Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Przyjaciół się nie zdradza! (RP: Mind Mower)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  23.12.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

--

Środa, godzina 15:00, posiadłość Mind Mowera

--

 

W wielkim salonie umiejscowionym w centralnym punkcie rezydencji Mowera widzimy właściciela hacjendy wraz ze swoją kochaną żoną i 4-letnim synem. Wygniecione spodnie od garnituru, czarny t-shirt, trzydniowy zarost i szklanka whisky - na pierwszy rzut oka widać, że Mower relaksuje się przed nadchodzącym wielkimi krokami powrotem na ring. Jak zwykle o tej porze Mower wraz z Juniorem ogląda bajki na jakimś zagranicznym kanale (zabawa + edukacja lingwistyczna). Po chwili rozsuwają się drzwi od tarasu i do pomieszczenia wchodzi Brian.

 

Brian: Mind, musimy pogadać, odebrałem przesyłkę właśnie.

Mower: W końcu. Idziemy do piwnicy...

Queen Double M: Mogę też? Mogę też?

Mower: No...

 

Parę minut później Mower, Brian i szwagierka Kosiarza schodzą do jednego z pomieszczeń w piwnicy. Na ścianie wisi wielka plazma, przed nią wygodne kanapy i stół do snookera. W narożniku oczywiście barek z wykwintnymi alkoholami. Dodatkowo, na ścianie graffiti z podobizną św. p. Sticka. Mower po wejściu do pomieszczenia od razu zaczyna ustawiać bile do Snookera. Brian zaś idzie nalać dwie szklaneczki whisky.

 

Brian: Szefie. Żółta jest po lewej, a nie brązowa.

Mower: Kurde, zawsze mi się to myli. Ale do rzeczy. Dobry jest ten materiał?

Brian: Oczywiście. Dali radę. Fajnie zmontowane. Można by to było nawet na Discovery puścić.

Mower: Taa. Na Animal Planet w programie o dinozaurach.

Brian: Kompleksy?

Mower: Poczucie humoru B.

Queen Double M: Kto to „Be”?

Mower: B jak Brian... Nie powinnaś być w szkole?

Queen Doble M: Ja już nie chodzę do szkoły ej!

Mower: No i to właśnie jest Twoja największa wada.... Włączaj!

 

Brian podchodzi do sprzętu podłączonego do plazmy, wsadza płytę i odpala jakiś film. Cała trójka siada wygodnie na kanapie i zapatruje się w monitor plazmy...

 

--

3 minuty później

--

 

Mower: Kurde, miałeś racje. Fajnie to poskładali.

Brian: Możesz teraz bez wstydu opuścić Dom Seniora i jechać do Gliwic.

Mower: Skoro tak twierdzisz... Zbierajcie się. Jedziemy...

Queen Double M: Ja też? Ja też?

Mower: Niestety tak.

 

W tym momencie Mower przechyla do końca szklaneczkę swojego ulubionego trunku, podchodzi do stołu, delikatnie rozbija czerwone bile, po czym od razu odkłada kij i wychodzi. Krok za nim podąża Brian i Q.D.M.. Po krótkiej rozmowie w salonie z żoną i synem Mower z dwoma towarzyszami wsiada do Mercedesa Klasy S i odjeżdżają w bliżej nieznanym kierunku...

 

--

Środa, godzina 16:30, Droga krajowa prowadząca z Poznania do Gliwic

--

 

Widzimy mknącą ulicami czarną S-Klasse. Za kierownicą Brian, a obok niego sexowna „Queen Double M”. Na tylnej kanapie wygodnie siedzi Mind Mower, ubrany w elegancki garnitur i czarny t-shirt. Przegląda jakąś kolorową gazetę z logo EWF na okładce.

 

Brian: A Ty co czytasz Mind? Poradnik młodego wrestlera.

Mower: „Jak nauczyć się wrestlingu w weekend” autorstwa Wesołego Jupitera. Nie no, wiesz, dostałem jakieś foldery od prezesa, żebym się zorientował w ogóle, co się teraz dzieje w EWF. Nawet mi przysłał kartę na najbliższą galę. Ni hu-hu nie wiem co to za ludzie tu siedzą.

