Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Ja jestem mną.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  38
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mówili, że wrócił, by spuścić wpierdol tym złym.

 

Mówili, że wrócił, by spuścić wpierdol tym dobrym.

 

Mówili, że wrócił, by spuścić wpierdol nowicjuszom.

 

Mówili, że wrócił, by spuścić wpierdol weteranom.

 

Mówili, że wrócił, by spuścić wpierdol wszystkim.

 

* * *

SOMEWHERE AROUND NOTHING.

 

Współczesna kultura przewija mi się przed oczami w postaci milionów małych, zmieniających się obrazeczków, zupełnie jakbym oglądał jednocześnie wszystkie kanały świata. Twarze ludzi, wszystkie ich unikalne marzenia, dążenia, ambicje, wszystkie ich małe, śmieszne życia układają się w jedną, nieposkładaną, nieporadną całość -

organizm, w którym nic nie działa tak jak należy - organizm toczony przez śmiertelnego, nieuleczalnego raka.

 

Jestem zamknięty w ciemnym, zimnym więzieniu. Odkąd pamiętam, znajduję się w miejscu, w którym nikt by nie wytrzymał. Prawda jest taka, że... lepiej być martwym, niż być mną.

 

Ale ja jestem mną. Co więcej - jestem mną w 100%! Jestem mną najmocniej, najpełniej, najdoskonalej, niż kiedykolwiek przedtem! Jestem Rottweilerem - idealnym Rottweilerem.

 

Wcześniej nim nie byłem. O nie. Wcześniej dopiero stawałem się sobą. Przez wiele lat - przez wiele, wiele lat przechodziłem bolesny proces chorej ewolucji, po trochu, po trochu stając się coraz bardziej Rottweilerem.

 

Długo, bardzo długo wychodziłem z tej ślepoty, głuchoty i otumanienia. Nie od razu wszystko dostrzegałem, słyszałem i rozumiałem. Wszystko to zajmowało mi czas, czas, czas. Długi czas.

 

Ale w końcu koło się zamknęło. Dzieło stworzenia się dopełniło. Osiągnąłem moją ostateczną formę. Jak powiedziałem - stałem się w końcu w pełni Rottweilerem...

 

Nikt inny nie mógłby nim być. Tylko ja. Bo tylko ja mogę temu podołać. Tylko ja mogę to przetrwać. Tylko ja mogę doprowadzić rzeczy do końca.

 

Witajcie, chłopcy i dziewczęta! Witajcie w moim parku rozrywki! Nie tylko dziś, ale także jutro, pojutrze i do końca waszych dni, czeka na was moc atrakcji! Wstąpcie i przekonajcie się sami, że ból i śmierć to faktycznie przejebana sprawa!

 

* * *

BUDYNEK EWF.

 

Kamera pokazuje podziemny parking. Spokój i cisza nagle zostają brutalnie przerwane przez donośny, rozchodzący się z echem ryk silnika. Po kilku chwilach zza rogu wyłania się czarny Dodge Charger z 1968 roku. Ostry jak brzytwa amerykański "muscle car" zajeżdża przed drzwi do budynku, rozwalając przy okazji kosz na śmieci. Zatrzymany samochód jeszcze chwilę warczy donośnie i wibrująco (siedmiolitrowy, ponad 400-konny silnik V8 HEMI), po czym w końcu gaśnie, a drzwi otwierają się powoli.

 

Z samochodu wysiada ogromnych rozmiarów mężczyzna - ubrany na czarno, z kapturem mocno naciągniętym na głowę. Olbrzym rusza wolnym krokiem w kierunku drzwi, a kamerzysta rusza za nim.

 

Ciężkie kroki zakapturzonego dudnią potężnie na całym korytarzu. Kamerzysta sięga mu jedynie gdzieś do łokcia, więc co jakiś czas musi on "zadzierać" kamerę do góry, by uchwycić głowę olbrzyma.

