Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

he'z a fucking psycho .


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

kamera pokazuje Ci jakąś szeroką , głądką droge . jest noc , ciemno i zimno dookoła i słyszysz tylko bicie swojego serca . po obu stronach drogi widzisz las , ciemny las wydający typowe dla lasu odgłosy i bla bla bla , niektórzy napisaliby o nim pieprzoną książke ale czy ja walcze z lasem ?

:D właśnie . więc : las jak las , gdzieniegdzie jakieś porozrzucane śmieci ( to już wiesz , że jesteśmy w polsce . :D ) , kamera powoli sunie po gładkim asfalcie , omija małe kamyczki , rozgniecione owady i inne gówno kiedy przechodzi przez Ciebie dreszcz niepokoju . tu jest za pięknie , za cicho , za spokojnie . jednak , zupełnie nie wiesz dlaczego ... wiesz , że to cisza przed burzą . że coś wisi w powietrzu ... że coś się stanie .. z oddali daje się słyszeć najpierw troche przyłumiony , jednak z czasem coraz bardziej wyraźny ryk silnika co tylko potęguje uczucie niepokoju ... i nagle zza zakrętu wyłaniają się , a wręcz wyskakują dwa małe , oczojebne punkty ... z chwili na chwile zwiększają się , kamera zaczyna się cofać , a Ty cieszysz sie w sobie , że jesteś w domu , a nie na miejscu operatora ... :D po chwili widzisz już , że to dwa mocno oślepiające , ksenonowe reflektory jakiejś furki , słyszysz jej ryczacy silnik i pisk opon przy małych łukach , kiedy zbliża sie dostatecznie blisko do kamery ta dynamicznie unosi się w góre , przez chwilke jesteś nad furką , a po chwili widzisz jej tył , poznajesz od razu , że to porsche carrera gt2 , białe , z ostro ryczącym silnikiem , przecinające powietrze o wpółdo trzeciej w nocy .... furka oddala się na znaczną odległość i dwa czerwone punkciki znikają za zakrętem ... słyszysz jeszcze tylko ryk silnika , popiskiwanie opon .. wszystko wraca do normy w tą chłodną , styczniową noc jednak nagle .... ciągle jeszcze zakłócaną przez cichnący warkot silnika ciszę przrywa głośny pisk , przeraźliwie niepokojący po czym huk . huk , jakiego nikt z Was nie chciałby usłyszeć od środka , a ten , kto słyszał doskonale wie , o czym mówie . huk , który w 90% przypadków kończy się czymś tragicznym . huk , który budzi lęk nawet wtedy , kiedy słyszysz go w ciepłym , bezpiecznym domu . huk , który wdziera się do najskrytszych zakątków Twojej psychiki i sprawia , że zaczynasz się bać ... huk z tych huków , które niosą po okolicy wieść ... że jakiś pojeb rozpieprzył sie furą w środku lasu .

 

*****

nie przesadzaj z kokainą , część pierwsza .

*****

 

była sobota ... czy tam niedziela , nie pamiętam . równie dobrze mógł być to wtorek , tak naprawde mam to w dupie , hehe . co za ironia , żeby zmieścić tam cały świat musiałbym mieć większą dupe niż panna gangstera jak cholera ... hehe , jednak wracając do rzeczy ważnych , a właściwie nieważnych jak gówno ... był wieczór , gdzieś na przedmieściach gdańska . ja - młody , bogaty .... i tu chyba pozytywne cechy się kończą , hehe . w każdym razie przyjechałem limuzyną za milion trzysta tysięcy baksów , jest moja , a Ciebie nigdy nie będzie stac nawet na szofera do takiej furki . w kieszeni miałem tyle prochu , że w tym domu oprócz mnie wszyscy mieliby z nocha plaże na hawajach , człowieku ... dlaczego oprócz mnie ? bo ja mam tą plaże non stop , hehe . w każdym razie - house party , dużo fajnych dziewczyn , johny'ego walkera i marihuany . towarzystwo ? cóż , trudno mówić o towarzystwie kiedy oprócz mojego brata , tuana , scythera i dwóch ochroniarzy masz dookoła siebie wuchte pięknych kobiet ... które zrobią dla mnie wszystko - spójrz prawdzie w oczy , sława jest pieprzonym amuletem na kobiety . trzeba tylko umieć z niego skorzystać . wciągnąłem już którąś z rzędu kreske kiedy ktoś zapukał do drzwi . normalnie wbiłbym w to chuj ale ta brunetka ... łudząco podobna do angeliny vanlentine , ubrana w białą sukienke od coco shanell , błyszcząca i stylowa , emanująca pewnością siebie i humorem , a do tego ... hehe , robi świetną laske . tak sie poznaliśmy jakieś 3 godziny wcześniej . koleżanka tuana , miała na mnie ochote od zawsze , szukała tylko pretekstu i nagle znalazł się . drogie ciuchy , metki , złoto . na widok tych błyskotek paliły jej sie oczy , typowa dziwka . zapytała czy nie mam papierosa i od słowa do słowa zrobiła mi laske . a teraz , kiedy udało mi sie od niej odczepić ... wciągnąłem kolejną kreske , już chyba z 40 tego wieczoru w uszach zapiszczało , a wzrok miałem dziwnie mglisty . oczywiście nie byłem sam - mój wierny kompan , na każdy melanż zabieram go ze sobą , był ze mną . złota piersiówka , z 24 karatowego złota za ... nawet nie wiem za ile , pieprzone pieniądze , pociągnąłem kolejnego siarczystego łyka ... i przez myśl przesżło mi , że może nie powinienem ładować sztuki koksu do piersiówki ? żyje się raz , hehe . zapukała po raz kolejny więc wciągnąłem kreske i otworzyłem drzwi . wpadła do środka prawie przewracając mnie na ziemie . miałem wrażenie , że zrobiła to bardzo powoli jednak na tyle szybko , że mało nie wyjebałem orła . a wydawało mi sie , że byłem trzeźwy . ba , wtedy dałbym sobie za to ręke uciąć . odezwała sie swoim słodkim głosem ..

 

- stęskniłam się za Tobą ... - po czym bezczelnie wepchnęła mi język w usta . suka , dobrze całowała , smakowała jak red bull z wódką - nie moge sie doczekać kiedy już zabierzesz mnie do domu i zerżniesz na wszystkie możliwe sposoby . będe Twoją suką , zrobisz ze mną co ze ... - zobaczyła rozsypaną na lustrze kokaine , spojrzała mi w oczy - uuu , białasku .. widze , że lubisz sie dooobrze bawić .. kurewsko dobrze .

 

mówiąc to wciągnęla kreske . też wciągnąłem , nie będe sobie , kurwa żałował . podałem jej piersiówke , w pierwszej chwili oczy zapłonęły jednak uświadomiła sobie , że to nie podarunek .... pociągnęła łyka . pamiętam , pomyślałem wtedy , że jest zwykłą dziwką , a jutro rano wypieprze ją z domu bez śniadania . wepchnąłem palec w proch i wsadziłem jej do ust , zaczęła go ssać i bawić się nim językiem ...

 

- ożesz kurwa ... - usłyszałem swój głos , jakby z oddali a jednak głośno i wyraźnie . - musze wciągnąć kreske , mała . pożegnaj sie .

