Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Husar RP #9


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  330
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Skoro wszyscy pomału oddają RPy, uznałem, że ja także muszę to zrobić

-----------------------------------------------------------------------

 

 

 

 

[...]natomiast, największymi przegranymi gali Wrestlepalooza XCII są członkowie n.K.w, którzy nie dość, że w trakcie gali trzy razy zebrali łomot, to jako jedyni, nie byli wstanie opuścić areny o własnych siłach, po Main Evencie[...]

 

[...]Jednym z takich zawodników jest Husar, który mając 31 lat, postanowił rozpocząć karierę wrestlera. Wielu fanów zastanawia się, czy to trochę nie za późno[...]

 

[...]Na szczęście kolejną porażkę odnotowała drużyna wandali i hultajów: Najpierw arogancki Johny Thornpike, a następnie brutal Nicky Damage oraz jego partner bandyta Husar. I bardzo dobrze![...]

 

============================

Dwa dni przed galą Wrestlepalooza XCIII

 

Widzimy postać Husara. Patriota znajduje się w pociągu PKP. Z dziwnych powodów jego przedział jest całkowicie pusty. Husar spokojnie przegląda gazetę. Nagle, dzwoni jego telefon.

 

Husar:Taaa, co jest Damage?

 

Głos z telefonu:Gdzie jesteś? już za dwa dni mamy galę.

 

HUsar:Spokojnie białasie, zdąże na galę.

 

Głos z telefonu:Człowieku! Ja się nie pytam czy będziesz na gali, tylko gdzie do cholery jesteś.

 

Husar:Dojeżdżam do Szczecina...

 

Głos z telefonu:Do jakiego Szczecina?!

 

Husar:Muszę załatwić jedną sprawę.

 

Głos z telefonu: O czym ty do mnie roz...

 

Nim rozmówca zdążył powiedzieć co chciał, Husar się rozłączył.

 

============================

 

Krzysztof Grot przez wiele lat był promotorem wielu bokserów z Europy Wschodniej. Jednak tak na prawdę, na palcach jednej ręki można policzyć ilu coś osiągneło. Mimo to, Grot dorobił się całkiem sporej fortuny. Wiele osób mówiło, że tak naprawdę, współpracował z mafią i sprzedawał walki swoich zawodników, jednak nigdy nic mu nie udowodniono. W 2001 roku postanowił ostatecznie odciąć się od boksu, gdyż jak sam twierdził "Mamy to sport XX wieku, a my mamy wiek XXI." . Przez kolejne 7 lat słuch o nim zaginął. Wiadomo jednak, że Gort nie zapadł się pod ziemię, tylko szukał sportu walki XXI wieku. Wybór był dość duży. MMA, Vale Tudo, Kick-boxing. Jednak jego wybór ostatecznie padł na Wrestling. Medialny, kontrowejsyjny, brutalny sport. Niestety, większość znanych osób, związanych z zagraniczną sceną wrestlingu, uważała, że nie potrzebuje "żadnego kurwa promotora i niechce mieć nic wspólnego z Polską" . Co w takim przypadku należy zrobić? Ano oczywiscie, znaleść nowy talent i promować go małymi kroczkami, aż dorobi się takiej renomy, że będzie mógł walczyć z najlepszymi. Pierwszym pomysłem, było otworzenie szkoły wrestlingu, ale po wydarzeniach, jakie zaszły w szkole Drwalskiego w Lublinie (patrz mój RP przed BM), w połowie 2008 roku, Grot szybko porzucił ten pomysł. Postanowił natomiast poszukać młodego, zdolnego zawodnika. Podpisał kontrakty z kilkunastoma zawodnikami ( w końcu jeśli z jednym się nie uda, zawsze pozostaje jakaś alternatywa ), na długi okres czasu, a nawet zaproponował im stypednium. Niestety tym momencie, cała strategia Grota zaczeła się sypać, najpierw przyszedł kłopoty finansowe, a potem jego podopieczni, dowiedzieli się, że nie tylko oni dostali szansę na wielką karierę. Zbuntowali się i chcieli (jako że wszyscy uważali się, za niewiadomo jak zajebistych wrestlerów), aby Grot promował co najwyżej trzech z nich. Krzysztof miał już tego wszystkiego dość, ale niestety niemógł rozwiązać kontraktów. Postanowił zorganizować niewielką galę wrestlingu, na której mieli wystąpić wszyscy zawodnicy, z którymi łączył go kontrakt. Walki odbyły by się na zasadzie trzech turniejów. Problem w tym, że tak czy owak trzech, miało z nim dalej współpracować. Jednak nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia...