 

Mężczyzna mija kolejne drzwi i osoby - rozmowy zawsze cichną, a ludzie rozstępują się na wszelki wypadek, gdy widzą kolosa w czerni.

 

W końcu docierają do szatni, gdzie reporterka EWF Klaudia Potocka właśnie przeprowadza wywiad z jakimś młodym wrestlerem (niechybnie jednym z tych nowo zatrudnionych w EWF). Młody zawodnik, podobnie jak wszyscy inni, na widok kroczącego olbrzyma urwał zdanie w pół słowa. Klaudia natomiast, po kilku chwilach oprzytomniała i (kompletnie olewając młodego zapaśnika) natychmiast rzuciła się z mikrofonem do zakapturzonego faceta w czerni.

 

Klaudia Potocka: Rottweiler! Więc to jednak prawda! Powrót po latach do EWF! Co cię do tego skłoniło?

 

Klaudia, unosząc rękę prawie pionowo do góry, podtyka mikrofon pod czarny kaptur - jednak Rottweiler nie zwalnia nawet kroku tylko sunie dalej, zbywając pytanie milczeniem.

 

Klaudia Potocka (biegnie za Rottweilerem): Aha... Wspaniale. To co teraz zrobisz? Co zamierzasz na najbliższej gali w Gliwicach?

 

Rottweiler nie zareagował również i na to pytanie - szedł tylko dalej zmuszając kobietę do "pościgu".

 

Klaudia Potocka: Niesłychane... Wiesz zapewne, że układ walk będzie dosyć nietypowy - to wszak pierwsza część wielkiego turnieju o Tytuł. (Klaudia wyciąga jakąś karteczkę, dalej truchtając za stawiającym ogromne kroki Rottweilerem) ... zatem twoim pierwszym przeciwnikiem będzie...

 

Niespodziewanie Rottweiler zatrzymuje się, a zaskoczona Klaudia Potocka urywa w pół zdania. Olbrzym w czerni stoi chwilę nieruchomo, po czym bardzo powoli odwraca się do reporterki.

 

Potocka spogląda niepewnie w górę, spodziewając się ujrzeć twarz (maskę?) Rottweilera... Jednakże cień rzucany przez kaptur kompletnie zatapia wnętrze kaptura w ciemnościach, powodując tym samym wrażenie jakby zamiast twarzy, była jedynie nicość, czarna pustka.

 

Po kilku dłuższych, pełnych krępującej ciszy chwilach, reporterka EWF postanowiła jakoś pchnąć dalej "konwersację".

 

Klaudia Potocka: Zatem... Twoim pierwszym przeciwnikiem będzie... Henryk Tyski.

 

Rottweiler przekrzywia lekko głowę i wciąż milczy.

 

Klaudia Potocka: No, nie znasz go pewnie... To taki... koleś... były komentator High Voltage Wrestling... i w ogóle.

 

Rottweiler milczy. Słychać brzęczenie jarzeniówki.

 

Klaudia Potocka: No, a zwycięzca waszej walki... (Klaudia spogląda w górę na Rottweilera po czym chrząka) Khem... No to znaczy TY... TY zmierzysz się potem ze zwycięzcami dwóch innych walk z drugiej rundy, których to uczestnicy, poza znanymi widniejącymi już w karcie Chrisie Attitude oraz Psycho One, wyłonieni będą z kolei spośród ośmiu zawodników, zwycięzców czterech innych walk w rundzie pierwszej... Rozumiesz?

 

Rottweiler milczy. Nie wiadomo czy zrozumiał, czy nie odzywał się dla zasady.

 

Kamera pokazuje raz Klaudię Potocką, raz Rottweilera, którzy patrzą na siebie w kompletnej ciszy i bezruchu. Ta krępująca cisza trwa dobrych kilkanaście sekund, kiedy w końcu Rottweiler odwraca się i rusza dalej tam, dokąd zmierzał - na Arenę.

