Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Drewniany przyjaciel...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- -

wydarzyło się po gali...

- -

 

Widzimy lotnisko w stolicy Gruzji, Tbilisi. Betonowa bryła przypominająca do znudzenia starsze terminale nieraz oglądane przez podróżujących w Polsce. Na nim ścisk i niesamowity chaos. Pośród wielu Gruzinów latających zwłaszcza w odwiedziny do rodzin porozrzucanych po całym terenie byłego Związku, znajdujemy znane nam z EWF postaci. W oczy rzuca się także Mind Mower, który w towarzystwie Księżnej, Briana, Trenera, grona Milicjantów i paru osób w garniturach udaje się w stronę swojej bramki....

 

Mężczyzna w garniturze: Panie Mower. Zostało Panu 15 minut do opuszczenia terytorium Gruzji. Radzę się pospieszyć.

Mower: Widzisz, że kuśtykam. By Cię tak obili jak mnie to też byś się nie spieszył.

 

W końcu Mower z bandą dochodzą do odpowiedniej bramki, odprawiają się i udają się w stronę wyczarterowanego samolotu....

 

- -

Poniedziałek, godzina 17:00, dom Mowera

- -

 

Mower siedzi na kanapie ze szklaneczką ukochanego whisky w ręce. Obok Brian i Queen Double M. Kosiarz przykłada worek z lodem do obitego kolana.

Mower: Kurde, gdyby nie ten głupi surfer bym wiedział z kim walczę w finale, a tak muszę czekać na kartę. Mam nadzieję, że nie będą mi kazać znów rozwalać jakiś jobberów. Queen, wiesz już coś?

Queen Double M: Prosiłam Cię, żebyś zwracał się do mnie per Ximenella. A poza tym wiem. Dostałam właśnie małpę z kartą.

Mower: Małpę?

Ximenella: No taką wiadomość gdzie tam jest takie „a w kółeczku”...

Mower: W sensie maila?

Ximenella: No, no, no. Właśnie to dostałam.

Mower: To mów pani X, co ciekawego się dzieje...

Ximenella: Główną część gali stanowi finał o World Title, w związku z tym wszyscy, którzy się tam nie dostali zawalczą w Hardcore Battle Royal.

Mower: Wszyscy?

Ximenella: Tak. Randy Moon, Hendrixon, Ritari, SeBa, Flying Man, Izzy Nielsen, Tool, Jazzowski, Scotty Whiped, Ordinary Mortal, Vaclaw, Rottweiler i goście specjalni...

Mower: Kurwa. Walka na tysiąc wrestlerów, a tylko trzech potrafi uprawiać ten sport. No to nudno. Coś do wygrania chociaż jest?

Ximenella: FTW Title Shot.

Mower: Chociaż swój stary pas odzyskam. No ok...

 

Mower wstaje, napełnia ponownie swoją szklaneczkę whisky i opuszcza pokój....

 

- -

Poniedziałek, godzina 19:00, sala treningowa

- -

 

Widzimy ring otoczony całą masą różnorakiego sprzętu do treningu. Gdzieś po sali krząta się Trener Mowera, na ławeczce sztangą pompuje Brian. Na samym ringu ustawione są dwa wygodne fotele, na jednym siedzi Mower, a obok Ulryka Rothschild. Przed nimi kamerzysta.

 

Ulryka: Zaczniemy od lżejszego tematu – cieszysz się, że Twoja szwagierka jest w kolejnym etapie castingu na asystentkę?

Mower: Bardzo. Normalnie by tu z nami siedziała i mówiła o wietrze rowerów stacjonarnych, a tak to siedzi w biurze, odbiera telefony i załatwia papierkową robotę. Zobaczcie wniebowziętego Briana, normalnie on to robił a teraz sobie leży i udaje trening.

Ulryka: Jak Ci się podoba imię Ximenella?

Mower: Nie jestem fanem hiszpańskich telenoweli, ale niech będzie.

Ulryka: A co masz do powiedzenia swoim fanom po ostatniej Paloozie? Nie wypadłeś w niej najlepiej?

Mower: Przepraszam... komu? Fanom? Dobre. Popcornojadom nie mam nic do powiedzenia. Po ostatniej Paloozie mogę tylko pogratulować Toolowi i Scytherowi zwycięstwa. Szkoda, że „Więcej” nie umiał się ustawić i dał się przeze mnie znokautować. Życie. Nie zawsze się wygrywa, zwłaszcza jak w parze walczy się z kimś takim.

Ulryka: Ale „ktoś taki” jak nazywasz Chrisa Attitude, zawalczy w finale o World Title!

