Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Champ is here!!!


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kamera pokazuje nam szeroki, jasno oświetlony korytarz, z pomalowanymi na biało ścianami, na których gdzieniegdzie wiszą jakieś krajobrazowe obrazki. Szeroki korytarz, równa się dużej ilości drzwi oczywiście. Kamerzysta poprzybliżał nam kilka z nich, na których można było przeczytać z poprzyklejanych na szybko karteczek „Prezes EWF”, „Towarzysz Szakal”, „Szatnia Hogwarciarzy”, „Pro Pain Champ - Venomus” i inne... Klarowne było, że znajdowaliśmy się na zapleczu hali w Zielonej Górze, gdzie będzie odbywać się kolejna wrestlepalooza.

Na korytarzu nikogo nie było, cisza wypełniała nawet najmniejsze i najbardziej skryte zakamarki. Oczywiście nie byłoby ujęcia gdyby zaraz nie miało coś się wydarzyć. Dwie zamaskowane postacie pojawiły się znienacka... Czarne spodnie dżinsowe, czarne bluzy sportowe i czarne kominiarki zasłaniające w najwyższym stopniu twarze, pozostawiające na widoku tylko oczy, skrzętnie i perfekcyjnie utajniały tożsamość każdego z delikwentów. Oboje zachowywali się cicho, rozważnie i ostrożnie... W dłoniach ubranych w czarne rękawiczki dzierżyli białe puszki ze sprejem... Napis na etykiecie „CZARNA”, od razu zdradzał, że była to czarna farba w spreju.

 

- Staraj się malować wszędzie i dużo – powiedział jeden z nich.

 

Drugi z delikwentów wyraźnie był poddenerwowany. Dało się to wyczytać z postawy jego ciała, niekontrolowanych ruchów i niepewności trzymania spreju. Koleś ścisnął mocniej narzędzie i rozpoczął szybkimi ruchami akt wandalizmu, na dopiero co świeżo pomalowanych na biało drzwiach. Plakietka na wysokości jego oczu informowała, że było to biuro niedawnego prezesa nieistniejącej już federacji High Voltage Wrestling Vlada Biggmaczyńkiego...

Psssyt... Pssssssssyt..... Pssssssyt... Trzy zgrabne ruchy dały nowy twór na drewnie dzielącym ten otwór wejściowy z korytarzem.... „HVW” napisane na drzwiach jeszcze kapało świeżością, a tuż obok pojawił się kolejny, również ten sam napis składający się z tych trzech literek, z tymże już ciut mniejszy...

Realizator pokazał nam teraz korytarz z szerszej perspektywy... Wszędzie dostrzec można było teraz trzy magiczne literki, które razem dawały skrót nazwy byłej federacji wrestlingowej...

Psssssyt.... Pssssssssyt..... Psssssssyt....

 

- HVW nie zginie i nie da się całkowicie wchłonąć przez EWF – powiedział jeden do drugiego, lekko ściszonym głosem...

 

- Dobra robota. Spadamy stąd... Jeszcze nas ktoś przyuważy... – Te słowa przedzieliły moment od ostatniego tworu na białej ścianie umieszczonego tym razem tuż przy zdjęciu polskich gór, a cofnięciem się kolesia do tyłu, tak aby podziwiać wysprejowane pomieszczenie.

 

- Podoba mi się... Ale się wszyscy zdziwią... hehehe....

 

Nagle „zamaskowani malarze” usłyszeli metaliczny dźwięk padającego na ziemię pęku kluczy. A potem głośne chrząknięcie... Zrozumieli, że już nie są sami – ktoś podążał w ich kierunku... Uciekli, a transmisja się urwała...

 

 

Zielona Góra, jedno z House Show promujących zbliżającą się galę federacji EWF – Wrestlepaloozę XCII...

 

Hala wypełniona jest oczywiście w całości, czym polscy kibice już przyzwyczaili swoich sportowych idoli w wielu dyscyplinach sportowych. Przy stoliku komentatorskim, który właśnie pokazuje nam realizator siedzą jak zwykle dwaj rozpoznawalni w świecie wrestlingu Jan Kowalski i Tony Hogański.

 

Jan Kowalski: Kolejne House Show jak zwykle przebiega w świetnej atmosferze, a tysiące ludzi na trybunach potwierdzają, iż wrestling powraca do łask polskich kibiców.

 

Tony Hogański: Jak dla mnie nic tu nie ma ciekawego. Młode buraki próbujące naśladować wielkich mistrzów polskiej szkoły zapaśniczej jak mistrz Szakal czy mój dobry kolega Psycho One, nie pokazują w ringu nic ciekawego. Walczą jak panienki i na szczęście mamy wysp łysych zawodników, co uniemożliwia ciągnięcie rywali za włosy.