 

============================

 

Szczecin 16 stycznia 2008

 

Znajdujemy się w Szczecińskiej hali, gdzie właśnie dobiega końca gala wrestlingu "Młode Wilki" zoraganizowana przez Krzysztofa Grota. Trwa akurat finał trzeciego turnieju, z którego zostanie wyłoniony ostatni zawodnik mający wciąż aktualny kontrakt z Grotem. Licznie zgromadzona widownia jest raczej zawiedziona tym co zobaczyła w ringu, gdyż większość zawodników prezentowała raczej mierny poziom. Jakby tego było mało, również komentator był strasznie anemiczny, co powodowało, przeciętny człowiek czułby się jak na lekcji fizyki w pierwszej klasie gimnazjum (czyt. niski poziom i do tego nudno). Na szczęście męki widowni dobiegły końca, gdyż w tym momencie zawodnik R2D2 pokonał swojego przeciwnika Rambo i został ostatnim szczęśliwcem. Po krótkiej celebracji na arenę wchodzi sam Krzysztof Grot. Większość osób klaskała, co jednak w wrestlingu zazwyczaj nie jest powodem do dumy (przynajmniej podczas wejścia).

 

Krzysztof Grot:Wszystko się kiedyś zaczyna i kiedyś kończy. A teraz nastał właśnie moment zakończenia gali "Młode Wilki". Zwycięscami gali zostali: Red Hunter, MonX oraz R2D2 Kto wie może kiedyś również zorganizuje taką galę, tyle że w innym dotyczącą innego sportu, w końcu był już kedyś boks teraz wrestling, kto wie... Dziękuje wszystkim ludziom którzy zgromadzili się dzisaj w Hali.(W tym momencie z głośników wydobywa się klasyczny utwór Elektrycznych Gitar "To już jest koniec", publiczność powoli zmierza do wyjść, jednak Grot ponownie przybliża mikrofon do ust i dodaje) Zaraz, zaraz ludzie. A może chcecie zobaczyć jeszcze jedną walkę?(publiczność troche niemrawo z powrotem siada na miejsca)Nieco wyższym niż to co zobaczyliście przed chwilą...

 

Na te słowa trzej wrestlerzy, którzy pozostali związani z Grotem, zareagowali raczej negatywnie, ale po krótkiej rozmowie z promotorem zgodzili się wystąpić w ostatniej walce.

 

Krzysztof Grot:Tak jak już mówiłem, już kiedyś zorganizowałem bokserom galę "Młode Wilki". Zapraszem zatem na walkę wieczoru, która, w przypadku porażki tych trzech zawodników, skończy się dla nich rozwiązaniem kontraktu ze mną. Dzisiejszym, nieco spontanicznym Main Eventem będzie 3 on 1 handicap match: Red Hunter, MonX i R2D2 kontra zwycięsca bokserskiej wersji "Młodych Wilków", obecnie wrestler EWF(na te słowa trzem zawodnikom nieco żednie mina) A także były HVW Tag Team champion "Patriota" Husar!

 

Z głośników leci soundtrack z Ogniem i mieczem : "Husaria Ginie" (od momentu 1:30 )(EWF zapewne przypierdoliło by się o prawa do prawdziwego theme Husara :) ). Fani reagują nadzwyczaj radośnie, słychać spory cheer i tylko niewielka grupka fanów buczy, prezentując duży transparent z haslem: "EWF 100% antyHVW". Trzej zawodnicy stojący w ringu wyglądają na zaskoczonych i lekko przestraszonych. Husar w chodzi na ring, sędzia każe uderzyć w dzwonek...

 

[...]

 

(walka, pomimo przewagi liczebnej "młodych Wilków", była teatrem jedego aktora: Husara, który oczywiście wygrał walkę, a także pozostawił rywali nieprzytomnych we krwii, przy czym trzeba zaznaczyć, że walka była zwykłym handicapem, a nie jakąś hardcorową potczką).