Mower: Dostając się tylnymi drzwiami. Szczerze, przyznam, że bardzo się cieszę z tego, że to właśnie „Więcej” zastąpi Kravena w finale. Przyda mu się jeszcze wiele solidnych strzałów, może w końcu zrozumie, że to nie miejsce dla niego i zamieni EWF na HWF.

Ulryka: Na koniec chciałam poruszyć temat Jupitera. Publiczność negatywnie odebrała Twój atak na niego w barze w Tbilisi. Ucieszył ją za to jego rewanż gdy chciałeś go zaatakować podczas ostatniej walki.

Mower: Tak jak ze zwycięstwami tak samo jest z atakami. Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Czy atak był fair? Nie był. Czy obchodzi mnie reakcja publiczności? Nie. Proste. Zrobiłem to na co miałem ochotę. Jupiter ma żyć w ciągłym strachu, chce widzieć jak co trzy kroki obraca się patrząc czy za plecami nie ma Kosiarza. Taki mam cel i realizuje go skwapliwie. W ataku podczas walki wykorzystałem, że włodarze zakazali ataku na zawodników, o Jupie nic nie mówili. Skończyło się, jak się skończyło. I tak tego nie żałuje. Dobra. Zakończyliśmy ostatni temat, wracam do treningu...

Mower wstaje, odłącza mikrofon i wyrzuca fotel z ringu. Szybko wyprasza z niego Ulrykę Rothschild i zaprasza Trenera z Brianem....

 

- -

Wtorek, godzina 19:30, House Show

- -

 

Standardowy scenariusz, trwa walka jakiś mniej znanych wrestlerów pochodzenia polskiego. Publika cieszy się każdą chwilą powrotu EWF do Polski z dalekiej Rosji (ups, Gruzji). Tak naprawdę czeka aż jakaś bardziej znana postać wkroczy do areny i przerwie stojące na nie najwyższym poziomie walki. W końcu ich prośby zostają spełnione.

 

Na arenie gasną normalne światła, a przy niebieskich i czerwonych laserach na arenie pojawia się Brian, który o krok wyprzedza kroczącego z ironicznym uśmiechem na twarzy Mowera. Tym razem nie towarzyszy im Queen Double M, która stwierdziła, że jako potencjalny współpracownik EWF nie powinna się aż tak angażować w sportową karierę wrestlera i może zaangażować się tylko od strony administracyjno-marketingowej. W końcu wspomniana dwójka przy akompaniamencie Nasa i jego hitu „Hero” dociera do ringu. Mower chwile tauntuje, a publika mimo wszystko nie buczy i nie rzuca w „Double M” popcornem. Po chwili jeden z pracowników federacji podaje Kosiarzowi mikrofon....

 

Mower: [robi głęboki wdech] Jakie piękne tu jest to powietrze.

 

Publika reaguje cheerem.

 

Mower: Poznań! Witajcie wszyscy na House Show. Choć raz szczerze powiem, że cieszę się, że Was widzę

 

Publika, jako jedyna na świecie, reaguje cheerem na słowa Mowera - „swojego pyrusa”. Ten odwzajemnia się zdjęciem swojej czarnej koszulki ujawniając wszystkim założoną pod spodem niebieską koszulkę poznańskiego Lecha z napisem „Double M” na koszulce i numerem #1.

 

Mower: Dobra. Ale nie ma dziś obchodów powstania Wielkopolskiego więc skończmy z tym lokalnym patriotyzmem i przejdźmy do rzeczy. Bardzo się cieszę, że opuściłem winem opływającą Gruzję i wróciłem do cywilizacji gdzie za butelkę whisky nie wrzucają ludzi do mamra. Ostatnia gala była bardzo dziwna. Już sama karta zapowiadała, że taka będzie. W praniu wyszło, że Tool ze Scytherem dogadali się ciut lepiej niż ja z tą Pamelą Anderson wrestlingu. Tak jak mówiłem w Gruzji, nie wymagałem by „Więcej” sam rozłożył wspomnianą wcześniej dwójkę, ale prosiłem tylko, by pomagał w miarę możliwości. Jeżeli pomocą nazywamy ustawianie się tak by dostać od TagTeam Partnera no to rzeczywiście. Jak w dym po pomoc będę się zgłaszał Krzysztofie. Szkoda, że nie udało się wygrać, bo naprawdę miałem nieziemską ochotę pokazać Ci co to wrestling. Patrząc co ty tam wyczyniałeś na biednym, gruzińskim ringu to naprawdę zastanawiałem się czy federacji przez przypadek nie pomyliłem i nie wpadłem z wizytą na galę HWFu. Ale na szczęście to już za nami i teraz możemy się skupić na kolejnych wydarzeniach związanych z EWF.