 

i wpchnąłem ją z łązienki . wciągnąłem kreske ... nagle białe kafelki , biała umywalka , szafka .. wszystko zaczęło zlewać się ze sobą , razić mnie w oczy .. spojrzałem w lustro , nie widziałem nic oprócz swoich oczu ... nie sposób powiedzieć co wtedy się w nich działo , przez chwile nie wiedziałem co myśleć ale z amoku wyrwał mnie tuan . miał jak zwykle bułke w ręku i wyglądał na zadowolonego z życia .. wydaje mi sie , że nawet nie zauważył , że coś było nie tak .. zresztą .. przecież wszystko było wporządku . wciągnąłem kreske , tuan odmówił . zwykle odmawiał , twierdził , że to źle na niego wpływa . na mnie też ale co on tam wie , tłusty czarnuch , hehe . chwile rozmawialiśmy ale nie bardzo pamiętam o czym , wciągnąłem jeszcze kreske i schowąłem reszte sortu . tee zrzędził coś , ze słabo wyglądam ale nie oddam mu przecież ośmiu deko kokainy na przechowanie !! chwile mówił o niej , zmysłowej brunetce , która działała wtedy na mnie jak na staruszka viagra . ostrzegał mnie , przypominał o złotej zasadzie : kobiety trzeba trzymać krótko . max do 11:30 . hehe , tee to śmieszny gość ale od tych bułek jest gruby jak ten raper , nie znasz . wróciła ona , chaiała wciągnąć kreske jednak schowąłem cały sort i nie chciało mi się wyciągać więc dałem jej pociągnąć troche z cygara ( przypomnieć Ci złoty wisior białego ? ) .. swoją drogą na jego widok pewnie miała kisiel w majtkach . o ile wogle miała majtki , przeszło mi przez myśl . podeszła do tuana i przytuliła się na dowidzenia ... tee wtedy popatrzył na mnie ... starałem się unikać kontaktu z jego oczami jak umiałem , byle tylko wyjść . tee jednak miał inne zdanie .

 

- Ty chyba , kurwa , sobie ze mnie kpisz , biały . - powiedział głośno jednocześnie dając znak pannie , żeby nie otwierała nawet ust - nigdzie nie jedziesz .

 

nie miałem zamiaru go słuchać . nie miałem zamiaru nikogo słuchać , chciałem tylko wsiąść do samochodu i wciągnąć kreske . tee kłócił się z nią chwile po czym klepnął mnie w plecy i wyszedł . wyszedł bez słowa , pieprzony czarnuch . bez pożegnania , zachowął sie jak starszy brat , który ma dość wybryków młodego szczyla . nie dziwie mu się wcale . pociągnąłem troche z cygara po czym wyszliśmy na dwór . świeże powietrze mało nie wypierdoliło mnie na ziemie jednak utrzymałem równowage ... po części dzięki niej , napalona jak w kominku u dziadka mroza , przykleiła się do mnie i liżąc mnie w szyje pozwoliła dotrzeć do samochodu . kochałem mój samochód . ( http://lh6.ggpht.com/_dYsiv2IJ6cM/R_O6a2bnGnI/AAAAAAAADls/G6_0wLuPAwU/IMG_2561.JPG ) od małego o takim marzyłem , przez całe dzieciństwo śniłem o nim i przyklejałem sobie plakaty nad łóżkiem . dlatego kiedy tylko mogłem sobie na to pozwolić .. hehe , mogłem bardzo szybko , kupiłem obie porsche , potem lepsze , mocniejsze , potem jeszcze mocniejze . aż pewnego dnia zadzwonił hans z porsche corp z informacją , że moje porsche jest gotowe . moje , white edition . robione na zamówienie . włożyłem w nie mnóstwo pracy ... hehe , mnóstwo hajsu i godzin czekania aż w końcu dostałem ją . porsche carrera gt2 , stała wtedy przedemną i błyszczała w blasku księżyca . w kieszeni znalazłem kluczyki , nacisnąłem , wsiadłem do środka ... kochałem ten zapach , te fotele i tą kierownice . bo na świecie nic nie pachnie lepiej biała skóra w Twojej furce ... może z wyjątkiem cipki . a ona .. ona była pod kurewsko wielkim wrażeniem , miała mokro w majtkach i 300 powodów , żeby pierdolić sie ze mną do białego rana .

 

- pokaż , co potrafi . - uśmiechnęła się zalotnie i zagryzła dolną warge - potem sama sprawdze co Ty potrafisz ..

 

zamknęła za sobą drzwi . wyciągnąłem sort i władowałem sobie do nosa chyba z pół grama . patrzyła na mnie jak na jebanego świra ale z wielkim podziwem , patrzyła we mnie jak w obraz . a ja ? niepokonany mistrz , biała śmierć ... której strach zagląda do oczu . po 3 butelkach johnyego walkera nie wsiadaj do samochodu , przeszło mi przez głowe ... ile wtedy wypiłem ? nie wiem , może mniej , a może więcej . ale byłem taki sam jak wszyscy , niepoważny pojeb , który zaczyna wątpić w to , że to , co robi nie skończy się źle . bo każdy czasem wątpi . za każdym razem kiedy wsiadałem najebany do tego samochodu wątpiłem , że dam sobie rade . bo to nie był zwykły samochód . to była jebana biała bestia , czasem zdawało mi sie , że sama decyduje o tym jak ma jechać , żeby nas nie zabić . za każdym razem kiedy ledwo przytomny zamykałem za sobą drzwi zastanawiałem się czy dobrze robie ... ale od decyzji dzieliła mnie tylko jedna chwila . kiedy wkładałem kluczyk do stacyjki , kiedy silnik zaczynał pracować ... wszystko znikało . zapaliłem jointa , powoli wsunąłem kluczyk i przekręciłem . i wszystko znikło też i wtedy . to była chwila . silnik gwałtownie ożył i wspiął się posłusznie na wysokie obroty , adrenalina wściekle kopała mnie w głowe , zabrała blanta , a ja nacisnąłem gaz , mocniej i jeszcze mocniej ... po czym gwałtownie wyjechałem z parkingu o mało nie strącając szlabanu , wypadłem na drogę w strone centrum polski i przycisnąłem gaz ... dwa , trzy , cztery , pięć , przy 240 powiedziałą mi , że przesadzam , żebym zwolnił ale NIKT ! nikt nie będzie mi mówił co mam robić , przycisnąłem mocniej , nerwowo szukając w kieszeni cygara na chwile przestałem patrzeć na drogę i oto kiedy uniosłem wzrok zobaczyłem coś niezwykłego . pośród drzew , oświetlana przez księżyc droga .... pomyślałem , że to pieprzone zwidy , odkręciłem cygaro i pociągnąłem kokainy i wtedy ... czas zwolnił , coś niezwykłego było tylko zwykłym pieprzonym zjazdem na parking leśny , a ja .... po prostu zapomniałem zwolnić . słyszałem tylko pisk , krzyk i huk , głośny huk ... otworzyłem oczy ... nie byłem przypięty pasami , przód samochodu ... a może to był tył samochodu ? nie wiem , nie obchodziło mnie to . wygrzebując sie z poduszek czułem ból w tylu róznych miejscach , że gdybym zaczął o tym pisać wyszłaby książka . spróbowałem otworzyć drzwi jednak były zakleszczone . wsadziłem obolałą ręke do kieszeni , odnalazłem złote pudełko , wyjąłem je , otworzyłem po czym wciągnąłem troche kokainy . zabolało . spojrzałem w prawo ale zamiast siedzenia pasażera dostrzegłęm tylko sterte powyginanego metalu ... gwałtownie odepchnąłem się i uderzyłem z całej siły w drzwi , które z zadziwiającą lekkością otworzyły się pozwalając mi wyjebac się na mokry asfalt . z trudem udąło mi sie podnieść na rękach , unieść wzrok ... niebo było czarne .