 

Krzysztof Grot:Teraz już na prawdziwe zakończenie gali, chcę dodać tylko, że mam nadzieję, że udział Husara, zrekonpensował trochę poziom reszty.

 

Nieoczekiwanie jednak inny mikrofon znajduje się w rękach Husara.

 

 

Husar:Pozwoli pan, panie Grot, że dodam jeszcze parę słów na zakończenie.(lekki cheer)Dziwnie się czuje, gdy ludzie zgromadzeni na hali reagują radośnie na mój głos, ale cóż? W każdym razie: Powiem szczerze, że nie bardzo chciało mi się tu przyjeżdżać, w końcu za dwa dni czeka mnie ciężka gala.Pojawiłem się tu głównie z dwóch powodów: pierwszy jest taki, ze obicie tych trzech, marnych imitacji wrestlera, przypomniało mi całkiem nieodległe czasy HVW(reakcja podzielona) gdzie to JA, wraz z Nickym i Johnym, sialismy postrach wśród słabych wresterów. Drugi powód jest taki, ze musiałem podnieść sobie morale, po wpierdolu jaki otrzymałem na poprzedniej gali EWF. Obili mnie Disciples of Sorrow, okej. Obił mnie Psycho, dobra, to była w czasie walki. Ale kurwa nigdy nie zaakceptuje, że wpierdolił mi jakiś neandertal ze szwablanidii. Nienawidze niemców i pluje im w twarz, a ten jebaniec wgniótł moją głowę w ziemię. Ale jeszcze się panu straszemu, skurwiałemu facetowi o zaburzonej psychice odegram. I wtedy Rottwailer, bo o nim mowa, wróci do swoich rodzinnych, zapiździałych, hitlerowskich, nazistowskich, zakompleksionych Niemiec.( jakieś 65% widowni zaczyna skandować:"Polska dla Polaków") Tak jest kurwa. "Polska dla Polaków, dla przekrętów i bydlaków". Dla bydlaków, ale Polskich, a nie od naszych zachodnich sąsiadów.Ale zajmijmy się teraźniejszością. Na Wrestlepaloozie rownież ma się odbyć turniej, z tym, że zapewne nie będzie stać na tak żenującym poziomie jak ten, który się przed chwilą skończył. Chyba nie muszę mówić, dlaczego tak sądze. W każdym razie mogę być pewny, że moim pierwszym przeciwnikiem będzie niejaki Theo. W sumie nie taki niejaki, bo każdy z was, kto kojarzy moją osobę, napewno kojarzy także pana Kung-fu karate mistrza, mnicha i gitarzystę w jednym. Dlaczego? Dlatego, że już raz spotkaliśmy się, bodajże w Zakopcu. Jeśli mnie pamięć nie myli, a mam powody, by uważać, że mnie nie myli, wydaje mi się, że wtedy w raz z NIckym Damagem wygrałem. Mało tego. Twarz pana Mnicha, po walce przypominała jezioro krwii, i to była również moja zasługa. Wystarczyło jedno jebnięcie Headbuttem. Taaak, podobno Theo,gdy staci nad sobą panowanie, jest nie do zatrzymania. Panie Grot, ta gala jest gdzieś transmitowana? W radiu? To bardzo dobrze. Jeśli słyszysz mnie Theo, to wiedz, że pije Coca-Colę bez cukru. Jesteś wkurwiony? To również bardzo dobrze. Tym fajniej będzie cię rozwalić. Zobaczymy jaki to kurwa, jesteś nie do zatrzymania. Wiedz, że nasza walka, to będzie zwykły sparing dla Husara... czyli kurwa dla mnie! Jak chcesz, możesz ściągnąć do pomocy swojego przyjaciela Maggota, zawsze lepsza rozgrzewka, rozwalić dwa taborety niż jeden. Więc podsumowując, pierwsza runda jest zrobiona właściwie tylko po to, aby widownia EWF, przed główną galą nie zanudziła się na śmierć kolejnymi popisami Flying-mana i na przykład D... Wróć. Flying-mena... a może mana? A tam, chuj by wiedział. W każdym razie wychodzę z pierwszej rundy. Potem chwila przerwy i następna walka...

 

Husar opuszcza mikrofon. Spogląda na widownie, która wydaje się być zaciekawiona tym, co mówi. Nawet EWF fanclub ucichł.