 

Mower: Już na najbliższej gali poznać mamy nowego World Champa. Będzie wielki finał, fajerwerki, tort i nikt nie wie co jeszcze. Mam cichego faworyta ale z natury nie lubię zdradzać takich rzeczy. Żałuję trochę, że mnie tam nie będzie, bo jest kilka nieciekawych tyłków do skopania, ale co się uciecze to nie odwlecze, czy jak to się tam mówi, i za pewien czas na pewno udowodnię swoją wartość. Wracając do finału turnieju o World Title... Wystąpi Chris Attitude, tylnymi drzwiami wejdzie i niezauważenie zejdzie, a właściwie wyleci z turnieju. Z taką klasą to nawet Evolution Title byłby sporym osiągnięciem, a co dopiero walka o WT. Przesada.

 

Publiczność zaczyna nieśmiało pomrukiwać jakieś negatywne hasła w stronę Kosiarza...

 

Mower: Scyther... OK. Psycho... [chwila zastanowienia po czym Mower wybucha śmiechem...] nie no, nie będę o nim mówić. Odpuszczę sobie lepiej. I na koniec El Masturbator. Życzę Ci powodzenia El.M, Twój brak sympatii do Jupitera jakoś budzi we mnie dobre emocje, naprawdę liczę, że pokażesz na co Cię stać i pokażesz panu J. gdzie jest jego miejsce... Jedyne co mnie zastanawia to kim Ty naprawdę jesteś. Ostatnio dokładnie oglądałem Twoją walkę i szczerze, przypominasz mi kogoś. Pewnie młodziaki przed TV chowające się z EWF przed rodzicami nie będą wiedziały o czym ja mówię, ale jak dla mnie przypominasz mi Wolfa. I to świetna pora by Wolf, lub Nie-Wolf skopał Jupozza w stylu Wilka!

 

Publiczność coraz śmielej podnosi heel heat.

 

Mower: No właśnie. Skoro wywołaliśmy Pana Jupitera do tablicy. W końcu jesteśmy w najodpowiedniejszym miejscu na to, żeby poruszyć właśnie ten temat. Poznań. Moje rodzinne miasto. Pamiętam kąty na moim osiedlu, ławki, które przez przypadek zostały złamane... Samochody uszkodzone piłką podczas meczu... Pamiętam rozkład zajęć w podstawówce, trasę każdego tramwaju... Aż mi się łezka w oku kręci. Poznań. Ehh. Szkoda, że parę osób musi niszczyć renomę tego miasta. Mamy Kroloppa, Paetza, Mezo, Jupitera...

Publiczność już bez skrupułów wygwizduje „swojego”...

 

Mower: Na Pyrusa gwiżdżecie? Na swojego? No ładnie. Dobra, czekajcie na tego swojego fałszywego kartofelka, który przyjdzie, poopowiada o swoim quasi-lokalnym-patriotyzmie, powie jak kocha Poznań i każdego Poznaniaka w sposób szczególny. Powie, że pamięta każdy hotel i fast-food w tym mieście, a na dodatek kumpluje się z prezydentem miasta i goli mu wąsy. Whatever. Znam swoją wartość i wiem, że nikt inny w tej pieprzonej federacji nie jest bardziej poznański niż Mind „Double M” Mower!

 

Publiczność wznosi kolejny heel heat jednak odnośnik do poznańskości pobudza też i pozytywne reakcje u niektórych osób na hali...

 

Mower: Przechodząc do sedna sprawy, na następnej Paloozie poza wspominanym turniejem o World Title, a właściwie jego finałem, odbędzie się Battle Royal w warunkach Hardcore. Jobberzy, którzy edukowali się pod nadzorem GRU zawalczą o to by dostać Evolution Title Shota, czy Puchar Szczęściarza. Pamiętam jak sam kiedyś cieszyłem się z tych małych sukcesów, ale chłopaki – nie nastawiajcie się za bardzo, szybko minie Wam radość z tego i będziecie marzyć np. o FTW Title. Zobaczmy kto o to powalczy. Hmm. Randy Moon – nie znam, Hendrixon – nie zna... aaa kojarze. To Ty byłeś jednym z tych co nie zadali mi żadnego ciosu w I rundzie Turnieju o WT? Powodzenia Jim [śmiech Mowera]. Mamy jeszcze Ritariego – nie kojarzę, SeBe – nic mi to nie mówi, Flying Mana – mój faworyt, dobrze Ci ostatnio idzie, widzę to – z lepszymi szans nie masz, ale o Szczęściarza powalczyć możesz, mimo tego, że też w naszej walce ani razu nie poczułem Twojego ciosu.