Brian: Młode pokolenie. Kiedyś oglądali Cię w telewizji, teraz z Tobą walczą.

Mower: Destroyer, The Flying Man, Johnny Bravo, Silent Hunter...

Brian: Dodali komiks?

Mower: Nie. To są wrestlerzy, którzy będą walczyć ze sobą, żeby potem dostać ode mnie w II rundzie turnieju o World Title... [chwila ciszy] Ty, „Ulubionym elementem garderoby Destroyera jest koszulka koszykarska Polski z numerem 44 i nazwiskiem Mickiewicz”. Jaja sobie robią ze mnie.

Queen Double M: Mickiewicz i wrestling. Haha. W życiu nie widziałam malarza na ringu...

Mower: OK. „Silent Hunter bla bla bla... Każdy się go boi przez jego groźny wygląd.”. Nie no, kurde, ludzie... Co to za speluna.

Brian: Weź to odłóż

Mower: Sprawdzę jeszcze FlyingMana.... [chwila ciszy] No dobra, odkładam. To już przesada. Mam walczyć z kolesiem, który swoją ksywkę wypisuje na własnych paznokciach?

Queen Double M: Jola Rutowicz? Walczysz z nią?

Mower: Cichaj. Mówiłem. Wrócę, ale chce być porządnie traktowany. Walka w poważnymi ludźmi. Jestem za stary, żeby uczyć dzieciaków pokory. Myślą że byle rysa na ryju i pomalowane paznokcie to jest coś? Muszę się napić...

 

Poddenerwowany Mower wyciąga z podłokietnika małą butelkę whisky i nalewa sobie sporą porcję do szklanki...

 

--

Środa, godzina 21:00, House Show promujący zbliżającą się galę EWF

--

 

Widzowie, którzy przyszli na jeden z ostatnich house show promujących najbliższą Wrestlepaloozę cały czas czekają aż na hali wydarzy się coś ciekawszego niż rozgrywająca się właśnie walka kolejnych marnych amatorów wrestlingu. Wszyscy doskonale widzą , że na to samo czekają też Jan Kowalski i Tony "Toster" Hogański. Po kilkunastu minutach niezbyt spektakularnej walki w końcu jeden z amatorów pokonuje swojego oponenta i ku jeszcze większemu znudzeniu fanów zaczyna świętować swoje zwycięstwo. W tym samym momencie przerywa mu... awaria elektryki (tak by się mogło zdawać). Na sali gasną wszelkie światła, wyłącza się telebim, przestaje grać muzyka... Po chwili jednak do ludzi zgromadzonych na hali, a także do telewidzów, z głośników dociera niski męski głos:

 

Narrator: Dawno, dawno temu... Oto specjalnie dla Was, prawdziwa historia - prawdziwego człowieka.

 

Na telebimie zaczyna wyświetlać się film. Widzimy grupę ludzi pracującą w bardzo ciężkich warunkach na Syberii. Nagle dociera do nich kolejny transport z nowymi towarzyszami niedoli. Nad chudymi, słabymi ludźmi zdecydowanie góruje jedna postać, którą wszyscy Polacy od razu rozpoznają (i nie jest to Chodorkowski). Po chwili jednak zdjęcia z Syberii urywają się i oczom zgromadzonej publiczności ukazują się urywki z najlepszych walk Mind Mowera. Widzimy momenty gdy pokonuje rywali, gdy atakuje ich wykwintnymi ciosami, gdy w końcu cieszy się ku niezadowoleniu publiczności ze swoich pasów mistrzowskich. Widzimy jak trzykrotnie, w różnych sceneriach podnosi do góry swój FTW Belt, widzimy również jak wraz z Rottweilerem zdobywa tytuł mistrza TagTeamów. Po chwili jednak muzyka cichnie, na telebimie zamiast obrazu pokazuje się popularna śnieżyca, którą po kolejnych ułamkach sekund zastępuje widok gdy podczas Kwietniowej Anarchii Jupiter odbiera Mowerowi FTW Title. Publiczność zaczyna się cieszyć, ale zakłóca to głos tego samego narratora:

 

Narrator: Przyjaciół się nie zdradza!