 

Husar:Tak. Więc zaczyna się następna runda i następna walka. Jednym z moich przeciwników będzie ktoś z pary Bison Beer i Curtis Woods. Zacznijmy może od pierwszego pana, mr. Double B. Facet, którego zapewne każdy kojarzy. Jak nie, no cóż. Pobawimy się więc w skojarzenia. Ulica, tanie wino, Monopolowy... Tak chodzi oczywiście o zwykłego menela, który podchodzi do was i prosi o pare drobnych na chleb, które potem wydaje na "Dzban Leśny". Jest to tradycyjny żul, który swoim zachowaniem przynosi wstyd prawdziwym Polakom. Takich skurwysynów powinno się wieszać.Potem się mówi, że Polska to kraj alkoholików i innych kurwa nałogowców. Szkoda tylko, że prawdopodobnie nie dostanę szansy obić Bisonowi mordy, bo jak znam życie debiutantów, albo ze strachu nie pojawi się gali, albo wyłapie taki wpierdol od swojego pierwszego rywala, że wróci do kartonu w którym mieszka na peronie numer 2. O wielu zawodnikach mówiło się, że "lubią dawać po mordzie" a potem wystarczyło kilka prostych ciosów i już żaden z nich nie był taki cwaniak. Dobra i tak pewnie Bison nie przejdzie,bo w końcu jego rywalem jest Curtis Woods, wydawało by się poważny zawodnik, bo w końcu Pro Pain Champion, ale... No właśnie. Prześledźmy może karierę Woods'a. Wszystko zaczeło się tak jak u mnie, czyli na HVW Under Pressure I. Tak jak i ja, Curtis wziął udział w Battle Royal. Z nieskrywaną kurwa satysfakcją mówie, że pan Masochista wyleciał na długo przed tym, jak ja, zresztą nie czysto, zostałem wyeliminowany. Under Pressure II i III to kolejne porażki. Najpierw w ośmioosobowej walce drużynowej, a następnie w gan.. gaut... nienawidze angielskiego. W każdym razie przejebał. Co by nie mówić ja nie byłem w lepszej sytuacji, bo w tamtym okresie też w mojej rubryce zwycięstw była liczba zero. Obaj odnieśliśmy zwycięstwa na Under Pressure IV. Na następnej gali Woods w ogóle nie wystąpił, z kolei ja i Damage zmasakrowaliśmy wspominianych już wczesniej Theo i Maggota. Potem nastał czas Baltic Meyhem, gdzie ja, w przeciwieństiwe do Curtisa zdobyłem swój pierwszy tytuł. Tu zaczyna się mniej ciekawa część porównania, gdyż nadchodzą dwie gale EWF, czyli moje dwie porażki, przy porażce i zwycięstwie Woods'a. Czyli Ja mam bilans 3-5, a nasz "wspaniały" Pro Pain champion 2-5. Ale po co ja to mówię? Ano dlatego, że pas Pro Pain, cały czas traci na wartości. Itchytude i Oleśnicki może coś jeszcze sobą reprezentowali, ale Venomus, po zdobyciu pasa, stał się jeszcze słabszy. Prawda jest taka Woods, że to nie ty wygrałeś walkę z bożyszczem nastolatków, ale to Venuś ją przegrał. Jestem pewien, że gdyby był w takiej formie jak w czasie walk ze mną, zjadłby cię dupą. Dodatkowo należy zaznaczyć, że Woods nigdy, podkreślam kurwa jeszcze raz,NIGDY nie znalazłeś się w karcie wyżej niż Ja. A po za tym, z naszej dwójki to Ja, a nie ty popaprańcu, zaliczyłem udział w Main Evencie. Krótko mówiąc, same statyski pokazują Curtis, który z nas jest lepszy. Jeśli jednak uważasz, że nie jest to odpowiedni wyznacznik okej. To czy ja jestem lepszy, czy też ty, zweryfikuje to, co stanie się w ringu na Wrestlepaloozie 93. Ale możesz mi wierzyć, że ból, od którego jesteś ostatnio uzależniony, dostarczę ci w takiej ilości, że żaden pierdolony odwyk ci nie pomoże. Myślisz, że przyjęcie piledrivera na stół to mega wyjebany hardcore? Gołymi rękami, pokaże ci co oznacza angielskie "pain". Skończył się kurwa dzień dziecka.