 

Nie uszedł jednak siedmiu kroków, gdy ktoś zawołał, niezbyt przyjaźnie "Ej, ty! Stój, kurwa!"

 

Kamera się odwraca i widzimy, że to ten sam młody wrestler, którego wcześniej olała Klaudia Potocka, gdy zobaczyła Rottweilera. Teraz młody zawodnik dziarskim krokiem idzie i wygraża pięścią w kierunku giganta w czerni, który znów się zatrzymał i znieruchomiał.

 

Wrestler: Za kogo ty się uważasz?! Jak śmiesz przerywać mi wywiad i zabierać reporterkę!? Ty wiesz w ogóle kim ja jestem?!

 

Rottweiler odpowiedział milczeniem.

 

Wrestler: Ja jestem przyszłością EWF! Jestem wszystkim tym co najlepsze w dzisiejszym wrestlingu!

 

Młody zapaśnik zachodzi drogę Rottweilerowi i staje przed nim, zagradzając mu drogę na Arenę EWF.

 

Wrestler: A ty myślisz, że kim jesteś?! Wpadasz niezapowiedziany na Wrestlepaloozę! Przerywasz świetną walkę! Rozpieprzasz wszystkim ich sprawy! Wozisz się jak jakiś main-eventer! I co jeszcze?! (Wrestler spogląda za siebie i widzi drzwi na Arenę) Ooo... no tak - jeszcze chcesz wleźć na ring i wepchać przed kamery, tak?! Otóż nie! Nie ma takiej opcji! Bo widzisz - ja nie pozwolę ci na to! Nie ma chuja! Droga przez te drzwi wiedzie przeze mnie, frajerze!

 

Kamera pokazuje drzwi od drugiej strony... które nagle z hukiem wylatują z zawiasów i roztrzaskują się na kawałki, gdy bezwładne ciało młodego zapaśnika trafiło w nie z wielkim impetem, niczym wystrzelone z armaty.

 

Po chwili w drzwiach, a raczej w nowo powstałej wyrwie, pojawia sie wielka, czarna postać. Gdy kurz opada, Rottweiler ciężkimi krokami przechodzi po gruzie, resztkach drzwi i nieruchomym ciele młodego wrestlera. Po chwili znika pod przejściem, opatrzonym napisem "EWF Arena".

 

* * *

EWF ARENA.

 

Była hala, a na niej publiczność. Był ring, a pod nim stolik komentatorski. Przy stoliku - komentatorzy. Na ringu - zawodnicy. Zawodnicy owi bezskutecznie próbowali jeden drugiego trafić pięścią. Od dłuższego czasu im się to niestety nie udawało, więc publiczność była znudzona i zajęta własnymi sprawami, podobnie jak komentatorzy, którzy grali w kółko i krzyżyk.

 

Spokój i cisza, chciało by się rzec...

 

... Nagły huk i eksplozja pod FeliXtronem! Z głośników uderza potężne, ciężkie "Here Comes the Pain" w wykonaniu Slayer'a, jednocześnie na rampie wznosi się wysoka ściana iskier i białego światła. Zaskoczona tym wszystkim publiczność podnosi dosyć entuzjastyczny heat, jednakże nie wszyscy jeszcze wiedzą, czego lub kogo się spodziewać.

 

W końcu ściana opada i oczom wszystkich ukazuje się...

 

... Mierzący 217 centymetrów wzrostu...

 

... Ważący 160 kilogramów...

 

Niezatrzymywalny...

 

Nieporuszalny...

 

Stosujący niszczycielski finisher "PAIN-Killer", a także morderczy "Drive-in Terror" oraz "Death-Penalty"...

 

... R O T T W E I L E R!!!

 

Zawodnicy w ringu przerwali walkę spoglądają jak w ich kierunku, wolnym i niespiesznym krokiem, zbliża się olbrzymi potwór.