 

Mower: No i mamy jeszcze nijakiego Izzy'ego Nilsena – nie znaju. Następny jest Tool – fajnie, że mam tak szybko okazję pokazać temu Panu miejsce w szeregu, bo zasłużył na to po ostatniej walce w Gruzji. Nawet Ci Twoja nowa niunia Monia Lewińśka nie pomoże. Wygląd 20-latki, wiek 50-latki i mentalność pana Snake'a to mieszanka wybuchowa, która na niewiele Ci się może zdać. Poza nim zostaje jeszcze Nas Jazzowski, Scotty Whiped, Ordinary Mortal, Vaclav, Rott i goście specjalni. Sorry chłopaki, nie traktujcie tego osobiście, jestem zabieganym człowiekiem ale Was nie znam. Ok. Wiem, że tacy ludzie są, walczą sobie w EWF ale jak Wam idzie i jacy dobrzy jesteście nie mi oceniać. Cieszy mnie tylko fakt, że znów będę miał okazję się spotkać z Rottweilerem, pamiętam jak chłopie razem TT-Belts zdobywaliśmy. Coś tak przeczuwam, że o ile nadal jesteś w formie sprzed lat, to między sobą rozstrzygniemy to, kto po kolejnym tygodniu zmierzy się w walce o Fuck The World. Takie miłe, sympatyczne wyróżnienie, które całkiem dobrze mi się kojarzy i już chyba się za mną stęskniło. Na pewno żaden Tool, Scotty, Jazzman, OM, czy Vaclaw mi w tym nie przeszkodzą. To będzie mój dzień i moje zwycięstwo. Zawalczcie sobie o Evolution Title. Do twarzy Wam z nim będzie na ramieniu.

 

Publika pozytywnie reaguje na słowa Minda dopingując Poznaniaka do walki o FTW.

 

Mower: Skoro hardcore match, to trzeba trochę się do tego przygotować i stworzyć parę niespodzianek dla jobberlandii. Sprawdzimy jak spisała się moja nowa asystentka Quee... Ximenella. Do zobaczenia w poznańskiej Arenie!

Mower odkłada mikrofon, publika go żegna w miarę ciepło, a „Double M” opuszcza arenę przy „Hero” Nasa....

 

- -

Środa, godzina 12:13, centrum treningowe Mowera

- -

 

Kamera pokazuje nam obraz w niezbyt dobrej jakości. Również dźwięk nie prezentuje się najlepiej. Widać od razu, że to kamera zamontowana przez którąś ze stacji telewizyjnych. Mower siedzi na fotelu opierając nogi o krawędź ringu, przy sobie ma szklankę whisky, a w rękach trzyma dzisiejsze wydanie gazety. Obok krząta się Ximenella co chwila układając na ringu jakieś przedmioty. Obok Kosiarza siedzi Brian...

 

Mower: Kurde, co na idiotyzm. Mam walczyć z jakimiś leszczami, dawać im lekcje i pokazywać wrestling – a co ja jestem? Ponury Grabarz? Nawet w Gazecie piszą jakieś brednie, słuchajcie... „Przed finałem o World Title odbędzie się wielka walka w stylu hardcore dająca szansę na FTW Title. Faworyci to Vaclav i Rottweiler, ale niespodziankę może i zrobić Flying Man czy Jimmy Hendrix. Na pewno będzie ciekawie....”. Vaclav? Hendrix? Czy to piszą ludzie nieoglądający wrestlingu?

Brian: Takie życie. Wiesz, że turniej o World Title jest najważniejszy i o Battle Royalu piszą początkujące leszcze...

Mower: No i co z tego. W ogóle EWF mogło dać porządną walkę, a nie pokaz rosteru. Liczyłem, że w Poznaniu pokażę na co mnie stać, a nie, że będę dawać nauczki idiotom z podstawówki.

Brian: Zrehabilituj się jakąś akcją w finale.

Mower: W to nie wątpię. Wiesz, to taka mała bitwa o Poznań, Jupiter musi poznać miejsce w szeregu. Do tego te wszystkie Whippedy, Attitudy i inne wynalazki. Oby tylko Mastrubator okazał się Wolfem. Będzie trochę emocji w tej federacji w końcu.

Brain: Mimo wszystko radzę się trochę przygotować do walki M.

Mower: Serio? Wiem, wiem. W końcu Vaclav i Mortal to klasa światowa. Weź mnie Brian nie rozśmieszaj. Ksieżno... gotowe już?