 

Jan Kowalski: Tony. Oni są młodzi, uczą się, trzeba dać im czas.

 

Tony Hogański: Janku otóż widzisz, Tostery nikomu czasu nie dają.

 

Wtem ciemność spowiła całą halę, z głośników zaczęły wydobywać się pierwsze dźwięki utworu "LostProphets - Rooftops", a fani podnieśli ogromny cheer. Wszyscy już wiedzieli, że w przejściu zaraz się pojawi ich champ, posiadacz HVW World Tite – Jupiter. Zielone wiązki laserów, migające stroboskopy w tym samym kolorze, dym i snopy światła - wszystko to było typową otoczką firmującą pojawienie się Juppozaura w ringu. Cheer się wzmagał , dym w przejściu powoli opadał, a w przejściu powoli wiadać było wynurzającą się postać Jupka. Ubrany był w czarne dżinsowe spodnie, buty w tym samym kolorze, również czarną koszulkę ale z wyraźnym napisem i logiem promującą najznamienitszą markę browaru w Irlandii „GUINESS”, a na prawym ramieniu dumnie trzymał wielki i lśniący pas oznaczający posiadanie najważniejszego tytułu federacji HVW. Jupiter chwilę popatrzał na cheerującą publikę, lekko się uśmiechnął, ułożył palce u rąk w kształcie litery "J" i zaczął strzelać dżejkami. Rampa zaczęła świecić na zielono, a Jupek powolnym krokiem skierował się w stronę ringu Po drodze oczywiście przybijał „piątki” z kibicami wychylającymi się zza barierek odgradzających fanów od reszty show.

 

Jan Kowalski: No i witamy na ringu posiadacza HVW Title Jupitera.

 

Tony Hogański: Ten dziwny pas w rękach tego starego dziwaka, to największa komedia EWF od czasu Abrahama WeeMana w szeregach naszego rosteru.

 

Jan Kowalski: Musisz przestawić swoje myślenie i zaakceptować to, że Jupiter jest champem z pasem federacji wchłoniętej przez EWF.

 

Tony Hogański: Tostery akceptują co chcą.

 

Po kilku chwilach Jupek już był na ringu. Wskoczył zgrabnie na liny w narożniku ringu. Popatrzał jeszcze chwilkę na cheerującą publikę, a następnie podniósł obie ręce w górę, w prawej ściskając HVW World Title... Publiczność bardzo się rozgrzała tym momentem. Jedni cheerowali, inni wykrzykiwali imię champa, a jeszcze inni pstrykali fotki Jupkowi niczym japońscy turyści... Jupiter ewidentnie napawał się tą chwilą. Zamknął oczy i słuchał wszystkiego dookoła. To było to, na co tak długo czekał i na co tak wytrwale pracował. Był to jeden z najpiękniejszych momentów jego życia, a już na pewno najpiękniejszy w karierze zawodowego wrestlera... Ponownie minęła krótka chwila, a Jupozo przewiesił swój tytuł ponownie przez prawe ramię w prawą dłoń chwycił mikrofon, lewą zaczął tauntować i krzyknął głośno i donośnie:

 

„Hej ludziska!!!!! Kto jest najlepszym wrestlerem na świecie?????”

 

Oczywiście reakcja publiki była tylko jedna:

"JJJJJUUUUPPPPPPIIIIIITTTTTTEEEEEERRRRRR!!!!!!"

 

Jupiter wyraźnie zadowolony i rozochocony, ponownie przytknął mikrofon pod usta:

 

„Who is da champ??????????????????”

 

Ponownie rozległo się gromkie:

"JJJJJUUUUPPPPPPIIIIIITTTTTTEEEEEERRRRRR!!!!!!"

 

Tony Hogański: Nie nawidzę tego. Cofa mi się śniadanie z poprzedniego tygodnia gdy słyszę ten głupawy tekst z ludziskami.

 

Jan Kowalski: Publiczność to uwielbia i trzeba to uszanować.

 

Tony Hogański: Robią to z przymusu. Ewidentnie najlepszym wrestlerem jest mistrz Szakal.

 

Jan Kowalski: Szczególnie gdy jest on nieczynnym już wrestlerem i gada do paprotki.

 

Tony Hogański: Oj Janku nie bluźnij!!!