 

W końcu Rottweiler dociera na ring, przechodzi ponad linami i staje przed dwoma wrestlerami, którzy spoglądają na Rottweilera, potem na siebie. Po chwili Rottweiler wolnym ruchem ściąga kaptur... ukazując wszystkim oblicze trupiej czaszki, jak zawsze groteskowo uśmiechniętej... Dwaj zawodnicy spoglądają po sobie, a następnie... biorą nogi za pas i dwie sekundy później Rottweiler stoi na ringu sam.

 

Ktoś podaje mu mikrofon, który Rottweiler powoli unosi do ust, lecz nic nie mówi... Heat na Arenie się wzmaga... Rottweiler przeciąga ciszę... i w końcu odzywa się - głębokim, mocnym, zachrypniętym i dodatkowo zniekształconym przez maskę głosem...

 

Oto... powrócił... BÓL... (heat) BÓL - dla wszystkich stających w tym ringu... BÓL - dla wszystkich stających na mej drodze... Albowiem... Wróciłem tylko - i wyłącznie - na ten ring. Wróciłem tylko - i wyłącznie - żeby walczyć. Nic... absolutnie nic więcej mnie nie obchodzi... Nie obchodzi mnie polityka... Nie obchodzi

mnie zaplecze... Nie obchodzą mnie wszystkie te małe sprawy... Obchodzi mnie walka. To jest mój sens. Mój powód. Mój wyraz. Moje przeznaczenie. I wszyscy wy... (publiczność cichnie) Wszyscy wy... (Rottweiler unosi dłoń i wskazuje palcem publiczność dookoła) Wszyscy wy... Wszyscy... Wy... kimkolwiek nie jesteście... będziecie świadkami. Będziecie patrzeć... Będziecie doświadczać... Wszystkiego.

 

(publiczność nie wie czy została obrażona, czy nie, więc szemrze tylko niezdecydowanie)

 

... Mam dla was coś... Mam dla was przedstawienie... Mam dla was teatrzyk... Mam dla was bajkę... Niezbyt miłą... pełną bólu, krzyków, krwi, złych emocji... Mam dla was wiele złych rzeczy... To jednak konieczne, by dotrzeć do puenty... a puentą będzie... prawda o walce. Albowiem pokażę wam, czym walka być powinna...

 

... 18 stycznia... Wrestlepalooza... Wielki turniej o EWF World Title... (mega heat) Zobaczycie wiele rzeczy na tym ringu... wiele spotkań... Jednak kiedy na ring wejdzie Rottweiler... Zobaczycie rzeź.

 

... Zobaczycie śmierć na żywo. Zobaczycie jak upada ludzkie życie. Zobaczycie jak... Henryk Tyski przestaje widzieć, słyszeć i czuć cokolwiek! (heat)

 

... To będzie jednak tylko wstęp. Przedsmak prawdziwej uczty. Później bowiem... Spotkam się w ringu z następnymi... I to nieistotne kim oni będą... Lepiej dla nich, żeby byli prawdziwymi wojownikami... Chris "More" Attitude... Psycho One... Będę na was czekał - na ringu - na ósmej walce drugiej rundy... (mega heat)

 

... Nie zawiedźcie mnie... Będę bowiem czekał na prawdziwą walkę... Jeśli na ring, zamiast was, przyjdzie... Bubba... Shaman.... Izzy Nilsen... Duaility (śmiech publiczności wzmaga się każdym kolejnym wymienionym pseudonimem) Mamoru... JJJ... SeBa... Black Ninja...

 

Jeśli na ringu zobaczę któregokolwiek z nich... wówczas będę bardzo... bardzo... rozżalony. A mój żal może sprawić, że EWF straci co nieco młodych zawodników... Jeśli którykolwiek z tych śmiesznych ludzików zaplącze mi się na ring... to już nie będzie wrestling... to już nie będzie walka... to będzie egzekucja!

 

(publiczność mocno heatuje)

 

... Walczyć będę tylko z wojownikami... Kto nie jest wojownikiem - na walkę nie zasługuje. Zostanie wyłączony szybko, sprawnie i bardzo... bardzo boleśnie...