 

- żyje ! - krzyknąłem .. - żyje , pierdoleni matkojebcy ! - darłem morde ile sił w płucach chociaż wydawało mi sie , że mówie szeptem . - jeśli jestem w stanie przeżyć to ... jestem w stanie przeżyć wszystko .. - popatrzyłem w góre . - jestem w stanie przeżyć wszystko . - powtórzyłem tak , jakbym wiedział , że on to słyszy . wiedziałem , że słyszy . - bo jestem najbardziej popierdolonym pojebańcem , słyszysz ? nigdy nie byłeś nawet w połowie tak dobry jak biały skurwiel . - spróbowałem wstać , prawa noga bolała jak kurwa , pewnie złamana . stanąłem na nogach . - niezależnie od tego jak jesteś silny , jak mocny i pewny siebie , niezależnie od tego ile walk stoczyłeś , ile wygrałeś , a w ilu dałeś sie wydymać . niezależnie od tego , co mówią Ci wszyscy dookoła , co mówisz sobie sam , powtarzasz na głos codziennie po przebudzeniu ... jestem najlepszy , jestem najlepszy .. jednak zawsze w życiu przychodzi taki moment ... - dałem kilka kroków w przód , noga napierdalała niesamowicie . - zawsze przychodzi taki moment , kiedy musisz sie sprawdzić . musisz zebrać się do kupy , zrobić wszystko , co tylko możesz , maksymalnie się zmobilizować i dać z siebie wszystko . bo wiesz , że to Twoja pierdolona chwila prawdy .

 

upadłem na ziemie . była zimna jak moje serce . sam upadek nie zabolał prawie wcale jednak im dłużej nie ruszałem się z miejsca ból stawał się nie do zniesienia . przewróciłem się na plecy ...

 

- jestem niczym . nie mam siły , nie moge się ruszyć , jest ciemno , zimno i kurewsko daleko od okej ... staram się myśleć trzeźwo , myśleć o tym co zrobić , żeby było lepiej , żeby było chociaz troszke lepiej niż teraz ... moje morale są niskie jak po upadku z 40 piętrowego wierzowca , są w pieprzonej piiiwniiiiicy , zamknięte w czarnym worku , w metalowej szafie . - zamknąłem oczy . - jestem o krok od bycia ścierwem , o krok od śmierci . i to jest szansa .... - poczułem , że musze wstać - to jest dla Ciebie szansa .. bo tylko kiedy jestem w takim stanie możesz czuć się pewnie . tylko wtedy , kiedy ja jestem o krok od śmierci ... - oparłem się na rękach - Ty ... pieprzony , bezrasowy psie ... Ty mozesz czuć , że zwycięstwo jest bliskie ... - wstałem - ale nawet wtedy ... nie możesz być go pewny . ni możesz być go pewny nigdy , rozumiesz ? bo to JA zadecyduje kiedy będzie koniec , rozumiesz ? bo JA decyduje o wszystkim ! JA !

 

w pewnej chwili poczułem lekki ruch swojej wasnej nogawki , mało nie umarłem na zawał jednak zimna krew pozwoliła natychmiast odwrócić głowę i ujrzeć wielkiego jednak wychudzonego psa , który chorym spojrzeniem ocbinał moją noge .. pomyślałem wtedy , że byłaby z niej wyborna kolacja dla takiego rzeźnika , jakim niewątpliwie był ten pies , hehe .. a był wielki - nie wiem , być może był to efekt życia w lesie , może musiał walczyć o przetrwanie w środku dziczy , a może był jakimś pierdolonym skutkiem ubocznym wybuchu elektrowni na ukrainie , szczeerze mówiąc miałem to głęboko w dupie bo ten skurwiel zupełnie olał przystawki i drinki i rzucił się na mnie z nienacka jakby nie jadł od 2 tygodni ! powalił mnie na ziemie , był silny jak skurwysyn , gryzł w dłonie jednak nie pozwoliłem mu dotrzeć do szyi , chwile szamotania zakończył jednak potężny prawy sierpowy jaki wypuściłem na głowę psa , sturlał się ze mnie błyskawicznie jednak jakimś cudem dostał jeszcze drugą bombe na żebra - to zadecydowało , warcząc wściekle stanął na przeciwko mnie na szosie ... po czym oddalił się . tak po prostu się oddalił , kurwa , przed chwilą chciał mi zrobić z tętnicy kran z ciepłym , czerwonym piciem , a teraz tak po prostu sobie poszedł !

 

- nie skończyliśmy .. - wydusiłem po czym ruszyłem przed siebie - nie dam Ci odejść dopóki z Tobą nie skończe , rozumiesz ? będe nieprzewidywalny jak pieprzona al-kaida , kiedy już będziesz przekonany , że to koniec ... kiedy już będziesz myślał , że jest po wszystkim ... choćby resztkami sił dopadne Cie i poprawie , żebyś na zawsze pamiętał jakim ścierwem przy mnie jesteś ! bo to JA zasługuje na złoto , JA ! niezniszczalny jak czarne skrzynki w samolotach , choćbyś miał mnie na widelcu to miej oczy dookoła głowy bo w każdej chwili moge wrócić i zrobić Ci niespodziewany brain wash ! - spróbowałem kopnąć psa jednak ten ruszył biegiem w środek lasu , dałem dwa kroki za nim jednak wyjebałem na ziemie ... uniosłem się na rękach , popatrzyłem w las ... - musisz uciec jeśli chcesz to przeżyć , rozumiesz ? jestem chory , zajebiście wkurwiony i tak bardzo nieobliczalny , że z wygranej walki nagle może zrobić się dla Ciebie jebana przejażdżka do centrum miasta w samochodzie do przesady wypakowanym semtexem , zgadnij kto ma w ręku pieprzony pilot . - podniosłem się - jebany , pewny siebie frajerze , czekam tylko na to jak zaatakujesz , żeby skontrować i błyskawicznie pokazać Ci to , że ta walka nie będzie jak każda inna - jebanym spacerkiem po triumf .. nie , nie , Ty wielki jak weeman matkojebco . to będzie jedna z najgorszych walk w Twojej karierze , jedna z najbardziej przejebanych lekcji jakie dostałeś kiedkolwiek od kogokolwiek . przypomnij sobie pieprzoną , białą ciężarówke , która wyjebała Ci w twarz jakiś czas temu ! pamiętasz ? - krzyknąłem w powietrze - to było demo .