Ximenella: Ximenello! Naucz się. Gotowe...

Mower wchodzi na ring i zaczyna przyglądać się przedmiotom ułożonym na macie. Leży tam parę hardcorowych zabawek w stylu drut kolczasty, krzesła, drabiny, stoły, szkło, gwoździe...

 

Mower: Brian mówiłeś coś o treningu? Chętny na małe extreme?

Brian: Widzę, że szykujesz się poważnie do FTW. Extreme zawsze moje!

 

Brian wchodzi na ring, zrzuca z Kosiarzem przedmioty po czym zaczynają sparing. W tym samym czasie Ximenella zasiada przy laptopie i włączając jakąś Polską muzyczkę zaczyna sobie podśpiewywać...

 

Ximenella: Tak bym chciała być kobietą jeden dzieeeeń, pewnie, byłabym – asystentką Esmeraldy la la la, jestem – najlepsza z nich. Ogolę brodę i zaparzę kawę w oka mig, a następnie wymasuje stopy wszystkim chętnym i...

 

- -

Transmisja na szczęście w tym momencie urywa się... po chwili w tym samym miejscu

- -

 

Widzimy zmęczonych Mowera i Briana popijających jakieś napoje energetyczne. W końcu Mower prosi ciemnoskórego kumpla o opuszczenie sali, to samo po chwili czyni z Ximenellą, która i tak jako asystentka Minda posłusznie ucieka na spotkanie reklamowe z kolejną firmą chcącą wykorzystać wizerunek Minda.... Mower sam siada na skraju ringu, dopija do końca napój, a spod fotela wyciąga swój czarny kij bejzbolowy...

 

Mower: Tyle lat, tyle czasu czekałeś na swoją szansę. Nigdy nie pomogłeś mi w walkach o World Title, czy w walkach o nic. Zawsze byłeś moim sprzymierzeńcem przy różnego rodzaju akcjach, ale i tak nieodzownie kojarzysz mi się z FTW Title. Kiedyś, gdy w EWF było naprawdę kilku konkretnych graczy, którzy rozumieli co oznacza należenie do dywizji hardcore, stałeś się symbolem tej federacji. Teraz ludzie chcą mieć w domu hełm prus wschodnich, a kiedyś każdy chciał mieć czarny kij... Taki jak Ty. Ale wiesz co. Odzyskamy dla Ciebie lata świetności, pokażemy im. Skoro to jest hardcore battle royal, to zrobimy im niemały hardcore, a Ty odegrasz główną rolę. W końcu razem wejdziemy na szczyt i odbierzemy to co do nas należy. Zasługujemy na to. My na to zasługujemy a nie Scythery, Toole, Jupitery i inne wynalazki przeszłości. Razem staniemy się żywymi ikonami tej federacji. Te trzy litery – E, W i F, staną się synonimem Mowera... Gdy ludzie będą myśleć EWF będą widzieć moją twarz. My będziemy tą federacją, a ona będzie w nas. Tylko ja i ty...

 

Mower w tym momencie zrywa się, podrzuca butelkę po napoju i z całej siły uderza w nią swoim kijem...

 

Mower: Teraz dostałeś tylko butelkę. Niebawem dostaniesz kilku kolesi, których jeszcze nie znasz. Chciałbym, żeby Cię na długo zapamiętali. Ok?

 

Mower siada z powrotem, wpatruje się zezłoszczonym wzrokiem w kij...

 

ROAD TO FTW TITLE

MOWER I KIJ

CDN.

2009

[/b]

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    2

  • m_mo

    2

  • mu

    1

Top użytkownicy w tym temacie

  • Camp

    Camp 2 odpowiedzi

  • m_mo

    m_mo 2 odpowiedzi

  • mu

    mu 1 odpowiedź


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- -

My na to zasługujemy a nie Scythery, Toole, Jupitery i inne wynalazki przeszłości.

 

Scy,Jupek chylcie głowę przed "świeżakiem" :D


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

m_mo napisał/a:

- -

My na to zasługujemy a nie Scythery, Toole, Jupitery i inne wynalazki przeszłości.

 

:lol: a pamiętasz kto to był arch devil ?

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  283
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

m_mo napisał/a:

- -

My na to zasługujemy a nie Scythery, Toole, Jupitery i inne wynalazki przeszłości.

 

:lol: a pamiętasz kto to był arch devil ?

 

a mr Answer ? :D


  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Heh, Mr Answera to nawet ja zapomniałem :D

 

Jeszcze pare by się znalazło (a dokładnie chyba jeszcze 2)

 

;]

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...