 

Jupek zeskoczył z lin, poczekał aż publika się lekko uciszy i powiedział:

 

Jupiter: Na ostatniej gali, udowodniłem, że jestem wart tego tytułu, który majestatycznie wisi na moim ramieniu. Na ostatniej gali, ewidentnie udowodniłem, że ja i moja własność powoli tworzymy jedność, gdzie jedna strona bez drugiej nie może egzystować. Jesteśmy jak papieros i zapalniczka, jak wędka i żyłka, jak Żwirek i Muchomorek, jak basen i woda... Mówicie Jupiter – myślicie HVW Champion, mówicie HVW World Title – myślicie Juppozo... Nieoceniona tutaj jest oczywiście pomoc przede wszystkim znanego i powszechnie szanowanego i lubianego Bubby... Witaj bracie ponownie we wrestlingowym światku!!!... (mega cheer i chanty Bubba! Bubba!) ... Widać, że przerwa jaką miałeś i odpoczynek od wrestlingowego zgiełku nie odbiła się na Twoim toku myślenia i sposobie bycia. Podoba mi się to, zwłaszcza w dobie ogólnego zła i demoralizacji 90% rosteru. Niewiele wrestlerów godnych szacunku pozostało, ale cieszę się, że Ciebie można do nich zaliczyć. W ten sposób wyciągam do Ciebie dłoń i chylę czoła eks-mistrzowi (Jupek lekko się kłania, a publika ponawia chanty Bubba!, Bubba!)... Niemniej jednak, chciałbym Cię ostrzec, że dzisiejsze EWF jest nadal zatracone w dawnych wartościach fair play i trzeba uważać na każdym kroku... Trzeba uważać na to z kim się rozmawia, z kim się zadaje i z kim się trzyma... Stwierdzam jednak głośno i wyraźnie, jasno i klarownie... Na mnie możesz liczyć... Nie za to, że miałeś fantastyczną akcję „STOP” na ostatniej gali, nie za to, że publiczność Cię uwielbia, co jest dobrą wróżbą, w końcu nie za to, że dołączyłeś do rosteru w chwili wchłonięcia HVW przez EWF i nie wiesz, co się dookoła Ciebie dzieje... Możesz na mnie liczyć dlatego, że mam do Ciebie ogromny szacunek, podziwiam Twoje umiejętności i jesteś wartościowym człowiekiem... ja takie rzeczy widzę i doceniam...

 

Ponownie wzmógł się ogromny cheer...

 

Jan Kowalski: Szlachetny człowiek. Potwierdza swoją przynależność do grupy najmniej dotkniętych przez postęp cywilizacji, w której liczy się tylko pogoń za pieniądzem.

 

Tony Hogański: Dotknięty to on niedługo zostanie przez mistrza Szakala i jego świtę.

 

Jan Kowalski: Nie rozumiem Tony.

 

Tony Hogański: Tak go podotykają, że zbliżającą się starość spędzi w szpitalu.

 

Jupiter: Jednak moja przygoda nie kończy się wraz z ostatnią galą. Już na kolejnej, będę miał możliwość udowodnić kolejnemu zawodnikowi, co oznacza zmierzyć się i stanąć oko w oko z champem... Mamoru... o Tobie mowa... Określasz siebie mianem króla, monarchy który ma władzę, koronę na głowie i berło w dłoni... Powiedz mi łaskawie, jakim prawem możesz się tak nazywać? Wiesz, co w ogóle oznacza tytuł króla? Król jest to osoba sprawująca władzę w państwie o ustroju monarchicznym... posiadasz taki urząd królu? Czy masz podwładnych pod sobą? Wydajesz rozkazy? Czynisz dobro, aby ludziom w Twoim kraju żyło się lepiej?... Coś mi się nie wydaje mistrzu... Masz swój świat, swoje psychodeliczne wymysły wyobraźni – nie wnikam, nie obchodzi mnie to... Ale na miłość boską przestań tak się obnosić z tym wszystkim! Królem można nazwać też kogoś, kto posiada coś, co jest najważniejsze na danym obszarze, w danej dziedzinie... Elvis był królem rock and rolla, Michael Jackson królem popu, a Bazyliszek królem węży... Czy Ty możesz się czymś takim pochwalić?... Otóż też nie... I tutaj mogę bez pardonu stwierdzić, że koło króla to Ty nawet nie stałeś... haha... Ale, ale.... Patrzcie kochani, jakie to nasz król ma szczęście... Co za niezwykły zbieg okoliczności powstał w tym tumulcie nieprzewidzianych wydarzeń... Otóż Mamoru... Staniesz w ringu nie jako król, lecz staniesz w ringu z... królem!!!.... tak Mamoru... Dostaniesz lekcję manier i pokory od samego króla tej federacji jakim jestem obecnie JA!!!... Mam tytuł, najważniejszy tytuł w tej federacji, cel i dążenie wielu zapaśników... Ja coś posiadam... Ty nie... ja jestem królem... Ty się tylko za niego uważasz... Teraz musisz uważać w ringu, bo obiecuję, taryfy ulgowej nie będzie... Jest to Twoje drugie podejście we wrestlingowym świecie. Pierwsze było HVW, ale tam nic nie osiągnąłeś znaczącego... Drugie to EWF... I tutaj również nie liczyłbym na zbyt wiele, a już na pewno nie na zbliżającej się gali... Wyraźnie i żenująco przedkładasz swoją troskę o własną pozycję króla, ale niestety nie króla ringu... Nie ukrywam i przyznaję. Potencjał posiadasz. Niestety jednak nie potrafisz go urzeczywistnić i wykorzystać. Może kiedyś, w przyszłości będą z Ciebie ludzie, lecz na chwilę obecną, póki żyjesz w nietrzeźwym myśleniu i przekonaniu bycia wyimaginowanym królem, tak naprawdę jesteś nikim i będziesz musiał się jeszcze dużo nauczyć... Pierwsza lekcja już niedługo... Tutaj w tym ringu na zielonogórskiej ziemi... Nauczyciel? Jedyny Król ringu – niekwestionowany mistrz i jedyny formalny champ w EWF – JUPITER!!!! (mega cheer)... Dokładnie... jedyny i niekwestionowany...