 

w kieszeni znalazłem cygaro ... odkręciłem je , przystawiłem do nosa i pociągnąłem gwałtownie . tak gwałtownie , że poczułem tą kokaine na tylnej ścianie czaszki . wszystko zniknęło , jakby ktoś nacisnął czerwony przycisk na pilocie .

 

- rottweiler . koszmarny gość , gdybym go spotkał w środku lasu , w środku nocy ... to od razu władowałbym w niego z 3 kulki , a potem poprawił jeszcze dwoma , bo to wiadomo , czy to bydle przeżyje ? pamiętam Cie , rotty , pamiętam . nie pomyśl sobie , że jestem jakimś pierdolonym , nielojalnym frajerem ... jestem lojalny , a Ty ? pojawiasz sie nagle , wyskakujesz znienacka niczym filip z konopii , jak weener z jakiej to melodii , jak pierdolony zaręczony piooootrek z dzierżoniowa i co ? te wszystkie zaszczane mordy cieszą sie na Twój widok , i mean : what da fuck , mate !? moglibyśmy rozjebać to wszystko w pył , w drobny mak i co ? w pierdolony drobny mak to ja rozpieprze Ciebie . bo teraz , w swojej piekielnie strasznej masce wzbudzasz ich śmiech , ich radość , czymże jesteś ? - gdzieś , jakby z oddali usłyszałem odgłos syreny , jakby nadjeżdżające pogotowie .. potem już nic nie słyszałem . - straciłeś cały mój szacunek , rott . kiedy siedząc w szatni widze w telewizorku te wszystkie cieszące sie ryje i Ciebie w centrum tego wszystkiego zaczynam sie zastanawiać ... czy to aby na pewno jesteś Ty , jebany matkojebco !? zaczynam w Ciebie wątpić , wąąąąątpić , że jesteś tym samym , skurwiałym niszczycielem , co zawsze , przestaje wierzyć , że choćby dasz rade mnie troche uszkdozić . dajesz sie posłać na deeeeski jakiemuś pieprzonemu komentatorowi i myślisz , że będzie tak , jak dawniej ? że wszyscy będą sie bac i uciekać przed rottweilerem !? - poczułem czyiś dotyk na szyi , potem ukłucie na ręce , zacisnąłem pięści - nikt nie ucieknie przed rottweilerem , słyszysz !? nikt , a tymbardziej biały smok . bo ja jestem ciągle tym samym pojebańcem , co kiedyś , tym samym skurwielem , co nażygałby na wszystkich dookoła , a nie robi tego tylko dlatego , ze obiad był zbyt smaczny , żeby go marnować na tych frajerów .. a Ty !? - zrobiło mi sie ciepło , serce przestało boleć .. - a TY , rott ? kim Ty wogóle , kurwa jesteś !? strasznym , bezlitosnym świrem czy fajnym , luzackim gościem z plakatu 13 letniego arka duparka z gdańska !? jesteś maszyną do zabijania czy idolem nastolatek , jak jebany ivan komarenko !? gdybym Cie spotkał w nocy , w środku lasu ... to poprosiłbym Cie o autograf dla małej marti bo kiedyś byłeś dobrym skurwysynem .

 

otworzyłem oczy . zobaczyłem przestraszoną twarz jakiejś pielęgniarki , która własnie wyjmowała coś z mojej kieszeni .. poczułem , że mam ręce przywiązane do łóżka , do podłogi .. rozejrzałem się , byłem w karetce , powoli powracał słuch , rozmawiali o czymś . na początku słyszałem szum i ich przytłumione głosy jednak zobaczyłem lekarza ze strzykawką w ręku i słuch zdecydowanie powrócił . głos też .

 

- co mi , kurwa , dajesz , człowieku !? - wrzasnąłem na niego - jestm zdrów jak ryba , wyyyypuść mnie , skuuuurwysynu !

 

wbił mi tą igłe w ramie . nie zabolało chociaż miotałem sie jak dziwka . nic mnie nie boli , kurwa , gówno możecie mi zrobić , pomyślałem , hehe .

 

- prosze się uspokoić , jest pan w szoku . miał pan wypadek . - powiedziała słodkim głosem pielęgniarka . a mnie ogarnęła dziwna błogość , ból przestał być uciążliwy ... a ja chciałem tylko jej słuchać .

 

- w szoku to byłabyś Ty , kochanie , gdybyś zamiast grzebac mi w kieszeniach pogrzebała troche w bokserkach . - + eye brow , wypaliłem po swojemu , zagryzła dolną warge . hehe , miałem je wszystkie pod paznokciem .

 

- jest pan poważnie ranny ale pańskiemu życiu nie zagraża niebezpieczeństwo , musi pan tylko odpocząć i prosze sie nie ruszać . - powiedział doktor . siwy , starszy koleszka , który był podobny troche do kobiety , a troche do grubego frajera . miał krzaczastą brode i wąsy , jak jakiś pieprzony jinpaci z tekkena 5 .

 

- nie musisz mi mówić , kurwa . musze dotrzeć do gruzji , rozumiesz ? musze dotrzeć do gruzji . ile pali ta furka na sto kilometrów ? - gadałem od rzeczy . skurwiel zaaplikowął mi jakieś gówno i musiałem stamtąd uciec zanim przyjebałby mi jeszcze 3 razy tyle . słyszałem ich rozmowe .

 

- zasnął ? - zapytała pielęgniarka . głos miała jak anioł , jakbym miał o tym napisać książke to bym wygrał w hvw .

 

- tak . dobrze , że dałem mu zastrzyk bo mogłoby być nieciekawie . jak zwykle , naćpany lanserek z porsche , który szaleje za pieniądze taty . pewnie bije żone i dziecko . jesteśmy tu , żeby mu pomóc .

 

przeszedł mnie dreszcz . owtorzyłem oczy , lekarz patrzył na mnie tępym wzrokiem , jakby naćpał się jakiegoś gówna . pielęgniarki wogóle nie było , to była jakaś pieprzona sala szpitalka , pełno szklanych szafek , igieł , nożyczek , skalpeli i kleszczy . i lekarz , który siedzi i patrzy na mnie . nieruchomo , skurwiel . nic nie mówił , a ja nie mogłem znieść tej ciszy , zamknąłem oczy .... a kiedy ponownie je otworzyłem zamiast lekarza pojawił się tuan ! siedział i patrzył na mnie , jadł bułke .

 

- kokaina źle na Ciebie wpływa , białasie . nie przesadzaj z tym . - powiedział po czym wziął gryza . - znam dobrą terapeutke . zapytaj scythera , na pewno ją pochwali .

 

- stay cool , tee . w każdej chwili moge ją rzucić . moge dziś , moge zaraz ... ale masz jakąś kreske !? ostatnią . ostatnią i rzucam , przestaje to gówno wciągać . - sam nie wiem , dlaczego o to spytałem . - tuan , posyp mi kreske .

 

- nie mam kokainy . obudź się wreszcie .