 

Na koniec widzimy szybkie cięcia z walki Mowera z Jupiterem z pamiętnego kwietnia 2005 (a właściwie to tylko akcje in plus dla Mowera), a następnie zakończenie ostatniej Wrestlepaloozy gdzie Mower podstępem, poza halą mocno obija swojego byłego przyjaciela. W końcu film dobiega końca, po sali zaczynają świecić czerwone światła, a narrator kontynuuje:

 

Narrator: Przed Państwem, trzykrotny posiadacz FuckTheWorld Title, jednokrotny TagTeam Title, reprezentant EWF, PCW i wielu innych czołowych federacji, znienawidzony przez tłumy, kochany przez Tostera. Jeden z nielicznych, który powrócił z Syberii – jeden z wielu, który ma zamiar zdobyć największy skarb tej federacji – Panie i Panowie, Janku, Tony... Przed Wami – Mind „Double'M” Mower!

 

Publika reaguje momentalnie wznosząc ogromny heel heat, na rampie w tym samym momencie pojawia się ubrana w obcisłą, niebieską sukienkę Queen Double M! Z głośników zaczyna lecieć kawałek Nasa pt. "Hero", a tuż za seksowną brunetką, w towarzystwie Briana, po raz pierwszy od 4 lat publiczności zgromadzonej na gali EWF pokazuje się popularny Kosiarz.

 

Jan Kowalski: Tony, Tony, Twoje święto, Twoja kosiareczka wróciła.

Tony Hogański: Spokojnie. To po prostu wspaniały wrestler, który pokaże wszystkim klasę i zbierze laury!

Jan Kowalski: Bądź obiektywny Tony, choć trochę...

Tony Hogański: Tostery zawsze są obiektywne.

 

Wśród punktowych, niebieskich świateł oświetlających ring i drogę do niego Mower, z szyderczym uśmiechem podąża na centralny punkt areny. Brian wpuszcza między linami "Księżną", po czym sam wchodzi na ring. Po chwili nad linami przeskakuje Mower, podnosi z ziemi mikrofon i quasi-serdecznym gestem zaprasza do siebie kamerzystę. Publika coraz głośniej wyraża swoje niezadowolenie. Niespodziewanie wśród transparentów pokazują się te skierowne do Kosiarza: "Wracasz częściej niż EWF", "Zostaw Jupka, on jest mój", "Kochasz Briana?", „Latający Człowiek Cie Zniszczy” itp. Dwaj wrestlerzy-amatorzy, którzy z zafascynowaniem oglądali film emitowany przez Mowera, teraz, nadal, w pośpiechu opuszczają arenę. Mind ze spokojem czeka aż publiczność się wykrzyczy po czym dokłada mikrofon do ust...

 

Mower: Wróciłem!

 

Publiczność momentalnie reaguje wzmożonym heel heatem. W stronę ringu lecą kubeczki po napojach i popcornie. Ludzie zaczynają skandować ksywkę Jupitera. Mower reaguje na to pobudzając swój szyderczy uśmiech i z zadowoleniem kiwa delikatnie głową powtarzając po raz kolejny wypowiedzianą kwestię "Wróciłem". Po chwili publika cichnie...