 

Husar ponownie robi chwilę przerwy. Część publiczności skanduje "Husar, Husar", ale częśc ludzi siedzi cicho.

 

Husar:No i ostatni z moich rywali. Rampage,Scy, pierdolony brudny Harry tego biznesu, Ruthless, Vanilla Ninja czy tam Vanilla Killah, w skrócie Scyther(słychać dość mocny cheer, szczególnie od fanclubu EWF), czyli inaczej mówiąc kolejny z serii "jestem zajebisty bo mam od chuja ksywek". Chociaż nie, w tym przypadku to by szło "jestem zajebisty, bo mam od chuja ksywek i kumpluje się z Psycho i Tuanem". Ale nie to jest najgorsze. Scyther, mała prośba do ciebie: spójrz w lustro, przyjrzyj się kolorowi swojej skóry, to zapewne zauważysz, że jesteś czarnuchem. I niechce słyszeć żadnego pierdolenia o mulatach, bo mulat to nic innego jak tylko lekko rozcięczony murzyn. I nie jestem kurwa, żadnym obrońcą rasy, tylko obrońcą Polski i Polaków. A my tu w polsce nie lubimy czarnuchów( część publiczność zaczyna śpiewać "czarni do kopalni", ale fanclub EWF stara zagłuszyć ich gwizdami) Podobno twierdzisz, że jesteś urodzonym żołnierzem? Scyther, nie powątpiewam w to, że lubisz grać w wojnę kartami, ale tak się składa, że to Polakach się mówi "potencjalnie najlepsi żołnierze na świecie". Niewiem, może słyszałeś kiedyś utwór Sabatonu "40-1". Generalnie nie jestem fanem pierdolonego metalu, ale znajomy raz przetłumaczył mi słowa refrenu brzmiały one tak:"żadna armia nie stanie na ziemi bronionej przez Polaków". Tak samo ja mówie, żaden asfalt, czy jak wolisz pól asfalt, nie wygra walki w ringu, w ktorym stoi Husar. Więc nawet jeśli myślisz, że w czasie Wrestlepaloozy 93 ring zamieni się w Westerplatte z Września 1939, to wiedz, że prawdziwy Polak, który stanie na przeciw ciebie w ringu, rozpierdoli ci łeb. Może i masz bogatą przeszłość, może i pokonałeś niedawno pogromcę Jupitera, Mamoru, może i pokonałeś "największego Polskiego twardziela" IOOTa, ale możesz być pewien, że na Husarze, nie robi to wrażenia. Wbrew temu co zebrani tu w hali myślą, nie stoje przed naszą walką na straconej pozycji. A nawet jeśli stoje, nawet jeśli sam Bóg chce, żebym przegrał, to zrobie wszystko, abyś ty zapamiętał walkę z Husarem na długi okres czasu. Warto także kurwa dodać, że pewien człowiek, który ostatnio mnie dlikatnie mówiąc obił, a mniej delikatnie mówiąc spuścił mi totalny wpierdol, chodzi mi oczywiście o Psycho One. Jest on przecież twoim bardzo dobrym znajomym. Jeśli jakimś cudem masz teraz nastawione radio na stacji xXx i słychasz tego co cały czas do ciebie mówie Scyther, to wiedz, że twoje znajomości nie wywołują u mnie strachu. Natomiast motywuje mnie to, do jeszcze większego wysiłku, w masakrowaniu twojej twarzy, moimi rękoma. (Husar unosi ręce do góry) Te dwie łapy, wyrządziły już wiele krzywdy wielu ludziom. Nie jeden angol, hitlerowiec, amerykaniec, żabojad, rusek, faszysta, jugosławiec czy turczyn ma pewnie do dzisiaj pamiątkę po starciu ze mną i moją hordą. I Scyther, możesz być pewien, że i ty dostaniesz taką pamiątkę. Podobno o dłuższego czasu starasz się ograniczyć picie. Niestety z miernym skutkiem. Ja wiem dlaczego tak się dzieje. Wiesz, że za twoimi plecami czają się zawodnicy chętni, by zabrać ci pas. Nie jesteś pewny swojej przyszłości. I ta niepewność każe ci co chwilę pić kolejne litry pierdolonej wódki cz innego mocnego alkoholu. Po naszej walce, nawet legendarny 100% spirytus, nie pozwoli ci zapomnieć o klęsce, jaką zaznasz, przez Patriotę.