 

Tony Hogański: Teraz to on mnie normalnie rozśmieszył. Król ringu... Ma poczucie humoru mimo swojego wieku.

 

Jan Kowalski: Nie widzę tu nic śmiesznego Tony. Mamoru uważa się za króla, a Jupiter nim jest.

 

Tony Hogański: Janku i Ty Brutusie przeciwko mnie?

 

Jan Kowalski: Ostatnio miewasz nieopanowane ataki przebłysków inteligencji.

 

Tony Hogański: Tostery są inteligentne.

 

Jupiter wszedł na liny i usiadł na nie, mówiąc dalej:

 

Jupiter: Niestety zarząd EWF prowadzi grę, która mi się ewidentnie nie podoba. Wiem, że ta gra prowadzona z waszej strony ma jeden scenariusz, w którym to wy macie władzę i wy robicie co chcecie. Jest to taki podstawowy, bazujący na waszej typowej logice plan, gdzie władacie EWF przy okazji wchłaniając i doszczętnie niszcząc wszystko co było i jest związane ze starą federacją HVW... HVW jest dla was przeszłością, do której nie chcecie wracać... Dlaczego się pytam?... Otóż odpowiedź jest prosta... Tamta federacja wychowała wielu młodych i utalentowanych wrestlerów, wyłoniła nowych mistrzów, miała niepowtarzalny przyjazny dla otoczenia klimat, który wy chcecie stłamsić i odrzucić w niebyt. Boicie się... Boicie się zmian, które są nieuniknione jak postęp w cywilizacji, boicie się, że pewnego dnia stracicie to co tak pieczołowicie budowaliście... Mroczną atmosferę śmierdząca protekcją, znajomościami i robieniem wszystkiego, co wam się żywnie podoba... Psycho One, The Backstabber, Kraven, Yamoto Konoe i inni, wychowani w tej nietuzinkowej atmosferze nieudacznicy życiowi, boją się stracić swoją pozycję w federacji i możliwość występowania na gali w czasie najlepszej oglądalności w telewizji. Popularność, granie ostrych i bezwarunkowych palantów, którzy zachłysnęli się pieniędzmi, złotymi łańcuchami na szyjach, samochodami z najwyższych półek i plikiem pięknych, wpół roznegliżowanych kobiet u boku niczym z najnowszych teledysków raperskich, to dla nich esencja życia... Wszyscy jesteście zatraceni w dawnych wartościach, które niegdyś kierowały życiem uczciwego i normalnego człowieka... Miłość, przyjaźń, zaufanie... Czy u któregoś z was to znajdę? Oczywiście, że nie... Mamy śmieszne związki typu Psycho & Scy... Jest to jednak typowy przykład bytowania dla swojej korzyści... Jeden drugiemu pomoże ,ale tylko coś za coś się liczy... Niepowiedziane jest, że jeden od drugiego się jutro czasem nieoczekiwanie odwróci... Tak jak to już robił Stabber czy Vaclav.... U was nie ma takiego czegoś jak przyjaźń... Jest znajomość... bardzo luźna i nietrwała... Takie było całe EWF. Pamiętam jak walczyłem kiedyś w tej federacji i próbowano też ze mnie zrobić takiego chłopca na posyłki. Coś na zasadzie „pomóż nam, to może będziesz miał szansę na pas”... Pamiętam do dziś, jak chcieli mnie skłócić z moim niegdysiejszym przyjacielem Mind Mowerem... Nie dali rady... Kiedyś pokrzyżowałem im też plany zdobywając FTW Title... i pamiętacie co zrobili?? Odebrali mi go... Nieuczciwie, bezzasadnie i po chamsku... Dlaczego to zrobili? Bo federacja była zawieszona? Takie były niby powody... Teraz się pytam jasno i wyraźnie!!! Gdzie ta sprawiedliwość? Przecież ta federacja była zawieszona ponownie!!! Ale jednak patrzę w kartę i co? I nadal mamy tych samych mistrzów! Do jasnej cholery pytam się: Jak to jest możliwe?? Dlaczego nikt się nie kwapi do zrobienia coś w tym kierunku i odebrania tytułów obecnym właścicielom??? Dlaczego Kraven jest champem mimo iż nie bronił pasa tak długo??????... Nie ma sprawiedliwości... Ale będzie... Duch doskonałej federacji jaką była High Voltage Wrestling nie umarł, a ja go zakorzenię tutaj, w nędznej i śmierdzącej federacji EWF, którą rządzą tchórzliwe szczury... I oto moje pierwsze żądanie...