 

przeszedł mnie dreszcz . otworzyłem oczy . przede mną siedział lekarz . w ręku miał gazetę ale nie czytał jej . patrzył tępo we mnie jakby zmienił tamtego typa . ale nawpierdalali sie razem jakiegoś ogłupiającego syfu . bo gość siedział , nic nie mówił i wpatrywał sie we mnie jakbym był jakimś jebanym eksperymentem genetycznym . chciałem mu przyjebać ale miałem dziwnie ciężkie ręce . wogle byłem ciężki . zamknąłem oczy , żeby sie uspokoić i zebrać myśli . wiedziałem , że musze wciągnąć kreske , żeby to zrobić bo jeśli jej nie wciągne ... będzie niedobrze . otworzyłem oczy . w gazecie , którą trzymał ten zawieszony doktorzyna dostrzegłem czołówke - kolejna runda turnieju o ewf world title . przypomniałem sobie rottweilera , chwile pobłądziłem myślami ... i oto przed oczami mojej popierdolonej wyobraźni pojawił się butcher . ten sam butcher , który kiedyś , w jakiejśtam federacji , dawno ale to dawno temu miał tag team z grim reaperem . tym samym typem , z którym przyszło mi sie zmierzyć na kolejnej gali . butcher stał nade mną z kamienną miną , nic nie mówił . nie wiem , może chciał żebym sie przestraszył czy cokolwiek ale ja nie zamierzałem trząąść sie ze strachu bo ten gość nigdy w życiu nic nie osiągnął . z perspektywy czasu to jego największym osiągnięciem była wogle jakakolwiek walka . ywgrał coś kiedyś ? nie wiedziałem i mało mnie to wtedy obchodziło .. miałem ochote pokazać mu , że wrestling od czasu jetgo ostatniego występu zmienił się nie do poznania . że ja zmieniłem sie nie do poznania . jestem jeszcze lepszy , jeszcze mocniejszy i jeszcze bardziej pojebany . miałem ochote przywitać go szybkim uppercut'em , porozmawiać za pomocą szybkich middle kicków i wysłać za drzwi przy pomocy psycholity . ale zamiast tego ..

 

- masz jakąś kokaine , butch ? - zapytałem . - musze wciągnąć kreske . nie obchodzi mnie , co o tym sądzisz i jakie masz o mnie zdanie . posyp mi tą pierdoloną kreske bo inaczej wstane i oderwe Ci głowe . - stał niewzruszony - czego , kurwa , sie patrzysz !? jebany sztywniaku , nigdy nie będziesz taki jak ja . nigdy , rozumiesz ? - krzyczałem , a on odwrócił się i odszedł . - idź sobie , kurwa . spierdalaj stąd bo Ci tak właśnie mówie , słyszysz !? - drzwi zamknęły się za nim - zostałeś sam , biały . sam ... jeśli zaraz nie wciągne kreski to mój umysł wyjdzie ze mnie i sam pójdzie sie naćpać .. - pomyślałem chwile głośno - throw this shit away . - w mojej głowie zdawała się dudnić jakaś muzyka , oczami wyobraźni , nie wiedzieć czemu .. widziałem ordinary mortala idącego powoli po rampie - nie zbliżaj sie , pojebańcu , śłyszysz !? zatrzymaj sie , pieprzony świrze ! - krzyczałem - kto Cie , kurwa , wypuścił ze szpitala , grim , ktooo !? nie powinieneś mieć wstępu do jebanego sklepu spożywczego u janiny z mokotowa , wszędzie na ulicach widać tabliczki ' świrom wstęp wzbroniony ' , i wysprejowane napisy ' świry won ' , ' hwdś ' , czego tu chcesz !? powinieneś leżeć w pokoju bez klamek , patrzeć w sufit i rozmyślać o barankach na łące pełnej kwiatów , a Ty !? próbujesz zrobić kariere , ze swoim koleszką , yakuzą spod katowic .

 

widziałem , że podszedł do mnie i patrzył z góry . jebaniec , ma dwa metry . nie mogłem znieść tego wzroku .

 

- spierdalaj stąd . - po czym zupełnie nie wiem czemu spytałem - masz jakąś kreske , grim ? może odepnij mi te pieprzone liny z rąk , wstane i wciągniemy po małym szczurku .. co Ty na to ? przecież wiesz , jak to chujowo sie leży z przywiązanymi rękami i wiesz , jak to wtedy ma sie ochote na kreseczke .. - popatrzyłem na niego , wielki był . - kreseczke ? nie patrz sie tak , w każdym z nas siedzi ćpun tylko nie każdy ma o tym pojęcie . kogoś trzeba nienawidzić , co nie ? okej , jestem białym , zepsutym ćpunem ale posyp mi troche kokainy bo zaraz rozerwe te pasy i zrobie Ci z mordy krwiste belejaaaż . - odwrócił się - chcesz odejść ? odejdź , jak wszyscy inni , spieerdol pędem bo przecież wiem , że nie masz w sobie tyle odwagi , żeby odpiąć mi te pieprzone pasy i zmierzyć sie ze mną jeden na jeden !! wiem , że nie dąłbyś rady mnie powstrzymać , wiem , rozumiesz !? wiem , że jesteś tylko nieodszłym świrem , którego nie wiedzieć czemu wypuścili ze szpitala .. i jeśli wydaje Ci sie , że masz siłe , żeby mnie pokonać , że masz odwage , żeby mnie pokonać , że masz pieprzooone umiejętności , żeby mnie pokonać to masz racje , skurwysynu , wydaje Ci sie !! - ruszył w strone drzwi - wyjdź , pieprzony psycholu , wyjdź i nigdy więcej nie pokazuj mi sie na oczy bo zniszcze Cie samym spojrzeniem , słyszysz !? zniszcze Cie , szmato . tak , jakbyś to Ty leżał i był przywiązany do stołu , będziesz czuł taką samą niemoc , słyszysz !? kiedy będziesz , z całą swoją dwudrzwiową szafą , na którą mówisz mięśnie ... kiedy będziesz zbierać ostry wpierdol poczujesz to samo , kiedy doktor robił Ci badania i delikatnie wykraczał poza obszar swoich kompetencji , poczujesz ten sma ból , kiedy wsadzał Ci chuja w pysk , a Ty nie mogłeś nawet zacisnąć pięści bo byłęś wyładowany środkami uspokajającymi , poszujesz sie jak ścierwo , kiedy biały zniesza Cie z Twoją własną krwią , rozumiesz !? poczujesz sie jak nikt . - krzcyczałem chociaż to ja czułem sie jak nikt . byłem sam . - zrobie Ci w głowie taką balange , że dopiero po tygodniu przypomnisz sobie jak masz na imie , a po drugim uświadomisz sobie , że czeka Cie drugie tyle w szpitalu dla pojebanych . bo Boga nie ma . jestem ja , biały skurwiel . - powiedziałem na głos i skądś jakby wróciła mi pewność siebie . przestraszył sie , pomyślałem . - chcesz jeszcze coś powiedzieć , matkojebco !?

 

zacząłem się wiercić , próbowałem wyjąć ręce z uchwytów . im dłużej sie starałem to zrobić tym bardziej wydawało mi sie , że jest to coraz bliżej i bliżej .. i kiedyy już wyciągałem pieprzoną dłoń z zaciśniętego pasa drzwi otworzyły się ...

