:) - zdobywający tytuł.

Reasumując - bardzo solidny pojedynek, z pewnością najlepszy na tym PPV, chociaż o to akurat nie było zbyt trudno.

 

11. Sting vs. Angle - o dziwo, jak na walkę z udzialem Bordena - całkiem nienajgorsze widowisko, z tym że trudno mi poważnie traktować main event i walkę dwóch największych gwiazd TNA, która nie trwała nawet 15 minut. Walka była zabookowana jak należy - były zmiany przewag, near falle i nawet nienajgorsze (jak na dzidaka Stinga) tempo pojedynku. Było kontrowanie i przełamywanie finisherów (trochę za mocno tu Bordena promowali, bo wychodził ze wszystkich kończących akcji Angla z palcem w nosie) oraz lekkie zamieszanie i dramaturgia w końcówce (kto z was nie był przekonany, że po tej akcji, kiedy Foley nie trafił krzesłem Kurta i wyjebał Stingowi a Olympic Hero przeszedł do natychmiastowej próby pinu - będziemy mieli zmianę Mistrza?).

Patrząc na to jak zabookowali ten pojedynek (quasi-face'owy Sting + 2 członków Frontline jako sędziowie), myślałem że Jarrett (mało prawdopodobne) lub Foley (byłem wręcz przekonany) - przejdzie na ciemną stronę mocy, ale nic takiego się nie stało. Sam pojedynek miał potencjał i całkiem nienajgorzej się rozkręcał (nawet Sting kaszanił jakoś mniej niż ostatnio), ale przez te niecałe 15 minut ciężko było zmontować widowisko godne miana main eventu.

 

Reasumując - słabiutkie PPV spod znaku TNA, bez porównania do Vince'owego No Way Out. Jedyne co było godne uwagi, to świetny Ultimate X, nienajgorsza walka Forsiastych Piwoszy z Ex-Dudley'ami (uwielbiam humor prezentowany przez Storma i Roode'a:) i ewentualnie main event, o ile ktoś lubi "szybkie numerki" (nie trwał nawet 15 minut, co dla mnie jest kpiną). Cała reszta była słabiutka i pozostawiła po sobie nienajlepsze wrażenie. Mogłaby nam Dixie darować głupie segmenty w stylu "One Night with ODB" czy "Jak doprowadzić heela do łez" z Bashirem;) i dołożyć trochę minut do main eventu, no ale wtedy Borden mógłby im tam zejść na zawał:))) Żarty - żartami, ale po obejrzeniu Destination X, tak na prawdę tylko Ultimate X pozostał na dłużej w mojej pamięci, cała reszta jakoś utonęła w ogólnym misz-maszu.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

świetne zakończenie nawiązujące do skoku Danielsa z 06'. Ach, brawo dla kibiców za chanty "Fallen Angel", jednak lepiej by trzymał się z dala od TNA.

 

Nie jestem pewien, ale patrząc po posturze to właśnie Daniels był tego wieczoru Suicide'em:)

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  214
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.12.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

@ Raven - hehe a juz myslałem ze tylko ja słyszałem "Fallen Angel" :)

 

@ Nightwatcher - Chris gra Suicide dopóki Kaz nie wyliże kontuzji.

 

Ja przewiduje, że 3ci raz z rzędu Chris dostanie walizke "Fired" ;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Nawet bez tego nie uwierzyłbym w ten ruch, bo nie ma sensu dla samego AJa. Styles nie po to zdecydował się kończyć by ponownie musiał być w ciągłych rozjazdach. Pieniądze ma, lata swoje też i może spokojnie powiedzieć pas. Zresztą z wieloma zawodnikami AEW walczył na różnych etapach swojej kariery.
    • Grok
      Reżyseria debiutanckiego filmu fabularnego i lot w kosmos to niektóre z jego osobistych marzeń Darby'ego Allina. W wrestlingu chce jednak przede wszystkim pomóc podnieść prestiż AEW na należny jej poziom. Allin był gościem najnowszego odcinka podcastu Insight with Chris Van Vliet, gdzie zdradził, co jeszcze jest na jego liście po planowanej wspinaczce na Mount Everest w 2025 roku. Obecnie jego największym marzeniem jest przekształcenie własnego scenariusza w pełnometrażowy film. Allin uważ
    • Grok
      W tym tygodniu AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy tag teamu, który najwyraźniej planuje wprowadzić. Promocja złożyła wniosek o znak towarowy dla terminu „Paid in Full” 23 lutego. W sekcji opisującej towary i usługi we wniosku bezpośrednio wskazano, że znak ma obejmować występy tag teamu zawodników: AEW nie ujawniła, kto wejdzie w skład tego tag teamu. Nie wiadomo, czy będzie to ekipa z męskiej, czy damskiej dywizji tag teamów, ani czy ich występy będą głównie w AE
    • Grok
      Dla naszych subskrybentów dostępny jest już raport Bryana Alvareza z WWE Raw z poniedziałku, 23 lutego — odcinka tuż przed Elimination Chamber, które odbędzie się w ten weekend. W programie zobaczyliśmy dwa ostatnie qualifying matche do Chamber, promo CM Punka w ringu, starcie Je’Von Evansa z Kofim Kingstonem oraz ceremonię emerytury i appreciation night dla AJ Stylesa, zakończoną zaskakującym zwrotem akcji. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) WWE News Zespół F4W Subs
    • Grok
      Dzięki zarobkom z AEW Darby Allin pomógł swoim rodzicom przejść na emeryturę i zachęca ich do życia pełnią życia. Allin w najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet wyjaśnił, że rzeczy materialne nic dla niego nie znaczą. Najważniejsze jest dla niego pomaganie rodzinie w czerpaniu maksimum z życia. Niedawno zabrał ojca na Super Bowl i obóz motywacyjny, a matka odwiedziła bazę pod Mount Everest, gdy Allin wspinał się na górę w 2025 roku. Allin nie chce, by rodzice wspominali swoje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...