 

Jan Kowalski: Możesz przestać szeleścić tymi cukierkami? Tutaj dzieją się naprawdę ciekawe rzeczy. Jupiter wysuwa jakieś żądania w stronę zarządu!

 

Tony Hogański (nic nie odpowidając i mlaskając przy konsumpcji cukierka): ..................

 

Jan Kowalski (szturchając Tonego w rękę): Tony, Tony!!!

 

Tony Hogański (wyciąga słuchawki z uszów): Czego chcesz Janku?

 

Jan Kowalski: Dlaczego zamiast słuchać Jupitera, słuchasz mp3 playera?

 

Tony Hogański: Ale rym Ci wyszedł Janku! Jednak wolę dupę w dzbanku!

 

Jupiter poprawił się nieco, oparł wygodniej o liny i powiedział: Otóż wielkie szanowne szefostwo Extreme Wrestling Federation... Szanowna Senioritko Esmeraldo, wielki imperatorze Feliksie kij wie którym tam, Panie towarzyszu i honorowy dawco krwi Szakalku... Żądam pozbawienia tej ruskiej mendy Kravena pasa EWF World Title!!!! Jako champ federacji wchłoniętej przez wasz twór, kategorycznie żądam posunięć szybkich i efektywnych w tym kierunku... Champ może być tylko jeden i w tej chwili to ja nim jestem panowie... Jeśli chcecie dawać jakieś tytuły tej komunistycznej parszywiźnie, nadajcie mu tytuł doktora honoriskauza waszej szkółki kręglowej na Kubie... World Title może być tylko jeden, a prawowitym właścicielem tego tytułu jestem ja!!!!!!!! (mega cheer publiki) Wchłonęliście federację wraz z całym rosterem, nazwami tag teamów, prawami do wykorzystywania wizerunku zawodników w mediach, przejęliście też obowiązki i prawa do pielęgnacji tytułów należnych mistrzom HVW... Teraz głównym tytułem w federacji jest HVW World Title, a to ja jestem jego właścicielem... Pas EWF powinien przestać w ogóle istnieć... No chyba, że pójdziecie po rozumy do tych waszych łbów i dacie go po prostu mnie... Osobie, której ten tytuł się należy i osobie, która ma do tego tytułu największe i jedyne obecnie prawa!!! Jeżeli natomiast zrobicie jak zawsze, czyli będziecie olewać wszelkie roszczenia osób niepożądanych przez was, to będzie wojna, w której będę wam uprzykrzał życie tak długo, aż nie spełnicie tego, czego oczekuję!!!

 

Jan Kowalski: No to szykuje się nam prawdziwa Rewolucja w EWF.

 

Tony Hogański: Janku. Przecież za to co Juppozar gada, zostanie szybciej zwolniony z federacji niż ja obalę flaszkę z Psycho.

 

Jan Kowalski: Nie wydaje mi się abyś w tym momencie rozumiał o co chodzi.

 

Tony Hogański: Tostery rozumieją jak chcą.

 

Wtem gaśnie światło i z głośników uderza „Stratovarius- The Kiss of Judas”. Na telebimach pokazują się hasła "Venomus" i "Fell my Venom" w zielonym kolorze, a na arenie zaczynają wirować snopy świtała i laserów. Publika nie wie jak zareagować. Niektórzy krzyczą, inni buczą, jeszcze inni nie wykazują większych emocji. Po solówce gitarowej theme'u światła się zapalają, a przy wejściu... nikogo nie ma. Jupiter z ciekawością patrzy, ludzie wychylają się aby dostrzec cokolwiek, a filmiki z udziałem Venomusa na telebimie gasną.

 

Tony Hogański: To ten malowany równouprawniony.

 

Jan Kowalski: Venomus. Wychowanek federacji High Voltage Wrestling.

 

Tony Hogański: Czego on tu chce? Make upy z Avonu sprzedają w pobliżu?

 

Jan Kowalski: Jak będziesz taki sprytny i przyciszysz się na chwilę, to się zapewne dowiemy.

 

Tony Hogański: Tostery są sprytne.