 

Mower: Przyjaciół się nie zdradza, szczurze. Wiedziałeś o tym. Wiedziałeś od pierwszego dnia swojego dorosłego życia, a mimo to, taki porządny, poczciwy facet jak Ty Jupiterze obszedł tą zasadę. Tak łatwo Ci przyszło wyrzucenie słowa "nie" z tego zdania. Ja doskonale wiem, jak Ty się będziesz z tego tłumaczył. Każdy to wie. Eee, że niby Crazy położył Ciebie na mnie i przypadkiem tak wyszło. Gówno przypadkiem. Jakbyś umiał się zachować i traktował mnie tak, jak ja traktowałem Ciebie, to byś wstał i oddał mi pas. Grudziński Ci go przyznał, ale można się go zrzec. Byliśmy partnerami na ringu, wylaliśmy na treningach hektolitry potu, i co? I tak po prostu zabrałeś mi mój tytuł. Myślałeś, że przejdę obok tego obojętnie? Że wybaczę, przybiję Ci piątkę i pogratuluję zwycięstwa? To nie są akademickie zawody w wioślarstwie, żeby móc to olewać. To jest pasja, której zarówno ja, jak i Ty poświęciliśmy wielki kawał naszego życia. Jednak pewnego kwietniowego dnia, w roku 2005, ułatwiłeś mi zadanie pokazując, że tak naprawdę na niczym Ci nie zależy poza chwilowym sukcesem. Pan „Chorągiewka na wietrze” zmienił zdanie, przestał lubić kolegę bo zarobił fajną zabawkę. Zwykły szczur...

 

Publika przerywa Kosiarzowi totalnym heel heatem. Kowalski znużony zasypia na stole. „Toster” otwiera kolejną paczkę chipsów. Kamerzysta uderzony falą energii i agresji odskoczył od Mowera.

 

Mower: Ale przyszła kryska na Jupityska, czy jak to się tam mówi. Włączam ostatnio telewizor, mówię - czas wrócić do EWF, zobaczymy co tam ciekawego się dzieję. I co widzę? Widzę House Show w Zielonej Górze, na którym Jupiterek płacze do rękawa yci-pyci-kochanej-publice, że mu federację rozwiązali i znów musi w EWF walczyć. HWF, HVZ, czy jak się ten wasz poprzedni sabat nazywał, było lepsze, bo było słabsze? Miałeś większe szanse? Promowali Cię, bo byłeś fajny i miły? Skończyło się. Najpierw ty wystrzelałeś Mowera, to teraz inni wystrzelali Ciebie. To tutaj masz okazję pokazać na co tak na prawdę Cię stać. Mam nadzieję, że dzień w dzień, tydzień w tydzień, gale w gale będziesz miał pokazywane jak to jest zostać upokorzonym i mam serdeczną nadzieję, że Ricky Banks będzie kontynuował serię Twoich marnych występów i bolących porażek, którą zakończę ja w finale turnieju o World Title!

 

Publika ponownie reaguje potężnym heel heatem, który aż budzi Kowalskiego. Janek nie darzący wielką sympatią Kosiarza patrzy, że ten nadal przemawia i.. znów zasypia. W tym samym czasie Toster otwiera kolejne chipsy z zapałem patrząc na speech Mowera.

 

Mower: Jak tak teraz sobie stoję, na środku tego ringu, widzę te tysiące ludzi wyładowujące swoje negatywne emocje na mnie, to aż mi się śmiać chce. Staje przed Wami człowiek, który wielokrotnie udowadniał swoją wartość, swoją siłę i swoje doświadczenie. Człowiek, który przez następne tygodnie dostarczy Wam tylu emocji, że aż nie możecie sobie tego wyobrazić. A wy co? Buczenie, gwizdy, dezaprobata. Z jednego, prostego powodu. Obrażam wasze bóstewko, synonim dobra i miłosierdzia, człowieczka o słabym charakterze i jeszcze słabszej sile, Jupiterka.

 

W arenie po raz kolejny rozlega się potężny heel heat, zaś Mower znów ukazuje kamerze swój szyderczy uśmiech na zarośniętej lekkim zarostem twarzy. Po chwili Kosiarz "lekką rączką" głaszcze się po głowie, poprawia koszulkę i krzyczy do mikrofonu sztucznie podwyższonym głosem....

 

Mower: Hej ludziskaaaaaa! I kto teraz jest największym pedałem na świecie?