 

- nie podchodź , kurwa ! - wydarłem sie , po czym z nadzieją dodąłem - chyba , że masz kokaine . posyp mi kreske , człowieku . albo wypuść mnie to temu , kto mnie tu posadził zrobie coś więcej niż artek boruc klubowemu koledze - na cipie pod okiem sie nie skończy ! - krzyczałem i ujrzałem zamaskowanego człowieka ... a obok niego koleszke w białym fartuchu . doktor , wnioskując po fartuchu , podszeł do mnie . - panie doktorze , wydaje mi sie , że mam poważny niedobór kokainy . prosze natychmiast coś z tym zrobić , w przeciwnym wypakdu zgłoszę to naruszenie ordynatorowi i straci pan prace .. albo wydostane sie z tych pieprzonych lin i zrobie z Ciebie pokarm dla ryyyybek , kurwa . ogarniasz !?

 

stał nademną i widziałem doktora ... przez chwile nie mogłem sobie przypomnieć jak ten pojebus miał na nazwisko ... męczybuła ?

 

- pana stan jest poważny . prosze nie mówić ani słowa . obecność tego człowieka - wskazuje na drugą postać , zamaskowaną - jest nieprzypadkowa .

 

przyjrzałem sie zamaskowanemu . i nie wiem , albo miałem zwidy albo pojawiła się tam twarz kogoś , kogo znałem z dalekiej , naprawde dalekiej przeszłości . kogoś , kogo nie pamiętałem z ringu ale pamiętałem z telewizji , z perspektywy widza .

 

- ej Ty , kurwa .. w tej maseczce na mordzie .. w tym swoim , kurwa , dresiku ! - rzuciłem do człowieka w masce - myślisz , że jestem byle kim , żeby przychodzić tu i mnie sprawdzać !? myślisz , że nie dam sobie rady !? pajacu , w tej masce i z tą ksywą nadajesz sie bardziej do jakiejś parodii ready 2 rumble , mam nawet kogoś , kto zagrałby role kobiety arquetta - myśle , że jupiter nadawałby sie idealnie . - poczułem , że zaczynam wracać do siebie , powracała siła - frajerze , poradze sobie z nimi wszystkimi sam , nawet jeśli miałbyś 57 lat i dwóch wnuczków to wygralibyśmy tą walke tag teamów , a wiesz dlaczego ? bo nawet ich dwóch nie ma tyle skilsów , co ja . a Ty !? - przypomniałem sobie kto to - Ty , dziadku , posiedź sobie z boku i poobserwuj jak walcze . zapisz sobie może coś bo potem , w walce jeden na jeden pojade na pełnej kurwie , zrobie Ci taką rzeźnie , że pieprzony john rambo nie widział jeszcze takiej na oczy . nawet w pieprzonym filmie . - krzyczałem - to ja powinienem sprawdzać Ciebie ! myślisz , że zrobiłeś na mnie jakiekolwiek wrażenie !? - skakałem prawie na tym łóżku - myślisz , że jak pokonałeś pieprzonego leśnego skrzata to wszyscy będą Cie mieli za niewiadomo kogo , ludzie zaczną Cie szanwoać , panienki rozłożą nogi , aparaty zaczną robić Ci zdjęcia !? gówno prawda , zorro , to , że rozjebałeś tego brudnego fana pidżamy porno nic nie znaczy bo ten śmieć nic nie znaczy !

 

- prosze nie krzyczeć . - odezwał się doktor - ten człowiek przybył tu , nie po to , żeby sprawdzać pana .. bardziej po to , żeby panu pomóc .

 

- doktorku , a może to Tobie przydałaby się kjakaś pomoc .. ręczna , if ya know what i mean , mate . - czułęm sie już prawie dobrze - zrobimy tak : Ty i pan emeryt grzecznie doepniecie mnie z tych jebanych pasów , a ja pozwole Wam odejść z pustymi spodniami . powiem więcej : nie rozpierdole Cie jakoś wielce na paloozie w zaszczanej gruzji : dam Ci foru m ,możemy sie nawet umówić , że całą walke będziesz dominowął , dziadku . a potem szybkie psycholity i do piachu . - przypomniał o sobie głód - masz jakąś kokaine !?

 

- nie powinien pan zażywać kokainy . zwłaszcza teraz , kiedy pański organizm jest na skraju wyczerpania . prosze opowiedzieć , dlaczgeo czuje pan taki pociąg do narkotyków ? - zapytał po swojemy doktor . kurwa , gdybym nie miał tych pasów to zrobiłbym z jego mordy pędzel i pomalował ściany na czerwony kolor . krwisto czerwony .

 

- nie będe odpowiadał na Twoje popierdolone pytania , nie jestem pojebem ! chce tylko wciągnąć kreske , rozumiesz !? - darłem sie na niego i sam miałem wrażenie , że jestem tym pojebem . ale cóż , trzeba stwarzać pozory . :D

 

- owszem . mam dla pana kreske . ale mam też propozycje , z którą wychodzi do pana ten człowiek . on nie chce dla pana źle . on chce tylko wygrać pas .

 

mało nie rozjebałem tego łóżka .

 

- chce wygrać co !? - wrzasnąłem - dziadku , szacunek i luz poza ringiem ale wejdź na ring i stań na przeciwko mnie to pokaże Ci ile sie zmieniło od czasu , kiedy naprawde święciłeś triumfy . musisz wiedzieć , że leśny skrzat , którego pokonaniem sie tak bardzo szczycisz .. on po prostu jest zerem , rozumiesz !? jest nikim , pierdolonym polskim kurtem kombainem , o którym słyszała tylko banda emo i leśne zwierzaki . to , że dałeś sobie z nim rade .. niczego nie oznacza , jeśli sięgne pamięcią to miałem z tym śmieciem 2 walki . pierwsza , nie wiedzieć czemu zakończyła się wynikiem remisowym ... nie chce sie wypowiadać o arbitrze bo walka była skręcona , wiesz jakie zakłądy poszły w toto mixach , człowieku !? za remis płacili 7 do 1 , za wygraną leśnego aż 20 do 1 .. ale ja mam swoją cene , nie mogłem tak nisko upaść , a zarobił każdy . druga walka ? nie pytaj , zniszczyłemgo samym wzrokiem , ten biedny , śmieszny frajer tuż po wejściu na ring spojrzał w moje oczy i wyczytał z nich cały przebieg tej walki i jej rezultat i weź to czytaj : rozjebałem go na 4 strony świata . tak , że jestem pewien , że już nigdy nie wróci po więcej . bo miał jakiś winnin strike , pieprzony killin spree ale zgadnij co , leśny : każda seria sie kiedyś kończy . i o tym , że trafiła kosa na kamień raczej nie powiem bo koło kosy to Ty nawet nie leżałeś nigdy ... powiedziałbym raczej , że trafił szewczyk dratewka na smoka , który jest wegetarianinem , tzn podrzucił barana , a kiedy wrócił smok odgryzł mu łeb , a resztą nakarmił swojego psa . - zakończyłem ale na widok chcącego coś powiedzieć dokotra kontynuowałem - więc jak sam widzisz , dziadku .. hehe , nie masz szans ze mną w pojedynku jeden na jeden bo czasy sie zmieniły . style tez sie zmieniły i kiedy Ty będziesz próbowął pokonać mnie w stylu starej szkoły JA pokaże Ci dlaczego to całkiem nowa stara szkoła rządzi . masz tą kreske , czy nie ? - nie dałem odpowiedzieć - i don give a fuck , mate ! nie chce Waszej kokainy , Waszej pomocy i ogólnie niczego . - zastanowiłem sie - no , mopże mógłbyś mi odpiąć te pasy . i wtedy sam se wezme tą kokainke . a Ty , dziadku , dostaniesz wersje demu tego , co czeka Cie już niedługo . więc zabieraj tego swojego bullz'a , kurwa jego siostra i spierdalajcie razem grzać dupy na emeryturze w skierniewicach !