 

Po chwili wyczekiwania, wielki biały snop światła padł na górną część hali nad telebimem. Naszym oczom realizator pokazał teraz siedzącą na metalowej rurze postać, ubraną w czarne spodnie i czarną bezrękawną koszulkę z zielonym napisem "Feel my Venom”, a na lewym ramieniu dumnie wisiał Pro Pain Title To był Venomus. Podstawił mikrofon z ręką pod usta, nad którymi wokół oczodołów wymalowane były ośmioramienne czarne gwiazdy z zielonymi obwódkami i powiedział:

 

Venomus: Sam nic nie zdziałasz Jupiterze. Tutaj nie wieje urzędniczą nudą. Zabawy, pojedynki, romanse takich typów jak Vaclav i Izzy Nielsen, to podstawowe sceny dramatu, który rozgrywa się na naszych oczach w tej zdewastowanej przez niepowołanych ludzi federacji. Ja mam dylemat osobisty, ale nie chcę zgrywać bohatera tragicznego. Mi w tej chwili przychodzi balansować między ultrazgorszonym EWF, a bronieniem dawnych wartości mojej rodzimej federacji HVW... Wybieram to drugie. Zdobyłem tam to oto cudeńko (pokazuje na Pro Pain Title) i mam zamiar dalej pielęgnować tradycje związane z tamtą organizacją. Nie chcę, aby ktoś inny posiadał ten tytuł, lub nie daj boże, tytuł ten został unicestwiony i zepchnięty w dalszy kąt przez EWF Hardcore Title. Byłyby to pierwsze oznaki zewuefowania nas... Oryginalnych wrestlerów, którzy wychowali się i wszystkiego nauczyli w HVW... Wiem Jupiterze, że i Ty również nie chcesz doprowadzić do zakończenia bytu przez Twój pas. Także wnioski nasuwają się jedne i te same... Mamy ten sam cel, prezentujemy podobne wartości... Jesteś wrestlerem, który potrafi zjednać sobie przyjaciół i potrafi wrzucić ducha w sprawę, która jest tego warta. Nie jesteś wychowankiem HVW, co gorsza, na deskach EWF występowałeś już wtedy, kiedy ja jeszcze uczyłem się Twierdzenia Pitagorasa na matematyce w szkole. Ale kochasz wrestling... Tak jak ja... Zawsze kochałem wrestling... Oglądałem Cię w telewizji i pamiętam do dziś, jak starałem się wykonywać Extra Deathkick na kolegach w szkole... Udało mi się dostać po latach ciężkiej pracy w szeregi najlepszych zawodników. Zdobyłem tytuł, a teraz nie chcę stracić tego, na co tak ciężko harowałem... Doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie tylko ja mam podobne poglądy... Są też zawodnicy, którzy chcieliby aby HVW nie zginęło i przetrwało, tak jak Polska podczas 123 lata zaborów. Ale potrzebny jest ktoś, kto nas poprowadzi, kto będzie mentorem tego przedsięwzięcia... Jupiterze, Ty się do tego nadajesz jako nasz niekwestionowany champ... poprowadź nas!

 

Tony Hogański: Oni się naprawdę zaczynają organizować. To już nie jest śmieszne. I na dodatek wiem już kto wysmarował ściany sprejem w szatni.

 

Jan Kowalski: EWF już od samego powrotu zaczyna nabierać tempa, a na ten akt wandalizmu nie masz dowodów Tony.

 

Tony Hogański: Nasz brodaty Felix przewraca się pewnie w tym momencie w grobie.

 

Jan Kowalski: Mamy nowego Felixa, który pewnie też jakoś zareaguje na tą sytuację.

 

Tony Hogański: Ale on nie ma brody.

 

Jupiter z uwagą wysłuchał Venomusa. Chciał coś powiedzieć, jednak przerwało mu kolejne przygaszenie świateł. Tym razem z głośników zaczęło wydobywać się "Chałupy welcome to" Zbigniewa Wodeckiego, a spod FelixTronu przy wielkim cheerze publiczności wyszedł Chris „More” Attitude, ubrany w hawajską koszulę, spodnie typu bermudki i sandały. W ręku trzymał mikrofon i wolnym krokiem zaczął zmierzać w stronę ringu i uśmiechniętego Jupitera. Chris pozdrawiając publikę wturlał się na ring i podszedł do Jupitera ściskając mu dłoń.