 

Publika przyzwyczajona do reakcji na "hej ludziskaaaa" odpowiada Jupi... po czym orientuje się w swoim błędzie i przerywa okrzyk.

 

Mower: Heh. Gratuluje wiernych fanów Jot. Dobra. Nie można być takim złym dla byłych kumpli, więc żeby nie było, pozwól, że kończąc Twój temat udzielę Ci jednej rady – uważaj do jakich taksówek wsiadasz.

Przywołanie wydarzeń z ostatniej Paloozy ponownie podburza publikę.

 

Mower: Ale do rzeczy. W końcu święta krowa dostała miejsce w finale turnieju o World Title, więc nie ma innej drogi jak przejść rundę eliminacyjną i dokopać mu i paru innym w finale. Brian, pokaż mi kartę...

 

Brian wyciąga z kieszeni jakąś kartkę i daje ją Mowerowi....

 

Mower: 18 styczeń, Gliwice, OK. Runda druga, pojedynek szósty, Mower... Zwycięzca walki Destroyer vs. Flaying Man i Johnny Thor... Thornpi... Thornpike vs. Silent Hunter. Ahaa. To stąd ten transparent, że Latający Człowiek mnie zniszczy. Już rozumiem. Pięknie. Alee, jedno pytanie. Kim do cholery są Ci ludzie? To ta armia nowego pokolenia co na wykłady do Grabarza chodzi?

 

Mower obraca się z pytającym wyrazem twarzy w stronę Briana, ten kiwa jednak głową bez totalnego zrozumienia. Publika coś krzyczy w stronę Mowera wzajemnie się zagłuszając. Mind spogląda ostatecznie w stronę Janka i Tony'ego. Ten pierwszy nadal śpi, lecz drugi twierdzącym gestem zgadza się z ostatnim zdaniem wypowiadanym przez Minda.

 

Mower: No dobra. Jak na debiut to niech będzie. Mam nadzieję, że chłopaki nie robicie sobie zbyt wielkich nadziei na awans? Ten turniej to zbyt wysokie progi. Zacznijcie od przejścia pierwszej rundy, a może jak EWF kiedyś zorganizuje czwarty turniej, to uda Wam się zajść dalej. Póki co zostawcie miejsce starszym i bardziej doświadczonym ludziom. EWF wymaga oglądalności a Johny NazwiskoNieDoWymówienia nie jesteś w stanie tego zapewnić. Dopiero walki ze starymi mordami będą atrakcją tej przygody. Bubba, Psycho, Tool... Az się stęskniłem za kopaniem Waszej dupy. Rott – kiedy odbieramy nasze TT-Belts? Mniejsza o to. Odłóżmy sentymenty na bok. Póki co celem jest dwóch z czwórki wyżej wymienionych... No nic. Do zobaczenia na Paloozie marni wyzanwcy Jupiterianizmu.

 

Mower rzuca mikrofon ukazując kamerze swój szyderczy uśmiech i w towarzystwie swej ekipy odchodzi z ringu, na którym po chwili pojawiają się kolejni amatorzy.

 

--

Piątek, poznańskie osiedle z wielkiej płyty, pozostałość minionej epoki...

--

 

Widzimy szare ulice poznańskiego osiedla. Wielkie bloki rzucają cień na parkingi i place przed budynkami. Obtagowane mury, zniszczone śmietniki, grupy młodych ludzi zbierające się przed każdą klatką. Po chwili kamera pokazuje nam jak pod jedną z takich klatek podjeżdża czarny Mercedes Klasy S. Taki samochód, na takim osiedlu od razu wzbudza spore zainteresowanie. Grupa młodych, ogolonych "biznesmenów" od razu wyczuwa okazję i udaję się w stronę samochodu ale zatrzymuje się gdy widzi, że wysiada z niego znany z TV Mind Mower. Kosiarz przechodzi koło chłopaków, rzuca im 50 złotych i słowa "Ma być cały jak wrócę, będzie drugie tyle". Chłopaki od razu szczelnie osłaniają samochód i zaczynają go pilnować. Double'M wchodzi do klatki. Zniszczone mury i smród od razu go odpychają z tego miejsca. Szybko po schodach przebiega cztery piętra i zatrzymuje się przed drzwiami z numerem 20. Dzwoni.