 

słysząc to zamaskowany człowiek odwrócił się i powoli wyszedł .. doktor zaś stał nademną i patrzył tępo ... po czym wyciągnął moje złote cygaro i zaczął mi nim machać przed oczami . nerwy zabulgotały , wyrwałem gwałtownie ręke z zapięcej klamry , zacząłem w pośpiechu odpinać drugą , męczybuła widząc to spanikowany upuścił cygaro po czym odwrócił się i wybiegł zamykając za sobą wielkie , pancerne drzwi ! wydostałem drugą dłoń , odpiąłem nogi , wstałem .. i o mało nie upadłem , byłem słaby ... jednak podbiegłem do drzwi , zacząłem w nie walić pięściami .. po chwili , kiedy uświadomiłem sobie , że porozbijałem ręce na grubym metalu , a mimo to jedynym skutkiem była krew na moich rękach głód znów o sobie przypomniał . zacząłem się trzęść jak jebana galaretka w przedziale 2 klasy pkp , upadłem ... doczołgałem się do leżacego na zimnej posadzce cygara ... dorkęciłem je , upuściłem .. kokaina wysypąła się na posadzke ... próbowałem ... nie wiem , co próbowałem , upadłem twarzą prosto w rozsypaną kokaine ... pociągnąłem nosem jak tylko mocno mogłem i nagle .. otworzyłem oczy . zobaczyłem

 

- pokaż , co potrafi . - uśmiechnęła się zalotnie i zagryzła dolną warge - potem sama sprawdze co Ty potrafisz ..

 

zamknęła za sobą drzwi . wyciągnąłem sort i władowałem sobie do nosa chyba z pół grama . odpaliłem jointa ..

 

- no , jedziemy czy nie , tygrysie ? - zapytała . - chce zedrzeć z Ciebie ubranie ... - przerwałem jej gestem ręką .

 

- wiesz co ? .. sama sprawdź , co ona potrafi . bo później to JA sprawdze Ciebie .

 

jakiś czas wcześniej .

 

przedmieścia gdańska . kamera pokazuje nam z lotu ptaka plaże , zachód słońca i pojedynczych turystów , którzy spacerują po piasku . unosi się w góre po czym skupia się na sporych rozmiarów willi , otoczonej gęstą roślinnością - drzewa i krzewy , te sprawy . opisałbym to dokładniej ale wiesz jak jest , jak dostane walke ze świerkiem czy z sosną to opowiem o nich . anywayz : w środku jest chyba jakiś melanż bo na parkingu widzisz kilkanaście drogich jak złoto furek , między innymi czarnego hummera 3 , lamborghini gallardo , najnowszą s klase czy białe porsche . ( i tu już wiesz , co sie święci , hehe ) kamera podjeżdża bliżej , widzisz podjazd , schody i wejście do środka .. a w środku pieprzony przepych jakbyś wbił sie do domu szefa mafii : od skór na marmurowej posadzce , po złote trofea na ścianach i wielką białą sofe , na której siedzą jakieś dwie czarujące panienki i żywiołowo o czymś dyskutują . obie mają w ręce drinki , słychac głośno grającą muzyke - konkretniej snoop dogg , rbx i soopafly w numerze light up that shit , że aż głowa sama Ci sie buja , kamera wjeżdża przez szerokie drzwi , widzisz sale zabaw : od automatów do gry przy których stoją jakieś panienki i popijają wóde , pozatym stół do bilardu , obok niego wielka sofa , kilka konsol i wielki telewizor . dookoła pełno ludzi , a to , co zwraca uwage to fakt , że dookołą widzisz same piękne panienki !! jebany playboy's mansion ! :twisted: nagle obok kamery przechodzi gorąca latynoska przebrana za kelnerke niosąca tace z 3 szklaneczkami i butelką wina wiec kamera podczepia się pod jej hipnotyzujące biodra i rusza za nią .. wchodzi po drewnianich stopniach wyżej , odsłania zasłonę , a Twoim oczom ukazuje się jedna z najbardziej znienawidzonych grup w historii polskiej piłki nożnej , siatkówki , sportów ekstremalnych i hotelarstwa , o wrestlingu nie wspominając - children of sake , którzy beztrosko palą sobie jointy w towarzystwie kilku pięknych kobietek .. kelnerka podaje każdemu po szklaneczce . tee jak zwykle z bułką z maca , w czarnej koszuli i czarnych spodniach , elegancki jak gianni versace , scyther , myślami jakby nieobecny , z pełną szklanką whiskey , a biały ... który własnie w tej chwili wciągnął kreske jak zwykle w bieli , od butów , przez szersze , białe dresy i biały t-shirt polo aż bo jego białą maske - po raz kolejny założoną niedbale , nie zawiązaną .

 

tee - biały , musisz zacząć jeździć z obstawą do tych ruskich .

 

psycho ( pali jointa ) - pieprze obstawe . robie z nimi takie interesy , że nie potrzebna mi obstawa . wejdą mi w dupe żeby dostać ten hajs . a ja dam im ten hajs bo mają czystą , klumbijską kokaine .

 

scyther - kokaine ... ( popija ze szklaneczki ) powinieneś to ograniczyć . heh , nie sądziłem , że kiedyś to powiem . przywykłem tylko , że ciągle to słysze , hehe .

 

biały - moge to zrobić w kazdej chwili , stary .

 

tee - w każdej chwili to Ciebie może popierdolić . ( śmiech ) zamkną Cie w pokoju bez klamek i będą podsyłac naćpanych lekarzy . ( śmiech )

 

great one - jak narazie jedyne , jedyne , co podsyłają to jakichś chujowych , wielkich jak dęby bartki strongmenów . i każą ich zniszczyć . ( pali jointa , widząc kamere przechyla się do niej ) sensi tv , kolejny odcinek z cyklu ' wiem jak tego nienawidzisz ' , haha i będe Cie tym katować ( akcentuje ) foooo fuuuckein life , mate ! children of drugz w całej okazałości , jestem ja - biały smok , który jest ćpunem , a do tego przegrywa walke za walką , jest pieprzony brudny harry , który chla cysterne whiskey dziennie i ściemnia dookoła wszystkich , że ogranicza alko i tee rex , co od bułek za 2 euro jest podobny do akebono . podobno . ( śmiech ) pozdrawiamy nieoficjalnego członka naszej zacnej grupy - tony'ego hawka hogańskiego , który jest , oprócz naszej trójki , zdecydowanie najjaśniejszym punktem ewf . musze wciągnąć kreske , tuan , kayle ?

 

tee - nie chce . mówiłem Ci sto razy , ze nie jem tego ścierwa . źle na mnie działa .