 

Chris: Kocham wrestling, ale szczerze przyznam. Nie podoba mi się to, co te typki wyprawiają (Chris pokazuje palcem na Venomusa). Aby uprawiać ten szlachetny sport i dalej chlubić wyższą kulturę wrestlingu, nie potrzebne są nam jakieś konszachty, wojny z zarządami i kultowanie tradycji z nieistniejących już federacji. Jak już wcześniej mówiłem, nie ważne gdzie się walczy. EWF, HVW, AWF, PSX... To są tylko trzy literki, które nic nie znaczą. Wszędzie można walczyć i piąć się w górę. Przecież Ty już walczyłeś na deskach EWF... Po co Ci kolejna wojna? Kolejne starcia w chorej idei obrony tradycji HVW? Tego tworu już nie ma... Powtarzam... NIE MA... i nie będzie. Jest za to EWF i możemy razem robić tutaj to, co rozpoczęliśmy w HVW. Masz pas, jesteś champem i możesz to udowodnić w czysty, nieskazitelny sposób na tych deskach. Chcesz EWF World Title? To wyzwij ruskiego do pojedynku, a nie stawiaj żądania o zmianę właściciela pasa. Wiem, że stać Cię na pokonanie go, bo w tej chwili jesteś w życiowej formie i jesteś jednym z najlepszych w federacji. Jesteś w końcu champem Jupek, nie zapominaj o tym, a razem tworzymy Revolution...

 

Jupiter: Chris ciężko jest podejmować jakiekolwiek decyzje w tym momencie. Widzisz... Jak zauważyłeś, walczyłem tu już kiedyś i wiem jak tu się postępuje z wrestlerami, którzy nic nie znaczą. Mroczna atmosfera, niezrozumiałe decyzje i samowolka, to domeny firmowe tej federacji. Nie chciałbym, aby cała idea zaszczepiona w HVW, poszła w zapomnienie. Ciężko będzie Ci to zrozumieć Chris, bo nie poczułeś tego na własnej skórze. Revolution dalej istnieje, ale pomyśl, iż teraz jest właśnie moment w którym można rozpocząć prawdziwą rewolucję, obracając wszystko w EWF do góry nogami. Można walczyć w imię zasad, prawdziwych zasad wrestlingu, ale można kierować się nimi walcząc w imię czegoś. Tym czymś jest sportowy duch zdrowej rywalizacji, która miała początek pod rządami Piotra Balickiego. Tacy ludzie jak on (pokazuje na Venomusa), są młodym narybkiem, który nie może zostać zatracony przez obecne władze, bo mogą przeszkadzać młody talentom z rozwojowych federacji EWF. Trzeba im pomóc, trzeba wskazać drogę jak walczyć i co robić aby nie zginąć. Trzeba ich nauczyć wielu rzeczy...

 

Wtem zgasło światło, a z głośników zaczęło wydobywać się nieznane nikomu „Houston Calls - Elephant And Castle”.... Światło szybko zapaliło się ponownie, a spod FelixTronu wybiegło już nie dwóch, a trzech ubranych na czarno i zamaskowanych gości z puszkami czarnej farby w spreju.

 

Jan Kowlaski: Chyba się pomyliłeś Tony. Teraz widzimy kto jest odpowiedzialny za czarną robotę na zapleczu.

 

Tony Hogański: Tostery się nie mylą. Po prostu podjąłem niewłaściwy trop.

 

Jeden z nich zaczął malować „HVW” wokół Felixtronu wspinając się po rusztowaniach, a pozostała dwójka podbiegła do stolika komentatorskiego i szybkimi psssssyt, psssssyt, psssssyt wymalowali stół – narzędzie pracy Janka i Tostera.

 

Tony Hogański: To jest bezczelność! Ja o tym doniosę!

 

Jan Kowalski: Panowie lekka przesada. Uważajcie na moją marynarkę!

 

Tony Hogański: Ja się dowiem coście za jedni! I doniosę o tym mistrzowi Szakalowi!!!

 

Jupiter i Chris stali na ringu patrząc na delikwentów z lekkim zdziwieniem i niedowierzaniem, Venomus z góry uśmiechał się złowieszczo, a publika stała osłupiona przebiegiem wypadków...

 

Transmisja się w tym momencie urwała...

53541565549537ccb6a05f.jpg

  • Odpowiedzi 23
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Juppozo

    9

  • mu

    7

  • Ja Myung Agissi

    3

  • Scythe

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

że było to biuro niedawnego prezesa nieistniejącej już federacji High Voltage Wrestling Vlada Biggmaczyńkiego...

 

Błąd. Prezesem był Balicki :)

 

Poza tym błędem bardzo dobry RP, interesujący speech, przedstawiający stanowisko panującego HVW Championa. Z Jupiterem na pokładzie łatwiej będzie walczyć o pamięć HVW:)


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Muszę przyznać Jupek że tekstami komentatorów znacząco poprawiłeś mu humor :) Dobry pomysł z trzema zamaskowanymi typkami, mam nadzieję że ten wątek jeszcze się rozwinie. Ogólnie b.dobry RP :)

8363302634890420816486.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No cóż to będzie moja druga przegrana pod rząd.