 

Głos z mieszkania: Kto tam do cholery?

Mower: Mower.

Głos z mieszkania: Mind? Ten Mind Mower? Znowu....

 

Po chwili drzwi do mieszkania otwierają się. Mind wchodzi do pięknie umeblowanego 50 metrowego mieszkanka. Wystrój pomieszczeń nie pasuje do tego bloku. Mimo to Mower nie zwracając na to uwagi od razu wita się z mężczyzną w środku. Mężczyzna ma na sobie bardzo (ale to bardzo) stary model dresu Adidasa, góralskie laczki. Jego twarz przyozdabiają liczne blizny i kilkudniowy zarost. Po pierwszy zdaniach rozmowy śmiało można wnioskować, że to dawny trener Mowera.

 

Mower: Witaj Szefie.

Trener: No. Co chcesz? Jak życie?

Mower: O życiu chcesz gadać? Wiesz co mnie tu sprowadza.

Trener: Rozwód z pedałem Tomaszem?

Mower: Z Tomka byłem niezadowolony. To nienajlepszy trener. Podobno kręci coś z Jupiterem, takie plotki słyszałem. Ostatnimi laty trenowałem sam, z Brianem i św. p. Stickiem. Teraz znów chciałbym, żeby ktoś tego wszystkiego pilnował i mnie zmotywował, bo chyba się zbyt leniwy zrobiłem na stare lata.

Trener: Ok. Możemy pomyśleć. Kiedy masz najbliższą walkę.

Mower: 18 stycznia. Ale nie wiadomo z kim. Jest turniej i ze zwycięzcami dwóch par powalczę. Ale to śmieszni ludzie. Jeden wchodzi na ring przy piosence Grzegorza Turnaua, drugi jest tak mega-face'am, że po każdej walce podaje rękę rywalowi. Do tego dochodzi koleś, którego nazwiska nikt nie potrafi wymówić, a na dodatek, sam siebie nazwał ikoną, mimo, że nie wygrał chyba jeszcze żadnej walki. Żal trenerze.

Trener: No to po co Ci trener.

Mower: Żebym miał pewność, że dojdę do finału i ten finał wygram!

Trener: O. I ten cel mi się podoba. 10 000 złotych tygodniowo, dziwka w każdą sobotę i darmowe bilety do opery... ee teatru... yy kurwa na mecz, tak! Na mecz, to właśnie miałem powiedzieć.

Mower: Siano ok. Dziwki damy rade. Do opery bym na Szefa miejscu nie chodził, bo jeszcze Jupitera spotkasz.

 

Szyderczy uśmiech Mowera pojawia sie na twarzy po raz kolejny. Kosiarz wstaje, podaje sobie rękę z Trenerem i opuszcza mieszkanie...

Transmisja w tym momencie urywa się....

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Juppozo

    1

  • Camp

    1

  • Biggmac

    1

  • m_mo

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szczerze... to nie dziwie się, że wygrałeś trzy razy FTW Title. Twoje RP czyta się jak opowieść - trzyma w napięciu, zajebiste opisy i dialogi. RP kompletne po prostu :)

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  1 242
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie świetny erp. Mało wulgaryzmów a mimo to wszystkie pojazdy i docinki świetne. No i plus za menadżerke :D Każdy jej tekst mnie rozśmieszał :)
Independent > Entertainment

15502940234d45cf586db3e.jpg


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mower: Siano ok. Dziwki damy rade. Do opery bym na Szefa miejscu nie chodził, bo jeszcze Jupitera spotkasz.

 

To była bluzga roku :) Hehe... Witaj Mower po latach... Ewidentnie ten roster jest naj The Best wszechczasów a turniej wysoko postawiony... Twój styl się zmienił i to na dużo lepsze:) Zajebiste RP

53541565549537ccb6a05f.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...