 

psycho ( w strone zawieszonego scythera ) - yo , kayle ! .. bro ! ( ignoruje ) nie to nie . będzie więcej dla pablito escoooobara - białego mistrza . ( śmiech , wciąga solidnego szczura , charakterystycznie niczym uma thurman w pulp fiction ) i said goood daaaaamn , god damn . ( śmiech ) dobra ta dziadzia wchuj , chłopaki . nie rozumiem dlaczego patrzycie sie na mnie jak na jakiegoś jebanego ćpuna . ( śmiech ) dorba , jestem troche ćpunek ale .. widziałeś mnie kiedyś na motorze ?!?

 

tee - na motorze !? hm .. nie ?

 

biały ( roześmiany ) - oczywiiiście , że nie bo ja nigdy nie jeździłem na motorze ! ( śmiech ) 2 punkty , tuan . ( jakby spoważniał , arogancko ) a te szmaty , co czekają na mnie w ringu , two wordz 4 ya : fuuuuck you ! ( śmiech ) biały wpadnie i jak zwykle pokaże troche fajerwerków : najpierw dwa gigantyczne wieloryby do odstrzału , później emerytowany porucznik shandlerski i biały jest w kolejnej rundzie . bo robie kolejny krok po moje złoto i lepiej zorientuj sie w pore , że stawanie mi na drodze jest wielce niezdrowe . bo jestem pierdolonym zamachowcem samobójcą , najpierw wejde i zrobie rozpierdol w Twojej psychice , a potem wysadze sie w powietrze rozpierdalając Cie raz na zawsze . ( śmiech ) a potem !? potem wiesz , że czeka mnie sotre palenie jointów , wciąganie koksu i picie whiskey bo je ..

 

tee - w gruzji możesz pić tylko wino , whitey . gruzińskie wino , rozumiesz !?

 

psycho one ( już zajęty robieniem kresek ) - o czym Ty do mnie rozmawiasz ?

 

tuan - o tym , że jak sie napijesz wódki w gruzji to będą tego konsekwencje . ( śmiech )

 

great one - okej , mamo , będe pamiętał . ( śmiech ) wiesz , gdzie mam ich konsekwencje ? ( wciąga kreske , charakterystycznie ) fuuuuucking right in my ass .

 

tee - obetną Ci premie .

 

psycho ( zaskoczony , zdegustowany , zesmucony ) - jak to wino ? whiskey , kurwa , ma być !! ( śmiech ) anywayz : masz tego troche , na spróbowanie chociaż czy cokolwiek ?

 

tuan - taa , monika Ci naleje .. ( w strone kelnerki ) kochanie , najel białemu troche tego wina .

 

biały - a Ty nie próbujesz ?

 

tee - ja !? hm , właśnie sobie przypomniałem , że żelazko zostawiłem czy cokolwiek .. ( śmiech ) próbuj , powiesz jak smakuje i wszyscy sie napijemy .

 

psycho ( dostał kieliszek ) - lemme check . ( powąchał , hehe , napił się łyka ) kurwa ... nie jest jakieś najgorsze ale jak byłem młody to mówili na to mózgojeb albo kwas i można to było kupić w delikatesach . ( śmiech ) musze wciągnąć kreske . a Ty , tee , pij jak mówiłeś . :D

 

biały przychylając się do lusterka z rozsypaną kokainą niefortunnie potrąca kieliszek z niedopitym winem i zalewa cały proch . wściekły rzuca butelką w ściane mało nie kasując kelnerki ..

 

tuan - kurwa , brat ! wrzuć na luz , idź sobie do klopa pociągnąć czy cokolwiek . pozatym jest tutaj ta panna , z która chce Cie poznać . mówi , że jak na Ciebie patrzy to ma w majtkach słodką chwile doktora etkera . ( śmiech )

 

biały ( niezbyt sie przejmuje ) - pieprze ją .

 

tee - uwierz mi , że chciałbyś . :D

 

psycho jednak bez słowa wstaje i wychodzi za zasłonę . tee zajmuje się kelnerką , która cudem uniknęła butelkowego head shota , a scy jakiś nie swój , siedzi zamyślony . transmisja idzie sie jebać , o tym , co zdarzyło sie później przeczytałeś wcześniej .

 

 

 

 

nie będe sie tłumaczył , że erpoza chujowa .. bo nie jest chujowa . :twisted:

jest pokręcona jak moja kobieta to jak sie zgubisz sie nie zdziw .

 

apropos rozłamu w e-fedach - w polsce są tylko dwa dobre e-fedy . ewf i .. rezerwy ewf'u . :twisted: cała reszta wypierdalać .

 

ewf corpz 2oo9

białe kreski zastrzeżone

hejterów nawet nie mam w dupie bo szkoda mi dla nich miejsca obok gówna .

Edytowane przez mu
czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg

  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • damiandziki

    2

  • mu

    2

  • Przemk0

    1

  • Ja Myung Agissi

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i znów promo na dzień dobry :twisted:

 

po obu stronach drogi widzisz las , ciemny las wydający typowe dla lasu odgłosy i bla bla bla , niektórzy napisaliby o nim pieprzoną książke ale czy ja walcze z lasem ? :D

 

i znów te aluzje do mnie :twisted:

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mu nie ładnie tak robić apetyt na dobry stuff białego 8) Człowiek chciał dobrego RP przeczytać, a tu tylko promo :P Trudno trzeba poczekać :???:

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  5 936
  • Reputacja:   41
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

ciemny las wydający typowe dla lasu odgłosy i bla bla bla , niektórzy napisaliby o nim pieprzoną książke ale czy ja walcze z lasem ?

 

:lol: :lol: dobre :) chyba jednak przeczytam cały ten RP (jak będzie) mimo iż ostatnio nie czytam ich zupełnie :)

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

siedzi , odświeżam temat .
czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mu szczerze mówiąc... czytałem każdą twoją erpoze od czasów AWF a i nawet z PCW na jakieś kiedyś trafiłem i sądziłem, że już mnie nie zaskoczysz... to było naprawdę konkretne - kto wie może sięgniesz w końcu po EWF World Title.

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Pochwalić muszę za narrację w pierwszej osobie, która przywiodła mnie na myśl klasyczne kino detektywistyczne, czy chociazby część Sin City poświęconą Marv'owi. Klasa, po prostu. To tak na podsumowanie.

  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cóż, bro, moje zdanie właściwie już znasz, ale piszę jeszcze oficjalnie, co by kilku panów nie pomyślało, że przestałem Cię wielbić i ubóstwiać :twisted:

 

Dla mnie to jest erpoza o tak specyficznym i kozackim klimacie, że aż szkoda, że to nie było pisane na final :D Narracja w pierwszej osobie mnie zabija w pozytywnym znaczeniu oczywiście i szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałem, kiedy już jestem przy końcu, tak mnie ta "praca" wchłonęła. Najlepsze w tym jest to, że to całkowite odejście od schematów typu: najpierw piszę na tego, potem na tego, a na końcu na tego. Speech na przeciwników jest zajebiście wpleciony w całe tło i oprawę erpozy, przez co razem tworzy to jedną, zajebistą i ciekawą spójną lekturę, której nie da się nie docenić :D

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...