 

Kolejna przerwa na złapanie oddechu publiczność coraz pewniej, głośniej i w większej liczbie skanduje "Husar"

 

Husar:Zanim niecały rok temu, postanowiłem rozpocząć karierę zawodowego wrestlera, usłyszałem wiele opini. Jedni mówili: "Tak jest Husar, rozpierdolisz wszystkich w tym całym HVW" inni natomiast twierdzili "Daj spokój stary, to nie twoja liga, wrestling jest dla totalnych pojebów". Wierzyłem że uda mi się coś osiągnąć i udało. Byłem mistrzem Tag Team. Tak, wiem, że kilka godzin po zdobyciu tych tytułów, przestały mieć one jakąkolwiek warość. Ale udało mi się to, co dla niektórych jeszcze długo będzie nie osiągalne. Moja ostatnia seria porażek, jeśli tak można nazwać dwie porażki, wywołała jakąś chujową falę krytyki kierunku mojej osoby.Szczególnie ze strony gazet. Piszą o jakimś wypaleniu się czy coś. Jeśli mam być szczery, mam w to wyjebane. W ciągu ostatnich tygodni, nie raz spotkałem się z nieprzychylnymi opiniami. Jeden z moich, wydawałoby się znajomych, jeszcze z czasów podstawówki, stwierdził, że mając 31 lat nic w życiu nie osiągnąłem. Ja powiem, że zdobyłem to, co dla prawdziwego faceta jest najważniejsze. Nie chodzi mi o fortunę, bo zamożny raczej nie jestem, nie mam na myśli ani sukcesów zawodowych, bo ciężko je zdobyć stojąc na bramce na dyskotece, trudno też, żeby było to założenie rodziny, bo mam tylko dziewczynę. Chodzi mi o to, co chciałby mieć każdy młody chłopak na swojej dzielnicy, każdy bambus w swojej wiosce, każdy twardziel wszędzie gdzie się pojawi, tak jak na przykład ja. Chodzi mi o respekt. To jest moje największe bogactwo. Napierdalałem się między chuliganami tylu krajów, że ciężko je zliczyć. Nie będe pieprzył, że zawsze wygrywałem, bo nie przegrywa tylko ten kto nie walczy, ale wszędzie gdzie się pojawiłem i gdzie stoczyłem bój, zdobyłem respekt. W wielu miejscach na ziemi ludzie mnie nienawidzą i szanują. I to jest tym, czym mogę się pochwalić. Z czego mogę być dumny. To jest moje życiowe osiągnięcie. Wiem, że gdy pojawie się w Chorwacji, kumaci z tamtych ston będą mówić " To jest Husar, człowiek, który nie boi się nikogo i niczego". Bo tak jest. Taką renomę wyrobiłem sobie w świecie zadymiarzy i również na polskiej scenie wrestlingu zamierzam tak być postrzegany. Chce żeby przecietny fan wrestlingu na dźwięk słowa "Husar" powiedział :"ten człowiek to prawdziwy skurwiały twardziel. On może walczyć z każdym, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Jak prawdziwy wojownik. Husar to ideał walczącego Polaka. Z takimi ludzmi, żadne wojny nie są nam straszne!".

 

Przy potężnych chantach "Patriota,Patriota" Husar zmierza w stronę wyjścia.

 

 

P.S. Bym zapomniał, jak zawszę prosze o opinie, krytykę i komentarze.

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • estevez

    1

  • Biggmac

    1

  • AGNKP

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Udany erp. Bardzo obfity speech działa na plus. Uważam jednak, że zmarnowałeś jego potencjał, gdyż wydaje się mało Husarowych tekstów. Ciekawiej zaczęło się dopiero gdy Patriota mówił o Scytherze.

 

Nie głupi pomysł z galą, chociaż ja na Twoim miejscu nie nadawałbym imion wrestlerom pojawiającym się na niej. Podkreśliłoby to jak bardzo słabi są w porównaniu z walczącym w elicie Husarem. Byliby tak słabi, że Husar nawet nie wie kim są.


  • Posty:  1 242
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Świetne! Uwielbiam Twoja polityczną niepoprawność :D Husar powinien kandytować do sejmu ! :D
Independent > Entertainment

15502940234d45cf586db3e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...