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Błąd. Prezesem był Balicki :)

 

patrz nawet nie skumałem... :???: mój błąd :oops:

 

Ogólnie b.dobry RP :)

 

dzięki wielkie :D

 

No cóż to będzie moja druga przegrana pod rząd.

 

Bez przesady. Wierzę w Ciebie :D

53541565549537ccb6a05f.jpg


  • Posty:  593
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Erpozka na poziomie, very good. Wybór nie będzie łatwy ale jednak obstawiam Juppoza.

 

Tylko troszkę dałeś do wiwatu tym good boy'ostwem. :D Normalnie Ven zapatrzony w ciebie jak w obrazek..

 

No i ten mój złowieszczy uśmieszek...Jest coś o czym nie wiem? :lol:

nWo 4 life!

Just 2 sweet!

861576481480fa62cbd549.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po pierwsze:

 

The Champ is not here...the Champ is right here -----------> (w tym miejscu w Twojej wyobraźni stoję ja :twisted: )

 

Dobra erpoza, o wieeeeele lepsza, niż poprzednia! Tylko jeden mały szkopuł :D Jak na moje znowu można było trochę okroić speech skierowany do całej reszty wrestlerów kosztem większej ilości "pojazdów" na Mamoru 8) W każdym razie, solidne RP, + za wykonaną robotę!

 

Dostaniesz lekcję manier i pokory od samego króla tej federacji jakim jestem obecnie JA!!!...

 

odważne stwierdzenie :D Wiesz, że to do czegoś zobowiązuje, dziadku? :twisted:

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The Champ is not here...the Champ is right here -----------> (w tym miejscu w Twojej wyobraźni stoję ja )

 

promo Ceny i Jericho jak w morde strzelił...

 

a tak na poważnie...

 

ak na moje znowu można było trochę okroić speech skierowany do całej reszty wrestlerów kosztem większej ilości "pojazdów" na Mamoru

 

właśnie to mnie zdziwiło :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Scythe napisał/a:

The Champ is not here...the Champ is right here -----------> (w tym miejscu w Twojej wyobraźni stoję ja )

 

 

promo Ceny i Jericho jak w morde strzelił...

 

a myślałem, że już nikt nie ogląda WWE :D

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  1 864
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.01.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a myślałem, że już nikt nie ogląda WWE

 

a co oglądliśmy w poniedziałek w nocy :D ?

 

Zapomniałem dodać w poprzednim poscie, że erp jest napisany rzeczywiście bardzo solidnie, jest oczywiście obszerny i wyczerpujący. Widać jednak jedną konkluzję - co main eventer to main eventer. :)

EWF, III Oddział Kancelarii Osobistej Jego Imperatorskiej Mości.

Cultured Society|The Princess of Attitude.

I love the whisper of Attitude <3.

3926129444e3b08a90b45e.jpg


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chłopaki... Wydarzenia w EWF biegną nie tylko tokiem walki Jupek-Mamoru... Nie mam z nim feudu tylko walkę, a wszystko idzie w kierunku wydarzeń w RP. Dlatego część RP poświęcona również innym wydarzeniom... Nie chciałem z niczego rezygnować, nie chciałem też aby RP był za długi, bo to męczy... :D

I dzięki za pochwały :D

 

odważne stwierdzenie Wiesz, że to do czegoś zobowiązuje, dziadku?

 

hehe... no wiem... i nie boję się założyć tego na barki :twisted:

 

The Champ is not here...the Champ is right here -----------> (w tym miejscu w Twojej wyobraźni stoję ja )

 

Hehe nie widzę Cię :D Coś za małą wyobraźnię mam chyba :twisted:

53541565549537ccb6a05f.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Hehe nie widzę Cię :D Coś za małą wyobraźnię mam chyba :twisted:

 

czyżby ? a Twój słynny catch, ludziska !! :twisted: pozatym :

 

i nie boję się założyć tego na barki :twisted:

 

jakim cudem umiesz se to wyobrazić !? :lol:

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

czyżby ? a Twój słynny catch, ludziska !!

 

Ten słynny catch jest stary jak węgiel i się dziwnie przyjął. Gdybym go teraz odrzucił i tak by to za mną łaziło :twisted:

 

jakim cudem umiesz se to wyobrazić !?

 

Hehe... widzisz... jak chcę to potrafię :twisted:

53541565549537ccb6a05f.jpg


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ten słynny catch jest stary jak węgiel

 

napisałbym raczej ' stary jak jupiter ' . :twisted:

 

jak chcę to potrafię :twisted:

 

mam rozumieć , że nigdy nie chciałeś ze mną wygrać , panie angol !? 8)

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mam rozumieć , że nigdy nie chciałeś ze mną wygrać , panie angol !?

 

Chciałem byc miły... w końcu musiałem podbudować Twoje samopoczucie, abyś nie odszedł :twisted:

53541565549537ccb6a05f.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...