 

... Dlatego liczę na was... Chce się przekonać, Psycho, czy pod moją nieobecność nie straciłeś formy... Czy nadal jesteś pierdolniętym skurwysynem, który nie boi się uśmiechnąć do śmierci, nawet gdy ta patrzy mu w oczy...

 

... Chcę się przekonać, Chris, czy twoje doświadczenie w ringu faktycznie oznacza jakieś umiejętności... Czy twoja ładna buzia, dobre serduszko i aura świętego pomogą ci, gdy będziesz musiał zejść na samo dno cholernego piekła...

 

... Każdy... Każdy kto stanie tu - na tym ringu - naprzeciwko mnie, ma być gotów oddać więcej niż życie... Ma być gotów oddać więcej niż dusza, ciało, krew i kości... Ma być gotów oddać wszystko. Bo jeśli nie - odbiorę mu jeszcze więcej...

 

... I nikt mnie nie powstrzyma. Nikt mnie nie uniknie. Nikt nie ucieknie. Nikt nie zaprzeczy... Albowiem...

 

YOU CAN'T KILL ME... BECOUSE I'M ALREADY INSIDE YOU... SICK!

Rottweiler opuszcza mikrofon, a z głośników znów uderza jego muzyka. Publiczność podnosi naprawdę potężny heat, który właściwie można by już uznać za cheer nawet.

 

Rottweiler odrzuca mikrofon, a następnie schodzi z ringu i wolnym krokiem kieruje się pod FeliXtron. Pozostawia za sobą Arenę, ring, publiczność i wszystko inne, by w końcu zniknąć za czarną kurtyną...

YOU CAN'T KILL ME COZ I'AM ALREADY INSIDE YOU - SICK
  • Odpowiedzi 7
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Juppozo

    3

  • mu

    2

  • Rottweiler

    2

  • damiandziki

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Mówili, że wrócił, by spuścić wpierdol wszystkim.

 

nuff said . 8)

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wogóle mi nie zalatujesz facem Rott :D Zresztą jak zawsze... Fajny rozpierdalacz i miło że wróciłeś :D

53541565549537ccb6a05f.jpg


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Eee już wyobrażam sobie tą masakrę jaką prawdopodobnie zrobi Rott:D

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  38
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rottweiler siedzi przed lustrem i patrzy nieruchomo na swoje odbicie.

 

- Jestem face'em... Jestem face'em... - powtarza co chwila Rottweiler, jakby sam sobie usiłował coś wmówić - Jestem face'em... Kurwa mać...

 

Nagle wstał i pięścią rozbił lustro na milion kawałków.

YOU CAN'T KILL ME COZ I'AM ALREADY INSIDE YOU - SICK

  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rottweiler siedzi przed lustrem i patrzy nieruchomo na swoje odbicie.

 

- Jestem face'em... Jestem face'em... - powtarza co chwila Rottweiler, jakby sam sobie usiłował coś wmówić - Jestem face'em... Kurwa mać...

 

Nagle wstał i pięścią rozbił lustro na milion kawałków.

 

Jupiter siedzący tuż za nim z politowaniem pokręcił głową i łapiąc się za nią obiema rękoma powiedział:

 

- Nigdy go kurwa nie nauczę...

 

:twisted:

53541565549537ccb6a05f.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jupiter siedzący tuż za nim z politowaniem pokręcił głową i łapiąc się za nią obiema rękoma powiedział:

 

- Nigdy go kurwa nie nauczę...

 

:twisted:

 

siedzący zaraz za nim biały przypalił po raz kolejny jointa i pomyślał ' jaki ten jupiter jest popierdolony ... ' :twisted:

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

siedzący zaraz za nim biały przypalił po raz kolejny jointa i pomyślał ' jaki ten jupiter jest popierdolony ... ' :twisted:

 

No patrz... w ostatniej oślej ławce Cię posadzili :twisted:

53541565549537ccb6a05f.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...